NEWS Florida
Zagraj w pickleball w centrum St. Petersburga. Nowe korty powstaną w St. Pete Athletic

Fani jednego z najszybciej rozwijających się sportów w USA wkrótce będą mieć więcej miejsc do gry. St. Pete Athletic, nowy obiekt do gry w pickleball z 16 kortami, zostanie otwarty w centrum St. Petersburga w pobliżu Dr. Martin Luther King Jr. Boulevard i Second Avenue jeszcze w tym roku.
Miejsce zostało zaprojektowane jako centrum lokalnej społeczności pickleballowej, zapowiedział partner zarządzający St. Pete Athletic, Reuben Pressman. Oprócz kortów centrum będzie miało również restaurację, bar, siłownię, profesjonalny sklep i udogodnienia, takie jak szafki, prysznice i łazienki.
Do tej pory nie było w okolicy centralnej lokalizacji dla graczy pickleball, ani miejsca, w którym mogliby się spotkać, stwierdził Pressman.
Pickleball, sport podobny do tenisa, który wymaga mniejszych kortów i piłki podobnej do piłki wiffle, zyskał na popularności podczas pandemii, gdy ludzie mieli więcej czasu i chcieli być bardziej aktywni. Wielu uważa ten sport za łatwiejszy i tańszy niż tenis. Gracze mogą rywalizować ze sobą w pojedynkach lub parach.
Według raportu Sports & Fitness Industry Association z 2023 r., w ciągu trzech lat sport ten wzrósł o ponad 158,6% do 8,9 mln graczy w całym kraju. Liczba graczy wzrosła ponad dwukrotnie w 2022 r., rosnąc o 85,7% w ciągu roku.
Inne badanie przeprowadzone przez Association of Pickleball Professionals wykazało, że liczba ta może być jeszcze wyższa – licząc ponad 36 milionów osób w wieku powyżej 18 lat, które grały w pickleball przynajmniej raz w 2022 roku.
Pickleball stał się również lokalną siłą polityczną, a popyt skłonił wiele miast i powiatów do poszukiwania opcji, podsycając napięcia w społeczności tenisowej.
Inny deweloper, z siedzibą w Sarasocie, pracuje nad budową 15 kompleksów w całym stanie, w tym jednego w Lakewood Ranch. Zapowiedział też możliwe plany budowy w Pinellas Park, St. Petersburg lub Tampie.
„St. Pete to idealne miejsce do gry. Ma wszystkie grupy demograficzne, które są tym zainteresowane, od młodych rodzin, aż po seniorów, którzy grają w to najdłużej, po profesjonalnych i konkurencyjnych graczy w wieku 20 i 30 lat” – ocenia Pressman.
St. Pete Athletic – prawie 2-akrowy kompleks w centrum St. Pete, na przecznicy 200 Dr. Martin Luther King Jr. Boulevard – powstanie z rosnących potrzeb graczy pickleballa. Na wielu kortach miejskich brakuje udogodnień, takich jak dostęp do łazienek, szafek czy pryszniców, które będzie miał St. Pete Athletic.
St. Pete Athletic będzie oferował dziewięć krytych kortów, a pozostałe siedem na zewnątrz.
Istnieją również plany zaoferowania tenisa stołowego i kortu do gry w padla, kolejnego szybko rozwijającego się sportu, popularnego w Europie, który, podobnie jak pickleball, wyprzedza tenis od czasu pandemii, według Esquire.
St. Pete Athletic planuje program trójpoziomowy. Odwiedzający mogą uzyskać dostęp godzinowy lub dzienny lub członkostwo „wszystko, zawsze i wszędzie”.
W kompleksie znajdzie się restauracja i bar serwujący zarówno zdrowszą żywność, jak i klasyczne dania, takie jak hamburgery. Istnieje również możliwość zbudowania na terenie posiadłości hotelu dla turystów lub graczy turniejowych, którzy przyjadą tu na zawody.
Kompleks będzie również nastawiony na organizację lig i turniejów oraz oferowanie przyjęć urodzinowych, lekcji i dostępu do profesjonalistów.
Źródło: tampabay
Foto: istock/ahturner/ Andrea Kessler/ Ron Alvey
NEWS Florida
Robotyczne króliki kontra pytony: Nowa broń w walce o przyrodę Everglades

Najnowszy projekt Okręgu Zarządzania Wodami Południowej Florydy, który ma na celu ograniczenie populacji pytonów birmańskich, wykorzystuje sztuczne króliki. Wyglądają jak prawdziwe, poruszają się jak prawdziwe, a nawet pachną jak prawdziwe długouche futrzaki, a ich misja to zwabić węże i wyciągnąć je z kryjówek w bagnach Everglades.
Według urzędników, w Parku Narodowym Everglades węże wytępiły nawet 95% małych ssaków i tysiące ptaków. „Największym wyzwaniem jest wykrycie pytonów – są mistrzami kamuflażu” – mówi Mike Kirkland, główny biolog ds. zwierząt inwazyjnych.
Jak działa operacja „robotyczny królik”?
Latem tego roku, w ramach eksperymentu, wprowadzono do Everglades 120 mechanicznych królików. W przeszłości próbowano używać prawdziwych zwierząt jako przynęt, ale było to zbyt kosztowne i czasochłonne. Roboty okazały się bardziej praktycznym rozwiązaniem.
Każdy z nich to zmodyfikowana zabawka, która: emituje ciepło, wydziela zapach i porusza się jak żywy królik.
Dodatkowo zasilane są energią słoneczną i mogą być zdalnie włączane i wyłączane. Umieszcza się je w niewielkich zagrodach monitorowanych kamerami. Gdy system wykryje pytona, wysyła sygnał do zespołu łowców, którzy przyjeżdżają go usunąć. Koszt jednego robota to około 4 000 dolarów, finansowanych przez władze wodociągów.
Dlaczego pytony są problemem?
Pytony birmańskie nie są rodzimym gatunkiem Florydy. Trafiły do Everglades jako egzotyczne zwierzęta domowe – gdy urosły do gigantycznych rozmiarów wielu właścicieli wypuściło je na wolność.
Dorosły pyton może osiągnąć 10-16 stóp długości, a samica składa 50–100 jaj jednorazowo. Bez naturalnych wrogów populacja węży rośnie w zastraszającym tempie. Według szacunków, w Everglades żyją „dziesiątki tysięcy” pytonów, a niektóre źródła podają nawet liczbę 300 000 osobników.
Od 2000 roku z dzikiej przyrody usunięto ponad 23 000 węży.
Polowanie na pytony – sport i misja ekologiczna
Floryda pozwala na całoroczne, humanitarne usuwanie pytonów na terenach prywatnych i publicznych. Największa akcja odbywa się co roku podczas Florida Python Challenge – konkursu, w którym setki uczestników z całych Stanów Zjednoczonych walczą o nagrody pieniężne za największe zdobycze.
W lipcu 2025 roku wzięło w nim udział 934 łowców z 30 stanów, którzy w sumie schwytali 294 pytony. Zwycięzca – który złapał 60 gadów – otrzymał 10 000 dolarów.
Czy robokróliki uratują Everglades?
Na razie projekt jest w fazie testów, ale pierwsze wyniki są obiecujące. Każdy pyton mniej to szansa na odrodzenie się rodzimej fauny Florydy. A jeśli w walce o środowisko pomogą futrzane roboty – to brzmi jak science fiction, które staje się rzeczywistością.
Źródło: nbc
Foto: YouTube
NEWS Florida
Floryda likwiduje certyfikaty ukończenia szkoły dla dzieci z niepełnosprawnościami. Co to oznacza?

Departament Edukacji Florydy zdecydował o zniesieniu certyfikatów ukończenia szkoły, które dotychczas stanowiły alternatywę dla dyplomów dla uczniów niespełniających standardowych wymagań.
Zmiana jest wynikiem wdrożenia ustawy Izby Reprezentantów nr 1105, która zobowiązuje władze oświatowe do opracowania nowych wytycznych w zakresie edukacji dorosłych i możliwości kształcenia podyplomowego dla osób z niepełnosprawnościami – ma to nastąpić do końca przyszłego roku.
Certyfikaty pełniły kluczową rolę dla uczniów, którzy mimo wysiłków nie mogli zdobyć standardowego dyplomu. Teraz ich brak budzi obawy wśród rodziców, nauczycieli i terapeutów.
Pracownicy centrów edukacyjnych starają się obecnie wspierać rodziny w zrozumieniu nowych zasad. Spotkania w ramach Indywidualnych Programów Edukacyjnych (IEP) stają się kluczowe – to tam rodzice mogą zadawać pytania i walczyć o najlepsze rozwiązania dla swoich dzieci.
Wymagania dotyczące ukończenia szkoły średniej dla uczniów z niepełnosprawnościami także zostaną zaktualizowane – w tym definicje i dopuszczalne formy zastępstw egzaminów.
Dlaczego zmiana budzi kontrowersje?
Dla wielu rodzin certyfikat był symbolem osiągnięć i przepustką do pracy lub dalszej edukacji. Teraz jego brak rodzi pytania:
- Jakie będą nowe ścieżki edukacyjne?
- Czy młodzież z niepełnosprawnościami straci szansę na zatrudnienie?
Na odpowiedzi trzeba poczekać – dopóki nie powstaną nowe programy, wielu uczniów i ich rodziców pozostaje w niepewności.
Źródło: baynews9
Foto: istock/ DGLimages/
NEWS Florida
Domy w Miami znikają z rynku – sprzedający wycofują oferty zamiast obniżać ceny

Lipcowy raport Realtor.com pokazuje, że Miami jest obecnie liderem w kraju pod względem liczby wycofanych ogłoszeń w stosunku do nowych ofert. Na każde 100 wystawionych domów przypada aż 59 wycofanych, podczas gdy w maju wskaźnik ten wynosił 27 na 100.
Dlaczego sprzedający wycofują domy z rynku?
Według ekspertów nie oznacza to kryzysu. „To naturalny cykl rynkowy” – tłumaczy Joe Azar, agent i dyrektor zarządzający Douglas Elliman. „Jeśli właściciele wycofują nieruchomości, zmniejsza się podaż, co może zwiększyć poczucie pilności wśród kupujących”.
Azar podkreśla, że wielu sprzedających planuje powrócić na rynek w październiku lub listopadzie, czyli w tradycyjnie gorącym okresie na południu Florydy.
Sezonowe spowolnienie czy początek zmian?
Choć mogłoby się wydawać, że rynek w Miami traci na dynamice, eksperci wskazują, że to raczej typowe letnie spowolnienie, potęgowane oczekiwaniami na obniżki stóp procentowych oraz różnicami w sprzedaży nowych i starszych nieruchomości.
Wycofanie części ofert sprawia, że inne domy stają się bardziej atrakcyjne, a kupujący zaczynają działać szybciej.
Napływ kupujących wciąż trwa
Pomimo wycofywania ofert Miami nadal przyciąga nabywców z Nowego Jorku, Kalifornii, Chicago, a także z zagranicy. Styl życia, ulgi podatkowe i relokacje korporacji do Słonecznego Stanu wciąż napędzają popyt.
Dlatego eksperci patrzą optymistycznie na przyszłość południowej Florydy, która wciąż dynamicznie się rozwija.
Źródło: fox13
Foto: istock/ablokhin/
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
XXXVIII Piesza Polonijna Pielgrzymka Maryjna do Merrillville – RELACJA NA ŻYWO
-
NEWS Florida4 tygodnie temu
Floryda dokonała egzekucji Edwarda Zakrzewskiego osiągając rekord 9 osób straconych
-
News Chicago4 dni temu
Molly Borowski z Chicago uciekała przed policją z prędkością 109 mil na godzinę
-
News USA2 dni temu
Administracja Trumpa grozi odcięciem funduszy za „ideologię gender” w szkołach
-
News USA4 dni temu
Sfingował własną śmierć, by uciec do kochanki. 45-latek z Wisconsin odsiedzi 89 dni
-
News USA4 tygodnie temu
Tragedia w Devil’s Den State Park: Kobieta zginęła bo wróciła pomóc walczącemu mężowi
-
News USA3 dni temu
Strzelanina w Minneapolis: Dlaczego Robin Westman otworzył/a ogień do dzieci?
-
News Chicago4 tygodnie temu
Rekordowy smog nad Chicago. Eksperci: „To efekt zmian klimatu”