Połącz się z nami

News USA

Wirginia usunie podejrzanych obywateli z rejestrów wyborców jeszcze przed wyborami

Opublikowano

dnia

30 października Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, stosunkiem głosów 6-3, wydał decyzję pozwalającą władzom Wirginii na usunięcie z rejestrów wyborców osób podejrzewanych o brak obywatelstwa. Sprawa ta wywołała szeroką debatę na temat wyborczej przejrzystości, uprawnień stanowych oraz potencjalnego ryzyka związanego z nagłą czystką wyborczą na krótko przed wyborami.

Sąd Apelacyjny Czwartego Okręgu wydał wcześniej orzeczenie blokujące usuwanie osób z list wyborczych na 90 dni przed wyborami federalnymi, powołując się na Krajową Ustawę o Rejestracji Wyborców, która zabrania zmian mogących zakłócić proces wyborczy.

Jednak decyzja Sądu Najwyższego uchyliła tę blokadę. Sędziny Sonia Sotomayor, Elena Kagan i Ketanji Brown Jackson zgłosiły sprzeciw wobec tej decyzji, wskazując, że popierają ochronę wyborców przed takimi nagłymi działaniami.

Stan Wirginia twierdzi, że usunięte z rejestrów nazwiska należą do osób, które same identyfikowały się jako niebędące obywatelami USA.

Sędzia Patricia Tolliver Giles orzekła jednak, że działania podejmowane przez Wirginię w ciągu ostatnich miesięcy — obejmujące systematyczne usuwanie potencjalnych nie-obywateli z list wyborczych — mogą być sprzeczne z prawem federalnym, a procedura powinna być ograniczona do spraw indywidualnych, a nie masowych działań w przedwyborczej gorączce.

Przedstawiciele stanu Wirginia argumentowali, że decyzja sądu okręgowego jest błędna i że blokowanie ich działań może doprowadzić do zamieszania, dodatkowych kosztów oraz ryzyka, że osoby nieuprawnione mogłyby oddać głos. Stwierdzili także, że takie działania przedwyborcze są kluczowe dla zapewnienia uczciwości wyborów.

Gubernator i krytyka ze strony organizacji społecznych

Gubernator Wirginii, Glenn Youngkin, wyraził aprobatę dla decyzji Sądu Najwyższego, podkreślając, że “czyste listy wyborców są kluczowe dla uczciwości procesu wyborczego” i przypomniał, że stan stosuje dodatkowe środki bezpieczeństwa, w tym monitorowanie kart do głosowania oraz dokładne procedury liczenia głosów.

Natomiast Danielle Lang z Campaign Legal Center, prawniczka reprezentująca Koalicję na rzecz Praw Imigrantów Wirginii, wyraziła zaniepokojenie decyzją, nazywając ją “oburzającą”. Lang podkreśliła, że usunięcie nazwisk z rejestrów na kilka dni przed wyborami może objąć również uprawnionych do głosowania obywateli.

Dodała również, że wyborcy mają prawo do rejestracji w dniu wyborów, niezależnie od działań stanowych.

Konsekwencje i dalsze postępowanie

Decyzja Sądu Najwyższego nakłada tymczasową blokadę na orzeczenie sędziny Giles i przekazuje sprawę do dalszego rozpatrzenia w sądzie apelacyjnym. Spór prawny budzi szerokie zainteresowanie i prowadzi do pytań o granice prawa stanowego oraz federalnego w kontekście rejestracji wyborców i wyborczej integralności.

Departament Sprawiedliwości USA, który przystąpił do sprawy, podkreślał, że głównym celem jego działań jest ochrona praw wyborczych obywateli amerykańskich i zapewnienie, że wszyscy uprawnieni do głosowania będą mogli skorzystać z tego prawa w nadchodzących wyborach.

Pozwy przeciwko rządowi USA związane z ograniczoną możliwością sprawdzenia danych imigracyjnych wyborców złożyły wcześniej stan Floryda, Texas i Ohio.

 

Źródło: Epoch Times
Foto: YouTube, Fred Schilling, Collection of the Supreme Court of the United States, istock/ronniechua/

NEWS Florida

Indiana i Miami przed historycznym finałem futbolu akademickiego

Opublikowano

dnia

Autor:

19 stycznia zostanie rozegrany finał College Football Playoff National Championship, w którym Indiana Hoosiers zmierzą się z Miami Hurricanes. Stawką będzie nie tylko tytuł mistrzowski, ale także miejsce w historii futbolu akademickiego — Indiana może zakończyć sezon bilansem 16–0, co na najwyższym poziomie Narodowego Stowarzyszenia Sportów Akademickich NCAA dotąd się nie zdarzyło.

Statystyki, które definiują finał

Przed decydującym starciem obie drużyny imponują liczbami:

  • Straty piłki: Indiana straciła tylko 1 fumble w sezonie; Miami — 3.
  • Dominacja punktowa: Hoosiers wyprzedzili rywali o 237 punktów w pierwszych połowach (drugie miejsce w kraju) i o 236 w drugich połowach (najlepiej w NCAA).
  • Sacki: Miami prowadzi w kraju z 47 sackami; Indiana ma 45 i jest współliderem drugiego miejsca.
  • Czas posiadania: Miami średnio 33:42, Indiana 33:17 — obie drużyny w ścisłej krajowej czołówce.

Szansa Miami na rekord przeciwko rankingom AP

Miami może zostać pierwszą drużyną w historii, która zakończy sezon bilansem 8–0 przeciwko rywalom notowanym w AP Top 25. Hurricanes pokonali już 7 zespołów z rankingu, w tym Notre Dame, Texas A&M, Ohio State i Mississippi.

Tylko trzy zespoły w historii NCAA zanotowały co najmniej 8 zwycięstw nad rywalami z AP Top 25 w jednym sezonie: Alabama (2015, 2016) i LSU (2011). Miami ma także szansę na 10. w historii wygraną z drużyną numer 1 w kraju — dotąd bilans Hurricanes w takich meczach to 9–10.

Sezon Mendozy w liczbach

Fernando Mendoza rozegrał dla Indiany 15 spotkań i już zajmuje 6. miejsce na liście podających z największą liczbą przyłożeń w historii programu. W 2025 roku rzucił 41 touchdownów — tylko 1 mniej niż Antwaan Randle El i Peyton Ramsey w swoich najlepszych sezonach.

Mendoza jest także liderem wszech czasów Indiany pod względem skuteczności podań przy ponad 300 próbach — 73,0%. Aby spaść poniżej wyniku Kurtisa Rourke’a (69,4%), musiałby spudłować 19 pierwszych podań w finale.

Fernando Mendoza

Fernando Mendoza

Młody rekordzista Miami

Skrzydłowy Miami Malachi Toney potrzebuje 1 chwytu, by zostać pierwszym zawodnikiem Hurricanes z 100 złapanymi podaniami w jednym sezonie. Dotychczasowy rekord szkoły — 85 — należał do Xaviera Restrepo z 2023 roku.

Warto dodać, że Toney miał 17 lat na początku sezonu i formalnie powinien być jeszcze uczniem szkoły średniej. Obecnie zajmuje 4. miejsce w kraju pod względem liczby chwytów.

Malachi Toney

Malachi Toney

Walka o numer jeden w kraju

Zwycięzca finału niemal na pewno zakończy sezon na 1. miejscu w końcowym rankingu AP. Indiana była liderem tylko raz w historii — w ostatnim notowaniu przed fazą posezonową 2025. Miami natomiast było numerem jeden aż 68 razy, ale ostatni raz w końcowym zestawieniu sezonu zasadniczego 2002.

Historia obu programów pokazuje wyraźną dysproporcję, jednak finał 19 stycznia daje Indianie szansę na zapisanie się w historii futbolu akademickiego obok najbardziej utytułowanych drużyn. Z kolei dla Miami to okazja, by po latach wrócić na absolutny szczyt.

Źródło: AP
Foto: Tech. Sgt. Anthony Hetlage, YouTube, Miami Hurricanes
Czytaj dalej

News USA

Nagranie z telefonu agenta ICE ujawnia nowe szczegóły śmiertelnego postrzelenia w Minneapolis

Opublikowano

dnia

Autor:

renee-good-nagranie

W piątek do sieci trafiło nagranie wideo z telefonu komórkowego, zarejestrowane przez agenta Immigration and Customs Enforcement, który 6 stycznia śmiertelnie postrzelił kobietę podczas interwencji w Minneapolis. Materiał, opublikowany przez lokalny serwis Alpha News, rzuca nowe światło na jedno z najbardziej kontrowersyjnych zdarzeń związanych z federalnymi działaniami imigracyjnymi ostatnich tygodni.

Rozmowa przed strzałami

47-sekundowe nagranie po raz pierwszy pokazuje, że Renee Nicole Good rozmawiała z agentem Jonathanem Rossem tuż przed oddaniem strzałów. W pewnym momencie kobieta, siedząc w samochodzie z opuszczoną szybą, mówi do funkcjonariusza: „To w porządku, stary, nie jestem na ciebie zła”.

Nagranie nie wyjaśnia jednak, co dokładnie doprowadziło do tej wymiany zdań. Sam Ross, widoczny na filmie, nie wypowiada ani jednego słowa przed użyciem broni.

Eskalacja napięcia

Na kolejnym etapie nagrania widać, jak żona ofiary, Rebecca Good, konfrontuje się z agentem, gdy ten obchodzi pojazd.

„Nie zmieniamy tablic rejestracyjnych każdego ranka” — mówi, nawiązując do zarzutów, że agenci ICE wymieniali tablice w samochodach służbowych podczas akcji imigracyjnych. „Chcesz się z nami mierzyć? Idź sobie po lunch, wielkoludzie”.

„Jedź, kochanie”

Gdy na miejsce przybywają kolejni funkcjonariusze i nakazują Renee Good opuszczenie pojazdu, sytuacja szybko się zaostrza. Rebecca Good próbuje otworzyć drzwi pasażera, jednak bezskutecznie. Na nagraniu widać także psa siedzącego na tylnym siedzeniu.

Kiedy jeden z agentów próbuje otworzyć drzwi kierowcy, Renee Good wrzuca bieg wsteczny. Wtedy jej żona wyraźnie zachęca ją do ucieczki. „Jedź, kochanie, jedź” — słychać na nagraniu.

Moment strzałów

Agent Ross przechodzi przed maską SUV-a, gdy pojazd cofa. Kamera na moment uchwytuje twarz Renee Good, która spogląda przed siebie przez szybę, następnie w dół, gdy zmienia bieg na jazdę do przodu. Chwilę później skręca kierownicą w prawo, odjeżdżając od miejsca, w którym stoi Ross.

Gdy samochód rusza, agent znajduje się przy przednim lewym narożniku pojazdu. Słychać okrzyk „Whoa”, po czym kamera unosi się ku niebu. Pada jeden strzał, a następnie dwa kolejne w szybkim odstępie czasu. Chwilę później kamera ponownie skupia się na SUV-ie, zanim ten rozbija się nieopodal. W tle słychać męski głos wypowiadający wulgaryzmy.

Sprzeczne interpretacje

Nagranie nie pokazuje jednoznacznie, czy SUV Renee Good faktycznie uderzył w agenta, jak twierdzi administracja Prezydenta Donalda Trumpa. JD Vance napisał w mediach społecznościowych, że film „oczyszcza” Rossa z zarzutów, wskazując na działanie w samoobronie.

Z kolei The Washington Post informował wcześniej, że analiza klatka po klatce innego nagrania sugeruje, iż pojazd rzeczywiście ruszył w stronę agenta, ale Ross zdołał odskoczyć i oddał strzały z boku samochodu, gdy ten go mijał.


Publikacja nagrania zamiast zamknąć sprawę, jeszcze bardziej ją komplikuje. Dla jednych jest dowodem zagrożenia życia agenta, dla innych — potwierdzeniem, że użycie śmiercionośnej siły nastąpiło w momencie, gdy pojazd odjeżdżał. Śledztwo w sprawie śmierci Renee Nicole Good trwa, a nagranie z telefonu funkcjonariusza stało się jego kluczowym, lecz nadal niejednoznacznym elementem.

Źródło: AP
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Rząd USA będzie rozmawiał z Danią o Grenlandii po kontrowersyjnych deklaracjach Trumpa

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę, przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mają spotkać się z urzędnikami Danii, aby rozmawiać o Grenlandii. Informacje te, przekazane przez źródła dyplomatyczne, pojawiają się po serii ostrych wypowiedzi prezydenta USA, który publicznie zadeklarował zainteresowanie przejęciem największej wyspy świata.

Deklaracje Białego Domu i groźba użycia siły

Impulsem do rozmów były słowa Sekretarza Stanu Marco Rubio, który w zeszłym tygodniu poinformował Kongres, że Donald Trump rozważa zakup Grenlandii. Dzień później Biały Dom potwierdził, że analizowane są „różne opcje” pozyskania terytorium, w tym również scenariusz militarny.

Choć Rubio łagodził ton, prezydent ponownie zaostrzył retorykę w niedzielę wieczorem, twierdząc, że jeśli USA nie przejmą Grenlandii, zrobią to Rosja lub Chiny. Trump podkreślał, że preferuje porozumienie, ale nie wyklucza „twardych” działań, jeśli negocjacje okażą się nieskuteczne.

Kongres i obawy o eskalację

Senator Tim Kaine, który w ubiegłym tygodniu spotykał się z duńskimi przedstawicielami, ocenił, że Demokraci i Republikanie wspólnie zablokują jakiekolwiek użycie siły wobec sojusznika. Jego zdaniem USA powinny traktować Danię jako partnera, a nie przeciwnika.

Kaine ostrzegł, że ewentualna próba przejęcia Grenlandii oznaczałaby izolację Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej i faktyczny koniec dotychczasowego systemu sojuszy.

NATO pod presją

Wypowiedzi Trumpa dodatkowo nadwyrężyły relacje z europejskimi sojusznikami. Dyplomaci przyznają, że coraz częściej wątpią w trwałość amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa wobec Europy i NATO.

Zapytany w niedzielę o możliwość wycofania USA z NATO, Trump stwierdził, że sojusz „kosztuje dużo pieniędzy” i wyraził wątpliwości, czy w razie potrzeby Europa wsparłaby Stany Zjednoczone. Te słowa wywołały niepokój w stolicach państw członkowskich.

Spór o historię i suwerenność

Dodatkowy kontekst wprowadził Gubernator Luizjany, Jeff Landry, mianowany przez Trumpa specjalnym wysłannikiem ds. Grenlandii. Przypomniał on, że USA broniły Grenlandii podczas II wojny światowej, sugerując, że Dania „pominęła” procedury ONZ po odzyskaniu kontroli nad wyspą.

Na te słowa odpowiedział ambasador Danii w USA, Jesper Møller Sørensen, podkreślając, że Grenlandia od stuleci należy do Królestwa Danii, a wszystkie 5 partii w grenlandzkim parlamencie jednoznacznie sprzeciwia się przyłączeniu do USA.

Głos Grenlandii i stanowisko Danii

Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, wraz z liderami partii oświadczył, że mieszkańcy wyspy nie chcą ani amerykańskiego, ani duńskiego obywatelstwa — chcą pozostać Grenlandczykami.

Z kolei Premier Danii Mette Frederiksen ostrzegła, że ewentualna próba militarnego przejęcia Grenlandii przez USA oznaczałaby faktyczny koniec NATO. Zwróciła uwagę na artykuł 5 traktatu, który zobowiązuje sojuszników do wspólnej obrony w razie ataku.

Potencjalny punkt zwrotny

Zdaniem Senatora Kaine’a taki scenariusz byłby „katastrofalny” — nie tylko dla NATO, lecz także dla pozycji USA na świecie. Planowane rozmowy amerykańsko-duńskie mogą więc okazać się kluczowe nie tylko dla przyszłości Grenlandii, ale również dla stabilności całego transatlantyckiego systemu bezpieczeństwa.

Źródło: cbs
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2024
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu