News Chicago
NASCAR w Chicago: super szybkim samochodom będą towarzyszyć koncerty
NASCAR Chicago Street Race zamieni Grant Park w tor wyścigowy podczas weekendu czwartego lipca. Ale jego ścieżka dźwiękowa będzie zawierała coś więcej niż pisk opon i ryk silników. W czasie imprezy odbędą się koncerty. Sprzedaż biletów na dwudniowe wydarzenie od 2 lutego.
Oprócz samochodów wyścigowych osiągających prędkość 200 mil na godzinę, dwudniowa impreza obejmie również pełnometrażowe koncerty, od muzyki country po rytmy elektroniczne, z udziałem Mirandą Lambert, The Chainsmokers i The Black Crowes, ogłosił NASCAR w środę.
NASCAR przewiduje, że 100 000 uczestników weźmie udział w festiwalu przypominającym Lollapalooza.
Zaplanowane na 2 lipca transmitowane w telewizji wydarzenie Cup Series obejmie wyścig na 12-zakrętowym torze wyścigowym o długości 2,2 mili, z czołowymi kierowcami NASCAR. Okolice Grant Park będą miały zamknięte ulice z tymczasowymi płotami, trybunami i apartamentami gościnnymi.
Koncert supergwiazdy country, Mirandy Lambert, który odbędzie się przed wyścigiem otworzy piosenkarz i autor tekstów z Teksasu, Charley Crockett.
Oddzielny wyścig Xfinity Series, drugi poziom zawodów NASCAR, zaplanowano na 1 lipca.
Tego dnia wystąpią rockmani z południa, The Black Crowes, znani z coveru „Hard to Handle” z 1990 roku, którzy wejdą na scenę po rundach kwalifikacyjnych. Natomiast The Chainsmokers, duet elektronicznej muzyki tanecznej, wystąpi po wyścigu pierwszego dnia.
Dwudniowe bilety wstępu ogólnego, które obejmują wyścigi i koncerty, zaczynają się od 269 USD i trafią do sprzedaży 2 lutego, na stronie NASCAR.
W listopadzie NASCAR zaczął sprzedawać dwudniowe bilety na rezerwowane miejsca, których cena zaczyna się od 465 USD. Miejsca w klubach premium są znacznie droższe. Na szczycie listy znajdują się tymczasowe apartamenty gościnne, gdzie bilety do President’s Paddock Club kosztują ponad 3000 dolarów za sztukę.

NASCAR zawarł trzyletnią umowę na organizowanie wyścigu w Grant Park.
Zgodnie z warunkami umowy NASCAR zapłaci Chicago Park District opłatę za pozwolenie w wysokości 500 000 USD w tym roku, 550 000 USD w 2024 r. i 605 000 USD w 2025 r., z opcją przedłużenia na dwa lata.
Ponadto NASCAR zapłaci Park District opłatę w wysokości 2 USD za bilet wstępu oraz prowizję zaczynającą się od 15% za żywność, napoje i towary sprzedawane podczas imprezy.

Trasa wyścigu samochodowego rozpocznie się na Columbus Drive przed Buckingham Fountain, obszarem, który będzie również służył jako pit-road. Stamtąd kierowcy pojadą na południe do Balbo Drive, a następnie na wschód w kierunku Jean Baptiste Point DuSable Lake Shore Drive.
Kierując się na południe wzdłuż jeziora, kierowcy skręcą na zachód w Roosevelt Road, kierując się z powrotem na północ na Columbus Drive w przybliżonej ósemce, która obejmie kawałek South Michigan Avenue przed dotarciem do linii startu/mety.
NASCAR ma pełny dostęp do obszaru toru wyścigowego przez 9 dni przed imprezą i 3 dni po niej. Ale całkowity czas – proces budowy i rozbiórki tymczasowych obiektów – potrwa cały miesiąc, począwszy od trzech tygodni przed weekendem wyścigu, zgodnie z umową.
Źródło: chicagotribune
Foto: NASCAR
News USA
Jerome Powell sprzedał luksusową posiadłość nad wodą za 7,2 mln dolarów
Były szef Federal Reserve Jerome Powell sprzedał swoją luksusową posiadłość na Gibson Island w Maryland za 7,2 mln dolarów. Transakcję sfinalizowano 4 sierpnia, niespełna trzy miesiące po zakończeniu przez Powella ośmioletniej kadencji na stanowisku przewodniczącego Fed. Nieruchomość nie była wystawiona w publicznym systemie sprzedaży.
Posiadłość obejmuje dom o powierzchni 7 155 stóp kwadratowych, położony na dwuakrowej działce nad wodą z widokiem na Magothy River. Rezydencja ma sześć sypialni i osiem łazienek, a jej lokalizacja zapewnia bezpośredni dostęp do nabrzeża.
Sprzedaż odbyła się poza rynkiem, bez publicznego wystawienia domu w multiple listing service. Informacje o transakcji pojawiły się na podstawie publicznych rejestrów nieruchomości.
Kupił dom za 3,86 mln dolarów
Rezydencja w stylu shingle została wybudowana w 2004 roku. Jerome Powell kupił ją dwa lata później, w 2006 roku, płacąc 3,86 mln dolarów. Po dwóch dekadach nieruchomość zmieniła właściciela za 7,2 mln dolarów, czyli za ponad 3,3 mln dolarów więcej niż wynosiła wcześniejsza cena zakupu.
Jedną z największych zalet domu są widoki na wodę dostępne z niemal wszystkich głównych pomieszczeń. Na terenie posiadłości znajduje się również basen przy nabrzeżu, kamienne tarasy oraz starannie zagospodarowane tereny zielone.
Rezydencja dysponuje ponadto prywatnym pomostem wyposażonym w podnośnik do łodzi. Całość znajduje się bezpośrednio nad wodą, co czyni położenie nieruchomości jednym z jej najważniejszych atutów.
Powell nadal ma drugą nieruchomość na Gibson Island
Sprzedaż wartej miliony dolarów rezydencji nie oznacza, że Jerome Powell i jego żona Elissa Leonard całkowicie opuszczają Gibson Island. Małżeństwo nadal posiada tam drugi dom, który kupiło za około 3 mln dolarów.
Głównym miejscem zamieszkania pary pozostaje natomiast Chevy Chase w Maryland. Sprzedana w sierpniu nieruchomość była więc jedną z kilku posiadłości należących do byłego przewodniczącego amerykańskiego banku centralnego i jego żony.

Osiem lat na czele Federal Reserve
Jerome Powell zakończył pełnienie funkcji przewodniczącego Federal Reserve w maju, zamykając ośmioletni okres kierowania amerykańskim bankiem centralnym. Jego następcą został Kevin Warsh.
Podczas swojej kadencji Powell wielokrotnie ścierał się z Donaldem Trumpem w sprawie polityki stóp procentowych. Trump krytykował działania Fed i podejście banku centralnego do kosztu pieniądza, a różnice zdań pomiędzy prezydentem a Powellem należały do najbardziej widocznych sporów dotyczących amerykańskiej polityki gospodarczej.
Źródło: foxbusiness
Foto: Google Earth, YouTube
News Chicago
Zobacz największy i najbardziej luksusowy klub magii na świecie. Otwarto go w dawnej rezydencji McCormicków
Historyczna rezydencja McCormicków w chicagowskiej dzielnicy Gold Coast zyskała nowe życie. W liczącym ponad 30 tys. stóp kwadratowych budynku działa The Hand and The Eye, określane jako największe i najbardziej wystawne miejsce poświęcone magii na świecie. Na renowację i stworzenie niezwykłej przestrzeni przeznaczono około 50 mln dolarów.
Już od wejścia goście mają poczuć atmosferę Chicago z końca XIX wieku. Wrażenie potęgują zasady obowiązujące wewnątrz. Wymagany jest formalny strój, telefony powinny pozostać schowane, a wykonywanie zdjęć jest zabronione. Twórcy chcą w ten sposób zachować tajemnicę i sprawić, aby goście skupili się na tym, co dzieje się wokół nich.
Magia może pojawić się w każdym pomieszczeniu
The Hand and The Eye nie oferuje jednego ustalonego przedstawienia. Pokazy mogą odbywać się w różnych częściach rezydencji, dlatego dwie wizyty w tym miejscu nie muszą wyglądać tak samo.
Jednym z pierwszych przystanków jest zazwyczaj główny lounge, gdzie prezentowana jest magia barowa. Ten rodzaj iluzji ma w Chicago długą tradycję i był szczególnie popularny już w latach 1910-tych. Goście mogą z bliska obserwować sztuczki wykonywane rękami oraz inne kameralne formy iluzji.
Ponad 30 tys. stóp kwadratowych w stylu Gilded Age
Rezydencja ma ponad 30 tys. stóp kwadratowych, a każde pomieszczenie otrzymało własny charakter, wystrój oraz ukryte niespodzianki i sztuczki. Wszystkie elementy zostały dobrane świadomie i mają opowiadać określoną historię.
Twórcy podkreślają jednocześnie, że The Hand and The Eye nie jest typową atrakcją łączącą kolację z przedstawieniem. Najważniejsze są sama rezydencja, atmosfera tajemnicy oraz magia pojawiająca się w różnych miejscach podczas wizyty.

The Hand and The Eye
50 mln dolarów na przywrócenie rezydencji do życia
Za projektem stoi Glen Tullman, założyciel The Hand and The Eye, pochodzący z Chicago miłośnik magii. Na przywrócenie historycznego budynku do życia przeznaczył około 50 mln dolarów, traktując przedsięwzięcie jako osobisty projekt i coś, co chce pozostawić miastu.
Historyczna rezydencja była wcześniej związana z rodziną McCormicków, działały w niej również puppet opera oraz Lawry’s, a teraz kolejnym rozdziałem jej historii jest The Hand and The Eye.
Źródło; nbc
Foto: The Hand and The Eye
News USA
15-latek przeżył dwa dni na przewróconej łodzi na Morzu Beringa. Stracił brata i kuzyna
15-letni Derek Parker Aghnaanga przez około dwa dni walczył o życie na przewróconej łodzi na lodowatych wodach Morza Beringa u wybrzeży Alaski. Nastolatek trzymał się kadłuba przez noc, zimno i fale, podczas gdy jego starszy brat oraz kuzyn zginęli. 7 września chłopca odnalazła załoga rybackiej jednostki w pobliżu wyspy St. Lawrence.
Dramat rozegrał się w rejonie jednej z najbardziej odizolowanych części Alaski. St. Lawrence Island znajduje się na Morzu Beringa i leży bliżej Rosji niż kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych. Derek Parker Aghnaanga wypłynął na ryby razem ze swoim starszym bratem i kuzynem.
Ich niewielka łódź przewróciła się w sobotę wieczorem, gdy znajdowali się daleko od brzegu. 15-latek zdołał wdrapać się na odwrócony kadłub i pozostał na nim przez kolejne godziny, czekając na pomoc.
Kuzyn również trzymał się przewróconej łodzi
Przez pewien czas na kadłubie znajdował się również kuzyn nastolatka. Nie zdołał jednak doczekać ratunku. Derek przekazał później jednemu z ratowników, że kuzyn stracił siły i ześlizgnął się do morza w nocy poprzedzającej akcję ratunkową.
Kapitan jednostki The Northwest Explorer Adam White relacjonował, że chłopiec przetrwał noc, trzymając się przewróconej łodzi w wodzie o temperaturze około 50 stopni Fahrenheita. Później określił 15-latka jako wyjątkowo odpornego i wytrzymałego.
Mimo silnego wychłodzenia Derek był w stanie przekazać ratownikom informacje o swoich bliskich. Powiedział, że jego brat nadal znajduje się pod przewróconą łodzią, a kuzyn zniknął w wodzie poprzedniej nocy.
Wypłynęli w piątek, mieli wrócić w niedzielę
Trzej członkowie rodziny wypłynęli w piątek z miejscowości Savoonga na St. Lawrence Island. Planowali wrócić wcześnie w niedzielę, jednak nie pojawili się w domu. Zaniepokojona rodzina zgłosiła ich zaginięcie w niedzielę wieczorem.
W poniedziałek rano U.S. Coast Guard rozpoczęła poszukiwania z wykorzystaniem samolotów i śmigłowców. Jedna z załóg lotniczych dostrzegła nastolatka na przewróconej łodzi, zrzuciła mu tratwę oraz zapasy, a następnie skontaktowała się z jednostką The Northwest Explorer.

The Northwest Explorer.
Rybołówstwo jest częścią życia mieszkańców Savoonga
W Savoonga, liczącej około 800 mieszkańców, połów halibuta jest czymś więcej niż zajęciem rekreacyjnym. Stanowi ważną część lokalnej kultury i pomaga mieszkańcom w codziennym utrzymaniu, szczególnie że możliwości zatrudnienia w tej odległej społeczności są ograniczone.
Collen Walker, ciotka Dereka i jego brata, wyjaśniła, że mieszkańcy dzielą się złowionymi rybami z rodzinami oraz sąsiadami. Podkreślała, że wzajemna pomoc pozostaje podstawą życia społeczności, która mimo zmian zachodzących na świecie nadal pielęgnuje tradycyjny sposób życia.

Położenie miejscowości Savoonga
35-letni brat był dla Dereka jak ojciec
Derek często wypływał na ryby ze swoim 35-letnim bratem Sidneyem Kulowiyiem. Po śmierci ich ojca, Sidney przyjął rolę ojca dla nastolatka i był jedną z najważniejszych osób w jego życiu.
Sidney Kulowiyi był kapitanem komercyjnej jednostki rybackiej. Collen Walker wspominała go jako skromnego, kochającego człowieka, który troszczył się o mieszkańców Savoonga i pomagał innym. Rodzina nie zdecydowała się ujawnić nazwiska kuzyna, który również pochodził z tej miejscowości.
Rodzina słuchała akcji ratunkowej przez radio
W poniedziałek matka Dereka słuchała transmisji radiowej z prowadzonej akcji, podczas gdy pozostali członkowie rodziny zgromadzili się przy telefonie. W pewnym momencie usłyszeli informację od kapitana, że odnaleziono dziecko i że chłopiec żyje.
Rodzina zareagowała płaczem i ogromną radością. Niemal natychmiast pojawiło się jednak pytanie o dwóch pozostałych mężczyzn. Ciała brata i kuzyna nastolatka również zostały odnalezione.

Savoonga Alaska
Klęczał na odwróconym kadłubie w żółtej kurtce
Nagranie z akcji ratunkowej pokazuje Dereka w jaskrawożółtej kurtce, klęczącego na przewróconej łodzi. Załoga statku rzuciła mu linę i stopniowo przyciągała niewielką jednostkę do burty, aż ratownicy mogli umieścić nastolatka w koszu ratunkowym i wciągnąć go na pokład.
Po wejściu na statek 15-latek miał objawy hipotermii. Załoga natychmiast rozpoczęła jego ogrzewanie, wykorzystując koce oraz pakiety grzewcze. Po około dwóch dobach spędzonych na Morzu Beringa Derek Parker Aghnaanga był wreszcie bezpieczny.
Źródło: scrippsnews
Foto: Carlos Alexis Escartin, NOAA, ShoreZone
-
News Chicago2 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
News USA5 dni temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
News USA4 tygodnie temuTrwa śledztwo w sprawie nagłej śmierci 36-letniej aktorki Hayden Panettiere
-
News Chicago2 dni temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA19 godzin temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuTymek Kucharczyk walczy o mistrzostwo Indy NXT i milion dolarów. „Plan jest prosty – wygrać”
-
News USA4 tygodnie temuOkres negocjacji z Iranem zakończył się fiaskiem. Co dalej z Cieśniną Ormuz?
-
News Chicago2 tygodnie temuDziura w budżecie Chicago przekroczyła 882 mln USD. Johnson może podnieść podatek od nieruchomości











