News USA
Nie żyje Angela Lansbury, zdobywczyni wielu nagród filmowych, popularna Jessica Fletcher w serialu z lat 60-tych
Zmarła Angela Lansbury, aktorka która stała się ulubionym telewizyjnym detektywem Ameryki w popularnym serialu „Murder, She Wrote”. Za pięć dni obchodziłaby swoje 97. urodziny.
Nie mając jeszcze 20 lat Lansbury zdobyła swoją pierwszą nominację do Oscara za swój debiut filmowy w „Gaslight” w 1944 roku.
Druga nominacja przyszła w następnym roku za „Portret Doriana Graya” i ponownie w 1962 roku za rolę matki, która zdradza syna i kraj w „Kandydacie mandżurskim”. Za te dwa filmy aktorka otrzymała Złote Globy.
Angela Lansbury przyjęła honorowego Oscara w 2013 roku.
Miała na swoim koncie pięć nagród Tony, które zbierała przez 40 lat – począwszy od roli w „Mame” w 1966 roku, a kończąc za wznowienie sztuki Noela Cowarda „Blithe Spirit” w 2009.
Lansbury zdobyła także 11 nominacji do nagrody Emmy za rolę Jessiki Fletcher w „Murder, She Wrote”, ale nigdy jej nie dostała.
Urodzona w Londynie matka Lansbury, Moyna MacGill była aktorką, a ojciec Edward Lansbury politykiem. Zmarł, gdy Angela miała zaledwie dziewięć lat, a rodzina przeniosła się do USA w 1940 roku, osiedlając się w Nowym Jorku.
Lansbury studiowała aktorstwo, po czym przeniosła się za namową matki do Los Angeles, gdzie przez krótki czas pracowała w domu towarowym, aż dostała przełomową rolę młodej pokojówki w filmie „Gaslight” z udziałem Ingrid Bergman i Charlesa Boyera.
Na Broadwayu zadebiutowała w 1957 roku, występując w kultowych, nagradzanych rolach.
Pokolenia dzieci znały Lansbury za jej role w produkcjach Disneya, najpierw w musicalu z 1971 r. „Bedknobs and Broomsticks”, a później jako głos pani Potts w nominowanym do Oscara filmie animowanym „Piękna i bestia” z 1991 r.
Zagrała także niewielką rolę w sequelu „Mary Poppins Returns” z 2018 roku.
Po krótkim małżeństwie z aktorem Richardem Cromwellem, Lansbury poślubiła brytyjskiego aktora Petera Shawa w 1949 roku. Byli razem aż do jego śmierci w 2003 roku i mieli dwoje dzieci, Anthony’ego i Deirdre.
Lansbury osiągnęła największą sławę w wieku 60 lat za główną rolę w serialu „Murder, She Wrote”, gdzie grała autorkę kryminałów.
Ze wszystkich swoich ról Lansbury twierdziła, że Jessica Fletcher była najbardziej do niej podobna i starała się uczynić tę postać jak najbardziej prawdziwą.
Źródło: cnn
Foto: You Tube
News USA
Nagrody Emmy 2024: „Shogun” triumfuje, „Hacks” i „The Bear” wśród największych zwycięzców
W niedzielę w Peacock Theater w Los Angeles rozdano 76. doroczne nagrody Emmy – produkcje „Shogun”, „Hacks” i „The Bear” zdecydowanie zdominowały ten wieczór. Historyczny sukces odniosła seria „Shogun”, zdobywając rekordową liczbę 18 nagród za jeden sezon, w tym nagrodę za najlepszy serial dramatyczny. Aktorzy Hiroyuki Sanada i Anna Sawai otrzymali statuetki za najlepsze role pierwszoplanowe w tej serii.
W kategorii najlepszej komedii zwyciężył „Hacks”, potwierdzając swoją dominację w tym gatunku. „The Bear” oraz „Baby Reindeer” zdobyły po 4 nagrody, co potwierdziło ich pozycję w czołówce najważniejszych produkcji roku.
W gronie triumfatorów znaleźli się Ebon Moss-Bachrach, Jeremy Allen White oraz Liza Colón-Zayas, którzy otrzymali nagrody za swoje role w „The Bear”, podkreślając sukces tej produkcji w kategoriach komediowych.
Wieczór pełen gwiazd był prowadzony przez znakomitych prezenterów, takich jak Billy Crystal, Viola Davis, Selena Gomez, Steve Martin, Maya Rudolph oraz Martin Sheen, którzy wręczali statuetki swoim kolegom z branży. Maya Rudolph zdobyła w tym roku swoją szóstą nagrodę Emmy podczas ubiegłotygodniowej gali Creative Arts Emmys za pracę dubbingową w „Big Mouth”, a Jamie Lee Curtis odebrała statuetkę za najlepszą rolę drugoplanową w serialu „The Bear”.
Najważniejsze nagrody Emmy 2024:
- Najlepszy serial dramatyczny: „Shogun”
- Najlepszy serial komediowy: „Hacks”
- Najlepszy miniserial, antologia lub film telewizyjny: „Baby Reindeer”
- Najlepszy aktor w serialu dramatycznym: Hiroyuki Sanada, „Shogun”
- Najlepsza aktorka w serialu dramatycznym: Anna Sawai, „Shogun”
- Najlepszy aktor w serialu komediowym: Jeremy Allen White, „The Bear”
- Najlepsza aktorka w serialu komediowym: Jean Smart, „Hacks”
- Najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu komediowym: Liza Colón-Zayas, „The Bear”
- Najlepszy aktor drugoplanowy w serialu komediowym: Ebon Moss-Bachrach, „The Bear”
- Najlepszy aktor w miniserialu lub filmie telewizyjnym: Richard Gadd, „Baby Reindeer”
- Najlepsza aktorka w miniserialu lub filmie telewizyjnym: Jodie Foster, „True Detective: Night Country”
- Najlepszy reality show: „The Traitors”
- Najlepszy program typu scripted variety: „Last Week Tonight with John Oliver”
- Najlepszy talk-show: „The Daily Show”
Triumf „Shoguna” i inne wyjątkowe momenty
Rekordowy wieczór dla „Shoguna” nie tylko przyniósł produkcji tytuł najlepszego serialu dramatycznego, ale również wyróżnienia za reżyserię, które trafiły do Fredericka E.O. Toye’a, oraz za scenariusz, którego autorem jest Will Smith za odcinek „Slow Horses”.
Z kolei „Hacks”, oprócz nagrody za najlepszy serial komediowy, zdobył uznanie za scenariusz autorstwa Lucii Aniello, Paula W. Downsa i Jen Statsky. Jean Smart, odtwórczyni głównej roli, ponownie została nagrodzona jako najlepsza aktorka w serialu komediowym, umacniając swoją pozycję jednej z najważniejszych aktorek komediowych naszych czasów.
Rola innowacji i różnorodności
W tegorocznej edycji nagród Emmy wyraźnie zauważalny był trend nagradzania zróżnicowanych produkcji. Od „Shoguna”, epickiej adaptacji japońskiej historii, po „The Bear”, który przyciągnął uwagę widzów świeżym podejściem do gatunku komedii, jury doceniło różnorodność form i treści.
Greg Berlanti otrzymał prestiżową nagrodę Governors Award, przyznawaną za wybitny wkład w rozwój telewizji. Berlanti jest jednym z najbardziej płodnych twórców współczesnej telewizji, odpowiedzialnym za liczne popularne produkcje.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News Chicago
Tysiące osób w Chicago świętowało 53. Paradę Dnia Niepodległości Meksyku
W niedzielne południe, w Little Village, sercu jednej z największych meksykańsko-amerykańskich społeczności w Chicago, setki tysięcy mieszkańców zgromadziło się wzdłuż 26th Street, by uczestniczyć w 53. dorocznej Paradzie z okazji Dnia Niepodległości Meksyku. To wydarzenie od lat przyciąga tłumy, stając się nieodłącznym elementem obchodów 16 września – dnia, w którym Meksyk odzyskał niepodległość od Hiszpanii w 1810 roku.
Mająca długą tradycję Parada w Little Village, jest jedną z największych i najważniejszych manifestacji meksykańskiej tożsamości w Chicago. Od momentu jej zapoczątkowania w 1971 roku, kiedy lokalna społeczność po raz pierwszy zorganizowała świętowanie Dnia Niepodległości Meksyku, parada stała się corocznym świętem nie tylko dla Meksykanów, ale także innych grup latynoskich.
Wydarzenie ma na celu zarówno edukację, jak i integrację różnych społeczności latynoskich mieszkających w mieście.
Początkowo parada miała bardziej kameralny charakter, skupiając się na symbolice i lokalnych tradycjach, ale z czasem, wraz z rosnącą liczbą mieszkańców meksykańskiego pochodzenia w Chicago, zyskała na znaczeniu. Dziś przyciąga setki tysięcy osób, które w ten sposób wyrażają swoją dumę narodową i oddają hołd dziedzictwu przodków.
Tegoroczna parada rozpoczęła również Miesiąc Dziedzictwa Hiszpańskiego (Hispanic Heritage Month), który celebruje bogactwo i różnorodność kultur latynoamerykańskich w Stanach Zjednoczonych.
Ulice tętniły życiem, gdy tłumy świętowały z dumą swoją meksykańską tożsamość. Tancerze, kolorowe platformy, świątecznie ustrojone konie oraz zespoły mariachi tworzyły barwną oprawę wydarzenia.
Długotrwała tradycja budowania tożsamości
Wydarzenie ma ogromne znaczenie dla chicagowskiej społeczności meksykańskiej, a mieszkańcy cenią je jako ważny element pielęgnowania swojego dziedzictwa.
Warto podkreślić, że historia obchodów Dnia Niepodległości Meksyku w Chicago sięga lat 60-tych, kiedy to zaczęto organizować pierwsze, mniej formalne zgromadzenia i uroczystości. Z biegiem czasu obchody te ewoluowały, stając się jednym z największych wydarzeń kulturalnych dla meksykańskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych.
Obchody Dnia Niepodległości Meksyku kontynuowano w Grant Park, gdzie odbył się Festiwal El Grito, a meksykański konsulat zorganizował specjalną ceremonię, upamiętniającą święto.
Źródło: wgn
Foto: YouTube, istock/Roberto Galan/
News Chicago
„The Full Monty” – „Goło i Wesoło” to musical o odwadze, przyjaźni i.. męskim striptizie
Musical „The Full Monty” (polski tytuł „Goło i Wesoło”), który można zobaczyć w Paramount Theatre w Aurorze do 6 października, to brawurowa komedia o grupie bezrobotnych hutników z Buffalo, którzy postanawiają w nietypowy sposób stawić czoła finansowym problemom. Jerry, Dave i ich koledzy, zmagający się z utratą pracy, brakiem pewności siebie i osobistymi kryzysami, podejmują desperacką decyzję – stworzyć męski pokaz striptizu, aby spłacić długi i utrzymać rodziny.
Na tle trudności ekonomicznych i emocjonalnych, bohaterowie odważają się na krok, który nie tylko rzuca im wyzwanie fizyczne, ale również zmusza do głębokiej refleksji nad sobą. W obliczu społecznych oczekiwań i własnych ograniczeń, ci mężczyźni obnażają nie tylko swoje ciała, ale przede wszystkim dusze, odnajdując w sobie siłę i solidarność.
Musical ten, oparty na popularnym brytyjskim filmie z 1997 roku, który zdobył Oscara za najlepszą muzykę oryginalną, to historia pełna humoru, wzruszeń i nadziei. Amerykańska adaptacja na Broadwayu, która miała swoją premierę w 2000 roku, przekształciła tę opowieść w energetyczne widowisko muzyczne, które nie tylko bawi, ale i inspiruje.
Ścieżka dźwiękowa „The Full Monty” wypełniona jest hitami, które oddają ducha lat 90-tych, takimi jak „You Rule My World” i „Breeze Off the River”. Muzyka idealnie współgra z fabułą, podkreślając zmagania bohaterów, ich lęki, ale też momenty triumfu.
Co więcej, musical ten to coś więcej niż tylko komedia – to opowieść o przekraczaniu granic, przezwyciężaniu własnych słabości i odkrywaniu, że z pomocą przyjaciół można osiągnąć nawet to, co wydaje się niemożliwe. „The Full Monty” łamie stereotypy, zmusza do refleksji nad męskością i rolą jednostki w społeczeństwie, jednocześnie oferując publiczności mnóstwo śmiechu.
Dziesięciokrotnie nominowany do prestiżowych nagród Tony, „The Full Monty” to rozrywka na najwyższym poziomie, łącząca humor, wzruszenia i triumf ludzkiego ducha. To spektakl, który udowadnia, że z odrobiną odwagi i wsparciem przyjaciół można poradzić sobie z najtrudniejszymi wyzwaniami.
Musical „The Full Monty” będzie grany w Paramount Theatre Aurora do 6 października. Bilety na spektakl można kupić tutaj.
Musical w wersji z napisami będzie przedstawiony 2 października, a z tłumaczeniem na amerykański język migowy – 4 października.
Źródło: Paramount Theatre Aurora
Foto: YouTube, Paramount Theatre Aurora
-
News Chicago2 tygodnie temu
Pijany Krzysztof Lazarski z Mount Prospect spowodował wypadek w Glenview
-
News Chicago2 tygodnie temu
Morderstwo utalentowanej gimnastyczki z Plainfield: Kara Welsh znała swojego oprawcę
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temu
Wisłoka Chicago będzie bronić tytułu Mistrza. Dziś pierwszy mecz jesiennego sezonu
-
News Chicago16 godzin temu
Rodzina z Joliet opłakuje śmierć 2-letniego synka zadźganego przez 6-letniego brata
-
News Chicago2 tygodnie temu
4-osobowa rodzina Dombrowskich z Fox River Grove potrzebuje wsparcia po pożarze domu
-
Galeria1 tydzień temu
Gala 10-lecia Wisłoki Chicago. 7 września, Allegra Banquets. Fot. Stelmach Lens
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temu
Zmarł Adam Andrzejewski, kandydat na gubernatora Illinois i założyciel OpenTheBooks
-
News USA4 tygodnie temu
Dyrektor generalny Starbucks będzie dojeżdżał do pracy 1000 mil odrzutowcem korporacji