Połącz się z nami

News Chicago

Dziurawy budżet Chicago na 2026 rok wejdzie w życie bez podpisu burmistrza

Opublikowano

dnia

Burmistrz Chicago Brandon Johnson ogłosił we wtorek, że nie podpisze, ale również nie zawetuje uchwalonego przez Radę Miasta budżetu na 2026 r. o wartości 16,6 mld dol. Tym samym plan finansowy wejdzie w życie 1 stycznia, zaledwie siedem dni przed ustawowym terminem i bez największego elementu programu Johnsona — podatku od dużych firm liczonego od pracownika (head tax).

Decyzja burmistrza natychmiast zapobiegła ryzyku najpoważniejszego kryzysu fiskalnego w mieście od ponad czterech dekad. „W tej chwili nie dodam ryzyka związanego z potencjalnym zamknięciem rządu do obaw, z którymi mierzą się mieszkańcy Chicago” – powiedział Brandon Johnson.

Budżet wchodzi w życie, ale miasto wciąż ma ponad 163 mln USD deficytu

Zdaniem Johnsona oraz szefów miejskich finansów uchwalony budżet pozostawia deficyt przekraczający 163 mln dolarów, a miasto „może mieć problem z opłaceniem styczniowych zobowiązań”. Burmistrz odpowiedział na to dwoma zarządzeniami wykonawczymi, które:

  1. zakazują sprzedaży miejskiego długu medycznego prywatnym firmom,
  2. ograniczają możliwość przekraczania budżetu nadgodzin w Chicago Police Department, nakazując komendantowi wystąpienie o zgodę Rady Miasta i burmistrza, jeśli wydatki miałyby przekroczyć 200 mln dolarów

Cios w program burmistrza. Podatek od dużych firm znika z agendy

Uchwalenie budżetu wbrew burmistrzowi oznacza, że jego kluczowe zobowiązanie wyborcze – podatkowanie największych przedsiębiorstw w celu finansowania programów dla klasy pracującej i młodzieży na West i South Side – praktycznie upada.

Brandon Johnson przyznał, że nie ma większości w Radzie Miasta, ale twierdził, że jego propozycje „mają poparcie mieszkańców”. Tymczasem burmistrzowi sprzeciwiła się część jego własnych sojuszników, w tym członkowie Progressive Caucus i Black Caucus.

Co przewiduje budżet?

Budżet zakłada ponad 473 mln dol. nowych podatków i znaczące zmiany w polityce miejskiej. Obejmują one m.in.:

  • 15-centową opłatę za każdą torbę papierową lub plastikową (wzrost z 10 centów).
  • 1,5% wzrost podatku na alkohol sprzedawany w sklepach.
  • Wyższe opłaty za przejazdy Uber/Lyft do i z rozszerzonej strefy downtown.
  • Nowy podatek od dóbr cyfrowych (software, usługi chmurowe) – wzrost z 11% do 15%, co ma przynieść 415,2 mln dol. (określany przez burmistrza jako „podatek na big tech”).
  • Podatek dla platform społecznościowych50 centów miesięcznie za każdego aktywnego użytkownika powyżej 100 tys., co ma wygenerować 31 mln dolarów, przeznaczonych na miejskie ośrodki zdrowia psychicznego (prawdopodobne batalie sądowe).

Sprzedaż i egzekwowanie miejskiego długu

  • Miasto chce ściągnąć 89 mln dolarów z zaległych rachunków za karetki, media i mandaty, sprzedając dług prywatnej firmie – Johnson blokuje sprzedaż długów medycznych.
  • Kolejne 113 mln dolarów ma pochodzić z intensywniejszej egzekucji istniejących należności.

Zmiany w życiu codziennym mieszkańców

  • Legalizacja video poker i automatów w każdym barze lub restauracji z koncesją alkoholową.
  • Wyższe podatki od podjazdów w centrum.
  • Wyższe podatki od alkoholu, od aplikacji transportowych oraz od oprogramowania.

Zadłużenie i inwestycje: Chicago po raz kolejny zwiększa emisję obligacji

Rada Miasta zatwierdziła również plan pożyczkowy wart 1,8 mld dol., z czego:

  • 166 mln dolarów pokryje zaległe podwyżki dla strażaków,
  • 283 mln dolarów sfinansuje rosnące koszty odszkodowań za nadużycia policji,
  • pozostałe środki przeznaczono na infrastrukturę, w tym:
    • 144,6 mln dolarów na naprawę mostów i wiaduktów,
    • 174 mln dolarów na zmianę nawierzchni ulic,
    • 173 mln dolarów na wymianę ołowianych przyłączy wodociągowych.

Miasto miało 10,6 mld dolarów długu zabezpieczonego podatkiem od nieruchomości i sprzedaży już na koniec 2024 r.

Podwyżka podatku od nieruchomości mimo zapowiedzi burmistrza

Budżet zwiększa także podatek od nieruchomości o 9,1 mln dolarów, aby wesprzeć Chicago Public Library i zapobiec likwidacji 69 wakatów. Johnson wcześniej deklarował, że zawetuje każdy plan podnoszący ten podatek, ale ostatecznie budżet przyjął milczącą zgodą.

Co dalej?

Brandon Johnson i cała Rada Miasta staną przed wyborcami za 15 miesięcy. Uchwalony budżet już teraz wywołuje silne napięcia polityczne: burmistrz zachował się jak strażnik stabilności, unikając shutdownu, ale utracił wpływ na kształt kluczowej polityki fiskalnej miasta, a część jego zaplecza politycznego przeszła na stronę opozycji.

Chicago wchodzi w 2026 r. z wysokimi podatkami, rosnącym długiem i poważnymi pytaniami o stabilność swoich finansów, pomimo dodatkowego zasilenia funduszy emerytalnych, które miało uchronić miasto przed kolejnym spadkiem ratingu.

Źródło: wttw
Foto: Rada Miasta Chicago, Chicago Mayor’s Office, YouTube

News Chicago

Chicago chce wstrzymać budowę nowych centrów danych na rok. Johnson proponuje moratorium

Opublikowano

dnia

Autor:

brandon-johnson

Burmistrz Chicago Brandon Johnson proponuje roczne moratorium na budowę nowych centrów danych w mieście. W tym czasie władze mają przygotować przepisy dotyczące lokalizacji takich obiektów, zużycia wody i energii oraz ich wpływu na jakość życia mieszkańców.

Propozycja pojawia się w czasie, gdy miasta i stany w całych Stanach Zjednoczonych dyskutują nad przyszłością centrów danych oraz regulacjami związanymi z szybkim rozwojem sztucznej inteligencji. Rosnąca liczba takich obiektów zwiększa zapotrzebowanie na energię i wodę, wywołując pytania o ich wpływ na lokalną infrastrukturę.

Brandon Johnson chce, aby moratorium dało czas powołanej przez niego grupie Data Centers Task Force na opracowanie rekomendacji dotyczących przyszłych inwestycji. Burmistrz podkreśla, że Chicago chce przyciągać innowacje, inwestycje i miejsca pracy, ale rozwój powinien odbywać się odpowiedzialnie oraz z poszanowaniem zdrowia, bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców.

Radny William Conway chce działać szybciej

Własne propozycje dotyczące centrów danych przedstawił również Radny 34. Okręgu William Conway. Jego plan przewiduje między innymi zakaz budowy takich obiektów w określonych częściach Chicago oraz stworzenie zasad zwiększających odpowiedzialność inwestorów wobec lokalnych społeczności.

Conway nie chce jednak czekać na raport grupy powołanej przez burmistrza. Uważa, że nowe zasady dotyczące rozwoju centrów danych powinny zostać wprowadzone wcześniej, zanim w Chicago rozpoczną się kolejne tego rodzaju inwestycje.

Dziesiątki centrów danych już działa w Chicago

W Chicago funkcjonuje obecnie od 39 do 55 centrów danych. Dalszy rozwój tego sektora sprawia, że coraz większego znaczenia nabierają kwestie dotyczące dostępności energii elektrycznej, zasobów wodnych oraz lokalizacji nowych obiektów.

Dyskusja nie ogranicza się do samego Chicago. Podobne spory dotyczące centrów danych toczą się również na przedmieściach, gdzie samorządy próbują określić, jak pogodzić nowe inwestycje technologiczne z możliwościami lokalnej infrastruktury.

Aurora już wprowadziła ograniczenia

W Aurorze IL obowiązywało wcześniej sześciomiesięczne moratorium dotyczące centrów danych. Po jego wygaśnięciu rada miasta przyjęła regulacje ograniczające zużycie wody i energii przez takie obiekty oraz określające miejsca, w których mogą być budowane.

Debacie towarzyszą również obawy dotyczące rachunków za energię. Organizacje konsumenckie, w tym Citizens Utility Board, wskazują, że duża liczba centrów danych działających w Illinois jest jednym z czynników przyczyniających się do wzrostu rachunków klientów ComEd.

Jeżeli propozycja Brandona Johnsona zostanie przyjęta, Chicago przez rok nie będzie zezwalać na budowę nowych centrów danych. W tym czasie miasto ma wypracować zasady, które określą warunki dalszego rozwoju tej szybko rosnącej części gospodarki technologicznej.

 

Źródło: nbc
Foto: Chicago Mayor’s Office, istock/business wire/
Czytaj dalej

News Chicago

Biblioteka Muzeum Polskiego w Ameryce serdecznie zaprasza na wieczór poezji ponownie odkrytej poetki Bronisławy Wolnik

Opublikowano

dnia

Autor:

Muzeum Polskie w Ameryce (MPA) wraz z Chicagowskim Oddziałem Fundacji Kościuszkowskiej serdecznie zapraszają na wieczór poezji zapomnianej polskiej poetki z Chicago, Bronisławy Wolnik.

Nowe, dwujęzyczne wydanie poezji The Poetry of Bernice Wolnik, Chicago’s Forgotten Polish Poet, zawiera jej wiersze publikowane w polskich mediach w Chicago w latach 30.

Poetka została zapomniana, ale jej wiersze zachowano w kruchym albumie wycinków przechowanych przez rodzinę. Wnuczka poetki, Ginger Wolnik, wskrzesiła tę poezję i przedstawi swoją własną drogę do ponownego okrycia osiągnięć babci.

Wiersze będą czytane po polsku przez Marię Zakrzewską, a po angielsku przez tłumaczkę, Joannę Radwańską-Williams. Serwowane będą lekkie przekąski.

Spotkanie odbędzie się w Sali Głównej MPA

Bezpłatny parking obok budynku Muzeum Polskiego w Ameryce. Wstęp wolny, dotacja $15 mile widziana.

Muzeum Polskie w Ameryce

Czytaj dalej

News Chicago

Floryda uderza w Pritzkera billboardami przy I-55. Cel: przyciągnąć firmy i mieszkańców Illinois

Opublikowano

dnia

Autor:

Florida Chamber of Commerce rozszerza swoją wielomilionową kampanię rekrutacyjną na Środkowy Zachód i tym razem kieruje ją bezpośrednio do Illinois. Przy Stevenson Expressway w Chicago pojawiły się dwa billboardy z wizerunkiem Gubernatora JB Pritzkera, którego organizacja określiła jako „wicelidera” w kategorii „Florida Economic Developer of the Year”. Kampania ma przekonywać mieszkańców i przedsiębiorców do przenoszenia się na Florydę.

Billboardy ustawiono tak, aby były widoczne dla kierowców jadących autostradą I-55 zarówno w stronę Chicago, jak i w przeciwnym kierunku. Na reklamach znajduje się zdjęcie JB Pritzkera oraz podziękowanie za miejsca pracy, które – według organizatorów kampanii – przenoszą się z Illinois na Florydę.

Prezes i dyrektor generalny Izby handlowej Florydy, Mark Wilson, podkreśla, że kampania nie ma mieć charakteru osobistego i jest wymierzona w politykę prowadzoną przez władze Illinois. Organizacja argumentuje, że podatki, bezpieczeństwo, regulacje oraz warunki prowadzenia działalności gospodarczej wpływają na decyzje mieszkańców i firm o zmianie stanu.

Floryda wskazuje na odpływ dochodów z Illinois

Florida Chamber twierdzi, że wybór Illinois jako kolejnego celu kampanii wynika z analizowanych przez nią danych. Organizacja podaje, że w ostatnich latach Floryda zwiększyła liczbę mieszkańców o około 1,9 miliona, podczas gdy Illinois odnotowało spadek liczby ludności.

Według danych przedstawianych w ramach kampanii w 2024 roku saldo migracji z Illinois na Florydę wyniosło 11 659 osób. Organizacja podaje również, że do Florydy przeniosło się z Illinois netto około 2,4 miliarda dolarów dochodu.

Izba Florydy określa Illinois jako drugi stan pod względem wielkości dochodu przenoszonego na Florydę.

Mark Wilson ocenia, że z Illinois wyjeżdża więcej firm, niż się do niego przenosi. Jego zdaniem jednym z powodów są wysokie podatki i koszty prowadzenia działalności, a także problemy związane z bezpieczeństwem w Chicago.

Przeprowadzka Citadel jednym z przykładów

Przykładem jest firma inwestycyjna Citadel, założoną przez miliardera Kena Griffina, która przeniosła swoją siedzibę do Miami. Szef Florida Chamber przekonuje, że kwestie bezpieczeństwa i obciążenia podatkowe mogą mieć wpływ na decyzje pracodawców.

Ken_Griffin

Ken Griffin

Wilson krytykuje również podnoszenie podatków osobom i przedsiębiorstwom inwestującym w produkcję oraz lokalne społeczności. Jego zdaniem polityka prowadzona w Illinois zmniejsza konkurencyjność stanu i podnosi koszty prowadzenia działalności.

Floryda chce firm produkcyjnych, lotniczych i technologicznych

Kampania nie jest skierowana wyłącznie do najbogatszych mieszkańców czy funduszy inwestycyjnych. Florida Chamber chce przyciągać z Illinois również przedsiębiorstwa z sektora zaawansowanej produkcji, lotnictwa oraz startupów technologicznych.

Wilson wskazuje zaawansowaną produkcję jako jeden z priorytetów gospodarczych Florydy. Podkreśla również, że stan posiada stanowisko chief manufacturing officer i zajmuje pierwsze miejsce w kraju pod względem nowych startupów biznesowych według danych przywoływanych przez organizację.

Florida Chamber chce w ten sposób przekonywać przedsiębiorców z Illinois, że na Florydzie mogą znaleźć korzystniejsze warunki do rozwijania nowych pomysłów i inwestycji.

Florida Chamber of Commerce mamdani

Chicago kolejnym etapem kampanii po Nowym Jorku

Billboardy w Chicago pojawiły się nieco ponad miesiąc po podobnej akcji przeprowadzonej przez organizację na Times Square w Nowym Jorku. W tamtej kampanii Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani został przez Florida Chamber nazwany „Florida Economic Developer of the Year”.

JB Pritzker otrzymał teraz od organizacji określenie „runner-up”, czyli drugiego w kolejności. Według Florida Chamber obie kampanie mają pokazywać, że polityka podatkowa i gospodarcza prowadzona przez władze innych stanów może zachęcać mieszkańców, przedsiębiorstwa i kapitał do przenoszenia się na Florydę.

Florida Chamber porównuje budżety i zadłużenie

Mark Wilson zwraca również uwagę na finanse obu stanów. Argumentuje, że Illinois ma znacznie mniej mieszkańców niż Floryda, a mimo to dysponuje większym budżetem w przeliczeniu na mieszkańca i wyższym zadłużeniem na osobę.

miami

Miami

Florida Chamber przedstawia swoją kampanię jako próbę rozpoczęcia dyskusji o konkurencyjności gospodarczej. Organizacja chce, aby władze Illinois przeanalizowały dane dotyczące migracji mieszkańców, przedsiębiorstw i dochodów oraz zastanowiły się nad zmianami w polityce gospodarczej.

Billboardy pozostaną przy I-55 tylko przez tydzień

Reklamy z wizerunkiem Pritzkera mają być wyświetlane przy Stevenson Expressway przez jeden tydzień. Sama kampania „Free Enterprise Florida” będzie jednak kontynuowana, a jej organizatorzy rozważają skierowanie podobnych działań do kolejnych stanów.

Wilson zaznacza jednocześnie, że szybki rozwój gospodarczy Florydy oznacza odpowiedzialność dla władz i przedsiębiorców. Jego zdaniem stan powinien unikać problemów, które Florida Chamber dostrzega obecnie w Illinois, Nowym Jorku i Kalifornii, oraz porównywać swoje wyniki przede wszystkim z własnym potencjałem.

Miami

Miami

Według prezesa Izby Handlowej Florydy celem kampanii jest zwrócenie uwagi mieszkańców innych stanów na różnice w polityce gospodarczej. Organizacja przedstawia Florydę jako miejsce konkurujące o nowych mieszkańców, przedsiębiorców, inwestycje i miejsca pracy.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Florida Chamber of Commerce, Citadel, istock/ablokhin/felixmizioznikov/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

grudzień 2025
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Popularne w tym miesiącu