News Chicago
Brytyjska minister odwiedziła sąd powiatu Cook, by zgłębić temat sprawiedliwości naprawczej
We wtorek Sędzia Naczelny Powiatu Cook, Timothy C. Evans, wraz z zespołem sędziów i pracowników sądu karnego, gościł Minister Sądów i Usług Prawnych Wielkiej Brytanii, Sarah Sackman. Celem jej wizyty było poznanie innowacyjnych programów związanych z sądami zajmującymi się rozwiązywaniem problemów oraz sprawiedliwością naprawczą.
Oba programy pomagają osobom skazanym za przestępstwa bez użycia przemocy, kierując je do specjalnych programów wsparcia. Dają one uczestnikom drugą szansę i pomagają im rozwiązać problemy, które doprowadziły ich do systemu wymiaru sprawiedliwości.
„Byłem dumny, że mogłem podzielić się niesamowitą pracą naszych sędziów i personelu, szczególnie w kontekście sprawiedliwości naprawczej i sądów zajmujących się rozwiązywaniem problemów” – powiedział Sędzia Naczelny Evans. „Cieszę się na dalszy dialog z naszymi brytyjskimi partnerami na temat bardziej sprawiedliwego podejścia do wymiaru sprawiedliwości”.
Była to pierwsza wizyta Minister Sackman w Chicago od czasu objęcia urzędu w grudniu 2024 roku.
Sądy rozwiązujące problemy
W powiecie Cook działa 20 Sądów Rozwiązujących Problemy, w tym Sądy ds. Leczenia Weteranów, Zdrowia Psychicznego i Uzależnień. Integrują one nadzór sądowy, monitorowane usługi rehabilitacyjne i podejście zespołowe, aby zapobiegać recydywie wśród osób zmagających się z problemami zdrowotnymi.
Minister Sarah Sackman odwiedziła jedyny w Illinois Sąd ds. Zdrowia Psychicznego Kobiet, znajdujący się w budynku sądu karnego przy 2650 S. California Ave. Sędzina Domenica A. Stephenson, przewodnicząca tego sądu od ośmiu lat, osobiście rozmawiała z każdą z uczestniczek programu. Niektóre kobiety zostały upomniane za niestosowanie się do zasad, inne otrzymały pochwały za zaangażowanie w leczenie.
„Możesz mieć lepsze życie” – powiedziała sędzia Stephenson jednej z uczestniczek. „Wierzymy w ciebie. Wiemy, że dasz radę”.
Minister Sackman wyraziła podziw dla tego podejścia. „Przyjechałam, by zrozumieć, jak intensywny nadzór może wpływać na system wymiaru sprawiedliwości. To, co zobaczyłam, pokazuje, że innowacyjne podejście może realnie zmieniać życie ludzi i zmniejszać recydywę” – powiedziała.

Sędzina Domenica A. Stephenson, Minister Sarah Sackman i Sędzia Naczelny Powiatu Cook, Timothy C. Evans
Sądy społeczne sprawiedliwości naprawczej
Brytyjska minister wysłuchała także prezentacji na temat czterech Sądów Społecznych Sprawiedliwości Naprawczej działających w powiecie Cook. Sądy te są skierowane do młodych dorosłych w wieku 18-26 lat, oskarżonych o przestępstwa niewiążące się z przemocą. Programy opierają się na konferencjach naprawczych i kręgach pokojowych, angażując oskarżonych, ofiary, członków rodziny i społeczność.
Od 2017 roku w tych programach uczestniczyło ponad 500 osób, a ich roczny wskaźnik recydywy wynosi zaledwie 13% – znacznie mniej niż 65% wśród młodych ludzi osądzonych w tradycyjnym systemie.
„Sądy Społeczne Sprawiedliwości Naprawczej stanowią istotną zmianę w podejściu do wymiaru sprawiedliwości” – powiedziała dr Margaret Kulujian, administrator sądowy Avondale Restorative Justice Community Court. „Zamiast koncentrować się na karaniu, pomagają w resocjalizacji, zmniejszając recydywę i wzmacniając społeczność”.

Sędzina Domenica A. Stephenson, Sędzia Naczelny Powiatu Cook, Timothy C. Evans i dr Margaret Kulujian
Sędzina Erica L. Reddick podkreśliła kluczową rolę programów odroczonego wyroku w kierowaniu młodych ludzi na właściwą drogę. „Widziałam, jak skuteczne mogą być te programy w pomaganiu uczestnikom uporządkować życie i osiągnąć sukces” – powiedziała.
Wizyta brytyjskiej minister była ważnym krokiem w wymianie doświadczeń między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią w zakresie reformy sądownictwa i wdrażania sprawiedliwości naprawczej. Możliwe, że podobne rozwiązania w przyszłości zostaną wdrożone także w brytyjskim systemie wymiaru sprawiedliwości.
Sędzia Naczelny Powiatu Cook, Timothy C. Evans
News Chicago
Podwyżki cen gazu w Illinois. Nicor Gas dostał zgodę, decyzja w sprawie Peoples Gas w listopadzie
Mieszkańcy północnego Illinois zapłacą więcej za gaz ziemny. Stanowa Komisja Handlu Illinois zatwierdziła w czwartek podwyżkę taryf Nicor Gas o 82 miliony dolarów, która od listopada zwiększy przeciętny rachunek gospodarstwa domowego o około 2 dolary miesięcznie. Tymczasem w Chicago trwa spór o planowaną podwyżkę Peoples Gas, która może wynieść nawet 6–7 dolarów miesięcznie.
Nicor Gas otrzymał zgodę na podwyżkę
W czwartek Komisja Handlu Illinois (ICC) zatwierdziła porozumienie wynegocjowane między Nicor Gas a Biurem Prokuratora Generalnego stanu Illinois Kwame Raoula. Ostateczna kwota podwyżki wynosi 82 miliony dolarów, czyli niemal dwie trzecie mniej, niż pierwotnie domagała się firma.
Nicor Gas dostarcza gaz do znacznej części północnego Illinois, w tym wielu przedmieść Chicago, ale nie obsługuje samego miasta. Nowe stawki mają zacząć obowiązywać w listopadzie.
Jednym z najważniejszych elementów porozumienia jest obniżenie stałej miesięcznej opłaty z 21 do 15 dolarów. Opłata ta jest naliczana niezależnie od ilości zużytego gazu. Jej zmniejszenie oznacza, że większa część rachunku będzie zależała od rzeczywistego zużycia energii.
Abe Scarr, dyrektor Illinois Public Interest Research Group (Illinois PIRG), ocenił porozumienie jako kompromis. Podkreślił, że choć organizacja nie popiera wszystkich jego zapisów, niższa opłata stała zachęca mieszkańców do oszczędzania energii i daje im większą kontrolę nad rachunkami.
Niższe opłaty stałe, ale wyższe rachunki
Rob Kelter, starszy prawnik Environmental Law and Policy Center, zwrócił uwagę, że obniżenie opłaty stałej jest szczególnie korzystne dla gospodarstw domowych o niższych dochodach, które zazwyczaj zużywają mniej gazu. Jego zdaniem większe koszty utrzymania infrastruktury powinny ponosić odbiorcy korzystający z niej w największym stopniu.
Kelter uważa, że miesięczna opłata stała powinna docelowo spaść do 12 dolarów lub jeszcze niżej. Jednocześnie przyznał, że obecne porozumienie jest krokiem w dobrym kierunku.
Organizacje konsumenckie podkreślają jednak, że zatwierdzona decyzja nadal oznacza wzrost cen. Porozumienie pozwala również Nicor Gas osiągać stopę zwrotu z kapitału własnego na poziomie 9,48 procent. To mniej niż pierwotnie żądane 10,35 procent, ale więcej niż 8,95 procent postulowane przez Illinois PIRG i Legal Action Chicago.
Kontrowersyjne porozumienie dotyczące zatrudnienia
Częścią negocjacji prowadzonych przez Biuro Prokuratora Generalnego Kwame Raoula było również odrębne porozumienie dotyczące pracowników związkowych. Nicor Gas zobowiązał się do utrzymania tegorocznego poziomu zatrudnienia pracowników objętych związkami zawodowymi do końca 2027 roku oraz kontynuowania inwestycji infrastrukturalnych.

Zapisy te wywołały krytykę organizacji konsumenckich. Ich przedstawiciele obawiają się, że firma może w przyszłości powoływać się na zatwierdzone porozumienie, aby uzasadniać kolejne wydatki inwestycyjne i podwyżki taryf. Organizacje konsumenckie i ekologiczne uczestniczące w głównym porozumieniu odmówiły przystąpienia do dodatkowej umowy dotyczącej zatrudnienia.
Przewodniczący ICC Doug Scott zaznaczył jednak, że komisja zachowuje pełne prawo do oceny przyszłych wniosków taryfowych. Wyjaśnił, że zatwierdzenie porozumienia nie oznacza automatycznej zgody na przenoszenie wszystkich przyszłych wydatków firmy na odbiorców gazu.
Scott podkreślił również, że komisja nie decyduje o tym, kto powinien wykonywać prace dla przedsiębiorstwa. Jej zadaniem jest ocena, czy ponoszone koszty są uzasadnione i czy mogą zostać uwzględnione w rachunkach klientów.
Możliwy kolejny wniosek o podwyżkę
Organizacje konsumenckie spodziewają się, że Nicor Gas może już w styczniu złożyć następny wniosek o podwyższenie taryf. Firma sygnalizowała bowiem potrzebę dalszych inwestycji w swoją sieć, choć nie potwierdziła planów dotyczących kolejnego postępowania.

Abe Scarr przypomniał, że obecna decyzja oznacza szóstą podwyżkę Nicor Gas w ciągu ostatniej dekady. Według niego częste wzrosty cen wynikają z nadmiernych wydatków na infrastrukturę gazową, której koszty mieszkańcy północnego Illinois mogą ponosić przez kolejne dziesięciolecia.
Peoples Gas chce podnieść ceny w Chicago
Osobne postępowanie dotyczy Peoples Gas, dostawcy gazu obsługującego Chicago. Firma wystąpiła o podwyżkę taryf o 144 miliony dolarów, jednak wstępna rekomendacja ICC zakłada ograniczenie tej kwoty o 54 procent, do około 66 milionów dolarów.
Przedstawiciele Peoples Gas argumentują, że dodatkowe środki są niezbędne do wymiany starych żeliwnych rur i modernizacji sieci gazowej. W lutym 2025 roku komisja nakazała przedsiębiorstwu przyspieszenie programu wymiany infrastruktury, obejmującego około 1020 mil przestarzałych przewodów do 2035 roku.

W związku z tym obowiązkiem Peoples Gas początkowo wystąpił o podwyżkę w wysokości 202 milionów dolarów. Następnie obniżył żądaną kwotę do 144 milionów, wskazując, że przewidywane koszty projektu okazały się niższe od wcześniejszych szacunków.
Obecna propozycja komisji, ograniczająca podwyżkę do 66 milionów dolarów, nie jest jeszcze ostateczną decyzją. Rozstrzygnięcie ma zapaść w połowie listopada.
Ponad 160 tysięcy rodzin zalega z rachunkami
Organizacje broniące praw konsumentów uważają, że nawet zmniejszona podwyżka może być zbyt dużym obciążeniem dla mieszkańców Chicago. Jim Chilsen, dyrektor ds. komunikacji Citizens Utility Board (CUB), podkreślił, że w propozycji Peoples Gas nadal znajdują się wydatki, których zasadność budzi poważne wątpliwości.
Chodzi między innymi o przewidywane koszty zewnętrznych konsultantów oraz ubezpieczeń dla kadry kierowniczej i akcjonariuszy, które nie są bezpośrednio związane z wymianą stuletnich rur gazowych. CUB uważa, że komisja powinna jeszcze bardziej ograniczyć kwotę podwyżki.
Według danych organizacji ponad 160 tysięcy rodzin w Chicago zalega z opłaceniem rachunków Peoples Gas przez co najmniej 30 dni. Łączne zadłużenie odbiorców przekracza 90 milionów dolarów.

Chilsen zwrócił uwagę, że mieszkańcy już teraz zmagają się z wysokimi kosztami ogrzewania, a kolejny wzrost cen może pogłębić ich trudności finansowe. Podwyżka w pierwotnie rozpatrywanej wysokości 144 milionów dolarów oznaczałaby dodatkowe 6–7 dolarów miesięcznie na rachunku przeciętnego odbiorcy.
Spór o bezpieczeństwo i koszty modernizacji
Peoples Gas utrzymuje, że wymiana ponad tysiąca mil starych rur jest konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa i niezawodności systemu ogrzewania Chicago. Przedsiębiorstwo ostrzega, że odkładanie prac zwiększy ryzyko awarii oraz przyszłe koszty modernizacji.
Firma przekonuje również, że proponowane przez przeciwników inwestycji odejście od gazu ziemnego na rzecz całkowicie elektrycznego ogrzewania mogłoby doprowadzić do dwu- lub trzykrotnego wzrostu kosztów ogrzewania i obniżenia niezawodności systemu.

Abe Scarr z Illinois PIRG kwestionuje jednak zasadność części wydatków. Wskazuje, że według samego Peoples Gas największym zagrożeniem dla sieci są uszkodzenia powstające podczas prac ziemnych. Jego zdaniem istnieją skuteczniejsze sposoby poprawy bezpieczeństwa niż kosztowna rozbudowa i wymiana infrastruktury.
Organizacja PIRG opowiada się za stopniowym przechodzeniem na czystsze i bardziej niezawodne źródła energii, przy jednoczesnym ograniczaniu rachunków za ogrzewanie.
Listopad przyniesie ważne decyzje dla odbiorców gazu
Dla klientów Nicor Gas nowe stawki zaczną obowiązywać już w listopadzie. Mieszkańcy Chicago korzystający z dostaw od Peoples Gas muszą natomiast poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie ICC, które ma zostać ogłoszone w połowie przyszłego miesiąca.
Obie sprawy pokazują rosnące napięcie między potrzebą modernizacji infrastruktury gazowej a możliwościami finansowymi odbiorców. Dla wielu rodzin w Illinois kolejne podwyżki oznaczają dodatkowe obciążenie domowych budżetów tuż przed rozpoczęciem sezonu zimowego.
Źródło: wttw
Foto: Peoples Gas, Nicor Gas
News Chicago
Open House Chicago 2026. Przed nami weekend pełen architektonicznych odkryć
Open House Chicago powraca w dniach 17–18 października. Podczas 16. edycji jednego z najważniejszych architektonicznych wydarzeń w mieście mieszkańcy i turyści będą mogli bezpłatnie zajrzeć do ponad 200 obiektów w 30 dzielnicach miasta, w tym miejsc na co dzień niedostępnych dla publiczności. W tym roku na liście znalazło się 20 nowych lokalizacji.
Organizowany przez Chicago Architecture Center festiwal daje uczestnikom możliwość poznawania architektury, historii i kultury miasta od strony, której zazwyczaj nie można zobaczyć podczas zwykłego zwiedzania. W programie znajdują się między innymi wieżowce, obiekty kulturalne, świątynie, tereny zielone, browary i destylarnie.
Open House Chicago należy do największych na świecie festiwali poświęconych architekturze i odkrywaniu przestrzeni miejskiej. Każdego roku wydarzenie przyciąga ponad 35 tys. osób z różnych części Stanów Zjednoczonych.
Bez biletów i wcześniejszej rejestracji
Udział w Open House Chicago jest bezpłatny, a wcześniejsza rejestracja nie jest wymagana. W weekend 17–18 października wystarczy pojawić się w wybranych obiektach w godzinach ich udostępnienia dla uczestników wydarzenia.
Program pozwala dostać się między innymi na dachy wysokich budynków oraz do obiektów historycznych i kulturalnych, które przez większą część roku pozostają zamknięte dla osób z zewnątrz. Pełna oferta obejmuje ponad 200 lokalizacji rozsianych po 30 dzielnicach Chicago.
20 nowych miejsc na mapie Open House Chicago
Tegoroczna edycja przynosi 20 debiutów. Po raz pierwszy uczestnicy będą mogli odwiedzić między innymi Blackhawks Ice Center na Near West Side oraz Dear Chicago Experience Center klubu Chicago Fire FC na Near North Side.
Na liście znalazł się również Muddy Waters MOJO Museum w Kenwood, mieszczący się w odrestaurowanym domu legendarnego bluesmana, a także Smashed Plastic Record Pressing w Hermosa. Tłocznia płyt winylowych działa w dawnej fabryce Hammond Organ.

Nowością jest także Woman’s Athletic Club na Near North Side, związany z historią pierwszego w Stanach Zjednoczonych klubu sportowego dla kobiet. Do programu dołączają ponadto Griffin Museum of Science and Industry w Hyde Park oraz nowa przestrzeń TimeLine Theatre w Uptown.
Pełna lista tegorocznych debiutów
- Blackhawks Ice Center – Near West Side
- Chicago Fire FC’s Dear Chicago Experience Center – Near North Side
- Muddy Waters MOJO Museum – Kenwood
- Smashed Plastic Record Pressing – Hermosa
- Windy City Bird Lab – Near West Side
- Sears Sunken Garden – North Lawndale
- Oak Woods Cemetery – Woodlawn, obiekt programu Built on Belief
- Narrow Bridge Arts Club – Woodlawn, obiekt programu Built on Belief
- TimeLine Theatre – Uptown
- Broadway in Chicago’s Cadillac Palace Theatre – Downtown
- Woman’s Athletic Club – Near North Side
- Chinese American Service League Kam Liu Building – Chinatown
- Xchange Chicago at Gary Comer Youth Center – Woodlawn
- St. Pauls United Church of Christ – Lincoln Park
- Albany-Carroll Arts Building – Garfield Park
- FarmZero – Downtown
- Olson Kundig – Near West Side
- Bronzeville Black Metropolis National Heritage Area Headquarters – Bronzeville
- BandWith Chicago – Garfield Park
- Griffin Museum of Science and Industry – Hyde Park

Znane miejsca ponownie otwarte dla zwiedzających
Obok debiutantów do programu powracają obiekty, które cieszyły się zainteresowaniem podczas wcześniejszych edycji. W Rogers Park będzie można odwiedzić pochodzące z epoki jazzu Park Castle Condominiums, a w Bronzeville – Al-Sadiq Mosque.
Na liście ponownie znalazły się Chicago Magic Lounge w Andersonville, Apollo’s 2000 w Little Village oraz zaprojektowany przez Adlera i Sullivana Auditorium Theatre z 1889 roku w Loop.
Uczestnicy będą mogli również odwiedzić Avalon Regal Theater w South Shore oraz Walt Disney House and Birthplace w Hermosa. Po raz drugi do Open House Chicago dołącza także Electrical Audio w Avondale, studio nagraniowe nieżyjącego Steve’a Albiniego.

Nowy program Built on Belief
W 2026 roku Open House Chicago wprowadza również inicjatywę Built on Belief, poświęconą związkom architektury z religią i duchowością. Program ma pokazać, jak wspólnoty wyznaniowe i miejsca sakralne wpływały przez kolejne pokolenia na rozwój dzielnic Chicago.
W ramach inicjatywy trzy obiekty w Woodlawn wspólnie przygotują wystawy i programy przedstawiające historię tej części South Side przez pryzmat różnych wspólnot religijnych oraz związanych z nimi przestrzeni.
Chicago Architecture Center świętuje 60-lecie
Tegoroczna edycja ma dodatkowe znaczenie dla organizatorów, ponieważ Chicago Architecture Center obchodzi 60. rocznicę działalności. Prezes i CEO organizacji Eleanor Esser Gorski podkreśla, że Open House Chicago daje wyjątkową możliwość poznania zarówno historycznej, jak i współczesnej architektury miasta.

Organizatorzy liczą, że uczestnicy nie tylko odkryją obiekty we własnych dzielnicach, ale także odwiedzą inne części Chicago. Festiwal ma zachęcać do poznawania różnorodnych społeczności oraz większego zainteresowania architekturą, projektowaniem i życiem miejskim.
Open House Chicago 2026 – najważniejsze informacje
Termin: 17–18 października 2026 roku.
Liczba obiektów: ponad 200 miejsc w 30 dzielnicach Chicago.
Nowe lokalizacje: 20 obiektów debiutujących w programie.
Wstęp: bezpłatny, bez konieczności wcześniejszej rejestracji.
Szczegółowe informacje: Open House Chicago
Źródło: blockclubchicago
Foto: Chicago Architecture Center
News Chicago
Chicago zdecyduje o podatku dla milionerów, festiwalach i bezpieczeństwie. 6 pytań referendum
Podczas wyborów 3 listopada mieszkańcy Chicago odpowiedzą na co najmniej sześć pytań dotyczących przyszłości miasta. Wśród tematów znalazły się wyższe podatki dla milionerów, budowa stałego terenu festiwalowego, przywrócenie systemu wykrywania strzałów oraz żądanie odszkodowania od rządu federalnego za skutki operacji imigracyjnej.
Referenda mają charakter konsultacyjny, co oznacza, że ich wyniki nie prowadzą automatycznie do zmian w prawie ani polityce miasta. Pozwalają jednak władzom i organizacjom społecznym ocenić poparcie mieszkańców dla proponowanych rozwiązań. Niektórzy wyborcy otrzymają również dodatkowe pytania dotyczące swoich okręgów miejskich lub obwodów wyborczych.
Odszkodowanie za federalną operację imigracyjną
Jedno z pytań, popierane przez Burmistrza Brandona Johnsona, dotyczy możliwości dochodzenia od administracji Donalda Trumpa rekompensaty za straty spowodowane operacją imigracyjną Midway Blitz. Jesienią 2025 roku przez około dwa miesiące agenci ICE i Straży Granicznej prowadzili intensywne działania w Chicago i na przedmieściach, zatrzymując ponad 3800 osób, w większości pochodzenia latynoskiego.
Operacji towarzyszyły protesty oraz oskarżenia o używanie gazu łzawiącego, przemoc i zatrzymywanie osób dokumentujących działania funkcjonariuszy. Według raportu Great Cities Institute przy University of Illinois Chicago przedsiębiorstwa działające w rejonach zamieszkanych przez imigrantów straciły w wyniku operacji ponad miliard dolarów związany z aktywnością gospodarczą.
Wyborcy odpowiedzą, czy Chicago powinno wykorzystać wszystkie dostępne środki prawne, aby odzyskać od rządu federalnego pieniądze za utracone wpływy podatkowe, koszty działań służb bezpieczeństwa oraz pomoc udzieloną mieszkańcom i rodzinom dotkniętym operacją. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób miasto miałoby dochodzić takiej rekompensaty ani jaka byłaby jej ostateczna wysokość.
Stały teren festiwalowy zamiast miejskich parków
Kolejna propozycja dotyczy utworzenia w Chicago stałego terenu przeznaczonego do organizacji dużych koncertów i festiwali. Inicjatorką referendum jest Radna Nicole Lee z 11. Okręgu, obejmującego między innymi Bridgeport i Chinatown. Jej zdaniem miasto powinno rozważyć budowę specjalnej przestrzeni, która ograniczyłaby wykorzystywanie publicznych parków przez wielotygodniowe imprezy.
Pomysł pojawia się w związku z krytyką organizatorów takich wydarzeń jak Lollapalooza w Grant Park czy Riot Fest w Douglass Park. Po wrześniowym Riot Fest część Douglass Park była pokryta błotem i stojącą wodą, co wywołało niezadowolenie okolicznych mieszkańców. Organizatorzy festiwali są zobowiązani do uporządkowania terenów po zakończeniu imprez.
Nicole Lee uważa, że miasto powinno przeanalizować, czy bardziej opłacalne jest dalsze wykorzystywanie parków, czy stworzenie osobnego miejsca na duże wydarzenia. Nie wskazała jeszcze konkretnej lokalizacji, ale podkreśliła, że taka inwestycja mogłaby pobudzić rozwój gospodarczy w mniej rozwiniętej części Chicago, podobnie jak wcześniej stało się to w West Loop i Fulton Market.
Czy Chicago powinno przywrócić system wykrywania strzałów?
Mieszkańcy wypowiedzą się również w sprawie ponownego wykorzystania technologii automatycznego wykrywania strzałów. System ShotSpotter, który przez lata działał w Chicago, został wyłączony we wrześniu 2024 roku decyzją Burmistrza Brandona Johnsona. Władze miasta uzasadniały to wątpliwościami dotyczącymi skuteczności urządzeń i ich przydatności w walce z przestępczością.
Johnson zapowiedział wówczas poszukiwanie nowego rozwiązania umożliwiającego szybkie informowanie policji i służb ratunkowych o strzelaninach. W 2025 roku miasto rozpoczęło procedurę zbierania ofert, ale dotychczas nie podpisano nowej umowy. Opóźnienia wywołały niezadowolenie części radnych, którzy domagają się konkretnych informacji o postępach prac.

Autorem pytania referendalnego jest Radny Marty Quinn z 13. Okręgu, jeden z najaktywniejszych zwolenników ShotSpotter. Uważa on, że mieszkańcy powinni mieć możliwość wyrażenia opinii na temat tej technologii. Burmistrz utrzymuje natomiast, że jego administracja prowadzi szczegółową ocenę dostępnych systemów, aby uniknąć ponownego zakupu nieskutecznego rozwiązania.
Dodatkowy 3-procentowy podatek dla milionerów
Wyborcy w całym powiecie Cook, w tym mieszkańcy Chicago, odpowiedzą na pytanie dotyczące wprowadzenia dodatkowego 3-procentowego podatku od dochodów przekraczających milion dolarów rocznie. Propozycja zakłada, że uzyskane pieniądze byłyby dzielone po połowie między ulgi w podatkach od nieruchomości dla właścicieli nieruchomości mieszkalnych i komercyjnych oraz dodatkowe finansowanie edukacji.
Pomysł popierają między innymi przewodniczący Izby Reprezentantów Illinois Chris Welch, Burmistrz Brandon Johnson oraz były gubernator Pat Quinn. W lipcu Rada Komisarzy Powiatu Cook jednogłośnie zdecydowała o umieszczeniu pytania na kartach wyborczych. Wcześniejsza próba wprowadzenia podobnej propozycji na poziomie stanowym nie uzyskała wystarczającego poparcia.
Według analizy Illinois Economic Policy Institute dodatkowy podatek objąłby około 41 tysięcy mieszkańców Illinois. Szacuje się, że do 2030 roku mógłby przynosić około 4,2 miliarda dolarów rocznie. Przeciwnicy ostrzegają jednak, że wyższe obciążenia mogłyby zaszkodzić przedsiębiorcom i skłonić część najzamożniejszych podatników do opuszczenia stanu.
Dodatkowe pieniądze dla szkół publicznych
Na kartach wyborczych w Chicago pojawi się także osobne pytanie dotyczące opodatkowania milionerów w celu zwiększenia finansowania szkół publicznych. Zostało ono zatwierdzone w sierpniu przez Chicagowską Radę Edukacji. Jego sformułowanie jest szersze niż propozycja powiatowa, ale również zakłada pozyskanie dodatkowych dochodów od najzamożniejszych mieszkańców.
Rada Edukacji zatwierdziła ponadto referendum dotyczące wprowadzenia dodatkowych opłat dla właścicieli pustych działek i niezabudowanych nieruchomości. Uzyskane środki miałyby zasilić budżet szkolnictwa. Zwolennicy rozwiązania przekonują, że mogłoby ono również zachęcić właścicieli do zagospodarowania zaniedbanych terenów i poprawić bezpieczeństwo w mniej zamożnych dzielnicach.

Rada Edukacji Chicago
Propozycja wywołała jednak podziały wśród członków rady. Część z nich popiera nowe źródło finansowania szkół, podczas gdy inni zwracają uwagę na trudności związane z egzekwowaniem opłat i możliwe konsekwencje dla właścicieli nieruchomości.
Lokalne pytania w poszczególnych okręgach
Oprócz ogólnomiejskich referendów część mieszkańców zobaczy na swoich kartach dodatkowe pytania. Przykładowo wyborcy z 4. Okręgu na południu Chicago zdecydują, czy w pobliżu siedziby organizacji Rainbow PUSH w Kenwood powinien stanąć naturalnej wielkości pomnik zmarłego pastora Jessego Jacksona, znanego działacza na rzecz praw obywatelskich.
Wczesne głosowanie w wyborach 3 listopada już się rozpoczęło. Mieszkańcy Chicago mogą sprawdzić lokalizacje punktów wyborczych, godziny ich otwarcia oraz szczegółowe informacje o głosowaniu na stronie Chicagowskiej Komisji Wyborczej. Wyniki referendów nie będą wiążące, ale mogą wpłynąć na przyszłe decyzje władz miasta, powiatu Cook i stanu Illinois.
Źródło: blockclubchicago
Foto: YouTube, ShotSpotter
-
News USA13 godzin temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA1 dzień temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA1 tydzień temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago3 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











