News USA
Kajakowa odyseja życia: Peter Frank i jego 6-tysięcy mil przez Great Loop
Peter Frank, 23-letni podróżnik z Michigan, wyruszył w niezwykłą wyprawę, która jest nie tylko wyzwaniem fizycznym, ale także podróżą w głąb siebie. W czerwcu rozpoczął swoją podróż o długości 6 tysięcy mil po słynnej trasie Great Loop. Wykorzystując swój 41-letni kajak Sawyer Loon, dotarł już z Górnego Półwyspu Michigan do Zatoki Chesapeake w Maryland. Jednak to dopiero jedna czwarta drogi.
Od tragedii do wdzięczności
Peter Frank rozpoczął swoją podróż jako formę podziękowania za drugą szansę na życie. Niemal dekadę temu uległ poważnemu wypadkowi – został potrącony przez samochód, ukrywając się w stercie liści podczas zabawy z przyjacielem.
Miał złamane 14 kości i niemal stracił zdolność chodzenia.
Dziś wykorzystuje swoją sprawność, by podejmować wyzwania, które niegdyś wydawałyby się niemożliwe. „To moja forma wdzięczności za to, że żyję i mogę podejmować takie wyzwania” – mówił Frank podczas przerwy w wyprawie, w Annapolis w stanie Maryland.
Great Loop – marzenie kajakarza
Great Loop to jedna z najbardziej wymagających tras wodnych, obejmująca przybrzeżne drogi wodne Atlantyku, Zatokę Meksykańską, Wielkie Jeziora, kanadyjskie Kanały Dziedzictwa oraz amerykańskie rzeki śródlądowe. Dla zapalonych żeglarzy to wyprawa życia, ale kajakarze rzadko decydują się na tak monumentalne wyzwanie.
Frank wybrał trudniejszy wariant – trasę zgodną z ruchem wskazówek zegara, co oznacza, że przez ponad jedną czwartą drogi wiosłuje pod prąd. Każdego dnia spędza na wodzie od 6 do 10 godzin, nocując w namiocie nad wodą lub korzystając z gościny czytelników swojego bloga.

Minimalizm i kreatywność w podróży
Peter Frank podróżuje z ograniczonym ekwipunkiem, polegając na kreatywnych rozwiązaniach. Znalazł w sklepie z używaną odzieżą ciepłą kurtkę Patagonia z lat 70., a kiedy poczuł, że jego strój jest niewystarczający, sam uszył flanelowe spodnie, zapewniające dodatkowe ocieplenie. Jego zestaw elektroniczny – złożony z 10 powerbanków, panelu słonecznego i licznych kabli – waży prawie 25 funtów.
Nie nosi ze sobą broni, polegając na własnych umiejętnościach i zdrowym rozsądku. Na dłuższe odcinki przygotował suszoną dziczyznę i mieloną wołowinę, zapakowaną próżniowo. Finansuje swoje podróże dzięki blogowi i drobnym darowiznom, jak choćby jego „Rotisserie Chicken Fund”, gdzie czytelnicy mogą przekazywać datki na jego wyżywienie.

Przygoda i duch eksploracji
Frank to weteran nietuzinkowych wypraw. Przejechał już Stany Zjednoczone na jednokołowcu w celach charytatywnych, a Florydę przemierzył kajakiem w ciągu 11 miesięcy. Jednak Great Loop to jego największe wyzwanie. Po drodze musi samodzielnie odnajdywać przenoski, które nie są uwzględnione w istniejących planach trasy.
W przyszłości planuje stworzyć szczegółowy przewodnik po tej trasie oraz autobiografię, która opowie o jego wyjątkowych przygodach i drodze do samopoznania.
„To nie tylko podróż fizyczna, ale też mój sposób na odkrywanie siebie” – mówi.

Peter Frank szacuje, że ukończenie pętli zajmie mu około 17 miesięcy, a naturalnym ograniczeniem są zamarzające jeziora, przez które musi przepłynąć przed listopadem przyszłego roku. Wszystko, co posiada, mieści się w jego kajaku, co sprawia, że jego życie na wodzie to kwintesencja minimalizmu.
„Wbrew temu, co myśli większość ludzi, podróżowanie nie kosztuje dużo, jeśli wyeliminuje się luksusy, takie jak hotele czy restauracje” – podkreśla.
Podróż pełna inspiracji
Frank podkreśla, że jego wyprawy to nie tylko przygoda, ale także forma edukacji i inspiracji. Na swoim blogu dzieli się doświadczeniami, które mają inspirować innych do realizacji marzeń. Jego podróż można śledzić na stronie https://www.whereispeterfrank.com.

Źródło: AP
Foto: Peter Frank
News USA
Zaginionego w Oregonie uczestnika spływu odnaleziono po pięciu dniach w dziczy
26-letni uczestnik spływu rzecznego, który zaginął w poniedziałek podczas wyprawy na rzece Illinois w stanie Oregon, został odnaleziony i uratowany po pięciu dniach samotnej walki o przetrwanie. Akcja ratunkowa zakończyła się w piątek sukcesem dzięki wsparciu śmigłowca Straży Przybrzeżnej.
Zaginięcie podczas wyprawy
Gabriel Vaughn był ostatni raz widziany w poniedziałkowe popołudnie w rejonie Greenwall Rapids. Według informacji przekazanych przez służby, mężczyzna oddzielił się od grupy, informując współuczestników wyprawy o zamiarze pieszej wędrówki przez okoliczne tereny leśne.
Gdy Vaughn nie powrócił, rozpoczęto szeroko zakrojoną operację poszukiwawczą, w którą zaangażowano lokalne zespoły ratownictwa oraz Straż Przybrzeżną Stanów Zjednoczonych.
Wielodniowa operacja poszukiwawcza
W ciągu kolejnych dni prowadzono intensywne poszukiwania zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Załoga śmigłowca MH-65 Dolphin z bazy Air Station North Bend przeprowadziła serię lotów rozpoznawczych nad doliną rzeki Illinois.
Odnalezienie zaginionego
Przełom nastąpił w piątkowy poranek, gdy osoba prywatna współpracująca z zespołami poszukiwawczymi zlokalizowała Vaughna około dwóch mil w dół rzeki od miejsca ostatniego kontaktu. Ratownicy ustalili, że ewakuacja drogą lądową nie jest możliwa ze względu na obrażenia dłoni i stóp poszkodowanego. Podjęto decyzję o użyciu śmigłowca.
Ewakuacja z powietrza
Na miejsce skierowano śmigłowiec Straży Przybrzeżnej. Opuszczony ratownik podjął poszkodowanego, który następnie został przetransportowany do Bay Area Hospital w Coos Bay w celu przeprowadzenia badań.

Z powodu obrażeń rąk i stóp Vaughna, helikopter Straży Przybrzeżnej musiał ewakuować mężczyznę
Nieznane szczegóły przetrwania
Służby nie ujawniły dotąd szczegółów dotyczących okoliczności, w jakich Gabriel Vaughn przetrwał pięć dni w trudno dostępnym, górzystym terenie. Nie podano również pełnego zakresu odniesionych obrażeń.
Współpraca służb ratunkowych
Operacja poszukiwawczo-ratunkowa trwała kilka dni i wymagała ścisłej koordynacji pomiędzy lokalnymi jednostkami ratowniczymi a federalnymi służbami. Zakończenie akcji przyniosło ulgę zarówno zespołom ratowniczym, jak i rodzinie zaginionego.
Źródło: foxnews
Foto: US Coast Guard
News Chicago
Naukowcy z Chicago odkryli nowy gatunek dinozaura – Spinosaurus mirabilis
W laboratorium Uniwersytetu Chicagowskiego zaprezentowano replikę czaszki dinozaura, który przez dekady pozostawał nieznanym rozdziałem w historii paleontologii. Odkrycie gatunku Spinosaurus mirabilis stanowi pierwszą identyfikację nowego przedstawiciela rodzaju Spinosaurus od ponad stu lat.
Czaszka o wyjątkowej budowie
Już pierwszy kontakt z rekonstrukcją czaszki ujawnia cechy odróżniające nowy gatunek od dotychczas znanych spinozaurów. Charakterystyczne, zazębiające się zęby przypominają budowę uzębienia krokodyli, a niemal dwustopowy grzebień wyrastający z czaszki nadaje zwierzęciu unikalny wygląd.
W przeciwieństwie do innych gatunków, u których grzebień układał się wzdłuż głowy lub grzbietu, w tym przypadku struktura przypominała róg.
Wieloletnia droga do odkrycia
Historia znaleziska rozpoczęła się w 2019 roku podczas ekspedycji na Saharze w Nigrze. Daniel Vidal natrafił wówczas na fragment kości szczęki wystający z piasku. Znalezisko zostało oznaczone współrzędnymi GPS, jednak powrót w teren opóźniły kolejne lata ograniczeń związanych z pandemią.
Dopiero w 2022 roku badacze ponownie dotarli na miejsce. W ciągu godziny udało się odnaleźć fragment pyska idealnie pasujący do wcześniej odkrytej kości. Kluczowym momentem było natrafienie na charakterystyczny grzebień, który jednoznacznie wskazał na obecność nieznanego dotąd gatunku.
Praca laboratoryjna i rekonstrukcja
Materiał kopalny, obejmujący dziesiątki ton skał i osadów, został przetransportowany do Chicago. W Fossil Lab przeprowadzono żmudny proces preparacji, oczyszczania oraz skanowania tomograficznego. Uzyskane obrazy umożliwiły stworzenie trójwymiarowej rekonstrukcji czaszki.
Na podstawie analiz naukowcy oraz animatorzy podjęli próbę odtworzenia wyglądu i potencjalnych zachowań zwierzęcia sprzed około 95 milionów lat.

Spór o styl życia spinozaurów
Odkrycie Spinosaurus mirabilis wnosi nowe argumenty do debaty dotyczącej trybu życia spinozaurów. Dotychczasowe znaleziska, w tym budowa ogonów przypominających płetwy oraz uzębienie przystosowane do chwytania ryb, sugerowały silne powiązanie z wodnym środowiskiem.
Nowe kości odnaleziono jednak setki kilometrów od najbliższego wybrzeża. W okresie życia zwierzęcia teren ten stanowił mozaikę płytkich rzek i zalesionych obszarów. Analizy wskazują, że dinozaur mógł prowadzić półwodny tryb życia, brodząc w płytkiej wodzie i polując na ryby.

Powrót skamieniałości do Nigru
Po zakończeniu badań oryginalne kości zostaną przekazane do Nigru, gdzie trafią do narodowej kolekcji muzealnej. W Chicago pozostaną repliki, które mają pełnić funkcję edukacyjną.
Nauka i edukacja
Repliki nowego gatunku zostaną udostępnione publiczności w Chicago Children’s Museum w ramach wystawy zaplanowanej od 1 marca do 14 września. Działania popularyzatorskie stanowią istotny element projektu, którego celem jest inspirowanie młodego pokolenia do zainteresowania nauką.
Odkrycie Spinosaurus mirabilis przypomina, że mimo ponad stuletniej historii badań paleontologicznych, przeszłość Ziemi wciąż kryje nieodkryte tajemnice.
Źródło: wttw
Foto: Dani Navarro, Keith Ladzinski
News Chicago
Nowy mieszkaniec w Lincoln Park Zoo: Panda mała przybyła do Chicago
Lincoln Park Zoo powitało nowego mieszkańca: dorosłego samca pandy małej o imieniu Qi. Przeprowadzka zwierzęcia z Nowego Jorku ma istotne znaczenie dla programu ochrony zagrożonych gatunków prowadzonego przez ogród zoologiczny.
Partner dla Nishy
Qi to siedmioletni samiec, który został sprowadzony jako potencjalny partner dla Nishy, samicy pandy mieszkającej już w Lincoln Park Zoo. Opiekunowie zwierząt podkreślają, że połączenie tej pary może mieć znaczenie dla działań na rzecz zachowania gatunku.
Panda mała pozostaje gatunkiem zagrożonym, dlatego każda możliwość pojawienia się młodych budzi duże zainteresowanie i nadzieję wśród specjalistów zajmujących się ochroną zwierząt.
Gatunek o wyjątkowej historii
Lincoln Park Zoo przypomina, że to właśnie pandy małe były historycznie pierwszymi zwierzętami określanymi mianem pandy. Dopiero później nazwę tę przypisano znanym na całym świecie czarno-białym pandom. Nazwa związana była z zewnętrznym podobieństwem obu gatunków.
Unikalna klasyfikacja
Panda mała jest jedynym współcześnie żyjącym przedstawicielem rodziny Ailuridae. Choć zwierzęta te wykazują odległe pokrewieństwo z szopami, są klasyfikowane jako odrębna grupa.
Pojawienie się Qi w Chicago stanowi kolejny element działań Lincoln Park Zoo, które konsekwentnie rozwija programy ochrony zagrożonych gatunków oraz edukacji przyrodniczej.
Źródło: abc7
Foto: Lincoln Park Zoo
-
News Chicago4 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA4 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago2 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago4 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temu34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News Chicago4 tygodnie temuTysiące mieszkańców Chicago protestowało po zastrzeleniu demonstranta w Minneapolis










