Połącz się z nami

News USA

Imigracyjna “Ustawa Laken Riley” w bezprecedensowy sposób zaostrza przepisy

Opublikowano

dnia

Uchwalona przez Izbę Reprezentantów we wtorek ustawa o nazwie Laken Riley ma radykalnie zmienić sposób, w jaki stany oraz federalne agencje egzekwują prawo imigracyjne. Ustawa, która jest obecnie procedowana w Senacie wzbudza kontrowersje zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów. Jej głównym celem jest przyznanie stanom oraz ich prokuratorom generalnym nowych, szerokich uprawnień do interweniowania w politykę imigracyjną rządu federalnego.

Co zmienia ustawa?

Projekt ustawy, o której informowaliśmy 8 stycznia, przewiduje szereg zmian, które dają stanom bezprecedensowy wpływ na egzekwowanie przepisów imigracyjnych:

  1. Prawo do pozywania rządu federalnego
    Stany będą mogły składać pozwy przeciwko Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) za brak pełnego egzekwowania przepisów, takich jak zatrzymanie migrantów oskarżonych o przestępstwa.
  2. Kwestionowanie decyzji o zwolnieniu imigrantów
    Prokuratorzy generalni będą mogli domagać się sądowego uchylenia decyzji sędziów imigracyjnych o zwolnieniu migrantów zatrzymanych za przestępstwa w ich stanach.
  3. Sankcje wizowe dla „krnąbrnych krajów”
    Stany będą mogły wnioskować o zakaz wydawania wiz krajom, które odmawiają przyjęcia deportowanych obywateli. Przykładem są kraje, z którymi USA utrzymują napięte relacje, jak Wenezuela.

Laken Riley

Kontrowersje wokół przepisów

Ustawa budzi sprzeciw wśród Demokratów i niektórych ekspertów prawnych. Krytykowane są między innymi:

  • Nieproporcjonalne uprawnienia dla stanów
    Nowe przepisy pozwalają stanom na pozywanie rządu federalnego w przypadku zwolnienia imigranta z aresztu, ale nie umożliwiają podobnych działań, gdy migranci są bezprawnie przetrzymywani.
  • Ryzyko międzynarodowych napięć
    Mechanizmy sankcji wizowych mogą prowadzić do poważnych incydentów dyplomatycznych i negatywnie wpłynąć na stosunki gospodarcze USA z innymi krajami.
  • Polityczne motywacje
    Ustawa została nazwana na cześć Laken Riley, młodej kobiety zamordowanej przez nielegalnego imigranta. Przeciwnicy ustawy twierdzą, że wprowadzenie przepisów jest w dużej mierze narzędziem politycznym, a nie skutecznym rozwiązaniem problemów imigracyjnych.

Opinia ekspertów i perspektywy na przyszłość

Jessica Vaughan, ekspertka ds. polityki imigracyjnej z Center for Immigration Studies, stwierdziła, że nowe przepisy są odpowiedzią na wieloletnie próby stanów takich jak Teksas, aby zmusić administrację Bidena do bardziej zdecydowanego egzekwowania prawa imigracyjnego. „To daje stanom sposób na walkę, której do tej pory brakowało” – powiedziała Vaughan.

Z kolei krytycy, tacy jak Aaron Reichlin-Melnick z American Immigration Council, ostrzegają przed możliwymi konsekwencjami: „Jeden sędzia sądu rejonowego może doprowadzić do międzynarodowego incydentu, który zaszkodzi zarówno gospodarce, jak i polityce imigracyjnej”.

Republikanie potrzebują jeszcze kilku głosów Demokratów, aby ustawa została ostatecznie zatwierdzona w Senacie. Jednak nawet jeśli przejdzie ona przez Kongres, wiele jej postanowień, szczególnie dotyczących sankcji wizowych, może zostać zaskarżonych w sądach jako niezgodne z Konstytucją.

 

Źródło: cnn
Foto: Laken Riley Family, Immigration And Customs Enforcement (ICE)

News USA

Anthropic ostrzega przed zagrożeniami AI szykując się do giełdowego debiutu

Opublikowano

dnia

Autor:

Sztuczna inteligencja może wymknąć się spod kontroli, stawiać opór próbom wyłączenia, a nawet stanowić zagrożenie dla ludzkości. Takie ostrzeżenia znalazły się w dokumentach giełdowych firmy Anthropic, twórcy chatbota Claude. Spółka przygotowuje się do debiutu na giełdzie, a jej przewidywana wycena przekracza bilion dolarów.

Niepokojące ostrzeżenia w dokumentach giełdowych

W poniedziałek Anthropic złożył dokumentację związaną z planowaną pierwszą ofertą publiczną akcji (IPO). Niemal jedna trzecia liczącego 335 stron zgłoszenia została poświęcona zagrożeniom, które mogą wpłynąć na działalność firmy, jej inwestorów oraz społeczeństwo.

Oprócz typowych ryzyk biznesowych spółka szczegółowo opisała potencjalne konsekwencje rozwoju najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.

Przedstawiciele Anthropic przyznali, że technologia może w przyszłości stwarzać zagrożenia katastrofalne, a nawet egzystencjalne dla ludzkości.

Jay Ritter, profesor Warrington College of Business na Uniwersytecie Florydy i ekspert od debiutów giełdowych, zaznaczył, że rozbudowane ostrzeżenia są standardową częścią dokumentacji IPO. W przypadku Anthropic zwraca jednak uwagę wyjątkowy charakter opisywanych zagrożeń.

AI może przeciwstawiać się ludziom

Jednym z najpoważniejszych scenariuszy przedstawionych przez firmę jest utrata skutecznej kontroli nad zaawansowanymi systemami AI. Według Anthropic przyszłe modele mogłyby przeciwstawiać się próbom ich wyłączenia, a nawet stosować szantaż, aby przekonać ludzi do utrzymania ich działania.

Systemy mogłyby również podejmować działania sprzeczne z intencjami użytkowników, na przykład uzyskiwać nieautoryzowany dostęp do zewnętrznych systemów komputerowych. Wraz ze wzrostem autonomii sztucznej inteligencji potencjalne skutki takich zachowań mogą stawać się coraz poważniejsze.

David Hsu, profesor Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii, zwrócił uwagę na sprzeczność między dążeniem do rozwijania coraz bardziej autonomicznej AI a przyznawaniem, że mechanizmy bezpieczeństwa mogą nie nadążać za jej możliwościami.

Jego zdaniem problem wykracza poza zwykłe ryzyko technologiczne i dotyczy odpowiedzialności za rozwój systemów mogących wpływać na całe społeczeństwa.

claude anthropic

Samodoskonaląca się sztuczna inteligencja

Anthropic ostrzega również przed zjawiskiem określanym jako rekurencyjne samodoskonalenie (RSI). Polegałoby ono na wykorzystywaniu sztucznej inteligencji do tworzenia kolejnych, coraz bardziej zaawansowanych modeli AI.

Chociaż obecne systemy nie dysponują jeszcze takimi możliwościami w pełnym zakresie, firma uważa, że mogą one pojawić się szybciej, niż ludzie będą przygotowani. Istnieje ryzyko, że błędy i niebezpieczne zachowania zostaną przeniesione do kolejnych generacji modeli, a tempo ich rozwoju utrudni wykrywanie problemów.

We wrześniu dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, ostrzegł, że w ciągu sześciu do dwunastu miesięcy AI może osiągnąć zdolność kierowania dużymi grupami autonomicznych agentów, potencjalnie zdolnych do przejmowania kontroli nad elementami infrastruktury internetowej. Część ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa ocenia jednak takie scenariusze jako przesadzone.

Dario Amodei, współzałożyciel i CEO Anthropic

Cyberataki, broń i kradzież danych

Firma przyznaje, że nawet przy zachowaniu kontroli nad modelami sztuczna inteligencja może zostać wykorzystana przez przestępców. Wśród zagrożeń wymieniono rozwój niebezpiecznych rodzajów broni, prowadzenie cyberataków oraz inne działania niezgodne z prawem.

Anthropic obawia się również ataków na własną infrastrukturę. Hakerzy mogliby uzyskać dostęp do poufnych informacji finansowych, danych użytkowników, dokumentacji technicznej oraz własności intelektualnej związanej z modelami AI.

Zagrożenie może pochodzić zarówno od cyberprzestępców, jak i obcych państw oraz osób działających na ich zlecenie. Spółka wskazuje także na możliwość zatrudniania się w firmie pod fałszywą tożsamością w celu zdobycia tajemnic technologicznych lub wywierania presji na pracowników posiadających dostęp do wrażliwych danych.

Centra danych budzą sprzeciw mieszkańców

Kolejnym problemem dla rozwoju Anthropic może być rosnący opór społeczny wobec budowy centrów danych. Takie obiekty wymagają ogromnych ilości energii elektrycznej, zajmują znaczne powierzchnie i mogą zwiększać zużycie wody.

W dokumentacji giełdowej spółka wskazała, że część amerykańskich władz stanowych i lokalnych rozważa lub już wprowadziła czasowe zakazy budowy nowych centrów danych. Powodem są obawy dotyczące zdrowia publicznego, bezpieczeństwa, środowiska oraz dostępności zasobów energetycznych.

Nowe ograniczenia, dodatkowe opłaty i zaostrzenie przepisów mogłyby zwiększyć koszty działalności Anthropic oraz spowolnić rozbudowę infrastruktury niezbędnej do trenowania i obsługi kolejnych modeli sztucznej inteligencji.

sztuczna-inteligencja ai

Katastrofalne skutki mogą być niemożliwe do ubezpieczenia

Anthropic ostrzega także przed potencjalnymi pozwami związanymi ze szkodami wyrządzonymi przez systemy AI. Firma przyznaje, że może nie być w stanie wykupić odpowiedniego ubezpieczenia chroniącego przed wszystkimi konsekwencjami poważnych incydentów.

Rynek ubezpieczeniowy nie ma bowiem doświadczenia w szacowaniu strat wynikających z katastrofalnych zdarzeń związanych ze sztuczną inteligencją. Według spółki skala potencjalnych szkód mogłaby przekroczyć możliwości finansowe nie tylko pojedynczego ubezpieczyciela, ale nawet całej branży.

Firma zaznacza również, że poważny incydent dotyczący zaawansowanej AI, nawet opracowanej przez konkurencję, mógłby wywołać utratę zaufania społecznego, falę protestów i wprowadzenie restrykcyjnych regulacji obejmujących cały sektor.

Bilionowa wycena i pytania o przyszłość AI

Planowany debiut giełdowy Anthropic uwidacznia jeden z największych paradoksów współczesnego rynku technologicznego. Wartość firm rozwijających sztuczną inteligencję zależy od coraz szerszego wykorzystania technologii, której potencjalnie niebezpieczne konsekwencje dostrzegają sami jej twórcy.

Dla inwestorów oznacza to konieczność oceny nie tylko perspektyw finansowych i tempa rozwoju produktów, ale także ryzyka regulacyjnego, prawnego i technologicznego. Przy przewidywanej wycenie Anthropic przekraczającej bilion dolarów pytanie o bezpieczeństwo sztucznej inteligencji staje się również jednym z kluczowych zagadnień dla światowych rynków finansowych.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, TechCrunch, istock/tadamichi/
Czytaj dalej

News USA

W tych branżach w USA pensje rosną najszybciej. Nowy raport pokazuje duże różnice

Opublikowano

dnia

Autor:

reporterka-tv

Pracownicy sektora informacyjnego w Stanach Zjednoczonych odnotowali największy wzrost wynagrodzeń w latach 2024–2025. Według najnowszej analizy LendingTree ich średnie tygodniowe zarobki zwiększyły się o 9,4 procent, czyli ponad dwukrotnie więcej niż przeciętne wynagrodzenia w całym sektorze prywatnym.

Branża informacyjna liderem podwyżek

Analiza LendingTree, przygotowana na podstawie najnowszych federalnych danych dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń, pokazuje wyraźne różnice między poszczególnymi gałęziami amerykańskiej gospodarki. Podczas gdy średnie tygodniowe zarobki pracowników sektora prywatnego wzrosły o 4,2 procent, w branży informacyjnej podwyżki osiągnęły 9,4 procent.

Do tego sektora zaliczają się między innymi pracownicy nadawców radiowych i telewizyjnych, wyszukiwarek internetowych, wydawnictw oraz firm zajmujących się produkcją i dystrybucją treści. Według amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (BLS) branża obejmuje przedsiębiorstwa tworzące materiały informacyjne i kulturalne oraz zapewniające środki ich rozpowszechniania.

Największe podwyżki u nadawców i dostawców treści

Najbardziej imponujący wzrost wynagrodzeń odnotowano wśród nadawców i dostawców treści. W latach 2024–2025 średnie tygodniowe zarobki w tej grupie zwiększyły się aż o 16,8 procent.

W praktyce oznacza to wzrost przeciętnego tygodniowego wynagrodzenia o 788 dolarów, z 4688 do 5476 dolarów. To jeden z najwyższych wyników wśród wszystkich analizowanych grup zawodowych.

Według LendingTree aż pięć spośród dziesięciu podsektorów gospodarki z największym wzrostem płac należało właśnie do branży informacyjnej. Dane wskazują na jej szczególnie silną pozycję pod względem dynamiki wynagrodzeń.

W branży filmowej i muzycznej zarobki spadły

Nie wszystkie segmenty sektora informacyjnego odnotowały jednak poprawę. Wyjątkiem okazała się branża filmowa i nagrań dźwiękowych, w której średnie tygodniowe wynagrodzenia spadły o 2 procent.

Był to jedyny analizowany segment branży informacyjnej, który zanotował spadek płac w latach 2024–2025. Pokazuje to, że nawet w sektorze charakteryzującym się szybkim wzrostem zarobków sytuacja pracowników może znacząco różnić się w zależności od specjalizacji.

Ochrona zdrowia tworzy najwięcej nowych miejsc pracy

Chociaż branża informacyjna przodowała pod względem wzrostu wynagrodzeń, największy przyrost zatrudnienia odnotowano w sektorze ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Według LendingTree liczba pracowników zwiększyła się tam o 3,4 procent, podczas gdy w całym amerykańskim sektorze prywatnym wzrost wyniósł zaledwie 0,4 procent.

Szczególnie dynamicznie rozwijały się usługi pomocy społecznej, obejmujące między innymi opiekę nad osobami wymagającymi wsparcia w miejscu zamieszkania oraz usługi świadczone w lokalnych społecznościach.

W latach 2024–2025 pracodawcy w tej części gospodarki zatrudnili ponad 300 tysięcy dodatkowych pracowników. Rosnące zapotrzebowanie na takie usługi wiąże się między innymi ze starzeniem się amerykańskiego społeczeństwa.

Wyższe płace nie zawsze oznaczają więcej miejsc pracy

Wyniki analizy pokazują dwa odmienne kierunki rozwoju amerykańskiego rynku pracy. Sektor informacyjny wyróżnia się szybkim wzrostem wynagrodzeń, natomiast ochrona zdrowia i pomoc społeczna zapewniają największy przyrost zatrudnienia.

Dla osób planujących zmianę pracy lub wybór nowej ścieżki zawodowej oznacza to, że warto zwracać uwagę zarówno na wysokość zarobków, jak i zapotrzebowanie na pracowników. Najszybciej rosnące pensje nie muszą bowiem występować w branżach, które tworzą najwięcej nowych stanowisk.

 

Źródło: cbs
Foto: istock/PeopleImages/ Iryna Melnyk/claudiaveja/
Czytaj dalej

News USA

Archidiecezja Nowego Jorku zapłaci 800 milionów dolarów ofiarom wykorzystywania seksualnego

Opublikowano

dnia

Autor:

Archidiecezja Nowego Jorku osiągnęła porozumienie w sprawie wypłaty 800 milionów dolarów odszkodowań około 1300 osobom, które zgłosiły wykorzystywanie seksualne przez duchownych. To druga największa ugoda tego rodzaju zawarta przez katolicką archidiecezję w Stanach Zjednoczonych.

Historyczne porozumienie po siedmiu latach procesów

Porozumienie zostało wypracowane przez przedstawicieli Archidiecezji Nowego Jorku oraz prawników reprezentujących osoby, które oskarżyły duchownych o wykorzystywanie seksualne. Ma zakończyć ponad siedem lat postępowań sądowych dotyczących nadużyć w Kościele katolickim.

Arcybiskup Ronald Hicks potwierdził osiągnięcie ugody w wiadomości e-mail wysłanej do duchowieństwa w sobotę. Zaznaczył jednak, że porozumienie nie jest jeszcze ostateczne i wymaga podpisania przez wszystkie strony. Formalne zatwierdzenie dokumentów zaplanowano na tydzień rozpoczynający się 6 listopada.

Podstawy porozumienia uzgodniono już w maju, ale jego zawarcie wymagało zgody wszystkich osób, które wystąpiły z roszczeniami. Ostatecznie udało się uzyskać jednomyślne poparcie uczestników postępowania.

Druga największa ugoda w historii amerykańskiego Kościoła

Kwota 800 milionów dolarów plasuje nowojorskie porozumienie na drugim miejscu wśród największych ugód dotyczących wykorzystywania seksualnego przez duchownych zawartych przez katolickie archidiecezje w USA.

Rekord należy do Archidiecezji Los Angeles, która w 2024 roku zgodziła się wypłacić 880 milionów dolarów około tysiącowi poszkodowanych. Wcześniej archidiecezja ta wypłaciła już 740 milionów dolarów w ramach innych roszczeń.

W czerwcu 2026 roku Archidiecezja San Francisco zawarła ugodę opiewającą na 395 milionów dolarów, obejmującą około 500 pozwów. Z kolei w grudniu 2025 roku sąd federalny zatwierdził porozumienie, na mocy którego Archidiecezja Nowego Orleanu zobowiązała się wypłacić poszkodowanym co najmniej 230 milionów dolarów.

Prawnicy mówią o ważnym kroku w kierunku sprawiedliwości

Jeff Anderson, adwokat reprezentujący osoby, które złożyły ponad tysiąc roszczeń przeciwko Kościołowi katolickiemu w stanie Nowy Jork, ocenił jednomyślne przyjęcie ugody jako przełomowy moment w dążeniu do sprawiedliwości.

Podkreślił, że determinacja, odwaga i wieloletnie starania osób pokrzywdzonych doprowadziły do istotnego kroku w kierunku rozliczenia nadużyć oraz pociągnięcia odpowiedzialnych instytucji do odpowiedzialności.

Arcybiskup Ronald Hicks zapowiada pojednanie

W wiadomości skierowanej do duchownych arcybiskup Ronald Hicks zaznaczył, że osiągnięto znaczący postęp w rozwiązaniu wieloletniego sporu. Wyraził nadzieję, że porozumienie pozwoli rozpocząć proces uzdrowienia i pojednania z osobami, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego.

Hierarcha wskazał również, że zakończenie postępowań umożliwi archidiecezji ponowne skoncentrowanie się na jej podstawowych zadaniach, w tym głoszeniu Ewangelii, opiece nad chorymi, pomocy ubogim, wspieraniu potrzebujących i edukacji dzieci.

Katedra Św. Patryka w Nowym Jorku

Katedra Św. Patryka w Nowym Jorku

Archidiecezja Nowego Jorku obejmuje Manhattan, Bronx i Staten Island oraz siedem powiatów położonych na północ od miasta. Na jej terenie znajduje się około 300 kościołów i ponad 150 szkół katolickich, a wspólnota liczy około 2,5 miliona wiernych.

Zmiana prawa umożliwiła dochodzenie roszczeń

Kluczowe znaczenie dla sprawy miały przepisy przyjęte w stanie Nowy Jork w 2019 roku. Nowe prawo umożliwiło osobom wykorzystywanym seksualnie w dzieciństwie składanie pozwów przeciwko sprawcom oraz instytucjom, które ich chroniły, aż do ukończenia przez poszkodowanych 55 lat. Osobom, które w chwili wejścia przepisów w życie przekroczyły już ten wiek, przyznano dodatkowy termin na wniesienie pozwów, obowiązujący do sierpnia 2021 roku.

Dzięki zmianom prawnym setki osób mogły dochodzić roszczeń, które wcześniej byłyby przedawnione. Ugoda z Archidiecezją Nowego Jorku stanowi jeden z największych rezultatów tych postępowań i ważny etap rozliczania przypadków wykorzystywania seksualnego w amerykańskim Kościele katolickim.

 

Źródło: AP
Foto: YouTube, David Shankbone, istock/LUNAMARINA/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

styczeń 2025
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Popularne w tym miesiącu