News USA
Zwierzęta – terapeuci: Jak czworonożni przyjaciele wpływają na nasze zdrowie?
Ponad połowa amerykańskich gospodarstw domowych ma zwierzę domowe. Ich popularność wskazuje, że właściciele czerpią ogromną przyjemność z kontaktu ze swoimi pupilami, ale czy rzeczywiście przynoszą one korzyści terapeutyczne?
Badania naukowe wciąż nie są jednoznaczne. W 2018 roku Washington State University (WSU) opublikował badanie, które wykazało, że studenci pierwszego roku, mający dostęp do terapii z udziałem psów, odczuwali znaczną poprawę zdrowia psychicznego.
Inne badania sugerują, że zwierzęta domowe mogą pozytywnie wpływać na zdrowie fizyczne i psychiczne, choć naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań. Jednak niezliczone anegdotyczne dowody potwierdzają, że kontakt z czworonogami poprawia jakość życia.
Psy pomagają studentom walczyć z depresją i stresem
Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadziła badanie na 19 uczelniach w 8 krajach, w tym w USA. Wyniki były niepokojące – 35% studentów zmagało się z co najmniej jednym zaburzeniem psychicznym, takim jak depresja, lęk czy uzależnienie od alkoholu.
Co ciekawe, dla wielu z nich dodatkowym czynnikiem stresującym była rozłąka z domowym zwierzęciem, które w przeszłości pomagało im radzić sobie ze stresem. Domowi ulubieńcy nie tylko wywołują uśmiech, ale także zmniejszają stres, pomagają w budowaniu relacji i przeciwdziałają samotności.
Nic więc dziwnego, że coraz więcej uczelni wprowadza programy terapii zwierzęcej, aby pomóc studentom w adaptacji i poprawie ich samopoczucia.

Korzyści dla każdego
Dla osób, które mogą bezpiecznie i odpowiedzialnie opiekować się zwierzęciem, posiadanie psa czy kota to coś więcej niż tylko radość – to realna poprawa zdrowia psychicznego i emocjonalnego.
Czy zwierzęta są lekarstwem na stres? Choć nauka wciąż bada ten temat, jedno jest pewne – ich towarzystwo daje nam ogromne wsparcie.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/Suriyawut Suriya/ monkeybusinessimages/
News USA
Poczta ostrzega wyborców. Karty do głosowania należy wysłać co najmniej tydzień wcześniej
Amerykańska Poczta (USPS) apeluje do wyborców, aby wysyłali korespondencyjne karty do głosowania co najmniej siedem dni przed terminem ich dostarczenia do komisji wyborczych. Przed wyborami do Kongresu 3 listopada uruchomione zostaną dodatkowe procedury przyspieszające doręczanie przesyłek wyborczych.
USPS poinformowała we wtorek, że od soboty, 24 października, we wszystkich placówkach pocztowych w kraju zaczną obowiązywać nadzwyczajne środki organizacyjne. Ich celem jest zapewnienie sprawnego sortowania, transportu i dostarczania kart wyborczych przed listopadowym głosowaniem.
Dyrektor generalny USPS David Steiner zapewnił, że poczta jest przygotowana do obsługi tegorocznych wyborów. Podkreślił, że priorytetem pozostaje bezpieczne i terminowe dostarczanie przesyłek oraz utrzymanie zaufania Amerykanów do głosowania korespondencyjnego.
Dodatkowe dostawy i specjalne procedury sortowania
W ramach przygotowań USPS wprowadzi dodatkowe odbiory i doręczenia korespondencji, specjalne kursy transportowe oraz odrębne procedury sortowania kart wyborczych. Przesyłki będą kierowane do odpowiednich komisji wyborczych w sposób umożliwiający skrócenie czasu dostawy.
Przewidziano również lokalne rozwiązania dotyczące transportu i obsługi kart do głosowania. USPS zaznacza, że podobne działania były stosowane podczas wcześniejszych wyborów i stanowią sprawdzony element obsługi korespondencji wyborczej.
Dodatkowe środki pozostaną w mocy do ostatniego dnia przyjmowania wypełnionych kart korespondencyjnych przez komisje wyborcze w poszczególnych stanach. Terminy te mogą się różnić w zależności od lokalnych przepisów.
Zmiany w przepisach wstrzymane przed wyborami
Komunikat USPS pojawia się około dwóch miesięcy po ogłoszeniu nowych regulacji dotyczących obsługi korespondencyjnych kart wyborczych. Przepisy przewidywały, że stany będą musiały przekazywać podstawowe dane wyborców, w tym imię, nazwisko i adres zamieszkania, do federalnego systemu pocztowego przed przyjęciem przesyłek przez pocztę.

.
Regulacje były następstwem rozporządzenia wykonawczego podpisanego w marcu przez Prezydenta Donalda Trumpa, dotyczącego weryfikacji obywatelstwa i uczciwości wyborów federalnych. Dokument nakazywał poczcie obsługiwanie kart korespondencyjnych wyłącznie dla wyborców znajdujących się na zatwierdzonych listach.
Nowe zasady zostały zaskarżone do sądów. We wrześniu Sąd Najwyższy zdecydował, że USPS nie może wstrzymywać przesyłek wyborczych na podstawie tych regulacji podczas wyborów 3 listopada.
We wtorek poczta potwierdziła, że nie będzie wdrażać ani egzekwować nowych zasad dotyczących federalnych kart wyborczych podczas wyborów powszechnych w 2026 roku. Tegoroczne procedury pozostaną zgodne z praktykami stosowanymi w poprzednich cyklach wyborczych.
Datownik pocztowy może zdecydować o ważności głosu
USPS zwraca szczególną uwagę na znaczenie datownika pocztowego, który potwierdza datę przyjęcia przesyłki przez operatora. W niektórych stanach data ta ma kluczowe znaczenie przy ustalaniu, czy karta do głosowania została wysłana w wymaganym terminie.

Poczta wyjaśnia, że nie zmieniła zasad stemplowania przesyłek. Jednak ze względu na organizację transportu list wrzucony do skrzynki pocztowej lub przekazany listonoszowi nie zawsze trafia tego samego dnia do placówki, w której nanoszony jest datownik.
Oznacza to, że data widniejąca na kopercie może być późniejsza niż faktyczny dzień jej nadania. Brak czytelnego datownika lub jego niewłaściwa data mogą w określonych przypadkach doprowadzić do nieuwzględnienia głosu.
Aby uniknąć takiego ryzyka, USPS zaleca osobiste dostarczenie wypełnionej karty do placówki pocztowej i poproszenie pracownika przy okienku o ręczne ostemplowanie koperty. Usługa ręcznego naniesienia datownika jest bezpłatna.
Prawie 98 procent przesyłek wyborczych dostarczanych terminowo
Według USPS ogólnokrajowa sieć pocztowa działa obecnie bez poważnych zakłóceń, a terminowość doręczeń pozostaje na wysokim poziomie. Do 9 października 2026 roku na czas dostarczono 97,98 procent obsługiwanych przesyłek wyborczych.

Analiza przeprowadzona po wyborach prezydenckich w 2024 roku wykazała, że 99,6 procent kart wysłanych przez wyborców dotarło do odpowiednich urzędów wyborczych w ciągu trzech dni. Mimo tych wyników USPS podkreśla, że wyborcy nie powinni odkładać wysyłki na ostatnią chwilę. Zalecany tygodniowy zapas czasu ma ograniczyć ryzyko opóźnień, które mogłyby wpłynąć na ważność oddanego głosu.
Głosowanie korespondencyjne popularne w całych Stanach Zjednoczonych
Według danych National Conference of State Legislatures osiem stanów umożliwia przeprowadzanie wszystkich wyborów całkowicie drogą korespondencyjną. Wśród nich znajdują się Kalifornia, Kolorado, Hawaje, Oregon, Vermont i Waszyngton.
Z kolei w 37 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii wyborcy mogą ubiegać się o kartę korespondencyjną bez konieczności podawania szczególnego powodu, zgodnie z danymi Center for Election Innovation & Research.
Badania MIT Election Lab wskazują, że podczas wyborów w 2024 roku z głosowania korespondencyjnego skorzystało 29 procent amerykańskich wyborców.

USPS przypomina, że osoby planujące oddać głos pocztą powinny sprawdzić obowiązujące w swoim stanie terminy i wymagania. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wysłanie karty co najmniej tydzień przed wymaganym terminem jej doręczenia oraz upewnienie się, że koperta została prawidłowo oznaczona datownikiem pocztowym.
Źródło: baynews9
Foto: istock/Ray Geiger/Kristen Prahl/ jetcityimage/Douglas Cliff/
News USA
Amazon zatrudni 300 tysięcy pracowników na sezon świąteczny. Oferty pracy także w Illinois
Amazon zapowiedział zatrudnienie 300 tysięcy pracowników w całych Stanach Zjednoczonych przed tegorocznym sezonem świątecznym. To o 20 procent więcej niż rok wcześniej. Firma oferuje stanowiska sezonowe, w niepełnym oraz pełnym wymiarze godzin, a stawki w niektórych lokalizacjach przekraczają 24 dolary za godzinę.
Ogłoszona we wtorek rekrutacja ma pomóc Amazon przygotować się do zwiększonej liczby zamówień w okresie przedświątecznym. Firma poszukuje przede wszystkim pracowników magazynów, centrów logistycznych i punktów obsługi klientów.
Według prognozy National Retail Federation tegoroczna sprzedaż detaliczna w amerykańskim sezonie świątecznym po raz pierwszy w historii przekroczy bilion dolarów. Rosnące wydatki konsumentów oznaczają większe zapotrzebowanie na pracowników odpowiedzialnych za realizację i dostarczanie zamówień.
Wynagrodzenia od 20 dolarów za godzinę
We wrześniu Amazon ogłosił podniesienie minimalnej stawki początkowej dla pracowników pełnoetatowych do 20 dolarów za godzinę. Według danych firmy średnie wynagrodzenie tej grupy zatrudnionych wynosi obecnie około 24 dolarów za godzinę.
Pracownicy sezonowi zarabiają średnio 20 dolarów za godzinę. Amazon zapowiedział również rozszerzenie świadczeń pracowniczych. Od 2027 roku osoby zatrudnione sezonowo, które przepracowują co najmniej 30 godzin tygodniowo, będą mogły korzystać z takich samych świadczeń zdrowotnych jak pracownicy pełnoetatowi.
Praca w Huntley w Illinois. Nawet 24,50 dolara za godzinę
Wśród przedstawionych ofert znalazło się stanowisko operatora sprzętu magazynowego XL Warehouse Equipment Operator w Huntley w stanie Illinois, na północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Wynagrodzenie wynosi od 22 do 24,50 dolara za godzinę.
Firma poszukuje również pracowników w innych częściach kraju. Przykładowe stanowiska i oferowane stawki godzinowe obejmują:
- Huntley, Illinois – operator sprzętu magazynowego XL Warehouse Equipment Operator: 22–24,50 dolara.
- Jackson, Wyoming – pracownik punktu Locker+ Retail Associate: 21,50–22 dolary oraz premia za podjęcie pracy w wysokości do 3000 dolarów.
- Danbury, Connecticut – pracownik magazynu stacji dostaw: 21–23,50 dolara.
- Easton, Pensylwania – operator sprzętu magazynowego: 21,25–23,75 dolara.
- Omaha, Nebraska – pracownik magazynu wykorzystującego systemy robotyczne: 20,25–22,75 dolara.

Nowe oferty będą pojawiać się co tydzień
Amazon zapowiedział, że ogłoszenia rekrutacyjne będą publikowane co tydzień od października do grudnia. Oznacza to, że osoby zainteresowane zatrudnieniem powinny regularnie sprawdzać dostępność stanowisk, ponieważ liczba ofert i lokalizacje mogą się zmieniać.
Aktualne ogłoszenia oraz informacje dotyczące wymagań, wynagrodzenia i procesu rekrutacji można znaleźć na oficjalnej stronie hiring.amazon.com.
Tegoroczna akcja rekrutacyjna jest większa niż w 2025 roku i obejmuje zarówno osoby poszukujące dodatkowego zarobku przed świętami, jak i kandydatów zainteresowanych pracą w pełnym wymiarze godzin.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/tigerstrawberry/
News USA
Trump chce zmienić nazwę stanu Nowy Meksyk na Nowa Ameryka. Gubernator protestuje
Prezydent Donald Trump ponownie zaproponował zmianę nazwy amerykańskiego stanu Nowy Meksyk na Nowa Ameryka. Przekonuje, że nowe określenie zwiększyłoby prestiż stanu, wartość nieruchomości i dochody mieszkańców. Pomysł spotkał się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem demokratycznej Gubernator Michelle Lujan Grisham.
Donald Trump przedstawił swoją propozycję we wpisie na platformie Truth Social, wzywając władze Nowego Meksyku do natychmiastowej zmiany nazwy na New America. Argumentował, że stan jest częścią Stanów Zjednoczonych, a nie Meksyku, dlatego powinien nosić nazwę wyraźniej podkreślającą jego amerykańską tożsamość.
Prezydent przekonywał również, że zmiana mogłaby przynieść mieszkańcom korzyści ekonomiczne, w tym wzrost wartości domów i dochodów. Jego zdaniem nowe określenie zwiększyłoby także dumę mieszkańców z przynależności do Stanów Zjednoczonych.
Trump krytykuje również wybory w Nowym Meksyku
W swoim wpisie prezydent odniósł się także do systemu wyborczego stanu, sugerując, że zmiana nazwy mogłaby przyczynić się do poprawy uczciwości przeprowadzanych tam wyborów. Zarzucił Nowemu Meksykowi nieprawidłowości wyborcze, nie przedstawiając jednak dowodów potwierdzających te oskarżenia.
Donald Trump nie wyjaśnił również, w jaki sposób sama zmiana nazwy miałaby wpłynąć na ceny nieruchomości czy wysokość zarobków mieszkańców. W przedstawionej propozycji nie wskazał żadnych konkretnych mechanizmów gospodarczych, które uzasadniałyby takie przewidywania.
Pomysł pojawił się już we wrześniu
Nie jest to pierwsza próba zainteresowania opinii publicznej zmianą nazwy Nowego Meksyku. We wrześniu Trump opublikował mapę, na której słowo Mexico zostało przekreślone na czerwono i zastąpione słowem America. Wpis został następnie rozpowszechniony przez Biały Dom na jego oficjalnym koncie w serwisie X.
Prezydent powrócił do tego pomysłu 9 września podczas konwencji Partii Republikańskiej poświęconej wyborom środka kadencji, RNC Midterm Convention. Przekonywał wówczas, że nazwa New America cieszy się dużym poparciem społecznym, choć przyznawał, że może nie podobać się przedstawicielom radykalnej lewicy.
Trump sugerował, że mieszkańcy pozytywnie przyjmują jego propozycję. Nie przedstawił jednak wyników badań opinii publicznej, które potwierdzałyby skalę takiego poparcia.

Michelle Lujan Grisham
Gubernator: nazwa stanu nie podlega dyskusji
Na wcześniejsze wypowiedzi prezydenta zdecydowanie zareagowała Gubernator Nowego Meksyku Michelle Lujan Grisham. Podkreśliła, że nazwa stanu nie jest przedmiotem negocjacji, ponieważ funkcjonowała na tych terenach jeszcze przed powstaniem Stanów Zjednoczonych.
Demokratyczna gubernator zarzuciła administracji Trumpa koncentrowanie uwagi na symbolicznych sporach zamiast na problemach istotnych dla mieszkańców. Wskazała, że jej administracja zajmuje się przede wszystkim opieką nad dziećmi, edukacją, ochroną zdrowia oraz dostępnością mieszkań.
Lujan Grisham oceniła, że podczas gdy Biały Dom poświęca czas na zmienianie nazw na mapach, władze Nowego Meksyku koncentrują się na realizowaniu konkretnych zadań służących poprawie warunków życia mieszkańców.

Godło Nowego Meksyku
Zmiana nazwy wymagałaby rozwiązania kwestii konstytucyjnych
Najnowsza propozycja Donalda Trumpa nie zawiera formalnego planu przeprowadzenia zmiany. Prezydent nie wskazał, jakie działania prawne miałyby zostać podjęte ani które instytucje odpowiadałyby za realizację jego pomysłu.
Istotną przeszkodą jest fakt, że obecna nazwa została wyraźnie zapisana w konstytucji stanowej. Artykuł I tego dokumentu określa nazwę stanu jako New Mexico, co oznacza, że jej zmiana wymagałaby odpowiednich działań prawnych na poziomie stanowym.
Nie wiadomo, czy administracja federalna zamierza podjąć jakiekolwiek formalne kroki w tej sprawie. Na razie propozycja pozostaje publicznym apelem prezydenta.
Kolejna inicjatywa zmiany nazw geograficznych
Pomysł dotyczący Nowego Meksyku wpisuje się w szerszą serię działań Trumpa związanych ze zmianami nazw geograficznych. Wcześniej prezydent podjął kroki w celu przemianowania Jeziora Ontario na Lake America na potrzeby administracji federalnej.

Podobne działania dotyczyły Zatoki Meksykańskiej, dla której administracja Trumpa wprowadziła nazwę Gulf of America, czyli Zatoka Amerykańska.
W przypadku Nowego Meksyku sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, ponieważ chodzi o nazwę jednego z amerykańskich stanów, zapisaną w jego konstytucji. Bez odpowiednich zmian prawnych propozycja prezydenta nie może automatycznie wejść w życie.
Źródło: fox32
Foto: The White House, U.S. Department of the Interior, New Mexico True
-
News USA5 dni temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA6 dni temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
News USA2 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago3 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA4 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze











