Kościół
Dominikanka z Kamerunu: Posługa misyjna to najpiękniejsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała
Gdy patrzę na radość dzieci, które przybiegają i pokazują co udało im się napisać w zeszycie, to czuję, że życie moje ma sens, że więcej nic mi nie potrzeba. Posługa misyjna to najpiękniejsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała. Mam świadomość tego, że jest to moja droga, którą żyję tu i teraz. Dziękuję Bogu za to, że kieruje moim życiem i nadaje mu głębszy wymiar – mówi Family News Service s. Rachela Kaczmarek, misjonarka ze Zgromadzenia Sióstr św. Dominika.
Siostra Rachela Kaczmarek od czterech lat pracuje na misji w Garoua Boulaï. Przez ten czas zetknęła się z tysiącami ludzkich historii. Dominikanka prowadzi świetlicę dla ubogich dzieci – przygotowuje dla nich posiłki i pomaga im w nauce czytania i pisania.
W rozmowie z Family News Service opowiada m.in. o tym jak wygląda życie sierot w Kamerunie, co jest najtrudniejsze w codziennej posłudze i jak na pracę misjonarek reaguje miejscowa ludność.
Jaka wygląda misyjna codzienność?
S. Rachela Kaczmarek: Bywa różnie. Nie zawsze jest kolorowo. Czasami przychodzą takie momenty, że mam ochotę spakować walizki i wyjechać do Polski. Brakuje mi zwyczajnej codzienności.
Każdy dzień to balansowanie na granicy życia i śmierci. Sytuacja polityczna jest niestabilna. Miejscowość Garoua Boulaï sąsiaduje z Republiką Środkowej Afryki, gdzie często dochodzi do konfliktów. Póki co, u nas jest w miarę spokojnie, ale nigdy nie można przewidzieć tego, co wydarzy się kolejnego dnia.
Jak ludzie reagują na waszą pracę?
Dostrzegają naszą pracę i nas potrzebują.
Ostatnio do naszego domu przyszedł mężczyzna. Przyniósł koguta. Powiedział, że chciałby się nam odwdzięczyć za to, co robimy dla mieszkańców Garoua Boulaï. Tłumaczył, że ten kogut to jego jedyny dobytek, ale on chce się nim z nami podzielić. Wzrusza mnie dobroć ludzi i ich ogromna wdzięczność.
Co jest dla siostry najtrudniejsze w posłudze?
Dla mnie osobistą trudnością jest tęsknota za bliskimi. Jestem bardzo związana z rodziną. Oczywiście, utrzymujemy kontakt telefoniczny i internetowy, ale to za mało.
Brakuje mi udziału w uroczystościach rodzinnych i spotkań wśród przyjaciół, którzy mieszkają w Polsce. Ale wiem, że codzienna posługa niesie w sobie ogromną wartość. I to ludzie, którym tu służymy motywują mnie do dalszej pracy i podejmowania kolejnych zadań.

Czego teraz najbardziej brakuje siostry podopiecznym?
Pod opieką mamy ok. 40-50 dzieci, w zależności od dnia. Są to dzieci z programu adopcyjnego. Szukamy maluchom rodzin w Polsce, które chciałyby adoptować konkretne dziecko. Rodziny opłacają dziecku naukę w szkole i finansują zakup wyprawki szkolnej.
Dzieci przychodzą do naszej świetlicy w godzinach od 14.00 do 17.00 i w tym czasie spożywają jeden, ciepły posiłek.
Dla większości z nich to jest jedyny posiłek, który zjedzą w ciągu dnia.
Przychodzą do nas także półsieroty, sieroty i dzieci mieszkające „u sąsiadki” – te ostatnie są traktowane jak niewolnicy.
Mają zapewniony dach nad głową, ale na wszystko muszą sobie zasłużyć dobrym zachowaniem, posłuszeństwem. A na miłość, radość, poczucie bezpieczeństwa żadne dziecko nie powinno zasługiwać, bo to są bezinteresowne dary.
To wynika z ich afrykańskiej kultury i tradycji?
Dzieci w Afryce traktowane są jako błogosławieństwo. Rodzi się ich tu naprawdę wiele. Mówi się, że Kamerun to kraj dzieci, ale one są niestety zaniedbywane. Rodzina cieszy się jak na świat przychodzi dziecko, ale jak tylko stanie na nogi to jest pozostawiane same sobie.
Kiedy przejeżdżamy samochodem przez wioski często przy przydrożnych zamkniętych chatach widać siedzące malutkie dzieci, zdarza się, że nawet dwuletnie. W tym czasie rodzice pracują na polu, które jest oddalone od miejsca zamieszkania cztery, a nieraz nawet i osiem kilometrów.
Pozostawione dziecko siedzi przed domem bez jedzenia i picia. Bo niestety w Afryce panuje zasada – „przetrwa tylko najsilniejszy”.

W Afryce jest wiele niedożywionych dzieci. Do nich skierowany jest projekt „Rzeka mleka dla Kamerunu”?
Projekt „Rzeka mleka dla Kamerunu” rozpoczął się ponad rok temu. Pewna kobieta przyszła do naszego domu i pozostawiła 9-miesięcznego synka. Tłumaczyła, że to nie ona urodziła to dziecko, że zostało jej podrzucone. Te informacje okazały się nieprawdziwe.
Powiedziała również, że jeśli nie weźmiemy tego chłopca do siebie, to ona zostawi go pod bramą domu. Dziecko trzeba było karmić mlekiem, a my nie mogłyśmy nigdzie go dostać. Po Józefie pojawiło się jeszcze jedno dziecko, potem kolejne. Wśród nich są dzieci, które są sierotami, półsierotami lub zostały porzucone tuż po porodzie.
Jak wygląda życie miejscowej ludności?
Mieszkamy w miejscowości, gdzie 95 proc. ludności stanowią muzułmanie. To są nasi najlepsi przyjaciele. Żyjemy z nimi w zgodzie. W Afryce jest mnóstwo różnych religii, także wiele sekt, ale póki co, u nas, nie doszło do żadnego konfliktu na tle religijnym.
W Republice Środkowej Afryki bardzo wiele kobiet trudni się prostytucją. Ten zawód stał się dla nich jedynym środkiem utrzymania rodziny. Nie wszystkim kobietom można pomóc.
Ostatnio uczestniczyłam w pogrzebie jednej z kobiet. Zmarła na AIDS. Jej córka, 5-letnia Jeanine, jest naszą podopieczną. Przed śmiercią, kobieta poprosiła nas o opiekę nad dzieckiem.

Bardzo przeżywałam ten pogrzeb. Zamówiłyśmy trumnę, którą następnie trzeba było zawieźć na cmentarz. Dla mnie to było zupełnie nowe doświadczenie. Koleżanki przyszły ją pożegnać i ten ich widok bardzo mną wstrząsnął.
To ostatnie pożegnanie koleżanki było dla nich tak ważne. Niektóre dojechały na miejsce specjalnymi taksówkami – motorkami, bo chciały być przy trumnie z ciałem tej, którą znały.
Co daje siostrze ta posługa na misji?
Poczucie, że jestem potrzebna. Czuję radość, gdy widzę, że kolejnym osobom można pomóc. Jestem wdzięczna Bogu za to, że mogłam zmienić czyjeś życie. Gdy patrzę na uśmiech dzieci, które przychodzą do nas, przytulają się, przybiegają i pokazują co udało im się napisać w zeszycie, to czuję, że życie ma sens, że więcej nic mi nie potrzeba.
Posługa misyjna to najpiękniejsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała. Mam świadomość tego, że jest to moja droga, którą żyję tu i teraz.
Dziękuję Bogu za to, że kieruje moim życiem i nadaje mu głębszy wymiar.
Siostro, jak odkryć swoje powołanie?
Myślę, by stopniowo odkrywać to, co staje przed nami i nie mieć obaw, aby za tym pójść. Ludzie mają problem z podjęciem decyzji i brakuje im gotowości, aby wziąć odpowiedzialność za dokonany wybór.
W odkrywaniu powołania ważna jest determinacja, aby nie bać się trwać przy czymś, co być może nam jeszcze nie za bardzo wychodzi. Pokój serca nie zawsze przychodzi od razu, dlatego warto pewne dylematy i wątpliwości powierzyć Panu Bogu na modlitwie.
Sama obserwuję z iloma rzeczami się zmagam i wcale nie jest mi łatwo wytrwać. Ale staram się chwytać ten, konkretny dzień życia, aby przeżyć go maksymalnie jak tylko się da. Bo on może być tym ostatnim.

*
W piątek 4 listopada we wspomnienie św. Karola Boromeusza, postulatora organizowania seminariów duchownych, Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce zapraszają do wsparcia modlitewnego i materialnego seminariów duchownych na terenach misyjnych.
10. edycja AdoMiS (Adoptuj Misyjnych Seminarzystów) trwa cały rok i przez cały ten okres można do niej dołączać.
Celem inicjatywy jest wsparcie duchowe i materialne przyszłych kapłanów w krajach misyjnych. To wyraz troski o powołania.
W akcję można włączyć się poprzez codzienną modlitwę za adoptowanych seminarzystów, a także jedną z form pomocy finansowej. Można to uczynić indywidualnie lub w grupie parafialnej, wspólnotowej czy koleżeńskiej.
Zebrane fundusze przeznaczone są przede wszystkim na utrzymanie seminariów w krajach misyjnych, w tym na budowę i remont budynków, zakup książek i wszelkiego rodzaju sprzętu i narzędzi pracy.
Więcej: https://missio.org.pl/
Family News Service
Foto: archiwum S. Racheli Kaczmarek
Kościół
Czy adopcja zamrożonych embrionów jest moralnie dopuszczalna według Kościoła?
Czy katolicy mogą adoptować zamrożone embriony, aby umożliwić im narodziny? To pytanie było tematem debaty dwóch katolickich bioetyków, zorganizowanej 22 października w Narodowym Sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie. Kościół katolicki nie wydał dotąd ostatecznego rozstrzygnięcia uznającego taką praktykę za moralnie dopuszczalną, a stanowiska teologów pozostają podzielone – relacjonuje Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Spór o ratowanie życia zamrożonych embrionów
Debata odbyła się w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, po Mszy Świętej odprawionej ku czci polskiego papieża. Wydarzenie zorganizowała organizacja pro-life Defend Life, a dyskusja była transmitowana na jej stronie internetowej.
Głównym tematem spotkania była moralna ocena adopcji prenatalnej, polegającej na przeniesieniu zamrożonego ludzkiego embrionu do macicy kobiety, która nie jest jego biologiczną matką.
Zwolennicy tej praktyki postrzegają ją jako próbę uratowania ludzkiego życia, przeciwnicy wskazują natomiast na poważne zastrzeżenia wynikające z katolickiej nauki o małżeństwie i przekazywaniu życia.
Watykańska instrukcja Dignitas Personae z 2008 roku potwierdza godność i prawa ludzkich embrionów, również tych przechowywanych w stanie zamrożenia. Jednocześnie dokument wyraża zastrzeżenia wobec propozycji adopcji prenatalnej, uznając sytuację porzuconych embrionów za poważny problem moralny.
John Haas: Dobre intencje nie usprawiedliwiają niedopuszczalnych działań
John Haas, emerytowany prezes National Catholic Bioethics Center, przedstawił stanowisko przeciwne adopcji embrionów. Jego zdaniem przeniesienie zamrożonego embrionu do macicy kobiety niespokrewnionej z dzieckiem narusza katolickie zasady etyki seksualnej i małżeńskiej.
Haas wskazał również na zagrożenia związane z rozmrażaniem embrionów. Według niego procedura ta świadomie naraża ludzkie życie na ryzyko utraty, dlatego nie może zostać uznana za moralnie dopuszczalną wyłącznie ze względu na zamiar uratowania dziecka.
Bioetyk argumentował, że jedynym moralnie dopuszczalnym rozwiązaniem w obecnej sytuacji jest pozostawienie embrionów w stanie zamrożenia. Uważa bowiem, że zarówno próby ich wykorzystania, jak i celowe zniszczenie prowadzą do działań sprzecznych z nauczaniem Kościoła.

John Haas
Elizabeth Rex: Embrion jest dzieckiem potrzebującym pomocy
Odmienne stanowisko zaprezentowała Elizabeth Rex, współpracująca naukowo z Charlotte Lozier Institute. Jej zdaniem adopcja zamrożonych embrionów może być rozpatrywana jako działanie służące ochronie już istniejącego ludzkiego życia.
Rex podkreśliła, że ani Watykan, ani Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) nie wydały formalnego orzeczenia jednoznacznie zakazującego transferu lub adopcji embrionów.
Bioetyczka przyznała, że Kościół katolicki uznaje zapłodnienie pozaustrojowe, czyli in vitro, za moralnie niedopuszczalne. Zaznaczyła jednak, że po poczęciu embrion jest już istotą ludzką, której należy zapewnić odpowiednią ochronę i pomoc medyczną.
W jej ocenie nie można traktować embrionu wyłącznie jako materiału biologicznego przechowywanego w laboratorium. Jest on dzieckiem i osobą ludzką, której życie wymaga troski. Rex argumentowała, że przeniesienie embrionu do macicy może być rozumiane jako forma pomocy już poczętemu człowiekowi.

Elizabeth Rex
Co mówi watykańska instrukcja Dignitas Personae?
Jednym z najważniejszych punktów debaty była interpretacja dokumentu Dignitas Personae, wydanego w 2008 roku przez Kongregację Nauki Wiary. Instrukcja odnosi się bezpośrednio do propozycji adopcji prenatalnej jako sposobu umożliwienia narodzin embrionom, które w przeciwnym razie mogłyby zostać zniszczone.
Dokument uznaje intencję poszanowania i obrony ludzkiego życia za godną pochwały, ale jednocześnie wskazuje, że taka propozycja rodzi liczne problemy moralne. Watykan podkreśla również, że sytuacja tysięcy porzuconych embrionów stanowi niesprawiedliwość, dla której nie znaleziono satysfakcjonującego rozwiązania.
Problem, który pozostaje nierozstrzygnięty
Debata w Narodowym Sanktuarium św. Jana Pawła II pokazała, jak trudne pytania moralne wiążą się z losem ludzkich embrionów przechowywanych w laboratoriach.
Źródło: ewtnnews
Foto: Defend Life, istock/Svitlana Hulko/
Kościół
Bp Robert Chrząszcz odwiedził Polonię w Stanach Zjednoczonych
W dniach 8–26 października 2026 roku bp Robert Chrząszcz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, odwiedził wspólnoty polonijne w Chicago i Nowym Jorku. W programie znalazły się wspólna modlitwa, spotkania z duszpasterzami, osobami konsekrowanymi i przedstawicielami Polonii, Msza Święta Dziedzictwa Polskiego oraz jubileusz parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Ważnym elementem wizyty było wręczenie medali Konferencji Episkopatu Polski „Pro Polonia et Ecclesia”, przyznawanych osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla Kościoła oraz duszpasterstwa polonijnego.
Spotkania podkreśliły znaczenie troski o wiarę, tożsamość i więź z Ojczyzną. Wizyta była również okazją do podziękowania osobom, które na co dzień wspierają polonijne wspólnoty, przekazują młodemu pokoleniu wartości chrześcijańskie oraz dbają o zachowanie języka i kultury polskiej.
Chicago – wiara i polskość przekazywane kolejnym pokoleniom
Pierwszym etapem podróży duszpasterskiej było Chicago, dokąd bp Robert Chrząszcz przybył 8 października. Spotykał się tam z przedstawicielami Polonii, przewodniczył liturgii w polskich parafiach i rozmawiał z osobami zaangażowanymi w życie religijne oraz społeczne lokalnej społeczności.
Jednym z pierwszych punktów programu było spotkanie z przedstawicielami środowiska góralskiego w Domu Podhalan. Rozmowy dotyczyły pielęgnowania regionalnych tradycji, polskiej kultury i więzi z Ojczyzną.
Szczególne miejsce w programie zajęła Polska Misja Duszpasterska pw. Trójcy Świętej w Chicago, nazywana Trójcowem lub Polonijną Katedrą. W piątek 9 października odbyła się tam Msza Święta w intencji Polonii, poprzedzona spotkaniem z kapłanami.
W niedzielę 11 października bp Robert Chrząszcz przewodniczył Eucharystii, podczas której wręczył Medal Konferencji Episkopatu Polski „Pro Polonia et Ecclesia” Polskiej Misji Duszpasterskiej pw. Trójcy Świętej. Wyróżnienie odebrał proboszcz, ks. Robert Będziński. W uroczystości uczestniczył również ks. Krzysztof Olejnik, przełożony generalny Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej.
Medal był wyrazem uznania dla wieloletniej działalności duszpasterskiej Misji oraz jej zaangażowania w podtrzymywanie wiary i polskiej tradycji. Trójcowo od dziesięcioleci pozostaje ważnym ośrodkiem życia religijnego i polonijnego w Chicago. Posługujący tam Księża Chrystusowcy i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla, wspierają wiernych w życiu duchowym i pomagają kolejnym pokoleniom zachować własną tożsamość. Dzięki zaangażowaniu duszpasterzy, nauczycieli, rodziców i wolontariuszy ośrodek łączy działalność religijną z troską o edukację i kulturę.

Tego samego dnia bp Robert Chrząszcz sprawował również Mszę Świętą w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Lombard, na terenie diecezji Joliet. Spotkanie przypomniało o ważnej roli parafii w podtrzymywaniu wiary i tradycji wśród emigrantów.
Modlitwa o powołania i spotkania z duszpasterzami
W poniedziałek 12 października bp Robert Chrząszcz odwiedził parafię św. Franciszka Borgii w Chicago, gdzie spotkał się z kapłanami polonijnymi. Wieczorem odbyła się modlitwa różańcowa w intencji powołań, prowadzona przez siostry zakonne, diakonów stałych i kapłanów. Następnie biskup przewodniczył Mszy Świętej z udziałem duchowieństwa, osób konsekrowanych oraz przedstawicieli Związku Klubów Polskich w Chicago. Po Eucharystii uczestnicy spotkali się w sali parafialnej.
Wspólna modlitwa podkreśliła znaczenie powołań kapłańskich i zakonnych oraz potrzebę wspierania osób posługujących Polakom poza granicami kraju.
13 października bp Robert Chrząszcz udał się do Willow Springs, gdzie przewodniczył Mszy Świętej połączonej z nabożeństwem fatimskim u ojców cystersów. W liturgii uczestniczyła młodzież przygotowująca się do sakramentu bierzmowania. Spotkanie podkreśliło znaczenie formacji religijnej młodego pokolenia i przekazywania mu wartości chrześcijańskich.

Podczas pobytu w Willow Springs delegat KEP spotkał się również z bp. Robertem Fedkiem, biskupem pomocniczym archidiecezji Chicago, oraz z opatem cystersów, o. Szymonem Warciakiem.
14 października bp Robert Chrząszcz odwiedził konsulat, gdzie spotkał się z konsul Reginą Jurkowską. Wspólnie skierowali życzenia do nauczycieli i katechetów pracujących w środowisku polonijnym, dziękując im za nauczanie języka polskiego, przekazywanie wiary i pielęgnowanie narodowych tradycji.
15 października biskup wyruszył do Nowego Jorku, by kontynuować wizytę wśród tamtejszej Polonii.
Nowy Jork – polskie dziedzictwo obecne w życiu Kościoła
Nowojorska część wizyty obejmowała obchody Polskiego Dziedzictwa, uhonorowanie osób zasłużonych dla Polonii oraz jubileusz parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie.
16 października bp Robert Chrząszcz uczestniczył w dorocznych uroczystościach organizowanych na rzecz kaplicy Our Lady of the Skies, działającej na terenie Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Johna F. Kennedy’ego. Biskup przekazał kaplicy relikwie św. Jana Pawła II, wzbogacając jej duchowe dziedzictwo. Kaplica służy pracownikom lotniska, podróżnym, załogom linii lotniczych, funkcjonariuszom służb bezpieczeństwa oraz osobom przybywającym z różnych stron świata.

bp Witold Mroziewski
Podczas uroczystości bp Witold Mroziewski, biskup pomocniczy diecezji brooklyńskiej, został uhonorowany tytułem „Clergy of the Year”. Wyróżnienie stanowiło wyraz uznania dla jego wieloletniej posługi kapłańskiej i biskupiej oraz zaangażowania na rzecz Polonii i wspólnoty katolickiej w Nowym Jorku.
Msza Święta Dziedzictwa Polskiego na Brooklynie
18 października w konkatedrze św. Józefa na Brooklynie odbyła się Msza Święta Dziedzictwa Polskiego, której przewodniczył bp Robert Chrząszcz. Delegat KEP wygłosił również homilię.
W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele polskich parafii, szkół, organizacji i stowarzyszeń, duchowieństwo oraz członkowie nowojorskiej Polonii. Wspólna modlitwa zgromadziła osoby, które łączy przywiązanie do wiary, polskiej kultury i tradycji.
Obchody Polskiego Dziedzictwa przypomniały także o wkładzie Polaków w historię i rozwój Stanów Zjednoczonych. W 2026 roku nabrały szczególnego znaczenia w związku z 250. rocznicą ogłoszenia amerykańskiej Deklaracji Niepodległości.
Uroczystość podkreśliła, że polskie dziedzictwo jest obecne nie tylko w pamięci o kraju pochodzenia, lecz także w życiu rodzin, działalności parafii i szkół oraz pracy społecznej osób dbających o zachowanie języka i kultury polskiej w Stanach Zjednoczonych.

Medale „Pro Polonia et Ecclesia” dla zasłużonych przedstawicieli Polonii
Istotnym elementem wizyty było uhonorowanie osób szczególnie zasłużonych dla Kościoła i polskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych. Medale Konferencji Episkopatu Polski „Pro Polonia et Ecclesia” wręczano zarówno w Chicago, jak i w Nowym Jorku.
Wyróżnienia te wyrażają uznanie dla osób i wspólnot zaangażowanych w rozwój duszpasterstwa emigracyjnego, umacnianie życia religijnego oraz zachowanie polskiego dziedzictwa.
Podczas uroczystości w Nowym Jorku medale otrzymali dr Dorota Andraka, Bogdan Chmielewski oraz Mieczysław Pająk. Ich działalność wiąże się z rozwojem polskiej edukacji, wspieraniem instytucji polonijnych i przekazywaniem duchowego oraz kulturowego dziedzictwa kolejnym pokoleniom.
Uhonorowanie laureatów było wyrazem wdzięczności za pracę na rzecz polskich wspólnot. Za działalnością szkół, parafii i organizacji stoją ludzie, którzy poświęcają swój czas i wiedzę, aby wiara, język i kultura polska mogły rozwijać się również poza granicami kraju.

Jubileusz 130-lecia parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie
25 października 2026 roku parafia św. Stanisława Kostki na Greenpoincie w Brooklynie świętowała 130. rocznicę powstania oraz 300. rocznicę kanonizacji swojego patrona.
Centralnym punktem obchodów była uroczysta Msza Święta pod przewodnictwem bp. Roberta Chrząszcza, który wygłosił również homilię. Eucharystia stała się okazją do dziękczynienia za ponad 130 lat obecności parafii w życiu Polonii oraz za pokolenia wiernych, które tworzyły i umacniały tę wspólnotę.
Założona w 1896 roku parafia odgrywa ważną rolę w historii polskiego Greenpointu. Przez dziesięciolecia była miejscem modlitwy i wzajemnego wsparcia dla kolejnych fal polskich emigrantów. Rodziny pielęgnowały tu język ojczysty, dzieci poznawały tradycje religijne i narodowe, a wierni znajdowali wspólnotę pomagającą im odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Jubileusz był okazją do przypomnienia historii parafii oraz podziękowania duszpasterzom, siostrom zakonnym, parafianom i wszystkim osobom, które przez lata troszczyły się o jej rozwój. Obchody zakończyły się uroczystym bankietem z udziałem przedstawicieli Polonii i zaproszonych gości.

Kościół św. Stanisława Kostki na Greenpoincie
Rocznica parafii zbiegła się z 300. rocznicą kanonizacji św. Stanisława Kostki, patrona szczególnie bliskiego młodzieży. Jego postać przypomina o odwadze w wyznawaniu wiary, wierności wartościom chrześcijańskim i odpowiedzialności za własne powołanie. To przesłanie pozostaje aktualne również dla młodych Polaków wychowujących się poza granicami Ojczyzny.
Wspólnota, która trwa ponad granicami
Październikowa wizyta bp. Roberta Chrząszcza w Chicago i Nowym Jorku ukazała żywotność wspólnot polonijnych oraz znaczenie więzi łączących je z Kościołem w Polsce. Spotkania z duszpasterzami, nauczycielami, przedstawicielami organizacji i wiernymi pokazały, jak ważne jest codzienne zaangażowanie w rozwój życia religijnego i zachowanie polskiej tożsamości.
Szczególnym świadectwem tej troski były jubileuszowe uroczystości na Greenpoincie oraz wręczenie medali „Pro Polonia et Ecclesia”. Wyróżnienia przypomniały o osobach i instytucjach, które pracują na rzecz kolejnych pokoleń Polaków żyjących za granicą.
Wizyta delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej stała się okazją do spotkania, wspólnej modlitwy i wyrażenia wdzięczności za wierność wartościom kształtującym polską wspólnotę od pokoleń.
Choć dzielą ich tysiące kilometrów, Polaków w Stanach Zjednoczonych i w Ojczyźnie łączą wiara, język, pamięć i wspólna historia. Dzięki tym więziom polskie dziedzictwo pozostaje żywe, a Kościół jest miejscem spotkania pokoleń, budowania wspólnoty i przekazywania wartości, które nie tracą znaczenia mimo zmiany miejsca zamieszkania.
Biuro Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji
Foto: Biuro Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji, Wojciech Adamski, Diecezja Brooklyn,
News USA
Archidiecezja Nowego Jorku zapłaci 800 milionów dolarów ofiarom wykorzystywania seksualnego
Archidiecezja Nowego Jorku osiągnęła porozumienie w sprawie wypłaty 800 milionów dolarów odszkodowań około 1300 osobom, które zgłosiły wykorzystywanie seksualne przez duchownych. To druga największa ugoda tego rodzaju zawarta przez katolicką archidiecezję w Stanach Zjednoczonych.
Historyczne porozumienie po siedmiu latach procesów
Porozumienie zostało wypracowane przez przedstawicieli Archidiecezji Nowego Jorku oraz prawników reprezentujących osoby, które oskarżyły duchownych o wykorzystywanie seksualne. Ma zakończyć ponad siedem lat postępowań sądowych dotyczących nadużyć w Kościele katolickim.
Arcybiskup Ronald Hicks potwierdził osiągnięcie ugody w wiadomości e-mail wysłanej do duchowieństwa w sobotę. Zaznaczył jednak, że porozumienie nie jest jeszcze ostateczne i wymaga podpisania przez wszystkie strony. Formalne zatwierdzenie dokumentów zaplanowano na tydzień rozpoczynający się 6 listopada.
Podstawy porozumienia uzgodniono już w maju, ale jego zawarcie wymagało zgody wszystkich osób, które wystąpiły z roszczeniami. Ostatecznie udało się uzyskać jednomyślne poparcie uczestników postępowania.
Druga największa ugoda w historii amerykańskiego Kościoła
Kwota 800 milionów dolarów plasuje nowojorskie porozumienie na drugim miejscu wśród największych ugód dotyczących wykorzystywania seksualnego przez duchownych zawartych przez katolickie archidiecezje w USA.
Rekord należy do Archidiecezji Los Angeles, która w 2024 roku zgodziła się wypłacić 880 milionów dolarów około tysiącowi poszkodowanych. Wcześniej archidiecezja ta wypłaciła już 740 milionów dolarów w ramach innych roszczeń.
W czerwcu 2026 roku Archidiecezja San Francisco zawarła ugodę opiewającą na 395 milionów dolarów, obejmującą około 500 pozwów. Z kolei w grudniu 2025 roku sąd federalny zatwierdził porozumienie, na mocy którego Archidiecezja Nowego Orleanu zobowiązała się wypłacić poszkodowanym co najmniej 230 milionów dolarów.

Prawnicy mówią o ważnym kroku w kierunku sprawiedliwości
Jeff Anderson, adwokat reprezentujący osoby, które złożyły ponad tysiąc roszczeń przeciwko Kościołowi katolickiemu w stanie Nowy Jork, ocenił jednomyślne przyjęcie ugody jako przełomowy moment w dążeniu do sprawiedliwości.
Podkreślił, że determinacja, odwaga i wieloletnie starania osób pokrzywdzonych doprowadziły do istotnego kroku w kierunku rozliczenia nadużyć oraz pociągnięcia odpowiedzialnych instytucji do odpowiedzialności.
Arcybiskup Ronald Hicks zapowiada pojednanie
W wiadomości skierowanej do duchownych arcybiskup Ronald Hicks zaznaczył, że osiągnięto znaczący postęp w rozwiązaniu wieloletniego sporu. Wyraził nadzieję, że porozumienie pozwoli rozpocząć proces uzdrowienia i pojednania z osobami, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego.
Hierarcha wskazał również, że zakończenie postępowań umożliwi archidiecezji ponowne skoncentrowanie się na jej podstawowych zadaniach, w tym głoszeniu Ewangelii, opiece nad chorymi, pomocy ubogim, wspieraniu potrzebujących i edukacji dzieci.

Katedra Św. Patryka w Nowym Jorku
Archidiecezja Nowego Jorku obejmuje Manhattan, Bronx i Staten Island oraz siedem powiatów położonych na północ od miasta. Na jej terenie znajduje się około 300 kościołów i ponad 150 szkół katolickich, a wspólnota liczy około 2,5 miliona wiernych.
Zmiana prawa umożliwiła dochodzenie roszczeń
Kluczowe znaczenie dla sprawy miały przepisy przyjęte w stanie Nowy Jork w 2019 roku. Nowe prawo umożliwiło osobom wykorzystywanym seksualnie w dzieciństwie składanie pozwów przeciwko sprawcom oraz instytucjom, które ich chroniły, aż do ukończenia przez poszkodowanych 55 lat. Osobom, które w chwili wejścia przepisów w życie przekroczyły już ten wiek, przyznano dodatkowy termin na wniesienie pozwów, obowiązujący do sierpnia 2021 roku.
Dzięki zmianom prawnym setki osób mogły dochodzić roszczeń, które wcześniej byłyby przedawnione. Ugoda z Archidiecezją Nowego Jorku stanowi jeden z największych rezultatów tych postępowań i ważny etap rozliczania przypadków wykorzystywania seksualnego w amerykańskim Kościele katolickim.
Źródło: AP
Foto: YouTube, David Shankbone, istock/LUNAMARINA/
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago4 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago1 tydzień temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne











