Połącz się z nami

News Chicago

Dzieci w Illinois bez maseczek! Poza szkołami z nakazu ich używania zwolniono przedszkola i żłobki

Opublikowano

dnia

W piątek gubernator J.B. Pritzker uwolnił szkoły od maseczek, a w poniedziałek dodał także ośrodki opieki nad dziećmi do listy miejsc publicznych, w których maseczki nie są już wymagane. Według jego biura decyzja jest wynikiem nowych federalnych wytycznych wydanych w piątek wieczorem. Dzieci w Illinois wolne!

Gubernator JB Pritzker ogłosił w piątek, że uczniowie i pracownicy nie będą już musieli nosić maseczek w szkołach stanu Illinois od poniedziałku, po tym, jak Sąd Najwyższy stanu Illinois odmówił rozpatrzenia jego wniosku o uchylenie wcześniejszej decyzji sądu apelacyjnego. Skłoniła ona okręgi szkolne w całym stanie Illinois do rezygnacji z tego obowiązku, który miał powstrzymać rozprzestrzenianie się COVID-19.

Ale kiedy w poniedziałek weszły w życie nowe zasady dotyczące maseczek, do listy dodano także przedszkola i żłobki.

Dokonując zmiany, biuro gubernatora powołało się na nowe wytyczne Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC, które zalecają używania maseczek tylko w miejscach, w których według agencji koronawirus stanowi „wysokie” ryzyko dla ogółu społeczeństwa i lokalnego systemu opieki zdrowotnej. Obecnie ponad trzy czwarte powiatów Illinois jest sklasyfikowanych jako „niskie” lub „średnie” ryzyko.

Koniec nakazu dla przedszkoli wprowadzono, ponieważ większość dzieci, którym służą – te 4-letnie i młodsze – nie kwalifikuje się jeszcze do szczepionki przeciw COVID-19, chociaż maseczki nigdy nie były zalecane dla osób poniżej 2 roku życia.

Włączenie do listy ośrodków opieki nad dziećmi wydawało się zaskoczyć nawet tych, którzy obsługują konta w mediach społecznościowych Departamentu Zdrowia Publicznego Stanu Illinois, a agencja wysłała jeszcze w poniedziałek wiadomość na Twitterze, wymieniając przedszkola, a także szpitale i transport publiczny jako miejsca, w których maseczki będą nadal potrzebne.

Agencja później wydała sprostowanie, pisząc: „Dziś, 28 lutego 2022 r., w związku z zaleceniem CDC, że maseczki są potrzebne tylko w obszarach o wysokiej transmisji, gubernator JB Pritzker zniósł stanowe wymagania dotyczące maseczek w pomieszczeniach, w tym używania ich w placówkach opieki dziennej”.

Rzecznik CDC potwierdził, że nowe zalecenia dotyczą „opieki wczesnodziecięcej”, chociaż szczegółowe wytyczne nie zostały opublikowane.

Greta Massetti z zespołu zarządzania incydentami COVID-19 CDC, przytoczyła niższe ryzyko dla dzieci z COVID-19, wyjaśniając decyzję o włączeniu szkół do nowych wytycznych.

„Przeglądaliśmy dane dotyczące choroby COVID u dzieci przez dwa lata pandemii” – poinformowała Massetti. „I widzieliśmy, że chociaż dzieci mogą się zarazić i zachorować na COVID, są bardziej podatne na bezobjawowe lub łagodne infekcje”.

W październiku Pritzker wydał zarządzenie wymagające pełnego zaszczepienia do 3 stycznia około 55 000 pracowników w 2900 licencjonowanych przez stan ośrodkach opieki dziennej lub poddania się cotygodniowym testom.

 

 

Źródło: chicagotribune
Foto: You Tube, istock/lithiumcloud

News Chicago

Mieszkanka Vandalii IL wygrała 3 miliony dolarów w loterii stanowej

Opublikowano

dnia

Autor:

VANDALIA-WOMAN

Jedna decyzja podjęta w ostatniej chwili w wigilijny wieczór całkowicie odmieniła życie mieszkanki Vandalii. Kobieta, która zdecydowała się zachować anonimowość, wygrała główną nagrodę w wysokości 3 milionów dolarów w zdrapce Illinois Lottery Royal Riches o nominale 30 dolarów. Jak przyznała, wszystko zaczęło się od zamkniętych drzwi innego sklepu.

Zamknięta stacja i spontaniczna decyzja

Zwyciężczyni planowała pierwotnie kupić los w innym punkcie sprzedaży, jednak w Wigilię Bożego Narodzenia okazał się on zamknięty. Jedynym czynnym miejscem w okolicy była stacja Phillips 66 przy 701 Veterans Avenue w Vandalii. To właśnie tam, niemal przypadkiem, zapadła decyzja, która przyniosła milionową wygraną.

Kobieta, pochodząca z Vandalii, odwiedzała rodzinę w rodzinnym mieście i kupiła kilka zdrapek, dzieląc się nimi z synem i matką. Najdroższą zdrapkę – wartą 30 dolarów – zatrzymała jednak dla siebie, kierując się wyłącznie sympatią do jej graficznego projektu.

„Myślałam, że automat się zepsuł”

Moment odkrycia wygranej był dla niej niemal niewiarygodny. Gdy zeskanowała zdrapkę w sklepie, początkowo sądziła, że urządzenie nie działa poprawnie. Dopiero po chwili dotarło do niej, że na ekranie widnieje informacja o wygranej w wysokości 3 milionów dolarów.

Jak przyznała, emocje były ogromne, a świadomość wygranej przyszła stopniowo. Dopiero po upewnieniu się, że wszystko się zgadza, zaczęła planować, jak wykorzystać niespodziewany majątek.

Rodzina, emerytura i praca bez zmian

Nowa milionerka zapowiedziała, że część pieniędzy przeznaczy na wsparcie rodziny, a resztę odłoży na zabezpieczenie emerytalne. Co istotne, mimo wygranej nie zamierza rezygnować z prowadzenia własnej firmy sprzątającej.

Podkreśliła, że planuje jedynie krótki rodzinny urlop, po którym wróci do codziennej pracy. Jak stwierdziła z uśmiechem, wygrana daje poczucie bezpieczeństwa, ale nie zmienia jej podejścia do życia i obowiązków.

zdrapka royal riches

Korzyść także dla sprzedawcy i rekordowe liczby loterii

Stacja Phillips 66, na której zakupiono zwycięską zdrapkę, również skorzysta na tym wydarzeniu. Zgodnie z zasadami Illinois Lottery sprzedawca otrzyma premię w wysokości jednego procenta wartości nagrody, co oznacza 30 tysięcy dolarów.

Rok 2025 był wyjątkowo hojny dla graczy w Illinois. Zdrapki Illinois Lottery wygenerowały ponad 60,8 miliona wygranych losów, a łączna wartość wypłaconych nagród przekroczyła 1,62 miliarda dolarów. Obecnie loteria oferuje szeroką gamę świątecznych zdrapek w cenach od 1 do 20 dolarów, dostępnych w blisko siedmiu tysiącach punktów sprzedaży na terenie całego stanu.

Historia z Vandalii pokazuje, że czasem wystarczy drobna zmiana planów, by los – dosłownie – uśmiechnął się szerzej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

 

Źródło: Illinois Lottery
Foto: Illinois Lottery
Czytaj dalej

News Chicago

„Disney On Ice: Jump In!” w Chicago — bajkowa feeria barw na tafli Allstate Arena

Opublikowano

dnia

Autor:

Disney On Ice Jump In!

Największe gwiazdy świata Disneya wracają na lodową scenę. Między 22 a 25 stycznia Allstate Arena w Rosemont zamieni się w krainę czarów, gdy spektakl „Disney On Ice: Jump In!” przyciągnie małych i dużych fanów animacji do pełnego energii, rodzinnego widowiska.

Od Myszki Mickey po Encanto — podróż przez światy Disneya

W „Jump In!” Myszka Mickey i jego przyjaciele korzystają z tajemniczego urządzenia — Magical MousePad — które przenosi publiczność wprost do filmowych światów znanych z kinowych hitów. Na lodzie pojawią się bohaterowie takich produkcji jak:

  • Moana 2, prowadząca widzów na oceany pełne przygód,
  • Inside Out 2, zabierające widzów do świata Emocji,
  • Zootopia ze swoją tętniącą życiem metropolią,
  • Kraina Lodu, gdzie siostrzana magia zmienia świat,
  • Toy Story, oferujące powrót do ulubionych zabawek,
  • Encanto, pełne barw i rodzinnych sekretów rodu Madrigal.

Disney On Ice Jump In!

Wszystko to połączone jest z artystycznymi układami tanecznymi, pełną wdzięku jazdą figurową, zapierającymi dech w piersiach kostiumami i oczywiście przebojami, które zna każde dziecko — i niejeden dorosły.

Kiedy i gdzie?

Spektakl odbędzie się w Allstate Arena przy 6920 N. Mannheim Road, Rosemont. Zaplanowano kilka pokazów dziennie — zarówno porannych, popołudniowych, jak i wieczornych. Wstęp wymaga biletu dla każdego widza powyżej 2. roku życia.

Magia VIP: spotkanie z postaciami

Disney On Ice oferuje również Magical VIP Pass, który obejmuje:

  • miejsca premium z najlepszą widocznością,
  • wcześniejsze wejście do areny,
  • spotkanie z postaciami Disneya jeszcze przed spektaklem,
  • pamiątkowy identyfikator na smyczy.

Spotkanie VIP zaczyna się zwykle 45 minut przed rozpoczęciem show.

Disney On Ice: Jump In!

Dlaczego warto?

„Disney On Ice: Jump In!” łączy teatralne opowieści z akrobatyką na lodzie, pozostając jednym z najbardziej uwielbianych widowisk rodzinnych w kraju. To święto wyobraźni, przyjaźni, odwagi i wielkiej radości — idealny sposób na wspólne spędzenie zimowego popołudnia.

 

Źródło: chicagostarmedia
Foto: Disney On Ice
Czytaj dalej

News Chicago

Zmarł James E. O’Grady – wieloletni policjant, były komendant i szeryf powiatu Cook

Opublikowano

dnia

Autor:

James E. O’Grady, postać od dekad obecna w historii chicagowskich służb mundurowych, zmarł 5 stycznia w wieku 96 lat. Przez 38 lat służby w organach ścigania przeszedł drogę od patrolowego policjanta do komendanta policji w Chicago, a następnie objął urząd Szeryfa Powiatu Cook. Jak poinformował jego wieloletni współpracownik Neil Sullivan, przyczyną śmierci były naturalne komplikacje związane z wiekiem.

Syn policjanta, policjant z powołania

Urodzony w Chicago James Edward O’Grady był synem irlandzkich imigrantów. Jego ojciec, Thomas O’Grady, służył jako sierżant policji w Chicago i przeszedł na emeryturę w 1955 roku.

Dorastając w domu w pobliżu skrzyżowania Belmont i Kedzie, O’Grady od najmłodszych lat był związany z etosem policyjnej służby. Ukończył St. George High School, a w połowie lat siedemdziesiątych zdobył dyplom licencjacki na DePaul University.

Zanim wstąpił do policji, pracował jako florysta w Chicago Park District, jednocześnie przygotowując się do egzaminów wstępnych. Do Chicago Police Department dołączył w 1952 roku, rozpoczynając służbę jako patrolowiec.

Kariera na ulicy i awanse w strukturach policji

Przez kolejne dekady O’Grady konsekwentnie piął się po szczeblach kariery. W 1960 roku został sierżantem, pięć lat później porucznikiem, a w 1969 roku kapitanem. Kierował jednostkami zajmującymi się zwalczaniem prostytucji i przestępczości obyczajowej, był dowódcą rejonów Chicago Avenue i Prairie Avenue, a także szefem liczącego 1300 funkcjonariuszy wydziału dochodzeniowo-śledczego.

Nie była to służba wolna od ryzyka. W 1968 roku został ogłuszony kamieniem podczas zamieszek w kompleksie Cabrini-Green. Trzy lata później, będąc po służbie, został postrzelony w centrum miasta, gdy ścigał sprawcę kradzieży torebki starszej kobiety. Za tę akcję otrzymał prestiżowe policyjne odznaczenie Blue Star Award.

James E. O’Grady

Krótka, ale znacząca kadencja komendanta

W kwietniu 1978 roku O’Grady został mianowany komendantem policji w Chicago. Choć pełnił tę funkcję zaledwie rok i osiem dni, zapisał się w historii departamentu. To za jego kadencji pierwsza czarnoskóra kobieta awansowała do stopnia sierżanta, a on sam deklarował większą rolę kobiet w policji oraz większą różnorodność w rekrutacji.

W początkowym okresie zbierał pozytywne opinie za stanowczą postawę wobec korupcji. Jednocześnie był krytykowany za opóźnione reakcje na doniesienia o nielegalnym inwigilowaniu obywateli i niewłaściwych przeszukaniach kobiet podczas rutynowych kontroli drogowych.

Ostatecznie w 1979 roku podał się do dymisji po konflikcie z nowo zaprzysiężoną Burmistrz Jane Byrne, która zarzucała mu upolitycznienie departamentu.

james-ogrady-CPD1

Uroczystości pogrzebowe Jamesa E. O’Grady’ego, 13 stycznia

Od policji do urzędu szeryfa

Po odejściu z funkcji komendanta O’Grady pracował jako zastępca szeryfa u Richarda Elroda, a następnie wrócił do kierownictwa policji jako pierwszy zastępca komendanta. W 1983 roku ponownie, tymczasowo, stanął na czele chicagowskiej policji.

W 1986 roku zdecydował się na odważny krok polityczny i wystartował w wyborach na szeryfa powiatu Cook jako Republikanin, pokonując wieloletniego urzędującego szeryfa Elroda. Zapowiadał walkę z korupcją i uzdrowienie urzędu, jednak jego jedyna kadencja została przyćmiona zarzutami o polityczne układy i nieprawidłowości finansowe w biurze szeryfa.

Uroczystości pogrzebowe Jamesa E. O’Grady'ego, 13 stycznia

Uroczystości pogrzebowe Jamesa E. O’Grady’ego, 13 stycznia

Kontrowersje i trudne zakończenie kariery

Choć sam James O’Grady nigdy nie został oskarżony, federalne śledztwa ujawniły szeroko zakrojoną korupcję w jego otoczeniu, w tym nielegalne zatrudnianie setek niekwalifikowanych osób. Jego podwładny James Dvorak został skazany na wieloletnie więzienie, a atmosfera skandali doprowadziła do zdecydowanej porażki O’Grady’ego w wyborach w 1990 roku.

Życie prywatne i pamięć po latach

Poza służbą O’Grady był związany z Ridgemoor Country Club, pasjonował się sportem i aktywnym trybem życia. Przez 67 lat był mężem Joan O’Grady, która zmarła w 2022 roku. Pozostawił po sobie pięcioro dzieci, dziewięcioro wnuków i siedmioro prawnuków.

james-ogrady-CPD

Współpracownicy wspominają go przede wszystkim jako policjanta z krwi i kości, lojalnego wobec funkcjonariuszy liniowych i głęboko przekonanego, że sens służby tkwi w ochronie zwykłych ludzi. Jego życiorys pozostaje złożonym zapisem oddania, ambicji, sukcesów i kontrowersji, które przez dekady kształtowały historię organów ścigania w Chicago.

 

Źródło: chicagotribune
Foto: CPD
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

marzec 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu