News USA
1 osoba zginęła, a 21 jest rannych. Bandyci strzelali do świętujących zwycięstwo Kansas City Chiefs
Jedna osoba zginęła, a aż 21 innych, w tym dzieci, zostało rannych w strzelaninie, która miała miejsce w środowe popołudnie przed Union Station w Kansas City w stanie Missouri. Do dramatycznych scen doszło na zakończenie uroczystości z okazji zwycięstwa drużyny Kansas City Chiefs w Super Bowl.
Potwierdzono, że w wyniku strzelaniny, która nastąpiła po paradzie, zginęła jedna z jej discjockeyów, matka dwójki dzieci, Lisa Lopez. Liczba ofiar tego zdarzenia wciąż się zmienia, gdyż organy ścigania kontynuują dochodzenie.
Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby – poinformowała szefowa policji Kansas City, Stacey Graves, podczas drugiej konferencji prasowej, aktualizując poprzednie dane dotyczące dwóch zatrzymanych podejrzanych. Jak dodała, jeden z podejrzanych został schwytany po pościgu przez funkcjonariuszy.
Wg Graves motyw strzelaniny jest nadal nieznany. Odnaleziono co najmniej jedną broń palną.
„Super Bowl to najbardziej jednoczące wydarzenie w Ameryce” – powiedział Prezydent Biden. „To, że ta radość zamieniła się dzisiaj w tragedię w Kansas City, głęboko zapada w duszę Amerykanów. Dzisiejsze wydarzenia powinny nas poruszyć, zszokować i zawstydzić prowokując do działania.”
Wiceprezydent Kamala Harris dodała: „Dzisiaj miał być dzień świętowania i radości w Kansas City. Zamiast tego jest to kolejny dzień, w którym Ameryka doświadczyła bezsensownej przemocy z użyciem broni. Nie musi tak być.”
Nie jest jeszcze jasne, ilu fanów wzięło udział w uroczystościach, ale podczas zeszłorocznej parady zwycięstwa blisko 1 milion osób przybyło na wiec w centrum miasta.
Stacey Graves przekazała, że w ramach przygotowań do spodziewanego w środę tłumu na miejscu parady pojawiło się 800 funkcjonariuszy organów ścigania. Obecność dużej liczby policjantów pomogła w skierowaniu kibiców w bezpieczne miejsce po rozpoczęciu strzelaniny, a także w udzieleniu pomocy ratującej życie ofiarom postrzałów.
Strzelanina, do której doszło na zachód od Union Station, rozpoczęła się zaraz po zakończeniu parady. Filmy z miejsca zdarzenia udostępnione w mediach społecznościowych pokazują tłumy ludzi uciekających z Union Station, gdy funkcjonariusze wbiegli do środka.
Szpital Miłosierdzia Dziecięcego przyjął 12 pacjentów, w tym 11 dzieci i 9 z ranami postrzałowymi. Komendant straży pożarnej, Ross Grundyson, nie mógł od razu potwierdzić wieku ofiar. Jednak lekarze i administratorzy Children’s Mercy potwierdzili na konferencji prasowej, że leczyli dzieci. Ich wiek wahał się od 6 do 15 lat.
Burmistrz Kansas City, Quinton Lucas, powiedział podczas środowej konferencji prasowej, że zastanawiał się nad przyprowadzeniem na tę uroczystość własnego dziecka. Dodał, że był na paradzie wraz z żoną i matką.
„Ja, podobnie jak wielu innych, uciekłem ze względów bezpieczeństwa, gdy zaczęła się strzelanina” – powiedział Lucas. W przesłaniu skierowanym do mieszkańców miasta Burmistrz powiedział, że jest zły i „załamany”.
Na wiecu zwycięstwa byli także inni dygnitarze. Byli wśród nich Gubernator Missouri, Mike Parson, i pierwsza dama Teresa Parson, a także Gubernator Kansas, Laura Kelly.
Dzień rozpoczął się od wiwatujących tysięcy kibiców ubranych w czerwone, złote i białe barwy drużyny, gdy członkowie zespołu jechali autobusem przez centrum miasta. Parada miała rozpocząć się o godzinie 11:00AM czasu lokalnego, a manifestacja miała rozpocząć się na Union Station zaraz po zakończeniu parady, około 12:45PM.
Policja otrzymała zgłoszenie o strzałach, które padły około godziny 2:30PM.

W 2023 r. w Kansas City odnotowano rekordową liczbę zabójstw, 185 – najwięcej w historii i przewyższający poprzedni rekord ustanowiony w 2020 roku.
Źródło: npr
Foto: YouTube
News USA
Wołodymyr Zełenski rozmawiał z Donaldem Trumpem o zakończeniu wojny
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował gotowość do dwustronnego „energetycznego zawieszenia broni” z Rosją. Po rozmowach z Prezydentem USA Donaldem Trumpem i Premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem w Nowym Jorku podkreślił, że Ukraina może zaprzestać atakowania rosyjskiej infrastruktury energetycznej, jeśli Moskwa przestanie uderzać w ukraiński system energetyczny.
Wołodymyr Zełenski przebywa w Nowym Jorku w związku z obradami Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jego spotkanie z Donaldem Trumpem trwało około 40 minut i koncentrowało się na możliwościach zakończenia rozpoczętej w 2022 roku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Ukraiński prezydent ocenił rozmowę jako pozytywną i produktywną. Jak przekazał, zarówno Kijów, jak i Waszyngton chcą zakończenia wojny przed nadejściem zimy, dlatego omawiano możliwe działania deeskalacyjne, które mogłyby otworzyć drogę do dyplomacji.
Ukraina gotowa wstrzymać ataki na rosyjską energetykę
Zełenski powiedział dziennikarzom w siedzibie ONZ, że Ukraina jest gotowa powstrzymać się od ataków na rosyjskie obiekty energetyczne, jeżeli Rosja przestanie uderzać w ukraińską infrastrukturę odpowiedzialną za dostawy energii elektrycznej, ogrzewania i wody.
Jednocześnie prezydent Ukrainy zaznaczył, że podczas rozmowy z Trumpem nie było mowy o jednostronnym zaprzestaniu przez Ukrainę ataków na rosyjski przemysł naftowy. Ewentualne zawieszenie uderzeń miałoby więc obowiązywać obie strony.
Przed spotkaniem Donald Trump zapowiadał, że jednym z tematów rozmowy będą ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie. Zwracał uwagę, że powodują one poważne straty po stronie rosyjskiej, ale jednocześnie wpływają na ceny oleju napędowego.
Zełenski ostrzega przed nowym zmasowanym atakiem
Po spotkaniu z Premierem Wielkiej Brytanii Andym Burnhamem Zełenski ostrzegł, że według posiadanych przez Ukrainę informacji wywiadowczych Rosja przygotowuje nowy zmasowany atak na jego kraj. Sprzeciwił się jednocześnie możliwości łagodzenia sankcji wobec Rosji w sytuacji, gdy mieszkańcy Ukrainy każdego dnia pozostają zagrożeni rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi.
Andy Burnham podczas własnych rozmów z Trumpem zabiegał o poparcie dla energetycznego zawieszenia broni między Ukrainą i Rosją. Zapowiedział również dalszą pomoc finansową Wielkiej Brytanii dla ukraińskiej infrastruktury.
Ataki na energetykę nasilają się przed zimą
Rozmowy o możliwym zawieszeniu ataków na infrastrukturę energetyczną odbywają się po kilku tygodniach nasilających się uderzeń dalekiego zasięgu prowadzonych przez obie strony. Rosja wielokrotnie atakowała ukraińskie obiekty energetyczne, paliwowe i portowe, zwiększając obawy o stan systemu energetycznego przed zimą.
Według ukraińskich władz 15 września Rosja wysłała nad Ukrainę około 200 dronów. Ataki objęły między innymi stacje benzynowe w Kijowie oraz infrastrukturę energetyczną i portową w innych częściach kraju.
Ukraina równocześnie rozszerzyła ataki na rosyjski przemysł naftowy, wykorzystując drony dalekiego zasięgu przeciwko rafineriom i innym obiektom energetycznym. Część celów znajdowała się nawet około 3 tys. kilometrów od granicy z Ukrainą.

Atak przeprowadzony 20 września doprowadził do zatrzymania przerobu ropy w moskiewskiej rafinerii, która w 2024 roku przetwarzała około 230 tys. baryłek ropy dziennie.
Kijów prosi o dodatkowe Patrioty na zimę
Ważnym tematem rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem była także obrona Ukrainy podczas nadchodzącej zimy. Ukraiński prezydent zabiega o dodatkowe pociski do systemów Patriot, które mają kluczowe znaczenie dla ochrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.
Zełenski przedstawił propozycję, zgodnie z którą Ukraina otrzymałaby tej zimy Patrioty z amerykańskich zapasów, a w przyszłości przekazałaby w zamian część pocisków, które ma otrzymać w ramach umowy z Niemcami. Według przedstawionej propozycji Niemcy zgodziły się zapewnić Ukrainie 600 Patriotów w latach 2027 i 2028.
Zełenski ocenił jako dobry sygnał fakt, że jego propozycja nie została odrzucona. Zaznaczył jednak, że Donald Trump nie wyraził jeszcze na nią zgody.

Trwają również rozmowy dotyczące rozpoczęcia przez Ukrainę licencjonowanej produkcji pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Kancelaria prezydenta Ukrainy potwierdziła, że zespoły obu państw kontynuują prace nad uruchomieniem takiej produkcji na Ukrainie.
Powraca pomysł energetycznego rozejmu
Donald Trump informował wcześniej, że Ukraina i Rosja zgodziły się na wzajemne nieatakowanie infrastruktury energetycznej, jednak uderzenia zostały szybko wznowione. Kreml wcześniej pozytywnie odnosił się do amerykańskiej propozycji moratorium energetycznego, jednocześnie domagając się uwzględnienia rosyjskiego eksportu energii drogą morską oraz kwestii sankcji.
Obecna propozycja ponownie stawia infrastrukturę energetyczną w centrum rozmów o deeskalacji. Dla Ukrainy kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia przed zimą, gdy kolejne uderzenia w elektrownie, sieci przesyłowe i inne obiekty mogą bezpośrednio zagrozić dostawom prądu, ogrzewania i wody.
Źródło: Al-Jazeera
Foto: The White House, YouTube
News USA
Prezydent: Wystąpienie w ONZ będzie m.in. o bezpieczeństwie Polski
W Nowym Jorku rozpoczęła się debata generalna 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W otwarciu debaty wziął udział Prezydent RP Karol Nawrocki, który swoje wystąpienie wygłosi w środę. Zapowiedział, że jego przemówienie będzie odnosić się m.in. do kwestii bezpieczeństwa Polski.
Debatę zainaugurowali sekretarz generalny ONZ António Guterres oraz przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ Chalilur Rahman. Z przywódców państw pierwszy przemawiał – zgodnie z tradycją – Prezydent Brazylii, a następnie Prezydent USA Donald Trump.
Przed Zgromadzeniem wystąpi blisko 130 szefów państw i rządów. Hasło tegorocznych obrad, które potrwają do 28 września brzmi: „Odbudowa zaufania, zarządzanie transformacją: Organizacja Narodów Zjednoczonych działająca na rzecz wszystkich”.
Prezydent RP w rozmowie z dziennikarzami w Nowym Jorku wskazał, że jego wystąpienie na forum ONZ będzie się odnosić do kwestii najważniejszych dla Polski, tych z naszego regionu, a więc do bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, do kryzysów, które dotykają całą Europę i także inne regiony świata, w tym kryzysu demograficznego.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że najważniejsze w agendzie jest budowanie potencjału Polski w grupie G20, dlatego też spotka się z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, która od niedawna jest stałym członkiem grupy G20.
My idziemy tą drogą jako Polska, jako reprezentant Inicjatywy Trójmorza, więc w każdej z rozmów, z każdym z Prezydentów, a także podczas spotkania z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, najważniejsze jest budowanie możliwości przekucia tego sukcesu naszej tegorocznej obecności w G20 na stałą obecność Polski w G20 – i to także będzie w moim wystąpieniu – powiedział.
Prezydent na pytanie, jakich argumentów użyje podczas rozmów z przedstawicielami Unii Afrykańskiej, by przedłużyć członkostwo Polski w grupie G20, odpowiedział: my walczymy o stałe członkostwo Polski w G20 i myślę, że dynamika rozwoju Polski po 1989 roku i te zjawiska, które widzimy dzisiaj w samej Afryce, a więc głęboki potencjał, jest ten kontynent reprezentowany w G20, stawia nas w sytuacji naturalnych partnerów.
Zaznaczył, że przekonuje też „brakiem kolonialnego doświadczenia naszej ojczyzny – Polska nie ma kolonialnego doświadczenia, sama była kolonizowana po roku 1945, choćby przez Sowietów”.
My szukamy partnerów, to znaczy Polska nie przychodzi do G20 nikogo pouczać, ale dzielić się swoim doświadczeniem – powiedział.
Karol Nawrocki zauważył, że zasadniczym argumentem jest również transformacja Polski po roku 1989, która jest cudem gospodarczym, niezależnie od tego, że ten cud jest obecnie niestety osłabiany za sprawą stanu polskich finansów publicznych. – W szerszej perspektywie to, co wydarzyło się w Polsce po roku 1989, umiejętność budowania instytucji, umiejętność odnalezienia się w nowych warunkach jest w istocie bardzo ciekawe na wielu kontynentach i stanowi pewien wzór – podkreślił.
Karol Nawrocki był także pytany o postępy w sprawie stałej amerykańskiej bazy w Polsce oraz przesunięcie wizyty szefa MON w Pentagonie. Jak zauważył, niedobrze, że nie doszło do tego spotkania ministra Władysława Kosiniaka–Kamysza z Petem Hegsethem. – Miałem nadzieję, że pan minister obrony narodowej spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem dlaczego panowie się nie spotkali – dodał.

Przypomniał, że kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce była przedmiotem jego pierwszej rozmowy z Donaldem Trumpem 3 września 2025 r. – Po tej rozmowie temat się rozpoczął, 17 września 2026 r. wszedł w kolejny etap. Ja robię wszystko i mam nadzieję, że Ministerstwo Obrony Narodowej nie zawiedzie, że do spotkania z sekretarzem Hegsethem dojdzie i te otwarte drzwi, ta otwarta brama do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, którą otworzyliśmy wspólnie z Prezydentem Trumpem, zostanie wykorzystana – podkreślił.
Zaznaczył również, że na temat stałej amerykańskiej obecności w Polsce rozmawia z Donaldem Trumpem odkąd został Prezydentem Polski.
Zapewniam, że kwestie dostawy amerykańskiego sprzętu i kwestia obecności Polski w G20 i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest stałą agendą naszych spotkań – akcentował Karol Nawrocki.

Prezydent był także pytany o wystąpienie przywódcy USA Donalda Trumpa na forum ONZ i kwestii dotyczących Ukrainy.
– To, że Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump – w sposób oczywisty, mający tak szeroką perspektywę geopolityczną – wspomniał o tym konflikcie, który dla nas jest oczywiście najważniejszy, jest dowodem na to, że na agendzie międzynarodowej ten konflikt i to, co dzieje się na Ukrainie, jest obecne – ocenił.
Wskazał, że w każdej rozmowie z Prezydentem Donaldem Trumpem podczas spotkań czy rozmów telefonicznych wybrzmiewa jasne stanowisko Polski. Jak dodał, Federacja Rosyjska się nie zmienia, jest stałym zagrożeniem w naszym regionie świata i czym więcej mówią o tym przywódcy, tym lepiej.

Prezydent RP rozmawiał z Prezydentem Republiki Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem
Wśród tematów spotkania były bezpieczeństwo naszego regionu, rozwój polsko–tureckich relacji politycznych i gospodarczych oraz rola Polski w G20.
O planowanym spotkaniu z Prezydentem Turcji Karol Nawrocki mówił podczas wcześniejszego briefingu dla mediów. Wskazał, jest ono następstwem spotkania w Turcji. – Dla nas relacja z Turcją na wschodniej powiedzmy linii NATO jest zasadnicza – zaznaczył. – Poruszaliśmy już wiele ważnych tematów z Prezydentem Erdoğanem i dzisiaj, po pewnym czasie, będziemy mogli je podsumować – dodał.

Na zakończenie dnia Prezydent RP z Małżonką udali się na przyjęcie powitalne wydawane przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki i Małżonkę.
KPRP
News USA
Trump przed ONZ: porozumienie z Iranem albo „unicestwienie” Islamskiej Republiki
Prezydent Donald Trump wykorzystał wystąpienie przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ do obrony swojej polityki zagranicznej i działań militarnych USA. Najwięcej uwagi poświęcił trwającej od blisko siedmiu miesięcy wojnie z Iranem, stawiając Teheran przed wyborem między porozumieniem a dalszą konfrontacją. Zapowiedział jednocześnie, że spodziewa się zawarcia umowy po wyborach do Kongresu.
Około 35-minutowe przemówienie Donalda Trumpa odbyło się we wtorek, 22 września, podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Prezydent przedstawiał swoją politykę jako próbę rozwiązania wieloletnich problemów międzynarodowych, podkreślając, że zamiast pozwalać konfliktom narastać, decyduje się na działanie.
Trump przekonywał, że poprzedni przywódcy zbyt długo pozostawiali nierozwiązane problemy, które z czasem stawały się coraz trudniejsze. Według niego obecna administracja wykorzystuje amerykańską siłę do konfrontowania zagrożeń i zamykania spraw, które przez lata pozostawały nierozstrzygnięte.
Iran w centrum przemówienia Trumpa
Prezydent bronił decyzji o rozpoczęciu wojny z Iranem, przedstawiając ją jako działanie mające uniemożliwić Teheranowi zdobycie broni jądrowej. Po miesiącach nieudanych prób zakończenia walk stwierdził, że stoi obecnie przed poważną decyzją dotyczącą dalszego postępowania wobec Islamskiej Republiki.
Donald Trump przedstawił dwie możliwości: zawarcie porozumienia, które pozwoliłoby Iranowi rozpocząć odbudowę i rozwój, albo dalszą eskalację militarną. W najbardziej stanowczej części wystąpienia mówił o możliwości szybkiego „unicestwienia” Islamskiej Republiki, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia.
Jednocześnie prezydent ocenił, że umowa ostatecznie zostanie zawarta, prawdopodobnie po wyborach do Kongresu. Jego zdaniem władze Iranu czekają na wynik wyborów, choć sam Trump zwrócił uwagę, że nie jest w nich kandydatem.
Spotkanie z przedstawicielami Iranu
Później we wtorek Donald Trump poinformował o rozmowach dotyczących Iranu na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W działania dyplomatyczne zaangażowani byli jego zięć Jared Kushner oraz specjalny wysłannik USA Steve Witkoff. Prezydent pozytywnie ocenił przebieg rozmów, zaznaczając, że ich rezultat dopiero będzie można ocenić.
Donald Trump zapewniał, że Stany Zjednoczone i Iran ostatecznie rozwiążą spór w taki lub inny sposób. Odrzucił także doniesienia o problemach z amerykańskimi zapasami amunicji, utrzymując, że USA dysponują ogromnymi rezerwami.
W przedstawionym we wrześniu raporcie inspektora generalnego dotyczącym operacji przeciwko Iranowi opisano działania amerykańskiego rządu i kwestie związane z prowadzeniem operacji. W źródłowym materiale przytoczono jednocześnie ocenę inspektora generalnego, według której konflikt doprowadził do niedoborów w strategicznych zapasach amunicji.
Trump broni swojej polityki zagranicznej
Prezydent przedstawiał działania swojej administracji jako przeciwieństwo polityki opartej jedynie na deklaracjach. Twierdził, że podczas gdy inni mówili o pokoju, jego administracja podejmowała działania mające prowadzić do jego osiągnięcia, a wobec zagrożeń USA wykorzystywały swoją siłę.

Wystąpienie obejmowało także sytuację w innych częściach świata. Donald Trump nadal zabiega o zakończenie wojny w Strefie Gazy między Izraelem a Hamasem, a jego administracja mierzy się również z trwającą rosyjską inwazją na Ukrainę.
Wenezuela i wpływy USA na półkuli zachodniej
Trump podkreślił znaczenie amerykańskich wpływów na półkuli zachodniej, wskazując między innymi na działania USA w Wenezueli oraz pozyskanie miliardów baryłek wenezuelskiej ropy. Przekonywał, że Stany Zjednoczone nie pozwolą, aby zagrożenia dla kraju umacniały się w tej części świata.
Prezydent zapowiedział, że w razie potrzeby USA będą wykorzystywać swoją przewagę militarną do ochrony interesów narodowych. Biały Dom przedstawił tę część przemówienia jako potwierdzenie ponownego wzmacniania amerykańskiej obecności i siły, także militarnej, w regionie i poza nim.

Nowe porozumienie dotyczące Grenlandii
Donald Trump mówił również o nowym porozumieniu bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych z Grenlandią i Danią. Nazwał Grenlandię północną granicą Ameryki Północnej i wskazał na znaczenie wyspy dla bezpieczeństwa USA. Trump oraz przywódcy Grenlandii i Danii podpisali umowę, według której Stany Zjednoczone będą mogły tworzyć dodatkowe obszary obronne, później we wtorek.
Trump chce mówić o „superinteligencji” zamiast AI
W przemówieniu znalazł się także obszerny wątek dotyczący sztucznej inteligencji. Trump zapowiedział, że chce określać AI mianem „superinteligencji” lub skrótem SI. Biały Dom potwierdził, że prezydent użył określenia „Super Intelligence” podczas wystąpienia.
Trump przyznał, że każda przełomowa technologia niesie ze sobą nowe wyzwania, ale sprzeciwił się ograniczaniu rozwoju AI z powodu obaw dotyczących jej potencjalnych zagrożeń. Porównał skalę nadchodzących zmian do rewolucji przemysłowej i zapowiedział, że USA chcą pozostać światowym liderem tej technologii, rozwijając ją w sposób, który jego administracja określa jako bezpieczny i odpowiedzialny.

Xi Jinping ma przyjechać do Białego Domu
W czwartek Donald Trump ma przyjąć w Białym Domu prezydenta Chin Xi Jinpinga podczas wizyty państwowej. Relacje amerykańsko-chińskie pozostają jednym z ważnych tematów w tle tegorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Negocjatorzy obu państw próbują poprawić stosunki gospodarcze po ubiegłorocznej wojnie handlowej i rozmawiają również o zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją. Jednocześnie pojawiają się pytania o kontakty chińskich podmiotów z Iranem oraz zakupy rosyjskiej ropy przez Chiny.
Trump odrzucił doniesienia, według których chińskie podmioty miały przekazać Iranowi zdjęcia satelitarne amerykańskiej bazy w Jordanii przed atakiem, w którym zginęło trzech Amerykanów. Prezydent ocenił wcześniej, że Xi zachowywał się podczas wojny z Iranem w sposób, który uznawał za rozsądny.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, The White House
-
News Chicago3 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
Festiwal Taste of Polonia4 tygodnie temuTaste of Polonia 2026 coraz bliżej. Czekamy na największe święto polskiej kultury w USA
-
News Chicago1 tydzień temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago5 dni temu15 mieszkańców Illinois pozwało administrację Trumpa po operacji „Midway Blitz”
-
News Chicago1 tydzień temuChicago pozywa administrację Trumpa o nowe zasady przyznawania zielonych kart i wiz











