News Chicago
Próbują normalnie żyć. Ukraińscy studenci biorą udział w zajęciach online na Uniwersytecie DePaul
Kiedy w ostatnich dniach we Lwowie wyły syreny przeciwlotnicze, 20-letnia studentka Marta Haiduchok szukała schronienia w piwnicy swojego bloku ale już 12 godzin później uczestniczyła w zajęciach online na Uniwersytecie DePaul. 100 ukraińskich studentów uczy się razem ze swoimi amerykańskimi kolegami w wirtualnych klasach chicagowskiego uniwersytetu.
„Kiedy wybuchła wojna, cały czas byłam bardzo niespokojna i trudno mi było się skoncentrować.”
“Ale w moim przypadku wkładam tak wiele w moją edukację, że moje studia pomagają mi robić wszystko, co w mojej mocy, aby zapomnieć o wszystkim, co się dzieje” – powiedziała Haiduchok w wywiadzie ze swojego domu we Lwowie, mieszczącego się w zachodniej Ukrainie około 40 mil od Polski.
Po tym, jak rosyjskie ataki zmieniły codzienne życie milionów Ukraińców, w tym studentów, DePaul nawiązał współpracę z Ukraińskim Katolickim Uniwersytetem i innymi instytucjami szkolnictwa wyższego w regionie.
Zapisał ponad 100 ukraińskich studentów na 42 z internetowych kursów w tym kwartale wiosennym .
„Byliśmy doskonale przygotowani do pomocy, ponieważ działamy w systemie kwartalnym i od kilku lat współpracujemy z Ukraińskim Katolickim Uniwersytetem” – oświadczył GianMario Besana, zastępca rektora ds. globalnego zaangażowania i uczenia się online w DePaul.
Besana i kilku jego kolegów z DePaul planowali odwiedzić uniwersytet na Ukrainie w czerwcu, „ale oczywiście wszystko jest wstrzymane, więc natychmiast rozmowa przeszła na „co możemy zrobić, aby pomóc Ukrainie?” i przyniosła pomoc dla młodych ludzi.
Biorąc pod uwagę ośmiogodzinną różnicę czasu w stosunku do Chicago, ukraińscy studenci zostali zaproszeni do zapisania się na kursy online oferowane wcześnie rano, aby umożliwić jak najbardziej zsynchronizowane nauczanie, poinformował Besana.
Jedną z przeszkód, z którymi musieli się zmierzyć młodzi ludzie z Ukrainy, było zamówienie podręcznika online, ale problem został rozwiązany, gdy wydawca Cengage natychmiast zgodził się zapewnić uczniom bezpłatne e-booki i potrzebne platformy.
„To, co naprawdę uderzyło mnie w ukraińskich studentach, to to, że są wyjątkowo odpornymi ludźmi, nawet w obliczu tych okrucieństw” – oceniła Pascale-Anne Brault, profesor j. francuskiego w DePaul.
„Są spragnieni wiedzy, są bardzo chętni do uczestnictwa, a ich inspirująca etyka pracy nadaje ton reszcie klasy”.
Haiduchok, studentka historii, która oprócz tego, że jest zapisana na Katolicki Uniwersytet Ukraiński, uczęszcza na dwie lekcje online w DePaul.
„Świadomość, że muszę się uczyć 24 godziny na dobę, naprawdę mi pomaga, chociaż skupienie się na zadaniu może być bardzo trudne”
— mówi Haiduchok.
Ambitna historyczka po ukończeniu studiów magisterskich planuje zrobić doktorat. Dokumentuje swoje wojenne przeżycia i ma nadzieję, że kiedyś będzie wykładać na uniwersytecie na Ukrainie.
„Bardzo podoba mi się to, jak otwarci są amerykańscy studenci, ponieważ powiedzą ci wszystko i podzielą się swoimi przemyśleniami, co jest naprawdę fajne” – mówi Haiduchok.
„Trudno jest mówić przeciętnemu człowiekowi o wojnie, ponieważ wydaje się, że jest tak odległa i trudno to sobie wyobrazić. Ale kiedy zabieram głos i poruszam ten temat, wszyscy chcą wiedzieć więcej”.
Źródło: chicagotribune
Foto: You Tube, istock/puhimec
News Chicago
Lollapalooza 2026 powróci do Grant Park 30 lipca
Organizatorzy jednego z największych festiwali muzycznych w Stanach Zjednoczonych ogłosili daty tegorocznej edycji Lollapaloozy. Wydarzenie ponownie odbędzie się w chicagowskim Grant Park i potrwa cztery dni – od czwartku 30 lipca do niedzieli 2 sierpnia 2026 roku.
Letni festiwal od lat przyciąga do centrum Chicago setki tysięcy fanów muzyki z całego świata, łącząc w jednym miejscu największe gwiazdy sceny pop, rock, hip-hop i elektroniki z artystami młodego pokolenia.
Line-up poznamy wiosną
Na razie nie ogłoszono nazwisk headlinerów ani artystów, którzy wystąpią podczas tegorocznej edycji. Organizatorzy zapowiadają, że szczegóły dotyczące line-upu mają zostać ujawnione w kwietniu. Fani mogą zapisać się do oficjalnego newslettera festiwalu, aby otrzymywać informacje o składzie artystycznym, sprzedaży biletów i kolejnych ogłoszeniach.
Wokół tegorocznej edycji już pojawiają się spekulacje dotyczące możliwych gwiazd, które mogą pojawić się na scenach w Grant Park, jednak organizatorzy jak dotąd nie zdradzają żadnych szczegółów.
Wspomnienie ubiegłorocznych gwiazd
Edycja 2025 przyniosła występy największych nazwisk światowej sceny muzycznej. Wśród headlinerów znaleźli się Tyler the Creator, Luke Combs, Olivia Rodrigo, Korn, Rufus Du Sol, Twice, Sabrina Carpenter oraz A$AP Rocky. Publiczność mogła zobaczyć także koncerty takich artystów jak Doechii, Gracie Abrams, Cage the Elephant, Domonic Fike, The Marias, Djo czy Foster the People.
Program poprzedniego festiwalu potwierdził, że Lollapalooza pozostaje jednym z najbardziej zróżnicowanych stylistycznie wydarzeń muzycznych w kraju, łącząc mainstreamowe gwiazdy z wykonawcami alternatywnymi i wschodzącymi talentami.

Chicago znów stanie się muzyczną stolicą lata
Ogłoszenie dat oznacza rozpoczęcie odliczania do kolejnej edycji wydarzenia, które co roku zamienia centrum Chicago w czterodniową, muzyczną metropolię. Grant Park ponownie stanie się miejscem spotkań fanów z różnych części świata, a miasto – sceną dla największych nazwisk współczesnej muzyki.
Choć na szczegóły programu trzeba jeszcze poczekać, już teraz wiadomo, że przełom lipca i sierpnia 2026 roku będzie należał do Lollapaloozy.
Źródło: cbs
Foto: Lollapalooza
News Chicago
Trzy szpitale z Chicago wśród najlepszych na świecie według Newsweek
Trzy chicagowskie szpitale znalazły się na prestiżowej liście „World’s Best Hospitals 2026”, opublikowanej przez magazyn Newsweek. Ranking obejmuje 250 najlepszych placówek wyłonionych spośród 2 500 ocenianych szpitali z całego świata. To już ósma edycja corocznego zestawienia.
Northwestern najwyżej z Illinois
Najwyżej sklasyfikowaną placówką z Illinois został Northwestern Memorial Hospital, który zajął 61. miejsce. Szpital jako jedyny w stanie otrzymał wyróżnienie w postaci tzw. PROMs Ribbon.
Newsweek wyjaśnia, że PROMs to ustandaryzowane i zweryfikowane kwestionariusze wypełniane przez pacjentów, służące do oceny ich samopoczucia funkcjonalnego oraz jakości życia po leczeniu. Wyróżnienie to podkreśla znaczenie doświadczeń pacjentów w procesie oceny jakości opieki medycznej.
Rush i University of Chicago również w zestawieniu
Na liście znalazły się także Rush University Medical Center, które uplasowało się na 130. pozycji, oraz University of Chicago Medical Center na miejscu 135. Obie placówki potwierdziły silną pozycję Chicago jako jednego z kluczowych ośrodków medycznych w Stanach Zjednoczonych.
Jak powstaje ranking
Ocena szpitali opiera się na czterech głównych źródłach danych: rekomendacjach ekspertów medycznych, w tym lekarzy i menedżerów ochrony zdrowia, wskaźnikach jakości leczenia, dostępnych danych dotyczących doświadczeń pacjentów oraz wynikach badania Statista dotyczącego wdrażania wskaźników zgłaszanych przez pacjentów.
Liderzy światowego zestawienia
Wśród najlepszych placówek na świecie ponownie znalazła się Mayo Clinic w Rochester w stanie Minnesota, która zajęła pierwsze miejsce – podobnie jak we wszystkich ośmiu dotychczasowych edycjach rankingu. Trzecie miejsce przypadło Cleveland Clinic. Oba systemy szpitalne otrzymały po cztery wyróżnienia PROMs Ribbon.

Rush University Medical Center
Pierwsza dziesiątka rankingu:
- Mayo Clinic – Rochester, Minnesota
- University Health Network – Toronto General Hospital
- Cleveland Clinic – Cleveland, Ohio
- Karolinska Universitetssjukhuset – Sztokholm, Szwecja
- Massachusetts General Hospital – Boston, Massachusetts
- The Johns Hopkins Hospital – Baltimore, Maryland
- Sheba Medical Center – Ramat, Izrael
- Charité – Universitätsmedizin Berlin – Berlin, Niemcy
- Universitätsspital Zürich – Zurych, Szwajcaria
- Singapore General Hospital

University of Chicago Medical Center
Obecność trzech chicagowskich placówek w globalnym zestawieniu potwierdza wysoką jakość opieki medycznej w regionie i jego silną pozycję na międzynarodowej mapie ochrony zdrowia.
Źródło: nbc
Foto: Rush University Medical Center, Northwestern Memorial Hospital, University of Chicago Medical Center
News Chicago
Arlington Heights przedłuża umowę na kamery do odczytu tablic rejestracyjnych
W poniedziałek Rada Powiernicza Arlington Heights jednogłośnie zagłosowała za przedłużeniem umów z firmą Flock Safety, operatorem systemu automatycznego odczytu tablic rejestracyjnych. Nowe porozumienia obejmują jednak zapisy wprowadzające kary finansowe za nieuprawnione udostępnianie danych. Władze miejscowości podkreśliły, że to pierwsza taka klauzula w Illinois w umowie z firmą z siedzibą w Atlancie. Podobne rozwiązania funkcjonują już w niektórych miastach w innych stanach, w tym w Denver.
Odpowiedź na wcześniejsze kontrowersje
Decyzja zapadła po kilku miesiącach dyskusji. W grudniu i lutym radni domagali się wyjaśnień dotyczących działania sieci 35 stałych kamer rozmieszczonych na terenie miasta. Zażądali także wprowadzenia wyraźnych mechanizmów odpowiedzialności przed przedłużeniem kontraktu o kolejne dwa lata.
Umowy wygasły latem ubiegłego roku w czasie, gdy pojawiły się kontrowersje związane z audytem Sekretarza Stanu Illinois. Wykazał on, że organy ścigania spoza stanu korzystały z bazy danych Flock w sprawach dotyczących aborcji i imigracji, co miało naruszać Illinois Trust Act.
Kary finansowe za nieuprawnione udostępnianie danych
Nowe zapisy, obowiązujące z mocą wsteczną od maja i czerwca 2025 roku, przewidują kary w wysokości od 22 tysięcy do 70 tysięcy dolarów za każdy przypadek nieuprawnionego ujawnienia lub dostępu do danych. Kara ma być płacona przez firmę Flock Safety na rzecz Arlington Heights i ma pełnić funkcję odstraszającą.
Postanowienia nie obejmują sytuacji wynikających z prawomocnego nakazu sądowego, stanu nagłego lub obejścia zabezpieczeń systemu. Dostęp federalnych funkcjonariuszy do danych nie będzie uznawany za naruszenie, o ile inicjatywa wyjdzie od policji w Arlington Heights i odbywa się w ramach zatwierdzonej współpracy z agencją stanową lub lokalną.
System działa od 2017 roku
Pierwsze kamery w Arlington Heights zamontowano w 2017 roku na stałych słupach oraz w radiowozach. Technologia rejestruje obrazy tablic rejestracyjnych przejeżdżających pojazdów i porównuje je z listami pojazdów skradzionych, poszukiwanych w związku z przestępstwami oraz bazami osób zaginionych.

Kamera Flock Safety
Przedstawiciele policji wskazują, że system stanowi istotne wsparcie dla funkcjonariuszy, umożliwiając szybkie ustalanie tropów, rozwiązywanie spraw oraz dostarczanie obiektywnych dowodów w postępowaniach sądowych.
Nowa umowa do 2027 roku
Przedłużone kontrakty będą obowiązywać do lata 2027 roku, a ich łączny koszt wynosi 110 843 dolarów. Władze miasta podkreślają, że wprowadzenie kar umownych ma chronić zaufanie mieszkańców do lokalnej policji i zapewnić większą kontrolę nad wykorzystywaniem danych.
Źródło: dailyherald
Foto: Village of Arlington Heights, Flock Safety
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News USA7 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
-
News USA6 dni temuAdministracja federalna wstrzymuje część środków Medicaid dla Minnesoty
-
Kościół3 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA4 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuObchody Dnia Gen. Kazimierza Pułaskiego w Związku Podhalan w Północnej Ameryce











