News USA
Szkoły oceniają uczniów – a uczniowie szkoły. Średnia ogólna krajowa B-

Amerykańscy uczniowie przyznają swoim szkołom średnią ocenę B-, zgodnie z nowym raportem opublikowanym w środę. Poproszono w nim uczniów klas od piątej do dwunastej o ocenę jakości ich szkoły w wielu kategoriach, w tym w zakresie nauczania, skuteczności w przygotowaniu ich na przyszłość i wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego.
Według raportu opublikowanego przez Gallup i Walton Family Foundation, dwie trzecie uczniów oceniło swoją szkołę ogólnie na A lub B. Prawie jedna czwarta, 24%, przyznała swojej szkole ocenę C, a jedna dziesiąta ocenę D lub F.
Średnie oceny dla każdego indywidualnego wskaźnika wahały się od C+ do B.
Raport opiera się na 2062 odpowiedziach nastolatków uczących się w klasach od piątej do dwunastej w szkołach publicznych, czarterowych i prywatnych w USA. Ankietę przeprowadzono w okresie od końca kwietnia do początku maja.
Według raportu szkoły otrzymały najgorsze oceny pod względem wskaźników zaangażowania i przygotowania uczniów.
Uczniowie przyznali średnią ocenę C+ za to, jak dobrze ich szkoły uczą o potencjalnych karierach, wzbudzają entuzjazm związany z nauką i nauczają w sposób, który dostosowuje się do wyjątkowych potrzeb edukacyjnych.
Studenci wystawili ocenę B- za jakość nauczania, przy czym tylko 23% przyznało ocenę A.
Szkoły uzyskały również średnią ocenę C+ za to, jak dobrze wspierają zdrowie psychiczne, przy czym mniej niż jedna czwarta, czyli 22% uczniów, przyznała ocenę A za ten wskaźnik.
Szkoły uzyskały najlepsze oceny za bezpieczeństwo i szacunek, uzyskując średnią ocenę B w każdej kategorii. Według raportu 48% uczniów przyznało swojej szkole piątkę za szacunek, a 43% za zapewnienie fizycznego bezpieczeństwa.
Jednak odpowiedzi na te dwa wskaźniki różniły się w zależności od rasy, czytamy w raporcie. Tylko jedna trzecia czarnoskórych uczniów dała swojej szkole piątkę za to, że czuli się szanowani, w porównaniu z połową białych studentów i 53% latynoskich studentów.
37% czarnoskórych, 41% latynoskich i 46% białych przyznało swojej szkole piątkę za bezpieczeństwo.
Oceny uczniów ich szkół ściśle pokrywają się z ich wynikami w nauce. Uczniowie osiągający lepsze wyniki znacznie częściej wystawiali swoim szkołom wyższe oceny niż uczniowie osiągający gorsze wyniki, czytamy w raporcie.
Sześciu na dziesięciu uczniów, którzy uzyskali oceny doskonałe lub dobre, przyznało swojej szkole ocenę A lub B za nauczanie ich w oparciu o ich unikalne potrzeby edukacyjne, w porównaniu z zaledwie trzema na dziesięciu uczniów, którzy otrzymali oceny dobre lub słabe.
Według raportu wśród uczniów szkół publicznych gimnazjaliści dali więcej pozytywnych ocen we wszystkich wskaźnikach niż licealiści. Prawie jedna czwarta, czyli 23% uczniów publicznych gimnazjów, wystawiła swojej szkole ogólną ocenę A, podczas gdy tylko 17% uczniów publicznych szkół średnich to zrobiło.
Uczniowie szkół średnich są mniej podekscytowani nauką i czują się mniej przygotowani na przyszłość niż uczniowie gimnazjów – napisali naukowcy.
Źródło: cnn
Foto: istock/Caiaimage/Chris Ryan/ Eduard Figueres/ Daniel de la Hoz
News USA
Zmiany w Departamencie Zdrowia USA: Wysocy urzędnicy na urlopach, tysiące zwolnień

W związku z gruntowną reorganizacją Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), kilku czołowych urzędników amerykańskich agencji zdrowotnych — w tym dr Jeanne Marrazzo, następczyni dr Anthony’ego Fauciego — zostało tymczasowo odsuniętych od pracy.
Zmiany wpisują się w szerszy plan restrukturyzacji i redukcji zatrudnienia, ogłoszony niedawno przez Sekretarza Zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr., który zapowiedział likwidację aż 10 000 stanowisk pracy w całym resorcie.
Kluczowi urzędnicy na urlopach administracyjnych
Zautomatyzowane wiadomości e-mail z 3 kwietnia potwierdziły, że na urlopie administracyjnym przebywają m.in.:
- dr Jeanne Marrazzo – dyrektorka Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID), która objęła stanowisko po Faucim w 2023 r.
- dr Diana Bianchi – dyrektorka Narodowego Instytutu Zdrowia Dziecka i Rozwoju Człowieka
- Vence L. Bonham Jr. – pełniący obowiązki zastępcy dyrektora Narodowego Instytutu Badań nad Genomem Ludzkim
- dr Peter Stein – dyrektor Biura Nowych Leków FDA
- Julia Tierney – wysoka urzędniczka w Centrum Oceny i Badań Produktów Biologicznych FDA
Co ciekawe, mimo nieobecności, nazwiska urzędników wciąż widnieją na stronach internetowych ich instytucji.
Cichy początek masowych zwolnień
Zwolnienia rozpoczęły się w tym tygodniu, począwszy od pracowników zajmujących się dostępem do informacji publicznej. Oficjalnie ogłoszono plan cięć, obejmujący:
- 3500 pracowników FDA
- 2400 osób z Centers for Disease Control and Prevention (CDC)
- 1200 zatrudnionych w Narodowych Instytutach Zdrowia (NIH)
- 300 pracowników Centers for Medicare and Medicaid Services
Rzecznik Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej HHS podkreślił, że redukcje dotyczyły głównie „zbędnych stanowisk administracyjnych”.
„Trudne, ale konieczne decyzje”
Robert F. Kennedy Jr. oświadczył, że działania te są elementem większej strategii naprawy systemu ochrony zdrowia: „Te decyzje nie były łatwe, ale konieczne, aby zatrzymać epidemię chorób przewlekłych i przywrócić zdrowie Ameryce.”
Departament Zdrowia USA potwierdził również, że niektórym urzędnikom zaproponowano dobrowolne przeniesienie do Indian Health Service, działającego głównie na terenach wiejskich. Nie ujawniono jednak, ilu urzędników otrzymało takie oferty, ilu je przyjęło, a ilu odmówiło.
Niektórzy urzędnicy przyznają, że alternatywą dla dobrowolnego przeniesienia było zwolnienie.
Zamieszanie wokół kadry kierowniczej w Departamencie Zdrowia USA HHS i Narodowych Instytutach Zdrowia NIH budzi pytania o przyszłość amerykańskiego systemu zdrowia publicznego. To największe zmiany w amerykańskiej administracji zdrowotnej od czasów pandemii COVID-19.
Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube
News USA
Trump rozważa sprzedaż TikToka w zamian za złagodzenie ceł wobec Chin

W czwartek Prezydent Donald Trump zasugerował, że mógłby poprzeć zatwierdzenie sprzedaży aplikacji TikTok przez ByteDance, jeśli w zamian Chiny zgodzą się na zniesienie lub złagodzenie ceł handlowych. Zgodnie z ustawą uchwaloną przez Kongres, ByteDance ma czas do 5 kwietnia, aby sprzedać amerykańską część platformy podmiotowi spoza Chin. W przeciwnym razie aplikacja może zostać zakazana w USA ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego.
„Chiny mogą powiedzieć: ‘Zatwierdzimy umowę, ale co zrobicie z cłami?’” — powiedział Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed wejściem na pokład Air Force One. „Cła można wykorzystać jako element negocjacyjny. Możemy coś za nie uzyskać.”
Wśród zainteresowanych zakupem TikToka znajdują się:
- Amazon, gigant e-commerce
- Konsorcjum kierowane przez Tima Stokely’ego, założyciela OnlyFans
- Blackstone, globalna firma inwestycyjna, która rozważa wejście do gry jako partner ByteDance z udziałem spoza Chin
J.D. Vance zapowiedział, że decyzja zostanie podjęta przed krytycznym terminem. Jak dotąd Biały Dom nie skomentował jednak oficjalnie toczących się rozmów z potencjalnymi nabywcami.
Dzień wcześniej Prezydent Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowych ceł bazowych na wszystkich partnerów handlowych USA oraz wzajemnych ceł sięgających 50% na niektóre państwa.
W przypadku Chin oznacza to łączny poziom ceł na poziomie 54%, po tym jak dodano 34% do istniejących 20% z początku roku.
Hawley: „TikTok to narzędzie szpiegowskie”
Senator Josh Hawley (R-Mo.) wprost zaapelował o natychmiastowy zakaz TikToka, jeśli nie zostanie znaleziony odpowiedni nabywca:
„To tylko aplikacja szpiegowska dla Komunistycznej Partii Chin. Albo powstanie zapora ogniowa z Pekinem, albo TikTok musi zostać natychmiast zamknięty.”
Zegar tyka
Jeśli ByteDance nie sprzeda TikToka do 5 kwietnia, aplikacja może stracić dostęp do rynku amerykańskiego. Decyzja Trumpa — oraz ewentualna odpowiedź Chin — może mieć poważne konsekwencje zarówno dla globalnej gospodarki, jak i relacji USA–Chiny.
TikTok stał się czymś więcej niż tylko aplikacją — to teraz element wielkiej, międzynarodowej gry o wpływy.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/JHVEPhoto/
News USA
Stellantis wyhamowuje z produkcją – 900 pracowników na Środkowym Zachodzie do zwolnienia

Producent Jeepów, firma Stellantis, ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji w zakładach montażowych w Kanadzie i Meksyku oraz zwolnienia 900 pracowników w swoich zakładach na Środkowym Zachodzie USA. Decyzja ma związek z rosnącą niepewnością w przemyśle motoryzacyjnym, a jednym z kluczowych czynników wpływających na nią są nowe amerykańskie taryfy handlowe.
Zakłady w Windsor i Toluca wstrzymują produkcję
Od 7 kwietnia Stellantis czasowo zamknie zakład montażowy w Windsor (Kanada), gdzie pracuje 4500 osób. Produkcja ma zostać wznowiona dopiero w tygodniu rozpoczynającym się 21 kwietnia. Podobny los spotka zakład w Toluca (Meksyk), który również zatrzyma linie produkcyjne na cały kwiecień.
Zwolnienia w zakładach na Środkowym Zachodzie
W konsekwencji wstrzymania produkcji Stellantis tymczasowo zwolni 900 pracowników w swoich amerykańskich zakładach, w tym:
- Warren Stamping (Michigan)
- Sterling Stamping (Michigan)
- Indiana Transmission Plant
- Kokomo Transmission Plant (Indiana)
- Kokomo Casting Plant (Indiana)
Wpływ taryf handlowych – Stellantis reaguje na decyzję USA
Według Jamesa Stewarta, prezesa Unifor Local 444, decyzja władz Stellantis jest wynikiem wielu czynników, ale kluczową rolę odegrało ogłoszenie nowych amerykańskich taryf handlowych przez Prezydenta Donalda Trumpa.
Stellantis nie jest jedynym producentem mierzącym się z wyzwaniami wynikającymi z napięć handlowych i globalnych zmian w łańcuchach dostaw. Tymczasowe zamknięcia zakładów mogą wpłynąć na produkcję popularnych modeli Jeepa i Dodge’a, a także na dostawy części dla innych zakładów.
Źródło: cbs
Foto: Stellantis Media
-
News USA1 tydzień temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
Polonia Amerykańska6 dni temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół7 dni temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA2 tygodnie temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki