Połącz się z nami

Kościół

25 lat Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” – żywego pomnika Jana Pawła II

Opublikowano

dnia

10 tysięcy absolwentów, ponad 250 milionów złotych przekazanych na stypendia, 25 lat działalności i stypendyści w każdej z ponad 40 diecezji – tak w liczbach wygląda dzieło, które powstało jako odpowiedź na apel św. Jana Pawła II. Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, obchodząca w 2025 roku jubileusz swojego istnienia, to wyjątkowa inicjatywa, której celem jest nie tylko wsparcie edukacyjne zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin, ale także wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich i wspólnotowych.

Odpowiedź na papieski apel

Fundacja została powołana decyzją Konferencji Episkopatu Polski 10 maja 2000 roku jako odpowiedź na słowa Papieża Polaka wypowiedziane podczas jego VII pielgrzymki do Ojczyzny w 1999 roku. Jan Paweł II przypominał wtedy, że „krzyk i wołanie biednych” domaga się konkretnych działań.

Inicjatorami fundacji byli m.in. bp Jan Chrapek i ks. Dariusz Kowalczyk, którzy od początku widzieli w niej nie tylko program stypendialny, ale także narzędzie przemiany społecznej i duchowej młodego pokolenia.

Stypendium to dopiero początek

Obecnie Fundacja działa we wszystkich diecezjach w Polsce. Programem stypendialnym objętych jest rocznie około 2 tys. uczniów i studentów, a ich liczba stale się utrzymuje dzięki regularnemu wsparciu darczyńców indywidualnych, instytucji i firm.

„Moja droga naukowa nabrała wyjątkowego wymiaru dzięki Fundacji ‘Dzieło Nowego Tysiąclecia’, z którą jestem związany od czasów szkoły średniej, Fundacja nie tylko udzieliła mi wsparcia finansowego, ale przede wszystkim zbudowała moją wiarę oraz poczucie wspólnoty” – mówi Bartłomiej Dziurczak, studiujący matematykę na AGH w Krakowie.

Wspólnota, która formuje i jednoczy

Młodzi otrzymują nie tylko wsparcie finansowe, ale także uczestniczą w letnich obozach formacyjnych, rekolekcjach i warsztatach. Tworzą wspólnotę, która z roku na rok wzmacnia się duchowo i społecznie, a wiele przyjaźni zawartych w czasie formacji przetrwało lata i przekłada się na dalsze wspólne inicjatywy w życiu dorosłym.

Na doświadczenie wspólnotowe zwraca też uwagę Katarzyna Stalmach, która studiuje prawo w Szkole Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie.

„Formacja i kontakt ze stypendystami sprawiają, że staję się lepszym człowiekiem. Kieruję się także nauczaniem św. Jana Pawła II. Bardzo podziwiam Jego cechy takie jak optymizm, poczucie humoru oraz umiejętności, takie jak dawanie nadziei i motywowanie do działania. Ogromnie się cieszę, że mogę wraz z innymi stypendystami być Żywym Pomnikiem tego niesamowitego człowieka” – zaznacza Katarzyna Stalmach.

Dzień Papieski – święto pamięci i solidarności

Fundacja to również organizator Dnia Papieskiego, który co roku przypomina o dziedzictwie Jana Pawła II. Podczas tego wydarzenia prowadzona jest ogólnopolska zbiórka na fundusz stypendialny. Do dziś zorganizowano już 24. edycje Dnia Papieskiego, a środki zebrane podczas kwest przekładają się bezpośrednio na rozwój programu.

Żywy pomnik nadziei

Obchodzony jubileusz 25-lecia to nie tylko moment podsumowań, ale również potwierdzenie, że Fundacja wypełnia duchowy testament św. Jana Pawła II. Promując solidarność, miłość społeczną i odpowiedzialność za bliźnich, ukazuje, że prawdziwy pomnik Papieża Polaka nie stoi gdzieś na placu, lecz żyje w sercach i działaniach młodych ludzi, którzy zmieniają świat na lepsze – od swojej rodziny, przez lokalne społeczności, aż po całe społeczeństwo.

Family News Service

 

Foto: Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia / Facebook

Kościół

Procesja w rocznicę Objawień Fatimskich Trójcowo, 13 września. Fot. Wojciech Adamski

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Oddał życie, ratując syna z zespołem Downa. Rusza kolejny etap procesu beatyfikacyjnego Toma Vander Woude

Opublikowano

dnia

Autor:

Tom Vander Woude

Diecezja Arlington w Wirginii podejmuje kolejny krok w sprawie wyniesienia na ołtarze Toma Vander Woude, ojca siedmiu synów, który w 2008 roku zginął, ratując najmłodszego z nich. Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec bez wahania ruszył mu na pomoc i zdołał uratować jego życie, sam jednak zginął.

Diecezja rozpoczyna gromadzenie informacji dotyczących życia i śmierci Toma Vander Woude, co stanowi jeden z pierwszych istotnych etapów kościelnego procesu prowadzącego do ewentualnego uznania świętości. Zbierane będą również jego pisma oraz dokumenty dotyczące jego życia.

Tom Vander Woude miał 66 lat, gdy 8 września 2008 roku doszło do tragicznego wypadku. Jego najmłodszy syn Joseph, będący wówczas nastolatkiem, wpadł do zbiornika na ścieki. Ojciec wszedł za nim do środka i wypychał chłopca w kierunku powierzchni, chroniąc go przed toksycznymi oparami.

Syn przeżył, ojca nie udało się uratować

Joseph został uratowany, ale jego ojciec zginął. Tom pozostawił żonę i siedmiu synów. Jego ostatni czyn z czasem stał się dla wielu katolików symbolem miłości ojca gotowego oddać własne życie za dziecko.

Historia Toma Vander Woude nie zakończyła się wraz z jego śmiercią. Katolicy przekonani o wyjątkowym charakterze jego życia i ofiary utworzyli Tom Vander Woude Guild, organizację działającą na rzecz rozpoczęcia i prowadzenia jego sprawy kanonizacyjnej.

W edykcie podpisanym przez biskupa Arlington, Michaela Burbidge’a podkreślono, że ostatni akt ofiarnej miłości Vander Woude był postrzegany jako zwieńczenie chrześcijańskiego życia naznaczonego wiarą, miłością, pokorą, męstwem i hojną służbą innym.

Diecezja zbiera informacje i dokumenty

Decyzja o rozpoczęciu tego etapu nastąpiła po otrzymaniu formalnej petycji od postulatora sprawy Waldery’ego Hilgemana. Diecezja zwraca się teraz o przekazanie wszystkich informacji, które mogą mieć znaczenie dla dalszego postępowania – zarówno przemawiających na korzyść sprawy, jak i mogących mieć wpływ na jej ocenę.

Biskup Michael Burbidge gromadzi także pisma pozostawione przez Vander Woude oraz dokumenty dotyczące jego osoby. Analiza materiałów ma pomóc Kościołowi w dokładnym poznaniu jego życia, wiary, postępowania i opinii, jaką cieszył się wśród ludzi.

Nie tylko jeden heroiczny czyn

Bp Burbidge podkreśla, że w życiu i śmierci Thomasa Vander Woude można dostrzec szczerą odpowiedź na chrześcijańskie wezwanie do świętości. Choć okoliczności jego śmierci były heroiczne, dla prowadzonej sprawy równie ważny jest sposób, w jaki wcześniej realizował swoje codzienne obowiązki.

Według biskupa historia męża i ojca pokazuje, że świętości należy szukać przede wszystkim w osobistej wierności każdego dnia oraz konsekwentnym odpowiadaniu Bogu w ramach własnego powołania i odpowiedzialności. Bp Burbidge przedstawił go jako człowieka świętego, wiernego, bezinteresownego i gotowego do poświęcenia, którego życie może być inspiracją dla innych.

„To właśnie robią święci. Pokazują nam, że my, zwyczajni i niedoskonali, możemy prowadzić heroiczne i święte życie” – powiedział Biskup Michael Burbidge.

To właśnie połączenie zwyczajnego życia rodzinnego z ostatecznym aktem poświęcenia jest jednym z najważniejszych elementów jego historii. Heroiczna śmierć ma być rozpatrywana w kontekście wcześniejszych lat życia i sposobu realizowania przez niego chrześcijańskiego powołania.

Syn Toma: „To ekscytujące i niezwykle pokorne doświadczenie”

Postęp w sprawie beatyfikacji z dużymi emocjami przyjął Chris Vander Woude, jeden z synów Toma, który angażuje się w działania na rzecz procesu. „To naprawdę ekscytujące, a jednocześnie niezwykle pokorne doświadczenie” – przyznał, opisując znaczenie decyzji diecezji dla swojej rodziny.

Chris podkreślił, że nie ma dnia, w którym rodzina nie odczuwałaby braku ojca. Pocieszeniem pozostaje jednak dla niej świadomość, że jego historia nadal inspiruje wielu ludzi.

Jego zdaniem szczególnie mocno przemawia do innych codzienna wierność Toma powołaniu męża i ojca, której kulminacją stała się ofiara poniesiona dla Josepha. Historia ta znajduje szczególny oddźwięk wśród rodziców, którzy rozumieją odpowiedzialność i miłość związaną z troską o dziecko.

Tom Vander Woude z rodziną w latach 80-tych

Rodzina nadal modli się, aby w rozpoczynającym się kolejnym etapie postępowania wypełniła się wola Boga. Diecezjalne gromadzenie informacji ma teraz pomóc w ocenie, czy sprawa Toma Vander Woude będzie mogła przejść do następnych etapów procesu prowadzącego do ewentualnego wyniesienia go na ołtarze.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, Tom Vander Woude Guild
Czytaj dalej

Kościół

Sztuczna inteligencja w służbie Kościoła. Katoliccy liderzy o szansach i zagrożeniach

Opublikowano

dnia

Autor:

Sztuczna inteligencja może pomóc Kościołowi szybciej docierać do potrzebujących, usprawnić pracę parafii, a nawet prowadzić ludzi do głębszego poznania wiary. Może jednak również pogłębiać ludzkie słabości i osłabiać relacje międzyludzkie. Katoliccy liderzy i przedstawiciele branży technologicznej dyskutowali o tym, jak korzystać z AI, nie tracąc z oczu godności człowieka, etyki i zasad wiary. O debacie, która miała miejsce 9 września, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Rozmowę z przedstawicielami świata nowych technologii prowadziła Montse Alvarado, prezes i dyrektor operacyjna EWTN News. Specjalny program „Beyond Fear: A Catholic Vision for Artificial Intelligence” został wyemitowany 9 września i zgromadził specjalistów zajmujących się technologią oraz jej zastosowaniem w działalności Kościoła.

Punktem odniesienia dla dyskusji była pierwsza encyklika Leona XIV „Magnifica Humanitas”, ogłoszona 25 maja. Uczestnicy rozmowy podkreślali, że sztuczna inteligencja w szybkim tempie zmienia zarówno całe społeczeństwo, jak i sposób funkcjonowania Kościoła, dlatego rozwój technologii powinien iść w parze z jasno określonymi granicami etycznymi.

Technologia może szybciej docierać do najbardziej potrzebujących

Joel Chakra, prezydent Tim Tebow Foundation i inwestor kapitałowy inwestujący w firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, zwrócił uwagę na pozytywną stronę gwałtownego rozwoju technologii. Jego zdaniem innowacje mogą pozwolić znacznie szybciej docierać z pomocą do najbardziej bezbronnych osób.

Jednocześnie uczestnicy dyskusji podkreślili, że sama technologia nie przesądza o rezultacie jej wykorzystania.

Arthur C. Brooks, amerykański autor i naukowiec, który napisał przedmowę do „Magnifica Humanitas”, uważa, że AI może zarówno ograniczać prawdziwe człowieczeństwo, jak i poprawiać ludzkie życie, a wybór sposobu jej wykorzystania należy do ludzi.

Brooks przyznaje, że istnieją realne obawy związane m.in. z utratą miejsc pracy i zakłóceniami wywoływanymi przez rozwój sztucznej inteligencji. Mimo to pozostaje optymistą, ponieważ wierzy w ludzką pomysłowość i zdolność rozwiązywania problemów.

Według Brooksa człowiek został przez Boga obdarzony wyjątkową zdolnością poszukiwania rozwiązań. Dlatego nawet wobec tak znaczącej technologicznej zmiany nie należy koncentrować się wyłącznie na pesymistycznych scenariuszach, lecz odpowiedzialnie określić sposób korzystania z nowych możliwości.

AI pomogła mu odnaleźć drogę do Kościoła katolickiego

Szczególnym doświadczeniem podzielił się Vic Gundotra, były senior vice president Google i konwertyta na katolicyzm. Przyznał, że sztuczna inteligencja odegrała rolę w jego osobistej drodze do Kościoła katolickiego.

Gundotra wychowywał się jako Świadek Jehowy i wcześniej nie czytał Ojców Kościoła. Dzięki AI zaczął poznawać ich pisma i zauważył podobieństwo pomiędzy nauczaniem wczesnego chrześcijaństwa a tym, czego naucza Kościół katolicki.

Szczególna odpowiedzialność za dzieci i młodzież

AI jest niezwykle potężnym narzędziem, ale możliwości technologii wiążą się również z wyraźnymi wadami i ryzykiem, dlatego rodzice nadal powinni aktywnie uczestniczyć w określaniu sposobu, w jaki korzystają z niej ich dzieci.

dzieci telefony

W tej perspektywie sztuczna inteligencja nie powinna być traktowana jako samodzielny autorytet zastępujący rodziców, nauczycieli czy duszpasterzy. Rozwój technologii wymaga równoległego wzmacniania odpowiedzialności człowieka za podejmowane decyzje.

AI może odciążyć pracowników parafii

Sara Anderson z Pushpay, platformy służącej m.in. do zarządzania działalnością kościelną i cyfrowymi darowiznami, przedstawiła praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji w parafiach. Jej zespół wykorzystuje AI do usprawniania pracy administracyjnej, aby pracownicy mogli poświęcać więcej czasu bezpośredniej posłudze.

Celem nie jest zastępowanie relacji międzyludzkich technologią. AI ma przejmować przede wszystkim żmudne zadania, takie jak wprowadzanie danych i obsługa przestarzałych systemów, odciążając księży, wolontariuszy i pracowników biur parafialnych.

AI ma wspierać człowieka, a nie go zastępować

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

lipiec 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Popularne w tym miesiącu