News USA
Nie żyje Benjamin Ferencz, który doprowadził do skazania 22 nazistów za zbrodnie wojenne

W Wielki Piątek, w wieku 103 lat, zmarł ostatni żyjący prokurator procesów norymberskich, Benjamin Ferencz. Zapewnił skazanie 22 nazistów za zamordowanie 1 miliona Żydów podczas II wojny światowej. Resztę życia spędził na obronie praw człowieka. O Amerykaninie urodzonym w Rumunii mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
W wieku 27 lat Ferencz został wyznaczony do prowadzenia procesu Einsatzgruppen (mobilnych jednostek zabijania), w którym 22 byłych dowódców zostało oskarżonych o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Oparł się na aktach wojskowych nazistów, aby udowodnić, że nazistowskie szwadrony śmierci celowały i zastrzeliły tysiące Żydów wraz z innymi „niepożądanymi” osobami w czasie okupacji obszarów Europy Wschodniej.
Ferencz po raz ostatni wystąpił publicznie na wydarzeniu pod koniec marca tego roku na Katolickim Uniwersytecie Ameryki. Podczas krótkiego wystąpienia na Zoomie mówił o tym, jak ważne jest zapewnienie praw człowieka wszystkim ludziom, bez względu na okoliczności.
Urodzony w środkowej Rumunii w 1920 r. w rodzinie analfabetów, Ferencz dorastał w Nowym Jorku po tym, jak jego rodzina wyemigrowała w ucieczce przed antysemityzmem. Szkolił się jako prawnik na Harvardzie, a później walczył po stronie Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej.
Jego doświadczenie prawnicze sprawiło, że został śledczym ds. Zbrodni wojennych i został zwerbowany jako prokurator do procesów norymberskich w 1946 r.
Większość nazistowskich urzędników, których oskarżenie zapewnił, została skazana na śmierć, mimo że Ferencz nie prosił o karę śmierci.
Przez resztę życia opowiadał się za utworzeniem stałego międzynarodowego trybunału karnego, które doszło do skutku w 2002 r. Jego żona od 1946 r., Gertruda, zmarła w 2019 r.
Michael Pakaluk, profesor Busch School of Business na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, napisał w The Catholic Thing, że wierzy, że zasady Ferencza, zwłaszcza dotyczące nigdy nie traktowania ludzi jako „podludzi”, mają zastosowanie do współczesnych debat na temat moralności aborcji.
„To oczywiste, że legalna aborcja jest zła na zasadach norymberskich. Dziecko przed urodzeniem jest taką samą istotą ludzką jak dziecko po urodzeniu” – napisał Pakaluk.
„Dlatego każdy, kto chce dziś szerzyć zasady norymberskie, (..) musi świadomym aktem woli odrzucić legalną aborcję”.
Benjamin Ferencz, podczas swojego ostatniego wystąpienia powiedział:
Źródło: cna
Foto: YouTube
News USA
Trump wprowadza 10% podatek na import – światowe rynki wstrzymują oddech

Prezydent Donald Trump ogłosił w środę wprowadzenie 10% podatku bazowego na import ze wszystkich krajów oraz wyższe stawki celne dla dziesiątek państw z nadwyżką handlową wobec Stanów Zjednoczonych. Decyzja ta może radykalnie zmienić globalną architekturę gospodarczą i zaostrzyć konflikty handlowe.
Donald Trump przedstawił wykres, według którego USA nałożą m.in. 34% podatku na import z Chin, 20% na Unię Europejską, 25% na Koreę Południową, 24% na Japonię i 32% na Tajwan.
„Nasz kraj został splądrowany, splądrowany, zgwałcony” – powiedział, uderzając w globalny system handlowy, którego Stany Zjednoczone były jednym z głównych architektów po II Wojnie Światowej.
Gospodarcze konsekwencje i ryzyko inflacji
Prezydent Trump uzasadnił wprowadzenie ceł „stanem nadzwyczajnym w gospodarce narodowej”, twierdząc, że podatki przyniosą setki miliardów dolarów rocznych dochodów i przywrócą miejsca pracy do USA.
Krytycy ostrzegają jednak, że może to doprowadzić do wzrostu cen dla konsumentów i firm, szczególnie w sektorach motoryzacyjnym, odzieżowym i technologicznym.
„Podatnicy są oszukiwani od ponad 50 lat, ale to się już nie wydarzy” – stwierdził Trump. Nowe cła, nałożone jednostronnie w oparciu o International Emergency Powers Act z 1977 r., mogą jednak wywołać poważne tarcia międzynarodowe.
Eskalacja napięć handlowych
Nowe taryfy będą dotyczyć krajów, które eksportują do USA więcej niż importują, co oznacza, że cła mogą pozostać w mocy na długo. Wprowadzenie tych opłat jest kolejnym krokiem po niedawnych 25-procentowych cłach na import samochodów oraz sankcjach na Chiny, Kanadę, Meksyk i sektor stali i aluminium.
Biały Dom nie ujawnił, czy import o wartości do 800 dolarów pozostanie zwolniony z ceł. Wysocy urzędnicy administracji utrzymują, że nowe podatki są konieczne do wyrównania deficytu handlowego USA, który w ubiegłym roku wyniósł 1,2 biliona dolarów.
Reakcje polityczne i gospodarcze
Heather Boushey, doradczyni ekonomiczna Prezydenta Bidena, skrytykowała decyzję Trumpa, przypominając, że podobne cła wprowadzone podczas jego pierwszej kadencji nie doprowadziły do renesansu amerykańskiego przemysłu.
„Nie widzimy oznak boomu, który obiecał prezydent” – powiedziała. Podobnie demokratyczna kongresmenka Suzan DelBene nazwała decyzję „chaosem i dysfunkcją”, argumentując, że prezydent nie powinien mieć wyłącznej władzy do nakładania takich podatków bez zgody Kongresu.
Nawet republikański spiker Izby Reprezentantów, Mike Johnson, przyznał, że polityka Trumpa może zakłócić gospodarkę: „Zobaczymy, jak to się rozwinie. Na początku może być stromo, ale myślę, że będzie miało sens dla Amerykanów”.
Odwet ze strony partnerów handlowych
Wielu partnerów USA zapowiada kontrdziałania. Kanada nałożyła już cła odwetowe, powiązane z taryfami Trumpa na produkty powiązane z handlem fentanylem. UE odpowiedziała 26 miliardami euro (28 miliardów dolarów) ceł na amerykańskie towary, w tym bourbon, co skłoniło Trumpa do groźby nałożenia 200% podatku na europejski alkohol.
„Europa nie rozpoczęła tej konfrontacji” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. „Jeśli będzie to konieczne, mamy silny plan odwetu i wykorzystamy go”. Premier Włoch Giorgia Meloni ostrzegła przed wojną handlową, która mogłaby zaszkodzić obu stronom.
Niepewność gospodarcza
Biznesmeni zaniepokojeni polityką Donalda Trumpa podkreślają, że niepewność szkodzi ich możliwościom planowania.
Krytycy decyzji uważają, że wprowadzenie ceł na tak szeroką skalę może nie tylko wywołać recesję w USA, ale także doprowadzić do globalnego spowolnienia gospodarczego.
Źródło: wttw
Foto: Official White House Photo by Daniel Torok
News USA
Tesla ma problemy – rosnąca konkurencja i kontrowersje wokół Muska uderzają w markę

Tesla odnotowała największy kwartalny spadek sprzedaży w swojej historii. W pierwszym kwartale 2025 roku firma dostarczyła 336 681 pojazdów – o 13% mniej niż rok wcześniej. Wynik ten znacząco odbiega od prognoz analityków, którzy spodziewali się około 372 410 dostaw.
Akcje w dół, konkurencja w górę
Informacja o wynikach sprzedaży, ogłoszona w środę przed otwarciem sesji giełdowej na Wall Street, jeszcze bardziej osłabiła i tak już nadszarpniętą wartość akcji Tesli, które od początku roku straciły 35%. Jednak po pierwszych godzinach handlu notowania częściowo się odbudowały.
„To katastrofa” – ocenia Daniel Ives, dyrektor zarządzający w Wedbush Securities. „Wall Street spodziewał się słabszego kwartału, ale skala spadku dostaw jest szokująca”. Zdaniem eksperta głównym problemem Tesli nie jest tylko brak odświeżenia oferty, ale również wizerunek Elona Muska, który coraz bardziej dzieli konsumentów.
Musk i polityka – kosztowna mieszanka
Rosnące kontrowersje wokół dyrektora generalnego Tesli mogą odstraszać potencjalnych klientów. Musk, który otwarcie popiera Donalda Trumpa i pełni funkcję szefa Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE), stał się twarzą radykalnych cięć budżetowych w administracji rządowej. Decyzje te wywołały masowe protesty i akty wandalizmu wymierzone w samochody Tesli, stacje ładowania oraz salony sprzedaży.
Niektórzy analitycy wskazują, że aktywność polityczna Muska negatywnie wpływa na decyzje zakupowe klientów. Nawet jego zaangażowanie finansowe w wybory do Sądu Najwyższego Wisconsin – w których bezskutecznie próbował przechylić szalę na korzyść Republikanów – pokazuje, że Tesla nie jest już tylko firmą technologiczną, lecz także symbolem politycznym.
Czy polityczne wsparcie Trumpa uratuje Teslę?
Administracja Trumpa podejmuje próby wsparcia Tesli – prezydent osobiście promował pojazdy marki w Białym Domu i zapowiedział, że kupi jedną z Tesli dla siebie. Sekretarz Handlu Howard Lutnick w wywiadzie dla Fox News sugerował nawet inwestowanie w akcje firmy.
Jednak sytuacja Tesli w Europie także nie wygląda lepiej – sprzedaż na Starym Kontynencie spada równie gwałtownie.
Niektórzy eksperci sugerują, że jedynym ratunkiem dla Tesli jest odsunięcie Muska od stanowiska dyrektora generalnego. Inni uważają, że jeśli miliarder chce uratować swoją firmę, musi zrezygnować z angażowania się w rząd i skupić się na Tesli.
Źródło: npr
Foto: YouTube, istock/Robert Way/
News USA
Tornada i gwałtowne burze sieją spustoszenie na Południu i Środkowym Zachodzie

W środę potężne tornada i burze przetoczyły się przez Południe i Środek USA, powodując poważne zniszczenia, zabijając co najmniej jedną osobę i pozostawiając setki tysięcy ludzi bez prądu. Porywiste wiatry zrywały dachy, wyrywały drzewa i unosiły gruzy na wysokość tysięcy stóp.
Stan zagrożenia i alarmy meteorologiczne
W północno-wschodnim Arkansas ogłoszono na krótko stan zagrożenia tornadem, a Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) ostrzegała: “To sytuacja zagrażająca życiu. Natychmiast szukajcie schronienia”.
Tornada i silne burze uderzyły w Arkansas, Illinois, Indianę, Missouri i Missisipi. Synoptycy wskazali, że burze były wynikiem połączenia dziennego ogrzewania, niestabilnej atmosfery, silnego wiatru oraz wilgoci napływającej do regionu z Zatoki Meksykańskiej.
Około 2,5 miliona osób znajdowało się w strefie “wysokiego ryzyka”, obejmującej Memphis, północno-wschodnie Arkansas, południowo-wschodnie Missouri oraz części Kentucky i Illinois. Storm Prediction Center prognozowało “liczne tornada o dużej sile EF3+”, które mogą powodować znaczne zniszczenia.
Nieco niższe ryzyko wystąpienia ekstremalnych warunków pogodowych dotyczyło obszaru obejmującego Chicago, Indianapolis, St. Louis i Louisville w stanie Kentucky. Zagrożone były również Dallas, Detroit, Milwaukee i Nashville w stanie Tennessee.
Skutki burz
Według Missouri State Highway Patrol, w południowo-wschodnim Missouri zginęła co najmniej jedna osoba. Tymczasem w Arkansas zniszczenia dotknęły 22 powiatów, powodując zerwanie linii energetycznych, gradobicie oraz powodzie błyskawiczne. W Pilot Grove w stanie Missouri zniszczeniu uległy budynki, przewróciły się samochody, a słupy energetyczne zostały połamane.
W wyniku burz prąd straciło ponad 90 000 domów w Arkansas, Missisipi, Missouri, Illinois, Kentucky i Tennessee, według PowerOutage.us. W Indianie w środę wieczorem bez zasilania pozostawało ponad 182 000 odbiorców, a w Michigan 122 000.
Nadchodzące zagrożenia
Synoptycy ostrzegają, że w nadchodzących dniach wzrośnie ryzyko powodzi błyskawicznych. W niektórych rejonach może spaść ponad stopa deszczu, co może doprowadzić do historycznych sum opadów i poważnych skutków. Szczególnie narażone są obszary Arkansas, Missouri, Kentucky, Illinois i Indiany.
Tornada, obfite opady i powodzie mogą trwać do weekendu. Mieszkańcy zagrożonych terenów powinni zachować szczególną ostrożność i śledzić komunikaty meteorologiczne.
Źródło: AP
Foto: YouTube
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
News USA1 tydzień temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
Polonia Amerykańska5 dni temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół6 dni temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA1 tydzień temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki