Połącz się z nami

News USA

Co najmniej jedno dziecko zmarło na skutek tajemniczej infekcji wątroby, która pojawiła się w Europie i USA

Opublikowano

dnia

Światowa Organizacja Zdrowia WHO twierdzi, że co najmniej jeden zgon został zgłoszony w związku z tajemniczą epidemią choroby wątroby, która dotyka dzieci w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Agencja zdrowia ONZ podała pod koniec soboty, że do tej pory otrzymała doniesienia o co najmniej:

169 przypadkach „ostrego zapalenia wątroby niewiadomego pochodzenia” z kilkunastu krajów.

Przypadki zgłoszono u dzieci w wieku od jednego miesiąca do 16 lat. 17 z chorych dzieci wymaga przeszczepu wątroby po przejściu infekcji. WHO nie poinformowała, w jakim kraju nastąpiła śmierć dziecka.

Pierwsze przypadki odnotowano w Wielkiej Brytanii, gdzie zachorowało 114 dzieci.

„Nie jest jeszcze jasne, czy nastąpił wzrost przypadków zapalenia wątroby, czy wzrost świadomości przypadków zapalenia wątroby, które występują w oczekiwanym tempie, ale pozostają niewykryte” – napisała WHO w oświadczeniu.

Eksperci twierdzą, że przypadki mogą być powiązane z wirusem powszechnie kojarzonym z przeziębieniami, ale trwają dalsze badania.

„Podczas gdy adenowirus jest możliwą hipotezą, trwają badania nad czynnikiem sprawczym” – podała WHO, zauważając, że wirus został wykryty w co najmniej 74 przypadkach.

Co najmniej 20 dzieci uzyskało pozytywny wynik testu na koronawirusa.

WHO poinformowała, że ​​kraje dotknięte chorobą wzmagają nadzór nad przypadkami zapalenia wątroby u dzieci.

 

 

Źródło: abc7
Foto: You Tube, istock/thekopmylife

News USA

Sąd blokuje IRS – Koniec z ujawnianiem danych migrantów

Opublikowano

dnia

Autor:

Według informacji opublikowanych przez Washington Post, amerykański urząd podatkowy (IRS) przekazał poufne dane podatkowe dziesiątek tysięcy osób do Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) w ramach porozumienia z 2025 roku.

Przekazywanie danych miało dotyczyć osób podejrzewanych o brak legalnego statusu. Przedstawiciele służb imigracyjnych wskazali, że procedura była — w ich ocenie — konieczna, ponieważ DHS nie dysponował wiarygodnymi informacjami pozwalającymi zlokalizować osoby, które administracja chciała zatrzymać i deportować.

Zanim porozumienie zostało zablokowane, DHS wystąpił do IRS o adresy około 1,2 miliona osób. Zgodnie z aktami sądowymi urząd podatkowy przekazał dane dotyczące około 47 000 osób.

Podczas przekazywania adresów do DHS IRS nieumyślnie ujawnił również dodatkowe, prywatne informacje dotyczące tysięcy podatników. Błąd ten został wykryty dopiero niedawno — poinformowały osoby zaznajomione ze sprawą, które wypowiadały się anonimowo z obawy przed konsekwencjami.

Nieudokumentowani imigranci przez lata płacili podatki, otrzymując zapewnienia ze strony rządu federalnego, że samo rozliczanie podatków nie będzie skutkowało skierowaniem wobec nich działań egzekucyjnych w zakresie prawa imigracyjnego.

Na ten moment nie ma jasnej informacji, czy wszystkie osoby, których dane zostały ujawnione, zostaną indywidualnie powiadomione. IRS zapowiedział współpracę międzyagencyjną w celu oceny sytuacji.

Osoby, których dane zostały nieprawidłowo udostępnione, mogą być uprawnione do dochodzenia odszkodowania finansowego za każde naruszenie. Urzędnikom grożą natomiast surowe sankcje cywilne i karne za bezprawne ujawnienie poufnych informacji podatkowych.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: IRS
Czytaj dalej

News USA

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna znów pracuje w pełnym składzie

Opublikowano

dnia

Autor:

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna powróciła do pełnej obsady po sobotnim przylocie czterech nowych astronautów. Załoga uzupełniła skład po wcześniejszym, nagłym powrocie części członków misji, spowodowanym problemami zdrowotnymi jednego z astronautów.

Transport na orbitę zapewniła firma SpaceX. Kapsuła wystartowała z Cape Canaveral i dotarła na stację dzień po starcie, przywracając standardową liczebność załogi.

Pierwsza ewakuacja medyczna od dekad

Ewakuacja medyczna, która miała miejsce w styczniu, zapisała się w historii NASA jako pierwsze tego typu zdarzenie od 65 lat załogowych lotów kosmicznych. Jeden z czterech astronautów, którzy polecieli na stację latem ubiegłego roku, doświadczył – jak określili urzędnicy – poważnego problemu zdrowotnego.

Decyzja o wcześniejszym powrocie zapadła w trybie pilnym. Astronauta wraz z pozostałymi członkami misji wrócił na Ziemię ponad miesiąc przed planowanym terminem.

Po tym wydarzeniu na pokładzie stacji pozostało jedynie trzech członków załogi – jeden Amerykanin i dwóch Rosjan. Ograniczony skład zmusił NASA do wstrzymania spacerów kosmicznych oraz redukcji części badań naukowych.

Nowa załoga Crew-12

Na Międzynarodową Stację Kosmiczną przybyli Jessica Meir i Jack Hathaway z NASA, Sophie Adenot z Francji oraz Andrei Fedyaev z Rosji. Ich misja ma potrwać od ośmiu do dziewięciu miesięcy.

Jessica Meir, biolog morski, oraz Andrei Fedyaev, były pilot wojskowy, mają już doświadczenie w pracy na orbicie. Podczas swojej pierwszej misji w 2019 roku Meir uczestniczyła w pierwszym w historii spacerze kosmicznym wykonanym wyłącznie przez kobiety.

Sophie Adenot, pilot śmigłowca wojskowego, została drugą Francuzką, która poleciała w kosmos. Jack Hathaway pełni funkcję kapitana w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych.

Pełny skład załogi oznacza powrót do standardowego harmonogramu badań naukowych oraz aktywności prowadzonych poza stacją.

Załoga misji Crew12

Załoga misji Crew12

Tajemnica medyczna pozostaje zachowana

NASA nie ujawniła tożsamości astronauty, który zachorował na orbicie 7 stycznia. Agencja nie podała również szczegółów dotyczących samego zdarzenia, powołując się na prywatność medyczną. Wiadomo jedynie, że po powrocie na Ziemię cała załoga spędziła pierwszą noc w szpitalu, zanim powróciła do Houston.

Przedstawiciele NASA poinformowali jednocześnie, że procedury medyczne przed lotem dla nowej załogi nie zostały zmienione.

 

Źródło: AP
Foto: NASA
Czytaj dalej

News USA

Marco Rubio w Monachium: Uspokajający ton wobec Europy

Opublikowano

dnia

Autor:

W sobotę, podczas dorocznej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Sekretarz Stanu USA Marco Rubio skierował do europejskich sojuszników przekaz, który wielu obserwatorów odebrało jako wyraźnie łagodniejszy niż wcześniejsza retoryka administracji. Wystąpienie miało uspokajający charakter, choć nie zabrakło w nim jednoznacznych deklaracji dotyczących kierunku polityki Stanów Zjednoczonych.

Marco Rubio przypomniał o wielowiekowych więzach łączących Amerykę z Europą, podkreślając, że Stany Zjednoczone pozostaną trwale związane z kontynentem. Jednocześnie zaznaczył, że Waszyngton oczekuje zmian w relacjach transatlantyckich oraz większej wzajemności ze strony partnerów.

Inny ton, te same priorytety

Wystąpienie Rubio nastąpiło rok po głośnym przemówieniu wiceprezydenta JD Vance’a, które wywołało w Europie szeroką debatę i falę krytyki. Tym razem ton był wyraźnie spokojniejszy, choć przekaz – jak wskazywali przedstawiciele administracji – pozostał zasadniczo niezmieniony.

Rubio otwarcie skrytykował zjawiska, które od miesięcy stanowią jeden z filarów politycznej narracji Białego Domu. „Kult klimatyczny” oraz „bezprecedensową falę masowej migracji, która zagraża spójności naszych społeczeństw”.

W jego ocenie powojenny porządek świata oraz optymizm po zakończeniu zimnej wojny doprowadziły do „niebezpiecznego złudzenia”, że globalizacja i więzi handlowe zastąpią tradycyjne pojęcie państwowości.

„Dziecko Europy”

Jednym z najbardziej komentowanych fragmentów przemówienia była deklaracja dotycząca historycznej i kulturowej tożsamości Stanów Zjednoczonych.

„Koniec ery transatlantyckiej nie jest ani naszym celem, ani naszym życzeniem. Nasz dom może być na półkuli zachodniej, ale zawsze będziemy dzieckiem Europy.”

Rubio przypomniał również o wspólnych doświadczeniach militarnych. „Przelewaliśmy krew i ginęliśmy ramię w ramię na polach bitew – od Kapyong po Kandahar.” Było to wyraźne nawiązanie do wcześniejszych napięć wokół ocen zaangażowania sojuszników NATO.

Europa uspokojona, lecz ostrożna

Reakcje europejskich liderów wskazywały na umiarkowany optymizm, połączony z wyraźną ostrożnością. Ursula von der Leyen określiła przemówienie jako „bardzo uspokajające”, jednocześnie zaznaczając, że część przedstawicieli administracji prezentuje znacznie ostrzejszy ton.

W swoim wystąpieniu podkreśliła konieczność większej niezależności Europy, zwłaszcza w obszarze obronności oraz suwerenności cyfrowej.

Z kolei Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer apelował o unikanie samozadowolenia. Wskazał na potrzebę inwestycji, które pozwolą przejść od nadmiernej zależności do wzajemnej współzależności.

Grenlandia w cieniu dyskusji

Choć temat Grenlandii nie pojawił się w przemówieniu Rubio, pozostawał obecny w kuluarowych rozmowach. Premier Danii Mette Frederiksen przyznała, że napięcia wokół arktycznej wyspy osłabły, jednak – jak zaznaczyła – nie oznacza to końca sporu. Jednocześnie Frederiksen stanowczo odrzuciła możliwość negocjowania statusu wyspy.

„Musimy szanować suwerenność państw oraz prawo narodów do samostanowienia. Mieszkańcy Grenlandii jasno dali do zrozumienia, że nie chcą zostać Amerykanami” oświadczyła.

Nowy rozdział relacji

Wystąpienie Marco Rubio zostało odebrane jako próba złagodzenia napięć, które w ostatnich miesiącach zdominowały relacje transatlantyckie. Uspokajający ton nie zmienia jednak faktu, że Waszyngton pozostaje zdecydowany w realizacji swoich priorytetów.

 

Źródło: AP
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2022
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu