Połącz się z nami

Ciekawostki

Mistrzyni Polski w wyciskaniu sztangi leżąc: Życie z niepełnosprawnością nie wyklucza mnie z bycia szczęśliwą

Opublikowano

dnia

Aleksandra Zielińska, wielokrotna mistrzyni Polski w wyciskaniu sztangi w leżeniu, urodziła się z rozszczepem kręgosłupa. Porusza się za pomocą kul lub wózka inwalidzkiego. Choroba nie przeszkadza jej w spełnianiu marzeń i osiąganiu kolejnych sukcesów.

W rozmowie z Family News Service Aleksandra Zielińska opowiada m.in. o sportowych sukcesach, o tym, dlaczego niepełnosprawności nie postrzega jako problemu oraz planach na przyszłość.

Jest pani wielokrotną mistrzynią Polski w podnoszeniu ciężarów leżąc. Czuje się pani szczęśliwą i spełnioną kobietą?

Aleksandra Zielińska: Tak, bo robię to, co lubię. Niepełnosprawność nie przeszkadza w tym, aby moje życie było pełne i bogate.

Mówi pani, że dzięki determinacji rodziców nie postrzega pani niepełnosprawności jako problemu.

Kiedy się urodziłam moi rodzice byli w szoku. Lekarz z jakiejś przyczyny nie zauważył tej przepukliny, która była dość duża. Miałam także problemy z biodrami.

W szpitalu zdecydowano, abym przyszła na świat poprzez cesarskie cięcie, bo porodu naturalnego w ogóle mogłabym nie przeżyć. Moi rodzice mają jednak naturę zadaniowców i wiedzieli, że w takich sytuacjach należy natychmiast rozpocząć rehabilitację.

Rehabilitacja rozpoczęła się w drugim tygodniu życia.

Tak. Na początku sześć razy dziennie, co dwie godziny. Zakładano, że będę musiała być rehabilitowana do 18. roku życia, ale ten czas znacznie się skrócił.

A jak jest teraz?

Mam przepuklinę oponowo-rdzeniową. Nerwy rdzeniowe są uszkodzone na odcinku lędźwiowym. Od tego miejsca nie mam czucia. Nie wszystkie stawy i mięśnie dobrze funkcjonują.

Przez nieruchome stopy mam problemy z zachowaniem równowagi. Przy przepuklinie oponowo-rdzeniowej częstą przypadłością jest też zwichnięcie stawów biodrowych. Powoduje to trudności w dłuższym chodzeniu oraz staniu.

Wiara pomaga mi w życiu

Bała się pani, że przez chorobę nie będzie mogła w pełni realizować swoich marzeń?

Nie byłam wychowywana w lęku. Rodzice nie mówili mi, że czegoś nie będę mogła robić i że coś jest poza moim zasięgiem.

Owszem, kiedy opowiadałam im, że kiedyś zostanę chirurgiem i będę stała przy stole operacyjnym, to oni tłumaczyli mi, że niekoniecznie jest to praca dla mnie. Nie dlatego, że się do niej nie nadaję, ale że fizycznie nie będę w stanie pewnych czynności wykonać.

Zawsze mi powtarzali, że jak będę miała pracę, jak będę miała męża to wtedy na pewne rzeczy spojrzę z innej perspektywy. Ograniczenia pojawiały się ze strony innych ludzi. Odnosili się do mnie różnie. Nie zawsze to były pozytywne reakcje. Dlatego z czasem pojawiły się u mnie momenty zwątpienia.

Miała pani pretensje i żal do Boga?

W tej relacji pojawiły się pewne trudności. Pochodzę z wierzącej rodziny, moja babcia była bardzo religijna. Na pewnym etapie życia jej postawa wobec Boga zaczęła mnie irytować. Najważniejsza była dla niej modlitwa i chodzenie do kościoła.

Ja zaś uważałam, że mam kiepskie życie. Obraziłam się na Boga, bo spodziewałam się spektakularnego uzdrowienia.

Pytałam, dlaczego to przytrafiło się właśnie mnie? Dlaczego nie zabierze ode mnie choroby, skoro Go tak gorliwie proszę?

Z czasem w ogóle przestałam chodzić do kościoła. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy poznałam moją przyjaciółkę. Ona odczarowała moje postrzeganie wiary.

Zdałam sobie sprawę, że na mszę świętą nie chodzą tylko starsze panie. Poza tym ona też żyła Bogiem na co dzień. Wierzyła w świętych obcowanie. I dzięki niej zaczęłam stopniowo poznawać Boga i rozwiewać swoje wątpliwości.

Oczywiście łatwiej jest iść swoją drogą i nie liczyć się z nikim i niczym, mieć swój plan. Ale generalnie wiara bardzo mi pomaga w życiu.

Trzykrotna rekordzistka

W pewnym momencie w pani życiu pojawiła się sportowa pasja. Jak się zaczęła ta przygoda?

Już w dzieciństwie nie lubiłam chodzić na basen. Krępowało mnie to, że z powodu choroby, muszę tam być przy innych osobach jedynie w kostiumie kąpielowym. Trener zaproponował mi, żebym może spróbowała zaprzyjaźnić się z siłownią.

Miałam wtedy 14 lat. Moją uwagę przykuła ławka. Tata wyjaśnił mi do czego ona służy i jak wyciska się sztangę. Spodobało mi się to bardzo i od razu chciałam dokładać ciężar.

W porównaniu z mężczyznami, którzy zaczynali rozgrzewkę od ciężaru będącego moim maksimum, czułam się bardzo słabo. Trener widział jednak we mnie potencjał. Zaproponował wyjazd na zawody.

Co było dalej?

Okazały się totalną porażką. Osiągnęłam najgorszy wynik. Obiecałam sobie, że nigdy już nie wezmę udziału w kolejnych zawodach.

Trener jednak nie odpuszczał.

Zapisał mnie na mistrzostwa Polski. Zdobyłam tam pierwsze miejsce! Od tego wszystko się zaczęło. Przez kolejne lata wszędzie, gdzie pojechałam zdobywałam pierwsze lub drugie miejsca. Zdałam sobie sprawę, że ja też mogę coś robić.

Nie miałam wcześniej poczucia, że jestem w czymś dobra. Owszem dobrze się uczyłam, moim ulubionym przedmiotem była biologia, ale nie odczuwałam z tego powodu dumy.

Dopiero sport pokazał mi, że to ciało, które nie domaga w jednej sferze, może nadrobić je w innej, a ja nie jestem na straconej pozycji.

Nie ma ludzi, którzy nie mieliby talentów

Jak z nadzieją spojrzeć w przyszłość i pokonywać trudności dnia codziennego?

Rzeczywistość zależy od tego, jak ją postrzegamy. Trudności zawsze będą, ale większość z nich jest do ogarnięcia. Warto pamiętać, że nie ma ludzi, którzy nie mieliby talentów.

Jeśli znajdziemy w sobie ciekawe zainteresowania i pasje, to należy się w tym kierunku rozwijać, bo to daje szczęście i radość.

Przed zawodami powtarzam sobie, że podczas nich nie tylko staram się być lepsza od innych, ale przede wszystkim od samej siebie, z poprzedniego dnia. Wynik nie jest do końca zależny ode mnie. Mogę się skupić na tym, aby był jak najlepszy. Zależy to jednak od wielu czynników.

Podczas jednych zawodów zajęłam 6. miejsce i zrobiłam taki wynik, którego bym się nigdy nie spodziewała.

Kilka lat temu przeczytałam jedną z wypowiedzi amerykańskiej pisarki, Arianny Huffington, które wciąż we mnie rezonują:

„Nie staram się tańczyć lepiej niż ktokolwiek inny. Staram się jedynie tańczyć lepiej niż ja sama”.

W realizacji kolejnych planów i marzeń warto patrzeć na własne możliwości, nie odpuszczać i robić swoje.

Jest pani psychologiem i pracuje w szkole specjalnej. To dla pani misja?

Dla mnie praca to powołanie. Jest momentami wyczerpująca, ale i daje mi dużo satysfakcji i radości.

Choroba pomaga pani w tej pracy?

Bardziej pomaga mi mój sposób wychowania. Uczniom przekazuję to, czego nauczyli mnie rodzice.

Nie dawali mi taryfy ulgowej tylko ze względu na chorobę. Robili wszystko, abym w przyszłości była jak najbardziej samodzielna.

W podobny sposób chcę traktować swoich podopiecznych. Pracuję w szkole dla dzieci z autyzmem. Jestem terapeutką behawioralną. To, że jeżdżę na wózku sprawia, że jestem też wobec nich bardziej empatyczna.

Niepełnosprawność nie jest przeszkodą w byciu szczęśliwym

Niektórzy mówią, że dzieciom z niepełnosprawnościami nie powinno pozwalać się narodzić ze względu na cierpienie, które jest przed nimi. Co Pani na to?

Chciałabym ich zapytać o to, czy naprawdę mają wiedzę o tym, jak mogą żyć osoby z niepełnosprawnością. Mam wrażenie, że ludzie tego nie wiedzą. Posługują się określonymi tekstami, bo mają swoje przekonania, których nie weryfikują pod względem prawdziwości.

Co by pani powiedziała tym, którzy dyskutują na temat aborcji eugenicznej, czyli zabijania dzieci nienarodzonych podejrzewanych o chorobę lub niepełnosprawność?

Mam ogromny dystans do tych wszystkich przewidywań i stawiania diagnoz. Zastanawia mnie również to, gdzie przebiega granica, że czyjeś życie jest wartościowe, a inne już nie jest. Jestem dowodem, że nie zawsze takie jasnowidztwo się spełnia.

Funkcjonowanie człowieka z niepełnosprawnością w dużej mierze zależy od tego, co jego bliscy zrobią z tą chorobą.

Zawsze możemy takim osobom pomóc. Przykro mi jest, gdy czytam o matkach, które poświęcają swoje życie dla dzieci, które rzekomo nie mają przyszłości.

Chodzę, żyję w miarę normalnie.

Bycie kobietą z niepełnosprawnością nie wyklucza mnie z bycia szczęśliwą.

Przecież nikt nie wie co nas czeka w życiu. Czasami jeden wypadek zmienia dotychczasową codzienność.

Dyskutując o prawie do aborcji eugenicznej zapominamy o tym, że rozmawiamy też o ludziach, którzy żyją i to słyszą. Często słyszę: „Wiesz, ja to jestem za wyborem, ale nie chodzi mi o ciebie”. To nie jest prawda. Chodzi o taką samą osobę jak ja.

Unikam takich rozmów, bo sprawiają ból.

Każdy człowiek ma bowiem prawo do życia, bo każde życie jest wartościowe, bez wyjątków.

Skutki chorób się minimalizuje, a chorych się leczy, a nie zabija.

Jakie wyzwania przed panią?

Za kilka tygodni zostanę żoną, a więc nowa rola przede mną. Ponadto otwierają się przede mną nowe perspektywy zawodowe.

Family News Service

 

 

Foto:  Archiwum prywatne Aleksandry Zielińskiej

News USA

Chcesz milion dolarów? Udowodnij że Wielka Stopa istnieje. Hard Mountain Dew ogłasza nietypowy konkurs

Opublikowano

dnia

Autor:

Milion dolarów może trafić do osoby, która przedstawi przekonujący i możliwy do zweryfikowania dowód na istnienie Wielkiej Stopy. Marka Hard Mountain Dew uruchomiła jesienną akcję „Bigfoot Bounty”, w której mogą uczestniczyć osoby mające co najmniej 21 lat. Zgłoszenia będą przyjmowane do 30 listopada.

Kampania nawiązuje do jednej z najbardziej znanych amerykańskich legend. Uczestnicy mają jednak zrobić znacznie więcej niż przesłać niewyraźne zdjęcie tajemniczej sylwetki w lesie. Firma przygotowała konkretne wymagania dotyczące materiałów, które mogą zostać uznane za dowód.

Potrzebne są co najmniej cztery rodzaje dowodów

Aby zgłoszenie mogło zostać uwzględnione w walce o główną nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów, uczestnik musi przedstawić przekonujące materiały spełniające wymagania dotyczące ich weryfikacji. Zgłoszenie powinno obejmować co najmniej cztery rodzaje dowodów.

Przedstawiciele Hard Mountain Dew wymieniają wśród przykładów domniemane odciski stóp lub dłoni Wielkiej Stopy, obrazy wykonane kamerą termowizyjną, próbki włosów, nagrania dźwiękowe, ślady pozostawione w środowisku oraz fotografie mające przedstawiać legendarne stworzenie.

Zgłoszenia będą oceniane zgodnie ze standardami opracowanymi przy współpracy z badaczem Wielkiej Stopy Bryce’em Johnsonem. Johnson występował również w serialu dokumentalnym poświęconym doniesieniom o tajemniczym stworzeniu i uczestniczył w jego produkcji.

Konkurs potrwa do 30 listopada

Promocja „Bigfoot Bounty” rozpoczęła się w środę i potrwa do 30 listopada. Udział mogą wziąć osoby w wieku co najmniej 21 lat, które przedstawią materiały mające potwierdzać istnienie Wielkiej Stopy.

Marka od początku stawia na odważne doświadczenia, a poszukiwanie Wielkiej Stopy ma przenieść tę ideę na kolejny poziom. Jesienna kampania została zbudowana wokół legendy, która od pokoleń pobudza wyobraźnię Amerykanów.

Nagrody także bez odnalezienia Wielkiej Stopy

Nawet jeśli nikomu nie uda się zdobyć miliona dolarów, część uczestników nie pozostanie bez nagrody. Firma zapowiedziała, że 100 osób otrzyma w gotówce równowartość bezpłatnego 12-paku Hard Mountain Dew.

bigfoot wielka stopa

Legenda, która żyje od pokoleń

Opowieści o Wielkiej Stopie, znanej również jako Bigfoot lub Sasquatch, krążą od stuleci, szczególnie na północno-zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Według legend jest to duże, owłosione stworzenie przypominające człowieka, które ma zamieszkiwać rozległe tereny leśne.

Przez lata pojawiały się liczne relacje osób twierdzących, że widziały Wielką Stopę. Odnajdywano także domniemane ślady jej stóp, a zainteresowanie legendą podsycały niewyraźne fotografie i nagrania wideo. Teraz Hard Mountain Dew chce sprawdzić, czy ktoś będzie w stanie przedstawić dowody wystarczająco mocne, aby zdobyć nagrodę w wysokości miliona dolarów.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Gnashes30, istock/Bloodyboppa /
Czytaj dalej

News USA

Startuje Fat Bear Week. Który miś będzie najgrubszy przed zimowym snem?

Opublikowano

dnia

Autor:

Fat-Bear-Week-niedzwiedz

Jedna z najbardziej nietypowych i popularnych internetowych rywalizacji przyrodniczych ponownie rozpoczyna się w Parku Narodowym Katmai na Alasce. Podczas Fat Bear Week internauci wybierają niedźwiedzia brunatnego, który ich zdaniem najlepiej pokazuje sukces w gromadzeniu zapasów przed zimową hibernacją. Zwycięzca zostanie wyłoniony na początku października.

Fat Bear Week ma formę turnieju pucharowego. Niedźwiedzie rywalizują ze sobą w kolejnych pojedynkach, a zwierzę, które otrzyma więcej głosów internautów, przechodzi do następnej rundy. Ostatecznie tylko jeden uczestnik otrzyma tytuł Mistrza Fat Bear Week 2026.

Tegoroczna stawka obejmuje zarówno znane już niedźwiedzie z Brooks River, jak i debiutantów. Wśród uczestników są samotne dorosłe osobniki, młodsze niedźwiedzie oraz samice występujące razem ze swoimi młodymi.

Chunk broni tytułu

Jedną z największych gwiazd rywalizacji jest 32 Chunk, ubiegłoroczny zwycięzca Fat Bear Week. W 2025 roku pojawił się nad rzeką ze złamaną szczęką, która według ekspertów mogła być skutkiem walki z innym niedźwiedziem. Uraz nie przeszkodził mu jednak w zgromadzeniu imponujących zapasów i zdobyciu tytułu.

W tym roku Chunk ponownie pojawia się nad rzeką i będzie próbował obronić zwycięstwo. Wśród jego konkurentów znajduje się 89 Backpack, którego matką jest Holly, była triumfatorka Fat Bear Week. Gdy jako młode w 2006 roku po raz pierwszy pojawił się nad Brooks River, podczas przepraw przez wodę często wspinał się na grzbiet matki, czemu zawdzięcza swój przydomek.

Backpack nie wykazuje tak dużej agresji wobec innych niedźwiedzi, jakiej można spodziewać się po dorosłych samcach, ale w razie potrzeby potrafi bronić swojej pozycji.

Marshmallow coraz większa, a 132 debiutuje z trzema młodymi

131 Marshmallow z każdym rokiem staje się większa, a jednocześnie rozwija swoje umiejętności łowienia ryb. Zdaniem pracowników parku może przygotowywać się w ten sposób do przyszłego macierzyństwa. We wrześniu wygląda na proporcjonalnie grubszą niż kiedykolwiek wcześniej.

Po raz pierwszy w Fat Bear Week uczestniczy 132 wraz z trzema młodymi. Jest obecnie jedną z największych i najbardziej doświadczonych niedźwiedzic-matek nad Brooks River. Trzy tegoroczne młode są jej czwartym znanym miotem, a jednym z jej wcześniejszych potomków jest 806, również startująca w tegorocznej rywalizacji.

151 Walker w młodości był spokojnym niedźwiedziem, który dobrze tolerował obecność innych osobników. Z wiekiem stał się jednak bardziej skłonny do konfrontacji i walki o swoją pozycję w hierarchii nad rzeką.

Bucky ma własny sposób na łososie

164 Bucky wyróżnia się wyjątkową techniką łowienia ryb. Staje na skraju najgłębszego basenu niemal bezpośrednio pod wodospadem Brooks Falls i poluje na łososie wypływające z wody, wyskakujące w powietrze lub spadające z góry. Według pracowników parku żaden inny niedźwiedź nie wykorzystuje regularnie tego samego miejsca do połowów.

fat bear week

W rywalizacji uczestniczy także 284 ze swoimi dwoma młodymi. Dorosła samica potrafi rzucać wyzwanie innym niedźwiedziom, a czasami również ludziom, gdy broni swojej przestrzeni lub potomstwa.

Córka byłej mistrzyni wśród uczestników

428 Studious jest córką słynącej z obrony swojego terytorium 128 Grazer, która wcześniej zdobyła tytuł Fat Bear Week. Dzięki matce jako młoda niedźwiedzica miała dostęp do szczególnie atrakcyjnych miejsc połowu przy Brooks Falls, niedostępnych dla większości młodych.

Debiutuje również 610 wraz z dwoma młodymi. Jej własne dzieciństwo nie było łatwe. Większość niedźwiedzi w Katmai pozostaje przy matce przez dwa lub trzy lata, tymczasem 610 została od niej oddzielona w młodym wieku, prawdopodobnie wskutek nagłego zagrożenia lub wypadku. Teraz sama jest matką.

fat bear week

620 znajduje się natomiast na granicy dorosłości. Jej młodość była nietypowa, ponieważ latem 2022 roku jej matka i ciotka połączyły swoje rodziny. Tego rodzaju sytuacje przypominające adopcję są rzadkie wśród niedźwiedzi brunatnych.

Towarzyski 694 i niezwykła historia 806

694 jest młodym niedźwiedziem, który często spędza czas na zabawie i kontaktach z innymi osobnikami. Jedzenie pozostaje jednak priorytetem i potrafi przerwać zabawę, gdy zauważy łososia.

Po raz pierwszy w Fat Bear Week pojawia się również 806 ze swoim młodym oraz adoptowanym niedźwiadkiem. Przyjęcie drugiego młodego pokazuje jedną stronę zachowania niedźwiedzicy, jednak pracownicy parku zwracają uwagę również na brutalne realia życia dzikich zwierząt.

fat bear week

Wcześniej tego lata 806 zaatakowała, zabiła i częściowo zjadła jedno z młodych należących do 909. Ta ostatnia przybyła nad rzekę z dwoma młodymi, ale jedno zniknęło, a drugie zginęło w ataku 806. Mimo utraty potomstwa 909 pozostała nad rzeką i przez resztę lata radziła sobie samodzielnie.

Znane niedźwiedzice i rodzinne historie

901 wraz ze swoim młodym należy do najbardziej rozpoznawalnych niedźwiedzic nad Brooks River. Jej wcześniejsze lata macierzyństwa były jednak naznaczone utratą młodych.

903 Gully jest uznawany za prawdopodobnego syna byłej mistrzyni 128 Grazer. Przydomek zawdzięcza nietypowemu upodobaniu do mew, którymi większość niedźwiedzi żyjących w tej okolicy nie jest szczególnie zainteresowana.

fat bear week

W stawce znajduje się również 910, siostra 909. Obie są córkami byłej mistrzyni Fat Bear Week, 409 Beadnose. Niedźwiedzicę 910 można rozpoznać po charakterystycznym i częstym unoszeniu głowy.

Łososie pomagają przygotować się do hibernacji

Po rozpoczęciu rywalizacji miłośnicy niedźwiedzi mogą nie tylko głosować na swoich faworytów, ale również obserwować transmisje na żywo z kamer ustawionych w rejonie Brooks River. Pokazują one zwierzęta intensywnie żerujące na łososiach i gromadzące zapasy przed zimą.

Park Narodowy Katmai jest domem dla jednych z największych niedźwiedzi brunatnych na świecie. Pod koniec lata dorosłe samce mogą ważyć ponad 1200 funtów. Samice ważą przeciętnie około połowy tej wartości, między innymi ze względu na większą aktywność związaną z opieką nad młodymi.

fat bear week

Niedźwiedzie brunatne są wszystkożerne, ale obfitość łososi w Brooks River ma kluczowe znaczenie dla ich diety. Przed hibernacją muszą zgromadzić ogromne zapasy energii, ponieważ podczas zimowego snu mogą stracić od 15 do 30 procent masy ciała.

Od Fat Bear Tuesday do niemal miliona głosów

Historia zabawy rozpoczęła się w 2014 roku jako Fat Bear Tuesday. Inicjatywa miała zwracać uwagę na przygotowania alaskańskich niedźwiedzi do zimy oraz zdrowy ekosystem, który pozwala im zgromadzić wystarczające zapasy.

Z czasem jednodniowa inicjatywa przerodziła się w Fat Bear Week, przyciągający uczestników z całego świata. Każdego roku konkurs gromadzi obecnie blisko milion głosów, a internauci śledzą kolejne rundy i wybierają niedźwiedzia, który zrobił na nich największe wrażenie.

niedzwiedz-brunatny

Po zakończeniu konkursu pracownicy parku publikują zazwyczaj zdjęcia pokazujące przemianę uczestników i skalę przyrostu masy w ciągu sezonu. Tegoroczny Mistrz Fat Bear Week zostanie wyłoniony na początku października.

Głosować można tutaj.

 

Źródło: scrippsnews
Foto: Fat Bear Week, U.S. National Park Service
Czytaj dalej

News USA

„Vibe coding”, „trash panda” i „Rickroll” już w słowniku. Merriam-Webster dodał 1400 nowych haseł

Opublikowano

dnia

Autor:

merriam webster słownik

Język internetu, sztucznej inteligencji, mediów społecznościowych i współczesnej popkultury oficjalnie trafia do słownika. Merriam-Webster dodał do swojej internetowej bazy 1400 nowych słów, znaczeń i określeń. Wśród nich znalazły się między innymi „vibe coding”, „looksmaxxing”, „parasocial”, „Rickroll”, „trash panda” oraz terminy związane ze sztuczną inteligencją.

Merriam-Webster podkreśla, że aktualizacja jest odzwierciedleniem zmian zachodzących we współczesnym języku. Nowe hasła nie trafiają jednak do słownika wyłącznie dlatego, że w danym momencie stają się popularne w internecie.

Redaktorzy obserwują sposób używania poszczególnych słów i zwrotów, zwracając uwagę na to, czy są stosowane powszechnie i przez odpowiednio długi czas. Dopiero utrwalone określenia mogą zostać uznane za część współczesnego języka i otrzymać własne miejsce w słowniku.

Internet i media społecznościowe zmieniają język

Duża część nowych haseł wywodzi się z kultury mediów społecznościowych. Jednym z nich jest „looksmaxxing”, określenie związane z działaniami podejmowanymi w celu maksymalnego poprawienia własnego wyglądu fizycznego.

Do słownika trafiło również słowo „parasocial”, używane do opisania jednostronnej więzi, jaką ktoś odczuwa wobec osoby publicznej lub osobowości medialnej. Takie relacje stały się szczególnie widoczne wraz z rozwojem mediów społecznościowych i internetowych twórców.

Oficjalnego miejsca doczekał się także „Rickroll”. To znany internetowy żart polegający na przekierowaniu niczego niepodejrzewającego użytkownika do teledysku Ricka Astleya z 1987 roku do piosenki „Never Gonna Give You Up”.

Wśród kolejnych nowych haseł znalazły się „meme coin” oraz „promposal”, czyli efektowne, często starannie przygotowane zaproszenie drugiej osoby na szkolny bal maturalny.

Sztuczna inteligencja mocno zaznaczyła swoją obecność

Jedną z najważniejszych grup nowych terminów tworzą słowa związane ze sztuczną inteligencją i technologią. Merriam-Webster dodał między innymi „vibe coding”, określenie odnoszące się do tworzenia oprogramowania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

słownik

Do słownika weszło także „AGI”, czyli skrót odnoszący się do sztucznej inteligencji ogólnej, oraz nowe rzeczownikowe znaczenie słowa „compute”. Aktualizacja pokazuje, jak szybko terminologia technologiczna przenika do codziennego języka.

Dodano również „uncanny valley”, czyli określenie niepokojącego odczucia wywoływanego przez sztuczną postać lub obiekt, który wygląda niemal jak człowiek, ale nie jest wystarczająco realistyczny, by odbiorca uznał go za naturalnego.

Od „superfood” po „chili crisp”

Nowe słowa nie ograniczają się do internetu i technologii. Spora grupa pochodzi ze świata kulinariów. Do słownika trafiły między innymi „superfood”, „cake pop”, „shishito”, „bao” oraz „chili crisp”.

Merriam-Webster uwzględnił również „cuffing season”. Określenie opisuje okres, w którym osoby samotne poszukują krótkoterminowych partnerów romantycznych na chłodniejsze miesiące roku.

„Sunday scaries”, „copium” i „California sober”

Wśród nowych haseł znalazły się także określenia opisujące współczesne zachowania i nastroje. „Sunday scaries” odnosi się do niepokoju pojawiającego się pod koniec weekendu w związku z perspektywą powrotu do pracy lub innych obowiązków.

Do słownika weszły również „crashout”, „copium”, „California sober” oraz „yacht rock”. Listę uzupełniają między innymi „shapewear” i „neckbeard”, natomiast słowo „letterboxing” otrzymało dodatkowe znaczenie związane ze światem cyfrowym.

„Trash panda” oficjalnie w słowniku

Jednym z bardziej humorystycznych nowych określeń jest „trash panda”, czyli żartobliwa nazwa szopa pracza. Do słownika trafił również „Mandela Effect”, termin opisujący sytuację, w której wiele osób podziela to samo błędne wspomnienie dotyczące określonego wydarzenia lub faktu.

Szop pracz

Szop pracz

Przedstawiciele Merriam-Webster zaznaczają, że nawet bardzo popularne internetowe określenie nie zostaje automatycznie uznane za słownikowe hasło. Kluczowe znaczenie ma jego trwałość oraz szerokie zastosowanie, a nie jednorazowa fala zainteresowania.

1400 nowych słów i znaczeń

Najnowsza aktualizacja obejmuje łącznie 1400 nowych słów i definicji. Merriam-Webster traktuje takie zmiany jako zapis tego, czym żyje współczesne społeczeństwo i w jaki sposób nowe technologie, internet, jedzenie, relacje oraz popkultura wpływają na język.

Aktualizacja pojawia się kilka miesięcy przed spodziewanym ogłoszeniem przez Merriam-Webster Słowa Roku 2026. W 2025 roku wydawnictwo wybrało słowo „slop”, odnoszące się do niskiej jakości treści cyfrowych produkowanych zazwyczaj masowo przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

słownik

Wydawnictwo wskazywało wówczas, że internet został zalany między innymi absurdalnymi filmami, nietrafionymi obrazami reklamowymi, propagandą, fałszywymi wiadomościami wyglądającymi na prawdziwe, słabej jakości książkami tworzonymi przez AI oraz raportami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które zabierają czas współpracownikom.

Wśród innych określeń wyróżnionych przez Merriam-Webster w 2025 roku znalazły się także „gerrymander”, „touch grass”, „performative”, „tariff”, „six seven” oraz „conclave”. Najnowsza aktualizacja pokazuje natomiast, że coraz większą część języka kształtują obecnie internet, media społecznościowe i rozwój sztucznej inteligencji.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Noah1806 , istock/Devonyu/Rhododendrites /Atitaya Pimpa/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

październik 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu