Połącz się z nami

News USA

“Dyplomacja pod lufą pistoletu to nie dyplomacja” Więcej wojsk rosyjskich czeka na rozkaz Putina gotowa na atak

Opublikowano

dnia

Amerykański Departament Obrony ocenia, że postęp rosyjskich wojsk w kierunku Kijowa jest wolniejszy niż planowała Moskwa. Według oceny Pentagonu użyła jednak dotychczas tylko jednej trzeciej wojsk zgromadzonych wokół Ukrainy. Stany Zjednoczone odrzuciły rosyjską ofertę rozmów z Ukrainą.

Podczas briefingu dla dziennikarzy akredytowanych w Pentagonie, wysoki rangą przedstawiciel Departamentu Obrony poinformował, że wojska rosyjskie nie zajęły dotąd żadnego centrum populacji Ukrainy.

„Rosjanie stracili odrobię impetu. Nie posuwają się tak szybko jak się spodziewali” – powiedział.

Dodał, że Rosja nie ma też pełnej kontroli przestrzeni powietrznej, ponieważ niektóre ukraińskie systemy obrony przeciwlotniczej nadal działają, a Ukraina wciąż ma zdolności do poderwania swoich samolotów wojskowych.

Przedstawiciel Pentagonu zaznaczył jednak, że Rosja użyła dotychczas tylko około jednej trzeciej wojsk zgromadzonych wzdłuż ukraińskich granic. Jako  niepokojący sygnał Amerykanie wskazują rosyjski desant w rejonie Mariupola.

Pentagon poinformował również, że od początku inwazji Rosja wystrzeliła na terytorium Ukrainy ponad 200 rakiet.

Stany Zjednoczone odrzuciły rosyjską ofertę rozmów z Ukrainą jako niepoważną i wezwały Moskwę do zaangażowania w dyplomację poprzez wycofanie wojsk.

“Teraz widzimy, jak Moskwa sugeruje, że dyplomacja odbywa się z użyciem lufy pistoletu. To nie jest prawdziwa dyplomacja” – powiedział rzecznik departamentu stanu USA Ned Price.

Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji poinformowało, że Kijów zaproponował, by do rozmów powrócić jutro – przekazała agencja informacyjna Interfax.

 

 

Źródło: IAR/AFP/Reuter/d OW/w hm/Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Wałkuski/Waszyngton/i pp/w wk
Foto: You Tube, pixabay/robertwaghorn

News USA

Rezerwa Federalna nie zmienia stóp procentowych na pierwszym posiedzeniu w tym roku

Opublikowano

dnia

Autor:

jerome powell fed

Rezerwa Federalna poinformowała w środę o pozostawieniu głównej stopy procentowej bez zmian, sygnalizując pierwszą przerwę po trzech kolejnych obniżkach dokonanych w ubiegłym roku. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynków finansowych i została odebrana jako sygnał ostrożności w dalszym prowadzeniu polityki monetarnej.

Fed utrzymała stopę funduszy federalnych, określającą koszt krótkoterminowych pożyczek między bankami, w przedziale od 3,5 do 3,75 procent. Bank centralny podkreślił, że obecny poziom stóp jest adekwatny do aktualnej sytuacji gospodarczej.

Mieszane sygnały z gospodarki

Władze monetarne mierzą się jednocześnie z osłabieniem rynku pracy oraz inflacją, która nadal pozostaje wyraźnie powyżej celu Fed wynoszącego 2 procent. Jednocześnie amerykańska gospodarka rozwija się w szybkim tempie. W trzecim kwartale wzrost PKB osiągnął poziom 4,4 procent w ujęciu rocznym, znacząco przewyższając prognozy ekonomistów.

W oficjalnym komunikacie Rezerwa Federalna wskazała na solidne tempo aktywności gospodarczej oraz utrzymujący się niski poziom bezrobocia. Zaznaczono jednak, że inflacja wciąż jest podwyższona, a ceny w grudniu rosły w tempie 2,7 procent rok do roku.

Wypowiedzi Jerome’a Powella

Podczas konferencji prasowej przewodniczący Fed Jerome Powell zwrócił uwagę, że część ryzyk uległa osłabieniu, zwłaszcza w obszarze rynku pracy, a aktywność gospodarcza wykazuje oznaki przyspieszenia.

„Widać wyraźną poprawę perspektyw wzrostu. Ogólny obraz jest po prostu silniejszy” – powiedział Powell.

Pytany o komfort utrzymywania obecnych stóp, zaznaczył, że po trzech obniżkach bank centralny jest w dobrej pozycji, aby pozwolić, by dalsze decyzje wynikały z napływających danych.

Sygnalizowana dłuższa pauza

Część analityków odczytała wypowiedzi Powella oraz treść komunikatu jako zapowiedź dłuższej przerwy w obniżkach stóp procentowych. Stabilizacja sytuacji na rynku pracy, przyspieszenie wzrostu oraz wyhamowanie inflacji sprawiają, że polityka pieniężna zbliża się do poziomu neutralnego.

Podzielony Komitet Otwartego Rynku

Decyzja nie była jednomyślna. Dziesięciu członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, w tym Jerome Powell, opowiedziało się za utrzymaniem stóp bez zmian. Dwóch członków, Stephen Miran oraz Christopher Waller, głosowało za obniżką o 0,25 punktu procentowego.

Christopher Waller

Christopher Waller

Głos Wallera, który jest jednym z kandydatów do objęcia stanowiska przewodniczącego Fed po zakończeniu kadencji Powella w maju, został odebrany jako istotny sygnał w kontekście przyszłych zmian personalnych. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że wkrótce ogłosi nazwisko następcy obecnego szefa banku centralnego.

Napięcia wokół Rezerwy Federalnej

Najnowsze decyzje Fed zapadają w czasie zawirowań wokół instytucji. Departament Sprawiedliwości prowadzi dochodzenie dotyczące zeznań Powella przed Kongresem w sprawie modernizacji budynków Fed. Równocześnie Sąd Najwyższy rozważa, czy pozwolić gubernator Fed Lisie Cook zachować stanowisko po próbie jej odwołania.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube, Fed
Czytaj dalej

News USA

W Teksasie wykonano pierwszą egzekucję w USA w tym roku

Opublikowano

dnia

Autor:

W środę w Teksasie wykonano pierwszą w tym roku egzekucję w Stanach Zjednoczonych. Charles Victor Thompson, skazany za podwójne zabójstwo sprzed niemal trzech dekad, zmarł wieczorem, po podaniu śmiertelnego zastrzyku w więzieniu stanowym w Huntsville.

Wyrok po zbrodni z 1998 roku

Charles Victor Thompson został skazany za zabójstwa z kwietnia 1998 roku, kiedy śmiertelnie postrzelił swoją byłą partnerkę, Glendę Dennise Hayslip, oraz jej nowego partnera, Darrena Keitha Caina, w mieszkaniu na przedmieściach Houston. Cain zginął na miejscu, natomiast Hayslip zmarła tydzień później w szpitalu.

Z akt sprawy wynika, że w noc zabójstw Thompson pojawił się w mieszkaniu byłej partnerki i wdał się w kłótnię z jej nowym partnerem. Wezwana policja nakazała mu opuszczenie kompleksu. Mężczyzna wrócił jednak kilka godzin później i oddał śmiertelne strzały.

Ostatnie słowa skazanego

Przed wykonaniem wyroku Thompson zwrócił się do rodzin ofiar, prosząc je o przebaczenie i wyrażając nadzieję, że z czasem będą mogły się uleczyć po tragedii. Podkreślał, że w tej sytuacji „nie ma zwycięzców”, a egzekucja po latach przynosi kolejne cierpienie.

Tuż przed podaniem pentobarbitalu przeprosił za swoje czyny i zachęcał bliskich, by „stawiali Jezusa na pierwszym miejscu”. Po rozpoczęciu procedury widać było u niego trudności z oddychaniem, po czym wszelki ruch ustał. Zgon stwierdzono o 6:50PM czasu lokalnego.

Reakcje rodzin i prokuratury

Wśród świadków obecny był ojciec jednej z ofiar, który po ogłoszeniu śmierci skazanego wyraził skrajnie negatywne emocje. Prokurator okręgowy powiatu Harris ocenił natomiast, że sprawiedliwości stało się zadość po wielu latach oczekiwania.

Odrzucone apelacje i spór o przyczynę śmierci

Na krótko przed planowaną egzekucją Sąd Najwyższy USA odrzucił ostatnią apelację Charlesa Thompsona. Wcześniej stanowa rada ds. ułaskawień odmówiła zamiany kary śmierci na łagodniejszy wyrok.

Obrona twierdziła, że Thompson nie miał możliwości skutecznego zakwestionowania ustaleń prokuratury dotyczących przyczyny śmierci Hayslip, wskazując na rzekome błędy medyczne podczas leczenia. Argumenty te zostały jednak odrzucone, a ława przysięgłych uznała, że śmierć kobiety była bezpośrednim skutkiem działań skazanego.

Ucieczka z aresztu i ponowny wyrok

Po uchyleniu pierwotnego wyroku śmierci Thompson został ponownie skazany w 2005 roku. Wkrótce po ogłoszeniu wyroku uciekł z aresztu powiatu Harris, opuszczając budynek niemal bez przeszkód. Przez trzy dni pozostawał na wolności, zanim zatrzymano go w Luizjanie.

W późniejszych wypowiedziach wspominał ucieczkę jako chwilę złudnej wolności, zanim ponownie trafił do więzienia.

Kontekst kary śmierci w USA

Teksas od lat pozostaje stanem z największą liczbą wykonanych egzekucji, choć w 2025 roku to Floryda przeprowadziła ich najwięcej. Kolejna egzekucja w Stanach Zjednoczonych zaplanowana jest na luty i dotyczy skazanego za zabójstwo podczas napadu z końca lat 80-tych. Zostanie wykonana na Florydzie.

 

Źródło: AP
Foto: Prokuratura Powiatu Harris, istock/JJ Gouin/
Czytaj dalej

News USA

Amazon tnie 16 tysiący etatów w drugiej fali zwolnień. Ludzi zastępuje AI

Opublikowano

dnia

Autor:

Amazon ogłosił we wtorek kolejną rundę masowych zwolnień, w ramach której pracę straci około 16 tysięcy pracowników korporacyjnych. To już druga tak duża redukcja zatrudnienia w ciągu trzech miesięcy i jeden z najbardziej znaczących ruchów kadrowych spółki od kilku lat.

Sztuczna inteligencja i zmiany strukturalne

Technologiczny gigant nie ukrywa, że jednym z powodów redukcji etatów jest coraz szersze wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji, która ma przejmować część zadań wykonywanych dotąd przez pracowników biurowych. Równolegle firma kontynuuje proces zmniejszania zespołów, które znacząco rozrosły się w czasie pandemii.

Beth Galetti, wiceprezes Amazon odpowiedzialna za zasoby ludzkie, podkreśliła, że celem zmian jest uproszczenie struktury organizacyjnej, ograniczenie liczby szczebli zarządzania oraz redukcja biurokracji. Spółka nie ujawniła jednak, które działy ani lokalizacje zostaną dotknięte zwolnieniami.

Kolejny etap po jesiennych zwolnieniach

Obecna fala cięć następuje po październikowej decyzji o redukcji 14 tysięcy stanowisk. Część zespołów zakończyła wówczas reorganizację, jednak inne procesy restrukturyzacyjne przeciągnęły się do początku tego roku.

Pracownicy zatrudnieni w Stanach Zjednoczonych otrzymają 90 dni na znalezienie nowej roli wewnątrz firmy. Osoby, którym się to nie uda lub które nie zdecydują się na zmianę stanowiska, mogą liczyć na odprawy, wsparcie w poszukiwaniu pracy oraz utrzymanie świadczeń zdrowotnych przez określony czas.

Największe zwolnienia od 2023 roku

To największa redukcja zatrudnienia w Amazonie od 2023 roku, kiedy firma zlikwidowała 27 tysięcy miejsc pracy. Dyrektor generalny Andy Jassy, który od 2021 roku konsekwentnie realizuje politykę cięcia kosztów, już wcześniej zapowiadał, że rozwój generatywnej AI będzie w kolejnych latach ograniczał zapotrzebowanie na pracowników korporacyjnych.

Jednocześnie Amazon podkreśla, że zwolnienia nie wynikają ze słabej kondycji finansowej. W ostatnim kwartale zyski firmy wzrosły niemal o 40 procent, osiągając około 21 miliardów dolarów, a przychody przekroczyły 180 miliardów dolarów.

Szerszy trend na rynku pracy

Decyzje Amazona wpisują się w szerszy trend obserwowany w amerykańskiej gospodarce. Po okresie intensywnego zatrudniania w czasie pandemii wiele dużych firm technologicznych i handlowych ogranicza dziś liczbę etatów, dostosowując wydatki do nowych realiów.

Dane z rynku pracy wskazują na wyraźne spowolnienie rekrutacji w USA, a ekonomiści coraz częściej mówią o środowisku „bez zatrudniania i bez zwalniania”, przerywanym jednak punktowymi, dużymi redukcjami etatów. Na decyzje przedsiębiorstw wpływają niepewność gospodarcza, wysoka inflacja, zmienne polityki handlowe oraz szybki rozwój sztucznej inteligencji.

Zwolnienia także w innych firmach

Tylko w ostatnich dniach podobne kroki ogłosiły inne duże spółki. UPS zapowiedział ograniczenie nawet 30 tysięcy miejsc pracy w związku ze zmniejszeniem liczby przesyłek, a Pinterest poinformował o planach redukcji poniżej 15 procent załogi w ramach reorganizacji i inwestycji w AI.

Informacje o zwolnieniach w Amazonie nie wywołały jednak negatywnej reakcji inwestorów. Akcje spółki z siedzibą w Seattle nieznacznie wzrosły przed środową sesją giełdową.

 

Źródło: AP
Foto: istock/Robert Way/Daria Nipot/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu