Połącz się z nami

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Strzępy: Grand Prix na Festiwalu Filmu Polskiego. O pracy nad filmem mówi reżyserka Beata Dzianowicz i jej aktorki

Opublikowano

dnia

Grand Prix 34. edycji Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce (PFFA), najobszerniejszego przeglądu filmu polskiego i największej cyklicznej polskiej imprezy kulturalnej poza Polską, otrzymał film pt. “Strzępy”. W studiu Radia Deon Chicago reżyserka filmu Beata Dzianowicz, oraz dwie aktorki w nim występujące; Agnieszka Radzikowska i Alina Chechelska, mówią o emocjach w kinie.

Film “Strzępy” zdobył największe uznanie jurorów i tym samym został najlepszym obrazem Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce. Reżyserka, Beata Dzianowicz, przybliża nam jego treść.

To film o kochającej się, śląskiej rodzinie Pateroków, w której nestor rodu zaczyna chorować na Alzheimera. Sytuacja wywołuje trudne emocje wśród bliskich sobie osób.

Akcja “Strzępów” dzieje się w Gliwicach i widzimy w nim śląskie tradycje i mentalność.

Dobór aktorów do filmu, to kluczowa kwestia, ale Beata Dzianowicz stara się unikać castingu. Zazwyczaj pisze scenariusz pod konkretne osoby.

“Wiem jacy są, wiem jaką mają energię, wiem co jest dla nich ważne’ – mówi reżyserka filmu “Strzępy”. W ten sposób tworzy bardzo wiarygodne role.

Film jest bardzo dobrze odbierany przez publiczność. Mówi o kwestiach ważnych ale i trudnych. “To nie jest tak, że ludzie szukają tylko tępej rozrywki. Myślę, że wręcz przeciwnie, że są nią zmęczeni” – uważa Beata Dzianowicz.

Aktorka grająca Bognę Paterok, Agnieszka Radzikowska mówi, że tworzeniu trudnych ról towarzyszą trudne emocje. “Musimy zbudować świat naszych postaci wewnętrznych, który w pewnym momencie będzie się rozpadał”.

To jest szczęśliwa rodzina, ale choroba powoduje, że ich więzi rozpadają się na tytułowe strzępy.

“Praca na planie była niezwykle inspirująca, ciekawa ale bardzo trudna” – wspomina Agnieszka Radzikowska, z powodu wielkich emocji. Reżyserka Beata Dzianowicz pisze dokładne biografie swoich postaci, co ułatwia wejście w rolę.

Aby się lepiej poznać, przed rozpoczęciem zdjęć aktorzy pojechali razem na wspólne wakacje.

Alina Chechelska, grająca w filmie pielęgniarkę Adę, jest pod wrażeniem organizacji Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce.

W filmie występują także: Michał Żurawski, Grzegorz Przybył, Dariusz Chojnacki, Pola Król i Jadwiga Wianecka.

“Strzępy” zdobyły już ważne nagrody:

ZŁOTE LWY na Festiwalu w Gdyni:

  • Nagroda Specjalna – Nagroda Onetu: Odkrycie Festiwalu Beata Dzianowicz
    2022
  • Nagrody Indywidualne – Najlepszy debiut reżyserski lub drugi film Beata Dzianowicz
  • Nagrody Indywidualne – Najlepsza drugoplanowa rola męska Grzegorz Przybył

WFF – Warszawski Festiwal Filmowy

  • Konkurs Międzynarodowy – Nagroda specjalna Jury dla najlepszego scenarzysty Beata Dzianowicz 

34. Festiwal Polskiego Filmu w Ameryce trwał w dniach 5 – 20 listopada

 

 

Źródło: informacja własna
Foto: YouTube

 

 

 

 

 

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

25 lat Jezuickiego Ośrodka Milenijnego: Jubileusz wdzięczności, wiary i polonijnej wspólnoty

Opublikowano

dnia

Autor:

Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago obchodzi 25-lecie działalności. Z tej okazji w weekend 24 i 25 października odbędą się uroczystości religijne i kulturalne, koncert operowy oraz jubileuszowy bankiet. O historii ośrodka, jego znaczeniu dla Polonii i przygotowaniach do świętowania opowiada w studiu Radia Deon Chicago Ojciec Marek Janowski, superior chicagowskich Jezuitów.

Ćwierć wieku służby chicagowskiej Polonii

Jezuicki Ośrodek Milenijny od 25 lat pozostaje jednym z ważnych miejsc życia religijnego i społecznego Polonii w Chicago. Działa przy nim Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa i przez lata odbywały się tutaj rekolekcje, spotkania modlitewne, wydarzenia kulturalne i koncerty. Ośrodek jest również siedzibą Radia Deon Chicago.

Ojciec Marek Janowski podkreśla, że najważniejszym przesłaniem jubileuszu jest wdzięczność wobec Boga i wszystkich osób, które przez ćwierć wieku tworzyły to miejsce. „To, co nam towarzyszy, to ogromna wdzięczność za te lata, za te 25 lat istnienia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego i Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa” – mówił superior.

Jak zaznacza nasz Gość, duchowym centrum ośrodka pozostaje kaplica, w której szczególne miejsce zajmuje wizerunek Serca Jezusowego. To właśnie wokół niego przez lata gromadziły się kolejne pokolenia wiernych, szukając modlitwy, wsparcia i poczucia wspólnoty.

„Jubileusz to wdzięczność za dobro” – podkreśla Ojciec Marek Janowski, wspominając Jezuitów, osoby świeckie i całe rodziny, które swoją pracą oraz zaangażowaniem przyczyniły się do rozwoju ośrodka.

Koncert operowy i jubileuszowe medale

Obchody 25-lecia zaplanowano na dwa dni. Pierwsza część uroczystości odbędzie się w sobotę, 24 października, i będzie miała charakter kulturalny. W Jezuickim Ośrodku Milenijnym wystąpią dwaj śpiewacy operowi – Ojciec Rafał Kobyliński, Jezuita znany chicagowskiej Polonii z prowadzonych rekolekcji, oraz jego brat Szymon Kobyliński, bas występujący również na europejskich scenach.

Ojciec Marek Janowski przypomina, że Ojciec Rafał Kobyliński gościł już wcześniej w ośrodku, a także prowadził rekolekcje w parafii św. Władysława, w której obecny superior był proboszczem. Sobotni wieczór będzie także okazją do uhonorowania osób szczególnie zasłużonych dla rozwoju ośrodka. Podczas uroczystej gali zostaną im wręczone specjalne medale jubileuszowe.

Ołtarz w Jezuickim Ośrodku Milenijnym

Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka

Natomiast główne uroczystości religijne odbędą się w niedzielę, 25 października. O godzinie 1:00 PM rozpocznie się uroczysta Msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa polonijnego Roberta Fedka.

Podczas liturgii wierni będą dziękować za 25 lat działalności Jezuickiego Ośrodka Milenijnego. Zaplanowano również uroczyste odśpiewanie hymnu Te Deum oraz zawierzenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa całego ośrodka i wszystkich działających przy nim wspólnot, zapowiada superior chicagowskich Jezuitów.

Modlitwą zostanie objęte także nasze Radio Deon Chicago, które od lat prowadzi działalność w budynku ośrodka. Po zakończeniu uroczystości religijnych świętowanie będzie kontynuowane podczas jubileuszowego bankietu w restauracji Jolly Inn. “Tam będzie dalsza część naszej celebracji, naszej wspólnej radości” mówi Ojciec Marek Janowski.

Biskup Robert Fedek

Historia Jezuitów w Chicago zaczęła się znacznie wcześniej

Ojciec Marek Janowski przypomniał, że choć Jezuicki Ośrodek Milenijny świętuje 25-lecie, historia obecności Jezuitów w chicagowskiej Polonii sięga dużo wcześniej, bo aż 1935 roku. Przez wiele dziesięcioleci ich działalność koncentrowała się między innymi w domu zakonnym przy 4105 North Avers Avenue.

Brak odpowiedniego parkingu powodował konflikty z mieszkańcami okolicy, a sprawa trafiła nawet do sądu. Superior chicagowskich Jezuitów wspomina, że w pewnym momencie sąd ograniczył liczbę uczestników Mszy świętej do 80 osób, podczas gdy na nabożeństwa przychodziło nawet około 2500 wiernych. Liczbę wchodzących kontrolowano za pomocą kamery ustawionej przy ulicy.

Narzucone ograniczenia nie powstrzymywały wiernych, którzy próbowali dostać się do kaplicy również innymi wejściami. Trudności te stały się jednym z impulsów do stworzenia większego miejsca dla polonijnej wspólnoty.

Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago, rezydencja ojców jezuitów

Polska Misja Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chicago, rezydencja Ojców Jezuitów przy 4105 North Avers Avenue

Ośrodek powstał dzięki ofiarności Polonii

Budowa i przygotowanie obecnego Jezuickiego Ośrodka Milenijnego wymagały ogromnego wysiłku organizacyjnego i finansowego. Jak przypomniał Ojciec Marek Janowski, na zakup nieruchomości i przystosowanie jej do działalności religijnej zaciągnięto kredyt w wysokości 3 milionów dolarów.

Kluczową rolę w realizacji przedsięwzięcia odegrała chicagowska Polonia. Wierni wspierali projekt finansowo i organizacyjnie, dzięki czemu udało się stworzyć miejsce, które od ćwierć wieku służy kolejnym pokoleniom Polaków.

„To jest, kochani, Wasz ośrodek. Chociaż mówimy, że jest to Jezuicki, ale to jest Wasz ośrodek, wybudowany dzięki Waszej hojności, dobroci” – podkreśla nasz Gość.

Superior zaznacza, że właśnie dlatego jubileusz powinien być przede wszystkim świętem całej polonijnej społeczności. To okazja do podziękowania zarówno tym, którzy przed laty tworzyli ośrodek, jak i osobom nadal zaangażowanym w jego codzienne funkcjonowanie.

JOM

Jezuicki Ośrodek Milenijny

25 lat spotkań, wydarzeń i budowania wspólnoty

W ciągu minionych 25 lat Jezuicki Ośrodek Milenijny gościł wielu duchownych, artystów i przedstawicieli życia społecznego. Organizowano tutaj wydarzenia religijne, spotkania kulturalne oraz inicjatywy integrujące Polonię z Chicago i okolicznych przedmieść.

Ojciec Marek Janowski zwraca uwagę, że dzisiejsza działalność ośrodka jest owocem pracy wielu pokoleń.  „Tego się nie da zrobić w ciągu kilku dni czy kilku tygodni. Na to potrzeba czasu i ten czas właśnie teraz celebrujemy” – mówił superior.

Jubileusz ma być również okazją do ponownego spotkania osób, które przed laty były związane z ośrodkiem, a później przeprowadziły się do innych części Chicago lub na przedmieścia. Organizatorzy liczą, że uroczystości zgromadzą zarówno dawnych, jak i obecnych członków wspólnoty.

Jubileuszowy weekend 24–25 października

Obchody 25-lecia Jezuickiego Ośrodka Milenijnego rozpoczną się 24 października o godzinie 8.00PM Wielką Galą i Koncertem Jubileuszowym braci Rafała i Szymona Kobylińskich oraz wręczeniem medali jubileuszowych. 25 października o godzinie 1.00PM odbędzie się uroczysta Msza święta pod przewodnictwem biskupa Roberta Fedka, a następnie Bankiet Jubileuszowy.

Ojciec Marek Janowski zaprasza do wspólnego świętowania wszystkich, którzy przez ostatnie 25 lat byli związani z Jezuickim Ośrodkiem Milenijnym. Jak podkreślił, jubileusz jest przede wszystkim okazją do wyrażenia wdzięczności za dobro, które dzięki zaangażowaniu Jezuitów i chicagowskiej Polonii powstawało przez całe ćwierćwiecze.

Źródło: informacja własna
Foto: JOM, Wojciech Adamski, Nick Number
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Osiem złotych medali! Mistrz Świata w Kettlebell Sport Tomasz Potaczek opowiada o triumfie w Indiach

Opublikowano

dnia

Autor:

Tomasz Potaczek

Osiem złotych medali, rekord życiowy i zwycięstwa we wszystkich konkurencjach. Tomasz Potaczek, pochodzący z Nowego Targu Mistrz Świata w Kettlebell Sport mieszkający w Chicago, wrócił z mistrzostw świata w Indiach z imponującym dorobkiem. W rozmowie na antenie Radia Deon Chicago opowiada niesamowitą historię o walce z chorobą, zatruciem pokarmowym i własnymi słabościami, które niemal przekreśliły jego start.

Podczas Mistrzostw Świata w Kettlebell Sport, rozegranych na początku października w New Delhi, znany w Chicago Tomasz Potaczek zdobył komplet ośmiu złotych medali. Polak zwyciężył w trzech konkurencjach indywidualnych oraz w wieloboju, zarówno w kategorii open, jak i wśród weteranów. A wszystko to osiągnął mimo poważnych problemów zdrowotnych, które rozpoczęły się jeszcze przed podróżą.

Sześć miesięcy przygotowań i nieoczekiwane problemy

Tomasz Potaczek zakwalifikował się na mistrzostwa świata na początku roku, po zwycięstwie w Mistrzostwach Polski. Przez kolejne sześć miesięcy podporządkował codzienne życie przygotowaniom do najważniejszego startu sezonu. Sprawdzał formę również podczas zawodów w Stanach Zjednoczonych, gdzie odniósł kolejne zwycięstwo.

„Wszystko wyglądało na to, że pobiję swoje wszystkie rekordy. Z taką głową też tam pojechałem” – wspomina Mistrz Świata w Kettlebell.

Problemy pojawiły się na dwa dni przed wylotem. Nasz Gość zaczął odczuwać objawy choroby i jeszcze w dniu podróży skorzystał z kroplówki, licząc na poprawę samopoczucia. Czekała go ponad 20-godzinna podróż do Indii, obejmująca lot przez Abu Zabi.

Po przylocie do New Delhi okazało się, że Tomasz Potaczek przekroczył limit kategorii wagowej do 85 kilogramów. Przed wyjazdem miał około pół kilograma nadwagi, natomiast po podróży różnica wzrosła do około 1,6 kilograma. Podejrzewał, że mogło to mieć związek z zatrzymaniem wody w organizmie po przyjętej kroplówce.

Walka z wagą i zatrucie pokarmowe

Na osiągnięcie wymaganej masy ciała pozostało mu zaledwie 12 godzin. Nasz Gość rozpoczął intensywne działania, aby zmieścić się w limicie. Wykorzystał dodatkową odzież zatrzymującą ciepło i wykonał około półtoragodzinny trening cardio. Ostatecznie podczas oficjalnego ważenia uzyskał wynik 84 kilogramów.

„Takiej przygody jeszcze do tej pory nie miałem. To, co mi się przydarzyło z samym wyjazdem, dojazdem, zmianą klimatu i jedzeniem, jest naprawdę czym opowiadać” – przyznaje mistrz. W dniu rozpoczęcia zawodów Tomasz Potaczek był tak wyczerpany, że rozważał rezygnację. Ostatecznie zdecydował się wystartować, licząc na to, że adrenalina i wielomiesięczne przygotowania pozwolą mu przetrwać rywalizację.

Pierwsze złote medale mimo osłabienia

W pierwszej konkurencji, długim cyklu (Long Cycle), zawodnik wykonał 82 powtórzenia. Wynik zapewnił mu dwa złote medale – w kategorii open oraz weteranów. Chociaż był daleki od jego przedstartowych oczekiwań, wystarczył do pokonania rywali.

Drugiego dnia mistrzostw nasz Gość odzyskał część sił. W podrzucie (Jerk) wykonał 119 powtórzeń, ponownie zdobywając dwa złote medale. Najlepszy występ zachował jednak na trzeci dzień rywalizacji.

W konkurencji rwania (Snatch) osiągnął 206 powtórzeń, poprawiając rekord życiowy o jedno powtórzenie. Zdobył kolejne dwa złote medale, a suma rezultatów zapewniła mu także zwycięstwa w wieloboju (All Around) w obu kategoriach. Tym samym zakończył mistrzostwa z ośmioma złotymi krążkami.

Góralski charakter i medale dla Polski oraz Polonii

W osiągnięciu tak znakomitych wyników pomimo problemów zdrowotnych ogromne znaczenie miały w przypadku Tomasza Potaczka determinacja, konsekwencja i przywiązanie do swoich korzeni.

Codzienne treningi, praca i obowiązki rodzinne

Za sukcesami Mistrza Świata w Kettlebell Sport stoi wymagający harmonogram. Nasz Gość każdy dzień rozpoczyna od morsowania, a następnie wykonuje lekki trening lub ćwiczenia cardio. Przygotowuje również posiłki i napoje na cały dzień, po czym udaje się do pracy.

Po powrocie do domu czeka go kolejny trening, siłowy lub wytrzymałościowy. Jednocześnie Tomasz Potaczek stara się godzić sport z życiem rodzinnym. Wraz z żoną wychowuje syna, który ma liczne zajęcia pozaszkolne wymagające zaangażowania rodziców.

„Trzeba ciężko pracować, trzeba codziennie podchodzić do tego, że musisz zrobić to, co musisz zrobić” – to dewiza naszego Gościa.

Tomasz Potaczek w tym roku kończy 42 lata, ale nie zamierza zwalniać tempa. Nadal rywalizuje z młodszymi zawodnikami i zapowiada kolejne starty. Jak podkreśla, najważniejsze są motywacja, systematyczność i gotowość do pokonywania trudności.

Od sportów walki do światowej elity kettlebell

Sportowa droga Tomasza Potaczka rozpoczęła się w Nowym Targu, gdzie jako nastolatek trenował kickboxing. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych rozwijał umiejętności w boksie tajskim, MMA, karate i zapasach. Około 2010–2011 roku zainteresował się treningiem z odważnikami kettlebell, które początkowo traktował jako uzupełnienie przygotowań do sportów walki.

Z czasem kettlebell sport stał się jego główną dyscypliną. W 2015 roku po raz pierwszy wystartował w mistrzostwach świata jako reprezentant Stanów Zjednoczonych, a od 2017 roku reprezentuje Polskę. Zdobywał tytuły mistrza świata, Polski i Ameryki, triumfował również podczas zawodów Arnold Classic i Mr. Olympia.

W listopadzie 2025 roku na mistrzostwach świata w Chinach wywalczył sześć medali, w tym trzy złote, o czym także opowiadał w studiu Radia Deon Chicago. Artykuł można przeczytać tutaj. Tegoroczny występ w Indiach przyniósł jeszcze większy sukces i potwierdził jego miejsce w światowej czołówce dyscypliny.

Nie tylko mistrz, ale również trener

Tomasz Potaczek zwraca uwagę, że kettlebell sport jest dyscypliną dostępną zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Jego zdaniem najważniejsze są cierpliwość, odpowiednia technika i systematyczny trening, choć naturalne predyspozycje również mogą pomagać w osiąganiu wyników.

Jako przykład przywołał swoją dawną podopieczną z Wisconsin, Jordan Tyjeski, którą przygotowywał do rywalizacji od podstaw. Zawodniczka dwukrotnie z rzędu zdobyła mistrzostwo świata i ustanowiła rekord świata.

Historia pochodzącego z Nowego Targu sportowca pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki konsekwencji i determinacji. Osiem złotych medali mistrzostw świata zdobytych mimo choroby, wyczerpującej podróży i zatrucia pokarmowego to kolejny rozdział jego imponującej kariery oraz powód do dumy dla chicagowskiej Polonii.

Serdecznie gratulujemy Tomkowi i życzymy dalszych sukcesów sportowych!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Tomasz Potaczek
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

40 lat Zespołu Polonia. Jubileuszowa gala już 17 października w Mount Prospect

Opublikowano

dnia

Autor:

Natan-Mydlak i Bartłomiej Sobuś

Cztery dekady tańca, pielęgnowania polskiego folkloru i przekazywania narodowych tradycji kolejnym pokoleniom Polonii. Zespół Polonia świętuje 40-lecie działalności i zaprasza na wyjątkową galę jubileuszową, która odbędzie się 17 października o 6:00 PM w Crystal Palace Banquets w Mount Prospect. O przygotowaniach do uroczystości, pasji do tańca i życiu z polskim folklorem opowiadają tancerze Bartłomiej Sobuś i Natan Mydlak.

Dla członków Zespołu Polonia ostatnie miesiące są wyjątkowo intensywne. Próby, występy i zagraniczne wyjazdy następują jeden po drugim, a teraz najważniejszym punktem kalendarza jest jubileuszowa gala z okazji 40-lecia zespołu.

Bartłomiej Sobuś przyznaje, że przygotowania wymagają wielu godzin pracy. Tancerze niedawno wrócili z festiwalu w Rzeszowie, wcześniej występowali również w Bułgarii, a teraz całą uwagę koncentrują na jubileuszu. „W tym roku mamy próbę za próbą. Tyle godzin praktyki, że już chyba tylko tym żyjemy” – mówi Bartłomiej Sobuś.

Cztery dekady polskiego folkloru za oceanem

Zespół Polonia od 40 lat pielęgnuje polskie dziedzictwo w Stanach Zjednoczonych. Powstał z inicjatywy Cecylii Rożnowskiej i przez kolejne dekady stał się jednym z rozpoznawalnych polonijnych zespołów folklorystycznych w rejonie Chicago.

Polonia regularnie występuje podczas ważnych wydarzeń polonijnych, w tym Parady 3 Maja w Chicago, podczas której zdobywała również wyróżnienia. Tancerze prezentują polską kulturę nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także podczas występów w różnych częściach świata. Bartłomiej Sobuś miał okazję występować między innymi w Korei.

Pasja pomaga pogodzić taniec ze szkołą i codziennym życiem

Za kolorowymi strojami i efektownymi choreografiami kryją się godziny prób oraz wiele wyrzeczeń. Młodzi tancerze muszą łączyć działalność w zespole ze szkołą, studiami, pracą i codziennymi obowiązkami. Jak podkreśla Bartłomiej Sobuś, pogodzenie wszystkich obowiązków nie zawsze jest łatwe, ale ogromne znaczenie mają pasja i przywiązanie do tego, co robią.

Polskość jest dla tancerzy naturalną częścią działalności zespołu. Bartłomiej Sobuś zaznacza, że będąc w Zespole Polonia, trudno oddzielić taniec od kultury i tradycji, którą prezentuje się podczas każdego występu.

Bartłomiej Sobuś

Bartłomiej Sobuś

Polskich tańców można uczyć się przez całe życie

Polski folklor daje zespołowi ogromne możliwości repertuarowe. Poszczególne regiony i ich mniejsze obszary mają własne tradycje, muzykę, stroje oraz charakterystyczne układy taneczne.

Bartłomiej Sobuś zwraca uwagę, że liczba polskich tańców jest tak duża, iż nawet po dwóch dekadach nauki trudno byłoby poznać wszystkie. To właśnie różnorodność folkloru sprawia, że kolejne próby mogą przynosić nowe choreografie i wyzwania. „Możemy 20 lat tańczyć, a i tak wszystkich tańców się nie nauczymy” – mówi tancerz.

Najtrudniejsze jest zapamiętanie choreografii

Jednym z największych wyzwań podczas występów nie jest sama adrenalina, ale zapamiętanie rozbudowanych choreografii. Układ może trwać osiem, dziewięć, a nawet dziesięć minut i nie opiera się na prostym powtarzaniu tych samych kroków.

W jednym tańcu mogą pojawiać się kolejno na przykład oberek, polka, polka narodowa, obroty i półobroty. Tancerze muszą dokładnie pamiętać kolejność figur, jednocześnie zachowując rytm, synchronizację z partnerem oraz pozostałymi członkami zespołu, tłumaczy Bartłomiej Sobuś.

Natan Mydlak: pierwszy występ pozostaje szczególnym wspomnieniem

Jednocześnie właśnie występ przed publicznością daje młodym ludziom wyjątkową energię. Próby oznaczają naukę nowych tańców i zawieranie znajomości, natomiast wejście na scenę przynosi emocje, które motywują do dalszej pracy. „Jak wchodzimy na scenę, ta adrenalina nas nakręca. Chce się to robić i to jest naprawdę coś fajnego” – podkreśla Natan Mydlak, który z tańcem związany jest od najmłodszych lat,

Dla młodych członków Polonii działalność w zespole jest nie tylko nauką tańca. To także nowe przyjaźnie, podróże, poznawanie polskiej kultury i możliwość reprezentowania jej przed publicznością w Stanach Zjednoczonych oraz poza ich granicami.

Natan-Mydlak

Natan Mydlak

Rzeszów spełnił jedno z tanecznych marzeń

Jednym z wyjątkowych wydarzeń dla zespołu był tegoroczny wyjazd do Rzeszowa. Bartłomiej Sobuś przyznaje, że udział w międzynarodowym spotkaniu zespołów polonijnych był spełnieniem jednego z tanecznych marzeń.

Po powrocie nie było jednak czasu na długi odpoczynek. Zespół rozpoczął intensywne przygotowania do jubileuszowej gali, która ma podsumować 40 lat działalności i jednocześnie pokazać, że polska tradycja nadal żyje wśród młodego pokolenia Polonii.

Polonez i walc podczas jubileuszowej gali

Bartłomiej Sobuś i Natan Mydlak również pojawią się na parkiecie podczas jubileuszu. Zapowiadają przygotowanie dwóch tańców – poloneza oraz walca. Polonez ma stać się także okazją do wspólnego tańca z uczestnikami uroczystości.

Gala nie będzie bowiem wydarzeniem przeznaczonym wyłącznie dla obecnych i byłych tancerzy czy ich rodzin. Organizatorzy chcą, aby 40-lecie stało się świętem całej polonijnej społeczności i zapraszają także osoby, które wcześniej nie były związane z zespołem.

„Ta gala jest dla wszystkich. Zapraszamy naprawdę wszystkich, nawet tych niezwiązanych z zespołem, żeby dołączyli do naszej dużej rodziny” – zachęca Bartłomiej Sobuś.

Słodki stół, sernik i wspólne świętowanie

Poza częścią taneczną organizatorzy przygotowują dodatkowe atrakcje. Na gości będzie czekał między innymi słodki stół, a jednym z domowych przysmaków ma być sernik przygotowany przez mamę Bartłomieja Sobusia.

Wieczór ma mieć uroczysty charakter, dlatego obowiązują stroje wieczorowe. Jubileusz ma być okazją zarówno do przypomnienia czterech dekad działalności zespołu, jak i do wspólnej zabawy z obecnymi tancerzami.

Gala 17 października w Crystal Palace

Gala 40-lecia Zespołu Polonia odbędzie się 17 października o 6:00 PM w Crystal Palace Banquets w Mount Prospect. Bilety są jeszcze dostępne, jednak organizatorzy zachęcają do szybkiej rezerwacji ze względu na zbliżający się termin wydarzenia.

Informacje dotyczące biletów można uzyskać pod numerem telefonu 773-580-1995. Zespół można również znaleźć w mediach społecznościowych, wpisując Polonia Polish Folk Song & Dance Ensemble na Facebooku lub Instagramie, gdzie publikowane są informacje oraz materiały z występów.

Jubileusz ma połączyć przeszłość z teraźniejszością i pokazać, że tradycja zapoczątkowana 40 lat temu przez Cecylię Rożnowską jest nadal rozwijana przez kolejne pokolenia młodych tancerzy. 17 października Zespół Polonia chce świętować tę historię razem z całą polonijną społecznością.

 

Źródło: informacja własna
Foto: StelmachLens
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

grudzień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Popularne w tym miesiącu