Połącz się z nami

Kościół

Jak owocnie przeżyć Wielką Sobotę? Wystarczy zrobić trzy rzeczy

Opublikowano

dnia

Przez wiele lat miałem problem z Wielką Sobotą. Nie rozumiałem, po co jest ten jeden dodatkowy dzień, wciśnięty jakby na siłę między mękę Jezusa Chrystusa, a Jego Zmartwychwstanie. Dzień, w którym – poza święceniem pokarmów – w Kościele niewiele się dzieje. Perspektywa ta zmieniła się dopiero niedawno, a wpływ na to miały (i wciąż mają) trzy rzeczy.

Wielka Sobota. Dzień ciszy. Ustały krzyki tłumu i szloch płaczących niewiast. Zaćmione wcześniej słońce znów zaświeciło nad światem, który wczoraj przeżywał agonię Jezusa Chrystusa. Życie toczy się dalej. Nikt nie spodziewa się tego, co wydarzy się za kilkanaście godzin, gdy wypełnią się słowa Zbawiciela o Zmartwychwstaniu.

Chociaż z teologicznego punktu widzenia Zmartwychwstanie Jezusa po trzech dniach jest uzasadnione (m.in. nawiązanie do historii Jonasza) i było przez Niego zapowiadane (zachęta do zburzenia świątyni, która w trzy dni zostanie odbudowana), muszę przyznać, że przez długie lata miałem problem z Wielką Sobotą.

Co się zmieniło?

Pierwsza refleksja nad tym dniem pojawiła się po obejrzeniu filmu Adama Szustaka OP, jednego z czterech nagrań na YouTube, w których dominikanin wyjaśnia, jak przeżywać Triduum Paschalne.

Adam Szustak OP w filmie poświęconym Wielkiej Sobocie wyjaśnia, że w tym dniu w Kościele nie dzieje się absolutnie nic – nie ma liturgii, nie ma odprawianych nabożeństw, nie ma niczego, co wiązałoby się z jakąkolwiek “akcją liturgiczną”.

Wszystko dlatego, że Wielka Sobota powinna być całkowicie poświęcona adorowaniu Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Tak długo, jak to tylko możliwe, na ile pozwolą siły fizyczne i czas.

Jeszcze niedawno nie lubiłem siedzieć bezczynnie. Nawet w czasie modlitwy. Ponieważ nie znam słowa “nuda” i szybko znajduję sobie zajęcia, wygospodarowanie choćby 20 minut na modlitwę w ciszy wciąż jest dla mnie sporym wyzwaniem. I myślę, że większość z nas może mieć podobnie.

Widać to w wielu obszarach naszego życia, a chyba najbardziej aktualnym tego przykładem (nierozłącznie związanym z Wielką Sobotą) jest święcenie pokarmów. Tradycja ta urosła do rangi świętości, a przecież nie ma żadnego wpływu na nasze zbawienie.

Nie twierdzę oczywiście, że święcenie pokarmów to coś złego. Ale czy na pewno dobrze się stało, że dzień “wolnego”, który “legalnie” daje nam Kościół, który mógłby być przeznaczony na trwanie przy Jezusie, zamieniliśmy w bieganie ze święconką?

Moje podejście do zbędnego aktywizmu zaczęło się zmieniać, gdy odkryłem, jak wielką moc ma “marnowanie” czasu z Bogiem. Celowo użyłem cudzysłowu, bo gdy nic nierobienie połączone jest z byciem z Bogiem, staje się ono głęboką modlitwą, mającą wręcz terapeutyczną moc (pisał o tym Thomas Keating OCSO w książce “Modlitwa głębi”).

Myślę więc, że rada Adama Szustaka OP by Wielką Sobotę “zmarnować” na bycie z Jezusem przed Najświętszym Sakramentem, będzie najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić w tym dniu.

Druga ważna sprawa dotycząca przeżywania Wielkiej Soboty związana jest z tęsknotą za Bogiem. Według mnie najlepszą okazją do uświadomienia sobie i przeżycia tej tęsknoty jest szczególny moment w czasie Wigilii Paschalnej.

Wiem, że jest ona bardziej związana z Niedzielą Zmartwychwstania niż z Wielką Sobotą. Gdy jednak myślę o dniu, który łączy mękę i zmartwychwstanie Jezusa, mam w głowie właśnie ten moment.

Aby przeżyć go najpełniej jak tylko się da, warto wybrać się do kościoła, w którym Wigilia Paschalna sprawowana jest z zachowaniem zasad liturgicznych, z całym swoim bogactwem i teatralnością.

Moment, który mam na myśli jest subtelny i łatwo go przeoczyć. Jeśli jednak w liturgii uwzględnione są wszystkie przewidziane na te okazję czytania, a my słuchamy ich z uwagą, po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu, przed “Chwała na wysokości Bogu”, usłyszymy psalm “Boga żywego pragnie moja dusza”.

W zeszłym roku po raz pierwszy słyszałem go u krakowskich dominikanów. W kościele wciąż panował mrok, a molowa melodia psalmu była pełna tęsknoty i wyczekiwania na przyjście Chrystusa. Dopiero po tym psalmie w świątyni zapalono światła i zaśpiewano uroczyste “Chwała na wysokości Bogu”. Zabiły dzwony, na ołtarzu zapłonęły świece.

Był to moment symbolizujący narodziny Jezusa Chrystusa, jego Wcielenie.

Liturgia przedstawia ten moment w bardzo wymowny sposób: Zbawiciel nie przychodzi do rozświetlonego kościoła ale do takiego, w którym nie używa się instrumentów, a ciemność wypełza spod ścian i z bocznych naw.

I właśnie w tej tęsknocie, braku pojawia się On – nadzieja i światłość świata.

Jezus przychodzi do ciemności, do niekompletnego, nie dającego się zaspokoić ziemskimi sposobami “tu i teraz”. A czyniąc to, przynosi nadzieję i sens każdemu ludzkiemu życiu.

Wspomnienie tej niezwykłej chwili będziemy przeżywać również w tym roku, podczas Wigilii Paschalnej. Słysząc wspomniany psalm, pośród ciemności (nie tylko tych wypełniających świątynię ale również nasze życie), zatęsknijmy za żywym Bogiem.

Niech nasza dusza naprawdę Go “zapragnie”. A gdy w kościele zapłoną światła, zabiją dzwony, zapłoną świece i zabrzmi radosny śpiew, ucieszmy się obecnością Boga, który ocalił nas od śmierci i mocy ciemności.

Ostatnia rzecz, której życzę sobie i każdemu w Wielką Sobotę, to poszukanie odpowiedzi na najważniejsze pytanie, jakie tylko można zadać sobie w życiu: “Czy naprawdę wierzę w to, że Chrystus zmartwychwstał?”.

Nie zakładajmy z góry, że znamy odpowiedź. Zamiast tego poświęćmy kilka chwil, by to pytanie przebiło się przez wszystkie warstwy naszego serca. Na ile Zmartwychwstanie Jezusa jest czymś, w co naprawdę wierzę lub staram się wierzyć, a na ile jest przekazywaną z pokolenia na pokolenie tradycją.

Jeśli bowiem Jezus “nie zmartwychwstał, to daremna jest wasza wiara” (1 Kor 15, 17).

Wielka Sobota to dzień, który może wiele zmienić, szczególnie jeśli nie udało nam się owocnie przeżyć Wielkiego Czwartku i Piątku. Dlatego w Wielką Sobotę poświęćmy chociaż pół godziny na adorowanie Jezusa w Najświętszym Sakramencie, zastanówmy się nad tajemnicą Jego Zmartwychwstania i zatęsknijmy za Nim podczas Wigilii Paschalnej.

A gdy wrócimy do domów i pozdrowimy bliskich radosnym “Chrystus zmartwychwstał”, spróbujmy naprawdę uwierzyć, że te dwa słowa, może nawet trochę oklepane, są czymś znacznie więcej niż tylko wielkanocną tradycją.

Autor: Piotr Kosiarski

 

Źródło: deon
Foto: YouTube, Istock/Krzysztof Winnik/ artplus/ doidam10

News USA

Papież Leon XIV przejdzie operację. Lekarze wykryli guzek w płucu

Opublikowano

dnia

Autor:

leon-xiv

Papież Leon XIV poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach przejdzie operację usunięcia guzka z płuca. Zmianę wykryto na bardzo wczesnym etapie i jest ona dobrze odgraniczona. Watykan przekazał, że przewidywana rekonwalescencja 71-letniego papieża potrwa około tygodnia.

Leon XIV poinformował o swoim stanie zdrowia podczas niedzielnego spotkania z wiernymi w południe. Wyjaśnił, że podczas niedawnych badań lekarze znaleźli niewielki, zlokalizowany guzek w płucu i zalecili jego chirurgiczne usunięcie.

Papież podziękował wiernym za duchowe wsparcie i poprosił o modlitwę. Jest to pierwsze poważniejsze wydarzenie dotyczące zdrowia Leona XIV podczas jego trwającego 17 miesięcy pontyfikatu.

Operacja w najbliższych dniach

Watykan nie podał dokładnej daty zabiegu, informując jedynie, że powinien on odbyć się na początku tego tygodnia. Papież ma w środę przewodniczyć Mszy świętej kończącej tygodniową konferencję poświęconą duszpasterstwu rodzin, jednak przedstawiciele Watykanu zasugerowali, że może nie wziąć w niej udziału.

Operacja ma zostać przeprowadzona w rzymskiej Poliklinice Gemelli, gdzie leczeni byli również poprzedni papieże. W szpitalu znajduje się specjalny apartament przeznaczony dla papieży. W niedzielę nic nie wskazywało na to, aby Leon XIV został już przyjęty do placówki.

Guzek nie musi oznaczać nowotworu

Guzek płuca to niewielki nieprawidłowy obszar o średnicy poniżej cala, który może zostać wykryty podczas tomografii komputerowej klatki piersiowej lub jamy brzusznej. Takie zmiany są stosunkowo częste i wiele z nich ma charakter łagodny.

Dr Stephen Liu, specjalista w dziedzinie raka płuca z Lombardi Comprehensive Cancer Center przy Georgetown University, wyjaśnia, że zarówno łagodne, jak i nowotworowe guzki mogą wyglądać podobnie w badaniach obrazowych. Jeśli istnieją wystarczające powody do niepokoju, a stan pacjenta i położenie zmiany pozwalają na zabieg, jej chirurgiczne usunięcie umożliwia postawienie ostatecznej diagnozy.

Zdaniem lekarza, gdyby zmiana okazała się nowotworowa, rokowania byłyby bardzo dobre ze względu na wykrycie jej na wczesnym etapie. W takim przypadku samo chirurgiczne usunięcie guzka może okazać się wystarczającym leczeniem.

Lekarze podkreślają znaczenie dalszej diagnostyki

Wg lekarzy przypadkowe wykrycie guzka nie oznacza automatycznie raka płuca. Dobrze odgraniczony charakter zmiany może nawet wskazywać na mniejsze prawdopodobieństwo choroby nowotworowej. Jednocześnie konieczne jest dokładne zbadanie zmiany i ustalenie jej charakteru. Wykrytego guzka płuca nie należy ignorować, nawet jeśli jego wygląd sugeruje łagodny charakter.

Dr Stephen Liu wskazuje, że chirurgiczne usunięcie takiej zmiany jest standardowym rozwiązaniem, szczególnie u osoby w dobrym ogólnym stanie zdrowia oraz wtedy, gdy guzek znajduje się w miejscu łatwo dostępnym dla chirurga. Biopsja igłowa płuca może być trudna i nie zawsze dostarcza lekarzom wystarczających informacji.

Według specjalisty zabieg, choć może brzmieć poważnie, w podobnych przypadkach jest często stosunkowo bezpieczny i nieskomplikowany, a powrót do zdrowia może być szybki. Jeśli nie pojawią się komplikacje, stan papieża powinien pozwolić mu również na planowaną podróż do Ameryki Łacińskiej.

leon-XIV

Leon XIV

Leon XIV pozostaje aktywny fizycznie

Dotychczas nie informowano o poważnych problemach zdrowotnych Leona XIV. 71-letni papież pozostaje aktywny fizycznie, regularnie gra w tenisa, a podczas pobytów w papieskiej letniej rezydencji w Castel Gandolfo również pływa.

Leon XIV ma zaplanowaną dużą podróż zagraniczną w dniach od 6 do 17 listopada. Papież ma odwiedzić Urugwaj, Argentynę i Peru. Na razie nie wiadomo, czy operacja i okres rekonwalescencji wpłyną na szczegóły tej wizyty, jednak w niedzielę papież potwierdził, że nadal zamierza udać się do Ameryki Łacińskiej.

Wspomnienie choroby papieża Franciszka

Informacja o operacji Leona XIV pojawia się półtora roku po śmierci jego poprzednika. Papież Franciszek zmarł 21 kwietnia 2025 roku w następstwie udaru, po długiej hospitalizacji rozpoczętej z powodu kryzysu oddechowego, który rozwinął się w obustronne zapalenie płuc.

Franciszek przez lata zmagał się z przewlekłymi problemami płucnymi. Jako młody człowiek przeszedł również operację, podczas której usunięto mu część jednego płuca. W ostatnich tygodniach życia był leczony właśnie w Poliklinice Gemelli.

Premier Włoch przekazała słowa wsparcia

Premier Włoch Giorgia Meloni przekazała Leonowi XIV wyrazy wsparcia w imieniu własnym oraz włoskiego rządu przed czekającym go zabiegiem. Meloni była jedną z nielicznych osób spoza najbliższego otoczenia papieża Franciszka, które odwiedziły go podczas jego ostatniej długiej hospitalizacji.

Włoska premier zwróciła uwagę na spokój, z jakim Leon XIV poinformował wiernych o swoim stanie zdrowia. Jej zdaniem sposób, w jaki papież mówił o diagnozie i nadchodzącej operacji, jest uspokajający.

 

Źródło: baynes9
Foto: YouTube, Vatican Media
Czytaj dalej

Kościół

Leon XIV przeciwko karze śmierci. Watykan krytykuje plan publicznej egzekucji w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

leon XIV

W sobotę papież Leon XIV przypomniał, że kara śmierci jest niedopuszczalna i narusza niezbywalną godność człowieka. Jego stanowisko pojawia się w czasie ostrej debaty w Stanach Zjednoczonych, gdzie Departament Obrony planuje transmitować w internecie egzekucję Nidala Malika Hasana przez pluton egzekucyjny. Watykan określa pomysł przekształcenia śmierci w publiczne widowisko jako nie do zaakceptowania.

Amerykański papież zabrał głos z okazji Światowego Dnia Przeciwko Karze Śmierci. W swoim przesłaniu przypomniał zmienione nauczanie Kościoła katolickiego dotyczące kary śmierci, wprowadzone za pontyfikatu jego poprzednika, papieża Franciszka.

Leon XIV wskazał, że dobro wspólne może być chronione, a wymogi sprawiedliwości spełniane bez wykonywania kary śmierci. Współczesne systemy penitencjarne pozwalają chronić społeczeństwo, nie odbierając jednocześnie osobom winnym możliwości odkupienia.

Nidal Malik Hasan ma zostać rozstrzelany 3 grudnia

Stanowisko papieża pojawia się w czasie, gdy w Stanach Zjednoczonych przygotowywana jest wyjątkowo głośna egzekucja. Departament Obrony USA poinformował w czwartek, że wykonanie wyroku śmierci na Nidalu Hasanie przez pluton egzekucyjny ma być transmitowane na żywo.

Hasan został skazany za strzelaninę w bazie wojskowej Fort Hood w 2009 roku, w której zginęło 13 osób, a 32 zostały ranne. Egzekucję zaplanowano na 3 grudnia w Fort Hood.

Jeżeli wyrok zostanie wykonany zgodnie z planem, będzie to pierwsza egzekucja przeprowadzona przez amerykańskie wojsko od 1961 roku. Decyzja o planowanej transmisji wywołała szczególnie ostrą krytykę.

Leon XIV nie odniósł się bezpośrednio do Hasana

W swoim przesłaniu papież nie wymienił Hasana ani nie odniósł się bezpośrednio do planowanej egzekucji w Stanach Zjednoczonych. Nie wspomniał również o nieudanej egzekucji Christy Pike w Tennessee pod koniec ubiegłego miesiąca, która ponownie wywołała debatę o karze śmierci w USA.

Publikowanie papieskich przesłań z okazji wydarzeń takich jak Światowy Dzień Przeciwko Karze Śmierci jest jednak stałą praktyką oficjalnych kont papieża w mediach społecznościowych.

Wypowiedź Leona XIV pojawiła się zaledwie kilka godzin po znacznie bardziej bezpośrednim stanowisku watykańskiego sekretarza stanu. Kardynał Pietro Parolin otwarcie odniósł się do planowanej amerykańskiej egzekucji i jej transmisji.

Kardynał Pietro Parolin: śmierć nie może stać się widowiskiem

Kard. Parolin uznał pomysł transmitowania egzekucji za niezrozumiały. Podkreślił, że stanowisko Kościoła oznacza całkowity sprzeciw wobec kary śmierci, ponieważ jest ona niezgodna z godnością człowieka i nie stanowi skutecznego środka odstraszającego.

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej zaznaczył, że nawet w przypadku osoby winnej poważnych przestępstw istnieją inne sposoby wymierzenia sprawiedliwości. Szczególnie skrytykował możliwość przekształcenia egzekucji w publiczne widowisko.

Nidal-Hasan sprawca strzelaniny w fort hood

Nidal Hasan sprawca strzelaniny w Fort Hood

Przewodniczący amerykańskich biskupów wyraża szok

Plany Pentagonu spotkały się również ze zdecydowaną reakcją arcybiskupa Paula Coakleya, przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych. Hierarcha wyraził szok i głęboki smutek z powodu decyzji dotyczącej egzekucji.

Coakley zaznaczył, że czynów Hasana nie można w żaden sposób usprawiedliwiać. Jednocześnie uznał publiczną egzekucję za barbarzyńskie promowanie kultury śmierci i zaapelował o ponowne rozpatrzenie decyzji.

Według arcybiskupa publiczne wykonanie wyroku nawet na człowieku odpowiedzialnym za bardzo poważne zbrodnie może dodatkowo osłabić moralne podstawy społeczeństwa i obciążyć sumienie Amerykanów.

Donald Trump popiera wykonanie wyroku

Prezydent Donald Trump powiedział w piątek, że popiera egzekucję Nidala Hasana przez pluton egzekucyjny. Przed wylotem do Syracuse w stanie Nowy Jork na wydarzenie polityczne przekazał dziennikarzom, że nie ma dla niego znaczenia sposób wykonania wyroku, o ile skazany zostanie stracony.

Trump uznał karę śmierci za odpowiednią w przypadku Hasana. Prezydent nie udzielił jednak wyraźnej odpowiedzi na pytanie, czy transmisja egzekucji jest właściwa oraz czy sam zamierza ją oglądać.

jd-vance

JD Vance

JD Vance ma wątpliwości dotyczące transmisji

Do sprawy odniósł się również wiceprezydent JD Vance, który jest konwertytą na katolicyzm. W piątek zasugerował, że nie jest pewien, czy zapowiadana transmisja rzeczywiście dojdzie do skutku. Vance poinformował dziennikarzy, że nie zamierza oglądać egzekucji. Wyraził także wątpliwość, czy transmisja wydarzenia zostanie ostatecznie przeprowadzona zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Departamentu Wojny.

Kościół podkreśla godność człowieka

Spór wokół egzekucji Nidala Hasana ponownie pokazuje różnicę pomiędzy stanowiskiem administracji USA a współczesnym nauczaniem Kościoła katolickiego w sprawie kary śmierci. Leon XIV przypomina, że nawet osoby odpowiedzialne za najcięższe przestępstwa nie tracą swojej ludzkiej godności.

Papież podkreśla jednocześnie, że państwo dysponuje obecnie skutecznymi środkami ochrony obywateli bez konieczności odbierania życia skazanemu. W tym ujęciu sprawiedliwość i bezpieczeństwo społeczne mogą zostać zapewnione bez całkowitego pozbawienia winnego możliwości odkupienia.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Vatican Media
Czytaj dalej

News Chicago

Archidiecezja Chicago stworzyła wyjątkowe miejsce upamiętniające osoby, które popełniły samobójstwo

Opublikowano

dnia

Autor:

Memoriał „At Peace” znajduje się na katolickim cmentarzu Queen of Heaven w Hillside

W czerwcu na katolickim cmentarzu Queen of Heaven w Hillside powstało miejsce pamięci poświęcone osobom, które odebrały sobie życie, oraz ich rodzinom. Archidiecezja Chicago podkreśla, że memoriał „At Peace” jest pierwszą tego rodzaju inicjatywą archidiecezjalną w Stanach Zjednoczonych i symbolem głębokiej zmiany w duszpasterskim podejściu Kościoła do samobójstwa.

Historia tej inicjatywy jest związana z ks. Charlesem Rubeyem, który wiele lat temu doszedł do przekonania, że katoliccy duchowni powinni znacznie lepiej wspierać rodziny osób zmarłych w wyniku samobójstwa. Punktem zwrotnym stało się dla niego spotkanie z dwiema kobietami, które opowiedziały o bolesnych doświadczeniach w swoich parafiach.

Kobiety zwróciły się do księży z prośbą o modlitwę za bliskich, którzy odebrali sobie życie. Usłyszały jednak, że ich zmarli trafili do piekła. Ks. Rubey zdecydowanie odrzucił takie potępiające podejście i starał się zapewnić rodziny, że ich bliscy są z Bogiem.

Program LOSS działa od 1979 roku

Doświadczenie to całkowicie zmieniło działalność duszpasterską ks. Rubeya. Zaczął błogosławić mosty, tory kolejowe i piwnice, czyli miejsca, w których ludzie odbierali sobie życie, starając się nieść pocieszenie pozostawionym rodzinom.

W 1979 roku założył program LOSS – Loving Outreach to Survivors of Suicide, oferujący poradnictwo i wsparcie osobom, które straciły bliskich w wyniku samobójstwa. Program jest prowadzony przez Katolickie Organizacje Charytatywne Archidiecezji Chicago.

Dziś ks. Charles Rubey ma 86 lat, a posługa związana z LOSS nadal pozostaje ważną częścią jego życia. W tym roku Archidiecezja Chicago uhonorowała jego wieloletnią pracę, dedykując mu memoriał poświęcony osobom zmarłym w wyniku samobójstwa oraz tym, którzy przeżywają po nich żałobę.

„At Peace” na cmentarzu Queen of Heaven

Memoriał „At Peace” znajduje się na katolickim cmentarzu Queen of Heaven w Hillside. Archidiecezja Chicago informuje, że jest to pierwsze tego rodzaju miejsce stworzone przez archidiecezję w Stanach Zjednoczonych. Ks. Rubey postrzega powstanie memoriału jako widoczny znak zmiany, jaka dokonała się w Kościele. Jego zdaniem rodziny osób, które odebrały sobie życie, nie są już potępiane, lecz obejmowane wsparciem i duszpasterską troską.

ks. Charles Rubey

Ks. Charles Rubey

Katolickie nauczanie nadal uznaje samobójstwo za poważny grzech. Jednocześnie Kościół uwzględnia wpływ zaburzeń psychicznych, cierpienia i innych okoliczności ograniczających odpowiedzialność człowieka oraz nie wyklucza możliwości zbawienia osób, które odebrały sobie życie.

Papież Leon XIV mówi o zdrowiu psychicznym

Pochodzący z Chicago Leon XIV poświęcił część swoich comiesięcznych intencji modlitewnych osobom cierpiącym z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym oraz myśli samobójczych. Papież wezwał Kościół do tworzenia bezpiecznej przestrzeni dla każdego człowieka. Podkreślał potrzebę budowania wspólnoty, która towarzyszy ludziom, nie wyklucza ich, potrafi słuchać bez osądzania i nie boi się być blisko osób przeżywających kryzys.

Memoriał powstawał podczas pandemii

Ks. Charles Rubey oraz biskup Lawrence Sullivan, wikariusz generalny Archidiecezji Chicago, opracowywali koncepcję pomnika „At Peace” podczas pandemii COVID-19. Był to okres, w którym problemy związane ze zdrowiem psychicznym znalazły się w centrum społecznej uwagi.

Założeniem było stworzenie miejsca przynoszącego ukojenie ludziom wszystkich wyznań. Bp Sullivan zwracał uwagę, że dawniej osoby zmagające się z problemami psychicznymi często zachęcano po prostu do przezwyciężenia trudności siłą woli. Dzisiaj znacznie lepiej rozumie się, że są to poważne problemy zdrowotne, których nie można sprowadzać do kwestii charakteru czy moralności.

Memoriał zdobią między innymi rzeźba anioła oraz wykonane z brązu gołębie. Znajduje się on na cmentarzu, na którym mieści się również największe na świecie katolickie mauzoleum.

Memoriał nie został ukryty

Lokalizacja miejsca pamięci została starannie przemyślana. Archidiecezja nie chciała, aby memoriał znajdował się gdzieś na uboczu, ponieważ samobójstwo i żałoba rodzin nie powinny być traktowane jako powód do wstydu.

W uroczystości poświęcenia memoriału, która miała miejsce w czerwcu, uczestniczyła między innymi rabin Marianne Novak. Dołączyła ona do programu LOSS po tym, jak w 2017 roku jej 18-letnia córka Batsheva Chaya odebrała sobie życie.

Memoriał „At Peace” na katolickim cmentarzu Queen of Heaven w Hillside

Kościół przez dziesięciolecia odmawiał katolickiego pochówku

Do czasu zmiany prawa kościelnego w 1983 roku przepisy obowiązujące od 1917 roku pozbawiały osoby zmarłe w wyniku samobójstwa możliwości katolickiego pochówku na poświęconej ziemi. Kościół nigdy nie akceptował samobójstwa, a dawne zdecydowane stanowisko wynikało między innymi z przekonania, że może ono zniechęcać ludzi do odbierania sobie życia.

Zmiana podejścia zaczęła się wraz z reformami Soboru Watykańskiego II w latach 60. XX wieku. Kolejnym ważnym etapem było zatwierdzenie w 1992 roku Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Katechizm wskazuje, że samobójstwo jest sprzeczne z miłością Boga, ale jednocześnie uwzględnia możliwość ograniczenia odpowiedzialności człowieka przez poważne zaburzenia psychiczne, cierpienie, lęk przed trudnościami lub torturami. Kościół naucza również, że nie należy tracić nadziei na wieczne zbawienie osób, które odebrały sobie życie.

Ks. Charles Rubey i biskup Lawrence Sullivan

Większa wiedza o chorobach psychicznych zmieniła podejście

Rosnąca w ostatnich dziesięcioleciach wiedza na temat chorób psychicznych wpłynęła zarówno na społeczne postrzeganie samobójstwa, jak i na sposób, w jaki do problemu podchodzi Kościół katolicki.

Jak bolesne mogą być konsekwencje niewłaściwego podejścia duszpasterskiego, pokazuje historia rodziny z Michigan. W 2018 roku podczas pogrzebu 18-letniego Maisona Hullibargera prowadzący uroczystość ksiądz zakwestionował możliwość jego zbawienia po śmierci samobójczej.

Maison był sportowcem i wyróżniającym się uczniem. Jego ojciec, Jeff Hullibarger, próbował powstrzymać ks. Dona LaCuestę przed kontynuowaniem krytycznego kazania, jednak duchowny mówił dalej o samobójstwie jako grzechu przeciwko Bogu i jego konsekwencjach.

Archidiecezja Detroit później przeprosiła rodzinę, przyznając, że i tak niezwykle trudna sytuacja stała się jeszcze bardziej bolesna.

Matka Maisona, Linda Hullibarger, pozwała ks. LaCuestę oraz Archidiecezję Detroit, zarzucając między innymi celowe spowodowanie cierpienia emocjonalnego. Sądy opowiedziały się jednak po stronie duchownego, powołując się na ochronę wynikającą z Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA.

 

Ojciec, który stracił córkę, działa na rzecz zmian

Ed Shoener, którego córka Katie odebrała sobie życie w 2016 roku, został współzałożycielem Association of Catholic Mental Health Ministers. Organizacja pomaga parafiom przełamywać stygmatyzację związaną z chorobami psychicznymi i uczy, jak towarzyszyć osobom przeżywającym takie trudności.

Międzynarodowa organizacja zabiega również o większe zaangażowanie Kościoła katolickiego w poprawę opieki nad zdrowiem psychicznym. W styczniu Shoener spotkał się z papieżem Leonem XIV, aby podziękować mu za zainteresowanie tą problematyką.

Przekazał papieżowi swoją nadzieję, że Kościół przygotuje kiedyś obszerne stanowisko poświęcone zdrowiu psychicznemu, na przykład w formie listu apostolskiego lub encykliki.

Spotkanie w Watykanie z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego

W tym miesiącu Ed Shoener ponownie przybył do Watykanu na wydarzenie związane z comiesięczną intencją modlitewną Leona XIV oraz przypadającym w minioną sobotę Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego.

Przywódcy religijni i specjaliści ochrony zdrowia analizowali, w jaki sposób parafie reagują na problemy psychiczne oraz jak najlepiej odpowiedzieć na apel papieża o tworzenie duszpasterstw zdrowia psychicznego, które pomagają zwalczać stygmatyzację i dyskryminację.

Chicago może stać się przykładem dla innych

Ed Shoener oraz Ranana Dine, dyrektor programu Catholic-Jewish Studies w Catholic Theological Union w Chicago, mają nadzieję, że memoriał stworzony w rejonie Chicago stanie się wzorem dla podobnych miejsc w innych częściach kraju i świata.

Dine podkreśla znaczenie tworzenia fizycznych przestrzeni, w których ludzie mogą usiąść, zatrzymać się i przeżywać żałobę. Takie miejsca mają przypominać osobom po stracie, że nie są same i nie powinny wstydzić się swojego cierpienia.

Pomoc w kryzysie

Osoby znajdujące się w kryzysie emocjonalnym lub mające myśli samobójcze w Stanach Zjednoczonych mogą skontaktować się z numerem 988. Pomoc i informacje dotyczące zdrowia psychicznego oferuje również National Alliance on Mental Illness pod numerem 1-800-950-NAMI (6264), od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00 AM–6:00 PM ET.

 

Źródło: cbs
Foto: Archidiecezja Chicago. YouTube, istock/simonapilolla/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2023
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Popularne w tym miesiącu