Połącz się z nami

News USA

W maseczce czy bez? Walka trwa. Zdezorientowani podróżni mają dość

Opublikowano

dnia

Departament Sprawiedliwości składa apelację o unieważnienie orzeczenia sędziny, które zniosło federalny nakaz używania maseczek w samolotach, pociągach i centrach podróży, poinformowali w środę urzędnicy. Walka o maseczki trwa.

Ogłoszenie pojawiło się kilka minut po tym, jak Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC zwróciło się do Departamentu Sprawiedliwości o odwołanie się od decyzji wydanej przez sędziego federalnego na Florydzie na początku tego tygodnia.

O kontrowersyjnym, wg niektórych, a z entuzjazmem przyjętym przez innych orzeczeniu sędziny Kathryn Kimball Mizelle pisaliśmy 19 kwietnia.

Odwołanie zostało złożone w sądzie federalnym w Tampie.

CDC poinformowało w środowym oświadczeniu, że: „kontynuuje ocenę, czy w tej chwili wymaganie maskowania w wewnętrznym korytarzu transportowym pozostaje niezbędne dla zdrowia publicznego”.

Pozostało niejasne, czy administracja Bidena zwróci się do sądu apelacyjnego o natychmiastowe ponowne nałożenie nakazu na transport publiczny.

Nagłe wstrzymanie orzeczenia sądu niższej instancji byłoby dla podróżnych i pracowników transportowych ostrym uderzeniem.

Większość linii lotniczych i lotnisk, wiele systemów transportu publicznego, a nawet firma Uber, która oferuje wspólne przejazdy, zniosła wymogi dotyczące noszenia masek zaraz po poniedziałkowym wydaniu orzeczenia.

CDC niedawno przedłużyło przepis dotyczący maseczek, do 3 maja, aby dać więcej czasu na zbadanie podwariantu BA.2 omikron, ale poniedziałkowe orzeczenie sądu zawiesiło tę decyzję.

CDC zapowiedziało, że będzie nadal monitorować stan zdrowia publicznego w celu ustalenia, czy nakaz będzie nadal konieczny.

Wg CDC przepis jest „zgodnym z prawem nakazem, w ramach prawnego organu CDC w celu ochrony zdrowia publicznego”.

Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości Anthony Coley poinformował w środę wieczorem, że departament złożył apelację „w świetle dzisiejszej oceny CDC, że nakaz wymagający maseczek w korytarzu transportowym jest nadal niezbędny w celu ochrony zdrowia publicznego”.

Administracja Bidena przekazała mieszane wiadomości w następstwie poniedziałkowego orzeczenia.

Podczas gdy urzędnicy przekazali, że Amerykanie powinni słuchać wskazówek CDC, sam Biden zasugerował, że mają większą elastyczność w maskowaniu się podczas transportu.

„To zależy od nich” – oświadczył Biden podczas wtorkowej wizyty w Portsmouth w New Hampshire.

Mimo to Biały Dom nadal wymaga zakrywania twarzy osobom podróżującym z nim samolotem Air Force One, powołując się na wskazówki Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.

Sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki przekazała w środę, że prezydent Biden nadal zachęca Amerykanów do noszenia maseczek podczas podróży.

„Ludzie nie są prawnie zobowiązani do noszenia masek” – powiedziała Psaki po orzeczeniu sądu.

„Tak więc jest to moment, w którym to zależy od ludzi – to ich wybór pod tym względem.”

Po zimowym wzroście napędzanym przez wariant omicron, Stany Zjednoczone odnotowały w ostatnich miesiącach znaczny spadek rozprzestrzeniania się wirusa. Większość stanów i miast zrezygnowała z maseczek.

Jednak kilka miast na północnym wschodzie odnotowało wzrost liczby hospitalizacji w ostatnich tygodniach, co skłoniło Filadelfię do przywrócenia nakazu ich używania.

Apelacja Departamentu Sprawiedliwości spotkała się z krytyką ze strony US Travel Association, które wraz z innymi grupami branżowymi od miesięcy naciskało na administrację Bidena, aby zniosła nakaz maseczek dla podróżnych.

 

 

Źródło: abc7
Foto: You Tube, istock/anyaberkut

News USA

Trump wprowadza 10% podatek na import – światowe rynki wstrzymują oddech

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump ogłosił w środę wprowadzenie 10% podatku bazowego na import ze wszystkich krajów oraz wyższe stawki celne dla dziesiątek państw z nadwyżką handlową wobec Stanów Zjednoczonych. Decyzja ta może radykalnie zmienić globalną architekturę gospodarczą i zaostrzyć konflikty handlowe.

Donald Trump przedstawił wykres, według którego USA nałożą m.in. 34% podatku na import z Chin, 20% na Unię Europejską, 25% na Koreę Południową, 24% na Japonię i 32% na Tajwan.

„Nasz kraj został splądrowany, splądrowany, zgwałcony” – powiedział, uderzając w globalny system handlowy, którego Stany Zjednoczone były jednym z głównych architektów po II Wojnie Światowej.

Gospodarcze konsekwencje i ryzyko inflacji

Prezydent Trump uzasadnił wprowadzenie ceł „stanem nadzwyczajnym w gospodarce narodowej”, twierdząc, że podatki przyniosą setki miliardów dolarów rocznych dochodów i przywrócą miejsca pracy do USA.

Krytycy ostrzegają jednak, że może to doprowadzić do wzrostu cen dla konsumentów i firm, szczególnie w sektorach motoryzacyjnym, odzieżowym i technologicznym.

„Podatnicy są oszukiwani od ponad 50 lat, ale to się już nie wydarzy” – stwierdził Trump. Nowe cła, nałożone jednostronnie w oparciu o International Emergency Powers Act z 1977 r., mogą jednak wywołać poważne tarcia międzynarodowe.

Eskalacja napięć handlowych

Nowe taryfy będą dotyczyć krajów, które eksportują do USA więcej niż importują, co oznacza, że cła mogą pozostać w mocy na długo. Wprowadzenie tych opłat jest kolejnym krokiem po niedawnych 25-procentowych cłach na import samochodów oraz sankcjach na Chiny, Kanadę, Meksyk i sektor stali i aluminium.

Biały Dom nie ujawnił, czy import o wartości do 800 dolarów pozostanie zwolniony z ceł. Wysocy urzędnicy administracji utrzymują, że nowe podatki są konieczne do wyrównania deficytu handlowego USA, który w ubiegłym roku wyniósł 1,2 biliona dolarów.

Reakcje polityczne i gospodarcze

Heather Boushey, doradczyni ekonomiczna Prezydenta Bidena, skrytykowała decyzję Trumpa, przypominając, że podobne cła wprowadzone podczas jego pierwszej kadencji nie doprowadziły do renesansu amerykańskiego przemysłu.

„Nie widzimy oznak boomu, który obiecał prezydent” – powiedziała. Podobnie demokratyczna kongresmenka Suzan DelBene nazwała decyzję „chaosem i dysfunkcją”, argumentując, że prezydent nie powinien mieć wyłącznej władzy do nakładania takich podatków bez zgody Kongresu.

Nawet republikański spiker Izby Reprezentantów, Mike Johnson, przyznał, że polityka Trumpa może zakłócić gospodarkę: „Zobaczymy, jak to się rozwinie. Na początku może być stromo, ale myślę, że będzie miało sens dla Amerykanów”.

Odwet ze strony partnerów handlowych

Wielu partnerów USA zapowiada kontrdziałania. Kanada nałożyła już cła odwetowe, powiązane z taryfami Trumpa na produkty powiązane z handlem fentanylem. UE odpowiedziała 26 miliardami euro (28 miliardów dolarów) ceł na amerykańskie towary, w tym bourbon, co skłoniło Trumpa do groźby nałożenia 200% podatku na europejski alkohol.

„Europa nie rozpoczęła tej konfrontacji” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. „Jeśli będzie to konieczne, mamy silny plan odwetu i wykorzystamy go”. Premier Włoch Giorgia Meloni ostrzegła przed wojną handlową, która mogłaby zaszkodzić obu stronom.

Niepewność gospodarcza

Biznesmeni zaniepokojeni polityką Donalda Trumpa podkreślają, że niepewność szkodzi ich możliwościom planowania.

Krytycy decyzji uważają, że wprowadzenie ceł na tak szeroką skalę może nie tylko wywołać recesję w USA, ale także doprowadzić do globalnego spowolnienia gospodarczego.

 

Źródło: wttw
Foto: Official White House Photo by Daniel Torok

 

Czytaj dalej

News USA

Tesla ma problemy – rosnąca konkurencja i kontrowersje wokół Muska uderzają w markę

Opublikowano

dnia

Autor:

Tesla odnotowała największy kwartalny spadek sprzedaży w swojej historii. W pierwszym kwartale 2025 roku firma dostarczyła 336 681 pojazdów – o 13% mniej niż rok wcześniej. Wynik ten znacząco odbiega od prognoz analityków, którzy spodziewali się około 372 410 dostaw.

Akcje w dół, konkurencja w górę

Informacja o wynikach sprzedaży, ogłoszona w środę przed otwarciem sesji giełdowej na Wall Street, jeszcze bardziej osłabiła i tak już nadszarpniętą wartość akcji Tesli, które od początku roku straciły 35%. Jednak po pierwszych godzinach handlu notowania częściowo się odbudowały.

„To katastrofa” – ocenia Daniel Ives, dyrektor zarządzający w Wedbush Securities. „Wall Street spodziewał się słabszego kwartału, ale skala spadku dostaw jest szokująca”. Zdaniem eksperta głównym problemem Tesli nie jest tylko brak odświeżenia oferty, ale również wizerunek Elona Muska, który coraz bardziej dzieli konsumentów.

Musk i polityka – kosztowna mieszanka

Rosnące kontrowersje wokół dyrektora generalnego Tesli mogą odstraszać potencjalnych klientów. Musk, który otwarcie popiera Donalda Trumpa i pełni funkcję szefa Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE), stał się twarzą radykalnych cięć budżetowych w administracji rządowej. Decyzje te wywołały masowe protesty i akty wandalizmu wymierzone w samochody Tesli, stacje ładowania oraz salony sprzedaży.

Niektórzy analitycy wskazują, że aktywność polityczna Muska negatywnie wpływa na decyzje zakupowe klientów. Nawet jego zaangażowanie finansowe w wybory do Sądu Najwyższego Wisconsin – w których bezskutecznie próbował przechylić szalę na korzyść Republikanów – pokazuje, że Tesla nie jest już tylko firmą technologiczną, lecz także symbolem politycznym.

Czy polityczne wsparcie Trumpa uratuje Teslę?

Administracja Trumpa podejmuje próby wsparcia Tesli – prezydent osobiście promował pojazdy marki w Białym Domu i zapowiedział, że kupi jedną z Tesli dla siebie. Sekretarz Handlu Howard Lutnick w wywiadzie dla Fox News sugerował nawet inwestowanie w akcje firmy.

Jednak sytuacja Tesli w Europie także nie wygląda lepiej – sprzedaż na Starym Kontynencie spada równie gwałtownie.

Niektórzy eksperci sugerują, że jedynym ratunkiem dla Tesli jest odsunięcie Muska od stanowiska dyrektora generalnego. Inni uważają, że jeśli miliarder chce uratować swoją firmę, musi zrezygnować z angażowania się w rząd i skupić się na Tesli.

 

Źródło: npr
Foto: YouTube, istock/Robert Way/
Czytaj dalej

News USA

Tornada i gwałtowne burze sieją spustoszenie na Południu i Środkowym Zachodzie

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę potężne tornada i burze przetoczyły się przez Południe i Środek USA, powodując poważne zniszczenia, zabijając co najmniej jedną osobę i pozostawiając setki tysięcy ludzi bez prądu. Porywiste wiatry zrywały dachy, wyrywały drzewa i unosiły gruzy na wysokość tysięcy stóp.

Stan zagrożenia i alarmy meteorologiczne

W północno-wschodnim Arkansas ogłoszono na krótko stan zagrożenia tornadem, a Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) ostrzegała: “To sytuacja zagrażająca życiu. Natychmiast szukajcie schronienia”.

Tornada i silne burze uderzyły w Arkansas, Illinois, Indianę, Missouri i Missisipi. Synoptycy wskazali, że burze były wynikiem połączenia dziennego ogrzewania, niestabilnej atmosfery, silnego wiatru oraz wilgoci napływającej do regionu z Zatoki Meksykańskiej.

Około 2,5 miliona osób znajdowało się w strefie “wysokiego ryzyka”, obejmującej Memphis, północno-wschodnie Arkansas, południowo-wschodnie Missouri oraz części Kentucky i Illinois. Storm Prediction Center prognozowało “liczne tornada o dużej sile EF3+”, które mogą powodować znaczne zniszczenia.

Nieco niższe ryzyko wystąpienia ekstremalnych warunków pogodowych dotyczyło obszaru obejmującego Chicago, Indianapolis, St. Louis i Louisville w stanie Kentucky. Zagrożone były również Dallas, Detroit, Milwaukee i Nashville w stanie Tennessee.

Skutki burz

Według Missouri State Highway Patrol, w południowo-wschodnim Missouri zginęła co najmniej jedna osoba. Tymczasem w Arkansas zniszczenia dotknęły 22 powiatów, powodując zerwanie linii energetycznych, gradobicie oraz powodzie błyskawiczne. W Pilot Grove w stanie Missouri zniszczeniu uległy budynki, przewróciły się samochody, a słupy energetyczne zostały połamane.

W wyniku burz prąd straciło ponad 90 000 domów w Arkansas, Missisipi, Missouri, Illinois, Kentucky i Tennessee, według PowerOutage.us. W Indianie w środę wieczorem bez zasilania pozostawało ponad 182 000 odbiorców, a w Michigan 122 000.

Nadchodzące zagrożenia

Synoptycy ostrzegają, że w nadchodzących dniach wzrośnie ryzyko powodzi błyskawicznych. W niektórych rejonach może spaść ponad stopa deszczu, co może doprowadzić do historycznych sum opadów i poważnych skutków. Szczególnie narażone są obszary Arkansas, Missouri, Kentucky, Illinois i Indiany.

Tornada, obfite opady i powodzie mogą trwać do weekendu. Mieszkańcy zagrożonych terenów powinni zachować szczególną ostrożność i śledzić komunikaty meteorologiczne.

 

Źródło: AP
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Reklama
Reklama

Kalendarz

kwiecień 2022
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu