Połącz się z nami

News Chicago

Po 42 latach niesłusznego uwięzienia James Soto chce od Chicago ponad 200 mln USD

Opublikowano

dnia

Po 42 latach niesłusznego uwięzienia za podwójne morderstwo, którego nie popełnił, 63-letni James Soto walczy o zadośćuczynienie, żądając setek milionów dolarów odszkodowania. „Powiedziałbym, że zasługuję na ponad 200 milionów dolarów za to, co przeszedłem” — mówi Soto, który w ubiegłym roku został ostatecznie uniewinniony.

James Soto stał się najdłużej odsiadującym wyrok uniewinnionym więźniem w historii Illinois. O jego wyjściu zza kart informowaliśmy 15 grudnia.

Soto oraz jego prawnik Jon Loevy, który specjalizuje się w prawach obywatelskich, złożyli pozew przeciwko miastu Chicago, powiatowi Cook oraz 32 policjantom, zarzucając im wymuszenie fałszywych zeznań i tuszowanie dowodów. Detektywi, jak twierdzą, byli pod presją, aby znaleźć winnych, co doprowadziło do aresztowania Soto i jego kuzyna, Davida Ayali, za strzelaninę w 1981 roku.

Podczas gdy pierwotni podejrzani zostali zwolnieni, policja zmusiła świadka, Wally’ego Cruza, do fałszywego przyznania się i obciążenia Soto i Ayali. Mimo że nikt z 30 świadków obecnych na miejscu zbrodni nie potwierdził tej wersji, obaj zostali skazani na dożywocie.

Sędzia powiatu Cook uchylił wyrok skazujący Jamesa Soto dopiero w 2023 roku, po czterech dekadach niesprawiedliwego wyroku. Obecnie Soto dąży nie tylko do finansowego odszkodowania, ale także do wysłania ważnego przesłania o niesprawiedliwości systemu prawnego.

„Oczywiście, że pieniądze pomogłyby mi odbudować życie, które zostało rozbite na tysiąc kawałków” — powiedział Soto. „Ale równie ważne jest pokazanie światu, że takie sytuacje są niewybaczalne i nie powinny się zdarzać nikomu”.

Mimo cierpień, James Soto nie poddał się. W więzieniu studiował prawo, zdobywał wykształcenie i pomagał innym więźniom. Miesiąc przed uwolnieniem ukończył studia licencjackie na Northwestern University. Dziś pracuje jako pomocnik prawny i przygotowuje się do studiów prawniczych.

Adwokat Soto, Jon Loevy, spodziewa się, że minie cztery lub pięć lat, zanim jego sprawa zostanie rozpatrzona.

Loevy był również adwokatem Marcela Browna, mieszkańca Chicago, który spędził w więzieniu 10 lat, a w zeszłym miesiącu otrzymał od miasta 50 milionów dolarów odszkodowania za niesłuszne skazanie. Jest to do tej pory najwyższa kwota przyznana jednej osobie w sprawie o niesłuszne skazanie w USA.

James Soto

Zhańbiony detektyw policji z Chicago, Reynaldo Guevara, został wymieniony w złożonym pozwie. Według Jona Loevy’ego, nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób jest on powiązany ze sprawą Jamesa Soto, chociaż jego nazwisko pojawia się w niektórych raportach.

Do tej pory Guevara kosztował podatników ponad 76 milionów dolarów w ramach ugód miejskich za niewłaściwe postępowanie policji.

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Monika Wnuk via Exoneration Project

News Chicago

Amazon planuje dostawy dronami na południowych przedmieściach Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Drony-Prime-Air

Amazon zapowiada, że jeszcze tego lata może uruchomić dostawy paczek dronami dla części klientów na południowych przedmieściach Chicago. Program ma objąć obszary w promieniu ośmiu mil od centrów logistycznych w Markham i Matteson. Wśród miejscowości znajdujących się w zasięgu usługi wymieniane są między innymi Tinley Park, Harvey oraz Flossmoor.

Drony Prime Air będą startować z dwóch centrów realizacji zamówień. Klienci, którzy zdecydują się na tę opcję, mają otrzymywać przesyłki w sposób zautomatyzowany, bez udziału tradycyjnego kuriera. Usługa ma obejmować produkty o wadze do pięciu funtów. Zgodnie z założeniami firmy, czas realizacji zamówienia nie powinien przekraczać dwóch godzin.

Mieszane reakcje mieszkańców

W niektórych społecznościach nowa forma dostaw budzi wątpliwości. Część mieszkańców wyraża obawy dotyczące wpływu dronów na charakter okolicy, poziom hałasu oraz codzienny komfort życia. Dyskusja koncentruje się przede wszystkim wokół kwestii prywatności, bezpieczeństwa oraz estetyki przestrzeni publicznej.

Jak ma wyglądać dostawa

Proces dostawy ma opierać się na wcześniej ustalonych punktach lądowania przy domach lub budynkach mieszkalnych. Klienci będą mogli z wyprzedzeniem określić preferowane miejsce dostarczenia przesyłki, na przykład podjazd, ogród lub wyznaczoną strefę przy posesji. Rozwiązanie to ma umożliwić standaryzację procedur i ograniczenie ryzyka związanego z operacjami dronów.

Koszty i dostępność usługi

Opcja dostawy dronem nie będzie bezpłatna. Członkowie programu Prime mają dopłacać do zamówienia, natomiast klienci bez członkostwa poniosą wyższe opłaty. Usługa będzie dostępna wyłącznie dla wybranych przesyłek spełniających określone kryteria wagowe i rozmiarowe.

Bezpieczeństwo kluczowym elementem programu

Wprowadzenie dostaw dronami wiąże się z rosnącą uwagą poświęcaną kwestiom bezpieczeństwa. W przeszłości odnotowano incydenty techniczne, które stały się przedmiotem analiz i korekt procedur operacyjnych.

Amazon podkreśla, że drony Prime Air posiadają certyfikację Federalnej Administracji Lotnictwa, a systemy zostały zaprojektowane z myślą o minimalizowaniu ryzyka.

Zwolennicy rozwiązania wskazują na potencjalne korzyści, takie jak skrócenie czasu dostaw oraz większa dostępność usług w nagłych sytuacjach. Krytycy zwracają natomiast uwagę na możliwe zmiany w krajobrazie miejskim i codziennym funkcjonowaniu osiedli.

Drony-Prime-Air

Do 15 dronów i loty wyłącznie za dnia

Dwa centra logistyczne mają zostać wyposażone w flotę od 10 do 15 dronów. Każda dostawa będzie realizowana w ramach pojedynczego lotu, po którym urządzenie powróci do bazy. Operacje mają odbywać się wyłącznie w ciągu dnia.

Spotkanie z mieszkańcami

Amazon zapowiedział organizację spotkania informacyjnego dla lokalnej społeczności w przyszłym miesiącu. Wydarzenie ma umożliwić przedstawienie szczegółów programu oraz omówienie pytań i wątpliwości zgłaszanych przez mieszkańców.

 

Źródło: cbs
Foto: Amazon
Czytaj dalej

News Chicago

Nowy festiwal muzyczny w Chicago wypełni pustkę po popularnym Pitchfork

Opublikowano

dnia

Autor:

salt-shed koncert

Miłośnicy alternatywnych brzmień w Chicago z rozczarowaniem przyjęli decyzję o zakończeniu działalności Pitchfork Music Festival po edycji w 2024 roku. Wydarzenie, które przez lata stanowiło jeden z najważniejszych punktów na muzycznej mapie miasta, pozostawiło po sobie wyraźną lukę. Teraz jednak na scenie festiwalowej pojawia się inicjatywa, która coraz śmielej aspiruje do przejęcia tej przestrzeni. Warm Love, Cool Dreams powraca z drugą edycją, a organizatorzy ogłosili skład artystów na 2026 rok.

Memorial Day weekend w The Salt Shed

Festiwal Warm Love, Cool Dreams odbędzie się w Memorial Day weekend, w dniach 23–24 maja, na terenie The Salt Shed. Wydarzenie, prezentowane przez The Empty Bottle, obejmie całą przestrzeń obiektu, łącząc sceny muzyczne z ofertą artystyczną i gastronomiczną.

Organizatorzy zapowiadają występy zarówno uznanych artystów, jak i lokalnych wykonawców, tworząc program skierowany do szerokiego grona odbiorców sceny alternatywnej.

Głośne nazwiska w line-upie

Wśród najbardziej rozpoznawalnych artystów tegorocznej edycji znalazła się australijska singer-songwriter Courtney Barnett. Na scenie pojawią się również ikony alternatywnego rocka lat 80-tych, The Jesus and Mary Chain, a także reprezentujący indie pop Toro y Moi.

Program festiwalu uzupełnią znane chicagowskiej publiczności zespoły Whitney oraz Pixel Grip. W sumie zaplanowano występy kilkunastu artystów reprezentujących różne nurty muzyki alternatywnej.

Nie tylko muzyka

Warm Love, Cool Dreams ma być wydarzeniem wykraczającym poza tradycyjny format koncertowy. Goście mogą spodziewać się lokalnych stoisk gastronomicznych, oferty napojów oraz obecności wystawców związanych ze sztuką i rękodziełem. Organizatorzy podkreślają, że festiwal stawia na atmosferę wspólnoty, kreatywności i celebracji miejskiej kultury.

Sprzedaż biletów

Ogólna sprzedaż biletów rozpoczęła się 6 lutego i można je dostać tutaj. Warm Love, Cool Dreams wkracza tym samym w kolejny etap swojej historii, umacniając pozycję nowego gracza na festiwalowej scenie Chicago.

 

Źródło: secretchicago
Foto: Salt Shed
Czytaj dalej

News Chicago

Niezwykły gest w chicagowskim Club Lucky: Para zostawiła 4 tys. USD napiwku

Opublikowano

dnia

Autor:

W tygodniu poprzedzającym Walentynki w jednej z popularnych restauracji w Chicago doszło do wydarzenia, które szybko stało się tematem rozmów wśród bywalców i pracowników lokalu. Para stałych gości restauracji Club Lucky pozostawiła napiwek w wysokości 4 tysięcy dolarów, dzieląc się swoją radością z personelem.

Jak poinformowała restauracja, para odwiedza Club Lucky od ponad 20 lat. Przez wszystkie te lata goście konsekwentnie wybierają to samo miejsce – stolik oznaczony numerem 46, która stała się niemal symbolem ich wspólnej historii.

Na opublikowanym rachunku znalazła się osobista wiadomość.

„Toast za naszą 20. rocznicę zaręczyn. Przez wzloty, upadki i szalone czasy, Club Lucky zawsze pozostaje stałym elementem naszego życia. Salute!”

Kolejny raz personel został zaskoczony

Według informacji przekazanych przez restaurację, nie był to pierwszy taki gest. Para już po raz piąty pozostawiła wysoki napiwek przeznaczony do podziału między pracowników.

Pracownicy nie kryli wdzięczności, pisząc w mediach społecznościowych: „Niezwykle hojny gest. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za ich nieustające wsparcie i przypomnienie, że miłość zawsze zwycięża”

Więcej niż napiwek

Pracownicy podkreślają, że tego rodzaju sytuacje mają znaczenie wykraczające poza wymiar finansowy. To momenty, które budują atmosferę miejsca i przypominają, że restauracje są nie tylko przestrzenią spotkań, ale również tłem dla osobistych historii.

Club Lucky zakończył swój wpis słowami zachęcającymi do podobnych gestów. „Toast za dzielenie się dobrem i za wszystkie historie miłosne, których jesteśmy świadkami. Szczęśliwych Walentynek!”

 

Źródło: cbs
Foto: Club Lucky
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2024
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu