News Chicago
Nie wchodźcie na tory – to zbyt niebezpieczne. CTA w Chicago ostrzega i alarmuje
Nowa kampania reklamowa rozpoczęta przez Chicago Transit Authority ma na celu zniechęcenie pasażerów do wchodzenia na tory kolejowe. W tym roku zgłoszono już ponad 1100 tych niebezpiecznych przypadków.
Jak wynika z komunikatu prasowego, w ramach nowej kampanii oznakowania zostaną umieszczone na ekranach cyfrowych i na stacjach kolejowych w systemie CTA, a także w wagonach kolejowych.
Według urzędników CTA wejście na tory kolejowe jest uważane za wtargnięcie i może skutkować mandatem.
„Mamy nadzieję, że ta kampania będzie ważnym przypomnieniem dla naszych klientów i pomoże w dalszym promowaniu bezpiecznych zachowań w naszym systemie kolejowym” – stwierdził prezes CTA Dorval Carter Jr.
Zelektryfikowana trzecia szyna linii kolejowych CTA może przenosić napięcie 600 woltów, którego dotknięcie często grozi śmiercią. Nadjeżdżające pociągi również mogą stanowić zagrożenie, zwłaszcza dla osób próbujących przejść między stacjami kolejowymi.
W przypadku zaobserwowania intruzów przechadzających się między stacjami lub dopuszczających się aktów wandalizmu, takich jak graffiti, pracownicy CTA zmuszeni są wstrzymać obsługę pociągu do czasu usunięcia danej osoby z torów lub jej samodzielnego opuszczenia terenu CTA.
W tym roku zgłoszono już prawie 100 godzin opóźnień pociągów z powodu takich incydentów.
Do większości wtargnięć na teren CTA dochodzi, gdy ludzie upuszczają przedmioty z peronu na tory, a następnie zeskakują w dół, aby je odzyskać. Personel kolei próbuje zniechęcić pasażerów do samodzielnego odzyskiwania tych przedmiotów – zamiast tego należy poprosić pracowników o pomoc.

Nowe kampanie uświadamiające społeczeństwo będą skupiać się na takich sytuacjach, a także na osobach, które stoją zbyt blisko krawędzi peronów, narażając je na ryzyko upadku na tory poniżej.
Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej CTA.
Źródło: nbc
Foto: cta, istock/wutthichai007/
News Chicago
NIE dla podwyżki Peoples Gas. Stawką 144 mln USD i rachunki mieszkańców Chicago
Dziesiątki przedstawicieli władz stanowych i miejskich wzywają regulatorów Illinois do odrzucenia wniosku Peoples Gas o podwyżkę stawek o 144 mln dolarów. Domagają się również zmian w programie wymiany starych gazociągów pod ulicami Chicago, argumentując, że bezpieczeństwo infrastruktury nie może oznaczać nieograniczonego wzrostu kosztów ponoszonych przez mieszkańców.
List w tej sprawie podpisało 5 senatorów stanowych, 15 członków Izby Reprezentantów Illinois oraz 18 radnych Chicago. Część z nich wystąpiła we wtorek podczas konferencji prasowej w ratuszu wraz z przedstawicielami organizacji zajmujących się ochroną konsumentów.
Radna Maria Hadden podkreśliła, że mieszkańcy powinni płacić za świadczone im usługi, ale jej zdaniem trzeba postawić pytanie, gdzie znajduje się granica kolejnych podwyżek. Zwróciła uwagę, że Peoples Gas już ósmy rok z rzędu osiąga rekordowe zyski.
162 tys. klientów zalega z rachunkami
Politycy i rzecznicy konsumentów szczególnie krytykują proponowaną przez Peoples Gas stopę zwrotu dla akcjonariuszy na poziomie 10,1 proc. Ich zdaniem żądanie takiej rentowności pojawia się w momencie, gdy wielu mieszkańców Chicago ma coraz większe problemy z regulowaniem podstawowych rachunków.
Z danych stanowych wynika, że w sierpniu niemal co piąty klient indywidualny Peoples Gas zalegał z płatnościami przez ponad 30 dni. Około 162 tys. odbiorców było winnych spółce łącznie ponad 92 mln dolarów, czyli średnio około 570 dolarów na klienta.
Jim Chilsen z Citizens Utility Board zwrócił uwagę, że tak wysoki poziom zaległości występuje jeszcze przed nadejściem zimy, kiedy rachunki za ogrzewanie gwałtownie rosną. Jego zdaniem Chicago mierzy się już z poważnym kryzysem dostępności cenowej ogrzewania gazowego.
Rachunek może wzrosnąć o 7–8 dolarów miesięcznie
Jeśli Komisja Handlu Illinois zatwierdzi cały wniosek na 144 mln dolarów, przeciętny miesięczny rachunek klienta indywidualnego wzrośnie od stycznia o około 7–8 dolarów. Według organizacji konsumenckich oznaczałoby to wzrost stawek Peoples Gas o 71 proc. w ciągu czterech lat.
Spółka otrzymała już 3 lata temu największą podwyżkę stawek w historii Illinois, kiedy regulatorzy zatwierdzili wzrost o 303 mln dolarów. W tym roku Peoples Gas zmniejszył swój pierwotny wniosek o niemal 30 proc. – z 202 mln do 144 mln dolarów – jednak organizacje konsumenckie uważają, że redukcja nadal jest niewystarczająca.

Rzecznik Peoples Gas David Schwartz zapewnił, że spółka rozumie obawy dotyczące kosztów ponoszonych przez klientów. Jednocześnie wskazał, że proponowana stopa zwrotu z kapitału jest niższa niż w podobnych wnioskach składanych ostatnio przez inne przedsiębiorstwa gazowe w Illinois.
Schwartz podkreślił również, że odkładanie niezbędnych prac infrastrukturalnych nie rozwiąże problemu. Według Peoples Gas opóźnienia zwiększyłyby zarówno zagrożenia dla bezpieczeństwa, jak i przyszłe koszty modernizacji sieci.
Spór o ponad 1 tys. mil starych rur
Peoples Gas argumentuje, że planowane wydatki są konieczne, aby wykonać polecenie Komisji Handlu Illinois dotyczące wycofania z eksploatacji do 2035 roku ponad 1 tys. mil starych żeliwnych gazociągów znajdujących się pod ulicami Chicago.

Organizacje konsumenckie chcą jednak, aby komisja ponownie rozpatrzyła, a nawet wycofała ten wymóg w obecnej formie. Tradycyjna wymiana oznacza zazwyczaj rozkopywanie ulic i chodników, usuwanie starych żeliwnych rur oraz zastępowanie ich nowymi przewodami z tworzyw sztucznych.
Przeciwnicy obecnego modelu wskazują, że część rur można zabezpieczać taniej, wykorzystując technologie pozwalające pokrywać ich wnętrze specjalnymi materiałami uszczelniającymi. Peoples Gas twierdzi natomiast, że potrzebuje jasnego stanowiska regulatora, czy takie rozwiązanie może zostać uznane za zgodną z przepisami metodę wycofywania starych rur.
Program modernizacji już wcześniej znalazł się pod lupą
Na początku ubiegłego roku Komisja Handlu Illinois wstrzymała wcześniejszą wersję programu modernizacji sieci po trwającym rok postępowaniu. W praktyce oznaczało to odrzucenie dotychczasowego podejścia i zobowiązanie Peoples Gas do przygotowania nowego sposobu realizacji inwestycji.

Wymiana rur przez Peoples Gas
Program był krytykowany między innymi za problemy z zarządzaniem, opóźnienia i niedobory budżetowe. Jednym z głównych zarzutów było również niewystarczające koncentrowanie prac na odcinkach gazociągów stwarzających największe zagrożenie.
Senator stanowa Graciela Guzmán z Chicago podkreśliła, że bezpieczeństwo nie może być dla spółki nieograniczonym źródłem finansowania programu, który nie przyniósł wcześniej zapowiadanych rezultatów. Jej zdaniem Peoples Gas powinien rozsądniej wydawać pieniądze, w pierwszej kolejności zajmować się najbardziej niebezpiecznymi rurami i wykorzystywać tańsze rozwiązania tam, gdzie można zrobić to bezpiecznie.
Tempo prac dalekie od wymaganego
Peoples Gas początkowo zakładał wycofanie z eksploatacji 35 mil starych rur w tym roku oraz 53 mil w przyszłym. Do lipca tegoroczny cel został jednak zmniejszony do zaledwie 14 mil.
Przy takim tempie osiągnięcie celu wyznaczonego na 2035 rok staje się coraz trudniejsze. Aby zdążyć w terminie, przedsiębiorstwo musiałoby wycofywać z eksploatacji ponad 135 mil rur rocznie, podczas gdy w ostatnich latach realizowano jedynie niewielką część takiego zakresu prac.

Spór o bezpieczeństwo i koszty dla mieszkańców
Organizacje konsumenckie nie kwestionują konieczności utrzymywania sieci gazowej w bezpiecznym stanie. Domagają się jednak, aby Peoples Gas lepiej równoważył potrzeby związane z modernizacją infrastruktury z możliwościami finansowymi mieszkańców Chicago.
Przeciwnicy podwyżki zachęcają mieszkańców do przekazywania swoich opinii Komisji Handlu Illinois oraz kontaktowania się z przedstawicielami władz stanowych i miejskich. Maria Hadden oceniła, że dotychczasowe działania Peoples Gas nie uzasadniają obciążania mieszkańców Chicago kolejnymi kosztami.
Źródło: capitolnewsillinois
Foto: istock, Peoples Gas, YouTube
News Chicago
Czterech kandydatów walczy o miejsce Jesúsa „Chuy” Garcii w Kongresie. Kto wygra?
Wyborcy z 4. Okręgu kongresowego Illinois wybiorą w listopadzie następcę wieloletniego Kongresmena Jesúsa „Chuy” Garcii. O mandat w Izbie Reprezentantów USA ubiegają się cztery osoby: Republikanka Lupe Castillo, Demokratka Patty Garcia, niezależny kandydat Chris Getty oraz Ed Hershey z Working Class Party.
Jesús „Chuy” Garcia, od dziesięcioleci związany z polityką Chicago i powiatu Cook, zdecydował, że po zakończeniu obecnej kadencji przejdzie na polityczną emeryturę. Okoliczności jego rezygnacji z ubiegania się o kolejną kadencję wywołały jednak kontrowersje, ponieważ jedyną kandydatką Demokratów została jego była szefowa personelu Patty Garcia.
Po intensywnych staraniach kandydatów niezależnych o znalezienie się na karcie wyborczej miejsce zdobył burmistrz podmiejskiego Lyons Chris Getty. Ostatecznie w wyborach powszechnych 3 listopada wyborcy zobaczą cztery nazwiska.
4. Okręg obejmuje część Chicago i przedmieść
4. Okręg kongresowy Illinois obejmuje znaczną część południowo-zachodniej części Chicago oraz fragmenty zachodnich i południowo-zachodnich przedmieść. W ostatnich wyborach Jesús „Chuy” Garcia zdobywał w nim wyraźną większość głosów – 67,5% w 2024 roku oraz 68,4% w 2022 roku.
Głosowanie przedterminowe rozpoczęło się już w znacznej części aglomeracji chicagowskiej, natomiast Election Day przypada na 3 listopada. We wtorek cała czwórka kandydatów wzięła udział w telewizyjnej debacie.
Lupe Castillo ponownie walczy o mandat
Republikanka Lupe Castillo startowała przeciwko Jesúsowi „Chuy” Garcii już w wyborach w 2024 roku, przegrywając wówczas różnicą około 40 punktów procentowych. Przedstawia siebie jako konserwatystkę, żonę, matkę i właścicielkę broni, która nie obawia się podejmowania trudnych wyzwań.

Lupe Castillo
Castillo opowiada się za wzmocnieniem południowej granicy Stanów Zjednoczonych, ochroną prawa do posiadania broni oraz ograniczeniem wydatków federalnych. W obecnej kampanii ponownie reprezentuje Partię Republikańską.
Patty Garcia z doświadczeniem u boku „Chuy” Garcii
Patty Garcia była jedyną kandydatką, która zgłosiła się do marcowych prawyborów Demokratów, dzięki czemu zdobyła nominację partii. Od 2023 roku pełniła funkcję szefowej personelu Kongresmena Jesúsa „Chuy” Garcii, a wcześniej pracowała jako dyrektor jego biura okręgowego.
Jej kampania wskazuje, że doświadczenie zdobyte w pracy kongresowej ma pozwolić jej rozpocząć wykonywanie obowiązków bez długiego okresu przygotowawczego. Patty Garcia posiada również doktorat z polityki edukacyjnej uzyskany na University of Illinois Urbana-Champaign.
Wśród jej postulatów znajdują się podniesienie federalnej płacy minimalnej, przyjęcie przepisów wspierających związki zawodowe, stworzenie drogi do obywatelstwa dla nieudokumentowanych imigrantów, likwidacja ICE oraz wprowadzenie programu Medicare for All.

Patty Garcia
Chris Getty startuje jako niezależny
Chris Getty jest Burmistrzem Lyons, miejscowości, w której dorastał. Ma również doświadczenie na innych stanowiskach w lokalnej administracji, w tym jako supervisor Lyons Township.
Wśród swoich najważniejszych tematów wymienia rosnące koszty życia, bezpieczeństwo publiczne, odpowiedzialność władz oraz poszukiwanie rozwiązań dotyczących imigracji, które określa jako odpowiedzialne. Podkreśla przy tym, że jako kandydat niezależny chce oceniać propozycje na podstawie ich treści, a nie przynależności partyjnej ich autorów.
Getty deklaruje, że jest gotów poprzeć dobre rozwiązania proponowane zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów. Jednocześnie zapowiada sprzeciw wobec pomysłów obu stron, jeśli uzna je za niewłaściwe.

Chris Getty z Jesúsem „Chuy” Garcią
Ed Hershey kandydatem Working Class Party
Czwartym kandydatem jest Ed Hershey reprezentujący Working Class Party. Hershey ubiegał się o mandat w tym samym okręgu również w 2024 roku, zdobywając wówczas około 5% głosów. Wcześniej startował także w wyborach na radnego 25. Okręgu Chicago.
Hershey przez kilka lat pracował jako nauczyciel w Lindblom High School na południu Chicago, a także działał jako przedstawiciel związkowy. W swojej działalności politycznej koncentruje się między innymi na finansowaniu edukacji publicznej oraz sytuacji pracowników.
Kandydat krytykuje politykę prowadzącą jego zdaniem do zamykania szkół i ograniczania ich finansowania w sytuacji, gdy jednocześnie przeznaczane są znaczne środki na wsparcie przedsiębiorstw i deweloperów.

Ed Hershey
Decyzja należy do wyborców
Listopadowe głosowanie zdecyduje, kto przejmie mandat po Jesúsie „Chuy” Garcii i będzie reprezentował 4. Okręg Illinois w Izbie Reprezentantów USA. Czterej kandydaci przedstawiają odmienne podejście między innymi do imigracji, gospodarki, bezpieczeństwa publicznego, praw pracowniczych i roli rządu federalnego.
Election Day przypada na wtorek, 3 listopada. Wyborcy w części aglomeracji chicagowskiej mogą już korzystać z możliwości głosowania przedterminowego. W samym Chicago wczesne głosowanie rozpocznie się 1 października.
Źródło: fox32
Foto: Jesús „Chuy” Garcia, YouTube, Patty Garcia for Congress, Ed Hershey for Working Class Party, Chris Getty for Congress, Lupe Castillo for Congress
News Chicago
Córka, która ukrywała ciało Reginy Michalski w zamrażarce by pobierać świadczenia, stanie przed sądem
Federalni prokuratorzy postawili 72-letniej Evie Michalski/Bratcher z Chicago zarzuty oszustwa w związku z pobieraniem świadczeń należących do jej zmarłej matki. Kobieta miała przez około dwa lata przechowywać ciało 96-letniej Reginy Michalski w zamrażarce w garażu, a jednocześnie posługiwać się jej tożsamością i pobrać ponad 20 tys. dolarów ze świadczeń Social Security oraz programu pomocy żywnościowej.
Federalne zarzuty pojawiają się około 3 lat po tym, jak Eva Bratcher została po raz pierwszy oskarżona przez władze lokalne o ukrywanie ciała matki. Według ustaleń śledczych ciało Reginy Michalski znajdowało się w zamrażarce od 2021 roku.
Makabrycznego odkrycia dokonano dopiero w lutym 2023 roku, kiedy jeden z członków rodziny zawiadomił policję o niepokojącej sytuacji. Informowaliśmy o nim tutaj. Ciało znajdowało się w dużej zamrażarce przechowywanej w garażu dwurodzinnego budynku w dzielnicy Portage Park, gdzie mieszkały obie kobiety.
Córka poprosiła policję o sprawdzenie, co dzieje się z babcią
Osobą, która doprowadziła do interwencji policji, była mieszkająca w Kentucky Sabrina Watson, córka Evy Bratcher i wnuczka Reginy Michalski. Kobiety od lat nie utrzymywały bliskich kontaktów, a Watson przez długi czas próbowała ustalić, co stało się z jej babcią.
Sabrina Watson przeglądała nekrologi, szukając nazwiska Reginy Michalski. Wiedziała, że gdy widziała ją po raz ostatni wiele lat wcześniej, jej stan zdrowia nie był dobry. Jednocześnie nie mogła uzyskać informacji od matki, która miała zablokować jej numer telefonu.
Kiedy Watson przyjeżdżała do Chicago i próbowała odwiedzić dom, nikt nie otwierał drzwi. Niepewność dotycząca losu babci wywołała u niej tak silny niepokój, że w pewnym momencie zgłosiła się na oddział ratunkowy.

Wejście do domu w Portage Park, gdzie Regina Michalski mieszkała z córką
Regina Michalski przeżyła okupowaną przez nazistów Polskę
Sabrina Watson podkreślała po odkryciu ciała, że jej babcia była ocalałą z II Wojny Światowej i przeżyła okupację Polski przez nazistów. Urodzona w Polsce w 1926 roku, była emerytowanym technikiem firmy Motorola biegle władała językiem niemieckim i rosyjskim. Przetrwała również przemocowe małżeństwo, jednak zdaniem Watson ostatecznie nie zdołała uchronić się przed własną córką.
Watson była od lat skonfliktowana z matką. W pewnym momencie założyła nawet stronę na Facebooku pod nazwą „Keep Eva Michalski/Bratcher in Prison”, której celem miało być ostrzeganie innych osób przed kontaktami z Evą Bratcher, znaną również pod nazwiskami Eva Michalski i Ewa Michalska.
Ponad 20 tys. dolarów świadczeń
Według aktu oskarżenia ujawnionego we wtorek Eva Bratcher miała wykorzystywać tożsamość swojej matki do pobierania należnych jej świadczeń Social Security oraz pomocy w ramach Supplemental Nutrition Assistance Program, czyli SNAP. Łączna wartość bezprawnie uzyskanych świadczeń miała przekroczyć 20 tys. dolarów.

Sabrina Watson z babcią, Reginą Michalski
Federalni prokuratorzy twierdzą, że przez dwa lata, kiedy ciało Reginy Michalski pozostawało w zamrażarce, Bratcher podszywała się pod matkę, pobierała jej świadczenia Social Security i korzystała z jej świadczeń SNAP. Miała również posłużyć się innym numerem Social Security, aby uzyskać dodatkową pomoc żywnościową, do której nie była uprawniona.
W momencie zatrzymania Bratcher znaleziono przy niej co najmniej jeden fałszywy dokument tożsamości. Prokuratorzy twierdzą także, że ukrywała śmierć matki przed lokatorami budynku oraz sąsiadami, informując ich, że Regina Michalski przebywa w domu opieki.
Przyczyna śmierci 96-latki nie została jednoznacznie ustalona
Przeprowadzona sekcja zwłok nie pozwoliła na jednoznaczne określenie przyczyny śmierci Reginy Michalski. W lokalnej sprawie związanej z ukrywaniem jej ciała Eva Bratcher została skazana na 213 dni więzienia.

Sabrina Watson (z lewej) z babcią Reginą Michalski
Nowa sprawa ma charakter federalny i dotyczy przede wszystkim domniemanego oszustwa związanego ze świadczeniami. Zarzuty koncentrują się na wykorzystywaniu tożsamości zmarłej kobiety oraz pobieraniu pieniędzy i pomocy żywnościowej już po jej śmierci.
Wcześniejsze wyroki za fałszerstwa
Z dokumentów sądowych wynika, że Eva Bratcher była wcześniej wielokrotnie karana. W 2010 roku została skazana w powiecie Lake w Illinois na cztery lata więzienia za fałszerstwo.
W styczniu 2006 roku przyznała się również do przestępstw związanych z fałszerstwem w dwóch innych sprawach. Otrzymała wtedy równoległe wyroki sześciu miesięcy w więzieniu powiatu Cook oraz dwóch lat nadzoru kuratorskiego.
Jeszcze w 2006 roku została uznana za winną wykroczeń dotyczących pobicia oraz naruszenia nakazu ochronnego w dwóch kolejnych sprawach. Zasądzono wobec niej równoległe dwuletnie okresy nadzoru kuratorskiego.

Eva Bratcher/Michalski
Eva Bratcher nie spełniła wszystkich warunków nadzoru, a następnie przyznała się do naruszenia zasad zwolnienia. Została skazana na równoległe dwuletnie kary więzienia, przy czym na poczet wyroku zaliczono jej znaczną część czasu spędzonego wcześniej w areszcie.
W przeszłości stawiano jej również inne zarzuty, które ostatecznie zostały oddalone. Dotyczyły między innymi pobicia, napaści, kradzieży sklepowej, uszkodzenia mienia oraz lekkomyślnego i zakłócającego porządek zachowania.
Bratcher służyła w amerykańskiej armii
Podczas wcześniejszego postępowania sądowego prokuratorzy ujawnili również, że Bratcher jest emerytowaną weteranką armii Stanów Zjednoczonych. Według dokumentów zakończyła służbę w 1994 roku po nieco ponad 19 latach w wojsku.

Eva Bratcher/Michalski
Obecne federalne postępowanie ma ustalić odpowiedzialność 72-latki za domniemane wyłudzanie świadczeń należących do jej matki. Zarzuty dotyczą okresu, w którym — według prokuratury — Bratcher jednocześnie ukrywała śmierć Reginy Michalski i nadal wykorzystywała jej tożsamość do uzyskiwania federalnej pomocy.
Źródło: abc7
Foto: Sabrina Watson, Police Department
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA1 tydzień temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze






