Połącz się z nami

News Chicago

Rosemont otworzy nowe Muzeum Historii w hołdzie Donaldowi E. Stephensowi

Opublikowano

dnia

Miasteczko Rosemont szykuje wyjątkowy prezent na swoje 70. urodziny – nowoczesne muzeum, które upamiętni historię miasta i jego legendarnego założyciela, Burmistrza Donalda E. Stephensa. Otwarcie placówki planowane jest na 20 stycznia 2026 roku, dokładnie w rocznicę powstania tej dynamicznej podmiejskiej społeczności.

Muzeum z duszą i… animatroniką

Nowe Muzeum Historii Rosemont Donalda E. Stephensa ma powstać przy wiejskiej sali na 9501 Technology Blvd. W jego wnętrzu znajdą się nowoczesne, interaktywne wystawy, a główną atrakcją może być robotyczna, mówiąca postać Donalda E. Stephensa. Koszt animatronicznego eksponatu szacowany jest na 100–200 tys. dolarów, a jego realizacja zależy od powodzenia kampanii crowdfundingowej.

Pomysłodawcą tej nietypowej formy hołdu był 12-letni Joseph Stephens, wnuk burmistrza i syn obecnego włodarza miasta, Brada Stephensa. Po rodzinnej wycieczce na Florydę młody Joseph zaproponował stworzenie opowieści o dziadku, którego nigdy nie poznał. Teraz sam ma wystąpić w filmie promującym zbiórkę środków wśród lokalnych firm i mieszkańców.

Od bagien do biznesowego centrum

Muzeum ma opowiedzieć historię przemiany Rosemont – od czasów, gdy teren był bagnistym zapomnianym zakątkiem, po współczesność jako centrum rozrywki i biznesu, w dużej mierze napędzanego przez rozwój międzynarodowego lotniska O’Hare.

Część ekspozycji będzie także poświęcona osobistym pasjom byłego burmistrza. Znajdzie się tam m.in. bogata kolekcja figurek M.I. Hummela, drewna ANRI oraz unikatowych pamiątek Disneya – łącznie ponad 2500 eksponatów, które są obecnie katalogowane po zamknięciu wcześniejszego muzeum Hummela przy W. Higgins Road.

Nowoczesna technologia dla wszystkich pokoleń

Twórcy muzeum zapowiadają połączenie tradycji z nowoczesnością. Po inspirującej wizycie w Adler Planetarium, burmistrz i jego syn zrozumieli, że kluczem do sukcesu jest różnorodność: efektowne instalacje cyfrowe dla młodszych i klasyczne eksponaty dla starszych odwiedzających.

Donald E. Stephens

Zgodnie z tym podejściem, rada wioski zatwierdziła zakup interaktywnego ekranu LED o wymiarach 6×12 stóp, który zostanie zainstalowany w holu wiejskiej sali w ciągu najbliższych 45 dni.

Ekran będzie wykorzystywany nie tylko w muzeum – pozwoli też mieszkańcom i turystom rezerwować stoliki w restauracjach, kupować bilety na wydarzenia czy składać wnioski o dostęp do informacji publicznej.

Muzeum jako serce wspólnoty

Nowa instytucja ma być nie tylko miejscem edukacji i refleksji nad historią, ale też nowym centrum życia kulturalnego Rosemont. Jej lokalizacja – tuż obok ratusza – podkreśla, jak ważną rolę pełni dziedzictwo miasta w jego tożsamości.

Jak mówi Burmistrz Brad Stephens: „Staramy się stworzyć miejsce, które będzie interesujące i wartościowe zarówno dla młodszych, jak i starszych pokoleń. To opowieść o tym, kim byliśmy – i dokąd zmierzamy.”

Źródło: dailyherald
Foto: City of Rosemont

News Chicago

American Icons. Joffrey Ballet prezentuje program legend XX wieku

Opublikowano

dnia

Autor:

joffrey ballet

Chicago przygotowuje się na jedno z najważniejszych wydarzeń tanecznych nadchodzącego sezonu. Joffrey Ballet zapowiada premierę programu American Icons, który od 19 lutego do 1 marca 2026 roku będzie prezentowany na scenie Lyric Opera House. Spektakl, trwający ponad dwie godziny, stanowi hołd dla artystów, którzy na trwałe zmienili historię tańca XX wieku. Program łączy klasykę, modern dance oraz charakterystyczną dla Joffrey odwagę repertuarową.

Cztery nazwiska, cztery wizje tańca

American Icons to zestawienie dzieł czterech twórców, których nazwiska od dekad definiują rozwój amerykańskiej sceny tanecznej. W programie znalazły się choreografie Roberta Joffreya i Geralda Arpino – współzałożycieli zespołu – a także prace Glena Tetleya oraz Marthy Graham.

Każde z prezentowanych dzieł odzwierciedla odmienny język ruchu, estetykę oraz epokę, w której powstało, tworząc wielowymiarowy portret artystycznej ewolucji.

Kettentanz. Energia i lekkość

Wieczór otworzy “Kettentanz” w choreografii Geralda Arpino. Utwór, którego światowa premiera odbyła się w 1971 roku w Nowym Jorku, od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów repertuaru Joffrey Ballet. Dynamiczna choreografia, osadzona w muzyce Johanna Straussa Sr. i Johanna Mayera, łączy precyzję techniczną z żywiołową ekspresją sceny.

Secular Games. Dziedzictwo Marthy Graham

Kolejnym punktem programu będzie “Secular Games” Marthy Graham. Choreografia, która po raz pierwszy zostanie zaprezentowana w wykonaniu Joffrey Ballet, stanowi przykład modern dance w jego najbardziej klasycznej formie. Dzieło Graham, stworzone w 1962 roku, pozostaje symbolicznym zapisem emocjonalnej intensywności i dramatyzmu charakterystycznego dla jej stylu.

Postcards. Poetyka Roberta Joffreya

Po przerwie publiczność zobaczy “Postcards” Roberta Joffreya. Choreografia, której premiera miała miejsce w 1980 roku, wyróżnia się subtelną, niemal intymną estetyką ruchu. Muzyka Erika Satiego oraz minimalistyczna scenografia tworzą przestrzeń dla refleksyjnego dialogu między tancerzami a widzem.

Voluntaries. Klasyka Glena Tetleya

Wieczór zwieńczy “Voluntaries” Glena Tetleya. Utwór, po raz pierwszy zaprezentowany w 1973 roku, od lat uznawany jest za jedno z najbardziej wymagających technicznie dzieł w historii tańca współczesnego. Choreografia Tetleya łączy elementy baletu klasycznego z modern dance, tworząc intensywne, emocjonalne widowisko.

joffrey ballet, american-icons

Powrót do korzeni i artystycznej odwagi

Program American Icons wpisuje się w charakterystyczną dla Joffrey Ballet filozofię repertuarową, opartą na dialogu między tradycją a nowoczesnością. Przypomina o artystycznym dziedzictwie zespołu, który od dekad buduje swoją tożsamość na odwadze i różnorodności.

Spektakl prezentowany będzie w Lyric Opera House od 19 lutego do 1 marca 2026 roku. Jak podkreślają organizatorzy, wydarzenie ma stanowić zarówno celebrację historii tańca, jak i zaproszenie do jego współczesnej interpretacji.

 

Źródło: Joffrey Ballet
Foto: Joffrey Ballet
Czytaj dalej

News Chicago

Nie przegapcie hitu! Musical „The Outsiders” w Chicago tylko do niedzieli

Opublikowano

dnia

Autor:

OUTSIDERS-

Widzowie w Chicago mają jeszcze okazję by zobaczyć jeden z najgłośniejszych musicali ostatnich lat. „The Outsiders”, nagrodzony czterema statuetkami Tony Awards w 2024 roku, w tym za najlepszy musical, będzie grany do 22 lutego na scenie Cadillac Palace Theatre .

Produkcja oparta jest na kultowej powieści S.E. Hinton oraz ikonicznym filmie w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Musical zdobył uznanie krytyków i publiczności, a magazyn „Entertainment Weekly” podkreślał, że spektakl ma „moc inspirowania całego pokolenia”.

Za adaptację sceniczną odpowiada Adam Rapp we współpracy z Justinem Levinem. Muzykę i teksty piosenek stworzyli Jamestown Revival – Jonathan Clay i Zach Chance – wspólnie z Levinem, który pełnił również rolę kierownika muzycznego i autora aranżacji.

Choreografię przygotowali Rick Kuperman i Jeff Kuperman, a reżyserii podjęła się laureatka Tony Award Danya Taymor.

Historia outsiderów z Oklahomy

Akcja musicalu rozgrywa się w Tulsie w stanie Oklahoma w 1967 roku. Głównym bohaterem jest Ponyboy Curtis, który wraz z najlepszym przyjacielem Johnnym Cade’em i grupą Greasers – młodych ludzi stojących na marginesie społeczeństwa – mierzy się z wrogością ze strony zamożnych rywali zwanych Socs.

„The Outsiders” opowiada o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości i marzeniach o przyszłości w świecie, który nie zawsze chce zaakceptować tych, którzy są inni. To historia przyjaźni, rodziny i potrzeby przynależności, podszyta refleksją, że mimo wszystko w świecie wciąż jest „wiele dobra”.

Informacje praktyczne dla widzów

Spektakl trwa około 2 godzin i 25 minut, wliczając przerwę. Organizatorzy rekomendują go widzom od 10. roku życia. Bilety można kupić tutaj.

 

Źródło: Broadway in Chicago
Foto: Broadway in Chicago
Czytaj dalej

News Chicago

Chicago Symphony Orchestra koncertuje bez wytchnienia

Opublikowano

dnia

Autor:

Chicago Symphony Orchestra

Renomowana brytyjska publikacja muzyczna Bachtrack potwierdziła to, co publiczność Chicago Symphony Orchestra obserwuje od lat. Orkiestra z Chicago została uznana za najbardziej zapracowany zespół symfoniczny na świecie. W zestawieniu za 2025 rok uwzględniono 140 występów, które CSO zrealizowała w minionym sezonie.

Na tej samej liście odnotowano również nazwisko Klausa Mäkelä, dyrektora muzycznego desygnowanego CSO. Dyrygent uplasował się na czwartym miejscu w rankingu najbardziej aktywnych dyrygentów.

Powrót na szczyt po latach

To nie pierwszy raz, gdy Chicago Symphony Orchestra znalazła się na najwyższej pozycji w zestawieniu Bachtrack. Zespół zajmował już pierwsze miejsce w 2015 roku. W ciągu 16 lat monitorowania kalendarzy koncertowych CSO niemal nieprzerwanie utrzymuje się w ścisłej czołówce, regularnie pojawiając się w pierwszej piątce najbardziej aktywnych orkiestr.

Podobną konsekwencję odnotowano w przypadku Klausa Mäkelä, który od kilku sezonów pozostaje jednym z najczęściej występujących dyrygentów w międzynarodowym obiegu koncertowym.

Metodologia i ograniczenia rankingu

Zestawienie powstaje w oparciu o kalendarze koncertowe monitorowanych instytucji artystycznych. Niektóre koncerty mogą nie zostać uwzględnione, na przykład gdy orkiestra występuje pod inną nazwą, w zmniejszonym składzie lub realizuje projekty specjalne.

Ostrożny entuzjazm w Chicago

Przedstawiciele Chicago Symphony Orchestra, zarówno po stronie zarządu, jak i muzyków, zgodnie przyznają, że intensywność sezonu koncertowego jest bardzo wysoka. Reakcjom towarzyszy jednak pewien dystans wobec samej idei rankingu.

Vanessa Moss, wiceprezes ds. operacyjnych orkiestry, zwróciła uwagę na trudności w porównywaniu zespołów w takiej formule. „Naprawdę trudno jest zestawiać orkiestry w ten sposób. Same liczby nie pokazują pełnego obrazu ani tego, jak blisko siebie znajdują się poszczególne zespoły”

Chicago Symphony Orchestra


Chicago Symphony Orchestra

Problem przeciążenia w orkiestrach

Dyskusja wokół rankingu dotyka szerszego zagadnienia, jakim jest obciążenie pracą w zespołach symfonicznych. W Stanach Zjednoczonych sekcje instrumentalne prowadzone są zazwyczaj przez jednego muzyka prowadzącego, który uczestniczy w większości koncertów. W wielu orkiestrach europejskich funkcjonuje system współprowadzących, co pozwala na bardziej równomierny podział obowiązków.

Intensywny kalendarz koncertowy oznacza także zwiększone ryzyko przeciążenia organizmu. Praca muzyka orkiestry ma charakter wysoce fizyczny, a gęsty harmonogram pozostawia niewiele czasu na regenerację.

Dodatkowym wyzwaniem pozostają wakaty kadrowe. Pomimo ostatnich rekrutacji Chicago Symphony Orchestra nadal zmaga się z brakami personalnymi, co przekłada się na większą liczbę obowiązków dla obecnych członków zespołu.

Klaus Mäkelä

Więcej niż liczby

Zarówno przedstawiciele muzyków, jak i zarządu zgodnie podkreślają, że choć rankingi przyciągają uwagę, najważniejsze pozostaje zapewnienie artystom stabilnych warunków pracy oraz możliwości długiej kariery. Jesienią wygasa obecny kontrakt muzyków CSO, a jeszcze w tym roku strony zasiądą do stołu negocjacyjnego.

W centrum debaty nie znajdują się wyłącznie liczby koncertów, lecz równowaga pomiędzy intensywnością sezonu a zdrowiem i trwałością zespołu.

 

Źródło: chicagotribune
Foto: Chicago Symphony Orchestra
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu