News Chicago
Johnson pod lupą: Nie zgłosił luksusowych prezentów schowanych w tajemniczym pokoju
Burmistrz Chicago Brandon Johnson znalazł się w centrum kontrowersji po ujawnieniu, że przyjął luksusowe prezenty, w tym whisky premium, designerskie spinki do mankietów, torebki i buty, nie zgłaszając ich zgodnie z wymogami miejskiego rozporządzenia etycznego. Śledztwo przeprowadzone przez biuro inspektor generalnej wskazuje, że administracja Johnsona utrudniała dochodzenie i odmówiła udostępnienia listy prezentów oraz dostępu do specjalnego „pokoju z prezentami” w ratuszu.
Co wykazał audyt?
Niezgłoszone luksusowe prezenty
Zgodnie z raportem inspektora generalnego Deborah Witzburg, Johnson przyjął w imieniu miasta co najmniej 236 prezentów, w tym:
- Butelkę whisky Uncle Nearest 1856 Premium Aged
- Spinki do mankietów Hugo Boss
- Torebki Givenchy, Gucci i Kate Spade
- Spersonalizowany długopis Mont Blanc
- Męskie buty w rozmiarze 14
Dla porównania, jego poprzedniczka Lori Lightfoot przyjęła 144 prezenty podczas swojej kadencji, ale również nie zgłosiła ich zgodnie z wymogami.
Brak przejrzystości
- Kiedy śledczy inspektora generalnego zażądali dostępu do listy prezentów burmistrza, ich wniosek został odrzucony, co jest naruszeniem miejskiego prawa etycznego.
- W listopadzie przedstawiciele inspektora generalnego zostali zablokowani przed inspekcją „pokoju z prezentami” – pomieszczenia, w którym powinny być przechowywane prezenty przyjęte w imieniu miasta.
- Rejestr prezentów nie identyfikuje darczyńców w ponad 70% przypadków, mimo że powinien zawierać ich dane oraz informację, czy burmistrz wysłał podziękowanie.
Burmistrz odrzuca oskarżenia
W środę na konferencji prasowej Brandon Johnson nazwał dochodzenie „tak zwanym śledztwem” i unikał odpowiedzi na pytania dotyczące darczyńców i niezgłoszonych prezentów. „Nie chcę bagatelizować tego tak zwanego dochodzenia, ale szczerze mówiąc, niewiele wnosi” – powiedział burmistrz.
Dodał również, że prawdziwym zagrożeniem dla demokracji jest były prezydent Donald Trump, a nie rejestr prezentów jego biura.
Czy burmistrz naruszył prawo?
Przepisy miejskie wymagają, aby urzędnicy zgłaszali wszystkie prezenty o wartości powyżej 50 dolarów, chyba że są przyjmowane „w imieniu miasta” i zgłaszane ich Radzie Etyki. Burmistrz Johnson broni się, twierdząc, że nigdy nie był w „pokoju z prezentami” i że inspektor generalna nie ma prawa do niezapowiedzianych inspekcji.
Inspektor generalna twierdzi jednak, że brak nadzoru może prowadzić do nadużyć i ukrywania wartościowych darów. „Kiedy prezenty zmieniają właścicieli w ciemnym pokoju bez okien, mieszkańcy Chicago mogą tylko zakładać najgorsze” – skomentowała inspektor Witzburg.
Rada Etyki Chicago nakazała burmistrzowi zgłoszenie wszystkich prezentów w ciągu 10 dni – ujawnione informacje zostaną opublikowane online.
Członkowie społeczeństwa mają uzyskać dostęp do rejestru i „pokoju z prezentami” na rozsądnych warunkach. Johnson obiecał współpracę, jednak nie zgodził się na niezapowiedziane inspekcje.
Źródło: wttw
Foto: Chicago Maypr’s Office
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA6 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA17 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta











