News USA
Pożyczki studenckie – co należy wiedzieć o ich umorzeniach?
Departament Edukacji masowo wysyła powiadomienia do pożyczkobiorców, którzy zostali zatwierdzeni do umorzenia pożyczki studenckiej w wyniku domniemanego niewłaściwego postępowania szkół. Setki tysięcy osób nie będzie musiało spłacać pożyczek studenckich w ramach inicjatywy zwolnienia grupowego.
Wysyłane powiadomienia różnią się od oddzielnej partii e-maili, wysyłanych do pożyczkobiorców zatwierdzonych do jednorazowego planu anulowania pożyczki studenckiej prezydenta Bidena, który wciąż pozostaje zablokowany przez sądy federalne.
Oto, co kredytobiorcy powinni wiedzieć.
Umorzenie pożyczki studenckiej z powodu niewłaściwego postępowania szkoły
Administracja Bidena zapewnia anulowanie pożyczek studenckich za pośrednictwem Borrower Defense to Repayment, programu mającego na celu naprawienie niewłaściwego postępowania w szkole związanego z fałszywymi obietnicami dotyczącymi podstawowych elementów programów edukacyjnych.
W czerwcu administracja ogłosiła, że 560 000 pożyczkobiorców, którzy uczęszczali do Corinthian Colleges, otrzyma automatyczne anulowanie pożyczki studenckiej za pośrednictwem Borrower Defense to Repayment, niezależnie od tego, czy poprosili o ulgę lub złożyli formalny wniosek.
Krajowa sieć szkół nastawionych na zysk, która upadła w 2015 roku, została oskarżona o celowe wprowadzanie w błąd i angażowanie się w fałszywe reklamy.
Następnie w sierpniu administracja Bidena ogłosiła, że kolejne 200 000 pożyczkobiorców, którzy uczęszczali do instytutów technicznych ITT, również otrzyma automatyczne umorzenie pożyczki studenckiej.
Podobnie jak Corinthian, ITT zostało oskarżone o szeroko rozpowszechnione wykroczenia związane z przyjęciami i pośrednictwem pracy, zanim upadło w 2016 r.
Pożyczkobiorcy, którzy uczestniczyli w szkołach ITT od 1 stycznia 2005 r. do ich zamknięcia we wrześniu 2016 r., kwalifikują się do zwolnienia grupowego, nawet jeśli nie złożyli formalnego wniosku.
Co pożyczkobiorcy powinni wiedzieć o automatycznym umorzeniu pożyczki studenckiej
Oprócz umorzenia pożyczki studenckiej, pożyczkobiorcy, którzy kwalifikują się do ulgi w ramach tego automatycznego procesu zwolnienia grupowego, mogą również otrzymać zwrot wcześniejszych płatności dokonanych z tytułu tych pożyczek.
Departament Edukacji zachęca pożyczkobiorców do aktualizacji adresu pocztowego, aby mieć pewność, że otrzymają ważną korespondencję, a także czeki zwrotne.
Pożyczkobiorcy mogą uzyskać dane kontaktowe swojego obecnego podmiotu obsługującego pożyczkę, logując się do portalu Departamentu Edukacji na stronie StudentAid.gov.
Ulga ta różni się od innych inicjatyw umorzenia pożyczek studenckich
Co ważne, ta ostatnia runda umorzenia pożyczek studenckich jest całkowicie odmienna od innych niedawnych ulg ogłoszonych przez administrację Bidena, w tym:
- 6 miliardów dolarów umorzenia pożyczek studenckich dla setek tysięcy pożyczkobiorców w ramach ugody w sprawie ochrony pożyczkobiorcy przed spłatą, która została sfinalizowana w zeszłym tygodniu.
- Ograniczone zwolnienie PSLF, które zakończyło się 31 października.
- Korekta Konta IDR, która może skutkować umorzeniem pożyczki wielu pożyczkobiorcom, którzy spłacają ją od dłuższego czasu.
- Jednorazowa inicjatywa Bidena dotycząca anulowania pożyczki studenckiej, która jest obecnie blokowana przez sądy federalne. Departament Edukacji również zaczął wysyłać masowe powiadomienia drogą e-mail dotyczące tego programu, chociaż nie udzielono jeszcze żadnej ulgi z powodu toczących się orzeczeń sądowych.
Źródło: forbes
Foto: YouTube, istock/DMEPhotography
News USA
Amazon tnie 16 tysiący etatów w drugiej fali zwolnień. Ludzi zastępuje AI
Amazon ogłosił we wtorek kolejną rundę masowych zwolnień, w ramach której pracę straci około 16 tysięcy pracowników korporacyjnych. To już druga tak duża redukcja zatrudnienia w ciągu trzech miesięcy i jeden z najbardziej znaczących ruchów kadrowych spółki od kilku lat.
Sztuczna inteligencja i zmiany strukturalne
Technologiczny gigant nie ukrywa, że jednym z powodów redukcji etatów jest coraz szersze wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji, która ma przejmować część zadań wykonywanych dotąd przez pracowników biurowych. Równolegle firma kontynuuje proces zmniejszania zespołów, które znacząco rozrosły się w czasie pandemii.
Beth Galetti, wiceprezes Amazon odpowiedzialna za zasoby ludzkie, podkreśliła, że celem zmian jest uproszczenie struktury organizacyjnej, ograniczenie liczby szczebli zarządzania oraz redukcja biurokracji. Spółka nie ujawniła jednak, które działy ani lokalizacje zostaną dotknięte zwolnieniami.
Kolejny etap po jesiennych zwolnieniach
Obecna fala cięć następuje po październikowej decyzji o redukcji 14 tysięcy stanowisk. Część zespołów zakończyła wówczas reorganizację, jednak inne procesy restrukturyzacyjne przeciągnęły się do początku tego roku.
Pracownicy zatrudnieni w Stanach Zjednoczonych otrzymają 90 dni na znalezienie nowej roli wewnątrz firmy. Osoby, którym się to nie uda lub które nie zdecydują się na zmianę stanowiska, mogą liczyć na odprawy, wsparcie w poszukiwaniu pracy oraz utrzymanie świadczeń zdrowotnych przez określony czas.
Największe zwolnienia od 2023 roku
To największa redukcja zatrudnienia w Amazonie od 2023 roku, kiedy firma zlikwidowała 27 tysięcy miejsc pracy. Dyrektor generalny Andy Jassy, który od 2021 roku konsekwentnie realizuje politykę cięcia kosztów, już wcześniej zapowiadał, że rozwój generatywnej AI będzie w kolejnych latach ograniczał zapotrzebowanie na pracowników korporacyjnych.

Jednocześnie Amazon podkreśla, że zwolnienia nie wynikają ze słabej kondycji finansowej. W ostatnim kwartale zyski firmy wzrosły niemal o 40 procent, osiągając około 21 miliardów dolarów, a przychody przekroczyły 180 miliardów dolarów.
Szerszy trend na rynku pracy
Decyzje Amazona wpisują się w szerszy trend obserwowany w amerykańskiej gospodarce. Po okresie intensywnego zatrudniania w czasie pandemii wiele dużych firm technologicznych i handlowych ogranicza dziś liczbę etatów, dostosowując wydatki do nowych realiów.
Dane z rynku pracy wskazują na wyraźne spowolnienie rekrutacji w USA, a ekonomiści coraz częściej mówią o środowisku „bez zatrudniania i bez zwalniania”, przerywanym jednak punktowymi, dużymi redukcjami etatów. Na decyzje przedsiębiorstw wpływają niepewność gospodarcza, wysoka inflacja, zmienne polityki handlowe oraz szybki rozwój sztucznej inteligencji.

Zwolnienia także w innych firmach
Tylko w ostatnich dniach podobne kroki ogłosiły inne duże spółki. UPS zapowiedział ograniczenie nawet 30 tysięcy miejsc pracy w związku ze zmniejszeniem liczby przesyłek, a Pinterest poinformował o planach redukcji poniżej 15 procent załogi w ramach reorganizacji i inwestycji w AI.
Informacje o zwolnieniach w Amazonie nie wywołały jednak negatywnej reakcji inwestorów. Akcje spółki z siedzibą w Seattle nieznacznie wzrosły przed środową sesją giełdową.
Źródło: AP
Foto: istock/Robert Way/Daria Nipot/
News USA
Bank of America i JPMorgan Chase wesprą Trump Accounts. Tysiąc dolarów dla dzieci pracowników
Dwa największe amerykańskie banki, Bank of America oraz JPMorgan Chase, zapowiedziały, że przekażą po 1 tys. dolarów w ramach dopłat do tzw. Trump Accounts dla dzieci swoich pracowników. Program oszczędnościowy, ogłoszony przez Biały Dom w ubiegłym roku, ma wspierać długoterminowe zabezpieczenie finansowe dzieci urodzonych w trakcie drugiej kadencji Prezydenta Donalda Trumpa.
Na czym polega Trump Account
Trump Account to preferencyjne podatkowo konto oszczędnościowe, które rząd federalny zakłada dla kwalifikujących się dzieci, wpłacając na start 1 tys. dolarów. Środki te mają być inwestowane na rynku akcji w imieniu dziecka.
Z programu mogą skorzystać dzieci urodzone w Stanach Zjednoczonych pomiędzy 1 stycznia 2025 roku a 31 grudnia 2028 roku.
Wsparcie ze strony największych banków
JPMorgan Chase zadeklarował, że wyrówna rządową wpłatę dla dzieci swoich pracowników, którzy zdecydują się na otwarcie Trump Account. Prezes banku Jamie Dimon podkreślił, że inicjatywa wpisuje się w długofalowe zaangażowanie firmy w dobrobyt finansowy pracowników i ich rodzin, ułatwiając im wczesne oszczędzanie i planowanie przyszłości.
Podobną decyzję ogłosił Bank of America, który nie tylko dopłaci po 1 tys. dolarów do kont dzieci uprawnionych pracowników, ale również umożliwi dokonywanie dodatkowych wpłat z wynagrodzenia przed opodatkowaniem.
Do programu dołączają kolejne firmy
Inne duże przedsiębiorstwa również zapowiedziały wsparcie dla Trump Accounts. Intel poinformował, że przekaże środki na konta dzieci swoich pracowników, wzmacniając w ten sposób inwestycje w przyszłość rodzin osób zatrudnionych. Wcześniej podobne deklaracje złożyły m.in. Charles Schwab, BlackRock, BNY oraz Charter Communications.
W grudniu technologiczny przedsiębiorca Michael Dell wraz z żoną Susan zapowiedzieli darowiznę w wysokości 250 dolarów na każde Trump Account dla 25 milionów amerykańskich dzieci, co łącznie ma oznaczać inwestycję rzędu 6,25 mld dolarów. O ich decyzji informowaliśmy 3 grudnia.

Bank of America
Kiedy rodziny mogą zacząć wpłaty
Administracja Donalda Trumpa poinformowała, że rodziny będą mogły rozpocząć własne wpłaty na Trump Accounts od 4 lipca. Poza rządową wpłatą początkową maksymalna suma wpłat na jedno dziecko wynosi 5 tys. dolarów rocznie. Pracodawcy mogą przekazywać do 2,5 tys. dolarów rocznie w sposób zwolniony z podatku, wliczając się w ten limit.
Długoterminowe oszczędzanie dla dzieci
Środki zgromadzone na Trump Account co do zasady nie mogą być wypłacone przed ukończeniem przez dziecko 18. roku życia. Według administracji program ma pomóc rodzinom w przyszłości sfinansować edukację, zakup domu, zabezpieczenie emerytalne lub inne kluczowe potrzeby finansowe.
Źródło: cbs
Foto: istock. JPMorgan Chase
News USA
Yale znosi czesne dla większości rodzin. Próg dochodowy podniesiono do 200 tys. USD
Przedstawiciele Yale University ogłosili we wtorek, że od nadchodzącego roku akademickiego uczelnia zaoferuje bezpłatne studia licencjackie dla studentów z amerykańskich rodzin o rocznych dochodach poniżej 200 tysięcy dolarów. Decyzja jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w Stanach Zjednoczonych znacząco poszerza dostęp do edukacji na poziomie Ivy League.
Pełne zwolnienie z kosztów dla rodzin o niższych dochodach
Uczelnia z siedzibą w New Haven w stanie Connecticut poinformowała, że całkowicie zniesie wszelkie koszty dla rodzin osiągających do 100 tysięcy dolarów rocznie. Gospodarstwa domowe z dochodami do 200 tysięcy dolarów otrzymają natomiast pomoc finansową na poziomie równym lub przewyższającym wysokość czesnego.
Władze Yale podkreślają, że nowa polityka wpisuje się w długofalową misję uczelni. Jak zaznaczył rektor Scott Strobel, celem jest kształcenie wybitnych studentów ze wszystkich środowisk, niezależnie od ich sytuacji finansowej.
Już dziś połowa studentów korzysta z pomocy
Spośród około 6,8 tysiąca studentów studiów licencjackich na Yale, blisko tysiąc już teraz studiuje bez ponoszenia kosztów czesnego. Ponad połowa wszystkich studentów kwalifikuje się do pomocy finansowej opartej na sytuacji materialnej rodziny.
Studia za 90 tysięcy dolarów bez wsparcia
Bez pomocy finansowej roczny koszt studiowania na Yale, obejmujący czesne, zakwaterowanie i wyżywienie, może sięgać nawet 90 tysięcy dolarów. Uczelnia oferowała wcześniej bezpłatne studia dla rodzin o dochodach do 75 tysięcy dolarów rocznie, jednak obecna decyzja znacząco rozszerza ten próg.
Średnie dochody a nowa polityka uczelni
Według danych Rezerwy Federalnej, mediana rocznego dochodu gospodarstwa domowego w USA w 2024 roku wyniosła 105,8 tysiąca dolarów. Oznacza to, że nowa oferta Yale obejmie znaczną część amerykańskich rodzin z klasy średniej.

Wydział Prawa Yale’a, mieszczący się w budynku Sterling Law Building
Trend wśród elitarnych uczelni
Yale dołącza tym samym do grona innych renomowanych instytucji akademickich, takich jak Harvard, MIT czy Uniwersytet Pensylwanii, które również rozszerzyły programy wsparcia finansowego. Wszystkie te uczelnie zapowiedziały bezpłatne czesne dla rodzin z dochodami do 200 tysięcy dolarów, począwszy od roku akademickiego 2025–2026.
Wysokie koszty studiów i narastające zadłużenie
Decyzje te zapadają w momencie, gdy coraz więcej młodych ludzi kwestionuje opłacalność studiów wyższych ze względu na wysokie koszty.
Średni koszt czteroletnich studiów w USA po uwzględnieniu pomocy finansowej wynosi około 30 tysięcy dolarów rocznie.

Jednocześnie niemal 43 miliony Amerykanów, czyli co szósty dorosły, posiada federalne zadłużenie studenckie. Dla wielu rodzin rozszerzenie programów bezpłatnego czesnego może oznaczać realną zmianę w dostępie do edukacji i mniejsze ryzyko wieloletnich długów.
Źródło: cbs
Foto: shmitra, Yale University, istock/ Darren415/
-
News USA4 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago4 tygodnie temuWłamanie do butiku w Barrington IL. Złodzieje wynieśli niemal cały towar
-
News USA4 tygodnie temuWięcej krajów i stanów zalegalizowało wspomagane samobójstwo w 2025 roku










