NEWS Florida
Ile musisz zarabiać by spłacać kredyt hipoteczny za dom na Florydzie?
Zgodnie z nowym raportem Redfin “typowy” amerykański nabywca domu musi teraz zarabiać 107 000 USD rocznie, aby pozwolić sobie na spłatę miesięcznych rat kredytu hipotecznego za zakup „typowego” domu w USA. To o 46% więcej niż rok temu.
Średnia miesięczna spłata kredytu hipotecznego wynosi 2682 USD, zgodnie z raportem. Oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych zaczęło rosnąć w zeszłym roku ze względu na pandemię, boom zakupowy i gwałtowny wzrost cen. Z kolei teraz bije rekordy w związku z inflacją i podwyżkami stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
„Wysokie stawki zmuszają kupujących do ponownego przemyślenia swoich priorytetów, ponieważ wielu z nich nie może już sobie pozwolić na wymarzony dom w wybranej przez siebie lokalizacji” – wyjaśnia agentka Redfin z Waszyngtonu, Chelsea Traylor.
„Jeśli kilka miesięcy temu miałeś budżet w wysokości 900 000 USD, rosnące stawki oznaczają, że teraz wynosi on około 700 000 USD – a sprzedawcy nie obniżają cen na tyle, aby zrekompensować tę zmianę” – mówi Traylor.
“Dlatego kupujący szukają nieruchomości dalej od miasta, w bardziej przystępnych obszarach lub czekają, aż ceny i/lub stawki spadną przed podjęciem decyzji o kupnie domu”.
Jeśli mieszkasz na Florydzie lub chcesz się przeprowadzić na Florydę i chcesz kupić dom, ważne jest, aby pamiętać, że koszty spłaty kredytu hipotecznego w całym Słonecznym Stanie gwałtownie wzrosły w ostatnich latach.
Oto ile trzeba zarabiać, by kupić dom na Florydzie:
Miami
Właściciele domów muszą tu zarabiać rocznie 128 892 USD, co stanowi wzrost o 63,7% w stosunku do zeszłego roku.
North Port
Kupujący w North Port będą musieli zarabiać 131 535 USD rocznie, aby pozwolić sobie na miesięczną spłatę kredytu hipotecznego w tym mieście. To wzrost o 73,9% w stosunku do pensji w wysokości 75 658 USD, która była potrzebna w zeszłym roku.
Raport Redfin wymienia North Port jako miasto w USA z największym procentowym wzrostem kosztów.
Tampa
Nabywcy domów w Tampie powinni zarabiać 101 682 USD, aby kupić tutaj dom.
Cape Coral
Kupujący domy w Cape Coral będą musieli zarobić co najmniej 104 943 USD, aby tu mieszkać.
Orlando
Osoby, które chcą kupić dom w tym popularnym miejscu turystycznym, potrzebują aż 104 943 USD rocznych zarobków.
Fort Lauderdale
Tu kupujący będą musieli zarabiać 105 751 USD, aby kupić dom w tej okolicy.
Jacksonville
Jacksonville ma niższe koszty w porównaniu z innymi miastami Florydy. Nabywcy domów muszą zarabiać rocznie 97 651 USD aby ich było stać na spłatę kredytu.
West Palm Beach
To potrzebne są zarobki na wysokości co najmniej 115 707 USD.
Źródło: fox13
Foto: YouTube, istock/Motortion
News USA
Zuckerberg tłumaczył się przed sądem z uzależnienia dzieci mediami społecznościowymi
W sądzie w Los Angeles doszło do kolejnego etapu jednego z najbardziej obserwowanych procesów dotyczących branży technologicznej. Prezes Meta, Mark Zuckerberg, odpowiadał na pytania prawników reprezentujących powódkę w sprawie analizującej wpływ platform społecznościowych na dzieci i młodzież.
Proces o bezprecedensowym charakterze
Postępowanie koncentruje się na zarzutach, zgodnie z którymi platformy społecznościowe miałyby w sposób celowy prowadzić do uzależnienia młodych użytkowników oraz negatywnie wpływać na ich zdrowie psychiczne. Sprawa została wybrana jako proces wzorcowy, którego wynik może mieć znaczenie dla tysięcy podobnych pozwów.
Prawnicy reprezentujący kobietę identyfikowaną inicjałami KGM twierdzą, że wczesne korzystanie z mediów społecznościowych doprowadziło do uzależnienia od technologii oraz pogłębienia problemów psychicznych, w tym depresji i myśli samobójczych.
W sprawie pozostają dwaj główni pozwani: Meta Platforms oraz Google, właściciel YouTube. Inne firmy technologiczne zawarły wcześniej ugody.
Stanowisko prezesa Meta
Podczas przesłuchania Mark Zuckerberg podtrzymał wcześniejsze stanowisko, wskazując, że dostępne badania naukowe nie dostarczyły jednoznacznych dowodów potwierdzających bezpośredni związek pomiędzy mediami społecznościowymi a pogorszeniem zdrowia psychicznego.
Spór o czas spędzany na platformie
Znaczną część przesłuchania poświęcono zagadnieniu celów biznesowych związanych z aktywnością użytkowników. Przedstawiono dokumenty wewnętrzne, które miały sugerować istnienie wskaźników odnoszących się do czasu korzystania z aplikacji.
Zuckerberg przyznał, że takie cele funkcjonowały w przeszłości, jednak – jak zaznaczył – firma odeszła od tego modelu, koncentrując się na użyteczności platformy.
Komunikacja i wizerunek publiczny
Podczas rozprawy poruszono także temat przygotowań medialnych prezesa Meta. Przedstawione materiały wskazywały na wewnętrzne uwagi dotyczące stylu komunikacji Zuckerberga. Sam zainteresowany podkreślił, że miały one charakter opinii i informacji zwrotnej, a nie formalnego szkolenia w zakresie odpowiedzi procesowych.
Polityka weryfikacji wieku
Istotnym elementem przesłuchania była polityka weryfikacji wieku użytkowników. Zuckerberg wskazał, że regulaminy platform Meta przewidują ograniczenia dla osób poniżej 13 roku życia, a firma prowadzi działania mające na celu wykrywanie kont utworzonych z naruszeniem tych zasad.
Reakcje organizacji społecznych
Zeznania prezesa Meta spotkały się z krytyką części organizacji zajmujących się ochroną dzieci. Przedstawiciele środowisk rzeczniczych podnosili argumenty dotyczące konstrukcji funkcji platform społecznościowych i ich potencjalnego wpływu na zachowania młodych użytkowników.
Linia obrony pozwanych
Prawnicy Meta oraz YouTube nie kwestionują problemów psychicznych powódki, jednak odrzucają tezę, że platformy odegrały w nich kluczową rolę. Wskazują na dokumentację medyczną oraz czynniki środowiskowe, które miały wpływać na sytuację życiową KGM.
Szerszy kontekst prawny
Proces w Los Angeles toczy się równolegle z innymi postępowaniami dotyczącymi odpowiedzialności firm technologicznych. Meta mierzy się obecnie także z odrębnym procesem prowadzonym w stanie Nowy Meksyk.
Rozprawa może stać się punktem odniesienia dla przyszłych sporów prawnych dotyczących wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne. Dla branży technologicznej wynik postępowania może oznaczać istotne konsekwencje regulacyjne oraz wizerunkowe.
Źródło: AP
Foto: YouTube
NEWS Florida
Palantir przenosi siedzibę. Nowa centrala firmy będzie znajdować się w Miami
Palantir Technologies Inc. poinformował o przeniesieniu swojej głównej siedziby z Denver w stanie Kolorado do Miami na Florydzie. Spółka ograniczyła komunikat do krótkiego oświadczenia, nie podając przyczyn tej decyzji.
Firma o ugruntowanej pozycji
Palantir został założony w 2003 roku przez Petera Thiela, Alexa Karpa oraz współpracowników. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w analizie danych oraz tworzeniu zaawansowanego oprogramowania wykorzystywanego między innymi przez instytucje rządowe.
Platformy takie jak Gotham i Foundry znajdują zastosowanie w obszarach związanych z analizą wywiadowczą, egzekwowaniem prawa oraz operacjami wojskowymi. Firma znana jest z realizacji kontraktów dla agencji federalnych, w tym struktur wywiadowczych i obronnych.
Kolejna zmiana lokalizacji
To nie pierwsza relokacja centrali spółki w ostatnich latach. W 2020 roku Palantir przeniósł swoją siedzibę z Palo Alto w Kalifornii do Denver. Decyzja ta zapadła tuż przed wejściem firmy na giełdę. Obecne przenosiny do Miami wpisują się w szerszy trend obserwowany wśród amerykańskich firm technologicznych, które coraz częściej wybierają Florydę jako miejsce prowadzenia działalności korporacyjnej.
Informacja o relokacji została ogłoszona we wtorek. Po zamknięciu sesji giełdowej akcje Palantir odnotowały wzrost o około 1,23 procent. W perspektywie rocznej notowania spółki wykazały umiarkowaną tendencję wzrostową.
Spółka w centrum uwagi
Palantir pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm działających w sektorze analizy danych i oprogramowania dla instytucji publicznych. Jednocześnie przedsiębiorstwo od lat budzi zainteresowanie opinii publicznej ze względu na charakter realizowanych kontraktów oraz zakres współpracy z administracją rządową.
Nowa lokalizacja centrali w Miami stanowi kolejny etap w rozwoju firmy, która konsekwentnie umacnia swoją pozycję na rynku technologii analitycznych.
Źródło: scrippsnews
Foto: Gage Skidmore
News USA
Historyczny rok na amerykańskich lotniskach. Ruch pasażerski bije rekordy
Rok 2025 przyniósł historyczny wynik dla krajowego ruchu lotniczego w Stanach Zjednoczonych. Z analizy danych z punktów kontroli bezpieczeństwa wynika, że w minionym roku przez bramki kontroli przeszło ponad 904 miliony podróżnych. Oznacza to nowy roczny rekord, choć tempo wzrostu okazało się wyraźnie niższe niż w poprzednich latach.
Liczba pasażerów zwiększyła się o 2,57 miliona w porównaniu z rokiem 2024. W ujęciu procentowym oznacza to wzrost poniżej jednego procenta. Dla porównania, rok wcześniej ruch lotniczy wzrósł o 5,3 procent, a jeszcze wcześniej odnotowano dwucyfrową dynamikę.
Eksperci zwracają uwagę, że rynek lotniczy pozostaje silny, jednak faza gwałtownego odbicia po wcześniejszych zawirowaniach wydaje się dobiegać końca.
Zmieniające się nawyki podróżnych
Dane pokazują też interesujące przesunięcia w zachowaniach pasażerów. W 2025 roku mniej osób decydowało się na loty na początku tygodnia. Ruch pasażerski w poniedziałki i wtorki odnotował spadki, podczas gdy wyraźne wzrosty pojawiły się w czwartki oraz niedziele.
Taki rozkład może wskazywać na osłabienie podróży służbowych oraz utrzymującą się popularność wyjazdów o charakterze rekreacyjnym, koncentrujących się wokół weekendów.
Nierówny początek roku
Pierwsze miesiące 2025 roku nie przyniosły stabilnego wzrostu. Styczeń rozpoczął się umiarkowanym wzrostem liczby pasażerów, jednak luty odnotował zauważalny spadek. Kolejne miesiące przynosiły niewielkie wahania – zarówno dodatnie, jak i ujemne.
Wyraźne odbicie nastąpiło w okresie letnim, szczególnie w okolicach Święta Niepodległości. Od lipca do października ruch pasażerski systematycznie rósł.
Sezon świąteczny nieco słabszy
Końcówka roku okazała się minimalnie słabsza niż w 2024. Listopad i grudzień przyniosły niewielkie spadki wolumenu podróżnych. W analizach wskazuje się, że na ruch lotniczy mogły wpłynąć czynniki administracyjne oraz niepewność związana z funkcjonowaniem instytucji federalnych.

Więcej dni o ekstremalnym natężeniu
Mimo umiarkowanego wzrostu rocznego, rok 2025 przyniósł wyraźny wzrost liczby dni o bardzo dużym natężeniu ruchu. Aż osiem dni przekroczyło próg trzech milionów pasażerów przechodzących przez punkty kontroli bezpieczeństwa.
Dwukrotnie ustanowiono również nowe rekordy dziennego ruchu pasażerskiego. Najwyższe wolumeny przypadły na okres letni oraz czas po Święcie Dziękczynienia.
Stabilizacja zamiast boomu
Obraz rynku lotniczego w 2025 roku wskazuje na proces stabilizacji. Podróże lotnicze pozostają integralną częścią amerykańskiej mobilności, jednak tempo wzrostu ulega wyraźnemu spowolnieniu. Jednocześnie utrzymuje się wysoki poziom aktywności w okresach wakacyjnych i świątecznych, które nadal generują największe natężenie ruchu.
Źródło: foxbusiness
Foto: istock/Tatsuya Nishizaki/RobertHoetink/
-
News Chicago3 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA3 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago1 tydzień temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago3 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych










