News USA
Rosną ceny samochodów. Pojazd produkowany w USA kosztuje średnio 53 tys. USD
Administracja Donalda Trumpa próbuje pobudzić krajową produkcję samochodów, nakładając wysokie cła na pojazdy i części importowane. Jednak jak pokazuje nowy raport Cars.com, skutkiem tej strategii są gwałtownie rosnące ceny – a najbardziej odczują to zwykli Amerykanie, zwłaszcza ci, którzy szukają tańszych aut.
Produkcja w USA? Droższa niż myślisz
W kwietniu administracja Donalda Trumpa nałożyła 25-procentowe cło na wszystkie importowane samochody osobowe. Miesiąc później rozszerzono to na kluczowe części – silniki, skrzynie biegów, podzespoły napędu i elementy elektryczne – z wyjątkiem tych objętych umową handlową USA-Meksyk-Kanada (USMCA).
W teorii miało to zachęcić producentów do przeniesienia produkcji do USA. W praktyce jednak podniosło koszty.
Według Cars.com, samochody składane w USA kosztują dziś średnio 53 000 USD – więcej niż przeciętny nowy samochód, którego cena wynosi 49 000 USD. Dla porównania: auta produkowane w Kanadzie kosztują średnio 46 000 USD, a w Meksyku 42 000 USD.
“Te różnice wynikają z wyższych kosztów pracy, bardziej rygorystycznych przepisów oraz faktu, że w USA produkuje się głównie duże SUV-y i pickupy o wysokiej marży” – wyjaśnia David Greene, analityk Cars.com.
Tanie samochody? Coraz rzadsze i droższe
Najbardziej narażone na skutki ceł są samochody w cenie poniżej 30 000 USD – czyli te, na które stać większość kupujących z klasy średniej.
W kwietniu aż 90% takich pojazdów pochodziło z importu. Obejmuje to popularne modele jak Hyundai Elantra, Kia Forte czy Nissan Sentra. W USA produkowane są tylko nieliczne tańsze modele, jak Toyota Corolla i Honda Civic – ale stanowią one zaledwie ułamek dostępnych samochodów.
To oznacza, że niedrogie auta, których już i tak brakuje, staną się jeszcze mniej dostępne – a ich ceny będą rosły szybciej niż innych kategorii.
Importy drożeją, ceny idą w górę
Jak podaje Cars.com, średnia cena pojazdów wyprodukowanych w Meksyku wzrosła już w kwietniu o 1100 USD. Ceny nowych aut ogółem wzrosły rok do roku o 0,8%, ale wzrost ten nie jest równomierny.

Najmocniej obciążone są pojazdy:
- importowane i kosztujące poniżej 30 000 USD – coraz trudniejsze do znalezienia;
- w przedziale 30 000–49 000 USD, który stanowi większość rynku, a importy stanowią tu ponad połowę;
- luksusowe auta z Europy – uderzone zarówno cłami, jak i malejącymi zachętami leasingowymi.
Kredyty i leasing też coraz mniej korzystne
Podwyżki nie kończą się na cenach katalogowych. Oprocentowanie kredytów samochodowych wzrosło w kwietniu i w przypadku używanych aut sięga dziś 11%. Leasing, niegdyś korzystna opcja dla wielu rodzin, również traci na atrakcyjności – zwłaszcza dla marek europejskich, gdzie liczba zawieranych umów leasingowych spadła w kwietniu o 3,6 punktu procentowego.

Kto traci najbardziej?
Według ekspertów, obecnie najbardziej cierpią:
- kupujący z ograniczonym budżetem, w tym osoby kupujące swój pierwszy samochód;
- rodziny klasy średniej, które celują w auta za 30–49 tys. USD – a właśnie one najmocniej drożeją;
- klienci leasingowi, szczególnie szukający aut luksusowych lub europejskich marek;
- lojalni klienci marek, zmuszeni do rozważania innych producentów. Obecnie, jak wynika z danych Cars.com, przeciętny nabywca dotknięty skutkami ceł analizuje 4,1 marki, w porównaniu do 1,6 marki wcześniej.
Źródło: foxbusiness
Foto: istock/josefkubes/Domepitipat/Traimak_Ivan/
News USA
1000 dolarów rocznie dla każdego gospodarstwa domowego w De Soto KS za budowę centrum danych
W środę amerykańska firma Digital Realty zaproponowała mieszkańcom De Soto w Kansas po 1000 dolarów rocznie przez 10 lat w formie ulg na rachunki za media i podatki od nieruchomości. W ten sposób chce zdobyć poparcie lokalnej społeczności dla budowy ogromnego centrum danych, którego powstanie budzi obawy związane z kosztami energii i wpływem na środowisko.
Oferta obejmuje wszystkie gospodarstwa domowe w De Soto i jest częścią programu inwestycji społecznych o wartości 20 milionów dolarów. Firma przygotowuje się do budowy centrum danych na terenie o powierzchni 280 akrów. Docelowo cały kompleks ma zajmować aż 1400 akrów.
10 tysięcy dolarów wsparcia dla każdego gospodarstwa domowego
Digital Realty deklaruje, że przez najbliższe 10 lat każde gospodarstwo domowe w De Soto będzie mogło otrzymywać corocznie 1000 dolarów w postaci ulg na opłaty za media i podatek od nieruchomości. Łączna wartość wsparcia dla jednej rodziny może więc wynieść 10 tysięcy dolarów.
Prezes i dyrektor generalny Digital Realty, Andy Power, podkreślił że firma buduje infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania współczesnej gospodarki, ale jednocześnie czuje się odpowiedzialna za wspieranie społeczności, które umożliwiają jej rozwój. Zapowiedziane ulgi mają być jednym ze sposobów dzielenia się korzyściami wynikającymi z inwestycji.
Nowe miejsca pracy i wpływy podatkowe
Digital Realty przekonuje, że budowa centrum danych przyniesie De Soto długoterminowe korzyści gospodarcze. Po zakończeniu inwestycji projekt ma zapewnić około 250 stałych miejsc pracy związanych z działalnością lokalnych dostawców i wykonawców. Początkowy etap budowy ma również stworzyć z czasem tysiące miejsc pracy w sektorze budowlanym.
Firma zapowiada ponadto regularne wpływy podatkowe do lokalnego budżetu oraz dodatkowe korzyści ekonomiczne dla mieszkańców. Digital Realty ma siedzibę w Austin w Teksasie i jest spółką notowaną na giełdzie, której wartość rynkowa przekracza 67 miliardów dolarów. Wśród jej klientów znajdują się między innymi Amazon Web Services, Microsoft i Nvidia.
Amerykanie coraz bardziej sceptyczni wobec centrów danych
Propozycja Digital Realty pojawia się w czasie rosnącego sprzeciwu wobec budowy nowych centrów danych w Stanach Zjednoczonych. Mieszkańcy wielu miejscowości obawiają się przede wszystkim zwiększonego zużycia energii elektrycznej i wody, negatywnego wpływu na środowisko oraz wzrostu rachunków za media.

De Soto Kansas
Najnowszy sondaż CBS News pokazuje, że więcej Amerykanów sprzeciwia się budowie nowych centrów danych w swojej okolicy, niż popiera takie inwestycje. Wśród najczęściej wskazywanych powodów znajdują się obawy o lokalne zasoby naturalne, koszty utrzymania infrastruktury oraz potencjalne konsekwencje środowiskowe.
Digital Realty liczy, że bezpośrednie korzyści finansowe dla mieszkańców De Soto pomogą zmniejszyć opór wobec inwestycji. Propozycja pokazuje jednocześnie, że firmy rozwijające infrastrukturę cyfrową coraz częściej muszą przekonywać lokalne społeczności nie tylko obietnicą nowych miejsc pracy, ale również konkretnym wsparciem finansowym.
Źródło: cbs
Foto: CommunicationsDeSoto
News USA
Netflix zwalnia około tysiąca pracowników. Największa redukcja zatrudnienia od 2022 roku
Netflix zapowiada zwolnienie około 6 procent swoich pracowników na całym świecie. Redukcja obejmie blisko tysiąc stanowisk i będzie największą w firmie od 2022 roku. Decyzja zapada pomimo rosnących przychodów i utrzymującej się wysokiej rentowności platformy streamingowej.
O planowanych zwolnieniach poinformowali w tym tygodniu pracowników współdyrektorzy generalni Netflixa, Ted Sarandos i Greg Peters. Z wewnętrznego memorandum wynika, że redukcje obejmą działy odpowiedzialne za rozwój produktów, technologie, obsługę prawną oraz zasoby ludzkie.
Firma ogranicza zatrudnienie mimo dobrych wyników
Sarandos i Peters podkreślili, że działalność Netflixa pozostaje stabilna, a firma nadal rozwija się zgodnie z prognozami finansowymi na cały rok. Wyjaśnili, że przedsiębiorstwo zamierza intensywnie inwestować w obszary o największym znaczeniu dla rozwoju usług, innowacji i dalszego wzrostu. Wymaga to jednak podejmowania decyzji dotyczących podziału zasobów i ograniczania kosztów w wybranych działach.
Netflix odmówił dodatkowego komentarza w sprawie planowanych zwolnień. Według informacji przekazanych przez Wall Street Journal redukcja obejmie około tysiąca stanowisk na całym świecie. Pod koniec grudnia 2025 roku firma zatrudniała około 16 tysięcy pracowników na pełnych etatach.
Miliardowe zyski i rosnąca liczba abonentów
Decyzja o zwolnieniach zapada w okresie dobrych wyników finansowych Netflixa. W drugim kwartale 2026 roku spółka osiągnęła 3,4 miliarda dolarów zysku przy przychodach wynoszących niemal 12,6 miliarda dolarów. Oznacza to wzrost odpowiednio o 9 i 13 procent w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
Według szacunków S&P Global pod koniec 2025 roku Netflix miał 327,7 miliona abonentów na całym świecie. Było to o 8,6 procent więcej niż rok wcześniej. Pomimo wzrostu liczby użytkowników tempo ekspansji platformy w ostatnich latach wyraźnie osłabło.

Rosnąca konkurencja i spadek wartości akcji
Jednym z największych wyzwań dla Netflixa pozostaje coraz silniejsza konkurencja ze strony innych serwisów streamingowych. Dodatkowym problemem jest nasycenie rynku północnoamerykańskiego, które ogranicza możliwości pozyskiwania nowych abonentów i zmusza firmę do poszukiwania kolejnych źródeł przychodów.
Pomimo dobrych wyników finansowych akcje Netflixa straciły w ciągu ostatnich 12 miesięcy niemal 43 procent wartości. W środę ich cena wynosiła nieco poniżej 70 dolarów za sztukę. Kolejnym ważnym wydarzeniem dla inwestorów będzie publikacja raportu finansowego spółki zaplanowana na 20 października.
Źródło: cbs
Foto: istock
News Chicago
Wielka fuzja szpitali w Chicago. Rush i Endeavor stworzą największy system opieki zdrowotnej w mieście
Dwie duże organizacje medyczne działające w rejonie Chicago, Rush University System for Health oraz Endeavor Health, ogłosiły plany połączenia w jeden zintegrowany system opieki zdrowotnej. Nowa organizacja ma stać się największym systemem szpitalnym w Chicago, obejmującym 12 szpitali i ponad 400 placówek medycznych. Fuzji będzie towarzyszyć dodatkowa inwestycja o wartości miliarda dolarów, przeznaczona na rozwój opieki nad pacjentami, badania naukowe oraz wsparcie lokalnych społeczności.
Planowane połączenie dwóch organizacji ma doprowadzić do powstania rozbudowanego akademickiego systemu opieki zdrowotnej, łączącego działalność szpitali, placówek ambulatoryjnych, uczelni medycznych i ośrodków badawczych. Nowa struktura będzie działać pod nazwą Rush, zachowując jednocześnie doświadczenie i zasoby obu dotychczasowych organizacji.
Połączony system będzie zatrudniał ponad 46 tys. pracowników i zapewniał opiekę medyczną ponad 2 mln pacjentów rocznie. Jego działalność obejmie północne Illinois oraz północno-zachodnią Indianę.
12 szpitali i ponad 400 placówek medycznych
Po zakończeniu fuzji nowa organizacja będzie zarządzać 12 szpitalami oraz siecią ponad 400 placówek świadczących usługi medyczne. Wśród nich znajdą się zarówno duże szpitale akademickie, jak i lokalne ośrodki zapewniające opiekę mieszkańcom Chicago i przedmieść.
Rush University System for Health jest organizacją non profit, w której skład wchodzą Rush University Medical Center, Rush University, Rush Copley Medical Center oraz Rush Oak Park Hospital. System łączy działalność leczniczą z kształceniem przyszłych pracowników ochrony zdrowia i prowadzeniem badań naukowych.
Endeavor Health jest obecnie trzecim co do wielkości systemem opieki zdrowotnej w Illinois. Organizacja działa przede wszystkim w aglomeracji chicagowskiej i obsługuje mieszkańców siedmiu powiatów w północno-wschodniej części stanu.
Do sieci Endeavor należą między innymi szpitale Edward, Elmhurst, Evanston, Glenbrook, Highland Park, Northwest Community, Skokie oraz Swedish Hospital. Połączenie tych placówek z systemem Rush ma stworzyć jedną z największych sieci opieki medycznej w regionie.
Miliard dolarów na rozwój opieki zdrowotnej
Jednym z najważniejszych elementów ogłoszonego porozumienia jest zobowiązanie Endeavor Health do sfinansowania dodatkowej inwestycji w wysokości miliarda dolarów. Środki mają zostać przeznaczone na projekty poprawiające dostęp do opieki medycznej, rozwój działalności akademickiej i naukowej oraz wdrażanie innowacyjnych metod leczenia.

Endeavor Health Edward Hospital
Znaczna część pieniędzy ma trafić na przedsięwzięcia realizowane we współpracy z lokalnymi społecznościami. Organizacje zapowiadają szczególne uwzględnienie potrzeb mieszkańców, którzy mają utrudniony dostęp do świadczeń zdrowotnych.
Inwestycje mają również pomóc w ograniczaniu wpływu czynników społecznych i ekonomicznych na stan zdrowia mieszkańców. Chodzi między innymi o tworzenie infrastruktury wspierającej pacjentów i społeczności, które dotychczas nie miały wystarczającego dostępu do usług medycznych.
Przedstawiciele obu systemów podkreślają, że rozwój opieki zdrowotnej nie powinien ograniczać się wyłącznie do leczenia chorób. Ważne jest również zapewnienie pacjentom odpowiednich warunków do korzystania z pomocy medycznej oraz rozwijanie współpracy z organizacjami działającymi na rzecz lokalnych mieszkańców.

J.P. Gallagher
J.P. Gallagher pokieruje nowym systemem
Po zakończeniu fuzji stanowisko prezesa i dyrektora generalnego połączonej organizacji obejmie J.P. Gallagher, obecny prezes i dyrektor generalny Endeavor Health. Będzie odpowiadał za kierowanie nowym systemem działającym pod nazwą Rush.
Dotychczasowy prezes i dyrektor generalny Rush, dr Omar Lateef, pozostanie na swoim stanowisku do czasu formalnego zakończenia procesu połączenia. Następnie obejmie funkcję CEO Emeritus oraz strategicznego doradcy nowego dyrektora generalnego.
Połączony system opieki zdrowotnej będzie nadzorowany przez 20-osobową radę zarządzającą. Jej członkowie zostaną wyznaczeni w równych proporcjach przez Rush i Endeavor Health. Przyjęta struktura zarządzania ma zapewnić obu partnerom udział w podejmowaniu strategicznych decyzji dotyczących rozwoju sieci szpitali, działalności akademickiej, badań naukowych i przyszłych inwestycji.

Endeavor Health
Co fuzja oznacza dla pacjentów w Chicago i na przedmieściach?
Połączenie Rush i Endeavor Health może istotnie zmienić organizację opieki medycznej w całej aglomeracji chicagowskiej. Nowa sieć będzie obejmować szpitale położone zarówno w granicach miasta, jak i na północnych, północno-zachodnich oraz zachodnich przedmieściach.
Dla pacjentów oznacza to powstanie jednego rozbudowanego systemu, który będzie łączył opiekę podstawową, specjalistyczną, szpitalną oraz działalność akademicką. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak szczegółowych informacji dotyczących ewentualnych zmian w funkcjonowaniu poszczególnych szpitali, zasad umawiania wizyt czy obsługi ubezpieczeń zdrowotnych.
Fuzja ma zostać zakończona na początku 2027 roku
Rush University System for Health i Endeavor Health przewidują, że proces połączenia zostanie sfinalizowany na początku 2027 roku. Warunkiem realizacji porozumienia jest przeprowadzenie wymaganych kontroli regulacyjnych oraz uzyskanie odpowiednich zgód.
Źródło: cbs
Foto: Rush University Medical Center, Endeavor Health Edward Hospital
-
News USA2 dni temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 dni temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA1 tydzień temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago3 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











