News USA
18 stanów przeciw nowym przepisom o traktowaniu pracowników transpłciowych
W poniedziałek wieczorem 18 stanów pod przewodnictwem Republikanów złożyło pozew przeciwko administracji Bidena. Jest on związany z nowymi federalnymi wytycznymi, które mają na celu zapewnienie konkretnego traktowania osób transpłciowych. Teoretycznie mają one chronić przed dyskryminacją w miejscu pracy.
Prokuratorzy Generalni z 18 stanów, na czele z Tennessee, złożyli pozew przeciwko Komisji ds. Równych Szans Zatrudnienia (Equal Employment Opportunity Commission EEOC) i Departamentowi Sprawiedliwości.
Argumentują w nim, że nowe zasady bezprawnie zmuszają pracodawców do uznawania zaimków pracowników transpłciowych oraz do zezwolenia im na używanie toalet i noszenie ubrań zgodnie z ich tożsamością płciową, a nie biologiczną płcią.
Prokuratorzy twierdzą, że postępując w ten sposób, komisja EEOC bezprawnie rozszerzyła Tytuł VII ustawy o prawach obywatelskich z 1964 r., który zabrania dyskryminacji w miejscu pracy, między innymi ze względu na płeć.
„W Ameryce Konstytucja przyznaje uprawnienia do stanowienia prawa wybranym przedstawicielom narodu, a nie komisarzom, którym nie można odpowiadać, a wytyczne EEOC stanowią atak na nasz konstytucyjny podział władzy” – stwierdził w poniedziałkowym oświadczeniu Prokurator Generalny stanu Tennessee, Jonathan Skrmetti.
„Kiedy, tak jak w tym przypadku, agencja federalna angażuje się w rządzenie ludźmi, a nie rządzenie przez ludzi, podważa to legitymację naszych praw i alienuje Amerykanów z naszego systemu prawnego”.

Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia EEOC to ponadpartyjna agencja podlegająca Departamentowi Pracy, utworzona na mocy Ustawy o prawach obywatelskich z 1964 r. w celu administrowania i egzekwowania zabezpieczeń antydyskryminacyjnych w miejscu pracy.
Na jej czele stoi pięciu komisarzy mianowanych przez prezydenta, a partia sprawująca władzę ma trzech komisarzy.
Oprócz Tennessee powodami w pozwie są stany Alabama, Alaska, Arkansas, Georgia, Indiana, Iowa, Kansas, Kentucky, Mississippi, Missouri, Nebraska, Ohio, Karolina Południowa, Dakota Południowa, Utah, Wirginia i Wirginia Zachodnia.

Nowe zasady Komisji ds. Równych Szans Zatrudnienia EEOC, dotyczące pracowników transpłciowych, stanowią część szerszego pakietu wytycznych dotyczących molestowania w miejscu pracy, który agencja opublikowała w zeszłym miesiącu.
Na początku tego miesiąca grupa ponad 20 stanów pod przewodnictwem Republikanów, w tym 14 z tych, które w poniedziałek pozwały EEOC, złożyła pozew przeciwko Departamentowi Edukacji w związku z nowymi przepisami dotyczącymi traktowania uczniów transpłciowych w szkołach finansowanych ze środków federalnych.
W zeszłym miesiącu grupa stanów pod przewodnictwem Republikanów złożyła podobny pozew przeciwko EEOC w związku z nowymi zasadami udzielania pracownikom urlopu na aborcję.
Źródło: nbc
Foto: istock/swasdee/ jacoblund/
News USA
Nowe dane: Niewielki odsetek zatrzymanych przez ICE to sprawcy brutalnych przestępstw
Mniej niż 14 procent spośród niemal 400 tysięcy imigrantów zatrzymanych przez amerykańską Służbę Imigracyjną i Celną w pierwszym roku drugiej prezydentury Donalda Trumpa miało zarzuty lub wyroki za brutalne przestępstwa. Wynika to z wewnętrznego dokumentu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego DHS, który po raz pierwszy daje szczegółowy wgląd w skalę i strukturę aresztowań prowadzonych w ramach szeroko zakrojonych operacji deportacyjnych.
Masowe aresztowania, ale nie brutalni przestępcy
Z dokumentu wynika, że ICE znacząco zwiększyła liczbę zatrzymań po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu. Od 21 stycznia 2025 roku do końca stycznia 2026 roku zatrzymano około 393 tysiące osób. Około 60 procent z nich miało jakiekolwiek zarzuty lub wyroki karne, jednak w większości nie dotyczyły one przestępstw z użyciem przemocy.
Dane te stoją w sprzeczności z powtarzanymi przez administrację twierdzeniami, że głównym celem działań ICE są „najgorsi z najgorszych”, czyli mordercy, gwałciciele i członkowie gangów.
Według wewnętrznych zestawień, mniej niż 2 procent osób zatrzymanych przez ICE miało zarzuty lub wyroki za zabójstwo albo przestępstwa seksualne. Kolejne około 2 procent było podejrzewanych o przynależność do gangów przestępczych. Łącznie osoby oskarżone lub skazane za najpoważniejsze przestępstwa z użyciem przemocy stanowiły około 13,9 procent wszystkich aresztowanych.
Wielu zatrzymanych bez jakiejkolwiek kartoteki
Prawie 40 procent wszystkich osób zatrzymanych w analizowanym okresie nie miało żadnej historii kryminalnej. Były to osoby oskarżone wyłącznie o naruszenia prawa imigracyjnego o charakterze cywilnym, takie jak nielegalny pobyt czy przekroczenie dozwolonego czasu pobytu. Sprawy te są rozpatrywane w postępowaniach cywilnych, a nie karnych.
Zmiana proporcji wobec poprzednich lat
Choć liczba administracyjnych zatrzymań – zarówno osób z kartoteką, jak i bez – była ponad trzykrotnie wyższa niż w roku fiskalnym 2024, odsetek aresztowanych z historią kryminalną spadł. W ostatnim roku rządów Joe Bidena osoby z zarzutami lub wyrokami stanowiły 72 procent zatrzymanych, podczas gdy w pierwszym roku obecnej administracji było to niespełna 60 procent.
Gangsterzy rzadkością wśród zatrzymanych
Dane wskazują, że tylko około 7,5 tysiąca osób, czyli niespełna 2 procent wszystkich zatrzymanych, było podejrzewanych o przynależność do gangów. Wśród nich niewielki odsetek stanowili domniemani członkowie organizacji Tren de Aragua, którą administracja Trumpa uczyniła jednym z symboli swojej polityki migracyjnej.
Rodzaje zarzutów i wyroków
Najliczniejszą kategorią wśród zatrzymanych z kartoteką były osoby z zarzutami określanymi jako „inne”, obejmującymi m.in. przestępstwa imigracyjne. Wysokie były także liczby dotyczące prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, przestępstw narkotykowych oraz napaści. Przestępstwa takie jak porwania czy podpalenia stanowiły ułamek całości.

Rosnąca krytyka społeczna
Choć program deportacyjny cieszył się większościowym poparciem podczas kampanii wyborczej w 2024 roku, nastroje społeczne uległy zmianie. Sondaże pokazują spadek poparcia dla działań ICE oraz rosnące obawy dotyczące metod stosowanych przez agentów i tego, kto faktycznie jest obejmowany operacjami.
Zakres danych i kontrowersje
Przedstawione statystyki nie obejmują zatrzymań dokonywanych przez straż graniczną, która została skierowana także do miast oddalonych od granicy. W tych miejscach dochodziło do szeroko zakrojonych akcji, obejmujących również osoby bez zarzutów karnych, co dodatkowo podsyca debatę na temat rzeczywistego charakteru polityki deportacyjnej.
Źródło: cbs
Foto: usicegov, DHS
News USA
Lyft wprowadza nową usługę dla nastolatków. Rodzice zachowają pełną kontrolę
Firma Lyft ogłosiła uruchomienie nowej opcji współdzielonych przejazdów skierowanej specjalnie do młodzieży w wieku od 13 do 17 lat. Usługa, nazwana Lyft Teen, ma zapewnić bezpieczny i przystępny cenowo transport dla nastolatków, przy jednoczesnym zachowaniu nadzoru ze strony rodziców.
Najwyższe standardy dla kierowców
Jak informuje Lyft, przewozy nastolatków będą realizowane wyłącznie przez kierowców spełniających najwyższe standardy firmy. Oznacza to obowiązkowe kontrole przeszłości, pozytywną historię bezpiecznej jazdy oraz dobre oceny od pasażerów.
Konta młodzieżowe pod kontrolą opiekunów
Tylko zweryfikowane konta Lyft będą mogły tworzyć profile nastoletnie. Rodzice zyskają możliwość zarządzania kontem dziecka, a także śledzenia lokalizacji przejazdu w czasie rzeczywistym, co ma zwiększyć poczucie bezpieczeństwa.
Start w setkach miast
Nowa usługa została uruchomiona w poniedziałek w Atlancie, Nowym Jorku oraz w ponad 200 innych lokalizacjach na terenie Stanów Zjednoczonych. Lyft zapowiada, że Lyft Teen ma stać się odpowiedzią na potrzeby rodzin poszukujących bezpiecznego środka transportu dla młodszych użytkowników.
O usłudze Lyft Silver, skierowanej do osób starszych informowaliśmy tutaj.
Źródło: scrippsnews
Foto: Lyft
BIZNES
FedEx przejmuje InPost. Polski lider logistyki został wyceniony na 9,3 mld USD
Międzynarodowe konsorcjum z udziałem FedEx osiągnęło porozumienie w sprawie przejęcia polskiej firmy logistycznej InPost. Wartość transakcji oszacowano na 7,8 miliarda euro (9,3 mld USD), czyli około 33 miliardy złotych. Umowa ma zapewnić FedExowi dostęp do europejskiej infrastruktury dostaw InPost, jednocześnie otwierając polskiej spółce nowy etap ekspansji.
Marka, siedziba i zarządzanie pozostają w Polsce
Zgodnie z zapowiedziami, po sfinalizowaniu transakcji InPost zachowa swoją markę, siedzibę w Polsce oraz dotychczasowy model zarządzania. Firmą nadal kierować będzie jej założyciel i prezes Rafał Brzoska. Finalizacja przejęcia spodziewana jest w drugiej połowie bieżącego roku.
Konsorcjum inwestorów i jednomyślna decyzja komitetu
W styczniu InPost informował o otrzymaniu wstępnej oferty przejęcia, nie ujawniając wówczas tożsamości inwestorów. Obecnie potwierdzono, że ofertę złożyło konsorcjum złożone z FedEx oraz dotychczasowych udziałowców spółki: Advent, A&R oraz PPF.
Specjalny komitet powołany do oceny propozycji jednomyślnie poparł transakcję, uznając ją za najlepszą opcję dla wszystkich interesariuszy.
Nowy etap rozwoju InPostu
Rafał Brzoska podkreślił, że porozumienie umożliwi firmie realizację kolejnej fazy wzrostu. Jak zaznaczył, InPost zyska dostęp do wiedzy, stabilności oraz zasobów międzynarodowego konsorcjum, przy jednoczesnym zachowaniu kluczowych kompetencji innowacyjnych w Polsce.
Prezes firmy wskazał również, że polski rynek nadal pozostanie fundamentem strategii InPost i wzorem dla dalszej ekspansji zagranicznej.
FedEx stawia na europejską logistykę poza domem
Prezes FedEx Raj Subramaniam zwrócił uwagę na silną pozycję InPost w segmencie dostaw poza domem w Europie. Jego zdaniem współpraca pozwoli zwiększyć efektywność dostaw do klientów indywidualnych, poprawić obsługę zwrotów oraz wzmocnić ofertę FedEx na rynkach europejskich.
Nowy podział udziałów
Po zakończeniu transakcji FedEx obejmie 37 procent udziałów w InPost, taki sam pakiet trafi do funduszu Advent. A&R, wehikuł inwestycyjny Rafała Brzoski, zwiększy swoje zaangażowanie z około 12,5 do 16 procent. Z kolei czeska grupa PPF zmniejszy udział z 28,75 do 10 procent.

Od paczkomatów w Polsce do Europy
Założony w 2006 roku InPost stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm logistycznych. Na rynku krajowym firma była pionierem automatów paczkowych, znanych jako paczkomaty, umożliwiających całodobowy odbiór i nadawanie przesyłek. Obecnie w Polsce działa ponad 28 tysięcy takich urządzeń.
Dynamiczna ekspansja zagraniczna
Po sukcesie w kraju InPost rozpoczął intensywną ekspansję międzynarodową. Dziś firma obsługuje około 61 tysięcy automatów paczkowych w dziewięciu państwach, w tym w Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, Włoszech i Hiszpanii.
W ubiegłym roku InPost przejął brytyjską firmę kurierską Yodel oraz hiszpańskiego operatora Sending, umacniając swoją pozycję jednego z kluczowych graczy na europejskim rynku dostaw.
Źródło: NFP
Foto: Peter Fleming, Drzewianin
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










