News USA
Jaka przyszłość czeka ukraińskich uchodźców w Stanach Zjednoczonych?
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, około 240 000 Ukraińców znalazło schronienie w Stanach Zjednoczonych dzięki programowi Uniting for Ukraine, wprowadzonemu przez administrację Prezydenta Joe Bidena. Program zapewniał im tymczasową ochronę przed deportacją oraz pozwolenie na pracę. Dziś, po zmianie władzy, przyszłość tych uchodźców staje się coraz bardziej niepewna.
Zagrożenie dla programu Uniting for Ukraine
Już w dniu objęcia urzędu w styczniu 2025 roku, Prezydent Donald Trump nakazał zakończenie wszystkich programów zwolnień warunkowych. Ta decyzja oznacza, że uczestnicy programu Uniting for Ukraine mogą wkrótce stracić swoje dotychczasowe zabezpieczenia prawne.
W tym samym tygodniu administracja Trumpa podjęła również kroki mające na celu zakończenie zwolnienia warunkowego dla ponad 500 000 Kubańczyków, Haitańczyków, Nikaraguańczyków i Wenezuelczyków, którzy przybyli do USA w ramach podobnych programów. Ukraińcy obawiają się, że będą następni.
Brak stabilności i perspektyw
Urząd ds. Obywatelstwa i Imigracji (USCIS) wstrzymał przetwarzanie wniosków o świadczenia imigracyjne dla osób objętych programami zwolnień warunkowych, w tym Uniting for Ukraine. Jak wynika z automatycznych odpowiedzi e-mailowych agencji, decyzje są wstrzymywane do czasu przeprowadzenia dodatkowych kontroli w zakresie oszustw, bezpieczeństwa publicznego i narodowego.
„Skutek jest taki, że Ukraińcy nie mają legalnego sposobu na pozostanie w bezpiecznym kraju, a końca wojny nie widać” — mówi Anne Smith, prawniczka imigracyjna.
Budowanie społeczności w obliczu niepewności
Mimo trudności, wielu Ukraińców zaczęło budować swoje życie w Stanach Zjednoczonych. W samym Minneapolis osiedliło się ponad 2 000 osób w ramach programu Uniting for Ukraine. Lokalne społeczności aktywnie wspierają uchodźców, organizując wydarzenia charytatywne.
W pierwszy piątek marca Ukraińsko-Amerykańskie Centrum Społeczności w Minneapolis zorganizowało wielkopostne smażenie ryb, którego celem było zebranie funduszy na pomoc humanitarną dla Ukrainy oraz wsparcie nowo przybyłych uchodźców. Wydarzenie przyciągnęło setki mieszkańców, którzy ustawili się w długiej kolejce na zewnątrz budynku.
Alternatywy dla Ukraińców
W obliczu rosnącej niepewności niektórzy Ukraińcy szukają innych opcji prawnych na pozostanie w USA. Co najmniej 50 000 osób złożyło wniosek o Tymczasowy Status Chroniony (TPS), który zapewnia ochronę przed deportacją oraz pozwolenie na pracę. W styczniu administracja Bidena, tuż przed końcem kadencji, przedłużyła TPS dla Ukraińców co najmniej do 2026 roku.
Pomimo tych zabezpieczeń, wielu Ukraińców żyje w zawieszeniu, bez możliwości planowania przyszłości.
„Nie możemy żyć pełnią życia” — podsumowują Ukraińcy, wyrażając nadzieję, że rząd USA znajdzie rozwiązanie dla tysięcy uchodźców, którzy nie mogą wrócić do ojczyzny.
Źródło: npr
Foto: YouTube, istock/Png-Studio/
News USA
Departament Sprawiedliwości pozywa pięć stanów w sprawie list wyborców
Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych złożył w czwartek federalne pozwy przeciwko pięciu stanom, zarzucając im brak pełnego udostępnienia stanowych list rejestracji wyborców. Sprawy dotyczą Utah, Oklahomy, Kentucky, Wirginii Zachodniej oraz New Jersey.
Spór o dostęp do danych wyborczych
Prokurator Generalna Pamela Bondi wskazała, że rzetelnie prowadzone i aktualizowane rejestry wyborców są kluczowe dla integralności wyborów. Podkreśliła, że Departament Sprawiedliwości realizuje swój obowiązek zapewnienia przejrzystości i prawidłowego utrzymania list wyborczych w całym kraju.
Asystentka prokurator generalnej, Harmeet K. Dhillon, kierująca Wydziałem Praw Obywatelskich, zapowiedziała kontynuowanie działań w celu uzyskania dostępu do dokumentów, niezależnie od przynależności politycznej władz stanowych.
Stany rządzone przez obie partie
Spośród pozwanych stanów trzy – Utah, Oklahoma i Wirginia Zachodnia – mają republikańskich gubernatorów. Kentucky i New Jersey pozostają pod rządami Demokratów. Według przedstawicieli resortu działania mają charakter nadzorczy i dotyczą wszystkich stanów, w których przeprowadzane są wybory federalne.
Podstawa prawna i zakres żądań
Departament powołuje się na uprawnienia wynikające z ustawy o prawach obywatelskich z 1960 roku, która daje prokuratorowi generalnemu prawo do żądania i przeglądu dokumentacji wyborczej, w tym stanowych list rejestracyjnych. Resort argumentuje, że analiza tych danych pozwala identyfikować potencjalnie nieprawidłowe rejestracje.
Władze wymienionych stanów nie odniosły się publicznie do pozwów bezpośrednio po ich złożeniu. Krytycy podobnych działań w przeszłości wyrażali obawy dotyczące sposobu wykorzystania danych wyborców przez władze federalne po ich przekazaniu.
Szersza akcja w skali kraju
Departament Sprawiedliwości poinformował, że podobne wnioski o udostępnienie dokumentacji skierowano do ponad dwóch tuzinów stanów oraz Dystryktu Kolumbii. Sprawy są kolejnym etapem szerszej inicjatywy mającej na celu weryfikację rejestrów wyborczych w całych Stanach Zjednoczonych.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
News USA
Hillary Clinton złożyła zeznania przed komisją Izby Reprezentantów w sprawie Epsteina
Była sekretarz stanu Hillary Clinton stawiła się w czwartek w Nowym Jorku na zamkniętym przesłuchaniu przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów. Depozycja dotyczyła wątków związanych z Jeffreyem Epsteinem i Ghislaine Maxwell. Po wielogodzinnym przesłuchaniu Clinton poinformowała, że odpowiedziała na wszystkie pytania w oparciu o swoją wiedzę.
Zaprzeczenia dotyczące znajomości Epsteina
W swoim oświadczeniu wstępnym była sekretarz stanu przekazała, że nie miała wiedzy o działalności przestępczej Epsteina ani Maxwell. Oświadczyła, że nie przypomina sobie spotkania z Epsteinem, nie korzystała z jego samolotu ani nie odwiedzała jego nieruchomości. Przyznała, że Maxwell znała jedynie powierzchownie, a jej obecność na ślubie córki wynikała z zaproszenia przez inną osobę.
Zamknięte przesłuchanie i spór o jawność
Hillary Clinton oraz były prezydent Bill Clinton zgodzili się ostatecznie na złożenie zeznań za zamkniętymi drzwiami w odpowiedzi na wezwanie komisji. Przewodniczący komisji, Republikanin James Comer, odrzucił wnioski o publiczne przesłuchanie, choć nie wykluczył takiej możliwości w przyszłości.
Po zakończeniu depozycji Clinton zasugerowała, że nie zamierza ponownie stawiać się na przesłuchaniu publicznym.
Wzajemne oskarżenia polityczne
W swoim wystąpieniu była sekretarz stanu oceniła działania komisji jako motywowane politycznie i mające na celu odwrócenie uwagi od relacji Donalda Trumpa z Epsteinem. Wskazała, że jeśli członkowie komisji rzeczywiście chcą wyjaśnień, powinni przesłuchać obecnego prezydenta pod przysięgą.
Republikanie podkreślali jednak, że na obecnym etapie nikt nie oskarża Clintonów o popełnienie przestępstw, a celem komisji jest uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące źródeł majątku Epsteina, jego relacji z wpływowymi osobami oraz ewentualnych powiązań z instytucjami państwowymi.
Stanowiska obu stron po zakończeniu zeznań
Przedstawiciele Partii Demokratycznej informowali w trakcie przesłuchania, że nie pojawiły się nowe informacje obciążające byłą sekretarz stanu, a ona sama w pełni współpracowała z komisją. Republikanie potwierdzili, że odpowiadała na pytania wszystkich członków panelu, choć w niektórych kwestiach odsyłała do swojego męża.
Po zakończeniu przesłuchania pojawiły się zapowiedzi możliwego upublicznienia zapisu wideo lub pełnej transkrypcji zeznań. Demokraci wezwali do szybkiej publikacji nieedytowanego protokołu.
Brak zarzutów i dalsze kroki
Żadne z Clintonów nie zostało oskarżone o popełnienie przestępstwa w związku ze sprawą Jeffreya Epsteina. Oboje publicznie opowiadali się za pełnym ujawnieniem dokumentów dotyczących tej sprawy.
Dzisiaj zeznania ma złożyć były prezydent, Bill Clinton.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Oprocentowanie kredytów hipotecznych padło poniżej 6% po raz pierwszy od 4 lat
W czwartek średnie oprocentowanie 30-letniego kredytu hipotecznego o stałej stopie procentowej w Stanach Zjednoczonych spadło do poziomu 5,98 procent. To pierwszy raz od września 2022 roku, gdy wskaźnik ten znalazł się poniżej granicy 6 procent – wynika z najnowszego raportu Federal Home Loan Mortgage Corp., znanej jako Freddie Mac.
Psychologiczna bariera dla kupujących i właścicieli
Eksperci rynku nieruchomości oceniają, że zejście poniżej 6 procent ma przede wszystkim znaczenie psychologiczne. Wielu właścicieli domów przez ostatnie lata wstrzymywało się ze sprzedażą, nie chcąc rezygnować z wcześniejszych, znacznie tańszych kredytów. Z kolei potencjalni nabywcy odkładali decyzję o zakupie w obawie przed wysokimi ratami.
W okresie pandemicznych minimów średnie oprocentowanie wynosiło około 2,5 procent. Późniejsze podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną doprowadziły do gwałtownego wzrostu kosztów kredytów, które w październiku 2023 roku osiągnęły poziom około 7,8 procent.
Od momentu, gdy Rezerwa Federalna trzykrotnie obniżyła w ubiegłym roku swoją główną stopę procentową, oprocentowanie kredytów hipotecznych zaczęło stopniowo spadać.
Dodatkowym czynnikiem mogła być decyzja Prezydenta Donalda Trumpa o zobowiązaniu Freddie Mac i Fannie Mae do zakupu obligacji zabezpieczonych hipotekami o wartości 200 miliardów dolarów. Zwiększony popyt na rynku wtórnym pozwala kredytodawcom oferować niższe stawki.
Rynek wciąż daleki od ożywienia
Mimo spadku poniżej 6 procent, oprocentowanie pozostaje znacząco wyższe niż w czasie pandemii.
Dane Mortgage Bankers Association wskazują, że liczba wniosków kredytowych wzrosła o 2,8 procent w porównaniu z poprzednim tygodniem, jednak wzrost ten dotyczył głównie refinansowania istniejących zobowiązań. Liczba nowych kredytów na zakup domów spadła, co sugeruje, że rynek nieruchomości wciąż pozostaje zamrożony.
Wysokie ceny i niedobór podaży
Choć wyższe stopy procentowe w ostatnich latach nieco schłodziły ceny, koszt zakupu domu nadal pozostaje wysoki.
Mediana ceny sprzedanego domu pod koniec ubiegłego roku wyniosła w USA 405 tysięcy dolarów.

Jednym z głównych problemów pozostaje niedobór dostępnych nieruchomości oraz ograniczona liczba nowych inwestycji budowlanych. Analitycy ostrzegają, że jeśli podaż nie wzrośnie wraz z ewentualnym napływem nowych kupujących, ceny mogą ponownie dynamicznie wzrosnąć, niwelując korzyści wynikające z niższego oprocentowania.
Czy niższe stopy przełamią impas
Eksperci wskazują, że dla części Amerykanów spadek oprocentowania poniżej 6 procent może stać się impulsem do podjęcia decyzji o zakupie lub sprzedaży nieruchomości. Jednocześnie podkreślają, że bez zwiększenia podaży domów nawet ta symboliczna granica może nie wystarczyć, by trwale ożywić rynek mieszkaniowy.
Źródło; npr
Foto: istock/AUNG MYO HTWE/
-
News Chicago4 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA4 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago4 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
Kościół2 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA2 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie










