Połącz się z nami

News USA

Z optymizmem wchodzimy w 2025 r. Szczęśliwego Nowego Roku!

Opublikowano

dnia

Większość Amerykanów wejdzie w 2025 rok z umiarkowanym optymizmem, spodziewając się pozytywnych zmian w kilku kluczowych obszarach, takich jak rynek pracy, stabilizacja inflacji i wzrost globalnej potęgi Stanów Zjednoczonych. Niemniej jednak, pesymizm nie jest całkowicie nieobecny — wciąż istnieją poważne obawy związane z wyzwaniami gospodarczymi, międzynarodową rywalizacją i wewnętrznymi podziałami politycznymi.

Optymizm w kwestiach gospodarczych i rynku pracy

Zgodnie z sondażem Gallupa opublikowanym 30 grudnia, prognozy Amerykanów na nadchodzący rok są ogólnie bardziej optymistyczne niż w 2023 roku, kiedy przeprowadzono podobne badanie.

Wśród najbardziej pozytywnych przewidywań, 54% respondentów spodziewa się wzrostu możliwości zatrudnienia, co wskazuje na wiarę w dalszy rozwój rynku pracy.

Kolejne 52% Amerykanów uważa, że inflacja utrzyma się na rozsądnym poziomie, co sugeruje nadzieję na stabilizację cen po latach zmienności. Optymizm wyraźnie dotyczy także rynku akcji, z 66% respondentów prognozujących pozytywny rok dla inwestycji giełdowych.

Siła Stanów Zjednoczonych w 2025 roku

Pomimo trwających wyzwań geopolitycznych, 52% badanych uważa, że Stany Zjednoczone staną się silniejsze w 2025 roku. Ta prognoza może wynikać z przekonania, że kontynuowane inwestycje w obronność, wzmocniona siła militarnego odstraszania i polityka „pokoju przez siłę” promowana przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa, przyczynią się do wzrostu globalnej potęgi USA.

Obawy o trudności gospodarcze i geopolityczne

Mimo pozytywnych prognoz, Amerykanie wyrażają również obawy dotyczące wyzwań, które mogą się pojawić w 2025 roku. Aż 56% respondentów przewiduje ogólne trudności gospodarcze, co może być wynikiem niepewności związanej z kosztami utrzymania, recesją w sektorze produkcyjnym oraz trudnościami w poruszaniu się po niestabilnej gospodarce światowej.

W kwestii międzynarodowej, aż 67% badanych spodziewa się trudnego roku z licznymi międzynarodowymi sporami, co może odzwierciedlać rosnące napięcia w regionie Indo-Pacyfiku, niepewność na Bliskim Wschodzie i ciągły konflikt między Rosją a Ukrainą.

Podziały partyjne w przewidywaniach na 2025 rok

Sondaż ujawnia również wyraźne różnice w prognozach między zwolennikami różnych partii. Republikanie są zdecydowanie bardziej optymistyczni, zwłaszcza w kwestiach gospodarczych i międzynarodowych.

Aż 80% Republikanów spodziewa się wzrostu giełdy, poprawy zatrudnienia oraz wzrostu cen w rozsądnym tempie.

Większość z nich (78%) przewiduje ogólną pomyślność gospodarczą, a 68% liczy na zmniejszenie deficytu budżetowego.

Z kolei Demokraci, choć również optymistyczni w kwestiach takich jak rynek akcji (46%), są bardziej pesymistyczni w kwestii zmniejszenia deficytu (tylko 14% ma takie oczekiwania). Niezależni Amerykanie są bardziej umiarkowani, z 65% pozytywnie nastawionych do rynku akcji i 52% do wzrostu zatrudnienia, ale ich przewidywania w innych kwestiach są bardziej zróżnicowane.

Wyzwania wewnętrzne: Polityczna niezgoda

Optymizm wśród Republikanów wykracza poza kwestie gospodarcze. Aż 90% z nich przewiduje, że USA zwiększy swoją siłę na arenie międzynarodowej, a 63% spodziewa się spokojnego roku, wolnego od międzynarodowych sporów. Co więcej, 81% Republikanów uważa, że wskaźniki przestępczości spadną, a 76% liczy na zmniejszenie liczby strajków związkowych.

Jednakże, mimo tych nadziei, tylko 45% z nich jest optymistycznie nastawionych do przyszłej współpracy politycznej w kraju, co podkreśla rosnące napięcia w amerykańskim systemie politycznym.

 

Źródło: Epoch Times
Foto: Gage Skidmore, istock/FamVeld/rarrarorro/

 

News USA

Autorka Dignity Act skrytykowała politykę imigracyjną Prezydenta Trumpa. Teraz znalazła się pod ostrzałem

Opublikowano

dnia

Autor:

maria elvira salazar, dignity act

María Elvira Salazar nie jest przypadkowym głosem w republikańskiej debacie o imigracji. Kongresmenka z Florydy jest jedną z głównych autorek Dignity Act — ponadpartyjnego projektu reformy imigracyjnej przygotowanego wspólnie z demokratyczną Kongresmenką Veronicą Escobar. Projekt próbuje połączyć wzmocnienie bezpieczeństwa granicy z możliwością uzyskania legalnego statusu przez część osób od lat mieszkających w USA bez uregulowanego statusu.

W ubiegłym tygodniu Salazar publicznie skrytykowała jednak sposób prowadzenia polityki imigracyjnej przez administrację Trumpa. W nagraniu skierowanym bezpośrednio do prezydenta powiedziała, że niektóre działania związane z egzekwowaniem prawa imigracyjnego „poszły za daleko”. Zwróciła uwagę, że około połowa osób zatrzymanych przez ICE w lipcu nie miała wyroku skazującego.

Powiedziała również, że Latynosi, którzy pomogli Trumpowi wygrać wybory w 2024 roku, czują się dziś — jej zdaniem — zdradzeni.

Trump odpowiedział następnego dnia. Stwierdził, że Salazar ma zbyt łagodne podejście do bezpieczeństwa granicy i podkreślił, że nie zgadza się z jej oceną swojej polityki imigracyjnej.

Kilka dni później gazety opisały reakcje w jej własnym, w większości latynoskim okręgu na Florydzie. Część wyborców popierających Trumpa uważa, że Salazar niesłusznie go skrytykowała. Inni podzielają jej zastrzeżenia wobec obecnych działań imigracyjnych, ale pytają, dlaczego zdecydowała się zabrać głos dopiero teraz, przed listopadowymi wyborami.

Salazar znalazła się więc w centrum znacznie większego sporu: czy można jednocześnie zdecydowanie egzekwować prawo imigracyjne i stworzyć rozwiązanie dla milionów ludzi, którzy od wielu lat mieszkają i pracują w Stanach Zjednoczonych? Właśnie taką próbą kompromisu jest jej Dignity Act.

Projekt pozostaje w Kongresie i nadal zdobywa ponadpartyjne poparcie — według biura Salazar w lipcu popierało go 40 członków Kongresu oraz ponad 100 organizacji i grup zainteresowanych reformą. Spór wokół Salazar pokazuje jednak, jak politycznie trudne stało się dziś znalezienie kompromisu w sprawie reformy amerykańskiego systemu imigracyjnego.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródła: The Washington Post, 17, 18 i 23 września 2026 r.; Reuters; U.S. House of Representatives.
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Zmarł James Copenhaver, ranny podczas zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii

Opublikowano

dnia

Autor:

James Copenhaver

James Copenhaver, jeden z uczestników wiecu wyborczego w Butler w Pensylwanii, którzy zostali postrzeleni podczas próby zamachu na Donalda Trumpa w 2024 roku, zmarł w środę w Pittsburghu. Miał 76 lat. Od czasu strzelaniny zmagał się z poważnymi konsekwencjami odniesionych obrażeń, jednak nie podano, czy jego śmierć była bezpośrednio z nimi związana.

James Copenhaver znajdował się na trybunach podczas wiecu w Butler, kiedy 20-letni napastnik otworzył ogień z dachu pobliskiego budynku. Jedna z kul drasnęła prawe ucho ówczesnego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa, a Copenhaver został postrzelony w ramię i brzuch.

Obrażenia okazały się bardzo poważne i pozostawiły trwałe następstwa. Po ataku Copenhaver miał problemy z poruszaniem się i korzystał z laski. Wymagał również wielu operacji, a jego stan zdrowia przez długi czas pozostawał konsekwencją ran odniesionych podczas strzelaniny.

Trzy osoby wśród uczestników wiecu zostały postrzelone

Oprócz Copenhavera podczas zamachu postrzelonych zostało dwóch innych uczestników wydarzenia. David Dutch przeżył, natomiast Corey Comperatore, o którym pisaliśmy tutaj, zginął, osłaniając przed ostrzałem członków swojej rodziny.

James Copenhaver zmarł w środę w Allegheny Health Network’s West Penn Hospital w Pittsburghu. Informację przekazano w oświadczeniu Biura Lekarza Sądowego Powiatu Allegheny. Prawnik rodziny Joseph Feldman poinformował, że w ostatnich chwilach 76-latkowi towarzyszyli jego najbliżsi.

W komunikacie nie określono, czy śmierć Copenhavera była bezpośrednio związana z obrażeniami odniesionymi podczas zamachu w Butler. Wiadomo jednak, że skutki postrzału były rozległe i długotrwałe.

Poważne obrażenia i kilka operacji

James Copenhaver przeszedł wiele zabiegów chirurgicznych, w tym operację związaną z przecięciem okrężnicy. Doznał także trwałych uszkodzeń nerek oraz innych powikłań, a jednym z następstw była utrata czucia w nodze.

Skala jego obrażeń została szczegółowo opisana w pozwie złożonym w czerwcu przez Copenhavera i jego żonę Marianne Copenhaver przeciwko rządowi federalnemu. Małżeństwo zarzuciło Secret Service oraz Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego poważne zaniedbania w zapewnieniu odpowiedniej ochrony podczas wiecu.

W dokumentach sądowych obrażenia Jamesa Copenhavera przedstawiono jako wyniszczające, ciężkie, trwałe i zmieniające jego życie. Pozew dotyczył zabezpieczenia wydarzenia, podczas którego napastnik zdołał oddać strzały z dachu znajdującego się w pobliżu miejsca wiecu.

Rodzina wspomina oddanego męża, ojca i dziadka

W oświadczeniu rodziny podkreślono, że James Copenhaver był przede wszystkim oddanym mężem, ojcem i dziadkiem. Swoim dzieciom przekazywał wartości związane z ciężką pracą, uczciwością oraz służbą innym ludziom.

Rodzina przypomniała również o jego służbie wojskowej i przywiązaniu do Stanów Zjednoczonych. Patriotyzm miał być jednym z najważniejszych elementów jego życia, a Copenhaver głęboko wierzył w wolności i wartości, na których oparto państwo amerykańskie.

Donald Trump wspomina Copenhavera

Donald Trump odniósł się do śmierci Copenhavera w czwartek w mediach społecznościowych. Nazwał go amerykańskim patriotą i zwrócił uwagę na odwagę, jaką 76-latek wykazywał podczas długiej walki ze skutkami odniesionych obrażeń.

James Copenhaver ranny w butler, zamach na trumpa

James Copenhaver

Trump podkreślił również, że mimo wyjątkowo trudnych doświadczeń Copenhaver zachowywał pozytywne nastawienie i nie przestawał walczyć. Jego śmierć nastąpiła ponad dwa lata po dramatycznych wydarzeniach na wiecu wyborczym w Butler.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Trump i Xi Jinping przy jednym stole w Białym Domu. Ciepłe słowa, ale spory pozostają

Opublikowano

dnia

Autor:

trump-xi

Prezydent USA Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping wymieniali uprzejmości podczas wystawnej kolacji państwowej w Białym Domu, jednak spotkanie nie przyniosło wyraźnych sygnałów przełomu w najtrudniejszych kwestiach dzielących oba mocarstwa. W centrum rozmów pozostają m.in. sztuczna inteligencja, Tajwan oraz przyszłość stosunków amerykańsko-chińskich.

Podczas czwartkowej kolacji w Białym Domu obaj przywódcy podkreślali znaczenie współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Donald Trump mówił o przyszłości opartej na harmonii, pokoju i sukcesie obu państw, natomiast Xi Jinping wskazywał na konieczność działania przez Waszyngton i Pekin jak odpowiedzialne światowe mocarstwa.

Chiński przywódca szczególną uwagę zwrócił na rozwój sztucznej inteligencji. Podkreślił, że technologia ta powinna pozostawać pod kontrolą człowieka, a oba państwa mają szczególną odpowiedzialność za sposób, w jaki będzie ona rozwijana i wykorzystywana.

Tajwan pozostaje jednym z głównych punktów spornych

Za dyplomatycznymi uprzejmościami nadal kryją się poważne różnice. Jedną z najważniejszych pozostaje Tajwan, demokratycznie rządzona wyspa, którą Pekin uważa za część swojego terytorium. Wcześniej tego samego dnia Xi wezwał Trumpa do zajęcia – jak to określił – właściwego stanowiska w tej sprawie.

Kwestia Tajwanu nabiera dodatkowego znaczenia w związku z dużym amerykańskim pakietem uzbrojenia dla wyspy, którego realizacja została wstrzymana przez Trumpa. Wizyta Xi odbywa się również w czasie rywalizacji obu państw w dziedzinie nowych technologii, handlu i sztucznej inteligencji.

Trump: relacje z Xi są bardzo dobre

Donald Trump podziękował Xi Jinpingowi za podróż do Stanów Zjednoczonych i podkreślił siłę ich osobistych relacji. Ocenił, że jeszcze nigdy nie układały się one tak dobrze. Nawiązał również do długiej historii stosunków amerykańsko-chińskich.

Trump niespodziewanie wspomniał także o powstającej sali balowej Białego Domu. Zaproponował, aby Xi i jego żona Peng Liyuan jako pierwsi zagraniczni goście zobaczyli znajdujący się jeszcze w budowie obiekt, którego ukończenie planowane jest za około rok.

Amerykański prezydent wręczył Xi rzeźbę przedstawiającą bielika amerykańskiego, narodowy symbol Stanów Zjednoczonych. Trump wyjaśnił, że rzeźba ma symbolizować wolnego i wzbijającego się wysoko ducha Ameryki, a w jej projektowaniu uczestniczyli on oraz pierwsza dama Melania Trump.

Xi Jinping mówi o strategicznej stabilności

Xi podziękował gospodarzom za staranne przygotowanie wizyty jego i żony, podkreślając, że zostali przyjęci z wyjątkową troską. Ocenił również, że spotkania z Trumpem zapisują nowy rozdział w historii dwustronnych kontaktów.

Według chińskiego przywódcy obie strony zgodziły się dążyć do konstruktywnych stosunków opartych na strategicznej stabilności. Xi Jinping mówił o szczerych i pogłębionych rozmowach, które jego zdaniem mogą przyczynić się do poprawy relacji pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem.

Xi przypomniał również wspólną historię obu krajów podczas walki przeciwko Japonii w czasie II wojny światowej oraz późniejszą dyplomację pingpongową z okresu administracji Richarda Nixona. Przekonywał, że cele Chin i Stanów Zjednoczonych nie muszą pozostawać ze sobą w sprzeczności i mogą wzajemnie się wzmacniać.

Elon Musk, Sam Altman, Tim Cook i inni na kolacji

Kolacja państwowa zgromadziła przedstawicieli amerykańskiej administracji, świata biznesu, finansów i największych firm technologicznych. Wśród gości znaleźli się m.in. Sekretarz Stanu Marco Rubio, Sekretarz Obrony Pete Hegseth, Szefowa Personelu Białego Domu Monica Crowley oraz Jared Kushner.

Obecni byli również członkowie rodziny Donalda Trumpa, w tym Ivanka Trump, Eric Trump i Tiffany Trump. Szczególnie liczna była reprezentacja sektora technologicznego, który odgrywa coraz większą rolę w gospodarczej i strategicznej rywalizacji Stanów Zjednoczonych z Chinami.

Na kolację przybyli m.in. Tim Cook z Apple, Sam Altman z OpenAI, Sundar Pichai z Google, Jeff Bezos z Amazon, Jensen Huang z Nvidia, Elon Musk oraz Mark Zuckerberg. Wśród gości był także amerykański miliarder Jeff Yass, posiadający udziały w TikToku.

Tim Cook, Jensen Huang i Elon Musk zostali posadzeni przy tym samym stole co Trump i Xi. Zaproszenia otrzymali także przedstawiciele General Motors, Visa, Paramount Skydance i ExxonMobil. Zwracała natomiast uwagę nieobecność przedstawicieli Anthropic, jednej z największych firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

Protesty podczas wizyty chińskiego przywódcy

Uroczystej oprawie wizyty towarzyszyły protesty w pobliżu Białego Domu. Demonstranci wykrzykiwali hasła w czasie przyjazdu gości, a część uczestników protestu została zatrzymana.

Trump jeszcze przed kolacją podkreślał ogromne zainteresowanie wydarzeniem ze strony przedstawicieli biznesu. Według prezydenta na spotkaniu reprezentowany był praktycznie cały amerykański sektor technologiczny i finansowy, a chętnych do udziału w wydarzeniu było bardzo wielu.

Amerykańskie menu z chińskimi akcentami

Za przygotowanie kolacji odpowiadało Biuro Pierwszej Damy Melanii Trump. Menu oparto na amerykańskich składnikach połączonych z subtelnymi wpływami kuchni chińskiej. Stoły przykryto czerwonymi obrusami, nawiązując do znaczenia czerwieni jako symbolu szczęścia i pomyślności w chińskiej kulturze.

Na pierwsze danie podano potrawę z żółtej dyni z dzikimi grzybami i chrupiącą pancettą. Danie główne stanowił okoń morski w sezamowej panierce, podawany z duszonym bok choy i pieczonym bakłażanem. Na deser przygotowano waniliowe crémeux z konfiturą z kwaśnych wiśni, frangipane z orzechów włoskich oraz lody przygotowane z miodu zebranego w Białym Domu.

Nawiązanie do historycznej wizyty Nixona w Chinach

Wybór wina również miał znaczenie symboliczne. Podczas kolacji podano Schramsberg Blanc de Noir. Wybór nawiązywał do historycznego toastu za pokój z 1972 roku, kiedy Prezydent Richard Nixon i chiński premier Zhou Enlai podczas przełomowej wizyty amerykańskiego przywódcy w Chinach pili wino z tej samej winnicy.

Oprawa wizyty Xi Jinpinga ma podkreślać znaczenie relacji między dwoma największymi rywalami gospodarczymi świata, ale uroczystości nie oznaczają końca dzielących ich sporów. Rozmowy odbywają się w czasie napięć dotyczących handlu, Tajwanu i globalnej rywalizacji technologicznej, a także przyszłości sztucznej inteligencji.

Herbata w Białym Domu i wizyta w Archiwach Narodowych

W piątek Donald i Melania Trump mają ponownie spotkać się z Xi Jinpingiem i Peng Liyuan. Dzień rozpocznie wspólna herbata w Czerwonym Pokoju Białego Domu, po której obie pary udadzą się do amerykańskich Archiwów Narodowych.

W Archiwach Narodowych przechowywane są najważniejsze dokumenty związane z powstaniem i historią Stanów Zjednoczonych, w tym Konstytucja USA, Deklaracja Niepodległości oraz Karta Praw. Po zakończeniu programu Xi Jinping i jego żona opuszczą Waszyngton, kończąc wizytę państwową w Stanach Zjednoczonych.

 

Źródło: BBC
Foto: The White House, YouTube
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    grudzień 2024
    P W Ś C P S N
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031  

    Popularne w tym miesiącu