News Chicago
Jak ma wyglądać nowy stadion Chicago Bears na Museum Campus?
Podczas środowej długiej konferencji prasowej przedstawiciele zespołu Chicago Bears przedstawili odważną propozycję nowego stadionu nad brzegiem jeziora w Chicago, wraz z jego wizualizacjami. Na spotkaniu obecny był Burmistrz Brandon Johnson.
„Mamy najlepsze muzea w kraju. Mamy najpiękniejsze nadbrzeże jeziora. Mamy najbardziej wyrazisty projekt architektoniczny śródmieścia. A to daje nam możliwość połączenia tego wszystkiego w najwspanialszym mieście na świecie” – powiedział Kevin Warren, prezes i dyrektor generalny klubu Chicago Bears podczas konferencji.
Politycy stanu Illinois pozostają jednak sceptyczni wobec planu, który ma kosztować 4,7 miliarda dolarów. Zespół oświadczył, że przekaże nieco ponad 2 miliardy dolarów, poprosi ligę NFL o 300 milionów dolarów i zwróci się do Illinois Sports Facilities Authority o 900 milionów dolarów.
Pozostawia to lukę w wysokości około 1,5 miliarda dolarów, a zespół będzie szukał publicznych pieniędzy, aby pokryć tę różnicę.
Po środowym ogłoszeniu, Gubernator Illinois, J.B. Pritzker, wyraził wątpliwość, czy to będzie dobre rozwiązanie dla podatników i czy stadion należy do priorytetów stanu.
Na propozycję sceptycznie odpowiedziała także wpływowa chicagowska grupa ekologiczna Friends of the Parks. Zwróciła uwagę na utrzymujące się pytania, m.in. dlaczego zespół nalega na przyspieszenie realizacji projektu, dlaczego inne parki nie zostały sprawdzone lub wybrane jako potencjalna lokalizacja, co stanie się z Soldier Field.

Stadion Soldier Field
Co się stanie ze stadionem Soldier Field?
Na przedstawionych wizualizacjach nie ma stadionu Soldier Field, który stoi w Chicago od prawie 100 lat. „Boiska i ogrody zastąpią obecny stadion, a historyczne kolumnady Soldier Field zostaną zachowane jako hołd dla weteranów wojskowych Chicago” – oznajmił zespół w komunikacie.
„Zadaszony stadion jest niezbędny, aby Chicago mogło przyciągać wydarzenia całoroczne, takie jak Super Bowl i ważne koncerty, co odblokowuje miliardowe przychody z turystyki”, dodano w oświadczeniu. Zespół Bears planuje grać na Soldier Field do czasu zakończenia budowy nowego stadionu.

Nowy stadion Chicago Bears
Jak będzie wyglądał dach nowego stadionu?
The Bears ujawnili plany dotyczące „najnowocześniejszego” stałego, ale nie rozsuwanego dachu na stadionie, który dodałby kolejne kilkaset milionów dolarów do i tak ogromnych kosztów przedsięwzięcia.
Dach ma być podobny do tych, które można zobaczyć na stadionie US Bank w Minnesocie, Allegiant w Las Vegas czy SoFi w Kalifornii, łącząc zalety przebywania w pomieszczeniu z odczuciem bycia na zewnątrz.
Co z ruchem ulicznym i parkowaniem?
Nowy obiekt spowoduje większy ruch i problemy z przepustowością. Plan ruchu na proponowanym stadionie obejmuje utworzenie „ulepszonego węzła przesiadkowego” przy 18th Street, który stałby się 19th Street na Lakeshore Drive.
Rozważane jest także wejście do kampusu od południa, aby połączyć je z południowym parkingiem. Piętrowy parking od południa również jest w zasięgu możliwości. Po stronie północnej Bears mają nadzieję zwiększyć przestrzeń i dostępność ścieżki nad jeziorem dla pieszych idących na stadion.

Nowy stadion Chicago Bears
The Bears szacują, że przepustowość kampusu po stronie południowej wzrośnie o 20%, przy 10-minutowym skróceniu czasu wyjścia z kampusu. Po stronie północnej szacują, że dostęp do kampusu zwiększy się o 50%, prawdopodobnie z powodu zburzenia Soldier Field.
W jaki sposób stadion będzie finansowany?
Zespół Chicago Bears spodziewa się, że cały projekt stadionu będzie kosztował 4,7 miliarda dolarów: 3,2 miliarda dolarów na sam stadion i nieco ponad 300 milionów dolarów na infrastrukturę niezbędną do jego otwarcia, a następnie 1,2 miliardów dolarów na dwie inne fazy rozwoju.

Nowy stadion Chicago Bears
The Bears twierdzą, że 2% podatek hotelowy, który już obowiązuje, powinien wystarczyć na pokrycie potrzebnych 900 milionów dolarów ze środków publicznych. Nie było jednak jasnej odpowiedzi na pytanie, skąd zespół otrzyma 300 milionów dolarów na infrastrukturę. Zespół nadal szuka różnych źródeł finansowania.
Jeśli zespół otrzyma fundusze publiczne potrzebne do otwarcia stadionu, będą jeszcze dwie fazy rozwoju wymagające publicznych pieniędzy: jedna mająca na celu maksymalizację infrastruktury stadionu i otaczającego go kampusu o łącznej wartości 510 milionów dolarów, a druga faza, także związana z infrastrukturą, o łącznej wartości 665 milionów dolarów.
Wszystko razem daje prawie 2,4 miliarda dolarów ze środków publicznych.
Burmistrz Chicago Brandon Johnson powiedział w środę, że nowy plan Bears dotyczący budowy stadionu w Chicago nie spowoduje podniesienia podatków dla mieszkańców miasta.

Nowy stadion Chicago Bears
Inne nowości lub zmiany uwzględnione w planie
Zespół ujawnił plany dotyczące czegoś więcej niż tylko stadionu, raczej zaprezentowania centrum rozrywki, w którym można organizować mecze Super Bowl, play-offy, koncerty i nie tylko. Obiekt ma aspirować do organizacji takich imprez jak igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata.
Wśród nowych funkcji wyróżnionych przez zespół znalazły się:
- Rozbudowana zieleń i otwarta przestrzeń
- Dodano boiska, tworząc bezpieczniejsze miejsca do gromadzenia się młodzieży i rodzin
- Toalety publiczne wraz z opcjami jedzenia i napojów w celu zwiększenia komfortu użytkowania parku
- Lepsza infrastruktura poprawiająca dostęp do Kampusu Muzealnego
- Obiekt całoroczny, w którym można organizować wydarzenia społeczne dowolnej wielkości

Nowy stadion Chicago Bears
A co planami stadionu w Arlington Heights?
Choć zespół pozostaje największym właścicielem ziemskim w Arlington Heights, nie zmienia to faktu, że jego uwaga nadal koncentruje się na Chicago.
W zeszłym roku klub Bears kupił 326 akrów ziemi w Arlington Heights i już wcześniej ogłaszano plany budowy tam nowego stadionu. Jednak kontrowersyjne negocjacje w sprawie podatków od nieruchomości na przedmieściach stały się przeszkodą w realizacji tego planu. Na początku tego roku zespół oznajmił, że przenosi swoją uwagę z Arlington Heights z powrotem do miasta.
Źródło: nbc
Foto: manica, YouTube, istock/AndreyKrav/
News USA
Sąd wstrzymuje decyzję rządu, pozostawiając środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną
Sędzia federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że administracja Prezydenta Donalda Trumpa musi – przynajmniej na razie – nadal przekazywać federalne środki na programy opieki nad dziećmi oraz inne formy pomocy społecznej do pięciu stanów zarządzanych przez Demokratów. Decyzja zapadła w piątek i ma charakter tymczasowy, ale już teraz wywołuje szeroką debatę polityczną i prawną.
Przedłużenie ochrony sądowej
Sędzia okręgowy Vernon Broderick przedłużył o kolejne dwa tygodnie wcześniejsze tymczasowe postanowienie, które blokowało wstrzymanie funduszy dla Kalifornii, Kolorado, Illinois, Minnesoty oraz stanu Nowy Jork. Pierwotne zabezpieczenie miało wygasnąć w piątek, jednak sąd uznał, że sytuacja wymaga dalszej ochrony do czasu głębszego rozpatrzenia sprawy.
Sędzia zapowiedział, że w późniejszym terminie zdecyduje, czy środki powinny być wypłacane przez cały okres trwania postępowania sądowego dotyczącego legalności ich wstrzymania.
Żądania administracji wobec stanów
Na początku stycznia Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował pięć stanów, że będzie wymagał dodatkowych uzasadnień dotyczących wydatkowania środków przeznaczonych na pomoc rodzinom o niskich dochodach. Administracja zażądała również bardziej szczegółowej dokumentacji, w tym danych osobowych beneficjentów niektórych programów.
Dla części programów, takich jak pomoc gotówkowa i granty socjalne, stany miały dostarczyć wymagane informacje – obejmujące także dane z lat wcześniejszych – w bardzo krótkim terminie, do 20 stycznia.
Programy kluczowe dla najuboższych
Spór dotyczy kilku istotnych programów federalnych. Jednym z nich jest Child Care and Development Fund, który dofinansowuje opiekę nad dziećmi dla około 1,3 miliona dzieci z rodzin o niskich dochodach w całym kraju.
Kolejny to Temporary Assistance for Needy Families, zapewniający wsparcie finansowe i szkolenia zawodowe. Trzecim jest Social Services Block Grant, mniejszy fundusz finansujący różnorodne programy społeczne.

Według władz stanowych łącznie otrzymują one z tych źródeł ponad 10 miliardów dolarów rocznie. W samym Nowym Jorku pieniądze te pokrywają około połowy kosztów schronisk dla rodzin dotkniętych bezdomnością.
Stanowisko stanów: działanie niezgodne z prawem
W dokumentach sądowych stany argumentują, że działania administracji są wielokrotnie sprzeczne z obowiązującym prawem. Podkreślają, że Kongres określił jasne procedury wykrywania nieprawidłowości lub oszustw, z których rząd federalny nie skorzystał.
Szerszy kontekst polityczny
Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć między administracją federalną a władzami stanowymi. W ostatnich tygodniach Prezydent Donald Trump zapowiadał możliwość odebrania funduszy federalnych tzw. „miastom sanktuariom”, które sprzeciwiają się jego polityce migracyjnej.

Choć Biały Dom zapewnia, że obecne działania nie mają na celu karania politycznych przeciwników, władze stanów przekonują, że decyzje te uderzają właśnie w regiony rządzone przez Demokratów.
Czasowe rozstrzygnięcie i dalsze kroki
Decyzja sędziego Brodericka daje stanom tymczasową ulgę, ale nie kończy sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy administracja miała prawo ograniczyć dostęp do funduszy i na jakich zasadach, zapadnie dopiero po dalszych rozprawach.
Do tego czasu środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną mają pozostać dostępne, co dla wielu rodzin oznacza stabilność przynajmniej na najbliższe tygodnie.
Źródło: AP
Foto: The White House, istock/Greggory DiSalvo/
News Chicago
Prawo imienia Marin Lacson ma zwiększyć bezpieczeństwo uczniów przy torach kolejowych
Druga rocznica tragicznej śmierci 17-letniej Marin Lacson stała się impulsem do zmian legislacyjnych w Illinois. Projekt ustawy nazwany jej imieniem ma na celu poprawę bezpieczeństwa pieszych na przejazdach kolejowych w pobliżu szkół i zapobieganie kolejnym tragediom.
Tragiczny poranek w Barrington
Marin Lacson zginęła 25 stycznia 2024 roku na przejściu kolejowym przy Hough Street w Barrington, gdy zmierzała do Barrington High School. Nastolatka weszła na tory po przejeździe jednego pociągu Metra, nie wiedząc, że nadjeżdża kolejny skład. Na przejściu nie było wówczas bramek zabezpieczających ruch pieszych.
Jej śmierć, o której informowaliśmy tutaj, wstrząsnęła lokalną społecznością i zapoczątkowała szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa uczniów w rejonach infrastruktury kolejowej.
Na czym polega MARIN’s Law
Projekt ustawy, formalnie nazwany MARIN’s Law, zakłada zmianę Illinois Vehicle Code. Nowe przepisy zobowiązywałyby przewoźników kolejowych do instalacji, utrzymania i obsługi bramek bezpieczeństwa dla pieszych na przejazdach kolejowych zlokalizowanych w promieniu 1,5 mili od szkół.
Nazwa MARIN to skrót od Measures Against Railroad Injuries Near Schools, a jednocześnie nawiązuje do imienia nastolatki.
Wsparcie rodziny i społeczności
Projekt ustawy został zgłoszony przez Kongresmenkę Nabeelę Syed przy wsparciu rodziny Lacson. Parlamentarzystka podkreśla, że tragedia Marin nie może pozostać bez odpowiedzi ze strony ustawodawców.
W prace nad ustawą zaangażowała się również Barrington Student Safety Organization, oddolna inicjatywa powołana po śmierci Marin. Organizacja skupia uczniów i mieszkańców, którzy domagają się systemowych zmian w zakresie bezpieczeństwa.

Marin Lacson
Jej założycielka i prezeska, Roma Khan, zaznacza, że przyjęcie MARIN’s Law może uczynić Illinois wzorem dla innych stanów w zakresie ochrony dzieci i młodzieży w pobliżu torów kolejowych.
Dalsze kroki dla ustawy
Równolegle Illinois Commerce Commission analizuje wniosek dotyczący instalacji bramek pieszych na trzech przejazdach kolejowych Union Pacific w Barrington, w tym na Hough Street, gdzie doszło do śmiertelnego wypadku.
Projekt MARIN’s Law oczekuje obecnie na skierowanie do odpowiedniej komisji legislacyjnej. Jego zwolennicy zapowiadają starania o ponadpartyjne poparcie i uchwalenie przepisów podczas sesji legislacyjnej w 2026 roku.
Źródło: dailyherald
Foto: Lacson Family, YouTube
News Chicago
ComEd proponuje wielki plan modernizacji sieci. za 15,3 mld USD. Zapłacą klienci?
W piątek spółka energetyczna Commonwealth Edison przedstawiła regulatorom ambitny, czteroletni plan modernizacji sieci energetycznej o wartości 15,3 miliarda dolarów. Dokument ma odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną w północnym Illinois oraz wzmocnić infrastrukturę w obliczu coraz częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jednocześnie już na starcie propozycja wywołuje sprzeciw organizacji konsumenckich, które obawiają się wzrostu rachunków.
Plan wpisany w cele klimatyczne stanu
Złożony wniosek jest częścią procesu planowania sieci przewidzianego w ustawie Climate and Equitable Jobs Act z 2021 roku, która wyznaczyła Illinois drogę ku dekarbonizacji i transformacji energetycznej. Plan opisuje inwestycje, jakie ComEd chce realizować w latach 2028–2031, koncentrując się na niezawodności sieci, integracji odnawialnych źródeł energii oraz dostosowaniu systemu do nowych potrzeb odbiorców.
Potencjalny wpływ na rachunki
Jeśli Illinois Commerce Commission ICC zatwierdzi plan w pełnym zakresie, przeciętny klient indywidualny ComEd może spodziewać się wzrostu miesięcznego rachunku o około 2,50–3 dolary od 2028 roku.
Podwyżka ta byłaby niezależna od innych wzrostów opłat dystrybucyjnych, w tym od zatwierdzonej niedawno podwyżki o 243 miliony dolarów, która już zwiększyła rachunki klientów o nieco ponad 3 dolary miesięcznie.
ComEd dostarcza energię elektryczną do ponad 4 milionów odbiorców w północnym Illinois, co sprawia, że nawet niewielkie zmiany stawek mają szeroki społeczny rezonans.
Rosnący popyt na energię
Spółka tłumaczy skalę inwestycji dynamicznym wzrostem zapotrzebowania na energię. Wśród głównych czynników wymienia rozwój elektromobilności, centra danych, sztuczną inteligencję oraz coraz częstsze decyzje o ogrzewaniu domów energią elektryczną zamiast gazem. Dodatkowo rośnie liczba instalacji odnawialnych źródeł energii, w tym paneli słonecznych, które wymagają nowych przyłączeń do sieci.
Jak podkreśla kierownictwo ComEd, tempo zmian w ostatnich latach jest bezprecedensowe i wymusza przyspieszone działania infrastrukturalne.
Nowe stacje i modernizacja istniejących
Ponad jedna trzecia planowanych wydatków ma zostać przeznaczona na poprawę niezawodności systemu, w tym na prewencyjną konserwację i wymianę starzejących się elementów sieci. Plan zakłada budowę trzech nowych stacji elektroenergetycznych w Chicago oraz dwóch kolejnych w innych częściach północnego Illinois. Dodatkowo zwiększona ma zostać moc na ponad 70 istniejących stacjach.

Z dokumentów wynika, że największy wzrost zapotrzebowania skoncentrował się wokół 55 stacji, a niemal połowa nowego obciążenia jest związana z działalnością centrów danych.
Doświadczenia z poprzedniego planu
Nie jest to pierwsza próba ComEd przedstawienia wieloletniego planu inwestycyjnego. W 2023 roku regulator odrzucił pierwotną wersję czteroletniego planu, uznając, że nie spełnia ona standardów określonych w ustawie CEJA. Po ponownym złożeniu, już w okrojonej formie, komisja zatwierdziła plan, redukując wydatki o około 25 procent.
Kierownictwo spółki zapewnia, że doświadczenia z tamtego procesu zostały uwzględnione w nowej propozycji, która ma lepiej odpowiadać zarówno zapisom ustawy, jak i oczekiwaniom Illinois Commerce Commission.

Sprzeciw obrońców konsumentów
Organizacje konsumenckie zapowiadają jednak twardą walkę o kolejne ograniczenia planu. Citizens Utility Board, niezależna instytucja powołana przez legislaturę Illinois, już analizuje ponad 800-stronicowy dokument pod kątem niepotrzebnych i nieefektywnych wydatków.
„Wszyscy popierają silną i niezawodną sieć, ale ComEd ma obowiązek modernizować ją w sposób, który służy klientom i nie doprowadza ich do finansowej ruiny” – podkreśla dyrektor wykonawcza CUB.
Proces regulacyjny i kolejne wnioski
Plan ComEd będzie teraz podlegał 11-miesięcznemu przeglądowi przez Illinois Commerce Commission. W toku postępowania swoje stanowiska będą mogli przedstawić nie tylko obrońcy konsumentów, ale także biuro prokuratora generalnego, organizacje ekologiczne oraz inni interesariusze.
Równolegle spółka zapowiada, że w styczniu 2027 roku może złożyć kolejny standardowy wniosek taryfowy, którego ewentualne skutki finansowe weszłyby w życie w tym samym czasie co inwestycje z nowego planu.

Przystępność kosztów jako kluczowy warunek
Ustawa CEJA kładzie szczególny nacisk na przystępność cen energii. Koszty energii elektrycznej nie powinny przekraczać 3 procent średniego dochodu gospodarstwa domowego, a w przypadku domów ogrzewanych elektrycznie – 6 procent. Według wyliczeń ComEd udział wydatków na energię w budżecie przeciętnego klienta ma wzrosnąć, ale nadal pozostawać poniżej średniej krajowej.
Spółka deklaruje również, że co najmniej 40 procent inwestycji w modernizację sieci i czystą energię ma przynieść korzyści społecznościom historycznie narażonym na wykluczenie lub nadmierne obciążenia środowiskowe. Według szacunków ComEd dotyczy to około 42 procent jego bazy klientów.
Źródło: dailyherald
Foto: ComEd, istock/Nando Vidal/
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
Polonia Amerykańska5 dni temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy










