Kościół
Papież w orędziu do młodzieży: nie idźcie przez życie jak turyści!
W orędziu na XXXIX Światowy Dzień Młodzieży, Ojciec Święty zaprasza młodych ludzi by nie wędrowali przez życie jak turyści, chwytający „jedynie krótkie chwile i ulotne doświadczenia, utrwalone za pomocą selfie”, ale by stawali się pielgrzymami, doświadczającymi w drodze Bożej obecności.
Papież Franciszek ponawia apel, by młodzi ludzie nie zadowalali się „patrzeniem na życie z perspektywy balkonu”, ale odważnie czerpali z życia, które jest poszukiwaniem szczęścia, które nie może być zaspokojone osiągnięciami materialnymi.
Wędrówka lekarstwem na znużenie
Odwołując się do tegorocznego tematu „Ci, co zaufali Panu, idą bez znużenia” (por. Iz 40, 31) Ojciec Święty przyznaje, że „nawet jeśli rozpoczynamy nasze podróże pełni entuzjazmu, prędzej czy później zaczynamy odczuwać znużenie”, presję społeczną oraz znudzenie, wynikające z braku odwagi by wyjść poza własną strefę komfortu i dokonania wyborów co do własnego życia. „Wolę znużenie tych, którzy są w drodze, niż znudzenie tych, którzy stoją w miejscu, nie mając ochoty ruszyć w drogę” – podsumowuje i przypomina, że „lekarstwem na znużenie, paradoksalnie, nie jest trwanie w miejscu i odpoczynek. Jest nim raczej wyruszenie w drogę i przemiana w pielgrzymów nadziei”.
Nadzieja darem od Boga
„Wędrujcie w nadziei!” – zachęca Papież młodych ludzi, przypominając, że, jako dar od Boga, ona moc przezwyciężać kryzysy i niepokoje. Nazywa ją „nową siłą którą Bóg w nas zaszczepia, która pozwala nam wytrwać w wyścigu, która daje nam ‘dalekowzroczność’, wykraczającą poza trudności chwili obecnej i kieruje nas ku pewnemu celowi: ku komunii z Bogiem i pełni życia wiecznego”. Prosi też młodych ludzi, by nie rezygnowali z pięknych marzeń i planów, albowiem „ostateczna nagroda jest wspaniała!” Nawiązując do chwil kryzysu i zwątpienia, jakie napotykają młodzi ludzie, Ojciec Święty zachęca ich, by patrzyli na swe życie jak na pielgrzymkę, w której zdarzają się zarówno lepsze doświadczenia, jak i „momenty pustyni”. Przypomina, że nie są one czasem straconym ale „okresem oczyszczenia nadziei”, w którym należy sobie zadać pytanie o to „na jakich nadziejach opieram swoje życie? Czy są one prawdziwe, czy też złudne?”
Odpoczynek w Chrystusie
Wspominając historię Eliasza, Papież zapewnia młodych ludzi, że Pan Bóg nigdy nie opuści ich w chwilach próby, ale umocni ich siły. Przypomina młodym czytelnikom, że oprócz odpoczynku ciała powinni w życiowej wędrówce znaleźć też przestrzeń na odpoczynek, którego – jak pisze – „wielu szuka, a niewielu znajduje”, czyli: odpoczynek duszy. „Kiedy zmęczenie podróżą was przytłacza, powróćcie do Jezusa, nauczcie się odpoczywać w Nim i trwać w Nim, ponieważ ‘ci, co zaufali Panu […], bez znużenia idą’ (Iz 40, 31) – zaprasza Ojciec Święty.
Dziękczynienie, poszukiwanie, skrucha
Nawiązując do Roku Jubileuszowego, który pod hasłem „Pielgrzymi nadziei” rozpocznie się już w Wigilię Bożego Narodzenia, Franciszek zaprasza młodych ludzi, by szli przez życie nie jako turyści, chwytający „jedynie krótkie chwile i ulotne doświadczenia, utrwalone za pomocą selfie”, ale jako pielgrzymi, którzy całym sercem zanużają się w miejscach i doświadczeniach, jakie napotykają na swojej drodze. Zaprasza ich do przeżycia Jubileuszu właśnie w postawie pielgrzyma, pełnego dziękczynienia, poszukującego Pana i ze skruchą patrzącego na własne życiowe doświadczenia. „Mam nadzieję, że ta jubileuszowa pielgrzymka stanie się dla każdego z nas ‘wydarzeniem żywego i osobistego spotkania z Panem Jezusem, «bramą» zbawienia’ – pisze Ojciec Święty.
Zaprasza młodych ludzi by, doświadczywszy „przytulenia miłosiernego Boga (…) i darowania wszystkich naszych ‘wewnętrznych długów’, sami stawali się znakiem nadziei i dla swoich rówieśników, poprzez drobne gesty serdeczności i bezinteresownej obecności.
Autorka: Dorota Abdelmoula-Viet – Watykan

Publikujemy pełną treść Orędzia
Messaggio GMG 24 nov 2024 – PL
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO
na XXXIX Światowy Dzień Młodzieży
24 listopada 2024
Ci, co zaufali Panu, idą bez znużenia (por. Iz 40, 31)
Drodzy Młodzi!
W ubiegłym roku wyruszyliśmy drogą nadziei ku Wielkiemu Jubileuszowi, rozważając Pawłowe wyrażenie: „Weselcie się nadzieją” (Rz 12, 12). Właśnie po to, aby przygotować się do jubileuszowej pielgrzymki roku 2025, w tym roku czerpiemy inspirację z proroka Izajasza, który mówi: „ci, co zaufali Panu […], bez znużenia idą” (Iz 40, 31). Wyrażenie to zostało zaczerpnięte z tak zwanej Księgi Pocieszenia (Iz 40-55), która zapowiada koniec niewoli Izraela w Babilonie i początek nowego etapu nadziei i odrodzenia ludu Bożego. Lud ten może powrócić do swojej ojczyzny dzięki nowej „drodze”, którą w historii Pan otwiera dla swoich dzieci (por. Iz 40, 3).
My także żyjemy dziś w czasach naznaczonych dramatami, które rodzą desperację i uniemożliwiają nam spoglądanie w przyszłość ze spokojem w sercu: tragedia wojny, niesprawiedliwości społeczne, nierówności, głód, wyzysk człowieka i stworzenia. Często najwyższą cenę płacicie wy, młodzi, którzy odczuwacie niepewność jutra i nie dostrzegacie stabilnych perspektyw dla waszych marzeń. Grozi wam przez to życie pozbawione nadziei, stawanie się więźniami nudy i melancholii, niekiedy pociągniętymi iluzją występku i destrukcyjnej rzeczywistości(por. Bulla Spes non confundit, 12). Dlatego najmilsi, chciałbym, aby podobnie jak w przypadku Izraela w Babilonie, także do was dotarło orędzie nadziei: także dzisiaj Pan otwiera przed wami drogę i zaprasza was do podążania nią z radością i nadzieją.
1. Pielgrzymka życia i jej wyzwania
Izajasz przepowiada „wędrowanie bez znużenia”. Zastanówmy się zatem nad tymi dwoma aspektami: wędrowaniem i znużeniem.
Nasze życie jest pielgrzymką, podróżą, która pcha nas poza nas samych, podróżą w poszukiwaniu szczęścia. Zwłaszcza życie chrześcijańskie jest pielgrzymką ku Bogu, ku naszemu zbawieniu i pełni wszelkiego dobra. Cele, osiągnięcia, i sukcesy na tej drodze, jeśli są jedynie materialne, to po początkowej satysfakcji, nadal pozostawiają nas głodnymi, spragnionymi głębszego sensu. Nie zaspokajają bowiem całkowicie naszej duszy, ponieważ zostaliśmy stworzeni przez Tego, który jest nieskończony. A zatem, tkwi w nas pragnienie transcendencji, ciągły niepokój, kierujący nas ku spełnianiu wyższych aspiracji, ku „czemuś więcej”. Dlatego, jak już wiele razy mówiłem, „patrzenie na życie z perspektywy balkonu” nie może wam młodym wystarczać.
Niemniej jednak, to normalne, że nawet jeśli rozpoczynamy nasze podróże pełni entuzjazmu, prędzej czy później zaczynamy odczuwać znużenie. W niektórych przypadkach, przyczyną niepokoju i wewnętrznego znużenia jest presja społeczna, która wymusza osiągnięcie określonych standardów sukcesu w nauce, pracy i życiu osobistym. Powoduje to smutek: żyjemy w zgiełku pustego aktywizmu, prowadzącego nas do wypełnienia naszych dni tysiącem rzeczy, a mimo to czujemy, że nigdy nie udaje nam się zrobić wystarczająco dużo, i że nigdy nie potrafimy stanąć na wysokości zadania. Temu znużeniu często towarzyszy znudzenie. Jest to stan apatii i niezadowolenia ludzi, którzy nie wyruszają w drogę, nie podejmują decyzji, nie dokonują wyborów, nigdy nie podejmują ryzyka i wolą pozostać w swojej strefie komfortu, zamknięci w sobie, widząc i oceniając świat zza ekranu, nigdy nie „brudząc sobie rąk” problemami, innymi ludźmi ani życiem. Ten rodzaj znużenia jest jak beton, w którym zanurzone są nasze stopy, a który w końcu twardnieje, obciąża, paraliżuje nas i uniemożliwia nam pójście naprzód. Wolę znużenie tych, którzy są w drodze, niż znudzenie tych, którzy stoją w miejscu, nie mając ochoty ruszyć w drogę!
Lekarstwem na znużenie, paradoksalnie, nie jest trwanie w miejscu i odpoczynek. Jest nim raczej wyruszenie w drogę i przemiana w pielgrzymów nadziei. To jest moja zachęta dla was: wędrujcie w nadziei! Nadzieja przezwycięża wszelkie znużenie, wszelki kryzys i wszelki niepokój, dając nam silną motywację do pójścia naprzód, ponieważ jest darem, który otrzymujemy od samego Boga: On wypełnia nasz czas sensem, oświeca nas w drodze, pokazuje nam kierunek i cel życia. Św. Paweł Apostoł użył obrazu sportowca na stadionie, biegnącego po nagrodę zwycięstwa (por. 1 Kor 9, 24). Ci z was, którzy brali udział w zawodach sportowych – nie jako widzowie, lecz jako uczestnicy – dobrze znają wewnętrzną siłę, której potrzeba, by dotrzeć do mety. Nadzieja jest właśnie taką nową siłą, którą Bóg w nas zaszczepia, która pozwala nam wytrwać w wyścigu, która daje nam „dalekowzroczność”, wykraczającą poza trudności chwili obecnej i kieruje nas ku pewnemu celowi: ku komunii z Bogiem i pełni życia wiecznego. Jeśli istnieje piękny cel, jeśli życie nie zmierza ku nicości, jeśli nic z tego, o czym marzę, co planuję i realizuję, nie zostanie zatracone, to warto iść i pocić się, pokonywać przeszkody i stawiać czoła znużeniu, bo ostateczna nagroda jest wspaniała!
2. Pielgrzymi na pustyni
W pielgrzymce życia nieuchronnie pojawią się wyzwania, które trzeba będzie podjąć. W dawnych czasach, podczas dłuższych pielgrzymek trzeba było sobie radzić ze zmieniającymi się porami roku i zmiennością klimatu. Należało przemierzać zarówno przyjemne łąki i emanujące świeżością lasy, lecz także ośnieżone góry i upalne pustynie. Tak więc, nawet dla wierzących, pielgrzymka życia i droga do odległego celu są męczące, podobnie jak podróż przez pustynię do Ziemi Obiecanej była wyzwaniem dla ludu Izraela.
Dotyczy to każdego z was. Również ci z was, którzy otrzymali dar wiary, przeżywali zarówno chwile szczęśliwe, gdy Bóg był obecny i gdy czuliście, że był blisko was, jak i momenty, gdy doświadczaliście pustyni. Może się zdarzyć, że po początkowym entuzjazmie w nauce lub pracy, albo po porywie pójścia za Chrystusem – czy to w małżeństwie, kapłaństwie czy życiu konsekrowanym – następuje czas kryzysu, który sprawia, że życie wydaje się trudnym wędrowaniem po pustyni. Te momenty kryzysu nie są jednak czasem straconym czy bezużytecznym, ale mogą okazać się ważnymi szansami na rozwój. Są to okresy oczyszczenia nadziei! W kryzysach zostaje bowiem rozwianych wiele fałszywych „nadziei”, tych zbyt małych dla naszych serc. Zostają zdemaskowane i w ten sposób pozostajemy nadzy ze sobą, i z fundamentalnymi pytaniami życia, pozbawieni jakichkolwiek złudzeń. I w takim momencie, każdy z nas może zadać sobie pytanie: na jakich nadziejach opieram swoje życie? Czy są one prawdziwe, czy też złudne?
W takich chwilach Pan nas nie opuszcza; przychodzi ze swoim ojcostwem i zawsze daje nam chleb, który wzmacnia nasze siły i pozwala nam znów wyruszyć w drogę. Pamiętajmy, że ludowi na pustyni dawał On mannę (por. Wj 16), a prorokowi Eliaszowi, znużonemu i zniechęconemu, dwukrotnie ofiarował podpłomyk i wodę, aby mógł iść „czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb” (por. 1 Krl 19, 3-8). W tych biblijnych historiach wiara Kościoła widziała zapowiedź cennego daru Eucharystii, prawdziwej manny i prawdziwego wiatyku, które Bóg daje nam, aby podtrzymać nas w drodze. Jak powiedział bł. Carlo Acutis, młody człowiek, który uczynił Eucharystię swoim najważniejszym codziennym spotkaniem: Eucharystia jest autostradą do nieba! W ten sposób, ściśle zjednoczeni z Panem, możemy wędrować niestrudzenie, ponieważ On idzie z nami (por. Mt 28, 20). Zachęcam was do ponownego odkrycia wielkiego daru Eucharystii!
W nieuniknionych chwilach znużenia naszą pielgrzymką na tym świecie, nauczmy się odpoczywać jak Jezus i w Jezusie. On, który zaleca uczniom odpoczynek po powrocie z misji (por. Mk6, 31), uznaje potrzebę odpoczynku ciała, czasu na rozrywkę, na cieszenie się towarzystwem przyjaciół, na uprawianie sportu, a także na sen. Ale istnieje też głębszy odpoczynek, odpoczynek duszy, którego wielu szuka, a niewielu znajduje, i który znajduje się jedynie w Chrystusie. Wiedzcie, że wszelkie wewnętrzne zmęczenie może znaleźć ukojenie w Panu, który mówi do każdego z was: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Kiedy zmęczenie podróżą was przytłacza, powróćcie do Jezusa, nauczcie się odpoczywać w Nim i trwać w Nim, ponieważ „ci, co zaufali Panu […], bez znużenia idą” (Iz 40, 31).
3. Od turystów do pielgrzymów
Drodzy młodzi, zaproszenie, które do was kieruję, dotyczy wyruszenia w drogę, by odkrywać życie, wędrować śladami miłości i poszukiwać oblicza Boga. Ale to, o co wam zalecam, to wyruszenie w drogę nie jako zwykli turyści, lecz jako pielgrzymi. Znaczy to, że wasza wędrówka nie powinna być jedynie przechodzeniem przez życie w sposób powierzchowny, bez zatrzymania się nad pięknem tego, co napotykacie, bez odkrywania znaczenia przebytych dróg, chwytając jedynie krótkie chwile i ulotne doświadczenia, utrwalone za pomocą selfie. Tak postępuje turysta. Pielgrzym natomiast zanurza się całym sercem w miejscach, które napotyka, sprawia, że one przemawiają, że stają się częścią jego poszukiwania szczęścia. Pielgrzymka jubileuszowa może zatem stać się znakiem wewnętrznej drogi, do której odbycia wszyscy jesteśmy wezwani, aby dotrzeć do ostatecznego celu.
Z takim nastawieniem przygotowujemy się wszyscy do Roku Jubileuszowego. Mam nadzieję, że wielu z was będzie mogło przybyć do Rzymu w pielgrzymce, by przekroczyć progi Drzwi Świętych. Dla wszystkich będzie też możliwość odbycia tej pielgrzymki także w Kościołach partykularnych, aby na nowo odkryć wiele lokalnych sanktuariów, które strzegą wiary i pobożności świętego i wiernego Ludu Bożego. I mam nadzieję, że ta jubileuszowa pielgrzymka stanie się dla każdego z nas „wydarzeniem żywego i osobistego spotkania z Panem Jezusem, «bramą» zbawienia” (Bulla Spes non confundit, 1). Zachęcam was do przeżywania jej z trzema zasadniczymi postawami: dziękczynieniem, aby wasze serce było otworzyło się na uwielbienie za otrzymane dary, przede wszystkim dar życia; poszukiwaniem, aby droga wyrażała nieustanne pragnienie poszukiwania Pana, a nie tłumienia pragnienia serca; i wreszcie skruchą, która pomaga nam spojrzeć w głąb siebie, rozpoznać błędne drogi i wybory, które czasami podejmujemy, a tym samym nawrócić się do Pana i do światła Jego Ewangelii.
4. Pielgrzymi nadziei dla misji
Na drogę zostawiam wam jeszcze jeden sugestywny obraz. Przybywając do Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie, przechodzimy przez plac otoczony kolumnadą, wykonaną przez wielkiego architekta i rzeźbiarza Gian Lorenzo Berniniego. Kolumnada, jako całość, wygląda jakby obejmowała plac: są to dwa otwarte ramiona Kościoła, naszej matki, która wita wszystkie swoje dzieci! W tym nadchodzącym Roku Świętym Nadziei, zapraszam was wszystkich do doświadczenia przytulenia przez miłosiernego Boga, do doświadczenia Jego przebaczenia, darowania wszystkich naszych „wewnętrznych długów”, jak to było w tradycji jubileuszy biblijnych. Przyjęci przez Boga i odrodzeni w Nim, wy również stajecie się otwartymi ramionami dla wielu waszych przyjaciół i rówieśników, którzy potrzebują poczuć, poprzez waszą akceptację, miłość Boga Ojca. Niech każdy z was da „choćby tylko uśmiech, gest przyjaźni, braterskie spojrzenie, szczere wysłuchanie, bezinteresowną posługę, wiedząc, że w Duchu Jezusa może to stać się owocnym ziarnem nadziei dla tych, którzy je przyjmują” (tamże, 18), stając się w ten sposób niestrudzonymi misjonarzami radości.
Wędrując, spójrzmy w górę oczami wiary, ku świętym, którzy poprzedzili nas w tej drodze, którzy dotarli do celu i dają nam zachęcające świadectwo: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego” (2 Tm 4, 7-8). Niech przykład świętych mężczyzn i kobiet pociąga nas i wspiera.
Odwagi! Noszę was wszystkich w moim sercu i powierzam drogę każdego z was Maryi Dziewicy, abyście za Jej przykładem pokornie i ufnie potrafili oczekiwać na to, co jest dla waszą nadzieją, będąc w drodze jako pielgrzymi nadziei i miłości.
W Rzymie, u Świętego Jana na Lateranie, dnia 29 sierpnia 2024 r., we wspomnienie męczeństwa św. Jana Chrzciciela.
FRANCISZEK
News Chicago
Archidiecezja Chicago oczyściła emerytowanego księdza z zarzutów wykorzystywania seksualnego
W sobotę Archidiecezja Chicago zakończyła dochodzenie dotyczące księdza Kennetha Flecka, oskarżonego o wykorzystywanie seksualne osoby nieletniej ponad 30 lat temu. Niezależna komisja uznała, że nie ma uzasadnionych podstaw, by wierzyć w prawdziwość zarzutu. Kardynał Blase Cupich zaakceptował jej ustalenia i decyzję o przywróceniu duchownego do posługi.
Dochodzenie w sprawie zdarzenia sprzed ponad 30 lat
Sprawa księdza Kennetha Flecka została ujawniona w lipcu, kiedy Archidiecezja Chicago poinformowała o wszczęciu dochodzenia dotyczącego domniemanego wykorzystywania seksualnego osoby nieletniej. Zarzut, o którym informowaliśmy tutaj, odnosił się do wydarzeń sprzed ponad trzech dekad.
Emerytowany duchowny od początku stanowczo zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek dopuścił się wykorzystywania seksualnego. Informację o prowadzonym postępowaniu kardynał Blase Cupich przekazał wspólnotom parafialnym, w których ksiądz Fleck pełnił wcześniej posługę.
Niezależna komisja nie znalazła podstaw do potwierdzenia zarzutu
W sobotę, 24 października, kardynał Cupich skierował do parafii kolejny list, informując o zakończeniu postępowania. Niezależna Komisja Rewizyjna Archidiecezji Chicago przeanalizowała sprawę i stwierdziła, że nie istnieją uzasadnione podstawy do uznania, iż ksiądz Kenneth Fleck wykorzystał seksualnie osobę, która wystąpiła z oskarżeniem.
Komisja zaleciła przywrócenie duchownego do posługi oraz zamknięcie sprawy. Kardynał Cupich poinformował, że zaakceptował zarówno ustalenia komisji, jak i przedstawione przez nią rekomendacje.
Informacja trafiła do parafii w Chicago i na przedmieściach
Listy dotyczące księdza Kennetha Flecka zostały skierowane do wspólnot parafii Saint Catherine of Alexandria w Oak Lawn, Christ Our Savior w South Holland oraz Saint George w Tinley Park. Powiadomiono również parafię Saint Josephine Bakhita w chicagowskiej dzielnicy South Shore oraz Saint Katherine Drexel w dzielnicy Calumet Heights.
Duchowny pracował w tych wspólnotach na różnych etapach swojej wieloletniej posługi. Jego związki z wymienionymi parafiami sięgają 1975 roku, a ostatni okres pracy duszpasterskiej przypadał na 2022 rok. Obecnie ksiądz Kenneth Fleck jest na emeryturze.
Źródło: cbs
Foto: St. George Church
Kościół
Świętujemy 25 lat Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago
Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago zaprasza Polonię na wyjątkowe obchody 25-lecia swojej działalności. Jubileusz potrwa dwa dni – 24 i 25 października – i obejmie Wielką Galę i Koncert Jubileuszowy, uroczystą Mszę Świętą oraz bankiet. Będzie to czas podziękowania za ćwierć wieku działalności JOM oraz spotkania z osobami, które przez lata tworzyły i wspierały Ośrodek.
Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy
Obchody rozpoczną się w sobotę, 24 października 2026 roku o godz. 8:00 PM. W Auli Jana Pawła II w Jezuickim Ośrodku Milenijnym odbędzie się Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy z udziałem dwóch wybitnych śpiewaków operowych – o. Rafała Kobylińskiego SJ oraz Szymona Kobylińskiego.
Wieczór będzie nie tylko muzycznym świętem, ale także okazją do wyrażenia wdzięczności osobom szczególnie zasłużonym dla Jezuickiego Ośrodka Milenijnego. Podczas gali zostaną one uhonorowane za wkład w tworzenie dobra oraz wieloletnie wsparcie działalności Ośrodka. Bilety kosztują 25 dolarów i są dostępne w biurze Sanktuarium od poniedziałku do soboty w godzinach 3:30 PM–8:00 PM.
Uroczysta Msza Święta w niedzielę
Główne uroczystości jubileuszowe zaplanowano na niedzielę, 25 października 2026 roku. O godz. 1:00 PM w Jezuickim Ośrodku Milenijnym zostanie odprawiona uroczysta Msza Święta dziękczynna z okazji 25-lecia działalności JOM. Liturgii będzie przewodniczył ks. bp Robert Fedek, biskup pomocniczy Archidiecezji Chicagowskiej.

Ćwierć wieku działalności JOM w Chicago
Jubileuszowy weekend będzie okazją do wspólnego świętowania 25 lat działalności Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago. Organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy przez minione lata byli związani z Ośrodkiem, uczestniczyli w jego życiu lub wspierali jego działalność.
Dwa dni uroczystości połączą muzykę, modlitwę, wdzięczność i wspólne spotkanie. Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy odbędą się 24 października, natomiast dzień później Polonia będzie mogła uczestniczyć w dziękczynnej Mszy Świętej oraz jubileuszowym bankiecie.

Źródło: Jezuici Chicago
Foto: Jezuici Chicago
News USA
Leon XIV nie potrzebuje dalszego leczenia onkologicznego. Lekarze przekazali dobre wiadomości
W środę lekarze poinformowali, że papież Leon XIV nie wymaga dalszego leczenia onkologicznego po operacji raka płuca. Wyniki badań potwierdziły, że nowotwór był ograniczony do jednego obszaru. Ojciec Święty kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie i stopniowo wraca do obowiązków.
Informację o stanie zdrowia papieża przekazali 21 października jego osobisty lekarz dr Luigi Carbone oraz chirurg dr Stefano Margaritora, który przeprowadził operację. Specjaliści poinformowali, że wyniki badań potwierdziły miejscowy charakter nowotworu, a przeprowadzona następnie ocena onkologiczna wykazała brak konieczności stosowania dodatkowej terapii.
Nowotwór wykryto podczas badań płuca
Informacja o chorobie Leona XIV została ujawniona w ubiegłym tygodniu, kiedy papież trafił do jednego z rzymskich szpitali. Początkowo Watykan informował, że celem hospitalizacji jest przeprowadzenie operacji usunięcia guzka z płuca.
Badania wykazały jednak, że zmiana była nowotworem złośliwym. U Ojca Świętego zdiagnozowano gruczolakoraka płuca, jeden z najczęściej występujących rodzajów raka tego narządu.
Po zabiegu przeprowadzono dodatkowe badania i konsultację onkologiczną. Ich wyniki potwierdziły, że nowotwór miał charakter miejscowy, dlatego lekarze uznali, że papież nie potrzebuje dalszego leczenia przeciwnowotworowego.
Leon XIV opuścił szpital cztery dni po operacji
W sobotę, zaledwie cztery dni po zabiegu, Leon XIV został wypisany ze szpitala. Przed placówką czekał na niego liczny tłum wiernych, którzy powitali papieża oklaskami i okrzykami radości. Następnego dnia Ojciec Święty odmówił w Watykanie tradycyjną niedzielną modlitwę południową. Podziękował wiernym za modlitwy i okazane wsparcie, a personelowi medycznemu za opiekę podczas hospitalizacji.
Leon XIV przyznał, że doświadczenie choroby pozwoliło mu poczuć szczególną bliskość z osobami zmagającymi się z problemami zdrowotnymi i cierpieniem. Zapowiedział również, że po przezwyciężeniu trudnego etapu będzie stopniowo powracał do swoich obowiązków, licząc na Bożą pomoc i modlitwy wiernych.
Leon XIV opuszcza Poliklinikę Gemelli, 18 października
Papież stopniowo wraca do obowiązków
Obecnie Leon XIV kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie. W środę uczestniczył w cotygodniowej audiencji generalnej na placu Świętego Piotra, podczas której pozdrawiał zgromadzonych wiernych. Według informacji przekazanych przez Watykan papież ma stopniowo zwiększać swoją aktywność. Na początku listopada planowana jest jego podróż do Ameryki Południowej.
Najnowszy komunikat lekarzy jest istotną wiadomością dla wiernych na całym świecie. Potwierdzenie miejscowego charakteru nowotworu i brak wskazań do dalszej terapii oznaczają, że obecnie najważniejszym etapem powrotu Leona XIV do zdrowia pozostaje rekonwalescencja po operacji.
Źródło: cbs
Foto: Vatican Media
-
News USA1 tydzień temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago3 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago4 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA2 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News Chicago5 dni temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne











