Połącz się z nami

News Chicago

Tragedia rodziny Kisliak z Buffalo Grove powraca w podcaście „Familicide”

Opublikowano

dnia

Ponad dwa lata po tragedii, która wstrząsnęła społecznością Buffalo Grove, dramat rodziny Kisliak zostaje ponownie opowiedziany – tym razem w formie podcastu true crime, który nie tylko przywołuje bolesne wspomnienia, ale też niesie ze sobą ważne przesłanie o świadomości i prewencji przemocy domowej.

Rodzinny dramat w cieniu milczenia

30 listopada 2022 roku Andrei Kisliak, 39-letni mieszkaniec Buffalo Grove, zamordował swoją żonę Verę (36 lat), ich córki Vivian (7) i Amilię (4), a także swoją 67-letnią matkę, Lilię. Po dokonaniu tych brutalnych zbrodni odebrał sobie życie.

Ciała zostały odkryte przez policję podczas kontroli stanu zdrowia, po serii aż 14 wcześniejszych zgłoszeń dotyczących tej rodziny. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, a teraz wraca w dwuczęściowym podcaście „Familicide”, który od wtorku dostępny jest na platformach takich jak Apple Podcasts, Spotify i iHeart.

Głos ofiar, głos ostrzeżenia

Podcast „Familicide” to projekt sieci fwd., prowadzony przez Sama Mettlera – zdobywcę nagrody Emmy – oraz Amy B. Chesler, pisarkę i działaczkę, która sama straciła matkę w wyniku przemocy domowej.

„Celem jest, by ktoś usłyszał tę historię i powiedział: ‘To mogłabym być ja. To może być mój tata, moja mama, moje dziecko’ – i sięgnął po pomoc”, mówi Mettler.

Amy Chesler wnosi do podcastu unikalną perspektywę – nie tylko jako ofiara, ale również jako głos wielu rodzin, które milczą, zanim jest już za późno.

Z Buffalo Grove – o Buffalo Grove

Podcast to nie tylko opowieść o zbrodni – to również refleksja nad systemem, który często zawodzi, oraz hołd dla tych, którzy próbują zareagować. Głos zabierają przedstawiciele władz Buffalo Grove – szef policji Brian Budds oraz burmistrz miasteczka Dane Bragg, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami po tragedii.

„Podeszliśmy do tej inicjatywy z troską i współczuciem – by zwrócić uwagę na znaki ostrzegawcze, opowiedzieć o wpływie na naszych ratowników i podkreślić znaczenie wsparcia oraz profilaktyki”, mówi Budds.

Pamięć, która zobowiązuje

W podcaście występuje także Natasha Kuzmenko, sąsiadka i bliska przyjaciółka Very Kisliak. To ona zorganizowała kampanię GoFundMe, by wesprzeć rodzinę po tragedii. „To nie było łatwe. Mam tylko nadzieję, że z podcastu wyniknie coś dobrego – dla kogoś, kto dziś może potrzebować pomocy”, mówi Kuzmenko.

Z Verą połączyła ją początkowo relacja sąsiedzka – ich dzieci bawiły się razem. Z czasem, szczególnie gdy Vera przechodziła trudne rozwodowe lato 2022 roku, ich więź się pogłębiła.

„Próbowała wszystkiego. Szukałyśmy schronisk. Ludzie nie powinni jej oceniać – zrobiła wszystko, co mogła, by uratować siebie i swoje dzieci”, wspomina Kuzmenko.

„Familicide” – więcej niż podcast

Choć „Familicide” porusza trudne emocje, jest czymś więcej niż kolejną opowieścią o zbrodni. To przestroga, apel i nadzieja w jednym – że dzięki takim historiom ktoś dostrzeże sygnały, które wcześniej były niewidoczne. Że sięgnie po pomoc. Że nie będzie musiał powielać tej tragedii.

Źródło: dailyherald
Foto: Natasha Kuzmenko, Lake County sheriff’s office

News Chicago

Peoples Gas wnioskuje o podwyżkę taryf o 202,3 mln USD. Mieszkańcy Chicago protestują

Opublikowano

dnia

Autor:

Spółka Peoples Gas złożyła w poniedziałek do Illinois Commerce Commission wniosek o podwyżkę taryf w wysokości 202,3 milionów dolarów, co wywołało ostrą reakcję organizacji konsumenckich i ekologicznych. Jeśli regulator zatwierdzi wniosek, przeciętne rachunki za gaz dla gospodarstw domowych w Chicago wzrosną o około 10–11 dolarów miesięcznie.

Trzecia duża podwyżka w krótkim czasie

Proponowana podwyżka pojawia się 3 lata po rekordowej decyzji z 2023 roku, gdy Peoples Gas otrzymało $303 mln – największą podwyżkę w historii stanu. We wtorek kilkanaście organizacji konsumenckich, środowiskowych i społecznych protestowało przed siedzibą spółki w centrum Chicago, zapowiadając sprzeciw wobec skali i struktury wydatków ujętych we wniosku.

Argumenty przeciwników

Dyrektor ds. komunikacji Citizens Utility Board, Jim Chilsen, ocenił, że wniosek to „skok po gotówkę” w czasie, gdy miasto wchodzi w jeden z najchłodniejszych okresów zimy, a wiele rodzin zmaga się z rosnącymi kosztami leków i żywności.

Przeciwnicy wniosku podkreślają, że ciężar inwestycji jest przerzucany na odbiorców końcowych.

Proces regulacyjny i wcześniejsze decyzje ICC

Illinois Commerce Commission ICC będzie analizować wniosek przez około 11 miesięcy. W tym czasie strony społeczne mogą składać ekspertyzy i raporty kwestionujące zasadność wydatków.

W ostatnich latach ICC zaostrzyła podejście do kosztów, obcinając w 2023 roku wnioskowane podwyżki oraz odrzucając ponad 40% zgłaszanych wydatków u innych operatorów, m.in. Ameren i Nicor.

Stanowisko spółki: bezpieczeństwo i infrastruktura

Przedstawiciele Peoples Gas tłumaczą, że dodatkowe przychody są niezbędne, aby wykonać polecenie ICC dotyczące wycofania ponad 1 000 mil starych, żeliwnych rur do 2035 roku.

Spółka wskazuje na inflację kosztów budowlanych oraz cele środowiskowe, argumentując, że modernizacja ograniczy wycieki i przygotuje system na czystsze źródła energii, takie jak biometan i wodór. Firma utrzymuje też, że koszty ogrzewania w Chicago pozostaną niższe niż w innych dużych miastach USA.

Tańsze alternatywy – zdaniem ekspertów – pomijane

Organizacje ekologiczne i konsumenckie kwestionują jednak przyjętą strategię. Abe Scarr, dyrektor Illinois Public Interest Research Group, wskazuje na tzw. relining – wykładanie istniejących rur specjalną powłoką – jako tańszą i szybszą metodę, która może wydłużyć żywotność rur nawet o 100 lat, ograniczyć wycieki i ryzyko awarii.

Spór o zysk dla akcjonariuszy

Dodatkowe kontrowersje budzi propozycja podniesienia stopy zwrotu z kapitału własnego z 5,5% do 10,1%.

Spółka-matka WEC Energy Group była wyceniana na 34,3 mld USD na koniec 2025 roku i wypracowała 1,2 mld USD zysku w pierwszych 9 miesiącach 2025. Krytycy pytają, czy skala zysków uzasadnia dodatkowe obciążenia dla klientów.

Ilu odbiorców dotyczy sprawa

Peoples Gas obsługuje około 894 000 klientów w Chicago (mieszkalnych, komercyjnych i przemysłowych) oraz 165 000 na północnych przedmieściach. Dla nich nadchodzące postępowanie taryfowe zdecyduje o wysokości rachunków w 2027 roku i o kierunku modernizacji miejskiej infrastruktury gazowej.

Ostateczna decyzja regulatora przesądzi, czy i w jakiej skali podwyżka wejdzie w życie.

Źródło: capitolnewsillinois
Foto: Peoples Gas, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Rodzina chicagowskiego przedsiębiorcy zmarłego w areszcie ICE domaga się drugiej sekcji zwłok

Opublikowano

dnia

Autor:

Rodzina Nenko Gantcheva, 56-letniego przedsiębiorcy z Chicago, który zmarł 15 grudnia w areszcie Służby Imigracyjnej i Celnej ICE, zabiega o drugą, prywatną sekcję zwłok. Okoliczności śmierci mężczyzny chorego na cukrzycę wciąż pozostają niejasne, a bliscy twierdzą, że nie otrzymali dotąd wyczerpujących odpowiedzi od władz federalnych.

Śmierć w prywatnym ośrodku detencyjnym

Nenko Gantchev zmarł w North Lake Correctional Facility w Baldwin, Michigan – prywatnym więzieniu działającym na zlecenie ICE i należącym do GEO Group, o czym pisaliśmy tutaj. Przedstawiciele ICE poinformowali wcześniej, że śmierć jest „podejrzewana jako naturalna”, a oficjalna przyczyna wciąż jest w trakcie ustalania.

Z dokumentów dyspozytorskich, do których dotarł zespół śledczy stacji ABC7, wynika, że 15 grudnia o 9:15 p.m. oficer z ośrodka zgłosił dyżurnemu, iż „osadzony jest nieprzytomny” i że prowadzona jest reanimacja CPR.

Co istotne, zgłoszenie trafiło nie na 911, lecz na linię administracyjną powiatu. Ratownicy dotarli na miejsce, a o 10:08 p.m. wezwano lekarza sądowego po stwierdzeniu zgonu osadzonego.

Dochodzenie i opóźnione powiadomienia

Śledztwo prowadzi Biuro Szeryfa Powiatu Lake, co – jak podkreślono – jest standardową procedurą przy zgonach na terenie powiatu. Biuro Szeryfa przekazało jednak, że funkcjonariusze nie zostali powiadomieni o śmierci Gantcheva aż do momentu usunięcia ciała z ośrodka.

Rodzina chce odpowiedzi i prywatnej ekspertyzy

Nenko Gantchev mieszkał w Chicago od trzech dekad, prowadził firmę transportową i ubiegał się o zieloną kartę po ślubie z obywatelką USA 8 lat temu. Został zatrzymany 23 września podczas rozmowy ws. statusu imigracyjnego, a następnie – po dobie spędzonej w ośrodku detencyjnym w Broadview – przewieziony do North Lake, gdzie przebywał 82 dni.

Bliscy mężczyzny twierdzą, że w tygodniach poprzedzających śmierć, jego stan zdrowia wyraźnie się pogarszał. Rodzina obawia się, że zgłaszane dolegliwości były ignorowane, m.in. w kontekście cukrzycy typu 2 oraz zaleconego badania echokardiograficznego, które – według relacji – nie zostało wykonane.

Pełnomocnik rodziny, Brian Salvi, poinformował, że kancelaria oczekuje na wyniki pierwszej sekcji, a równolegle zleca prywatną w celu weryfikacji ustaleń.

Wcześniej Departament Stanu oraz ICE zapewniały, że „w żadnym momencie osoby zatrzymane nie są pozbawiane opieki doraźnej”, a środowisko detencji ma być „bezpieczne i humanitarne”.

Presja polityczna i szerszy kontekst

Sprawa wywołała reakcję ustawodawców. Kongresmenka Delia Ramirez (3. Okręg ) wezwała do „gruntownego i przejrzystego śledztwa”, podkreślając konieczność zapobiegania kolejnym zgonom w prywatnych ośrodkach detencyjnych.

Parlamentarzyści z Illinois i Michigan zażądali wstępnych ustaleń do 9 stycznia.

Według danych, do których dotarli śledczy, od listopada w North Lake odnotowano dwie próby samobójcze. Nenko Gantchev był jednym z 433 osób z rejonu Chicago przewiezionych do North Lake w pierwszych 5 tygodniach operacji imigracyjnej Midway Blitz administracji Trumpa.

North Lake Correctional Facility

North Lake Correctional Facility

Rosnące obawy o warunki w detencji

Ustawodawcy wskazują, że w ubiegłym roku w areszcie ICE zmarło co najmniej 30 osóbnajwięcej od ponad 20 lat.

„To nie jest odosobniony przypadek” – podkreśliła Ramirez – „to wzorzec nieludzkich warunków”.

Rodzina Nenko Gantcheva liczy, że druga sekcja zwłok i pełne ujawnienie dokumentów pozwolą wyjaśnić przyczyny śmierci i pociągnąć do odpowiedzialności winnych.

Źródło: abc7
Foto: YouTube, North Lake Correctional Facility
Czytaj dalej

News Chicago

Od wczoraj płacimy więcej za przejazdy Uber w centrum miasta – nowe strefy

Opublikowano

dnia

Autor:

Miasto Chicago znacząco rozszerza obowiązujący podatek w wysokości $1.50 od przejazdów usługami rideshare, takimi jak Uber czy Lyft. Opłata, dotychczas ograniczona do ścisłego centrum, od 6 stycznia obejmuje rozległe obszary North Side, West Side i South Side.

Nowe granice strefy opłat

Dotychczasowa granica strefy podatku przebiegała około 2 mile na wschód od skrzyżowania Ashland i Diversey. Po zmianach, zachodnia granica zostaje przesunięta: biegnie w dół Ashland, skręca i sięga dalej na zachód aż do Western Avenue. Każdy pasażer rozpoczynający kurs w tym obszarze zapłaci dodatkowe $1.50 w godzinach 6:00 a.m.–10:00 p.m.

Nowa strefa rozciąga się:

  • od wschodu: E. 31st Street wzdłuż jeziora (z wyłączeniem Navy Pier i McCormick Place) do N. Foster Avenue,
  • następnie wzdłuż Foster do N. Ashland,
  • dalej na południe do W. Diversey i na zachód do N. Western Avenue,
  • następnie na południe do W. 18th Street i z powrotem na wschód do S. State Street, kończąc na E. 31st Street.

Dotychczasowa „strefa śródmiejska” została przemianowana na „congestion zone”. Miasto wprowadziło także drugą “strefę kongestii” na South Side, ograniczoną przez E. Hyde Park Blvd., E. 60th St., S. Lake Shore Drive i S. Cottage Grove Ave.

Głosy kierowców i ekspertów

Wieloletni kierowca rideshare Richard Juarez, który wykonał ponad 48 000 kursów w ciągu 11 lat, przyznaje, że od dawna mierzy się z pytaniami pasażerów o rosnące opłaty. Jego zdaniem rozszerzenie strefy przyniesie więcej skarg, a koszt zostanie przerzucony na klientów.

Eksperci podkreślają, że decyzja zwiększa koszty codziennego poruszania się po mieście bez samochodu. Joe Schwieterman, profesor transportu na DePaul University, ocenia, że rozszerzenie opłaty nie zmniejszy znacząco korków. Zwraca uwagę, że podatek obowiązuje aż do 10:00 p.m., kiedy natężenie ruchu jest już stosunkowo niskie.

Wyjątki i stawki

Pasażerowie rozpoczynający kursy przy Navy Pier i McCormick Place nie zapłacą nowej dopłaty $1.50, jednak w tych lokalizacjach nadal obowiązuje oddzielna opłata $5. Tańsze pozostają przejazdy jak Uber Pool, gdzie dopłata wynosi 60 centów. Dodatkowo opłata jest zniesiona w weekendy.

Co to oznacza dla pasażerów

Choć miasto argumentuje zmiany potrzebą ograniczania ruchu i pozyskania środków na budżet, kierowcy i eksperci są zgodni: największy ciężar poniosą pasażerowie. Dla wielu mieszkańców i turystów oznacza to kolejny wzrost kosztów poruszania się po jednym z najdroższych miast w kraju.

Źródło: cbs
Foto: City of Chicago, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu