Połącz się z nami

Kościół

Przewodniczący Episkopatu Ukrainy: drugą rocznicę wojny przeżyjmy w pogłębionej modlitwie i poście

Opublikowano

dnia

Pomimo tego, że jesteśmy bombardowani różnymi ideologiami, manipulacjami i rozczarowującymi wiadomościami, słuchajmy Słowa Bożego i patrzmy na Jezusa Chrystusa – napisał przewodniczący Konferencji Biskupów Rzymskokatolickich Ukrainy bp Witalij Skomarowski w przesłaniu w kontekście drugiej rocznicy wybuchu wojny na pełną skalę na Ukrainie, która przypada 24 lutego.

Bp Witalij Skomarowski podkreślił, że „droga Wielkiego Postu prowadzi przez ból i cierpienie, ale zawsze prowadzi do nowego świtu – do Zmartwychwstania”. Zachęcił do pogłębionej modlitwy i postu w dniu drugiej rocznicy wybuchu wojny, aby „odkryć przede wszystkim tęsknotę za Bogiem, aby doświadczyć spotkania z Nim”.

Ukraiński hierarcha podkreślił, że nadzieje Ukraińców na szybkie zakończenie rosyjskiej agresji nie spełniły się. „Nasza Ojczyzna nadal dźwiga ciężar wojny, a wielu Ukraińców opłakuje śmierć swoich bliskich i czeka przynajmniej na wiadomości od jeńców lub zaginionych” – zaznaczył bp Skomarowski w orędziu.

Duchowny przypomniał, że czas Wielkiego Postu jest okazją do powrotu do Boga – „Boga miłości i Boga wolności”. Zachęcił do nawrócenia: „Im więcej miejsca zrobimy w naszym życiu dla Bożej łaski, tym mniej miejsca pozostanie dla grzechu, który powoduje wiele nieszczęść i sieje śmierć”.

Bp Witalij Skomarowski wyraził nadzieję, że druga rocznica wybuchu pełnoskalowej wojny, a zarazem dziesiąty rok inwazji Rosji na Ukrainę „będzie kolejnym krokiem na drodze powrotu w ramiona Kochającego Ojca, który zna nasze serca, słyszy nasze modlitwy i którego serce jest zbolałe, gdy widzi nasze łzy i cierpienie”.

W kontekście 24 lutego, przewodniczący Episkopatu Ukrainy oprócz modlitwy i postu wskazał również na uczynki miłosierdzia: „Zatrzymajmy się na modlitwie, aby przyjąć Słowo Boże i zatrzymajmy się, jak Samarytanin, obok cierpiącego bliźniego. Przeżyjmy ten czas w uczynkach miłosierdzia”.

Family News Service / Rkc.org.ua

Publikujemy pełny tekst orędzia:

“Umiłowani w Chrystusie!

W tym roku, 24 lutego, wchodzimy w drugą rocznicę inwazji na pełną skalę i dziesiątą rocznicę wojny rosyjsko-ukraińskiej. Nasze oczekiwania na szybkie zakończenie rosyjskiej agresji nie spełniły się, nasza Ojczyzna nadal dźwiga ciężar wojny, a wielu Ukraińców opłakuje śmierć swoich bliskich i czeka przynajmniej na wiadomości od jeńców lub zaginionych.

Czas Wielkiego Postu, który obecnie przeżywamy, przypomina nam o potrzebie powrotu do naszego Boga, Boga miłości i Boga wolności. Im więcej miejsca zrobimy w naszym życiu dla Bożej łaski, tym mniej miejsca pozostanie dla grzechu, który powoduje wiele nieszczęść i sieje śmierć. Zachęcam tych, którzy nie spowiadali się przez długi czas, aby zrobili rewizję swojego życia i pojednali się z Bogiem i bliźnimi.

Drodzy bracia i siostry, zachęcam siebie i was do spędzenia 24 lutego na pogłębionej modlitwie i poście, aby odkryć przede wszystkim tęsknotę za Bogiem, aby doświadczyć spotkania z Nim. Niech ten dzień będzie kolejnym krokiem na drodze powrotu w ramiona Kochającego Ojca, który zna nasze serca, słyszy nasze modlitwy i którego serce jest zbolałe, gdy widzi nasze łzy i cierpienie.

Zatrzymajmy się na modlitwie, aby przyjąć Słowo Boże i zatrzymajmy się, jak Samarytanin, obok cierpiącego bliźniego. Przeżyjmy ten czas w uczynkach miłosierdzia.

Na ile przeżyjemy ten czas w duchu nawrócenia, na tyle doświadczymy nowej nadziei, którą przynosi Chrystus. Pomimo tego, że jesteśmy bombardowani różnymi ideologiami, manipulacjami i rozczarowującymi wiadomościami, słuchajmy Słowa Bożego i patrzmy na Jezusa Chrystusa! Droga Wielkiego Postu prowadzi przez ból i cierpienie, ale zawsze prowadzi do nowego świtu – do Zmartwychwstania.

Niech Bóg Wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty błogosławią cię, gdy przemieniasz się i wzrastasz w łasce Bożej!”

 

Foto: YouTube, Rkc.org.ua

Kościół

Szczyt IRF 2026 w Waszyngtonie: Jak skutecznie chronić wolność religijną

Opublikowano

dnia

Autor:

Jak demokratyczne państwa mogą skuteczniej promować i chronić wolność religijną na świecie – o tym między innymi rozmawiali obrońcy praw człowieka podczas sesji plenarnej 2026 International Religious Freedom Summit, która odbyła się w w Waszyngtonie w dniach 2-3 lutego. Według prelegentów potrzebna jest konsekwencja, szerokie koalicje i język, który dociera do ludzi poprzez konkretne historie, mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Prawo, polityka i prawa człowieka

Pierwszą dyskusję, która odbyła się w poniedziałek poprowadził Knox Thames, prawnik zajmujący się prawami człowieka, działacz i autor. Przy stole zasiedli Melissa Rogers, prawniczka i była dyrektor wykonawcza White House Office of Faith-Based and Neighborhood Partnerships, Jordan Sekulow, dyrektor American Center for Law and Justice, oraz Ahmed Shaheed, profesor międzynarodowego prawa praw człowieka na University of Essex.

Wspólnym mianownikiem rozmowy była teza, że wolność religijna – choć bywa postrzegana jako temat wąski i „wyznaniowy” – w praktyce dotyczy fundamentów demokracji i bezpieczeństwa społecznego, a jej obrona wymaga narzędzi podobnych do tych, które stosuje się w innych obszarach praw człowieka.

Szerokie koalicje ponad podziałami

Melissa Rogers podkreśliła, że jeśli państwa mają priorytetowo traktować wolność religijną globalnie, muszą działać ponad granicami wyznań i światopoglądów. Jej zdaniem liczą się koalicje możliwie szerokie, różnorodne i głośne, bo to one potrafią wytworzyć presję społeczną i polityczną.

Rogers zaznaczyła jednak, że sama liczebność to za mało, a kluczowa jest wytrwałość. Działania na rzecz wolności religijnej wymagają wielu spotkań, stałego przypominania o sprawie i rozumienia realiów pracy urzędów, w tym harmonogramów w Białym Domu i innych instytucjach.

W tej logice sukces rzadko jest efektem jednego wydarzenia – częściej bywa konsekwencją długiego, czasem żmudnego procesu.

Wytrwałość jako strategia

Ahmed Shaheed mówił o podobnym mechanizmie, zwracając uwagę, że rezultatów nie da się osiągnąć natychmiast. Jego zdaniem nacisk ma sens tylko wtedy, gdy jest konsekwentny. Podkreślał, że trzeba „ciągle pchać sprawę do przodu”, bo właśnie to ostatecznie zmienia rzeczywistość. Akcentował również znaczenie pracy wielopoziomowej.

IRF

Siła osobistych historii

Jordan Sekulow zwrócił uwagę, że temat wolności religijnej bywa trudny do przekazania, jeśli pozostaje na poziomie ogólnych deklaracji. Jego zdaniem to osobiste historie najlepiej pokazują, o co toczy się spór – i dlaczego w praktyce chodzi o ludzkie życie, a nie o abstrakcyjne hasło.

Sekulow, reprezentujący organizację o profilu chrześcijańskim, podkreślał, że zwycięstwa w obronie jednej wspólnoty nie powinny zamykać się w granicach jednej religii. W jego ujęciu wygrana w sprawie chrześcijan nie jest wygraną „tylko dla chrześcijan”, lecz umacnia standardy, z których korzystają wszyscy.

W tej perspektywie obrona wolności religijnej wymaga czasem odsunięcia na bok rywalizacji wyznaniowej i skupienia się na podstawowym celu: ochronie człowieka i jego prawa do życia zgodnego z sumieniem.

Media i „widzialność” ofiar prześladowań

Ważnym elementem strategii, o której mówił Sekulow, ma być opowiadanie historii w taki sposób, by ofiary prześladowań były widziane i słyszane. Tu ważna jest rola struktur medialnych oraz na przenoszenie świadectw na fora międzynarodowe, w tym do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Wolność religijna jako część szerszego programu praw człowieka

Melissa Rogers zwróciła uwagę, że skuteczna obrona wolności religijnej wymaga osadzenia jej w szerszej agendzie praw człowieka. Jej zdaniem to właśnie szersza perspektywa daje „moc” i pozwala budować koalicje, które nie rozpadną się przy pierwszej różnicy poglądów.

W miejscach spornych, jak podkreślała, potrzebny jest dialog – spokojny, respektujący różnice, a jednocześnie nastawiony na wzrost zaufania. Wypowiedź Rogers wybrzmiała szczególnie mocno w kontekście „głębokiej polaryzacji” widocznej zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w wielu częściach świata.

IRF

Sesja plenarna w Waszyngtonie pokazała, że obrona wolności religijnej ma dziś dwa równoległe wymiary: polityczny i ludzki. Z jednej strony jest to praca w instytucjach, w prawie i w dyplomacji, z drugiej – walka o to, by za słowami „religious freedom” stały konkretne twarze i konkretne losy, których nie da się zignorować.

 

Źródło: cna
Foto: IRF
Czytaj dalej

Polonia Amerykańska

Koncert Kolęd w Kościele pw. Świętej Trójcy, niedziela 1 lutego. Fot. Wojciech Adamski

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Spadek liczby małżeństw katolickich w USA stawia Kościół przed nowym wyzwaniem

Opublikowano

dnia

Autor:

ślub kościelny

Dane z ostatnich dekad pokazują wyraźny i niepokojący trend: liczba małżeństw katolickich w Stanach Zjednoczonych drastycznie maleje. Zjawisko to, choć wpisuje się w szersze przemiany społeczne, w środowisku katolickim przybiera szczególnie wyraźną skalę i skłania liderów Kościoła oraz świeckich do poszukiwania bardziej zdecydowanych i długofalowych rozwiązań. O problemie mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Liczby, które nie pozostawiają złudzeń

Na początku XXI wieku w USA zawierano około 267 tysięcy małżeństw katolickich rocznie. W 2024 roku było ich już tylko niespełna 112 tysięcy, co oznacza spadek blisko 60 procent. Jeszcze bardziej uderzające są dawniejsze porównania historyczne: w 1970 roku liczba ta sięgała około 426 tysięcy, podczas gdy obecnie oscyluje wokół 108 tysięcy, co oznacza redukcję rzędu 75 procent.

Spadek liczby ślubów katolickich następuje mimo wzrostu ogólnej liczby katolików w Stanach Zjednoczonych. W 1970 roku było ich niespełna 48 milionów, a obecnie około 68 milionów. Oznacza to, że problem nie wynika z demograficznego kurczenia się Kościoła, lecz z głębszych zmian w podejściu do małżeństwa. Zdaniem ekspertów kluczową rolę odgrywają szerokie czynniki kulturowe i społeczne.

Katolicy dotknięci bardziej niż reszta społeczeństwa

Choć spadek liczby małżeństw dotyczy całego społeczeństwa, wśród katolików jest on szczególnie dotkliwy. Sekularyzacja i zmiany kulturowe osłabiły społeczne wsparcie dla instytucji religijnych, a Kościół mierzy się z dodatkowymi trudnościami w przekazywaniu nauczania o sakramentalnym charakterze małżeństwa.

Coraz częściej podkreśla się, że Kościół musi przejść od reakcji do działań proaktywnych. Chodzi nie tylko o przygotowanie do ślubu, ale o długofalowe towarzyszenie młodym ludziom w budowaniu relacji, wspólnot oraz dojrzałego rozumienia powołania do małżeństwa.

Nowe podejście do przygotowania do małżeństwa

Eksperci wskazują, że przygotowanie przedmałżeńskie powinno wykraczać poza formalne kursy. Kluczowe stają się realne umiejętności relacyjne, komunikacja, zarządzanie finansami oraz integracja wiary z codziennym życiem. Zamiast masowych programów coraz większy nacisk kładzie się na indywidualne formowanie par.

Rola wspólnot i rodzin parafialnych

Jednym z proponowanych rozwiązań jest tworzenie przestrzeni wspólnotowych, w których młodzi dorośli mogą się spotykać i budować zdrowe relacje. Ważną rolę przypisuje się również rodzinom parafialnym, które mogą towarzyszyć narzeczonym nie tylko przed ślubem, ale także po jego zawarciu.

Głos Kościoła powszechnego

Przywódcy Kościoła regularnie apelują o odbudowę kultury małżeństwa.

Papież Leon XIV wielokrotnie podkreślał, że małżeństwo nie jest abstrakcyjnym ideałem, lecz miarą prawdziwej miłości, która ma być całkowita, wierna i otwarta na życie.

Inicjatywy biskupów i świeckich

W Stanach Zjednoczonych biskupi zainicjowali programy mające wnieść większą jasność i wrażliwość w kwestie miłości, małżeństwa i seksualności. Równolegle pojawiają się inicjatywy świeckich, w tym nowe katolickie platformy randkowe oraz duszpasterstwa skierowane do dorosłych dzieci rozwiedzionych rodziców.

Małżeństwo a przyszłość społeczeństwa

Problem spadku liczby małżeństw coraz częściej pojawia się także w świeckiej debacie publicznej. Eksperci zwracają uwagę, że kryzys demograficzny i spadek dzietności są ściśle powiązane z malejącą liczbą trwałych związków małżeńskich.

Odpowiedzialność całej wspólnoty

W dyskusji coraz wyraźniej wybrzmiewa teza, że odpowiedzialność za przekaz wiary i wizji małżeństwa nie spoczywa wyłącznie na duchowieństwie. Ogromną rolę odgrywają rodzice i dziadkowie, których przykład życia rodzinnego i religijnego kształtuje postawy młodego pokolenia.

Wspólne wyzwanie Kościoła

Spadek liczby małżeństw katolickich stawia pytania nie tylko o skuteczność duszpasterstwa, ale o kondycję całej wspólnoty wierzących. Coraz częściej pojawia się refleksja, że odbudowa kultury małżeństwa wymaga zaangażowania wszystkich — duchownych i świeckich — w tworzenie środowiska, w którym wiara i życie rodzinne wzajemnie się umacniają.

 

Źródło: cna
Foto: V, istock//EvgeniyShkolenko/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2024
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
26272829  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu