Połącz się z nami

Kościół

Kościół ma wspierać kobiety w ciąży. Arcybiskup Lori o potrzebie zmian i dążeniu do zakazu aborcji

Opublikowano

dnia

Po obaleniu sprawy Roe przeciwko Wade, przewodniczący Komitetu Biskupów Katolickich USA ds. Działań w Obronie Życia zachęca innych biskupów do praktykowania radykalnej solidarności z kobietami w ciąży i nienarodzonymi – i do pamiętania, cytując słowa św. Teresy z Kalkuty, że „należymy do siebie”. To, że ważniejsze jest wspieranie od nauczania, podkreśla także Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

„Nie możemy udawać, że rozumiemy, przez co przechodzą kobiety w takich okolicznościach” — powiedział we wtorek Arcybiskup William E. Lori z Baltimore o kobietach w ciąży, które walczą.

„Ale tyle wiemy: to nasze siostry. Jesteśmy ich braćmi. One są naszymi sąsiadami, a my ich sąsiadami. Ich cierpienie jest naszym cierpieniem, ich walka jest naszą walką”.

Lori wygłosił swoje uwagi podczas przemówienia na jesiennym zgromadzeniu ogólnym Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych w Baltimore zaledwie kilka godzin po tym, jak został wybrany jej nowym Wiceprzewodniczącym.

Jego komentarze były echem jego wcześniejszych wypowiedzi po decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Dobbs v. Jackson Women’s Health Organization o uchyleniu Roe v. Wade w orzeczeniu, które daje poszczególnym stanom swobodę decydowania o polityce aborcyjnej.

Od tego czasu Arcybiskup Lori wyrażał poparcie dla proponowanego ogólnokrajowego zakazu aborcji od 15 tygodni ciąży i pisał do członków Kongresu wraz z innymi biskupami o budowaniu społeczeństwa afirmującego życie.

„Aborcja niszczy niewinne życie ludzkie, a także osłabia strukturę społeczeństwa”– powiedział we wtorek Arcybiskup Lori.

Następnie podzielił się 10 punktami na temat budowania kultury życia w Kościele.

Arcybiskup Lori najpierw poradził swoim braciom biskupom „dokonać bilansu”. Ostrzegł, że niektórzy dzisiejsi katolicy wciąż są niezdecydowani, jeśli chodzi o aborcję.

W swoim drugim punkcie podkreślił, że biskupi nie mogą zdobyć serc i umysłów, zmieniając nauczanie Kościoła. Zamiast tego muszą otworzyć jego serce i duszę — mówiąc szczerze i ze współczuciem.

Arcybiskup Lori powiedziała następnie, że aby biskupi katoliccy przemawiali wiarygodnie w spolaryzowanym społeczeństwie, muszą wyeliminować wewnętrzne podziały i uznać, że różne sprawy Kościoła są ze sobą powiązane.

Po czwarte, podkreślił znaczenie inicjatyw, takich jak parafialna duszpasterstwo biskupów w obronie życia Walking with Moms in Need, które pomagają zjednoczyć różne duszpasterstwa, jednocześnie wspierając zarówno misję służby, jak i ewangelizację.

Wezwał także do aktywnego udziału w budowaniu świata, w którym kobiety są szanowane, dzieci kochane i chronione, a mężczyźni są powołani do wypełniania swoich obowiązków jako mężowie i ojcowie.

W swoim szóstym punkcie Arcybiskup Lori podkreślił, że radykalna solidarność jest kluczem na placu publicznym.

A po siódme powiedział, że przesłaniem i świadectwem dla biskupów musi być to, że czynią dobro innych swoim własnym.

W innym zaleceniu radził, aby budowanie kultury życia wymagało dawania świadectwa o pięknie miłości i godności każdego ludzkiego życia.

Prawdę trzeba mówić w miłości i odważnie, i wyraźnie, powiedział dalej, zwłaszcza w obliczu nieprawdziwych i wprowadzających w błąd informacji.

W swoim ostatnim punkcie uznał, że reakcja na obalenie Roe sygnalizuje, że biskupi stoją przed długą i trudną walką.

Zakończył, prosząc o wstawiennictwo Ducha Świętego, aby biskupi mówili jednym głosem i jednym sercem.

„Staramy się stworzyć społeczeństwo, w którym aborcja i inne ataki na niewinne życie ludzkie stają się coraz bardziej nie do pomyślenia.” – podkreślił Arcybiskup Lori.

„To jest wiadomość, którą musimy jasno przekazać, kiedy spotykamy się z politykami i urzędnikami publicznymi wszystkich przekonań”.

Arcybiskup zachęcał do udziału w ogólnokrajowym Marszu dla Życia, odbywającym się co roku w okolicach 22 stycznia w rocznicę sprawy Roe przeciwko Wade w Waszyngtonie, aby pobudzić wysiłki na rzecz ochrony nienarodzonych na szczeblu federalnym i stanowym.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, istock/DJMcCoy

 

Kościół

Amerykańscy katolicy: Coraz mniej religijni, coraz bardziej zróżnicowani

Opublikowano

dnia

Autor:

Około 50 milionów dorosłych Amerykanów — czyli blisko 20% populacji — identyfikuje się jako katolicy. Choć to wciąż znacząca grupa, badania przeprowadzone przez Pew Research Center w latach 2023–2024 pokazują, że amerykański katolicyzm staje się coraz bardziej zróżnicowany pod względem pochodzenia, poglądów i praktyk religijnych — a jednocześnie coraz mniej ortodoksyjny. O tych zmianach mówi Ojciec Józef Polak SJ.

Spadek liczby i zaangażowania

W 2007 roku katolicy stanowili 24% amerykańskiej populacji. Dziś to już tylko 20%. Maleje również religijność samych katolików. W 2007 roku 41% z nich regularnie uczęszczało na mszę świętą — obecnie robi to jedynie 29%. W tym samym czasie liczba osób, które rzadko lub nigdy nie chodzą do kościoła, wzrosła z 19% do 32%.

Podobny trend widać w codziennej modlitwie — jeszcze w 2007 roku modliło się codziennie 58% katolików. Dziś to już tylko 51%.

Katolicki krajobraz imigracyjny

Imigranci i ich dzieci stanowią dziś łącznie aż 43% amerykańskich katolików. Wśród nich dominują osoby pochodzenia latynoskiego, które stanowią obecnie 36% ogółu katolików — o 7 punktów procentowych więcej niż w 2007 roku.

Co ciekawe, mimo to coraz mniej Latynosów identyfikuje się jako katolicy.

Papież Franciszek

78% katolików w USA ma pozytywną opinię o papieżu Franciszku. To wprawdzie mniej niż rekordowe 90% z 2015 roku, ale nadal wyraźna większość.

Modlitwa tak, ale msza niekoniecznie

Większość katolików modli się regularnie — 51% codziennie, a 31% co najmniej raz w tygodniu lub miesiącu. Z kolei tylko 8% uczestniczy w grupach modlitewnych co tydzień. Czytanie Biblii również nie jest częstą praktyką — 67% katolików robi to rzadko lub nigdy, w porównaniu do 57% w 2007 roku.

Wiara — tak, ale na własnych zasadach

Choć aż 86% katolików wierzy w niebo, tylko 69% wierzy w piekło. Pewność istnienia Boga deklaruje 62% (spadek z 72% w 2007 roku). Wzrasta natomiast liczba osób, które określają się bardziej jako „duchowe” niż „religijne”.

Poglądy społeczne coraz dalej od nauczania Kościoła

Wśród amerykańskich katolików aż 59% popiera legalną aborcję w większości lub we wszystkich przypadkach, mimo że Kościół stanowczo się temu sprzeciwia. To znaczący wzrost w porównaniu do 2007 roku, kiedy takiego zdania było 48%.

Jeszcze większy rozdźwięk widać w kwestii małżeństw jednopłciowych. Popiera je 70% katolików, podczas gdy w 2007 roku było to 57%.

Przy czym częstsze uczestnictwo we mszy wiąże się z większym przywiązaniem do nauczania Kościoła. Wśród katolików regularnie chodzących do kościoła 61% sprzeciwia się legalizacji aborcji, a tylko 36% ją popiera.

Podział polityczny

Amerykańscy katolicy są coraz bardziej podzieleni politycznie. Obecnie 49% skłania się ku Partii Republikańskiej, a 44% — ku Demokratom. To duża zmiana względem 2007 roku, kiedy dominowali sympatycy Demokratów (48%), a Republikanów popierało tylko 33%.

Zmiany te były widoczne podczas wyborów w 2024 roku, kiedy Donald Trump uzyskał zdecydowaną przewagę wśród katolików — częściowo dzięki rosnącemu dystansowi Latynosów wobec Partii Demokratycznej.

Źródło: cna
Foto: istock/Zbynek Pospisil/emanuelecapoferri/DenKuvaiev/
Czytaj dalej

News USA

Gubernator Oklahomy broni wolności religijnej i czarterowej szkoły katolickiej

Opublikowano

dnia

Autor:

Gubernator Oklahomy Kevin Stitt podpisał rozporządzenie wykonawcze, którego celem jest uczynienie stanowych przepisów dotyczącymi wolności religijnej „najbardziej solidnymi” w całym kraju. Jednocześnie ostro skrytykował prokuratora generalnego stanu za próbę zablokowania pierwszej publicznie finansowanej szkoły czarterowej o profilu katolickim, o czym mówi Ojciec Józef Polak SJ.

Podpisane w poniedziałek rozporządzenie inicjuje przegląd stanowych przepisów i polityk, aby upewnić się, że są one zgodne z ochroną wolności religijnej gwarantowaną przez Konstytucję Stanów Zjednoczonych i Konstytucję Oklahomy. Szczególną uwagę poświęcono przepisom wymagającym, by szkoły czarterowe miały charakter niewyznaniowy.

Decyzja gubernatora pojawiła się w kluczowym momencie, zaledwie kilka tygodni po tym, jak Sąd Najwyższy USA rozpoczął rozpatrywanie sprawy dotyczącej pierwszej w kraju szkoły czarterowej, która miałaby działać w oparciu o finansowanie publiczne i jednocześnie prowadzić nauczanie w duchu katolickim.

O sprawie, która trafiła do Sądu Najwyższego, informowaliśmy 9 października.

„Jeśli otworzymy furtkę dla finansowania szkół religijnych z podatków, to tylko kwestia czasu, aż podatnicy będą finansować szkoły uczące prawa szariatu, indoktrynacji Wicca, scjentologii czy nawet Kościoła Szatana” – powiedział Drummond w oświadczeniu z 31 marca.

Dodał, że „jedynym sposobem na ochronę wolności religijnej jest to, aby państwo nie wspierało żadnej religii – tak, jak zamierzali Ojcowie Założyciele”.

Ostra reakcja gubernatora

Gubernator Kevin Stitt nie pozostał dłużny i oskarżył Drummonda o „widoczną wrogość wobec wolności religijnej”. W swoim rozporządzeniu gubernator jednoznacznie wskazał, że w jego opinii prokurator generalny działa przeciwko prawom obywateli Oklahomy.

Gubernator podkreślił również, że jego rozporządzenie zakazuje urzędnikom państwowym ograniczania dostępu do programów publicznych na podstawie przekonań religijnych. Nowe przepisy gwarantują, że „żadna osoba ani podmiot nie może zostać wykluczona z udziału w publicznym finansowaniu, świadczeniach lub programach tylko ze względu na swoją religijną tożsamość lub zamierzone religijne wykorzystanie tych świadczeń”.

Sprawa St. Isidore of Seville Catholic Virtual School oraz polityka gubernatora Oklahomy prawdopodobnie będą miały wpływ na krajową debatę dotyczącą wolności religijnej i finansowania instytucji religijnych z budżetu państwa.

Ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie może przynieść historyczny precedens i zmienić sposób finansowania edukacji w całych Stanach Zjednoczonych.

 

Źródło: cna
Foto: St. Isidore of Seville Catholic Virtual School, wikimedia
Czytaj dalej

Kościół

Dziś mija 20 lat od śmierci naszego papieża. Jan Paweł II nadal żyje w sercach wiernych

Opublikowano

dnia

Autor:

Dzisiaj mija 20 lat od śmierci Jana Pawła II, która miała miejsce 2 kwietnia 2005 roku. Pomimo upływu czasu, jego duchowe dziedzictwo pozostaje żywe, a wierni wciąż czują jego obecność. Dla wielu osób polski papież nie jest tylko postacią historyczną, lecz żywą inspiracją i przewodnikiem duchowym. Jezuita, Ojciec Józef Polak, przytacza cudowne wydarzenie z jego życia.

„Nie idą do zmarłego papieża, idą do żyjącego papieża”

Kardynał Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Jana Pawła II przez niemal cztery dekady, podkreśla, że pielgrzymi odwiedzający grób świętego w Bazylice Świętego Piotra traktują to jako spotkanie z kimś, kto wciąż jest obecny w ich życiu.

„On żyje w sercach, żyje we wspomnieniach” – powiedział kardynał w rozmowie z EWTN News.

Podobne odczucia wyraził arcybiskup Miami Thomas Wenski, podkreślając, że Jan Paweł II miał nieoceniony wpływ na Polskę i świat. Jego słowa wypowiedziane podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 roku wstrząsnęły fundamentami systemu komunistycznego i zainspirowały miliony ludzi do walki o wolność.

Papież, który zmieniał świat

Kard. Dziwisz przypomina, że Jan Paweł II był nie tylko duchowym przywódcą, ale także promotorem praw człowieka.

„W Rzymie i w Kościele panowało przekonanie, że przyszłość należy do marksizmu. A papież powiedział, że przyszłość należy do wolności człowieka, do godności osoby ludzkiej, a nie do zniewolenia” – wspomina kardynał.

Wpływ polskiego papieża nie ograniczał się jedynie do polityki. Jego świętość i duchowość dotykały serc ludzi na całym świecie. Nawet w ostatnich chwilach życia pozostał wierny swojemu powołaniu. W dniu śmierci poprosił o czytanie Pisma Świętego, wsłuchując się w słowa Ewangelii św. Jana.

„On był z nami, teraz my chcemy być z nim”

Kiedy papież odchodził, plac Świętego Piotra był wypełniony tysiącami ludzi, w tym młodzieżą, która nie chciała opuścić swojego duchowego przewodnika. Kard. Dziwisz wspomina, że okno papieskiego apartamentu zostało uchylone, aby umierający Jan Paweł II mógł słyszeć modlitwy i pieśni wiernych.

„Chcieli być przy nim do końca” – podkreśla kardynał.

Umberto Civitarese, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego, wspomina, że nawet w najtrudniejszych chwilach choroby papież nie tracił kontaktu ze swoimi wiernymi. Gdy nie mógł już mówić, pojawił się w oknie podczas modlitwy Anioł Pański, a samo jego milczące błogosławieństwo było wystarczające, by poruszyć serca tysięcy ludzi.

Życie wypełnione modlitwą

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów pontyfikatu Jana Pawła II była jego głęboka duchowość i życie wypełnione modlitwą. „Pierwszą rzeczą, którą robił po długim dniu podróży, było udanie się do kaplicy na modlitwę” – wspomina Civitarese.

Podkreśla, że to właśnie ta nieustanna bliskość z Bogiem czyniła Jana Pawła II wyjątkowym papieżem i żywym przykładem świętości.

Dziś, dwie dekady po jego odejściu, świat nadal odczuwa wpływ Jana Pawła II. Jego nauki, jego odwaga oraz jego głęboka wiara pozostają drogowskazem dla milionów wiernych na całym świecie. Jego słowa, czyny i modlitwy nadal rezonują w sercach ludzi, udowadniając, że świętość i miłość do bliźnich nie znają granic czasu.

 

Źródło: cna
Foto: wikimedia, YouTube

 

Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Reklama
Reklama

Kalendarz

listopad 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu