Połącz się z nami

Kościół

Jan Paweł II Miłosierny Święty

Opublikowano

dnia

Jan Paweł II nigdy nie spotkał się osobiście z s. Faustyną Kowalską, za sprawą której objawieniom kult Miłosierdzia Bożego, w tym obraz namalowany na wyraźną prośbę Chrystusa „Jezu, ufam Tobie”, zaczął być rozpowszechniany na cały świat. Ale to właśnie on, jeszcze jako biskup Krakowa rozpoczął w 1968 r. proces beatyfikacyjny s. Faustyny.

– Życie Jana Pawła II od samego początku poniekąd było związane z krakowskimi Łagiewnikami i sanktuarium. Naturalnie wzrastał w tym klimacie. Czytając lub wsłuchując się w jego wypowiedzi zauważamy, że to jest ten początek kiedy rozkochał się w Bożym Miłosierdziu – mówi ks. prof. Mirosław Kalinowski, Rektor KUL i zaznacza, jak wiele starań dołożył ówczesny bp Wojtyła w proces beatyfikacyjny s. Faustyny.

– W latach 70. Stolica Apostolska podjęła decyzję o przeanalizowaniu tego kultu od strony doktrynalnej. Wsparcie i zaangażowanie bp. Wojtyły były znaczące. Wielokrotnie interweniował w Stolicy Apostolskiej w tym temacie – dodaje rektor KUL.

Jako biskup, Wojtyła przedstawił Stolicy Apostolskiej niezbędne dokumenty udowadniając w ten sposób, że wydany w 1958 roku dekret Świętego Oficjum, zakazujący kultu Bożego Miłosierdzia przekazanego przez s. Faustynę, powinien być uznany za nieobowiązujący.

Po dwudziestu latach od wydania zakazu kultu miłosierdzia – w czerwcu 1978 roku Kongregacja Doktryny Wiary wydała notyfikację odwołującą zakaz szerzenia nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, do czego swoim zaangażowaniem przyczynił się bp Wojtyła.

Etap papieski

Jan Paweł II wiedział, że świat, pogrążony w ciemnościach dwóch totalitaryzmów, potrzebuje przesłania nadziei i przypomnienia o miłości Boga, która jest ucieczką i oparciem dla zrozpaczonej i zagubionej ludzkości, która boryka się ze skutkami wojen, kryzysów i przemocy.

– Od samego początku mojej posługi Piotrowej w Rzymie uważałem, że głoszenie orędzia o Bożym Miłosierdziu to moje szczególne zadanie. Wyznaczyła mi je Opatrzność w dzisiejszej sytuacji człowieka, Kościoła i świata – mówił Jan Paweł II podczas pierwszej rocznicy encykliki „Dives in Misericordia” w Collevalenza 22 listopada 1981 r.

W 1985 r. Jan Paweł II zezwolił na wprowadzenie Niedzieli Miłosierdzia Bożego w Archidiecezji Krakowskiej. W 1993 r. ogłosił s. Faustynę Kowalską błogosławioną, a siedem lat później świętą. W czasie beatyfikacji s. Faustyny, w drugą niedzielę wielkanocną 18 kwietnia 1993 r. w Rzymie, podkreślił, że „tajemnica Bożego Miłosierdzia, którą Bóg przypomniał światu przez pokorną zakonnicę z Polski, jest „proroczym wołaniem do świata”. Dwa lata później w 1995 r.

Papież ustanowił Niedzielę Miłosierdzia Bożego we wszystkich diecezjach w Polsce, a w roku 2000, podczas kanonizacji św. Faustyny, ogłosił to święto dla całego Kościoła.

– Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na Święto Miłosierdzia ma swój głęboki sens teologiczny, który wskazuje na ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia, a tajemnicą Miłosierdzia Bożego. Święto jest nie tylko dniem szczególnego uwielbienia Boga w tajemnicy miłosierdzia, ale czasem łaski dla wszystkich ludzi – podkreśla ks. prof. Kalinowski.

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Kraków-Łagiewniki

Łagiewniki miłosiernego Papieża

O swojej czci dla Bożego Miłosierdzia Jan Paweł II przypominał nieustannie. O wezwaniu do bycia świadkami Bożego Miłosierdzia, a także odnajdywaniu miłosierdzia w codziennym cierpieniu Papież mówił w czasie poświęcenia sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach 17 sierpnia 2002 roku.

– Dzisiejszy świat potrzebuje Bożego Miłosierdzia! Na wszystkich kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie. Tam, gdzie panuje nienawiść i chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia. Bądźcie świadkami miłosierdzia! – mówił Jan Paweł II.

Przez cały pontyfikat Jan Paweł II dawał świadectwo miłosierdzia wobec ludzi, zwłaszcza chorych, cierpiących i umierających. Kapłani, ale też osoby świeckie towarzyszący ludziom w cierpieniu, w ostatnich chwilach życia, są kontynuatorami tego świadectwa.

– Wiele razy odmawiałem koronkę przy człowieku, który umierał, który nie mógł fizycznie odejść – mówi rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski, który jest także prezesem Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie i pełni w nim posługę.

– W momencie, gdy dana osoba zbliża się do przejścia do Domu Ojca to Koronka do Bożego Miłosierdzia otwiera niezgłębione źródła zdroju Miłosierdzia Bożego. Bardzo często się zdarza, że ta Koronka w Hospicjum Dobrego Samarytanina rozbrzmiewa kilka razy w ciągu dnia – dodaje ks. prof. M. Kalinowski.

Święta Siostra Faustyna Kowalska

Świadek Bożego Miłosierdzia

Jan Paweł II był świadkiem miłosierdzia, gdy pochylał się nad cierpiącymi i płaczącymi, gdy bronił godności ludzkiej i upominał się o tych, o których świat zapomniał.

– Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (…) wskazuje, jaki winien być stosunek każdego z nas do cierpiących bliźnich. Nie wolno nam ich „mijać”, przechodzić obok z obojętnością, ale winniśmy przy nich „zatrzymywać się” – pisał Jan Paweł II w Liście Apostolskim „Salvifici Dolores” o sensie ludzkiego cierpienia.

Analizując pontyfikat św. Jana Pawła II nie sposób nie dostrzec, że jest on naznaczony Bożym Miłosierdziem. Jan Paweł II nie tylko głosił światu orędzie Miłosierdzia Bożego, ale cały nim żył.

To on dał światu lekcję miłosierdzia, wybaczając swojemu zamachowcy Ali Ağcy. Jan Paweł II spotkał się z nim 27 grudnia 1983 r. we włoskim więzieniu. Wizyta trwała 25 minut, a rozmowa między Papieżem i zamachowcem odbyła się w cztery oczy.

Cztery lata później Jan Paweł II przyjął matkę Mehmeta – Muzeyyen Ağcę na prywatnej audiencji. W 1999 r. Papież wystąpił z prośbą o ułaskawienie zamachowca co stanowi kolejny akt miłosierdzia wobec bliźniego.

Papież Polak, świadek Bożego Miłosierdzia odszedł do Domu Ojca w wigilię niedzieli Miłosierdzia Bożego 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21:37.

Obraz Jezusa Miłosiernego, autor: Eugeniusz Kazimirowski

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Testamentem pontyfikatu Jana Pawła II dla ludzi na całym świecie jest modlitwa o Boże Miłosierdzie. W Niedzielę Miłosierdzia Bożego we wszystkich kościołach i bazylikach wierni modlą się o łaskę dostąpienia miłosierdzia.

Święto jest nie tylko dniem szczególnego uwielbienia Boga w tajemnicy miłosierdzia, ale czasem łaski dla wszystkich ludzi.

Ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w bezpośrednim sąsiedztwie Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego podkreśla źródło i motyw przeżywanych tajemnic wiary. Jest nim, oczywiście, miłosierdzie Boga.

Inaczej mówiąc – nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga. Ten związek dostrzegła św. Siostra Faustyna, która w „Dzienniczku” napisała: „Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan” (Dz. 89).

Autorka: Małgorzata Oroń / red. Monika Stojowska/KUL
Foto: Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Kraków-Łagiewniki. KUL, en-cyklopedia

News USA

Krzyż i szopka pozostaną na publicznym placu w Los Angeles pomimo wniosku o ich usunięcie

Opublikowano

dnia

Autor:

Krzyż oraz szopka znajdujące się w historycznym centrum Los Angeles pozostaną na swoim miejscu po decyzji federalnego sądu apelacyjnego. O pozwie o usunięcie religijnych symboli z przestrzeni publicznej, złożonej przez mieszkańca miasta, Jacka Gerritsena, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński. Mężczyzna określa się jako osoba niewierząca i twierdzi, że obecność monumentów sprawia, iż czuje się wykluczony.

Krzyż i szopka znajdują się na terenie El Pueblo de Los Angeles, historycznego centrum miasta związanego z jego założeniem w 1781 roku. Spór dotyczy tego, czy obecność religijnych symboli w tym miejscu jest zgodna z konstytucyjnymi zasadami dotyczącymi relacji państwa i religii.

Jack Gerritsen pozwał władze Los Angeles, argumentując, że ekspozycje naruszają klauzulę ustanowienia religii zawartą w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pozwie wskazał, że jako osoba niewierząca czuje się przez nie wykluczony z przestrzeni publicznej.

Sąd niższej instancji odrzucił argumenty mieszkańca

Federalny sąd okręgowy wcześniej wydał rozstrzygnięcie niekorzystne dla Gerritsena. Mieszkaniec Los Angeles odwołał się następnie do Federalnego Sądu Apelacyjnego 9. Okręgu. 29 września poinformowano, że sąd apelacyjny również nie przychylił się do jego wniosku. Sędziowie uznali, że skarżący nie wykazał przesłanek, które uzasadniałyby usunięcie monumentów na obecnym etapie postępowania.

Zdaniem sądu Jack Gerritsen nie wykazał między innymi, że pozostawienie krzyża i szopki spowodowałoby dla niego nieodwracalną szkodę. Nie udowodnił również, że usunięcie ekspozycji leżałoby w interesie publicznym.

Przedsiębiorcy z Olvera Street chcieli bronić monumentów

Do sporu próbowali przyłączyć się przedsiębiorcy działający przy pobliskiej Olvera Street. Chcieli wystąpić w obronie krzyża i szopki jako elementów związanych z historią oraz kulturowym dziedzictwem tego miejsca.

Sąd apelacyjny ostatecznie nie zgodził się na przystąpienie przedsiębiorców do postępowania. Uznał, że ich udział stał się bezprzedmiotowy w związku z odrzuceniem wniosku Gerritsena.

Krzyż w El Pueblo de Los Angeles

Los Angeles jako przestrzeń różnych tradycji

Prawniczka Andrea Butler, reprezentująca przedsiębiorców w ich staraniach o dołączenie do sprawy, oceniła decyzję sądu jako zgodną ze zdrowym rozsądkiem. Podkreśliła, że Los Angeles należy zarówno do osób różnych wyznań, jak i ludzi niewierzących.

Według Butler naturalną konsekwencją tej różnorodności jest obecność jej śladów także w przestrzeni publicznej. Krzyż i szopka w El Pueblo de Los Angeles mają pozostawać częścią historycznego i kulturowego krajobrazu tego miejsca podczas dalszego postępowania.

Sprawa wróci do sądu niższej instancji

Decyzja sądu apelacyjnego nie kończy jeszcze całego postępowania. Sprawa zostanie ponownie skierowana do federalnego sądu okręgowego, który będzie zajmował się nią w dalszym toku procesu.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: Becket, hmdb.org
Czytaj dalej

News USA

Katoliccy biskupi i zakonnice walczą z prawem do wspomaganego samobójstwa

Opublikowano

dnia

Autor:

eutanazja

Katoliccy biskupi, zgromadzenia zakonne i chrześcijańskie placówki medyczne w kilku stanach USA podejmują działania prawne przeciwko przepisom dotyczącym wspomaganego samobójstwa. W Illinois i Nowym Jorku sądy federalne przyznały religijnym przeciwnikom nowych regulacji tymczasową ochronę przed obowiązkiem uczestniczenia w procedurach sprzecznych z ich przekonaniami. O trwających postępowaniach mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Spory koncentrują się przede wszystkim na zakresie obowiązków nakładanych na katolickie szpitale, lekarzy i inne placówki prowadzone przez organizacje religijne. Ich przedstawiciele argumentują, że państwo nie powinno zmuszać ich do działań, które uznają za sprzeczne z zasadami wiary i ochroną ludzkiego życia.

W ostatnich tygodniach powodowie odnieśli kilka zwycięstw przed federalnymi sądami okręgowymi. Orzeczenia dotyczą zarówno Illinois, jak i Nowego Jorku, gdzie w tym roku zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące wspomaganego samobójstwa.

Biskup i zakonnice wygrywają w Nowym Jorku

W Nowym Jorku biskup diecezji Rockville Centre John Barres oraz koalicja czterech wspólnot sióstr zakonnych uzyskali w lipcu korzystne rozstrzygnięcie przed sądem federalnym. Sędzina federalna Anne Nardacci zdecydowała, że stan nie może egzekwować nowych przepisów wobec katolickich powodów w czasie, gdy ich pozew jest rozpatrywany przez sąd federalny.

Orzeczenie nie oznacza ostatecznego unieważnienia przepisów. Zapewnia jednak duchownym, siostrom zakonnym i związanym z nimi instytucjom czasową ochronę przed stosowaniem wobec nich kwestionowanych wymogów.

Dwa korzystne orzeczenia dla katolików w Illinois

Podobne spory toczą się w Illinois. W sierpniu sędzia federalny Franklin Valderrama przyznał czasową ochronę biskupowi Springfield Thomasowi Paprockiemu oraz innym powodom kwestionującym stanowe przepisy.

Wśród powodów znaleźli się również chrześcijańscy lekarze oraz luterańska placówka opiekuńcza. Na czas postępowania nie muszą oni stosować się do kwestionowanych wymogów związanych ze wspomaganym samobójstwem.

We wrześniu Valderrama ponownie wydał korzystne rozstrzygnięcie w osobnej sprawie wniesionej przez koalicję instytucji religijnych. Wśród powodów znalazły się Archidiecezja Chicago, Siostry Karmelitanki dla Osób Starszych i Chorych oraz Małe Siostry Ubogich.

Kardynał Blase Cupich chce trwałego rozwiązania

Wszystkie trzy dotychczasowe rozstrzygnięcia mają charakter tymczasowy. Ich celem jest wstrzymanie stosowania określonych przepisów wobec powodów do czasu zakończenia postępowań przed sądami federalnymi. 11 września arcybiskup Chicago kardynał Blase Cupich podkreślił jednak, że jego zdaniem problem wymaga trwałego rozwiązania, a kwestionowane przepisy Illinois powinny zostać ostatecznie unieważnione.

Kardynał zaznaczył, że sprzeciw Kościoła nie jest próbą narzucania katolickiego nauczania osobom innych wyznań. Chodzi natomiast o niedopuszczenie do sytuacji, w której stan zmusza katolickich pracowników i instytucje ochrony zdrowia do postępowania wbrew ich sumieniu.

blase-cupich

 Kardynał Blase Cupich

Kościół katolicki zdecydowanie sprzeciwia się wspomaganemu samobójstwu

Kościół katolicki od lat sprzeciwia się legalizacji wspomaganego samobójstwa i eutanazji. W przypadku wspomaganego samobójstwa lekarz może przepisać pacjentowi śmiertelną dawkę leków, którą ten wykorzystuje w celu zakończenia własnego życia.

Zwolennicy takich regulacji argumentują zazwyczaj, że powinny one dotyczyć dorosłych osób nieuleczalnie chorych, których przewidywana długość życia jest bardzo ograniczona. Przeciwnicy wskazują jednak na państwa, w których z czasem kryteria stosowania takich procedur zostały rozszerzone.

W Holandii w 2024 roku zgodę na śmierć z pomocą lekarza otrzymała fizycznie zdrowa 29-letnia kobieta cierpiąca na depresję. Natomiast w zeszłym miesiącu w kraju tym odnotowano również pierwszy przypadek eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia, o którym informowaliśmy 30 września.

Kanada i rozszerzanie dostępu do wspomaganego umierania

W Kanadzie, która zalegalizowała wspomagane umieranie w 2016 roku, z procedury skorzystało dotychczas około 100 tysięcy osób. Wśród nich były tysiące pacjentów, których naturalna śmierć nie była uznawana za możliwą do przewidzenia w niedalekiej przyszłości.

Praktyka wspomaganego samobójstwa została w ostatnich latach zalegalizowana także w kolejnych stanach USA. W Illinois i Nowym Jorku odpowiednie przepisy weszły w życie w tym roku, co doprowadziło do sporów z instytucjami religijnymi.

Biskup Thomas Paprocki: misją jest opieka nad cierpiącymi

Biskup Thomas Paprocki podkreśla, że podstawą katolickiej działalności medycznej jest troska o chorych, towarzyszenie osobom umierającym oraz obrona godności każdego ludzkiego życia. Katolickie placówki muszą więc zachować możliwość opieki nad chorymi i umierającymi zgodnie ze swoją wiarą, bez podporządkowywania się nakazom państwa sprzecznym z ich przekonaniami.

Biskup Paprocki

Biskup Thomas Paprocki

Spory mogą ostatecznie trafić do Sądu Najwyższego

Postępowania w Illinois i Nowym Jorku nadal toczą się przed sądami federalnymi, a w przyszłości mogą dotrzeć do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli sądy będą musiały rozstrzygnąć konflikt między stanowymi regulacjami dotyczącymi wspomaganego samobójstwa a konstytucyjną ochroną wolności religijnej.

Papież Leon XIV mówi o „fałszywym współczuciu”

Przeciwko wspomaganemu samobójstwu wypowiada się również papież.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: istock, YouTube, Diecezja Springfield
Czytaj dalej

News USA

Wiara i rodzina chronią przed samotnością. Praktykujące pary są szczęśliwsze

Opublikowano

dnia

Autor:

W czasach, gdy coraz częściej mówi się o epidemii samotności i społecznej izolacji, nowe badanie wskazuje na silny związek między praktykowaniem wiary, życiem rodzinnym i zadowoleniem z małżeństwa. Z raportu opublikowanego 25 września przez Institute for Family Studies wynika, że regularnie uczęszczający do kościoła katolicy i protestanci częściej deklarują szczęśliwe i trwałe małżeństwa niż osoby niereligijne. Wyniki badania przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Autorzy raportu przeanalizowali dane pochodzące między innymi z General Social Survey, CARA, YouGov i Pew Research. Wyniki wskazują, że mimo spadku znaczenia religii i małżeństwa w amerykańskim społeczeństwie osoby pozostające aktywnie związane ze wspólnotami religijnymi częściej deklarują wysoki poziom zadowolenia z życia rodzinnego.

Współautor raportu Brad Wilcox, zwraca uwagę, że praktykujący katolicy i protestanci częściej zawierają małżeństwa, mają więcej dzieci i rzadziej się rozwodzą niż osoby świeckie.

Katolicy tworzą szczęśliwe małżeństwa

Jednym z najbardziej wyrazistych wyników jest różnica dotycząca satysfakcji małżeńskiej. Aż 79 proc. regularnie praktykujących katolików określa swoje małżeństwo jako bardzo szczęśliwe. Wśród praktykujących protestantów odsetek ten wynosi 74 proc., natomiast wśród niereligijnych mężów i żon – 66 proc.

Badanie pokazuje również, że osoby uczęszczające do kościoła są o 39 proc. bardziej skłonne pozostawać w związku małżeńskim niż pozostali badani. Natomiast osoby silnie związane zarówno z wiarą, jak i małżeństwem ponad dwukrotnie częściej deklarują obecnie, że są bardzo szczęśliwe, niż osoby pozbawione obu tych więzi.

Jednym z przykładów skali przemian jest spadek liczby katolickich ślubów o 74 proc. od 1970 roku.

Przekonania dotyczące małżeństwa mają znaczenie

Z raportu wynika również, że przyjęcie tradycyjnego katolickiego nauczania o trwałości małżeństwa i otwartości na życie wiąże się z większym prawdopodobieństwem szczęśliwego małżeństwa oraz wyższym poziomem satysfakcji z życia intymnego.

Wśród praktykujących katolików 55 proc. ocenia swoje życie seksualne jako doskonałe lub bardzo dobre. Wśród praktykujących protestantów jest to 45 proc., podczas gdy wśród katolików niepraktykujących odsetek wynosi 45 proc., wśród protestantów niepraktykujących 35 proc., a wśród osób bez przynależności religijnej 40 proc.

rodzina

Podobna zależność pojawia się przy podejściu do trwałości związku. Wśród katolików uznających małżeństwo za zobowiązanie na całe życie 60 proc. deklaruje satysfakcję z życia seksualnego, wobec 46 proc. wśród katolików, którzy nie podzielają takiego przekonania. W przypadku protestantów różnica jest mniejsza i wynosi odpowiednio 43 oraz 40 proc.

Wiara i rodzina jako odpowiedź na społeczną izolację

Autorzy raportu oceniają, że w okresie nasilającej się samotności i cyfrowego rozproszenia znaczenie stabilnych relacji rodzinnych oraz wspólnot religijnych może rosnąć.

Ich zdaniem wzmacnianie rodziny i życia religijnego powinno być postrzegane nie jako powrót do przeszłości, lecz jako jeden ze sposobów wspierania dobrostanu jednostek i całych społeczności.

Badacze podkreślają jednak, że samo uczestnictwo w życiu religijnym nie eliminuje problemów małżeńskich. Raport zwraca uwagę między innymi na korzystanie z pornografii. Około jedna czwarta praktykujących religijnie mężów ogląda pornografię, podczas gdy wśród niereligijnych mężów robi to około jedna trzecia.

ślub kościelny

Według badaczy, mężczyźni zmagający się z korzystaniem z pornografii częściej doświadczają również problemów w małżeństwie. Jednocześnie znacząca część katolickich małżonków przyznaje, że obawia się o trwałość swojego związku.

Duże rodziny potrzebują większego wsparcia

Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Katoliccy rodzice wychowujący troje lub więcej dzieci deklarują niższy poziom szczęścia małżeńskiego. Autorzy przypuszczają, że jedną z przyczyn może być niewystarczające wsparcie otrzymywane od lokalnych wspólnot parafialnych.

Zaledwie 46 proc. praktykujących katolickich rodziców deklaruje, że otrzymuje od swojej wspólnoty kościelnej przynajmniej pewną pomoc. Zdaniem autorów pokazuje to potrzebę silniejszego zaangażowania parafii w praktyczne wspieranie rodzin, szczególnie tych wychowujących większą liczbę dzieci.

Osobno przebadano absolwentów FOCUS

Raport został przygotowany na zlecenie katolickiej organizacji FOCUS, czyli Fellowship of Catholic University Students. Badacze porównali również podstawowe dane z wynikami grupy 1219 absolwentów FOCUS.

W tej grupie prawdopodobieństwo zawarcia małżeństwa oraz deklarowania szczęśliwego związku było wyższe niż wśród pozostałych katolików. Jednocześnie absolwenci FOCUS rzadziej niż inni katoliccy małżonkowie deklarowali zadowolenie ze swojego życia seksualnego.

Autorzy wskazują, co może wzmacniać małżeństwa

Wśród rekomendacji znalazły się aktywne życie religijne, świadome przygotowanie do decyzji o małżeństwie, większe wsparcie rodzin na poziomie parafii oraz lepsza formacja dotycząca małżeństwa skierowana do nastolatków i młodych dorosłych.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: istock/shironosov/BONDART PHOTOGRAPHY/EvgeniyShkolenko/Liderina/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2024
P W Ś C P S N
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  

Popularne w tym miesiącu