Połącz się z nami

News USA

Dzieci w USA nadal będą zabijane za pomocą ogólnie dostępnego mifepristonu

Opublikowano

dnia

mifepriston pigułka aborcyjna, aborcja chemiczna

W czwartek Sąd Najwyższy podtrzymał swobodny dostęp do pigułki aborcyjnej mifepriston. Orzeczenie było zwycięstwem zwolenników farmakologicznego sposobu przerywania ciąży, ale przepisy dotyczące aborcji są różne w poszczególnych stanach.

W 2000 roku Agencja ds. Żywności i Leków FDA zatwierdziła mifepriston do stosowania w aborcji farmakologicznej. W 2016 r. wydłużyła okres, w którym kobieta w ciąży może stosować ten lek w celu przerwania ciąży, z 7. tygodnia ciąży do 10. Natomiast w 2021 r. wprowadziła stały dostęp do recept na mifepriston za pośrednictwem usług telezdrowia oraz wydawanie tego leku przez farmaceutów i apteki wysyłkowe.

Jednak prawo dostępu do mifepristonu nie obowiązuje w każdym stanie.

Jak wynika z raportu Instytutu Guttmachera, organizacji badawczej wspierającej dostęp do aborcji, prawie dwie trzecie aborcji w USA to aborcje farmakologiczne. Przerwanie ciąży tym sposobem polega na przyjęciu dwóch tabletek: mifepristonu, a dzień lub dwa później mizoprostolu.

Mifepriston jest zatwierdzony do stosowania do 10 tygodnia ciąży lub 70 dni. Jednak niektórzy lekarze mogą przepisywać go po upływie tego terminu. Wśród wielu lekarzy istnieją jednak obawy dotyczące bezpieczeństwa tego leku dla matki, o czym pisaliśmy m.in. tutaj.

W lutym 2023 roku organizacja zdrowia pro-life, Alliance for Hippocratic Medicine, złożyła pozew przeciwko FDA w Teksasie, który twierdził, że FDA nie przestrzegała swoich zobowiązań prawnych podczas zatwierdzania leku.

17 Senatorów i 92 Kongresmenów, pod przewodnictwem Senator Cindy Hyde-Smith ze stanu Mississippi i Senatora Augusta Pflugera z Teksasu, podpisało się pod tzw. amicus brief, wspierający pozew AHM i przesłało go do Sądu Najwyższego 15 listopada 2023 roku. Dołączyły do nich liczne organizacje pro-life i kilkudziesięciu stanowych prokuratorów generalnych.

Czy trzeba osobiście udać się do lekarza, aby otrzymać mifepriston?

Podobnie jak w przypadku każdego dostępu do aborcji, zależy to od tego, gdzie dana osoba mieszka. Według Instytutu Guttmachera w 14 stanach obowiązują niemal całkowite zakazy aborcji, które obejmują aborcje farmakologiczne przeprowadzane w granicach stanu, z wizytami osobistymi lub bez.

W pięciu stanach – Arizonie, Nebrasce, Karolinie Północnej, Karolinie Południowej i Wisconsin – obowiązują przepisy wymagające osobistych wizyt w celu uzyskania mifepristonu. W 15 stanach leki muszą wydawać lekarze, a nie farmaceuci czy pielęgniarki. Dwa stany, Arizona i Karolina Północna, również zakazały wysyłania leków aborcyjnych pocztą.

Czy można otrzymać mifepriston w ramach telezdrowia?

Jak wynika z raportu Society for Family Planning, podmioty świadczące usługi telezdrowia przeprowadzają 8% wszystkich aborcji.

FDA wydała ostrzeżenia dotyczące niektórych osób, dla których mifepriston może być, według tej agencji, niebezpieczny, w tym kobiet w ciąży pozamacicznej, oraz osób przyjmujących leki rozrzedzające krew.

Według stanu na grudzień 2022 r. FDA oszacowała, że ​​w USA mifepriston stosowało prawie 6 milionów kobiet.

W ciągu 22 lat stosowania agencja odnotowała w związku z nim 32 zgony z tym związane. Były to dwa przypadki ciąż pozamacicznych i kilka przypadków posocznicy.

Czy można dostać mifepriston w stanie, w którym aborcja jest nielegalna?

Prawie wszystkie stany, w których obowiązują niemal całkowite zakazy aborcji, mają wyjątki dotyczące gwałtu, kazirodztwa lub ciąż, które zagrażają życiu kobiet. Jednak poruszanie się po ramach prawnych może być trudne zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, istock/pixs4u/gorodenkoff/

News USA

Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego broni działań imigracyjnych przed Senatem

Opublikowano

dnia

Autor:

noem-przesluchanie-w-senacie

Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem broniła we wtorek przed senacką komisją metod egzekwowania prawa imigracyjnego stosowanych przez jej resort. Odpierała przy tym zarzuty Demokratów, którzy twierdzą, że niesłusznie przedstawiła jako agresorów dwoje demonstrantów zastrzelonych wcześniej w tym roku przez funkcjonariuszy federalnych w Minneapolis.

Było to pierwsze wystąpienie Kristi Noem w Kongresie od czasu styczniowych strzelanin, które wywołały falę sprzeciwu wobec sposobu realizacji programu masowych deportacji, będącego jednym z kluczowych elementów drugiej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa.

W pierwszych komentarzach po tych wydarzeniach Noem określiła zabitych, będących obywatelami USA, jako uzbrojonych prowokatorów, choć relacje lokalnych władz i nagrania świadków podważały tę wersję.

Spór o ofiary w Minneapolis

Podczas przesłuchania Noem utrzymywała, że opierała się na informacjach przekazywanych jej bezpośrednio przez funkcjonariuszy obecnych na miejscu zdarzeń. Wskazywała na chaotyczną sytuację w Minneapolis i St. Paul oraz na agresywne zachowania części demonstrantów, które – jej zdaniem – przyczyniły się do eskalacji napięcia.

Senator Dick Durbin z Illinois, czołowy Demokrata w komisji, wielokrotnie dopytywał ją o wcześniejsze wypowiedzi i wezwał do przeprosin wobec rodzin ofiar. Podkreślał, że istnieją nagrania wideo i relacje świadków, które przeczą wersji przedstawionej przez resort.

Renee Good, 37-letnia matka trójki dzieci, zginęła 7 stycznia od strzałów oddanych przez funkcjonariusza ICE. Kilkanaście dni później, 24 stycznia, funkcjonariusze Customs and Border Protection CBP otworzyli ogień do Alexa Prettiego, który filmował działania służb. Oba zdarzenia wywołały protesty domagające się przejrzystości i odpowiedzialności władz.

Operacje imigracyjne i napięcia polityczne

Początkowo działania w Minnesocie przedstawiano jako operację wymierzoną w oszustwa. Do stanu skierowano setki funkcjonariuszy ICE oraz CBP. Na miejscu pojawiły się jednak protesty, mieszkańcy organizowali marsze, ostrzegali się wzajemnie przed kontrolami i wspierali osoby obawiające się wyjścia z domów.

Po fali oburzenia administracja federalna ograniczyła skalę operacji w Minneapolis, jednak kontynuuje restrykcyjną politykę wobec imigracji, zarówno legalnej, jak i nielegalnej. Resort kupuje magazyny z przeznaczeniem na ośrodki detencyjne i prowadzi działania egzekucyjne w innych częściach kraju.

Noem poinformowała, że około 650 śledczych nadal pozostaje w Minnesocie w ramach szerszego dochodzenia dotyczącego nadużyć.

Spór o finansowanie i bezpieczeństwo

Działania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego stały się przedmiotem sporu w Kongresie w związku z finansowaniem resortu. Choć ubiegłoroczna ustawa budżetowa przewidziała znaczne środki na realizację programu masowych deportacji, kwestia rutynowego finansowania pozostaje nierozstrzygnięta.

Renee Good

Renee Good

Kristi Noem określiła częściowe wstrzymanie prac jako nieodpowiedzialne i oskarżyła Demokratów o narażanie bezpieczeństwa narodowego.

Jej wystąpienie zbiegło się także z dochodzeniem w sprawie weekendowej strzelaniny w barze w Teksasie, badanej jako możliwy akt terroryzmu. W kontekście narastającego konfliktu z Iranem pojawiły się obawy o konsekwencje dla bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych.

Krytyka także ze strony Republikanów

Choć większość Republikanów koncentrowała się na krytyce polityki imigracyjnej poprzedniej administracji Joe Bidena, Noem spotkała się również z ostrymi pytaniami ze strony Senatora Johna Kennedy’ego z Luizjany.

alex-pretti

Alex Pretti

Dotyczyły one kampanii reklamowej wartej ponad 200 milionów dolarów, w której zachęcano migrantów do dobrowolnego opuszczenia kraju. Senator domagał się wyjaśnień, czy prezydent był świadomy kosztów kampanii.

Noem broniła kampanii, twierdząc, że była skuteczna i przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi procedurami przetargowymi.

Kolejne przesłuchanie przed Izbą Reprezentantów

Szefowa resortu bezpieczeństwa krajowego ma w środę stanąć również przed komisją Izby Reprezentantów. Spór wokół operacji imigracyjnych, finansowania oraz styczniowych strzelanin w Minneapolis pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów bieżącej debaty politycznej w Waszyngtonie.

 

Źródło: AP
Foto: GoFundMe, United States Department of Veterans Affairs, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Ceny paliw rosną po amerykańskich uderzeniach na Iran

Opublikowano

dnia

Autor:

tankowanie samochodu

Trzy dni po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone operacji wojskowych przeciwko Iranowi kierowcy w całym kraju odczuwają wzrost cen paliw. Średnia krajowa cena galonu benzyny wzrosła w ciągu jednej nocy o 11 centów i osiągnęła poziom 3,11 dolara, wynika z danych AAA. We wtorek ceny hurtowe wzrosły o kolejne 12,5 centa za galon, a w najbliższych tygodniach możliwy jest dalszy wzrost o 10–25 centów.

Ryzyko wokół Cieśniny Ormuz winduje ceny

Analityk serwisu GasBuddy Patrick De Haan ocenił, że niemal cały obecny ruch cenowy związany jest z podwyższonym ryzykiem w rejonie Cieśniny Ormuz. Iran grozi jednostkom przepływającym przez ten kluczowy szlak transportowy, przez który przechodzi ponad 20 procent światowych dostaw ropy.

Ekspert podkreślił, że nawet bez potwierdzonego fizycznego zakłócenia dostaw sama niepewność działa na rynek tak, jakby podaż była ograniczona. Zwrócił przy tym uwagę, że dostawy ropy wykorzystywanej do produkcji benzyny w USA pochodzą głównie z Kanady, Stanów Zjednoczonych i Meksyku i nie zostały bezpośrednio zakłócone.

Ponad 3 dolary za galon po raz pierwszy od miesięcy

Średnia krajowa cena benzyny przekroczyła poziom 3 dolarów za galon po raz pierwszy od końca listopada 2025 roku i jest obecnie wyższa niż przed rokiem. Poniedziałkowy wzrost był największym jednodniowym skokiem cen od 4 marca 2022 roku.

De Haan prognozuje, że w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch średnia krajowa może wzrosnąć jeszcze o 10 do 25 centów za galon.

Rynki reagują spadkami, ropa drożeje

Niepokój wokół konfliktu odbija się również na rynkach finansowych. Indeks S&P 500 tracił we wtorek w połowie dnia 1,6 procent, po wcześniejszym spadku sięgającym 2,5 procent. Dow Jones Industrial Average spadł o 840 punktów, czyli 1,7 procent, a Nasdaq Composite o 1,7 procent.

Dzień wcześniej amerykańskie akcje odrobiły poranne straty i zakończyły sesję niewielkimi wzrostami, jednak przy założeniu, że ceny ropy nie przekroczą 100 dolarów za baryłkę. We wtorek notowania surowca ponownie wystrzeliły, wywołując kolejne obawy inwestorów.

Cena baryłki ropy Brent wzrosła o 7,8 procent do 83,79 dolara, podczas gdy jeszcze tydzień wcześniej oscylowała wokół 70 dolarów. Amerykańska ropa WTI zdrożała o 7,6 procent do poziomu 76,63 dolara za baryłkę.

Diesel drożeje jeszcze szybciej

Ceny oleju napędowego rosną jeszcze dynamiczniej niż benzyny. Zdaniem analityków rynek diesla jest bardziej powiązany z globalnym handlem i bardziej wrażliwy na zakłócenia w żegludze. Średnia krajowa cena oleju napędowego osiągnęła 3,86 dolara za galon, co jest najwyższym poziomem od maja 2024 roku.

giełda, akcje

Sezon wakacyjny może pogłębić wzrosty

Eksperci przypominają, że ceny paliw już wcześniej zaczęły rosnąć w związku z nadchodzącym sezonem letnich podróży. Dodatkowo presję cenową mogą zwiększyć wyższe koszty ubezpieczenia transportu morskiego w rejonie Cieśniny Ormuz, przejście na letnią mieszankę benzyny w poszczególnych stanach oraz planowane przestoje remontowe w amerykańskich rafineriach.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że najbliższe tygodnie mogą przynieść dalszy wzrost cen przy dystrybutorach.

 

Źródło: AP
Foto: istock/tifonimages/peshkov/Nature/
Czytaj dalej

News USA

Massachusetts traci mieszkańców. Nowe dane wskazują na trwały trend

Opublikowano

dnia

Autor:

boston

Massachusetts odnotował znaczący odpływ mieszkańców w ostatnich pięciu latach. Z analizy rynku pracy przeprowadzonej przez Pioneer Institute wynika, że od kwietnia 2020 do lipca 2025 roku stan stracił netto około 182 tysiące osób w wyniku migracji do innych części kraju. Skala ta odpowiada utracie populacji równej mniej więcej półtora miasta wielkości Cambridge.

Autorzy raportu wskazują, że zjawisko to nasilało się już przed pandemią i utrzymuje się na podwyższonym poziomie także po jej zakończeniu. Ich zdaniem odpływ ludności ma charakter strukturalny i nie jest jedynie efektem pracy zdalnej czy krótkotrwałych zakłóceń gospodarczych.

Młodzi wyjeżdżają, rynek pracy odczuje skutki

Analiza pokazuje, że stan najczęściej opuszczają osoby w wieku od 26 do 34 lat. Utrata tej grupy, uznawanej za kluczową dla aktywności zawodowej i rozwoju gospodarczego, może mieć długofalowe konsekwencje dla finansów publicznych i rynku pracy.

Raport przewiduje, że w 2026 roku możliwy jest dalszy spadek liczby mieszkańców oraz zmniejszenie siły roboczej, zwłaszcza jeśli wyhamuje napływ imigrantów z zagranicy.

W 2024 roku liczba osób aktywnych zawodowo w Massachusetts osiągnęła 3,9 miliona, co było największym rocznym wzrostem od 2018 roku. Wzrost ten był jednak w dużej mierze efektem rekordowej migracji międzynarodowej, która w latach 2022–2024 zwiększyła populację o 230 tysięcy osób.

Zatrudnienie poniżej poziomu sprzed pandemii

Sektor prywatny w Massachusetts wciąż nie powrócił do poziomu zatrudnienia z 2019 roku. Od stycznia 2020 roku liczba miejsc pracy w tym sektorze spadła o 18 tysięcy, czyli o 0,55 procent. W tym samym okresie wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym w całych Stanach Zjednoczonych przekroczył 5 procent, a w dynamicznie rozwijających się stanach, takich jak Floryda, Karolina Północna czy Teksas, wyniósł ponad 10 procent.

Stopa bezrobocia w Massachusetts wzrosła do 4,8 procent w grudniu, po wcześniejszym minimum na poziomie 3,2 procent w kwietniu 2023 roku. Obecnie wskaźnik ten jest wyższy niż w sąsiednich stanach, takich jak Connecticut, Rhode Island, Maine, New Hampshire i Vermont.

Chińska dzielnica w Bostonie ma bramę wjazdową typu paifang. Mieszka tam wielu Chińczyków i Wietnamczyków.

Mniej ofert pracy, więcej konkurencji

Liczba wolnych miejsc pracy w stanie spadła do 145 tysięcy w listopadzie 2025 roku, co oznacza spadek o połowę w porównaniu z pandemicznym szczytem z maja 2022 roku, kiedy odnotowano 338 tysięcy wakatów. W październiku 2024 roku wskaźnik liczby bezrobotnych do liczby dostępnych miejsc pracy przekroczył poziom 1 po raz pierwszy od czasu pandemii.

Najlepiej wykształcony stan, ale niska konkurencyjność podatkowa

Massachusetts utrzymał w 2024 roku pozycję najlepiej wykształconego stanu w USA. Ponad 53 procent mieszkańców w wieku 25 lat i więcej posiada wykształcenie wyższe. Kolejne miejsca zajmują Vermont, New Jersey oraz New Hampshire.

Jednocześnie stan uplasował się na 43. miejscu w rankingu konkurencyjności podatkowej Tax Foundation na 2026 rok, znajdując się wśród dziesięciu najniżej ocenianych jurysdykcji. W raporcie wskazano, że stany z końca zestawienia charakteryzują się skomplikowanymi i relatywnie wysokimi podatkami.

Massachusetts Institute of Technology MIT

Rozwój nauk przyrodniczych, spadki w zawodach rutynowych

Największy wzrost zatrudnienia w latach 2019–2024 odnotowano w sektorach związanych z naukami przyrodniczymi. Liczba biochemików wzrosła o 218 procent, bioinżynierów o 182 procent, a techników biologicznych o 37 procent. Znaczący wzrost zanotowano także wśród operatorów urządzeń chemicznych, logistyków oraz lekarzy medycyny rodzinnej.

Największe spadki dotknęły natomiast zawodów podatnych na automatyzację i rozwój sztucznej inteligencji, takich jak pracownicy biurowi, sekretarki, kasjerzy czy przedstawiciele obsługi klienta.


Dane wskazują, że Massachusetts stoi przed wyzwaniem utrzymania młodej i aktywnej populacji przy jednoczesnym dostosowaniu gospodarki do dynamicznych zmian strukturalnych.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Ingfbruno, Fcb981, Robbie Shade – Flickr
Czytaj dalej

Popularne

Reklama

Kalendarz

czerwiec 2024
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu