News Chicago
Chicagowską turystyką prawdopodobnie będzie zarządzać Kristen Reynolds
Stanowisko prezesa agencji kongresowo-turystycznej Choose Chicago, jednej z najważniejszych instytucji dla gospodarki miasta, pozostawało nieobsadzone przez ponad rok. Jego roczna pensja sięgająca 520 000 dolarów oraz strategiczna rola w rozwoju turystyki były przedmiotem politycznej walki między sojusznikami burmistrza Brandona Johnsona a przedstawicielami biznesu i związków zawodowych. Wakat prawdopodobnie obejmie Kristen Reynolds.
Turystyka w Chicago na drodze do odbudowy
W 2023 roku Chicago odwiedziło 52 miliony turystów, co stanowi wzrost w porównaniu do poprzednich lat, ale wciąż nie pozwala osiągnąć wyniku 61 milionów z 2019 roku. Miasto zmaga się z problemami takimi jak wysokie podatki i przestępczość, które wpływają na jego wizerunek.
Jednak organizacja dużych wydarzeń, takich jak Lollapalooza, wyścigi NASCAR, koncerty Taylor Swift czy zeszłoroczna Narodowa Konwencja Demokratów, pomaga przyciągnąć turystów i wspierać branżę hotelarską.
Pomimo rosnących cen w hotelach popyt na pokoje wciąż nie wrócił do poziomu sprzed pandemii. Podobnie, zatrudnienie w sektorze rozrywkowym i hotelarskim w Chicago w 2024 roku wynosi 372 000 miejsc pracy, co wciąż pozostaje poniżej poziomu z 2019 roku.
Nowa liderka Choose Chicago
Po wielomiesięcznej rywalizacji Burmistrz Johnson zaakceptował zatrudnienie Kristen Reynolds, dotychczasowej prezes Discover Long Island. Choose Chicago nie potwierdziło jeszcze oficjalnie jej nominacji, ale wszystko wskazuje na to, że obejmie ona stanowisko.
Reynolds ma ponad 27 lat doświadczenia w branży turystycznej, pracowała m.in. dla Arizona Lodging & Tourism Association oraz Sheraton Wild Horse Pass Resort & Spa. Chociaż budżet Discover Long Island był znacznie mniejszy niż Choose Chicago, jej umiejętności mogą pomóc Chicago w rywalizacji z takimi destynacjami jak Las Vegas, Orlando i Nowy Jork.

Kristen Reynolds
Kulisy politycznych napięć
Walka o stanowisko prezesa Choose Chicago trwała miesiącami, a Burmistrz Brandon Johnson i jego sojusznicy forsowali kandydaturę Kenyi Merritt, zastępcy burmistrza ds. rozwoju gospodarczego. Merritt spotkała się jednak z oporem zarządu Choose Chicago, składającego się z przedstawicieli biznesu, związków zawodowych i administracji stanowej.
Krytycy zarzucali Merritt brak doświadczenia w branży turystycznej, podkreślając, że zarządzanie organizacją tak wielką jak Choose Chicago wymaga eksperta z odpowiednim przygotowaniem. Według członków zarządu, naciski ze strony Johnsona były “nieprofesjonalne” i “ignorowały proces rekrutacyjny”.

Kenyia Merritt
Przyszłość Choose Chicago
Wraz z objęciem stanowiska przez Reynolds agencja będzie się koncentrować na utworzeniu tzw. Dzielnicy Rozwoju Turystyki, co zwiększy jej budżet dwukrotnie. Planuje się podwyższenie podatku hotelowego dla obiektów liczących 100 i więcej pokoi o 1,5 punktu procentowego, co ma podnieść roczny budżet Choose Chicago do poziomu konkurencyjnego wobec innych wielkich miast turystycznych.
Obecnie budżet Choose Chicago wynosi 33 miliony dolarów, co jest najmniejszą kwotą spośród czołowych amerykańskich miast kongresowych. Dla porównania, Las Vegas przeznacza na promocję turystyki 457 milionów dolarów rocznie, Orlando 116 milionów, a Nowy Jork 45 milionów.

Field Museum
Kristen Reynolds obejmie stery Choose Chicago w kluczowym momencie, a jej sukces będzie miał wpływ na całą gospodarkę miasta. Ożywienie turystyki i biznesu kongresowego wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań dla Chicago po pandemii COVID-19.
Źródło: WBEZ
Foto: YouTube, Loyola, istock/smontgom65/KKStock/
News USA
Sąd wstrzymuje decyzję rządu, pozostawiając środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną
Sędzia federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że administracja Prezydenta Donalda Trumpa musi – przynajmniej na razie – nadal przekazywać federalne środki na programy opieki nad dziećmi oraz inne formy pomocy społecznej do pięciu stanów zarządzanych przez Demokratów. Decyzja zapadła w piątek i ma charakter tymczasowy, ale już teraz wywołuje szeroką debatę polityczną i prawną.
Przedłużenie ochrony sądowej
Sędzia okręgowy Vernon Broderick przedłużył o kolejne dwa tygodnie wcześniejsze tymczasowe postanowienie, które blokowało wstrzymanie funduszy dla Kalifornii, Kolorado, Illinois, Minnesoty oraz stanu Nowy Jork. Pierwotne zabezpieczenie miało wygasnąć w piątek, jednak sąd uznał, że sytuacja wymaga dalszej ochrony do czasu głębszego rozpatrzenia sprawy.
Sędzia zapowiedział, że w późniejszym terminie zdecyduje, czy środki powinny być wypłacane przez cały okres trwania postępowania sądowego dotyczącego legalności ich wstrzymania.
Żądania administracji wobec stanów
Na początku stycznia Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował pięć stanów, że będzie wymagał dodatkowych uzasadnień dotyczących wydatkowania środków przeznaczonych na pomoc rodzinom o niskich dochodach. Administracja zażądała również bardziej szczegółowej dokumentacji, w tym danych osobowych beneficjentów niektórych programów.
Dla części programów, takich jak pomoc gotówkowa i granty socjalne, stany miały dostarczyć wymagane informacje – obejmujące także dane z lat wcześniejszych – w bardzo krótkim terminie, do 20 stycznia.
Programy kluczowe dla najuboższych
Spór dotyczy kilku istotnych programów federalnych. Jednym z nich jest Child Care and Development Fund, który dofinansowuje opiekę nad dziećmi dla około 1,3 miliona dzieci z rodzin o niskich dochodach w całym kraju.
Kolejny to Temporary Assistance for Needy Families, zapewniający wsparcie finansowe i szkolenia zawodowe. Trzecim jest Social Services Block Grant, mniejszy fundusz finansujący różnorodne programy społeczne.

Według władz stanowych łącznie otrzymują one z tych źródeł ponad 10 miliardów dolarów rocznie. W samym Nowym Jorku pieniądze te pokrywają około połowy kosztów schronisk dla rodzin dotkniętych bezdomnością.
Stanowisko stanów: działanie niezgodne z prawem
W dokumentach sądowych stany argumentują, że działania administracji są wielokrotnie sprzeczne z obowiązującym prawem. Podkreślają, że Kongres określił jasne procedury wykrywania nieprawidłowości lub oszustw, z których rząd federalny nie skorzystał.
Szerszy kontekst polityczny
Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć między administracją federalną a władzami stanowymi. W ostatnich tygodniach Prezydent Donald Trump zapowiadał możliwość odebrania funduszy federalnych tzw. „miastom sanktuariom”, które sprzeciwiają się jego polityce migracyjnej.

Choć Biały Dom zapewnia, że obecne działania nie mają na celu karania politycznych przeciwników, władze stanów przekonują, że decyzje te uderzają właśnie w regiony rządzone przez Demokratów.
Czasowe rozstrzygnięcie i dalsze kroki
Decyzja sędziego Brodericka daje stanom tymczasową ulgę, ale nie kończy sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy administracja miała prawo ograniczyć dostęp do funduszy i na jakich zasadach, zapadnie dopiero po dalszych rozprawach.
Do tego czasu środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną mają pozostać dostępne, co dla wielu rodzin oznacza stabilność przynajmniej na najbliższe tygodnie.
Źródło: AP
Foto: The White House, istock/Greggory DiSalvo/
News Chicago
Prawo imienia Marin Lacson ma zwiększyć bezpieczeństwo uczniów przy torach kolejowych
Druga rocznica tragicznej śmierci 17-letniej Marin Lacson stała się impulsem do zmian legislacyjnych w Illinois. Projekt ustawy nazwany jej imieniem ma na celu poprawę bezpieczeństwa pieszych na przejazdach kolejowych w pobliżu szkół i zapobieganie kolejnym tragediom.
Tragiczny poranek w Barrington
Marin Lacson zginęła 25 stycznia 2024 roku na przejściu kolejowym przy Hough Street w Barrington, gdy zmierzała do Barrington High School. Nastolatka weszła na tory po przejeździe jednego pociągu Metra, nie wiedząc, że nadjeżdża kolejny skład. Na przejściu nie było wówczas bramek zabezpieczających ruch pieszych.
Jej śmierć, o której informowaliśmy tutaj, wstrząsnęła lokalną społecznością i zapoczątkowała szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa uczniów w rejonach infrastruktury kolejowej.
Na czym polega MARIN’s Law
Projekt ustawy, formalnie nazwany MARIN’s Law, zakłada zmianę Illinois Vehicle Code. Nowe przepisy zobowiązywałyby przewoźników kolejowych do instalacji, utrzymania i obsługi bramek bezpieczeństwa dla pieszych na przejazdach kolejowych zlokalizowanych w promieniu 1,5 mili od szkół.
Nazwa MARIN to skrót od Measures Against Railroad Injuries Near Schools, a jednocześnie nawiązuje do imienia nastolatki.
Wsparcie rodziny i społeczności
Projekt ustawy został zgłoszony przez Kongresmenkę Nabeelę Syed przy wsparciu rodziny Lacson. Parlamentarzystka podkreśla, że tragedia Marin nie może pozostać bez odpowiedzi ze strony ustawodawców.
W prace nad ustawą zaangażowała się również Barrington Student Safety Organization, oddolna inicjatywa powołana po śmierci Marin. Organizacja skupia uczniów i mieszkańców, którzy domagają się systemowych zmian w zakresie bezpieczeństwa.

Marin Lacson
Jej założycielka i prezeska, Roma Khan, zaznacza, że przyjęcie MARIN’s Law może uczynić Illinois wzorem dla innych stanów w zakresie ochrony dzieci i młodzieży w pobliżu torów kolejowych.
Dalsze kroki dla ustawy
Równolegle Illinois Commerce Commission analizuje wniosek dotyczący instalacji bramek pieszych na trzech przejazdach kolejowych Union Pacific w Barrington, w tym na Hough Street, gdzie doszło do śmiertelnego wypadku.
Projekt MARIN’s Law oczekuje obecnie na skierowanie do odpowiedniej komisji legislacyjnej. Jego zwolennicy zapowiadają starania o ponadpartyjne poparcie i uchwalenie przepisów podczas sesji legislacyjnej w 2026 roku.
Źródło: dailyherald
Foto: Lacson Family, YouTube
News Chicago
ComEd proponuje wielki plan modernizacji sieci. za 15,3 mld USD. Zapłacą klienci?
W piątek spółka energetyczna Commonwealth Edison przedstawiła regulatorom ambitny, czteroletni plan modernizacji sieci energetycznej o wartości 15,3 miliarda dolarów. Dokument ma odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną w północnym Illinois oraz wzmocnić infrastrukturę w obliczu coraz częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jednocześnie już na starcie propozycja wywołuje sprzeciw organizacji konsumenckich, które obawiają się wzrostu rachunków.
Plan wpisany w cele klimatyczne stanu
Złożony wniosek jest częścią procesu planowania sieci przewidzianego w ustawie Climate and Equitable Jobs Act z 2021 roku, która wyznaczyła Illinois drogę ku dekarbonizacji i transformacji energetycznej. Plan opisuje inwestycje, jakie ComEd chce realizować w latach 2028–2031, koncentrując się na niezawodności sieci, integracji odnawialnych źródeł energii oraz dostosowaniu systemu do nowych potrzeb odbiorców.
Potencjalny wpływ na rachunki
Jeśli Illinois Commerce Commission ICC zatwierdzi plan w pełnym zakresie, przeciętny klient indywidualny ComEd może spodziewać się wzrostu miesięcznego rachunku o około 2,50–3 dolary od 2028 roku.
Podwyżka ta byłaby niezależna od innych wzrostów opłat dystrybucyjnych, w tym od zatwierdzonej niedawno podwyżki o 243 miliony dolarów, która już zwiększyła rachunki klientów o nieco ponad 3 dolary miesięcznie.
ComEd dostarcza energię elektryczną do ponad 4 milionów odbiorców w północnym Illinois, co sprawia, że nawet niewielkie zmiany stawek mają szeroki społeczny rezonans.
Rosnący popyt na energię
Spółka tłumaczy skalę inwestycji dynamicznym wzrostem zapotrzebowania na energię. Wśród głównych czynników wymienia rozwój elektromobilności, centra danych, sztuczną inteligencję oraz coraz częstsze decyzje o ogrzewaniu domów energią elektryczną zamiast gazem. Dodatkowo rośnie liczba instalacji odnawialnych źródeł energii, w tym paneli słonecznych, które wymagają nowych przyłączeń do sieci.
Jak podkreśla kierownictwo ComEd, tempo zmian w ostatnich latach jest bezprecedensowe i wymusza przyspieszone działania infrastrukturalne.
Nowe stacje i modernizacja istniejących
Ponad jedna trzecia planowanych wydatków ma zostać przeznaczona na poprawę niezawodności systemu, w tym na prewencyjną konserwację i wymianę starzejących się elementów sieci. Plan zakłada budowę trzech nowych stacji elektroenergetycznych w Chicago oraz dwóch kolejnych w innych częściach północnego Illinois. Dodatkowo zwiększona ma zostać moc na ponad 70 istniejących stacjach.

Z dokumentów wynika, że największy wzrost zapotrzebowania skoncentrował się wokół 55 stacji, a niemal połowa nowego obciążenia jest związana z działalnością centrów danych.
Doświadczenia z poprzedniego planu
Nie jest to pierwsza próba ComEd przedstawienia wieloletniego planu inwestycyjnego. W 2023 roku regulator odrzucił pierwotną wersję czteroletniego planu, uznając, że nie spełnia ona standardów określonych w ustawie CEJA. Po ponownym złożeniu, już w okrojonej formie, komisja zatwierdziła plan, redukując wydatki o około 25 procent.
Kierownictwo spółki zapewnia, że doświadczenia z tamtego procesu zostały uwzględnione w nowej propozycji, która ma lepiej odpowiadać zarówno zapisom ustawy, jak i oczekiwaniom Illinois Commerce Commission.

Sprzeciw obrońców konsumentów
Organizacje konsumenckie zapowiadają jednak twardą walkę o kolejne ograniczenia planu. Citizens Utility Board, niezależna instytucja powołana przez legislaturę Illinois, już analizuje ponad 800-stronicowy dokument pod kątem niepotrzebnych i nieefektywnych wydatków.
„Wszyscy popierają silną i niezawodną sieć, ale ComEd ma obowiązek modernizować ją w sposób, który służy klientom i nie doprowadza ich do finansowej ruiny” – podkreśla dyrektor wykonawcza CUB.
Proces regulacyjny i kolejne wnioski
Plan ComEd będzie teraz podlegał 11-miesięcznemu przeglądowi przez Illinois Commerce Commission. W toku postępowania swoje stanowiska będą mogli przedstawić nie tylko obrońcy konsumentów, ale także biuro prokuratora generalnego, organizacje ekologiczne oraz inni interesariusze.
Równolegle spółka zapowiada, że w styczniu 2027 roku może złożyć kolejny standardowy wniosek taryfowy, którego ewentualne skutki finansowe weszłyby w życie w tym samym czasie co inwestycje z nowego planu.

Przystępność kosztów jako kluczowy warunek
Ustawa CEJA kładzie szczególny nacisk na przystępność cen energii. Koszty energii elektrycznej nie powinny przekraczać 3 procent średniego dochodu gospodarstwa domowego, a w przypadku domów ogrzewanych elektrycznie – 6 procent. Według wyliczeń ComEd udział wydatków na energię w budżecie przeciętnego klienta ma wzrosnąć, ale nadal pozostawać poniżej średniej krajowej.
Spółka deklaruje również, że co najmniej 40 procent inwestycji w modernizację sieci i czystą energię ma przynieść korzyści społecznościom historycznie narażonym na wykluczenie lub nadmierne obciążenia środowiskowe. Według szacunków ComEd dotyczy to około 42 procent jego bazy klientów.
Źródło: dailyherald
Foto: ComEd, istock/Nando Vidal/
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
Polonia Amerykańska5 dni temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy










