GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Ojciec Marek Janowski i ks. Stanisław Jankowski: Jak przeżywamy Wielki Piątek?
Dziś Wielki Piątek, drugi dzień Triduum Paschalnego. Dla chrześcijan to czas zadumy, refleksji nad męką i śmiercią Chrystusa. W kościele katolickim nie sprawuje się mszy, a wieczorem wierni uczestniczą w uroczystej liturgii męki pańskiej, na zakończenie której udzielana jest Komunia Święta. W Wielki Piątek katolików obowiązuje również zachowanie ścisłego postu. O znaczeniu tego wyjątkowego w roku dnia mówi w naszym studiu Jezuita, Ojciec Marek Janowski oraz ks. Stanisław Jankowski, proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago.
“Żyjemy dwa tysiące lat po Chrystusie. Przeżyliśmy już wiele takich Wielkich Piątków w naszym życiu i wiemy dobrze, że Pan Jezus zmartwychwstał”, mówi o dzisiejszej perspektywie ojciec Marek Janowski. Nie wiedzieli tego świadkowie Jego męki i śmierci na krzyżu – i ten dzień był dla nich ogromnie bolesny.
Świadomość Zmartwychwstania Jezusa, jaką mamy dzisiaj trochę jednak przeszkadza nam w przeżywaniu Jego cierpienia, a warto podjąć wysiłek i to zrobić by w jakimś sensie mu w tym towarzyszyć, zachęca nasz Gość z jezuickiego Ośrodka Milenijnego.
Dzisiaj z ołtarzy w świątyniach znikają kwiaty, świece, tabernakula są puste, a obrazy w wizerunku Chrystusa są zasłonięte. W centrum uwagi jest krzyż.
“W początku istnienia chrześcijaństwa Kościół musiał się zmierzyć z tajemnicą krzyża, czy można by powiedzieć ze skandalem krzyża. Krzyż był najbardziej, trzeba użyć tego słowa, ohydnym narzędziem zbrodni”, zwraca uwagę ojciec Marek Janowski SJ.
Ukrzyżowanie było największym upokorzeniem i najgorszym cierpieniem dla skazańca. Dlatego obywatele rzymscy w czasach Jezusa nie mogli być krzyżowani, tylko jako karę stosowano ścięcie mieczem. Tak zginął św. Paweł.
“Ojcowie Kościoła bardzo dużo będą mówić na temat tajemnicy krzyża, że krzyż w swoim wymiarze, chociaż jest ohydny, to kiedy jest wzięty przez tak wielką miłość, jakim jest Chrystus, zostaje on zupełnie przewartościowany, tłumaczy ojciec Marek Janowski.

“To narzędzie zbrodni, tak bardzo ohydne, staje się znakiem zbawienia dla nas chrześcijan”
Podczas liturgii Wielkiego Piątku usłyszymy czytanie z księgi proroka Izajasza, które wyraźnie mówi o tym, że Jezus bierze na siebie cierpienia nas wszystkich i w Jego ranach znajduje się nasze uzdrowienie. “Więc Jezus jakby bierze na siebie naprawdę cierpienia ludzkości, zbiera to wszystko jakby na siebie” wyjaśnia ojciec Marek Janowski.
Raniero Cantalamessa zwrócił uwagę, że największym cierpieniem Jezusa nie był sam krzyż, ale czas modlitwy w Ogrójcu.
“To jest absolutnie niewyobrażalne, jak wielkie cierpienie Pan Jezus wziął na siebie i jak go to wiele kosztowało, żeby w ten sposób nas zbawić, żeby w ten sposób, w jakiś sposób również dowartościować Bożą Sprawiedliwość” podkreśla ojciec Marek Janowski SJ.
Powinniśmy dogłębnie sobie uświadomić, że zbawienie przychodzi przez krzyż świadomie przyjęty.

Odnosimy nasze osobiste cierpienia do krzyża Jezusa, ponieważ tak jak On, nie mamy innej drogi duchowego wzrostu, zwraca uwagę Jezuita. Nie możemy naszych problemów zamiatać pod dywan, konieczna jest “konfrontacja z własną ciemnością, konfrontacja z własnym cierpieniem”.
“Weź krzyż taki, jaki jest, tak jak go przeżywasz i doświadczasz i po prostu wpatrując się w przykład Pana Jezusa idź do przodu, a zwyciężysz. Dojdziesz do pełni i piękna człowieczeństwa” mówi ojciec Marek Janowski SJ. “Nie ma innej drogi do zmartwychwstania jak droga przez krzyż”

Wieczorna Liturgia Wielkiego Piątku zostanie odprawiona w Jezuickim Ośrodku Milenijnym o godzinie 7.00PM. Po niej Pan Jezus jest przeniesiony do grobu, gdzie można Go adorować.
“Jak mamy przeżyć ten Wielki Piątek? Zawieśmy wszystko, po prostu wszystko. To, co dla nas każdego dnia jest najważniejsze i to, co tak bardzo zajmuje naszą uwagę” zachęca ojciec Marek Janowski.
A jeśli ktoś nie może wziąć udziału w liturgii Wielkiego Piątku, “niech sobie weźmie krzyż w domu, niech go po prostu weźmie do rąk i niech na ten krzyż popatrzy, niech z tym krzyżem pozostanie, patrząc na Chrystusa, który dla nas umiera z miłości, bo nie ma miłości większej, nie ma miłości bardziej szalonej, jak miłość krzyża.”

Ks. Stanisław Jankowski
Ks. Stanisław Jankowski, proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago, uważa, “że bez głębokiej refleksji na temat swojego życia i przemijania oraz tej naszej drogi duchowej, drogi naszego całego życia, nie jesteśmy w stanie pełni realizować zaproszenia Pana Jezusa do Zmartwychwstania i Chwały.”
“Wielki Piątek to taki triumf ludzkiej podłości” zwraca uwagę proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago. Czytając Ewangelie widzimy jak wiele osób zaangażowało się by Jezusa zabić. To niestety dokonuje się także dzisiaj na świecie – zaznacza ks. Stanisław Jankowski – mając na myśli wojny, niesprawiedliwość i wszechobecne zło.
A jednak Bóg zwyciężył – zmartwychwstał pokonując śmierć.
W Wielki Piątek patrzymy właśnie na znak krzyża, dzięki któremu wszyscy jesteśmy zbawieni. Warto więc uwolnić się od naszego codziennego zabiegania i spojrzeć także na własne życie i na ludzi wokół nas, zachęca proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago. Warto znaleźć w sobie głębszą refleksję oraz czas na modlitwę i bycie z Bogiem.
Bezrefleksyjne życie to “dramat dramat osobisty człowieka, który ciągle tylko powiela te wiadomości, które są mu dostarczane. On nie ma czasu, aby ich przerobić, aby nad nimi pomyśleć” zaznacza ks. Stanisław Jankowski. Ale aby żyć głęboko potrzebna jest dyscyplina wiary i dyscyplina naszego ducha.
Nawet Ewangelię możemy czytać bez głębszej refleksji, jedynie stosując się do tradycji, co w ostateczności jest niebezpieczne, mówi nasz Gość.

Świątynie są dzisiaj dla wszystkich otwarte – podkreśla proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago, zachęcając by mimo codziennych obowiązków znaleźć czas na adorację Jezusa złożonego do grobu.
“Nazywamy te święta szczytem i kulminacją wszystkich świąt liturgicznych Kościoła Katolickiego i w ogóle chrześcijaństwa” mówi o Wielkanocy ks. Stanisław Jankowski, choć w kulturze bardziej świętowane jest Boże Narodzenie. Ofiara Jezusa Chrystusa na krzyżu przyniosła przemianę naszego życia i nową nadzieję.
“Poprzez ten grób, na który się patrzymy żyjemy nadzieją Zmartwychwstania, bo wiemy, że Chrystus wnet zmartwychpowstanie, aby być tą prawdziwą nadzieją i życiem dla nas” tłumaczy proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago.

Oderwijmy się dzisiaj od naszych codziennych spraw i pójdźmy oddać chwałę krzyżowi, na którym umarł za nas Jezus.
Źródło: informacja własna
Foto: stock/Denis-Art/kevinschreiber/Anastasiia Stiahailo/RomoloTavani/
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Przed Polonią wielkie emocje. Wybory Królowej Parady 3 Maja 14 marca
Zbliżające się Wybory Królowej Parady 3 Maja ponownie rozpalają emocje w chicagowskiej Polonii. Już 14 marca w sali Allegra Banquet Hall w Schiller Park poznamy młodą Polkę, która przez kolejny rok będzie reprezentować środowisko polonijne podczas najważniejszych wydarzeń. Obok samej królowej wybrane zostaną również pierwsza i druga dama dworu. W studiu Radia Deon Chicago Gabriela Ner, królowa z 2024 roku, wspomina emocje, które jej towarzyszyły i trzyma kciuki za tegoroczne kandydatki.
Gabriela Ner: Od królowej do koordynatorki
Gabriela Ner, Królowa Parady 3 Maja z 2024 roku, w tym roku wspiera organizację wyborów i towarzyszy kandydatkom w ich przygotowaniach. Jak przyznaje, emocje towarzyszące konkursowi wracają ze zdwojoną siłą, choć dziś patrzy na wszystko z innej perspektywy.
“Bardzo jestem wdzięczna, że mogę im pomóc w tej podróży ogólnie i życzę im wszystkiego, wszystkim najlepszego” mówi nasz Gość o 11 dziewczętach starających się o koronę.
Stres, który buduje pewność siebie
Dla wielu z tych młodych osób to pierwszy publiczny występ, przemówienia po polsku i odpowiedzi na pytania przed jury. Gabriela Ner zwraca uwagę, że to ważny element całego doświadczenia. “Myślę, że te nerwy i ten stres to jest jedna z tych rzeczy, które w tej podróży są potrzebne” mówi nasz Gość, dodając, że choć tylko jedna osoba wygra, to każda z dziewcząt coś zyska.
Bycie Królową Parady 3 Maja wiąże się z wejściem w świat organizacji polonijnych i poznaniem wielu nowych ludzi. Dla młodych dziewczyn otwierają się dzięki temu nowe możliwości i perspektywy.
Duma z polskości
Gabriela Ner ocenia, że poziom tegorocznych kandydatek do korony jest bardzo wysoki. „Są mądre, utalentowane, piękne i dumne ze swojej polskości” – podkreśla była Królowa Parady 3 Maja.
Z roku na rok rośnie liczba dziewcząt zainteresowanych udziałem w konkursie, co pokazuje, jak ważna stała się ta inicjatywa dla młodego pokolenia Polonii.

Gabriela Ner wybrana na Królową Parady 2024 roku
Najważniejsza rada: bądź sobą
Zapytana o to, co jej zdaniem decyduje o sukcesie, Gabriela Ner odpowiada bez wahania: autentyczność, naturalność i szczerość są największą siłą.
Ostatnie bilety na galę wyborów
Liczba biletów na galę jest ograniczona. Cena wejściówki wynosi 160 dolarów i obejmuje open bar, ciepły obiad, słodki stół oraz możliwość obejrzenia wyborów na żywo. „Trzeba jak najszybciej kupić bilet” ponieważ nie zostało już ich wiele – zaznacza Gabriela Ner.
Rezerwacji można dokonywać telefonicznie u Ewy Rumińskiej pod numerem 773-742-1477 lub mailowo na adres: zkpwusa@gmail.com.

Polonijne święto z tradycją
Wybory Królowej Parady 3 Maja to nie tylko konkurs, ale także wyjątkowe spotkanie środowiska polonijnego, pełne wzruszeń, dumy i wspólnego świętowania. 14 marca będzie wieczorem pełnym emocji, który na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Marek Art
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Katarzyna Leśny-Evans zaprasza na 86. Bal Amarantowy – Najwspanialszy bal Polonii
Bal Amarantowy Legionu Młodych Polek znów zbliża się wielkimi krokami – w tym roku odbędzie się już 86. edycja tego prestiżowego i jednocześnie charytatywnego wydarzenia. Zaprezentuje się na nim 9 cudownych, młodych dziewcząt, z których jedna zostanie ukoronowana na Królową. W studiu Radia Deon Chicago o kulisach przygotowań do balu opowiada Katarzyna Leśny-Evans, jedna z organizatorek i była debiutantka balu. Bilety można rezerwować do 15 lutego.
Długie i staranne przygotowania do Biało-Czerwonego Balu wchodzą już w ostatni etap. Katarzyna Leśny-Evans zapewnia, że goście, którzy przyjdą na bal, zobaczą dokładnie to, z czego to wydarzenie jest znane od dekad: klasę, elegancję i idealnie dopracowaną oprawę.
Chodzi o to, aby każdy mógł poczuć tą wyjątkową atmosferę, jaka zapanuje w niezwykle pięknej, historycznej sali balowej hotelu Hilton wieczorem, 28 lutego.
Chwila, którą pamięta się całe życie
Jeden z najbardziej symbolicznych momentów balu to wejście debiutantek na salę w towarzystwie ojców. To wzruszająca chwila, nie tylko dla dziewczyn, ale i dla rodziców, bo to swego rodzaju prezentacja młodego pokolenia Polonii całemu środowisku.
Katarzyna Leśny-Evans potwierdza, że te emocje zostają na lata. Sama była debiutantką w 2006 roku i – jak mówi – bardzo dobrze pamięta te chwile. To doświadczenie zmienia perspektywę. “Mam taką pamiątkę, takie fajne przeżycie jak to było i od tego momentu taki nowy widok na życie” zaznacza nasz Gość.
Tradycja, która przyciąga
Znaczące jest to, że po Balu Amarantowym często zmienia się relacja rodzin z polonijną społecznością. Zdarza się, że rodzice wcześniej niezwiązani z jakąkolwiek działalnością zaczynają angażować się w życie Polonii. Z kolei same dziewczyny wracają po latach do Legionu Młodych Polek – już jako działaczki, organizatorki, liderki.

Bal Amarantowy 2025 rok
Katarzyna Leśny-Evans mówi o tym z dumą, podkreślając, że w Legionie debiutantki nie znikają po jednym wieczorze, tylko naprawdę wracają, aby pomagać organizacji.
Ale Legion przyciąga też zupełnie nowe osoby, które usłyszały o tej organizacji i chcą poświęcić swój czas by w niej działać – zaznacza nasz Gość.
Bal, który tańczy dla dobra innych
Choć Bal Amarantowy kojarzy się głównie z elegancką salą i najlepszą orkiestrą, najważniejszym celem tego wydarzenia jest pomoc. Bal ma jednoczyć ludzi wokół charytatywnych zadań i zbierać środki, które później trafiają do potrzebujących. Katarzyna Leśny-Evans tłumaczy, że Legion Młodych Polek stara się pomagać szeroko, w kilku kierunkach, łącząc cele charytatywne, kulturalne i edukacyjne.

Bal Amarantowy 2025 rok
Wśród wspieranych inicjatyw nasz Gość wymienia między innymi działalność kulturalną i podtrzymywanie polskości, wsparcie dla Polskiego Muzeum w Ameryce, Fundacji Dar Serca oraz Domu Samotnej Matki w Chicago. Lista jest jednak dużo szersza i zmienia się wraz z potrzebami czasu.
“Legion powstał w roku 1939 roku, dzień po wybuchu II Wojny Światowej i wtedy cele Legionu były, żeby pomóc Polsce, pomóc polskim rodzinom” przypomina Katarzyna Leśny-Evans. “Wysyłaliśmy tam pieniądze, leki, nawet karetki myśmy wysyłali, różne rzeczy do polskiej armii też, żeby im pomóc”.
Dziś Legion Młodych Polek działa tam, gdzie pojawia się potrzeba, także w sytuacjach kryzysowych, gdy pomoc wymaga mobilizacji całej społeczności, zaznacza nasz Gość.

Bal Amarantowy 2025, koronacja Megan Carlson
Są jeszcze ostatnie bilety
86. Bal Amarantowy Legionu Młodych Polek odbędzie się 28 lutego w hotelu Hilton Chicago. Katarzyna Leśny-Evans podkreśla, że jest to miejsce historyczne dla tego wydarzenia. “Muszę się pochwalić, że my jesteśmy najstarszym klientem tam. Już prawie 85 lat mamy u nich bal, a to już nasz 86 bal”.
Ostatnie dostępne jeszcze bilety można kupić na stronie lypw.org.
“Mało biletów zostało, ale zachęcam, jak ktoś jeszcze na tym balu nie był, to naprawdę trzeba, warto przyjść przynajmniej raz zobaczyć, jaki ten bal jest, jak Polonia tutaj tańczy, jak tą tradycję utrzymujemy. A jak ktoś był już, to naprawdę zapraszam z powrotem, żeby przeżyć jeszcze raz ten bal, bo co roku, mimo to, że tak samo to próbujemy robić, ale znowu są inne uczucia” mówi nasz Gość.

Bal Amarantowy 2025 rok
W balu co roku uczestniczy około 600 osób. To liczba, która pokazuje, że Bal Amarantowy nadal pozostaje jednym z największych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń sezonu.
Elegancja, tradycja i wspólnota w jednym wieczorze
Biało-Czerwony Bal Legionu Młodych Polek to scena, na której spotykają się pokolenia, gdzie młode debiutantki robią pierwszy krok w stronę polonijnej wspólnoty, a jednocześnie ta wspólnota pokazuje swoją siłę – także w pomaganiu innym.
Organizatorzy podkreślają, że każdy bal jest inny, ale cel pozostaje ten sam: łączyć, budować wrażliwość i wspierać tych, którzy tego wsparcia potrzebują.

Bal Amarantowy 2025 rok
Ceny biletów:
- Bilet normalny: 250 USD
- Bilet młodzieżowy (13-20 lat): 200 USD
- Bilet dziecięcy (12 lat i mniej): 100 USD
Bilety można rezerwować do 15 lutego.
Tegoroczne debiutantki można poznać poprzez stronę Legionu Młodych Polek, gdzie umieszczone są opisy i zdjęcia dziewcząt.

Debiutantki Legionu Młodych Polek 2026
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Legion Młodych Polek, StelmachLens
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
Osiemnaste urodziny są symbolem wejścia w dorosłość, a pięćdziesiąte brzmią jak dojrzałość pełna doświadczeń. Właśnie taki jubileusz świętuje Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, instytucja, która stała się dla wielu Polaków w Ameryce czymś więcej niż tylko miejscem do trzymania oszczędności czy brania kredytu – przede wszystkim realnym wsparciem. W studiu Radia Deon Chicago o działalności Naszej Unii i jubileuszu opowiada jej dyrektor, Bogdan Chmielewski.
Urodzinowy tort dla 130 tysięcy członków
Jubileusz Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej nie dotyczy tylko wąskiego grona zaproszonych na uroczystość gości, tylko całej społeczności jej członków rozproszonej po Stanach Zjednoczonych, którzy na co dzień korzystają z pomocy polskiej instytucji finansowej. Wszyscy mamy powód by świętować polonijny sukces.
Cadillac jako urodzinowa niespodzianka
“Zaczęliśmy już świętować te nasze urodziny, bo przecież mamy specjalną promocję, gdzie każdy, kto jest naszym członkiem, może wygrać samochód Cadillac” mówi Bogdan Chmielewski o obchodach, które będą trwać przez cały rok.
Trudno znaleźć w Ameryce instytucję finansową, która organizowałaby konkurs o takiej skali, gdzie do wygrania nie ma jednego auta, ale cztery samochody w jubileuszowym roku 2026. To nie tylko reklama, ale element świętowania, w którym nagroda jest pretekstem do większej opowieści: o przynależności, lojalności i wspólnocie.
Chicago świętuje podwójnie: 16 lat od otwarcia pierwszych oddziałów
W zeszłym tygodniu przypadła także lokalna, chicagowska rocznica. Bogdan Chmielewski przypomniał, że dokładnie 2 lutego minęło 16 lat od otwarcia dwóch pierwszych oddziałów PSFCU w rejonie Chicago – były to placówki w Mount Prospect i w Norridge.
Te placówki działają niezwykle prężnie i wciąż widać tam ruch porównywalny z początkiem działalności, a nawet większy. Dla Unii te dwa oddziały stały się czymś w rodzaju „kolebki” na Środkowym Zachodzie, punktem, od którego rozpoczęła się ekspansja w tym regionie.
“Te dwa oddziały były pierwsze, potem rok później był otwarty oddział w Bridgeview, no i na dzień dzisiejszy już mamy 8 oddziałów, ale to nie jest na pewno koniec” zapowiada nasz Gość.

Siedziba Naszej Unii w Mount Prospect
Największy milowy krok pięćdziesięciolecia
Na pytanie o to z czego jest najbardziej dumny, Bogdan Chmielewski odpowiada bez wahania: “Uważam, że otwarcie i wejście naszej instytucji do Chicago było największym milowym krokiem w całym naszym pięćdziesięcioleciu”.
Choć dyrektor PSFCU nie umniejsza sukcesów instytucji na wschodnim wybrzeżu, w miejscach takich jak Nowy Jork czy New Jersey, to zaznacza, że właśnie ekspansja do Chicago nadała jej szczególny rozpęd. W rejonie Wietrznego Miasta Nasza Unia ma już prawie 42 tysiące członków, co oznacza, że udało się zbudować coś więcej niż sieć placówek – udało się zbudować solidne zaufanie.
“Myślę, że to jest sukces potwierdzający sukces całej Polonii w Stanach Zjednoczonych” podkreśla Bogdan Chmielewski.

Placówka PSFCU w Norridge
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa jest dowodem, że polonijna wspólnota potrafi zbudować instytucję stabilną, rozpoznawalną i realnie wpływającą na życie ludzi.
Stypendia, dotacje i sponsoring wydarzeń
Nasza Unia rocznie przekazuje ponad 600 tysięcy dolarów na stypendia dla polskiej utalentowanej młodzieży, zaznacza nasz Gość. Do tego dochodzą dotacje – ponad 900 tysięcy dolarów w zeszłym roku – rekordowa kwota, przekazana organizacjom, kościołom i polskim szkołom.
Ale to nie wszystko, jak wylicza dyrektor PSFCU. Jest jeszcze budżet marketingowy, wynoszący ponad 3 miliony dolarów, z którego około 2 do 2,5 miliona dolarów przeznaczane jest na wsparcie i sponsorowanie polonijnych wydarzeń: pikników, koncertów i inicjatyw, w tym także polonijnych mediów.

Stypendia przyznane w 2025 roku
Te liczby pokazują “jak jesteśmy ważną instytucją i jak ważną rolę odgrywamy w całej Polonii w Stanach Zjednoczonych” zwraca uwagę Bogdan Chmielewski. Nasza Unia pełni rolę koła napędowego nie tylko dla finansów swoich członków, ale też dla polonijnego życia kulturalnego oraz społecznego.
97 procent ocen pozytywnych
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa cieszy się niezmiennie doskonała opinią wśród swoich członków. Zewnętrzna firma amerykańska przeprowadza badanie zadowolenia jej klientów co półtora roku, a ostatni raport pokazał, że niemal 97 procent członków ocenia Naszą Unię „bardzo dobrze lub dobrze”.
Jak podkreśla Bogdan Chmielewski takie wyniki są niespotykane na tle setek instytucji finansowych w Stanach Zjednoczonych, zarówno banków, jak i unii kredytowych.

Otwarcie siódmej placówki PSFCU w rejonie Chicago – oddziału w Algonquin, 21 października 2023r.
‘To jest przede wszystkim zasługa naszych pracowników” zaznacza nasz Gość, wyrażając wdzięczność dla swojego zespołu. “To co wyróżnia nasze instytucje od innych instytucji finansowych to przede wszystkim ten poziom obsługi, jest ta rozpoznawalność potrzeb naszych członków, jest ta życzliwość.”
PSFCU zatrudnia obecnie prawie 400 osób. W oddziałach można poczuć polski klimat – rozmowa odbywa się po polsku, jest polska telewizja, symbole świąt i drobne gesty, które budują serdeczną bliskość.
Rekordowe wyniki finansowe
Ten element emocjonalny nie jest jednak jedynym powodem sukcesu – Nasza Unia jest naprawdę konkurencyjna jako instytucja finansowa. “Ostatni rok zamknęliśmy rekordowym zyskiem. Ponad 24 miliony dochodu netto, tak że to był najlepszy rok pod tym względem w historii, w 50-letniej historii Unii Kredytowej” zaznacza Bogdan Chmielewski.

Wielkie Otwarcie 8. Oddziału PSFCU w stanie Illinois w Bolingbrook, 13 czerwca 2025 roku
Prezent na 50-lecie może być prosty
Jeśli ktoś nie jest jeszcze członkiem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, jubileusz polonijnej instytucji finansowej może być dobrym momentem, by „zrobić sobie prezent” i do niej dołączyć.
Nasza Unia jest partnerem, na którego możemy liczyć w wielu różnych inwestycjach: od finansowania zakupu samochodu, poprzez kredyt na dom, aż po większe projekty komercyjne. A wszystko to na korzystnych warunkach, dzięki którym nie przepłacamy.
Źródło: informacja własna
Foto: PSFCU, Google Maps
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










