News Chicago
„Senior Assassins” opanowuje Chicago. Zabawa nastolatków może być niebezpieczna
W ostatnich dniach wiele przedmieść Chicago wydało ostrzeżenia dotyczące gry prowadzonej w szkołach w całym kraju, znanej jako „Senior Assassins”. Władze Gurnee, Bartlett i Arlington Heights, ostrzegły społeczności w związku z niebezpiecznymi incydentami spowodowanymi przez grę.
W Gurnee grupa uczniów szkół średnich z innego przedmieścia weszła do restauracji w maskach narciarskich, trzymając pistolety na wodę, które według policji przypominały broń palną. Celowali w innych uczniów, którzy jedli obiad w restauracji i próbowali spryskać ich wodą, podała policja w ostrzeżeniu.
Dorosła osoba, która miała w restauracji broń, wzięła zdarzenia za realne zagrożenie i sytuacja mogła szybko przerodzić się w tragedię.
Według policji gra polega na tworzeniu drużyn do zawodów w stylu turniejowym, podczas których uczniowie eliminują zawodników, “oznaczając” ich trafieniami pistoletów na wodę. Zasady gry różnią się jednak w zależności od lokalizacji.
Policja w Arlington Heights stwierdziła, że gra jest coroczną wiosenną tradycją uczniów, zwłaszcza seniorów.
Zasady gry określają, że dana czynność nie może odbywać się w godzinach lekcyjnych ani na terenie szkoły. Gracze próbują zlokalizować swoich przeciwników w różnych miejscach, w tym w domu, w lokalnych parkach i innych miejscach spotkań na terenie społeczności, podała policja. Uczniowie często chowają się w dziwnych miejscach, gonią cele po podwórkach i nagle pojawiają się na ulicy.
W Bartlett władze miasteczka ostrzegli, że gra rozpoczyna się 14 kwietnia, a jej zasady zabraniają wkraczania na teren prywatny „ani jakichkolwiek innych nielegalnych działań”.

Funkcjonariusze z pobliskich miast, w tym z St. Charles, odpowiadali na telefony pod numer 911 wykonane przez mieszkańców zaniepokojonych osobami noszącymi maski lub bluzy z kapturem kręcącymi się pomiędzy domami lub poruszającymi się po dzielnicach podejrzanymi pojazdami.
Niektóre z tych raportów dotyczyły także uczestników jeżdżących po trawnikach lub wymachujących pistoletami na wodę, które wyglądały dokładnie jak prawdziwe pistolety. To wzbudziło zaniepokojenie funkcjonariuszy, którzy przybyli na miejsce, ponieważ nie byli w stanie stwierdzić, czy uczestnicy zdarzeń grali w grę czy faktycznie popełniali przestępstwa.
„Ta koncepcja nie jest sprzeczna z prawem ani lokalnym rozporządzeniem. Prosimy wszystkich, aby grali bezpiecznie, kierowali się zdrowym rozsądkiem i zdawali sobie sprawę, jak działania graczy mogą być postrzegane przez członków społeczności” – napisała policja Arlington Heights w swoim ostrzeżeniu, podkreślając, że używanie zabawek przypominających prawdziwą broń, może doprowadzić do tragedii.
Władze Gurnee ostrzegły, że niektóre przypadki, zwłaszcza te, które mają miejsce w przestrzeni publicznej, mogą skutkować oskarżeniami o zakłócanie porządku, ponieważ często powodują poczucie zaniepokojenia u innych.
Z kolei przedstawiciele Bartlett zachęcali rodziców, aby rozmawiali z dziećmi o grze, aby upewnić się, że są świadome potencjalnych problemów, które mogą wyniknąć z udziału w niej.

Wypadek w Itasca
Policja w Itasca otrzymała niedawno informację o wypadku samochodowym, w którym doszło do wywrócenia się pojazdu. Wypadek został spowodowany przez dwóch uczniów, którzy uczestniczyli w grze „Senior Assassins”, ścigając się samochodami.
Kierowca jednego z pojazdów stracił nad nim kontrolę a samochód przewrócił się na bok. Na szczęście w czasie tego zdarzenia nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Obydwaj gracze zostali ukarani mandatami.
Źródło: nbc
Foto: Jeff Taylor, Itasca Police Department
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA6 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA16 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










