Kościół
400 dni wojny na Ukrainie: historie bohaterskich sióstr walczących o człowieczeństwo
W piekle wojny nie poddają się i wciąż niosą pomoc ludności na Ukrainie. O historiach bohaterskich sióstr zakonnych dowiadujemy się z książki red. Agaty Puścikowskiej pt. „Siostry Nadziei”. W rozmowie z Family News Service autorka wskazuje, jak doszło do powstania publikacji oraz podaje konkretne przykłady heroicznej postawy sióstr. 30 marca przypada 400. dzień wojny na Ukrainie.
Family News Service: Książka „Siostry Nadziei. Nieznane historie bohaterskich kobiet walczących na Ukrainie” to efekt Pani wielomiesięcznej pracy. Kiedy pojawiła się pierwsza myśl, żeby obszernie spisać losy sióstr zakonnych pozostających w państwie ogarniętym wojną?
Red. Agata Puścikowska: W momencie, gdy wybuchła wojna cały czas miałam kontakt ze swoimi znajomymi i przyjaciółmi z Ukrainy. Bałam się o tych ludzi, szczególnie o siostry zakonne, ponieważ miałam świadomość – pisałam o tym w kilku wcześniejszych książkach – co może oznaczać wojna właśnie dla nich. Nie miałam złudzeń, że rosyjska armia to nic innego jak armia sowiecka w nowej odsłonie. Później potwierdziło się to m.in. w Buczy czy Irpieniu.
Przez dłuższy czas rozmawiałam „prywatnie” poprzez komunikatory internetowe z siostrami z różnych zgromadzeń i miejsc. Opowiadały mi o sytuacji, o tym dlaczego zostają na miejscu i nie ewakuują się do Polski. Zaczęło do mnie docierać, że jestem świadkiem jakiegoś dramatycznego zatoczenia koła historii. Czułam, jakbym „weszła” do własnych książek („Wojenne siostry”, „Siostry z powstania” i „Waleczne z gór”) albo do historycznego filmu. Bo okazało się, że współczesne siostry z Ukrainy robią to samo, co robiły moje książkowe bohaterki sprzed lat: chronią dzieci, starców, pomagają żołnierzom.
Na początku były to rozmowy przyjacielskie, jednak później wiedziałam, że poznaję historie, których inni nie mają możliwości poznać. Nie mogłam pozostawić tych rozmów wyłącznie dla siebie, bo na moich oczach dzieje się historia. Dotarło też do mnie, że każdy powinien pomagać tym, co najlepiej potrafi i ma w sobie.
Ja umiem pisać i mogę dokumentować ich codzienne bohaterstwo.
„Siostry Nadziei” w dużym stopniu mają więc charakter kronikarski, ale też reporterski, są też zapiskiem intymnych zwierzeń, dylematów, lęków i radości.
Innym przełomowym momentem, który skłonił mnie do napisania książki, były publiczne komentarze na temat Kościoła, który podobno „nic nie robi na Ukrainie”. Bardzo mnie takie wypowiedzi polityków i działaczy społecznych denerwowały, bo były po prostu nieprawdziwe i niesprawiedliwe.
To, co robiły siostry zakonne w czasie II wojny światowej, robią i teraz.
Pomagają uchodźcom, dzieciom, sierotom, wdowom, żołnierzom, osobom zależnym, żołnierzom czy chronią zabytki i paramenty liturgiczne.

Jak wygląda codzienna posługa sióstr zakonnych na Ukrainie?
W pomoc drugiemu człowiekowi zaangażowały się właściwie wszystkie zgromadzenia. Przyjmują uchodźców wewnętrznych, karmią, wydają ubrania. Siostry są z ludźmi i od nich nie odchodzą. Organizują im także życie codzienne. Proszę sobie wyobrazić, że do małej wioseczki przybywa kilka tysięcy osób ze swoimi problemami, traumami, zagubieniem.
Co wtedy zrobić? Dzieje się wielka tragedia i pojawiają się bardzo trudne sytuacje, związane również z tym, że ludzie pochodzą z różnych środowisk i z różnych regionów kraju. W ośrodkach dla uchodźców, obok siebie, mieszka np. pani profesor, obok niej dziewczyna, która najprawdopodobniej trudniła się „najstarszym zawodem świata”, obok jest rodzina wielodzietna, a jeszcze dalej – ktoś niepełnosprawny. Niegdyś mieli swój dom, pracę, etc. – teraz mają kawałek podłogi. Budzi to emocje, wybuchają kłótnie, depresja jest doświadczeniem tysięcy ludzi.

W tym wszystkim są one – siostry zakonne, które dwoją się i troją, żeby łagodzić, rozmawiać, podawać ciepłą zupę, pocieszać. I działają tak do utraty sił, ponad siły. Jednak gdy rozmawiałam z nimi, to za każdym razem wzruszały ramionami i się zastanawiały: „Co my takiego robimy? W zasadzie to nic wielkiego nie robimy. No dobra: dajemy im nadzieję. Tylko dajemy nadzieję”.
Opisała Pani m.in. historie sióstr służebniczek dębickich oraz józefitek, które zajmują się osobami starszymi.
Siostry w różnych miejscach na Ukrainie opiekują się osobami zależnymi. To na przykład 90-letnie staruszeczki, osoby polskiego pochodzenia, które pamiętają II wojnę światową. W momencie, gdy rozpoczyna się alarm przeciwlotniczy, wiadomo, że gdzieś leci rakieta. Pytanie tylko: gdzie i czy nasi zbiją? Powinno się wówczas uciekać do schronów.
Ale siostry tego nie robią. Nie są w stanie przenieść kilkudziesięciu osób w pięć minut do piwnicy. Nie jest to wykonalne technicznie. Poza tym, to są przecież osoby leżące, schorowane, więc każde szarpnięcie powoduje strach i ból. Siostry więc zostają przy łóżkach podopiecznych i mówią: ”Jeśli przyjdzie zginąć, to razem”. Podobne historie działy się na przykład w czasie Powstania Warszawskiego: siostry zostawały z chorymi do końca.
Siostry zakonne pracujące za naszą wschodnią granicą prowadzą również domy dziecka.
Tak. Siostry z kilku zgromadzeń prowadzą niewielkie, rodzinne domy dziecka. Przyjmują tam dzieci ze środowisk trudnych, po dramatycznych przejściach. Po wybuchu wojny, dzieci które zaczynały przy zakonnicach odzyskiwać spokój i poczucie bezpieczeństwa, znów musiały zmagać się z lękiem, stresem. I w momencie wybuchu wojny siostry musiały te maluszki ewakuować, wywieźć do Polski. Uciekały z nimi, gdy wokół latały rakiety.
W Polsce zostały przyjęte z otwartymi sercami i ugoszczone z ogromnym oddaniem. Jednak po kilku miesiącach… wróciły na Ukrainę, ponieważ dzieci tak bardzo tęskniły. To wzruszające i dające do myślenia: mimo, że w Polsce staraliśmy się im „przychylić nieba”, żeby miały wszystko w sensie materialnym, to jednak dzieci chciały wrócić do swojej ojczyzny.

Mimo ogromu wojennych nieszczęść zdarzają się małe cuda. Niezwykła jest chociażby historia młodej dziewczyny, która przyjmowała chrzest podczas bombardowania.
Takich małych cudów jest mnóstwo. Małymi cudami można nazwać i fakt, że wiele osób zaczyna zupełnie inaczej postrzegać siostry zakonne. Wcześniej byli im niechętni, wręcz przechodzili na drugą stronę ulicy, gdy widzieli siostrę, bo się bali, nie ufali. Jednak teraz wspólna niedola, wspólna bieda zmienia serca!
Zmiana patrzenia na Kościół katolicki jest też ewidentna. Rzeczywiście dokonują się też zmiany serca, jak w przypadku 15-letniej dziewczyny, która uciekała z okolic Odessy i poprosiła o chrzest. A chrzest odbył się w czasie… alarmu rakietowego. Nikt z kościoła nie uciekł.
Takich historii zapewne jest więcej…
Dla mnie przykładem, że nad wielkim złem, jest jeszcze większe Dobro, jest m.in historia z Żytomierza. Siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża, pracują i modlą się w miejscu, w którym podczas I wojny światowej przebywała Matka Róża Czacka. Tuż przed obecną wojną, Czacka „wróciła” do Żytomierza po beatyfikacji, przybyły do miasta Jej relikwie. Siostry w najgorszych momentach ostrzałów modlą się przez wstawiennictwo swojej założycielki.
Natomiast, jeszcze przed wybuchem wojny, siostry próbowały dotrzeć do środowiska dorosłych osób niewidomych, mieszkających na wydzielonym osiedlu przy zakładzie pracy chronionej. Jednak niewidomi nie życzyli sobie ich pomocy. Byli wręcz wrogo nastawieni. Gdy wybuchła wojna, siostry postanowiły ich odwiedzić, bo przeczuwały, że niewidomi są pozbawieni jakiejkolwiek pomocy.
Miały rację. Okazało się, że jest to środowisko bardzo biedne materialnie, ale i zaniedbane moralnie. Mieszkańcy osiedla otworzyli się na pomoc, bo poznali siostry. Przekonali się, że to cudowne, działające, skromne osoby. Siostry starają się cały czas walczyć o poprawę ich bytu. A takich historii, dających nadzieję, zebrałam dużo, dużo więcej. Bo siostry nadziei są cały czas na posterunku.
Family News Service
Foto: YouTube, archiwum prywatne, Rycerze Kolumba, materiały promocyjne książki “Siostry nadziei”
Kościół
Kontrowersje wokół kard. Cupicha. Archidiecezja Chicago uhonorowała darczyńcę Planned Parenthood
Decyzja Archidiecezji Chicago o przyznaniu prestiżowej nagrody miliarderowi Michaelowi Sacksowi wywołała protesty środowisk pro-life. Organizacja Illinois Right to Life zarzuca kardynałowi Blase’owi Cupichowi uhonorowanie osoby, która przekazała ponad milion dolarów na wsparcie organizacji promujących dostęp do aborcji. Spór o stanowisko Metropolity Chicago przedstawia Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Milioner wyróżniony podczas bankietu archidiecezji
Podczas bankietu Rerum Novarum, 29 października, Archidiecezja Chicago postanowiła uhonorować Michaela Sacksa nagrodą Nostra Aetate. Wyróżniony jest dyrektorem generalnym firmy inwestycyjnej GCM Grosvenor, prezesem Sacks Family Foundation oraz członkiem zarządu Obama Foundation.
Sacks od lat wspiera finansowo inicjatywy związane z edukacją, kulturą, pomocą weteranom i działalnością społeczną. Kontrowersje wzbudziły jednak jego darowizny na rzecz organizacji zajmujących się dostępem do aborcji.
W latach 2020–2022 jego fundacja przekazała 500 tysięcy dolarów Planned Parenthood of Illinois, a w 2026 roku kolejne 600 tysięcy dolarów Prairie State Access Fund. Ten drugi fundusz powstał z inicjatywy Gubernatora Illinois JB Pritzkera i filantropów w celu wspierania dostępu do usług zdrowia reprodukcyjnego, w tym aborcji, oraz procedur związanych z tranzycją płciową.
Illinois Right to Life protestuje przeciwko nagrodzie
Organizacja Illinois Right to Life, działająca od 1968 roku na rzecz ochrony życia ludzkiego, rozpoczęła kampanię wzywającą kardynała Cupicha do wycofania wyróżnienia. Do dnia bankietu petycję podpisało niemal 4 tysiące osób.
Prezes organizacji Mary Kate Zander poinformowała, że archidiecezja nie odpowiedziała na petycję. W związku z podtrzymaniem decyzji przez kardynała działacze zapowiedzieli protest przed budynkiem IBEW Local 134 w Chicago, gdzie odbywała się uroczystość.
Według Zander przyznanie nagrody osobie finansującej organizacje wspierające aborcję może wywołać zgorszenie wśród wiernych. Działaczka uważa, że przywódcy Kościoła powinni konsekwentnie wymagać odpowiedzialności za publicznie prezentowane stanowiska sprzeczne z nauczaniem katolickim.

Michael Sacks
Spór dotyczy także stanowiska wobec małżeństw jednopłciowych
Illinois Right to Life przypomina również, że w 2013 roku Michael Sacks podpisał list popierający legalizację małżeństw osób tej samej płci i pomagał mobilizować środowiska biznesowe do wspierania tej inicjatywy. W 2015 roku otrzymał nagrodę Equality Illinois Business Leadership Award za swoje zaangażowanie.
Konferencja Biskupów Katolickich USA nie przedstawiła jednak stanowiska rozstrzygającego, czy decyzja kardynała Cupicha narusza te wytyczne. Nie uzyskano również komentarza Michaela Sacksa.
Kardynał Cupich broni decyzji archidiecezji
W oświadczeniu z 26 października kardynał Blase Cupich przedstawił Michaela Sacksa jako szanowanego lidera społeczności Chicago i środowiska żydowskiego. Wyjaśnił, że nagroda Nostra Aetate nawiązuje do deklaracji Soboru Watykańskiego II, której celem jest rozwijanie relacji Kościoła katolickiego z religiami niechrześcijańskimi, w tym judaizmem.
Kardynał Cupich ostrzegł również przed wykluczaniem osób pochodzenia żydowskiego z powodu odmiennych przekonań, wskazując na niebezpieczeństwo antysemityzmu. Nawiązał tym samym do przesłania deklaracji Nostra Aetate, której 60. rocznicę obchodzono w 2025 roku.

Organizacja pro-life odrzuca zarzuty dotyczące antysemityzmu
Mary Kate Zander stanowczo podkreśliła, że sprzeciw Illinois Right to Life nie ma związku z żydowską religią ani pochodzeniem Michaela Sacksa. Według niej jedynym powodem protestu jest jego finansowe i publiczne zaangażowanie na rzecz inicjatyw sprzecznych z katolickim nauczaniem o ochronie życia i małżeństwie.
Spór przypomina podobną sytuację z ubiegłego roku, kiedy Illinois Right to Life protestowała przeciwko planom uhonorowania demokratycznego Senatora z Illinois Dicka Durbina, popierającego dostęp do aborcji. Po krytyce, również ze strony innych biskupów, Durbin zrezygnował z przyjęcia nagrody.
Głównym celem dorocznego bankietu Rerum Novarum jest zbieranie funduszy na wsparcie seminarzystów. Tegoroczna uroczystość stała się jednak przedmiotem szerszej debaty o granicach dialogu międzyreligijnego oraz zasadach przyznawania kościelnych wyróżnień.
Źródło: ewtnnews
Foto: Obama Foundation, YouTube, Planned Parenthood
News Chicago
Relikwie świętych w Chicago. Wyjątkowa wystawa w kościele św. Rity z Cascii
Z okazji uroczystości Wszystkich Świętych parafia św. Rity z Cascii w Chicago przygotowała wyjątkową ekspozycję relikwii świętych i błogosławionych Kościoła katolickiego. Wśród nich znajdują się relikwie św. Augustyna, św. Rity, św. Judy Tadeusza i Matki Teresy z Kalkuty. Wystawę można odwiedzać do niedzieli, 8 listopada.
Wyjątkowa ekspozycja z okazji Wszystkich Świętych
Parafia St. Rita of Cascia, znajdująca się przy 6243 S. Fairfield Ave. w Chicago, udostępniła wiernym relikwie związane z postaciami, które odegrały ważną rolę w historii chrześcijaństwa. Ekspozycja została otwarta w piątek, 30 października, a jej centralnym punktem była obchodzona 1 listopada uroczystość Wszystkich Świętych.
Wystawa potrwa do niedzieli, 8 listopada, dając mieszkańcom Chicago i okolic możliwość poznania historii świętych oraz uczestniczenia w szczególnej formie religijnej refleksji. Wśród prezentowanych relikwii znajdują się pamiątki związane z męczennikami, mistykami, zakonnikami i wybitnymi teologami.
Święci związani z zakonem augustianów
Ważne miejsce na wystawie zajmują postacie związane z duchowością augustiańską. Jedną z nich jest św. Augustyn z Hippony, jeden z najwybitniejszych teologów i ojców wczesnego Kościoła, którego pisma wywarły ogromny wpływ na rozwój chrześcijańskiej myśli filozoficznej i religijnej.
Prezentowane są również relikwie św. Rity z Cascii, patronki parafii. Ta XV-wieczna włoska święta zasłynęła postawą przebaczenia i dążeniem do pojednania po brutalnym zabójstwie męża, który wcześniej dopuszczał się wobec niej przemocy. Po jego śmierci wstąpiła do klasztoru augustianek.
Wśród pozostałych postaci znajdują się św. Klara z Montefalco, augustiańska zakonnica żyjąca na przełomie XIII i XIV wieku, znana z głębokiego nabożeństwa do Męki Pańskiej, oraz św. Mikołaj z Tolentino, włoski mistyk szczególnie kojarzony z modlitwą za dusze czyśćcowe.

Kościół St. Rita of Cascia
Ekspozycja obejmuje także relikwie bł. Eliasza od Wspomożenia Nieustającego (Elías del Socorro Nieves), augustiańskiego duszpasterza, który poniósł śmierć męczeńską podczas prześladowań religijnych w Meksyku w latach 20. XX wieku.
Święci znani z objawień i życia mistycznego
Wierni mogą zobaczyć relikwie św. Bernadetty z Lourdes, XIX-wiecznej Francuzki, której objawienia Matki Bożej przyczyniły się do powstania jednego z najważniejszych sanktuariów maryjnych na świecie.
Na wystawie znalazły się również relikwie św. Teresy z Ávili, hiszpańskiej mistyczki i reformatorki zakonu karmelitańskiego z XVI wieku. Jej działalność doprowadziła do odnowy życia zakonnego, podkreślając znaczenie modlitwy, prostoty i kontemplacji.

Św. Teresa z Ávili
Inną ważną postacią jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus z Lisieux, znana jako Mały Kwiatek. XIX-wieczna karmelitanka zasłynęła duchowością opartą na pokorze, miłości i codziennych wyrzeczeniach. Wśród prezentowanych relikwii znajdują się także te należące do św. Jana od Krzyża, XVI-wiecznego hiszpańskiego kapłana, poety i mistyka, którego dzieła pozostają ważną częścią katolickiej tradycji duchowej.
Męczennicy i patroni szczególnie czczeni przez wiernych
Ekspozycja obejmuje relikwie św. Judy Tadeusza, jednego z dwunastu apostołów Jezusa Chrystusa, szczególnie czczonego jako patron spraw trudnych i beznadziejnych.
Obecne są również relikwie św. Błażeja, lekarza i biskupa żyjącego na terenach dzisiejszej Turcji, który poniósł śmierć męczeńską w IV wieku. W tradycji katolickiej jest on szczególnie kojarzony z opieką nad osobami cierpiącymi na choroby gardła.

Matka Teresa z Kalkuty
Wśród świętych męczenników znalazła się także św. Maria Goretti, włoska dziewczynka zamordowana w 1902 roku w wieku 11 lat podczas brutalnego ataku. Kościół katolicki czci ją jako symbol czystości, odwagi i przebaczenia.
Święci, którzy poświęcili życie pomocy innym
Ważną część wystawy stanowią relikwie osób znanych z działalności charytatywnej i troski o potrzebujących. Wśród nich jest św. Teresa z Kalkuty, znana jako Matka Teresa, zakonnica albańskiego pochodzenia, która przez dziesięciolecia opiekowała się najuboższymi mieszkańcami Indii. Zmarła w 1997 roku.
Prezentowane są także relikwie św. Marcina de Porres, XVII-wiecznego peruwiańskiego brata zakonnego dominikanów. Doświadczał dyskryminacji ze względu na swoje pochodzenie, a jednocześnie zasłynął niezwykłą troską o ubogich i chorych.

w. Tomasz z Akwinu
Na wystawie znajduje się również św. Jan Maria Vianney, XIX-wieczny francuski kapłan, którego życie i oddanie posłudze duszpasterskiej pozostają wzorem dla duchowieństwa.
Młody święty i wielki filozof Kościoła
Wśród prezentowanych postaci jest św. Dominik Savio, włoski nastolatek z XIX wieku, który przygotowywał się do życia kapłańskiego, lecz zmarł w wieku zaledwie 14 lat. Jego krótka biografia stała się symbolem młodzieńczej pobożności i oddania wierze.
Wierni mogą również zobaczyć relikwie św. Tomasza z Akwinu, XIII-wiecznego włoskiego dominikanina, filozofa i teologa, uznawanego za jednego z najważniejszych myślicieli średniowiecznego chrześcijaństwa.

St. Rita of Cascia Parish Chicago
Czym są relikwie i jakie mają znaczenie?
Relikwie to materialne pozostałości związane ze świętymi, takie jak fragmenty kości czy włosy. W tradycji katolickiej otaczane są szczególną czcią jako świadectwo życia osób, które Kościół uznaje za wzory wiary i świętości. Ich publiczne wystawianie jest okazją do modlitwy i refleksji nad życiem świętych.
Źródło: cbs
Foto: Jl FilpoC, Parafia St. Rita of Cascia, Kingkongphoto,
News Chicago
Historyczny głos Leona XIV. Pierwszy urzędujący papież zagłosował w wyborach w USA
Pochodzący z Chicago papież Leon XIV oddał głos korespondencyjnie przed wyborami w Stanach Zjednoczonych zaplanowanymi na 3 listopada. Watykan potwierdził w piątek, że jest pierwszym urzędującym papieżem, który wziął udział w amerykańskich wyborach powszechnych. Ojciec Święty podkreślił znaczenie obywatelskiego uczestnictwa w procesach demokratycznych.
Watykan potwierdził udział papieża w wyborach
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało 30 października, że Leon XIV, czyli Robert Prevost, skorzystał z prawa do głosowania przysługującego mu jako obywatelowi Stanów Zjednoczonych. Papież oddał głos korespondencyjnie przed wyborami środka kadencji, które odbędą się we wtorek, 3 listopada.
Watykan zaznaczył, że Leon XIV uczestniczył w wyborach również w przeszłości, zawsze gdy posiadał takie uprawnienia. Dotyczyło to także okresu jego pobytu w Peru, gdzie przez ponad 20 lat pełnił posługę jako misjonarz, kapłan i biskup.
Według Stolicy Apostolskiej papież uważa udział obywateli w procesach demokratycznych zarówno za przysługujące im prawo, jak i ważny obowiązek. Jego decyzja jest kontynuacją wieloletniego zaangażowania w życie obywatelskie.
Karta wyborcza zamówiona w powiecie Will
Leon XIV jest zarejestrowany jako wyborca pod adresem w New Lenox w powiecie Will, na południowo-zachodnich przedmieściach Chicago. Papież wystąpił o kartę do głosowania korespondencyjnego 3 października, zaledwie 10 dni przed operacją usunięcia nowotworowego guza z prawego płuca. Leon XIV opuścił szpital 17 października i od tego czasu stopniowo powraca do swoich obowiązków w Watykanie.
Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób karta wyborcza została odesłana do Stanów Zjednoczonych. W tym tygodniu w Rzymie przebywał starszy brat papieża, John Prevost, który towarzyszył pielgrzymom z parafii św. Judy w New Lenox.
Parafia prowadzona jest przez augustianów i pozostaje blisko związana z rodziną Prevostów. John regularnie uczestniczy tam we Mszach świętych, a sam Leon XIV odwiedził wspólnotę w 2024 roku, kiedy był jeszcze kardynałem.

John Prevost
W przeszłości wybierał karty Demokratów i Republikanów
Dokumenty Komisji Wyborczej Stanu Illinois pokazują, że od 2000 roku Robert Prevost uczestniczył w pięciu prawyborach. Dwukrotnie pobierał karty Partii Demokratycznej, a trzykrotnie Partii Republikańskiej.
W latach 2008 i 2010, kiedy był zarejestrowany jako wyborca w powiecie Cook, korzystał z kart demokratycznych. Po przeniesieniu rejestracji do bardziej konserwatywnego powiatu Will w latach 2012, 2014 i 2016 wybierał karty republikańskie.
Nie oznacza to jednak, że popierał konkretnych kandydatów tych ugrupowań. W Illinois wyborcy uczestniczący w prawyborach muszą wskazać partię, której kartę chcą otrzymać. W wyborach powszechnych nie obowiązuje taki wymóg, a dokumentacja nie ujawnia nazwisk kandydatów, na których oddawano głosy.
Z dostępnych danych wynika również, że Robert Prevost głosował we wszystkich wyborach powszechnych od 2000 roku, z wyjątkiem lat 2020 i 2022.

JB Pritzker
Ważne wybory w Illinois. Gubernator i senator
Tegoroczne wybory mają szczególne znaczenie dla mieszkańców Illinois. Wyborcy zdecydują między innymi, czy Gubernator JB Pritzker otrzyma mandat na trzecią kadencję. Obsadzone zostanie również miejsce w Senacie Stanów Zjednoczonych, zwolnione po odejściu wieloletniego demokratycznego Senatora Dicka Durbina, który jest katolikiem.
Udział papieża w głosowaniu ma przede wszystkim wymiar historyczny. Leon XIV pozostaje obywatelem USA, a jego decyzja pokazuje, że pomimo pełnienia najwyższej funkcji w Kościele katolickim nadal korzysta z przysługujących mu praw obywatelskich.
Napięcia między papieżem a Donaldem Trumpem
Od początku pontyfikatu Leon XIV kilkakrotnie znalazł się w centrum politycznych sporów w Stanach Zjednoczonych. Jego wypowiedzi dotyczące wojny prowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi oraz konieczności godnego traktowania imigrantów spotkały się z krytyką Prezydenta Donalda Trumpa.
Wcześniej w tym roku Trump zarzucał papieżowi słabość i nadmierne uleganie wpływom radykalnej lewicy. Leon XIV odpowiedział, że nie obawia się amerykańskiej administracji i nie zamierza rezygnować z publicznego głoszenia przesłania Ewangelii.
Podczas rozmowy z dziennikarzami w drodze do Algierii papież zapowiedział dalsze zdecydowane występowanie przeciwko wojnie oraz promowanie pokoju, dialogu i współpracy międzynarodowej jako sposobów rozwiązywania konfliktów.
W ostatnich miesiącach publiczny spór między Watykanem a Białym Domem osłabł. Stolica Apostolska nie ujawniła jednak, na kogo Leon XIV oddał głos w tegorocznych wyborach.
Historyczny moment dla papieża z Chicago
Udział papieża w amerykańskich wyborach jest wydarzeniem bez precedensu, a dla mieszkańców Chicago wydarzenie ma dodatkowy lokalny wymiar. Leon XIV, który urodził się w tym mieście i przez lata pozostawał związany z regionem, nadal uczestniczy w życiu obywatelskim swojego rodzinnego stanu, mimo że obecnie kieruje Kościołem katolickim z Watykanu.
Źródło: nbc
Foto: YouTube, Vatican Media, JB Pritzker fb
-
News USA3 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago3 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA4 tygodnie temuChrista Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee











