Połącz się z nami

News USA

Styczniowa katastrofa lotnicza w Waszyngtonie: Zawinili kontroler i pilot śmigłowca

Opublikowano

dnia

katastrofa lotnicza nad waszyngtonem

W środę rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie przyznał, że działania kontrolera ruchu lotniczego oraz pilota wojskowego śmigłowca były jednym z czynników, które doprowadziły do zderzenia pasażerskiego odrzutowca z helikopterem Black Hawk w styczniu tego roku. W katastrofie zginęło 67 osób, co czyni ją najtragiczniejszym wypadkiem lotniczym na terytorium USA od ponad dwóch dekad.

Rząd przyznaje: złamano procedury, zawiodła czujność

W odpowiedzi na pierwszy pozew złożony przez rodzinę jednej z ofiar rząd USA potwierdził, że kontroler ruchu lotniczego naruszył procedury dotyczące separacji wizualnej, a piloci wojskowego Black Hawka „nie zachowali należytej czujności”, by prawidłowo ocenić odległość do lądującego samolotu American Airlines.

Oznacza to, że państwo amerykańskie ponosi co najmniej część odpowiedzialności za tragedię.

Jednocześnie w dokumentach wskazano, że także inni uczestnicy operacji lotniczej mogli mieć swój udział w doprowadzeniu do katastrofy — w tym piloci odrzutowca oraz linie American Airlines i PSA Airlines. Obie linie wnioskowały jednak o oddalenie pozwów.

Rząd USA podkreślił w swoim stanowisku, że nie uznaje zaniedbań ze strony Federalnej Administracji Lotnictwa FAA ani Armii, mimo że przyznaje się do naruszenia obowiązku należytej staranności.

Przebieg katastrofy i pierwsze ustalenia

Do zderzenia doszło podczas podejścia do lądowania na lotnisku Ronald Reagan National Airport w północnej Wirginii, tuż przy granicy z Waszyngtonem. Na pokładzie regionalnego samolotu American Airlines znajdowało się 60 pasażerów i cztery osoby załogi, a w helikopterze — trzech żołnierzy. Po zderzeniu co najmniej 28 ciał wydobyto z lodowatych wód rzeki Potomac.

Wstępne wyniki dochodzenia wskazują, że wojskowy Black Hawk leciał 78 stóp powyżej dopuszczalnego limitu wysokości, wynoszącego 200 stóp, na trasie, na której samoloty i śmigłowce poruszały się w minimalnym dystansie od siebie.

katastrofa lotnicza nad waszyngtonem

Grafika NTSB przedstawiająca trasy lotów

National Transportation Safety Board (NTSB) podała również, że FAA wielokrotnie ignorowała zagrożenia, mimo iż w ciągu trzech lat poprzedzających katastrofę doszło do 85 niebezpiecznych incydentów w tej przestrzeni powietrznej.

Krytyka procedur i pytania o działanie pilotów

Kontroler ruchu lotniczego dwukrotnie pytał pilotów Black Hawka, czy widzą lądujący samolot. Piloci potwierdzili, prosząc o zgodę na separację wizualną. FAA przyznała później, że kontrolerzy w Reagan National zbyt często opierali się na tej metodzie. Praktykę tę zakończono po wypadku.

Świadkowie na przesłuchaniach NTSB podnosili wątpliwości co do widoczności samolotu przez pilotów śmigłowca, którzy korzystali z gogli noktowizyjnych. Badania sugerują również, że piloci mogli nie zdawać sobie sprawy z rzeczywistej wysokości lotu, ponieważ wysokościomierz barometryczny wskazywał wartości o 80–100 stóp zaniżone w stosunku do danych z rejestratora lotu.

katastrofa lotnicza nad waszyngtonem

Rodziny ofiar oczekują pełnej odpowiedzialności

Pełnomocnik jednej z rodzin, Robert Clifford, podkreślił, że rząd przyznał się do „niepotrzebnej utraty życia”, wynikającej z błędów zarówno po stronie Armii, jak i FAA. Rodziny nadal pozostają głęboko pogrążone w żałobie.

American Airlines, choć odmówiły komentarza do najnowszego pisma rządu, w swojej wcześniejszej argumentacji przekonywały, że ich odpowiedzialność jest wtórna, a właściwe roszczenia powinny być kierowane wyłącznie przeciwko rządowi USA. Linie zapewniły, że od momentu wypadku wspierają bliskich ofiar.

Oczekiwanie na ostateczny raport NTSB

Pełny raport NTSB dotyczący przyczyn katastrofy ma zostać opublikowany na początku przyszłego roku. Już teraz wiadomo jednak, że skumulowane błędy proceduralne, niewystarczająca kontrola zagrożeń w przestrzeni powietrznej oraz błędy załogi obu statków powietrznych mogły stworzyć łańcuch zdarzeń prowadzący do tragedii.

W katastrofie zginęło wiele znanych osób, w tym grupa młodych łyżwiarzy figurowych wracających z zawodów w Wichita w stanie Kansas, ich trenerzy i rodzice, a także czterech związkowców – monterów instalacji z rejonu Waszyngtonu.

Źródło: baynews9
Foto: NTSB, U.S. Coast Guard,

News USA

Trump zapowiada twardą ochronę budynków federalnych podczas protestów

Opublikowano

dnia

Autor:

midway blitz

Prezydent Donald Trump ogłosił w sobotę, że władze federalne nie będą ingerować w protesty odbywające się w miastach i stanach rządzonych przez Demokratów, o ile lokalne władze same nie poproszą o pomoc. Jednocześnie zapowiedział zdecydowaną i bezkompromisową ochronę wszelkiej własności federalnej.

W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie Donald Trump poinformował, że polecił Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, aby agencje federalne nie angażowały się w reakcje na protesty i zamieszki w „źle zarządzanych miastach Demokratów”, dopóki władze tych jurysdykcji formalnie nie zwrócą się o wsparcie.

Jednocześnie prezydent podkreślił, że ochrona budynków i obiektów federalnych pozostaje absolutnym priorytetem.

Zapowiedział, że w przypadku ataków na takie miejsca służby federalne będą działać „bardzo potężnie”, aby je zabezpieczyć.

Kontekst tragicznych wydarzeń w Minnesocie

Oświadczenie prezydenta pojawiło się po serii dramatycznych incydentów związanych z działaniami imigracyjnymi w Minnesocie. W ostatnich tygodniach podczas protestów zginęły tam dwie osoby: Renee Good oraz Alex Pretti.

Śmiertelne interwencje federalnych funkcjonariuszy

Renee Good została zastrzelona 7 stycznia przez funkcjonariusza Immigration and Customs Enforcement ICE po tym, jak uderzyła go swoim SUV-em. Władze poinformowały, że agent doznał wówczas obrażeń wewnętrznych. Z kolei 24 stycznia funkcjonariusz Customs and Border Protection CBP śmiertelnie postrzelił Alexa Prettiego podczas gwałtownej konfrontacji z federalnymi agentami.

Nagrania i dochodzenie w sprawie Prettiego

Materiał wideo z miejsca zdarzenia pokazuje, że Pretti filmował działania służb telefonem i próbował interweniować, gdy jeden z funkcjonariuszy popchnął innego protestującego na ziemię. Sytuacja szybko przerodziła się w szarpaninę z udziałem kilku agentów, podczas której padły strzały.

Sprawa śmierci Prettiego jest obecnie przedmiotem federalnego dochodzenia w sprawie naruszenia praw obywatelskich.

renee-good-nagranie

Renee Good tuż przed śmiertelnym postrzeleniem przez agenta Jonathana Rossa, 7 stycznia, Minneapols

Dodatkowe informacje o wcześniejszych incydentach

Przedstawiciele rodziny Prettiego potwierdzili również, że kilka dni wcześniej brał on udział w innym zdarzeniu, podczas którego miał opluć pojazd i uszkodzić jego tylne światło. Po tym incydencie został obezwładniony przez zamaskowanych funkcjonariuszy federalnych.

Zapowiedź stanowczych reakcji

Donald Trump zapowiedział, że polecił funkcjonariuszom ICE i Straży Granicznej zachowywać się „bardzo stanowczo” w obronie obiektów federalnych. Podkreślił, że nie będzie tolerancji dla agresywnych zachowań wobec funkcjonariuszy ani niszczenia ich pojazdów.

alex-pretti

Alex Pretti

Groźba użycia wojska

Prezydent przypomniał także, że w razie potrzeby do ochrony mienia federalnego mogą zostać skierowane siły zbrojne. Jak zaznaczył, zarówno służby imigracyjne, straż graniczna, jak i wojsko mają być gotowe do „niezwykle twardych” działań w obronie własności federalnej.

Odpowiedzialność władz stanowych i lokalnych

Donald Trump podkreślił, że obowiązek ochrony obiektów federalnych spoczywa również na władzach stanowych i lokalnych. W jego ocenie to one w pierwszej kolejności powinny reagować na protesty i zamieszki, zanim zwrócą się o wsparcie do rządu federalnego.

 

Źródło: The Epoch Times
Foto: Paul Goyette, YouTube, United States Department of Veterans Affairs
Czytaj dalej

News USA

Władze USA odnalazły ponad 145 tys. dzieci migrantów uznawanych wcześniej za zaginione

Opublikowano

dnia

Autor:

Tom Homan

Amerykańskie władze poinformowały o odnalezieniu ponad 145 tysięcy nieletnich migrantów, którzy w poprzednich latach pozostawali poza kontrolą instytucji federalnych. Informację przekazał 30 stycznia Tom Homan, odpowiedzialny za kwestie graniczne, podkreślając, że działania poszukiwawcze są kontynuowane.

Poszukiwania prowadzone są przez Immigration and Customs Enforcement ICE we współpracy z FBI oraz Biurem ds. Przesiedleńców w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej. Celem operacji jest ustalenie losu ponad 300 tysięcy nieletnich, którzy jako dzieci bez opieki trafili do Stanów Zjednoczonych i zostali przekazani opiekunom bez odpowiedniej weryfikacji.

Jak zaznaczono, do tej pory udało się zlokalizować ponad 145 tysięcy dzieci, jednak nie ujawniono szczegółów dotyczących ich aktualnej sytuacji ani warunków, w jakich przebywają. Władze podkreślają, że priorytetem jest samo odnalezienie nieletnich oraz zapewnienie im bezpieczeństwa.

Śledztwo po raporcie inspektora generalnego

Działania są następstwem raportu opublikowanego w sierpniu 2024 roku przez biuro inspektora generalnego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego DHS. Dokument wykazał, że ponad 323 tysiące dzieci migrantów przebywały na terenie USA bez skutecznego nadzoru instytucji federalnych.

Braki w procedurach sądowych

Z raportu wynika, że do maja 2024 roku ponad 291 tysięcy nieletnich nie otrzymało nawet wezwania do stawienia się przed sądem imigracyjnym. Kolejne 32 tysiące dzieci takie wezwania otrzymały, lecz nie zgłosiły się na rozprawy.

Działania po zmianie administracji

Po objęciu urzędu przez nową administrację w styczniu ubiegłego roku uruchomiono intensywne działania mające na celu odnalezienie i monitorowanie losu dzieci. Już w grudniu federalne agencje informowały o zlokalizowaniu ponad 129 tysięcy nieletnich migrantów.

Ryzyko wykorzystywania i handlu ludźmi

Władze federalne alarmują, że znaczna część dzieci mogła paść ofiarą wykorzystywania, handlu ludźmi oraz pracy przymusowej. Według przedstawicieli administracji, część opiekunów, którym przekazano dzieci, miała być powiązana z przemytnikami lub przestępczością seksualną.

imigranci

Kontrole dobrostanu i wizyty domowe

W listopadzie ubiegłego roku ogłoszono uruchomienie programu kontroli dobrostanu, realizowanego wspólnie z policją stanową i lokalną. Obejmuje on wizyty domowe oraz bezpośrednie sprawdzanie sytuacji nawet 450 tysięcy dzieci, które wcześniej trafiły do nieweryfikowanych opiekunów.

Tysiące dzieci odnalezionych w terenie

W ramach tych działań, poprzez wizyty i kontrole „od drzwi do drzwi”, udało się już zlokalizować ponad 24 tysiące nieletnich. Władze podkreślają, że akcja ma charakter długofalowy i będzie kontynuowana do momentu odnalezienia wszystkich dzieci.

Administracja federalna deklaruje, że ochrona dzieci pozostaje jednym z jej głównych priorytetów. Współpraca agencji federalnych z władzami stanowymi i lokalnymi ma doprowadzić do pełnego wyjaśnienia losu zaginionych nieletnich oraz, tam gdzie to możliwe, do ich bezpiecznego połączenia z rodzinami.

 

Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Bad Bunny wykorzystał galę Grammy do ostrego wystąpienia przeciwko ICE

Opublikowano

dnia

Autor:

Bad Bunny

Podczas niedzielnej gali Grammy Bad Bunny zdecydowanie odniósł się do trwających w Stanach Zjednoczonych działań wobec imigrantów. Odbierając nagrodę za album „Debí Tirar Más Fotos” w kategorii música urbana, artysta publicznie potępił działalność federalnej agencji Immigration and Customs Enforcement ICE oraz wezwał do zakończenia obecnej ofensywy imigracyjnej.

Mocne słowa ze sceny

Zanim artysta podziękował za wyróżnienie, rozpoczął przemówienie od jednoznacznego hasła skierowanego przeciwko ICE. Podkreślił, że imigranci nie są „dzikusami, zwierzętami ani obcymi”, lecz ludźmi i Amerykanami. Jego słowa spotkały się z gromkimi brawami oraz owacją na stojąco ze strony publiczności zgromadzonej w hali.

W dalszej części wystąpienia Bad Bunny mówił o sile emocji, które narastają w czasach napięć społecznych. Zwrócił uwagę, że nienawiść potęguje się sama, a jedyną siłą zdolną ją przezwyciężyć jest miłość. Apelował o inny sposób walki o prawa i godność, oparty nie na agresji, lecz na solidarności, trosce o rodzinę i wspólnotę.

Reakcja w kontekście ogólnokrajowych protestów

Wystąpienie artysty zbiegło się w czasie z falą protestów przeciwko ICE, które w miniony weekend odbywały się w wielu miastach USA, w tym w Los Angeles, gdzie miała miejsce gala. Jego słowa wpisywały się w szerszą atmosferę sprzeciwu wobec polityki imigracyjnej, widoczną zarówno na ulicach, jak i na scenie muzycznej.

Wyraźny głos środowiska artystycznego

Bad Bunny nie był jedyną osobą, która podczas gali poruszyła temat imigracji. Inni artyści manifestowali swoje stanowisko poprzez symbole i wypowiedzi, podkreślając solidarność z imigrantami i sprzeciw wobec ich dehumanizacji. Wystąpienia te pokazały, że gala muzyczna stała się również przestrzenią dla ważnych społecznych deklaracji.

Artysta konsekwentny w swoich poglądach

31-letni muzyk od lat otwarcie wypowiada się na temat imigracji i polityki społecznej. W przeszłości podejmował decyzje artystyczne i biznesowe, które miały podkreślać jego sprzeciw wobec nalotów i działań wymierzonych w społeczności imigranckie. Jego niedzielne przemówienie było kolejnym elementem tej konsekwentnej postawy.

Muzyka i odpowiedzialność społeczna

Bad Bunny, wielokrotny laureat nagród Grammy i Latin Grammy, coraz częściej wykorzystuje swoją popularność nie tylko do promowania twórczości, lecz także do nagłaśniania spraw, które uznaje za fundamentalne.

Jego wystąpienie na gali Grammy pokazało, że dla części artystów scena pozostaje miejscem nie tylko celebracji sukcesu, ale także wyraźnego, emocjonalnego głosu w debacie publicznej.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Grammy’s
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

grudzień 2025
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu