News Chicago
Krwawy rachunek: Pritzker wydaje miliony dolarów na walkę o zabijanie nienarodzonych dzieci
Nowo utworzona organizacja non-profit J.B. Pritzkera, której celem jest zwalczanie wysiłków antyaborcyjnych, przekazała już na rzecz ruchu aborcyjnego 1,5 miliona dolarów. Ma swój udziały w walce w kolejnym dużym stanie będącym polem bitwy o prawa do aborcji: Wirginii. Krwawy rachunek gubernatora Illinois rośnie.
Wkład Think Big America w wysokości 25 000 dolarów na rzecz każdego z czterech kandydatów Demokratów do Senatu stanowego w Wirginii oraz dodatkowe 150 000 dolarów na rzecz stanowej Partii Demokratycznej ma miejsce przed kluczowymi wyborami zaplanowanymi tu na 7 listopada.
Wybory te mogą zmienić kształt ograniczeń aborcyjnych w stanie.
Republikański gubernator Wirginii, Glenn Youngkin, zapowiedział, że poprze zakaz aborcji po 15 tygodniach, jeśli Republikanie uzyskają pełną kontrolę nad stanową władzą ustawodawczą w przyszłotygodniowych wyborach. Republikanie mają nadzieję utrzymać większość w Izbie Reprezentantów i przejąć kontrolę nad Senatem.
Think Big America przekazało po 25 000 dolarów delegatom stanowym: Danice Roem, Schuyler VanValkenburg, Russet Perry i Joel Griffin.
Christina Amestoy, rzeczniczka Think Big America, nazwała ten wkład przykładem „walki z ekstremizmem na każdym poziomie”.
Od czasu unieważnienia wyroku w sprawie Roe przeciwko Wade w zeszłym roku J.B. Pritzker i Zgromadzenie Ogólne stanu Illinois pod przewodnictwem Demokratów rozszerzyli prawa do aborcji w Illinois.
Realizując ten cel, gubernator ogłosił także w zeszłym miesiącu utworzenie Think Big America, zwolnionej z podatku organizacji non-profit, która wydaje pieniądze i zasoby na ochronę i rozszerzanie praw do aborcji w całym kraju. Pisaliśmy o tym 19 października.
Gubernator-miliarder przekazał pieniądze na początkowy rozwój grupy, choć odmówił podania kwoty. Grupa nie będzie także zobowiązana do ujawniania swoich darczyńców.
Organizacja Think Big America przekazała już 1 milion dolarów w Nevadzie ona rzecz PAC Nevadans for Reproductive Freedom, która walczy o kwestię dotyczącą głosowania w listopadzie 2024 r., która ustanowiłaby „podstawowe prawo do praw reprodukcyjnych”. Nowo utworzona PAC jest stowarzyszona z Planned Parenthood.
Przekazała także 250 000 dolarów w Ohio, na rzecz Ohioans United for Reproductive Rights, komisji wyborczej składającej się z koalicji obrońców praw reprodukcyjnych. Mieszkańcy Ohio będą 7 listopada głosować nad zapisaniem prawa do aborcji w konstytucji stanu.
Jak wynika z danych, J.B. Pritzker przekazał już wcześniej indywidualnie 750 000 dolarów na wsparcie inicjatywy na rzecz praw do aborcji w Ohio: 500 000 dolarów we wrześniu na rzecz Ohioans United for Reproductive Rights i 250 000 dolarów w czerwcu na rzecz Ohioans for Reproductive Freedom.
Poza tym gubernator Illinois przekazał także w ubiegłym roku 201 000 dolarów dwóm grupom wspierającym poprawkę aborcyjną w Kansas.
Przesłał także 1 milion dolarów do Partii Demokratycznej stanu Wisconsin i 20 000 dolarów bezpośrednio do Janet for Justice, aby wesprzeć Janet Protasiewicz, sędzię powiatu Milwaukee, która zdobyła mandat sędziego Sądu Najwyższego stanu Wisconsin i odwróciła kontrolę nad sądem, dając liberałom większość 4 do 3.
Pracownicy polityczni Pritzkera dzielą swój czas między jego kampanię a Think Big America. Gubernator wysłał w tym roku część swojego personelu, w tym kierownika kampanii, do Ohio, aby pomóc Demokratom.
Źródło: suntimes
Foto: YouTube
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA12 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










