Połącz się z nami

Prawo imigracyjne

Sponsorowanie przez małżeństwo: Jak przebiega proces otrzymania Zielonej Karty?

Opublikowano

dnia

Jedną z dróg otrzymania Zielonej Karty w Stanach Zjednoczonych jest sponsorowanie przez małżonka. Czas procesowania wniosku Urzędzie Imigracyjnym trwa obecnie 7-8 miesięcy. O tym co jeszcze powinniśmy wiedzieć starając się o uzyskanie w ten sposób Zielonej Karty, mówi specjalistka prawa imigracyjnego mecenas Magdalena Grobelski, która na antenie Radia Deon Chicago prowadzi bezpłatny dyżur imigracyjny w każdą środę.

“W tej chwili proces jest ułatwiony, dlatego że najczęściej te karty przychodzą nawet bez potrzeby pójścia na rozmowę z oficerem” mówi mecenas Magdalena Grobelski.

To czy oficer imigracyjny udzieli nam informacji o tym czy ją dostanie czy nie i kiedy mogłoby to nastąpić, zależy od konkretnego urzędnika, tłumaczy specjalistka prawa imigracyjnego.

Jeśli chodzi o interview przy sponsorowaniu przez małżeństwo ton istnieją pogłoski, że oficer zadaj e bardzo prywatne, wręcz intymne pytania dotyczące związku osoby składającej o Zieloną Kartę.

“Jedna z moich klientek, która jest osobą bardzo wierzącą nie chciała nawet iść na interview” mówi mecenas Magdalena Grobelski. Ale te pogłoski absolutnie nie są prawdziwe.

Czasami zdarza się, że klienci, którzy przychodzą na rozmowę są rozdzielani, ale to bardzo rzadkie przypadki – wyjaśnia Gość Radia Deon. Oczywiście małżeństwo trzeba udowodnić i niektóre kwestie, np. duża różnica wieku czy inny kolor skóry mogą budzić podejrzenia i takie związki są bardziej szczegółowo sprawdzane.

Wizyta oficera imigracyjnego w domu małżeństwa jest możliwa, ale takie przypadki mają miejsce tylko w nielicznych okolicznościach, np. jeśli dana osoba jest w procesie deportacyjnym, albo jeśli ktoś wielokrotnie wcześniej sponsorował kogoś przez małżeństwo.

“Wówczas próg udowodnienia tego małżeństwa jest inny” tłumaczy mecenas Magdalena Grobelski, a oficer może przeprowadzić bardziej szczegółowe śledztwo.

Po przejściu interview Zielona Karta powinna przyjść w ciągu 2-3 tygodni. Jeśli tak się nie dzieje – czas upływa a jej nie ma – to raczej nie ma powodu do obaw, zwłaszcza jeśli nie ma żadnych przeciwskazań do otrzymania Zielonej Karty, uważa nasz Gość. Czasem zdarza się opóźnienie, jeśli oficer ma dużo spraw.

Teoretycznie można oficjalną drogą pytać o swoją nienadchodzącą kartę, ale mecenas Magdalena Grobelski odradza by to robić. Oficer imigracyjny ma prawo tak długo procesować swoje sprawy ile chce.

Jeśli oficer znajdzie coś, co mu się nie podoba w małżeństwie osoby składającej o Zieloną Kartę, nigdy nie daje automatycznej odmowy. W takim przypadku oficer wysyła list ze swoimi argumentami przeciwko przyznaniu Zielonej Karty, do którego trzeba się ustosunkować i wszystko wyjaśnić.

Zazwyczaj urzędnicy imigracyjni mniej się boją przyznać tymczasową Zieloną Kartę niż stałą. Po dwóch latach osoba wnioskująca musi powrócić i nadal udowodnić, że jej małżeństwo trwa.

Przy faktycznej odmowie oficer nie informuje o jej ostatecznym powodzie, zaznacza mecenas Magdalena Grobelski.

Zachęcamy do konsultacji telefonicznej z mecenas Magdaleną Grobelski, w celu omówienia swojej sytuacji w Stanach Zjednoczonych i zasięgnięcia porady dotyczących Państwa możliwości i najlepszych dla Was rozwiązań.

Mecenas Magdalena Grobelski prowadzi program na naszej antenie w każdą środę o godzinie 7.30 rano. Od godziny 7.45AM rozpoczyna się dyżur imigracyjny, który trwa do 9.00AM.

Słuchacze mogą dzwonić poza anteną i anonimowo mogą pytać o swoje sprawy imigracyjne.

Porady telefoniczne są bezpłatne!

Telefon imigracyjny to 312-217-6824.

 

Źródło: informacja własna
Foto: istock/Zinkevych/ welcomia/ AndreyPopov

 

 

News USA

Lokalizator zatrzymanych przez ICE nie działa

Opublikowano

dnia

Autor:

aresztowanie-ICE

Przez lata, kiedy ktoś został zatrzymany przez ICE, rodzina albo adwokat mogli wejść do internetowego systemu ICE, wpisać numer imigracyjny zatrzymanej osoby i ustalić, gdzie się ona znajduje. Ten system nadal istnieje. Jednak od połowy września dla bardzo ważnej grupy zatrzymanych przestał spełniać swoją podstawową funkcję.

Od 15. września 2026 r. ICE przestało publicznie ujawniać w swoim internetowym systemie lokalizację większości zatrzymanych osób, wobec których istnieje ostateczny nakaz deportacji.

Zmiana nie została wcześniej publicznie ogłoszona przez ICE. Associated Press potwierdziła ją na podstawie rozmów z obecnymi i byłymi urzędnikami, a adwokaci imigracyjni w różnych częściach kraju zaczęli zgłaszać, że ich klienci z ostatecznymi nakazami deportacji nagle przestali pojawiać się w systemie.

American Immigration Lawyers Association również wydała ostrzeżenie dla adwokatów. AILA poinformowała, że od połowy września jej członkowie zgłaszają, iż Online Detainee Locator System przestał podawać informacje dotyczące osób z ostatecznymi nakazami deportacji. Organizacja nadal monitoruje sytuację.

To ważna zmiana, ponieważ ten system powstał właśnie po to, aby rodziny i adwokaci mogli odnajdywać osoby znajdujące się w areszcie imigracyjnym.

W oficjalnych materiałach Departament Bezpieczeństwa Krajowego opisuje Online Detainee Locator System jako publiczny system pozwalający rodzinom, przedstawicielom prawnym i innym osobom sprawdzić, czy dana osoba znajduje się w areszcie ICE lub CBP, a następnie uzyskać informacje potrzebne do jej odnalezienia.

ICE samo tłumaczyło wcześniej, dlaczego system jest potrzebny: przed jego stworzeniem rodziny i adwokaci musieli kontaktować się bezpośrednio z biurami ICE, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się zatrzymany. Locator miał umożliwić odnalezienie takiej osoby przez internet, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Dlaczego obecna zmiana ma tak duże znaczenie?

Ostateczny nakaz deportacji nie zawsze oznacza, że zatrzymana osoba następnego dnia zostanie deportowana i nie istnieją już żadne możliwości prawne. W zależności od konkretnej sprawy mogą nadal istnieć postępowania sądowe, wnioski o ponowne otwarcie sprawy, wnioski o wstrzymanie deportacji, postępowania dotyczące legalności zatrzymania lub inne pilne środki prawne.

Dlatego możliwość szybkiego ustalenia, gdzie znajduje się klient, może mieć dla adwokata ogromne znaczenie.

Problem jest szczególnie poważny, ponieważ osoby zatrzymane przez ICE mogą być przenoszone pomiędzy ośrodkami znajdującymi się nawet w różnych stanach.

Skala tej zmiany również nie jest niewielka. Według danych przytoczonych przez Associated Press prawie 16 000 osób przyjętych do aresztów ICE tylko w lipcu miało już ostateczne nakazy deportacji. Stanowiły one ponad jedną trzecią wszystkich osób przyjętych w tym miesiącu do aresztów imigracyjnych.

aresztowanie imigranta

aresztowanie imigranta

Co ciekawe, istnieją również wyjątki wynikające z wcześniejszych orzeczeń sądowych. Według ustaleń AP ograniczenie nie może być stosowane w taki sam sposób wobec niektórych osób przetrzymywanych w placówkach objętych nakazami sądowymi, między innymi w Kalifornii oraz w określonych tymczasowych placówkach w rejonie Minneapolis, Nowego Jorku i Chicago.

To szczególnie istotna informacja dla mieszkańców Illinois. Nie oznacza jednak, że każda osoba zatrzymana w Chicago lub na przedmieściach automatycznie będzie widoczna w systemie. Zależy to między innymi od konkretnej placówki i okoliczności zatrzymania.

Trzeba również pamiętać, że nawet wcześniej locator nie obejmował absolutnie wszystkich osób znajdujących się w areszcie ICE. Sama agencja informuje, że z powodów bezpieczeństwa lub decyzji administracyjnych niektóre osoby mogą nie pojawiać się w systemie, a informacje po zatrzymaniu mogą zostać wprowadzone z opóźnieniem.

Dlatego brak nazwiska w internetowym locatorze nie oznacza, że dana osoba została zwolniona albo że nie znajduje się już w areszcie ICE.

Jeżeli bliska osoba została zatrzymana i nie można jej odnaleźć w systemie, nadal można próbować skontaktować się z odpowiednim lokalnym biurem ICE. Na stronie locatora ICE podaje również numer Detention Reporting and Information Line: 1-888-351-4024. Konsultanci są dostępni od poniedziałku do piątku, z wyjątkiem świąt federalnych, od godz. 8:00 do 20:00 czasu wschodniego.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródła: ICE, AP, AILA.
Foto: Tennessee Witney, ICE,  DHS
Czytaj dalej

News USA

Autorka Dignity Act skrytykowała politykę imigracyjną Prezydenta Trumpa. Teraz znalazła się pod ostrzałem

Opublikowano

dnia

Autor:

maria elvira salazar, dignity act

María Elvira Salazar nie jest przypadkowym głosem w republikańskiej debacie o imigracji. Kongresmenka z Florydy jest jedną z głównych autorek Dignity Act — ponadpartyjnego projektu reformy imigracyjnej przygotowanego wspólnie z demokratyczną Kongresmenką Veronicą Escobar. Projekt próbuje połączyć wzmocnienie bezpieczeństwa granicy z możliwością uzyskania legalnego statusu przez część osób od lat mieszkających w USA bez uregulowanego statusu.

W ubiegłym tygodniu Salazar publicznie skrytykowała jednak sposób prowadzenia polityki imigracyjnej przez administrację Trumpa. W nagraniu skierowanym bezpośrednio do prezydenta powiedziała, że niektóre działania związane z egzekwowaniem prawa imigracyjnego „poszły za daleko”. Zwróciła uwagę, że około połowa osób zatrzymanych przez ICE w lipcu nie miała wyroku skazującego.

Powiedziała również, że Latynosi, którzy pomogli Trumpowi wygrać wybory w 2024 roku, czują się dziś — jej zdaniem — zdradzeni.

Trump odpowiedział następnego dnia. Stwierdził, że Salazar ma zbyt łagodne podejście do bezpieczeństwa granicy i podkreślił, że nie zgadza się z jej oceną swojej polityki imigracyjnej.

Kilka dni później gazety opisały reakcje w jej własnym, w większości latynoskim okręgu na Florydzie. Część wyborców popierających Trumpa uważa, że Salazar niesłusznie go skrytykowała. Inni podzielają jej zastrzeżenia wobec obecnych działań imigracyjnych, ale pytają, dlaczego zdecydowała się zabrać głos dopiero teraz, przed listopadowymi wyborami.

Salazar znalazła się więc w centrum znacznie większego sporu: czy można jednocześnie zdecydowanie egzekwować prawo imigracyjne i stworzyć rozwiązanie dla milionów ludzi, którzy od wielu lat mieszkają i pracują w Stanach Zjednoczonych? Właśnie taką próbą kompromisu jest jej Dignity Act.

Projekt pozostaje w Kongresie i nadal zdobywa ponadpartyjne poparcie — według biura Salazar w lipcu popierało go 40 członków Kongresu oraz ponad 100 organizacji i grup zainteresowanych reformą. Spór wokół Salazar pokazuje jednak, jak politycznie trudne stało się dziś znalezienie kompromisu w sprawie reformy amerykańskiego systemu imigracyjnego.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródła: The Washington Post, 17, 18 i 23 września 2026 r.; Reuters; U.S. House of Representatives.
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym. Każde słowo ma znaczenie

Opublikowano

dnia

Autor:

Dziesięć lat temu Tirso Mendez Maldonado przyszedł na rozmowę do urzędu imigracyjnego w Tucson w Arizonie. Starał się o zieloną kartę. Rozmowa odbywała się pod przysięgą, z udziałem tłumacza. W pewnym momencie urzędnik zaczął pytać o narkotyki. Mendez Maldonado powiedział prawdę. Przyznał, że kupował kokainę od ludzi na ulicy a używał jej w domu. Nie potrzeba było wyroku skazującego. To, co powiedział podczas rozmowy imigracyjnej, wystarczyło.

Sędzia imigracyjny uznał później, że jego własne słowa stanowiły przyznanie się do czynów związanych z narkotykami. W konsekwencji uznano, że nie spełnia warunków pozwalających na otrzymanie zielonej karty. Sprawa trafiła do Rady Apelacyjnej do Spraw Imigracyjnych. I właśnie 22 września 2026 roku, niemal dokładnie dziesięć lat po tamtej rozmowie w Tucson, zapadła precedensowa decyzja w sprawie Maldonado.

Ale znaczenie tej decyzji wykracza daleko poza jednego człowieka i jego przyznanie się do używania kokainy.

Przez dziesięciolecia w prawie imigracyjnym obowiązywała zasada wynikająca z dwóch bardzo starych decyzji — jednej z 1945 roku i drugiej z 1957 roku. Zgodnie z dotychczasowym podejściem, aby takie przyznanie się mogło wywołać konsekwencje imigracyjne, cudzoziemiec powinien wcześniej otrzymać zrozumiałe wyjaśnienie, na czym polega dane przestępstwo i jakie są jego istotne elementy. Chodziło o to, aby człowiek rozumiał, do czego właściwie się przyznaje.

Po niemal siedemdziesięciu latach ta zasada właśnie została zmieniona. Rada Apelacyjna uznała, że urzędnik nie musi najpierw przedstawiać cudzoziemcowi dokładnej prawnej definicji przestępstwa ani wyjaśniać wszystkich jego elementów. Jeżeli osoba dobrowolnie przyzna się do konkretnych czynów, a opisane przez nią zachowanie spełnia prawne elementy przestępstwa, jej własne słowa mogą wystarczyć, aby poniosła konsekwencje imigracyjne.

Co ciekawe, w przypadku Mendez Maldonado urzędnik zrobił nawet więcej, niż według nowej decyzji musiał. Wyjaśnił mu prawo Arizony, powiedział, że posiadanie i używanie kokainy jest nielegalne, i zapytał, czy to rozumie. Rada Apelacyjna stwierdziła jednak, że tak szczegółowe wyjaśnienie nie jest konieczne.

Jest jeszcze jeden szczegół tej historii, który pokazuje, jak długo słowa wypowiedziane przed urzędnikiem mogą podążać za człowiekiem. Mendez Maldonado później ponownie przyznał przed sędzią imigracyjnym — tym razem pod przysięgą i w obecności swojego adwokata — że posiadał i używał kokainy. Rada Apelacyjna uznała, że również to drugie przyznanie się stanowiło niezależną podstawę do odmowy. Jego odwołanie zostało oddalone.

Ta decyzja jest ważna nie dlatego, że zmieniło się prawo dotyczące kokainy. Ważne jest to, co zmieniło się w rozmowie pomiędzy imigrantem a urzędnikiem.

Rozmowa w urzędzie imigracyjnym nie jest zwykłą rozmową. Odpowiedź na pozornie proste pytanie dotyczące wydarzenia sprzed wielu lat może stać się dowodem w sprawie imigracyjnej — nawet wtedy, gdy dana osoba nigdy nie została skazana za przestępstwo.

Co więcej, znaczenie tej decyzji nie ogranicza się wyłącznie do narkotyków. Rada Apelacyjna wskazała, że przedstawiona przez nią zasada dotycząca skuteczności takiego przyznania się odnosi się również do określonej kategorii przestępstw uznawanych przez prawo imigracyjne za naruszające zasady moralne.

Dlatego sprawa Maldonado jest czymś więcej niż historią człowieka, który przed laty używał kokainy. To historia o tym, jak jedno zdanie wypowiedziane pod przysięgą przed urzędnikiem imigracyjnym może mieć konsekwencje wiele lat później — i o tym, że od 22 września 2026 roku jedna z wieloletnich ochron dotyczących takich przyznań się już nie istnieje.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródło: Matter of Mendez Maldonado, U.S. Department of Justice, Executive Office for Immigration Review, 22 września 2026 r.
Foto: istock/AndreyPopov/
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    czerwiec 2023
    P W Ś C P S N
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    2627282930  

    Popularne w tym miesiącu