News Chicago
Alex Pancoe z Chicago zmarł podczas wyprawy na Makalu, zbierając fundusze dla chorych dzieci
Alex Pancoe, 39-letni alpinista i filantrop z Highland Park, zmarł w niedzielę na górze Makalu w Nepalu — piątym najwyższym szczycie świata. Jego nagła śmierć miała miejsce podczas wyprawy charytatywnej, której celem było zebranie funduszy na leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi w szpitalu Lurie Children’s Hospital.
Śmierć Alexa Pancoe nastąpiła nagle, po zakończeniu wyprawy aklimatyzacyjnej i powrocie do drugiego obozu wysokogórskiego. Jak poinformowała firma Madison Mountaineering, która zorganizowała ekspedycję, Pancoe właśnie ułożył się do snu po kolacji, rozmawiając jeszcze z liderem wyprawy, kiedy niespodziewanie stracił przytomność.
Mimo wielogodzinnych prób reanimacji prowadzonych przez przewodników i Szerpów, nie udało się go uratować „Był w dobrym nastroju, pełen energii, uznawany za jednego z najsilniejszych członków zespołu” — napisali przedstawiciele firmy w poście na Facebooku.
Wspinaczka z misją: nadzieja dla dzieci z rakiem
Alex Pancoe, który jako dziecko sam był ciężko chory na guza mózgu, a w dorosłości zmagał się z przewlekłą białaczką szpikową, poświęcił swoje życie nie tylko wspinaczce, ale przede wszystkim pomocy dzieciom walczącym z rakiem.
W ramach swoich wypraw zdobywał najwyższe szczyty świata, by zbierać fundusze na badania i leczenie nowotworów dziecięcych.
Jego działania przyniosły ponad 1 mln USD wsparcia dla Lurie Children’s Hospital w Chicago. Szpital uhonorował jego wkład, nazywając jedną ze swoich jednostek The Pancoe Family Foundation Care Team Station.

Alex Pancoe z żoną i dziećmi
Dziedzictwo, które nie zniknie
Alex Pancoe pozostawił żonę, Ninę Laski Pancoe, oraz dwójkę dzieci – 2-letniego Zephyra i 7-miesięczną Venice. W poruszającym poście na Instagramie jego żona napisała:
„Zmarłeś, robiąc coś, co kochałeś, w miejscu, które kochałeś. Twoje dziedzictwo będzie żyło wiecznie i sprawi, że wszyscy będą wiedzieć, jak wyjątkowy byłeś. Nigdy nie pozwoliłeś, by choroba cię powstrzymała. Żyłeś każdym dniem w pełni, wywierając wpływ na otaczający cię świat.”
Departament turystyki Nepalu poinformował, że trwają przygotowania do przetransportowania ciała Pancoe do stolicy kraju, Katmandu.

Alex Pancoe na szczycie Mount Everestu w 2019 roku
Wielkie marzenie i wielka strata
Alex Pancoe dążył do zrealizowania Explorer’s Grand Slam — zdobycia najwyższych szczytów każdego kontynentu oraz obu biegunów. Dla niego góry były nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale symbolem nadziei, wytrwałości i siły – tych samych wartości, które niósł dzieciom chorym na raka.
Szpital Lurie wyraził głęboki żal po jego stracie i wdzięczność za niezrównany wpływ, jaki wywarł:
„Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za to, co Alex zrobił dla naszego szpitala i naszych małych pacjentów. Był nie tylko darczyńcą — był bohaterem.”
Źródło: abc7, usatoday, chicagotribune
Foto: Instagram, Jack Jeffries
News USA
Uwaga: Arktyczny mróz uderza w USA. Lekarze ostrzegają przed śmiertelnym zagrożeniem
Gwałtowny napływ arktycznego powietrza sprowadza na Stany Zjednoczone najzimniejsze dni tej zimy. Temperatury spadną do wartości jednocyfrowych, a miejscami – jak w Chicago – poniżej zera, co skłania lekarzy i służby medyczne do pilnych apeli o ostrożność. Eksperci ostrzegają, że nawet krótka ekspozycja na ekstremalne zimno może prowadzić do hipotermii i odmrożeń, stanowiących realne zagrożenie życia.
Najzimniejszy tydzień sezonu
Prognozy wskazują, że północno-wschodnie i środkowo-zachodnie regiony USA doświadczą w tym tygodniu rekordowo niskich temperatur. W Nowym Jorku termometry mają z trudem przekraczać granicę kilku stopni Fahrenheita, natomiast w Chicago spodziewany jest gwałtowny spadek temperatur nawet poniżej zera.
W skrajnych przypadkach, szczególnie przy silnym wietrze, odczuwalne temperatury mogą spaść do poziomów zagrażających życiu, a lokalne opady śniegu dodatkowo zwiększą ryzyko wychłodzenia organizmu.
Hipotermia – cichy i szybki wróg
Lekarze alarmują, że w takich warunkach znacząco rośnie liczba osób trafiających na oddziały ratunkowe z powodu hipotermii, czyli niebezpiecznego obniżenia temperatury ciała. Każdego roku w USA z tego powodu hospitalizowanych jest kilkanaście tysięcy osób, a setki przypadków kończą się śmiercią.
Specjaliści podkreślają, że wiele z tych sytuacji można było łatwo uniknąć. Do szpitali trafiają osoby, które wyszły „tylko na chwilę” – wyprowadzić psa, przejść krótki odcinek drogi lub poradzić sobie z awarią samochodu – nie będąc przygotowanymi na dłuższy kontakt z zimnem.
Minuty, które decydują o zdrowiu
Już przy temperaturze około 21 stopni Fahrenheita pierwsze objawy wychłodzenia, takie jak dreszcze i drętwienie palców, mogą pojawić się po 10–15 minutach. Sytuacja staje się znacznie groźniejsza, gdy organizm jest wilgotny – pot lub śnieg przyspieszają utratę ciepła wielokrotnie.
W takich warunkach ciężka hipotermia może rozwinąć się w ciągu pół godziny, prowadząc do silnych dreszczy, dezorientacji i utraty zdolności logicznego myślenia. Przy ekstremalnym mrozie nawet gruba kurtka nie zawsze chroni – zagrożenie może pojawić się w ciągu kilku minut.

Organizm pod ogromnym obciążeniem
Ekstremalne zimno wpływa nie tylko na skórę i kończyny, ale obciąża cały organizm. Naczynia krwionośne gwałtownie się kurczą, rośnie ciśnienie krwi, a serce i płuca muszą pracować znacznie intensywniej. Gdy temperatura ciała spada poniżej Fahrenheita Fahrenheita, pogarszają się funkcje poznawcze, co szczególnie zagraża osobom starszym, niemowlętom oraz pacjentom z chorobami serca czy płuc.
Odmrożenia i ich konsekwencje
Odmrożenia najczęściej dotykają palców rąk i stóp, uszu oraz nosa. Początkowo objawiają się drętwieniem lub mrowieniem, ale w ciężkich przypadkach prowadzą do obumierania tkanek. Po rozmrożeniu martwa tkanka może stać się źródłem groźnych infekcji, w tym gangreny.

Jak się chronić przed mrozem
Lekarze podkreślają, że podstawą ochrony jest odpowiedni ubiór. Zaleca się ubieranie warstwowe, z użyciem materiałów odprowadzających wilgoć, takich jak wełna. Bawełna, która zatrzymuje wilgoć, może przyspieszać wychłodzenie.
Kluczowa jest ochrona głowy, dłoni i stóp, noszenie nieprzemakalnego obuwia oraz osłanianie twarzy i dróg oddechowych. Eksperci radzą także ograniczyć czas przebywania na zewnątrz i unikać alkoholu, który daje złudne poczucie ciepła, ale w rzeczywistości przyspiesza utratę energii cieplnej.

Sygnały alarmowe organizmu
Niekontrolowane drżenie, dezorientacja, silne drętwienie czy utrata czucia nie są zwykłym dyskomfortem, lecz sygnałem alarmowym. W takiej sytuacji należy natychmiast znaleźć ciepłe schronienie i stopniowo ogrzewać organizm.
Ostrożność może uratować życie
Nadchodzące dni będą wyjątkowo trudne, zwłaszcza dla osób pracujących na zewnątrz, bezdomnych oraz seniorów. Lekarze apelują o rozsądek, przygotowanie i wzajemną troskę. W obliczu arktycznego mrozu nawet krótka nieuwaga może mieć tragiczne konsekwencje, a podstawowe środki ostrożności mogą dosłownie uratować życie.
Źródło: dailymail
Foto: NOAA, istock/Mkovalevskaya/Wirestock/
News Chicago
Konkurs sobowtórów Caleba Williamsa w Wiener’s Circle rozbawił Chicago po porażce Bears
Kibice Chicago Bears nie należą do tych, którzy po przegranym meczu chowają głowy w piasek. Choć ostatnia porażka z Los Angeles Rams bolała, w Chicago szybko znaleziono sposób, by zamienić sportowe rozczarowanie w dobrą zabawę. Kultowa knajpa Wiener’s Circle zorganizowała konkurs sobowtórów rozgrywającego Bears, Caleba Williamsa, przyciągając tłumy i wywołując salwy śmiechu.
Kultowe miejsce i pomysł na odreagowanie
Wiener’s Circle od lat słynie z bezkompromisowego humoru, głośnej atmosfery i dystansu do rzeczywistości. W tym sezonie lokal regularnie organizował promocje i akcje dla fanów futbolu, a wtorkowy wieczór był ich finałem. Zamiast sceny i oficjalnych prezentacji był zatłoczony lokal, ciekawskie spojrzenia i jedno pytanie unoszące się w powietrzu: kto najbardziej przypomina rozgrywającego Bears?
Od zapuszczonej fryzury po sportową legendę
Uczestnicy konkursu pojawili się w różnym wieku i z bardzo różnym wyglądem. Byli wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wielu z nich przyznawało, że od dawna przygotowywali się na ten moment.
“Oczywiście, że zapuszczałam włosy specjalnie na ten konkurs” – mówiła jedna z uczestniczek, nie kryjąc dumy z podobieństwa, które wielokrotnie słyszała od znajomych.
Nowe imiona i improwizowany spektakl
Obsługa lokalu, znana z ostrego języka i błyskotliwych komentarzy, szybko nadała uczestnikom nowe przydomki, inspirowane wyglądem i temperamentem. W tłumie pojawili się między innymi Irish Klay Caleb, Indian Caleb, Zesty Caleb czy Puerto Rican Caleb.
Stawka większa niż się wydaje
Choć nagrody były symboliczne, emocji nie brakowało. Zwycięzca mógł liczyć na pamiątkowe trofeum „wannabe Caleba Williamsa”, kartę podarunkową o wartości 20 dolarów do Wiener’s Circle oraz coś, co dla wielu znaczyło najwięcej – prawo do przechwałek.
Niektórzy liczyli, że szczęście przyniesie im nawet nazwisko. Kilku uczestników nosiło nazwisko Williams, co tylko podgrzewało atmosferę i prowokowało żarty. W konkursie nie zabrakło także elementu parodii wielkiego sportowego świata. Jeden z uczestników pojawił się z „ochroniarzem”, który pilnował go przed mediami.
Fascynacja rozgrywającym Bears
W tłumie nie brakowało także fanek, które otwarcie przyznawały, że Caleb Williams ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. “Lubimy kogoś, kto potrafi być liderem i odnosi sukces” – mówiła jedna z uczestniczek. “Ktoś, kto potrafi poprowadzić miasto i zjednoczyć ludzi, zawsze robi wrażenie.”
Werdykt publiczności
Ostateczna decyzja należała do zgromadzonego tłumu. To publiczność, głośnymi okrzykami i reakcjami, wybrała zwycięzcę konkursu. Tytuł najlepszego sobowtóra trafił do uczestnika z Bourbonnais, Trenta Harrisona, który – ku radości zebranych – odebrał nagrody i gratulacje.

Caleb Williams
Marzenie o spotkaniu z oryginałem
Zwycięzca nie ukrywał, że konkurs był dla niego przede wszystkim dobrą zabawą. Przyznał jednak, że spotkanie z prawdziwym Calebem Williamsem byłoby spełnieniem marzeń. “Gdybyśmy kiedyś spotkali się i zrobili wspólne zdjęcia, to byłoby naprawdę coś” – mówił, opuszczając lokal w glorii zwycięzcy.
Źródło: cbs
Foto: All-Pro Reels, YouTube
News Chicago
Student z Chicago zamienia ulice w bieżnię planując przebiec całe miasto
Chicago stało się dla niego jedną, ogromną trasą biegową. Student studiów magisterskich Uniwersytetu Roosevelt postanowił przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach miasta. Dziś jego projekt zbliża się do finału, a historia Joabe Barbosy przyciąga uwagę nie tylko biegaczy, ale i mieszkańców Chicago, którzy w jego opowieści odnajdują inne, często pomijane oblicze miasta.
Początek z nudy i potrzeby wyzwania
Pomysł narodził się latem 2024 roku. Joabe Barbosa, znudzony codziennymi treningami wzdłuż jeziora Michigan, postanowił zmienić rutynę w coś znacznie większego. Zamiast wciąż tej samej trasy wybrał całe miasto.
Jak sam przyznaje, impulsem była myśl, że skoro nikt wcześniej nie podjął się takiego wyzwania, on spróbuje zrobić to jako pierwszy. Od tego momentu Chicago przestało być zbiorem punktów na mapie, a stało się projektem do systematycznego odkrywania.
77 dzielnic, jedna konsekwencja
Cel, który sobie postawił, jest precyzyjny: przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach Chicago. Nie chodzi o symboliczne zaliczenie fragmentów, lecz o metodyczne docieranie tam, gdzie biegacze rzadko zaglądają. Projekt trwa niemal rok. W jednym z ostatnich wywiadów Barbosa mówił, że jest to już 362. dzień jego biegania przez miasto, a zadanie zbliża się do końca.
Bieganie o każdej porze i w każdą pogodę
Joabe Barbosa biega o różnych porach dnia i nocy. Wychodzi na trasę o pierwszej nad ranem, w środku nocy, wczesnym rankiem i po pracy. Nie zniechęca go ani pogoda, ani pora dnia. Jak podkreśla, przez cały czas czuje się bezpiecznie. Co więcej, regularnie spotyka ludzi, którzy okazują mu życzliwość i zainteresowanie. Te spotkania stały się jednym z najważniejszych elementów jego wyprawy.
Ludzie zamiast stereotypów
Jednym z celów, jakie stawia sobie Barbosa, jest przełamywanie stereotypów dotyczących Chicago. Biegając przez mniej znane dzielnice, pokazuje ich codzienność, spokój i ludzką twarz, często zupełnie inną od tej znanej z nagłówków.
Wielokrotnie podkreśla, że mieszkańcy, których spotyka, są otwarci i dumni ze swoich dzielnic. Czasem dołączają do niego na kilka mil, zamieniając samotny bieg w spontaniczne, sąsiedzkie spotkanie.
Miasto opowiedziane ruchem
Swoją trasę Joabe Barbosa dokumentuje w mediach społecznościowych, nagrywając krótkie materiały z kolejnych dzielnic. Zamiast znanych widoków pokazuje boczne ulice, osiedla i miejsca, które rzadko trafiają do turystycznych przewodników.
W ten sposób jego projekt stał się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też formą miejskiej opowieści – zapisanej ruchem, potem i milami.
Droga z Brazylii do Chicago
Joabe Barbosa urodził się w Brazylii, a dorastał w Anglii. Dziś mieszka w Chicago, gdzie studiuje na Uniwersytecie Roosevelt. To miasto stało się dla niego przestrzenią nauki, życia i realizacji jednego z najbardziej nietypowych projektów biegowych.
Jak sam mówi, Chicago traktuje jak swój dom, a bieganie po jego ulicach pozwala mu lepiej zrozumieć miasto i ludzi, którzy je tworzą.

Tysiące mil i ostatnia prosta
Do tej pory Barbosa przebiegł niemal 4 tysiące mil. Według jego szacunków ukończył już około 81 procent całego projektu. Przed nim pozostało niespełna 19 procent ulic miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ostatnie ulice zostaną zaliczone w kwietniu. Wtedy Chicago stanie się jednym z nielicznych miast na świecie przebiegniętych w całości przez jednego człowieka.
Chicago jako wspólne doświadczenie
Historia Joabe Barbosy to opowieść o wytrwałości, ciekawości i potrzebie wyjścia poza schemat. To także przypomnienie, że miasto można poznawać nie tylko zza szyby samochodu czy z okna pociągu, ale krok po kroku, ulica po ulicy.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, Joabe Barbosa fb
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA6 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA5 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli










