Połącz się z nami

News USA

Kontrowersyjny dr Fauci tłumaczył się z pandemii Covid-19 na Kapitolu

Opublikowano

dnia

W poniedziałek doktor Anthony Fauci, były dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (National Institute of Allergy and Infectious Diseases), złożył zeznania podczas przesłuchania podkomisji Izby Reprezentantów. Dotyczyło ono wielu kwestii związanych z reakcją USA na pandemię Covid-19 oraz pochodzeniem wirusa.

Przesłuchanie to było pierwszym publicznym złożeniem zeznań Anthony’ego Fauci na Kapitolu od czasu jego odejścia ze służby rządowej, o którym informowaliśmy tutaj.

Dr Fauci przeszedł na emeryturę w 2022 roku, po 54 latach pracy w amerykańskich Narodowych Instytutach Zdrowia NIH. Przez 38 lat był dyrektorem Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych. W Izbie Reprezentantów występował przed podkomisją zajmującą się oceną działań w czasie pandemii koronawirusa.

Republikanie wypytywali Fauciego o wiele spraw, w tym o podstawy zaleceń dotyczących zdrowia publicznego podczas pandemii i korzystanie z poczty elektronicznej przez urzędników odpowiedzialnych za zdrowie publiczne.

Stany Zjednoczone nadal muszą wypełnić luki w komunikacji, aby lepiej przygotować się na następną pandemię

Dr Anthony Fauci powiedział, że Stany Zjednoczone muszą jeszcze popracować nad pewnymi kwestiami, aby lepiej przygotować się na kolejną pandemię, stwierdzając, że pod pewnymi względami kraj jest lepiej przygotowany do poradzenia sobie z kryzysem zdrowotnym niż w 2020 r. ale w innych nadal są braki.

Fauci zwrócił uwagę na wagę komunikacji między władzami federalnymi a lokalnymi urzędnikami ds. zdrowia publicznego.

Według Fauciego podczas pandemii Covid-19 w USA doszło do luki w komunikacji, w szczególności gdy amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC nie mogły żądać informacji od lokalnych agencji, co powodowało opóźnienia w udostępnianiu danych.

Republikanie skrytykowali Fauciego za używanie prywatnej poczty elektronicznej

Dr Anthony Fauci zeznał, że nie korzystał ze swojego prywatnego adresu e-mail w sprawach zawodowych, a przed dochodzeniem Kongresu nie wiedział, że były starszy doradca w Narodowym Instytucie Zdrowia NIH korzystał z nieoficjalnego adresu e-mail.

Podkomisja nadzoru Izby Reprezentantów ds. pandemii koronawirusa opublikowała wcześniej serię prywatnych e-maili, które według Republikanów wskazywały, że niektórzy urzędnicy, w tym wieloletni doradca i współpracownik dr Fauciego, David Morens, usuwali oficjalną korespondencję i wykorzystywali prywatne e-maile, aby ominąć przepisy dotyczące dostępu do informacji publicznej.

Fauci o możliwym pochodzeniu wirusa, który spowodował Covid-19

Dr Fauci zeznał, że na początku 2020 roku został poinformowany przez rozmowy telefoniczne z dwoma naukowcami: Jeremym Farrarem, ówczesnym dyrektorem Wellcome Trust w Wielkiej Brytanii i Kristianem Andersenem, naukowcem w Scripps Research, o tym, że istnieją obawy, że wirus wywołujący Covid-19 mógł zostać zmodyfikowany w laboratorium.

Dzień po tych rozmowach wziął udział w telekonferencji z kilkoma międzynarodowymi wirusologami, aby omówić potencjalne modyfikacje w laboratorium lub możliwe przeniesienie wirusa ze zwierząt na ludzi. Scharakteryzował tę dyskusję jako „żywą”, z argumentami po obu stronach. Fauci powiedział, że nie próbował kierować dyskusją w żadnym kierunku.

Wirusolodzy biorący udział w wspólnej rozmowie postanowili dokładniej zbadać sekwencję genomu i po dalszych badaniach stwierdzono, że wirus nie został celowo zmodyfikowany. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, według Fauciego, pozostaje przeniesienie wirusa ze zwierzęcia na człowieka.

„Krążące oskarżenie, że wpłynąłem na naukowców, aby zmienili zdanie, przekupując ich wielomilionowymi grantami, jest całkowicie fałszywe i po prostu niedorzeczne” – powiedział Fauci, zauważając, że nie miał żadnego wpływu na treść artykułu opublikowanego w marcu 2020, w którym omówiono możliwe źródła wirusa.

Pochodzenie wirusa badali niektórzy z czołowych naukowców na świecie, w tym komitet ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia WHO. Większość naukowców uważa, że ​​wirus przeszedł ze zwierząt na ludzi w Chinach. Niektóre badania wykazały również, że nie można wykluczyć teorii, że wirus wydostał się z chińskiego laboratorium, Instytutu Wirusologii w Wuhan.

Większość amerykańskich agencji wywiadowczych twierdzi, że wirus nie został zmodyfikowany genetycznie, ale nadal nie jest całkowicie jasne, jak rozpoczęła się pandemia. Żadna amerykańska agencja federalna nie wierzy, że wirus wywołujący Covid-19 został stworzony jako broń biologiczna.

Fauci szczegółowo opisuje groźby, jakie otrzymał on i jego rodzina

Dr Anthony Fauci szczegółowo opisał groźby, jakie otrzymywał w czasie pełnienia funkcji dyrektora Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych, opisując nękania oraz groźby śmierci kierowane pod jego adresem oraz pod adresem jego żony i córek. Ponoć jedna z grożących mu osób została aresztowana gdy była w drodze by go zamordować.

Fauci o dystansie społecznym

Dr Fauci wyjaśnił, że wytyczne dotyczące dystansu społecznego wydane na początku pandemii Covid-19 nie pochodziły od niego, ale od amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC. Jego zdaniem CDC wykorzystało badania dotyczące infekcji drogą kropelkową wykonane wiele lat temu jako uzasadnienie wytycznych dotyczących odległości 6 stóp.

Światowa Organizacja Zdrowia WHO na początku pandemii zalecała, aby ludzie zachowywali między sobą dystans 3,3 stopy. Jednak już w 2021 r. naukowcy zaczęli rozumieć, że koronawirus łatwo przenosi się w powietrzu, co oznacza, że ​​może rozprzestrzeniać się poprzez kropelki i aerozole – mniejsze cząstki, które mogą podróżować jeszcze dalej i unosić się w powietrzu.

W dużej mierze z tego powodu agencje zdrowia publicznego podkreśliły znaczenie noszenia masek dla ograniczenia liczby zarazków, które mogą unosić się w powietrzu i powodować choroby.

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube

News USA

Putin nie ustępuje w sprawie Ukrainy. Kolejna próba pokojowych negocjacji bez przełomu

Opublikowano

dnia

Autor:

Trzygodzinne rozmowy amerykańskiego wysłannika Steve’a Witkoffa z Władimirem Putinem, które miały miejsce w środę w Petersburgu, nie przyniosły przełomu w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Mimo nowych propozycji gospodarczych i dyplomatycznych Kreml nie sygnalizuje gotowości do rezygnacji ze swoich najważniejszych żądań.

Administracja Prezydenta Donalda Trumpa kontynuuje starania o zakończenie konfliktu, który trwa już piąty rok. Waszyngton liczy, że perspektywa zniesienia sankcji i rozwinięcia współpracy gospodarczej skłoni Rosję do kompromisu. Dotychczasowe rozmowy wskazują jednak, że Moskwa nie zamierza łatwo odstąpić od swoich celów politycznych i terytorialnych.

Kreml odrzuca kolejne propozycje pokojowe

Podczas spotkania w Petersburgu Władimir Putin zapoznał się z rezultatami wcześniejszych rozmów przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Europy i NATO z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, które odbyły się w Norwegii. Omawiano tam nowe propozycje pokojowe, w tym zachęty ekonomiczne dla Rosji.

Po spotkaniu doradca Kremla ocenił jednak, że przedstawione rozwiązania nie zawierają istotnych elementów mogących doprowadzić do zakończenia konfliktu. Rosja nadal domaga się kontroli nad całym Donbasem oraz wpływu na przyszłe rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa Ukrainy.

Stanowisko Moskwy pozostaje więc zasadniczą przeszkodą w negocjacjach. Rosyjskie władze nie wykazują gotowości do ustępstw, mimo że zakończenie wojny mogłoby otworzyć drogę do zniesienia części sankcji i zwiększenia wymiany handlowej.

Trump oferuje współpracę gospodarczą

W ostatnich dniach administracja Donalda Trumpa podjęła działania, które mogą przynieść Rosji korzyści ekonomiczne. W ubiegłym tygodniu prezydent USA zniósł sankcje dotyczące eksportu rosyjskiego oleju napędowego, co miało również pomóc w obniżeniu cen paliw w Stanach Zjednoczonych przed wyborami do Kongresu.

Trump zaproponował także zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną, które zakładało wstrzymanie ukraińskich uderzeń dronowych na rosyjskie rafinerie. Inicjatywa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. W tle pojawiły się również napięcia dotyczące wymiany informacji wywiadowczych oraz wypowiedzi Trumpa sugerujące potrzebę zmiany ukraińskiego przywództwa.

Podczas rozmów w Petersburgu Władimir Putin pozytywnie odniósł się do decyzji dotyczącej rosyjskiego paliwa i zaproponował rozszerzenie eksportu nawozów do USA. Rozważano także współpracę przy centrach danych oraz projektach energetycznych.

Uwolnienie Amerykanina jako gest wobec Waszyngtonu

Przed spotkaniem z Witkoffem rosyjskie władze uwolniły 74-letniego obywatela USA Stephena Hubbarda, pochodzącego z Michigan. Mężczyzna został zatrzymany w Ukrainie w 2022 roku, a następnie skazany w Rosji pod zarzutem działalności najemniczej.

Hubbard, były nauczyciel, spędził około czterech lat w rosyjskiej kolonii karnej. Według doniesień podczas uwięzienia zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi.

Steve Witkoff przedstawił decyzję Putina jako gest humanitarny. Biały Dom podkreślił natomiast, że uwolnienie Amerykanina nastąpiło bez konieczności przekazania Rosji czegokolwiek w zamian, co uznano za sukces dyplomatyczny Donalda Trumpa.

Rozmowy trwają, ale porozumienia nadal nie ma

Rosja zadeklarowała gotowość do wznowienia trójstronnych rozmów pokojowych w listopadzie. Nie oznacza to jednak zmiany jej dotychczasowego stanowiska wobec Ukrainy.

Ostatecznie Kreml wykorzystuje perspektywę współpracy gospodarczej i gesty dyplomatyczne do podtrzymywania zainteresowania Waszyngtonu negocjacjami, nie oferując jednocześnie istotnych ustępstw. Dla administracji Trumpa najważniejszym wyzwaniem pozostaje doprowadzenie do porozumienia, które zakończy działania wojenne i zostanie zaakceptowane przez Ukrainę.

 

Źródło: cnn
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Elon Musk rozważa połączenie Tesli i SpaceX. Fuzja może być warta niemal 5 bilionów dolarów

Opublikowano

dnia

Autor:

Elon Musk potwierdził we wtorek, że Tesla i SpaceX analizują możliwość połączenia działalności. Według analityków wartość potencjalnej fuzji mogłaby zbliżyć się do 5 bilionów dolarów, co uczyniłoby ją największą transakcją w historii światowego biznesu. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od akcjonariuszy obu przedsiębiorstw.

Podczas wtorkowej telekonferencji z inwestorami SpaceX Elon Musk poinformował, że na wniosek akcjonariuszy obie firmy powołały specjalne komitety złożone z niezależnych członków rad dyrektorów. Ich zadaniem jest przeanalizowanie możliwości połączenia przedsiębiorstw oraz potencjalnych korzyści wynikających z takiej decyzji.

Miliarder ocenił, że fuzja mogłaby przynieść obu firmom znaczące korzyści, szczególnie w obszarze sztucznej inteligencji, robotyki i zaawansowanych technologii. Jednocześnie zaznaczył, że rozpoczęcie rozmów nie oznacza jeszcze, iż transakcja zostanie przeprowadzona.

Największa fuzja w historii?

Wartość potencjalnego połączenia Tesli i SpaceX mogłaby wynieść niemal 5 bilionów dolarów.

Obecna wycena SpaceX wynosi około 1,98 biliona dolarów, natomiast kapitalizacja giełdowa Tesli sięga 1,5 biliona dolarów. Akcjonariusze Tesli prawdopodobnie zażądaliby jednak dodatkowej premii za zgodę na połączenie. Uzyskanie poparcia inwestorów mogłoby wymagać wyceny akcji Tesli na poziomie od 500 do 550 dolarów za sztukę. W takim scenariuszu nowy koncern znalazłby się wśród najcenniejszych przedsiębiorstw świata.

Dla porównania wartość rynkowa producenta układów scalonych Nvidia wynosi około 5,2 biliona dolarów, a Apple jest wyceniany na 4,95 biliona dolarów.

Inwestorzy pozytywnie reagują na zapowiedź

Informacje o możliwej fuzji wywołały wzrost wartości akcji obu przedsiębiorstw. Podczas porannego handlu kurs Tesli wzrósł o 14,01 dolara, czyli 3,8 procent, osiągając poziom 387,72 dolara. Akcje SpaceX zyskały natomiast 14,62 dolara, czyli 9,9 procent, osiągając cenę 162,41 dolara. Reakcja inwestorów wskazuje na duże zainteresowanie potencjalnym połączeniem działalności firm kontrolowanych przez Muska.

Sztuczna inteligencja głównym powodem planowanej fuzji

Najważniejszym argumentem przemawiającym za połączeniem Tesli i SpaceX jest możliwość wspólnego rozwijania technologii sztucznej inteligencji. Musk przewiduje, że zaawansowane systemy AI, które określa mianem superinteligencji, będą odgrywały coraz większą rolę w codziennym życiu i gospodarce.

Podczas rozmowy z inwestorami wskazał na potencjalną współpracę przy tworzeniu oprogramowania, projektowaniu układów scalonych, rozwoju robotyki oraz budowie planowanej fabryki półprzewodników Terafab. Wspomniał również o możliwościach wykorzystania infrastruktury kosmicznej i konstelacji Starmind.

elon-musk-spacex

Elon Musk w SpaceX

Tesla coraz mocniej stawia na roboty i autonomiczne pojazdy

Choć podstawową działalnością Tesli pozostaje produkcja samochodów elektrycznych, Elon Musk od pewnego czasu zapowiada zmianę kierunku rozwoju przedsiębiorstwa. W styczniu poinformował o planach zakończenia produkcji modeli S i X, aby skoncentrować zasoby na nowych technologiach.

Firma zamierza rozwijać przede wszystkim autonomiczne taksówki oraz humanoidalne roboty. Jednym z najważniejszych projektów jest Optimus, robot wykorzystujący sztuczną inteligencję do wykonywania poleceń i różnorodnych zadań.

Musk zapowiedział, że w przyszłości Tesla mogłaby produkować nawet milion humanoidalnych robotów rocznie. Według jego wcześniejszych deklaracji Optimus może trafić na rynek w 2027 roku.

Technologie sztucznej inteligencji mają również kluczowe znaczenie dla rozwoju autonomicznych taksówek Tesli, które docelowo mają poruszać się bez udziału kierowcy.

Optimus

SpaceX, xAI i fabryka Terafab

SpaceX rozwija nie tylko technologie kosmiczne, ale również projekty związane ze sztuczną inteligencją. Firma jest właścicielem xAI, przedsiębiorstwa Muska odpowiedzialnego za stworzenie chatbota Grok, wykorzystywanego między innymi na platformie społecznościowej X.

Ważnym elementem planowanej współpracy ma być także fabryka Terafab, której zadaniem będzie produkcja zaawansowanych półprzewodników na potrzeby Tesli i SpaceX. Własne zaplecze produkcyjne mogłoby zwiększyć niezależność obu przedsiębiorstw w dostępie do układów niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji.

Połączenie tych przedsięwzięć pozwoliłoby skupić w jednym koncernie technologie kosmiczne, robotykę, autonomiczny transport, projektowanie procesorów oraz rozwój zaawansowanych systemów AI.

Fuzja wymaga zgody akcjonariuszy

Elon Musk podkreślił, że ewentualne połączenie Tesli i SpaceX nie jest przesądzone. Jedną z najważniejszych przeszkód pozostaje konieczność uzyskania odpowiedniego poparcia akcjonariuszy, szczególnie w przypadku Tesli.

Fabryka Tesli

Fabryka Tesli

Według Elona Muska do zatwierdzenia transakcji potrzebna byłaby zgoda posiadaczy co najmniej 50 procent wszystkich akcji Tesli, a nie jedynie większości głosów oddanych podczas walnego zgromadzenia. Osiągnięcie takiego progu może okazać się poważnym wyzwaniem.

Jeżeli rozmowy zakończą się porozumieniem i akcjonariusze wyrażą zgodę, połączenie Tesli i SpaceX mogłoby stworzyć jeden z największych koncernów technologicznych na świecie, łączący działalność motoryzacyjną, kosmiczną i rozwój sztucznej inteligencji.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Steve Jurvetson, wikimedia
Czytaj dalej

News USA

Historyczny wyrok: Meta ma zapłacić 25 miliardów dolarów kary w Nowym Meksyku

Opublikowano

dnia

Autor:

meta facebook

Sąd w Nowym Meksyku nakazał firmie Meta zapłatę 25 miliardów dolarów za wieloletnie wprowadzanie użytkowników Facebooka w błąd w sprawie ochrony ich danych osobowych. To jeden z największych wyroków finansowych przeciwko prywatnej firmie w historii Stanów Zjednoczonych. Meta zapowiada odwołanie.

Sędzia Francis Mathew ustalił wysokość kary po tym, jak we wrześniu ława przysięgłych uznała, że Facebook naruszył przepisy Nowego Meksyku dotyczące ochrony konsumentów. Sprawa dotyczyła nieprawdziwych i wprowadzających w błąd zapewnień o sposobie wykorzystywania oraz udostępniania danych osobowych użytkowników.

Prokurator Generalny Nowego Meksyku Raúl Torrez ocenił, że orzeczenie należy do największych, jeśli nie jest największym wyrokiem wydanym na rzecz pojedynczego stanu przeciwko przedsiębiorstwu w historii USA.

Podkreślił, że decyzja sądu powinna stanowić jednoznaczne ostrzeżenie dla firm technologicznych z Doliny Krzemowej.

Facebook wprowadzał użytkowników w błąd

We wrześniu ława przysięgłych ustaliła, że Facebook przez lata przekazywał użytkownikom nieprawdziwe lub mylące informacje dotyczące ochrony prywatności. Firma zapewniała między innymi, że użytkownicy mają kontrolę nad sposobem udostępniania swoich danych.

Według ustaleń sądu Facebook wprowadzał również konsumentów w błąd, twierdząc, że nie sprzedaje ani nie udostępnia ich danych osobowych reklamodawcom. Sędzia Francis Mathew uznał, że działania te były elementem spójnej strategii mającej stworzyć fałszywe wyobrażenie o zasadach funkcjonowania platformy.

W orzeczeniu wskazano, że za przekazywanie mylących informacji odpowiadało także najwyższe kierownictwo przedsiębiorstwa, w tym dyrektor generalny Meta Mark Zuckerberg oraz była dyrektor operacyjna Sheryl Sandberg.

Skandal Cambridge Analytica u podstaw procesu

Sprawa ma swoje źródło w aferze związanej z firmą Cambridge Analytica. Dane osobowe około 87 milionów użytkowników Facebooka zostały pozyskane za pośrednictwem aplikacji oferującej test osobowości, stworzonej przez zewnętrzny podmiot.

Zebrane informacje trafiły następnie do firmy konsultingu politycznego Cambridge Analytica, która wykorzystywała je do tworzenia ukierunkowanych reklam. Użytkownicy nie wyrazili świadomej zgody na takie wykorzystanie swoich danych.

Prokuratura Nowego Meksyku zarzuciła Facebookowi, że firma przez lata przedstawiała swoje zasady ochrony prywatności w sposób niezgodny z rzeczywistymi praktykami, pozbawiając konsumentów możliwości podejmowania świadomych decyzji dotyczących ich informacji osobowych.

Prokurator: Firmy muszą ponosić konsekwencje

Raúl Torrez podkreślił w środowym oświadczeniu, że postępowanie od początku dotyczyło kwestii znacznie szerszej niż działalność jednej firmy czy pojedynczy skandal związany z wyciekiem danych. Według prokuratora zasadniczym problemem było ustalenie, czy wielkie korporacje mogą wprowadzać konsumentów w błąd w sprawie wykorzystywania ich prywatnych informacji bez ponoszenia poważnych konsekwencji prawnych i finansowych.

Torrez zaznaczył, że wyrok ma znaczenie dla całego sektora technologicznego i powinien skłonić przedsiębiorstwa do większej odpowiedzialności za deklaracje składane użytkownikom.

Meta zapowiada apelację

Firma Meta nie zgadza się z orzeczeniem i zamierza je zaskarżyć. Dyrektor ds. prawnych przedsiębiorstwa C.J. Mahoney wyraził przekonanie, że spółka wygra postępowanie apelacyjne.

Mahoney ocenił, że wyrok oraz sposób prowadzenia sprawy przez prokuraturę Nowego Meksyku praktycznie uniemożliwiają prowadzenie działalności gospodarczej w tym stanie. Według przedstawiciela Meta pozew w rzeczywistości zmierza do nakładania finansowych sankcji na wypowiedzi publikowane w internecie i wprowadzania nowych ograniczeń dotyczących treści.

Meta argumentowała również, że prokuratura nie udowodniła, iż kierownictwo firmy świadomie przekazywało nieprawdziwe informacje dotyczące prywatności ani że stosowane przez platformę zasady moderowania treści wyrządziły szkody mieszkańcom Nowego Meksyku.

Spór o wysokość kary

Prawnicy reprezentujący Nowy Meksyk domagali się od Meta zapłaty od 35 do 40 miliardów dolarów. Argumentowali, że jedynie kara na tyle wysoka, aby wpłynęła na wartość akcji przedsiębiorstwa, może doprowadzić do rzeczywistej zmiany jego praktyk.

Obrońcy Meta przekonywali natomiast, że ewentualna kara nie powinna przekraczać 3,4 miliarda dolarów. Ich zdaniem znacznie wyższa kwota naruszałaby konstytucyjne gwarancje rzetelnego postępowania i nie utrzymałaby się w sądzie apelacyjnym.

Ostatecznie sędzia Francis Mathew ustalił karę na poziomie 25 miliardów dolarów, odrzucając zarówno żądania prokuratury dotyczące wyższej kwoty, jak i argumenty Meta przemawiające za znacznym ograniczeniem odpowiedzialności finansowej.

25 miliardów dolarów może trafić na edukację

Zgodnie z konstytucją Nowego Meksyku wpływy z kar nakładanych za naruszenie przepisów o ochronie konsumentów są przeznaczane na finansowanie edukacji publicznej. Raúl Torrez ocenił, że tak ogromna suma mogłaby wystarczyć na budowę szkół w stanie przez następne 100 lat. Zastrzegł jednak, że spodziewana apelacja Meta może na długi czas wstrzymać przekazanie pieniędzy.

Nowy Meksyk zdecydował się prowadzić sprawę samodzielnie, podczas gdy 48 innych stanów zawarło z Facebookiem ugody w ramach ogólnokrajowego postępowania dotyczącego praktyk firmy.

Wcześniej Facebook zapłacił 5 miliardów dolarów

Nie jest to pierwsza wielomiliardowa kara związana z aferą Cambridge Analytica. W 2019 roku Federalna Komisja Handlu (FTC) nałożyła na Facebooka grzywnę w wysokości 5 miliardów dolarów za nieprawidłowości związane z umożliwieniem pozyskiwania danych użytkowników bez ich zgody.

zuckerberg-proces

Pomimo ogłoszenia najnowszego wyroku akcje Meta rosły podczas środowej sesji giełdowej. Po południu ich cena wynosiła 707,81 dolara, co oznaczało wzrost o 13,56 dolara, czyli około 2 procent.

Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy będzie zależało od dalszego postępowania sądowego. Jeżeli kara zostanie utrzymana, może stać się jednym z najważniejszych precedensów dotyczących odpowiedzialności wielkich firm technologicznych za naruszanie praw konsumentów i zasad ochrony danych osobowych.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, istock/lakshmiprasad S/nathaphat/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

czerwiec 2024
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Popularne w tym miesiącu