Prawo imigracyjne
Mecenas Magdalena Grobelski o zmianach w prawie i nielegalnych imigrantach
Od czasu objęcia urzędu przez Prezydenta Donalda Trumpa zachodzą ważne zmiany w prawie imigracyjnym i postępowaniu wobec nielegalnych imigrantów. Mecenas Magdalena Grobelski tłumaczy je w obliczu wielu plotek i dezinformacji, z którymi spotykamy się na co dzień. W ramach bezpłatnego i anonimowego dyżuru imigracyjnego specjalistka prawa imigracyjnego udziela indywidualnych porad poza anteną, w każdą środę.
Jednym z głośnych wydarzeń ostatnich dni było przesłuchanie burmistrzów miast-sanktuariów, w tym Brandona Johnsona w Kongresie Stanów Zjednoczonych, które miało miejsce 5 marca. Jaki był ich cel?
“Na pewno chodzi o fundusze” wyjaśnia mec. Magdalena Grobelski. Rząd federalny może ograniczyć finansowanie miast, które sprzeciwiły się Prezydentowi Trumpowi i nie przestrzegają nowego prawa imigracyjnego. “Miasta dostają ogromne fundusze, za to np. żeby prowadzić różne organizacje pomagające innym ludziom”.
Miasta-sanktuaria pomagają także nielegalnym imigrantom. Np. w Illinois nieudokumentowani imigranci dostają prawo jazdy czy dowody identyfikacyjne. W stanach, które nie są azylami takie osoby nie dostają dokumentów ID i muszą zawsze mieć przy sobie paszport.
Przede wszystkim chodzi jednak o to, że miasta-sanktuaria, takie jak Chicago, przechowują niebezpiecznych bandytów, odmawiając ich wydania, podkreśla specjalistka prawa imigracyjnego.
“Najważniejsze jest to, że policja ma zapowiedziane, że nie wolno ujawniać danych osoby, jeśli zauważą, że jest nieudokumentowana, co ja myślę, że w tym przypadku teraz nie będzie aż tak bardzo przestrzegane, jeżeli np. trafimy na osobę, która ma rekord kryminalny, taki, który umożliwiłby deportację” mówi mec. Magdalena Grobelski.
Według podanych informacji burmistrz Bostonu, Michelle Wu, wydała 600 tysięcy dolarów by dobrze przygotować się na to przesłuchanie, które jest bardzo trudne i wymaga bardzo szerokiej wiedzy.

Burmistrzowie Nowego Jorku, Denver, Chicago i Bostonu w czasie przesłuchania w Kongresie, 5 marca.
Stanów sanktuariów jest w tej chwili 11, w tym Illinois, Vermont, Waszyngton, District of Columbia, California, Colorado, New Jersey, New York, Massachusetts, Rhode Island, Connecticut i Oregon. Wszystkie są częścią około 600 jurysdykcji objętych azylem w Stanach Zjednoczonych, z których większość została ustanowiona po roku 2000.
Wśród nowości niedawno wprowadzonych przez U.S. Customs and Border Protection jest aplikacja, która wcześniej była odpowiedzialna za azyl, a teraz można przez nią samodzielnie się deportować. O CBP Home pisaliśmy 11 marca.

Wprowadzono także obowiązek rejestracji dla osób, które wjechały do Stanów Zjednoczonych nielegalnie, o czym informowaliśmy 26 lutego. Nie dotyczy to tych, którzy przeszli normalną odprawę, przylecieli samolotem, dali odciski palców i są już zarejestrowanymi imigrantami.
Według informacji U.S. Citizenship and Immigration Services wszyscy cudzoziemcy w wieku 14 lat i starsi, którzy nie zostali zarejestrowani i nie pobrano od nich odcisków palców (jeśli było to wymagane) podczas ubiegania się o wizę amerykańską, a którzy przebywają w Stanach Zjednoczonych przez 30 dni lub dłużej, muszą złożyć wniosek o rejestrację i pobranie odcisków palców.

Jeśli chodzi o rekord kryminalny ważny w świetle prawa imigracyjnego to najbardziej popularnym wyrokiem naszej społeczności jest przemoc domowa.
“Nie wiem czy Państwo sobie zdajecie sprawę jakie ogromne konsekwencje to ma, nie tylko żeby otrzymać zieloną kartę, ale też żeby później otrzymać obywatelstwo, bo to jest najbardziej precyzyjnie również sprawdzana przez oficerów imigracyjnych”, mówi mec. Magdalena Grobelski.

“Każdy myśli, że DUI, że to jest to, co jest najgorsze, co mogło się przytrafić i będzie mieć konsekwencje prawne i imigracyjne, a tu się okazuje, że przemoc domowa jest tym czynnikiem, który może wpłynąć nawet także na losy naszej zielonej karty czy obywatelstwa” zaznacza specjalistka prawa imigracyjnego.
Należy także uważać na marihuanę, którą można legalnie kupić w Illinois, nawet jeżeli to jest marihuana medyczna, ostrzega mec. Magdalena Grobelski.

Mecenas Magdalena Grobelski prowadzi program na naszej antenie w każdą środę o godzinie 8.30 rano. Od godziny 8.45AM rozpoczyna się dyżur imigracyjny poza anteną.
Słuchacze mogą dzwonić poza anteną i anonimowo mogą pytać o swoje sprawy imigracyjne, w celu omówienia swojej sytuacji w Stanach Zjednoczonych i zasięgnięcia porady dotyczących swoich możliwości i najlepszych rozwiązań. Porady telefoniczne są bezpłatne, telefon imigracyjny to 312-217-6824.
Źródło: informacja własna
Foto: ICE, UISCIS, YouTube, istock/djedzura/
News USA
Czy imigranci mogą być zatrzymywani bez możliwości wyjścia za kaucją?
Sąd Najwyższy USA zgodził się rozpatrzyć sprawę dotyczącą polityki administracji Prezydenta Donalda Trumpa, która przewiduje zatrzymywanie części imigrantów bez możliwości ubiegania się o zwolnienie za kaucją. Sędziowie mają rozstrzygnąć, czy osoby mieszkające już w Stanach Zjednoczonych mają prawo do przesłuchania, podczas którego sąd oceni, czy powinny pozostać w areszcie na czas postępowania deportacyjnego.
Sprawa dotyczy jednego z istotnych elementów zaostrzonej polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa. Rząd federalny stoi na stanowisku, że obowiązujące przepisy pozwalają na przetrzymywanie określonych imigrantów przez cały okres prowadzenia ich spraw deportacyjnych, bez konieczności przeprowadzania przesłuchania w sprawie kaucji.
Przedmiotem postępowania przed Sądem Najwyższym będzie sytuacja imigrantów, którzy zostali zatrzymani już na terytorium Stanów Zjednoczonych, w tym osób mieszkających w kraju od dłuższego czasu. Sędziowie rozstrzygną, czy przysługuje im prawo do przesłuchania pozwalającego ustalić, czy mogą zostać zwolnieni z aresztu podczas kwestionowania możliwej deportacji.
Sądy federalne są podzielone
Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w związku z rozbieżnymi orzeczeniami federalnych sądów apelacyjnych. Sędziowie w 9 z 11 federalnych okręgów apelacyjnych uznali, że zatrzymywanie imigrantów bez przesłuchania w sprawie kaucji narusza prawo federalne.
Odmienne stanowisko zajęły jednak sądy apelacyjne 5. i 8. Okręgu. Uznały one, że imigranci, którym zarzuca się nielegalne przekroczenie granicy i pozostawanie w Stanach Zjednoczonych, powinni pozostawać w areszcie do czasu zakończenia ich postępowań deportacyjnych.
Administracja wskazuje na chaos prawny
Prawnicy administracji Donalda Trumpa argumentują, że różnice pomiędzy poszczególnymi sądami apelacyjnymi utrudniają jednolite stosowanie prawa imigracyjnego w całym kraju. Według nich do sądów federalnych wpłynęły tysiące wniosków od imigrantów kwestionujących interpretację przyjętą przez rząd.
Administracja wskazuje, że powstał system, w którym sytuacja zatrzymanej osoby zależy od miejsca prowadzenia sprawy. W niektórych częściach kraju imigranci, którzy nie zostali formalnie przyjęci do USA, podlegają obowiązkowemu zatrzymaniu, podczas gdy w innych mogą ubiegać się o przesłuchanie w sprawie kaucji, a następnie zostać zwolnieni na czas dalszego postępowania.

ACLU: sprawa może dotyczyć milionów osób
Powodowie są reprezentowani przez American Civil Liberties Union, ACLU. Organizacja wskazuje, że setki sędziów federalnych sądów okręgowych, podobnie jak większość sądów apelacyjnych, odrzuciły nową interpretację przepisów przyjętą przez administrację Trumpa.
Prawnicy powodów twierdzą, że administracja próbuje pozbawić możliwości przesłuchania w sprawie kaucji imigrantów zatrzymywanych w dowolnym miejscu Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, jak długo mieszkają w kraju. Ich zdaniem ograniczenia nie są więc stosowane jedynie wobec osób zatrzymywanych bezpośrednio na granicy.
Według prawników ACLU nowa interpretacja rządu może mieć wpływ na miliony osób nieposiadających obywatelstwa amerykańskiego.
Rząd powołuje się na ustawę z 1996 roku
Administracja Donalda Trumpa utrzymuje, że polityka obowiązkowego zatrzymywania jest zgodna z federalnym prawem imigracyjnym z 1996 roku. Interpretacja ta różni się jednak od praktyki stosowanej przez wcześniejsze administracje.

W poprzednich latach większość imigrantów bez historii kryminalnej, którzy zostali zatrzymani z dala od granicy, mogła wystąpić o przesłuchanie w sprawie kaucji. Sąd mógł wówczas zdecydować, czy dana osoba musi pozostać w areszcie, czy może oczekiwać na dalszy przebieg sprawy deportacyjnej poza ośrodkiem detencyjnym.
Sąd Najwyższy rozstrzygnie spór o jednolite zasady
Decyzja Sądu Najwyższego o przyjęciu sprawy oznacza, że sędziowie będą mogli rozstrzygnąć rozbieżności, które obecnie występują pomiędzy federalnymi okręgami apelacyjnymi. Orzeczenie może określić zasady dotyczące prawa do przesłuchania w sprawie kaucji dla dużej grupy imigrantów zatrzymywanych wewnątrz kraju podczas postępowań deportacyjnych.
Stawką jest również ustalenie zakresu uprawnień administracji federalnej do obowiązkowego zatrzymywania osób, które mogą mieszkać w Stanach Zjednoczonych od wielu lat, ale znajdują się w postępowaniu dotyczącym ich prawa do dalszego pobytu w kraju.
Źródło: scrippsnews
Foto: ICE, Tennessee Witney
News USA
Prezydent Trump o presji z dwóch stron
30. września 2026 r., podczas obchodów Hispanic Heritage Month w Białym Domu, prezydent Donald Trump publicznie mówił o sprzecznych oczekiwaniach dotyczących egzekwowania prawa imigracyjnego. Powiedział, że jedni uważają działania administracji za zbyt surowe, podczas gdy inni oczekują jeszcze bardziej zdecydowanego egzekwowania prawa. Imigrację określił jako najtrudniejszą kwestię, z którą przyszło mu się mierzyć jako prezydent.
Wypowiedź pojawia się w momencie, gdy sposób prowadzenia działań imigracyjnych wywołuje dyskusję nie tylko pomiędzy Demokratami i Republikanami, ale również wewnątrz samego republikańskiego elektoratu. Część zwolenników administracji oczekuje konsekwentnych deportacji osób przebywających w kraju nielegalnie.
Jednocześnie pojawiają się głosy osób, które popierają egzekwowanie prawa imigracyjnego, ale kwestionują niektóre metody jego wykonywania.
W ostatnich dniach dodatkowe zamieszanie wywołały informacje o wewnętrznych instrukcjach dotyczących działań ICE. Według doniesień funkcjonariuszom przekazano ustne wytyczne ograniczające część zatrzymań i koncentrujące działania przede wszystkim na osobach z wyrokami lub oczekującymi zarzutami.
Wytyczne wywołały dezorientację wewnątrz agencji, a administracja następnie podkreślała, że zasadnicza polityka egzekwowania prawa imigracyjnego nie uległa zmianie.
Wypowiedź prezydenta nie jest więc zapowiedzią zakończenia ani zasadniczego złagodzenia działań imigracyjnych. Pokazuje natomiast, że administracja mierzy się obecnie z dwoma przeciwnymi oczekiwaniami — żądaniem dalszego zdecydowanego egzekwowania prawa oraz krytyką sposobu, w jaki część tych działań jest przeprowadzana.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródło: informacje prasowe, 30 września 2026 r.
Foto: The White House
News USA
USCIS zmienia sposób pokazywania czasu rozpatrywania spraw
Jeżeli sprawdzasz na stronie USCIS, jak długo może potrwać rozpatrzenie Twojej sprawy, możesz zauważyć nową nazwę: Service Center Operations (SCOPS). USCIS zmienia sposób prezentowania czasu rozpatrywania niektórych formularzy. Zamiast wskazywać konkretne centrum obsługi, na przykład Vermont Service Center, urząd będzie stopniowo podawał wspólną kategorię Service Center Operations (SCOPS).
Powód jest praktyczny. USCIS wyjaśnia, że sprawy mogą być obecnie rozpatrywane w różnych lokalizacjach, w zależności od liczby spraw, potrzeb urzędu oraz dostępności pracowników. Wskazanie jednego konkretnego centrum nie zawsze odpowiada więc miejscu, w którym dana sprawa jest faktycznie rozpatrywana.
Co ważne: na korespondencji otrzymywanej z USCIS nadal może znajdować się nazwa konkretnego centrum obsługi. Nie jest to sprzeczne z tym, że na stronie z czasami rozpatrywania spraw widnieje już SCOPS.
USCIS nadal posiada sześć centrów należących do SCOPS: California, HART, Nebraska, Potomac, Texas i Vermont. National Benefits Center nie jest częścią SCOPS.
Zmiana dotyczy zatem przede wszystkim sposobu prezentowania i obliczania czasu rozpatrywania spraw na stronie USCIS, a nie likwidacji poszczególnych centrów.
Warto też pamiętać: publikowany przez USCIS czas oznacza obecnie okres, w którym urząd zakończył rozpatrywanie 80% spraw danego rodzaju w ciągu poprzednich sześciu miesięcy. Nie jest to gwarantowany termin zakończenia konkretnej sprawy.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: USCIS, DHS
Foto: USCIS
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago6 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











