Połącz się z nami

News Chicago

Hura, jesteśmy wolni! Uczniowie katolickich szkół w Chicago nie muszą nosić maseczek

Opublikowano

dnia

Obowiązek używania maseczek pozostał w chicagowskich szkołach publicznych, pomimo łagodzenia obostrzeń i zdjęcia przepisu z większości miejsc publicznych. Katolickie szkoły nie zgadzają się jednak z nakazem i uwalniają swoich uczniów od maseczek. Także część rodziców uczniów szkół publicznych protestuje przeciwko obowiązkowi.

Obowiązek używania maseczek w chicagowskich szkołach publicznych był pierwszym nakazem na środowym spotkaniu Rady Edukacji, które prezes Miguel del Valle otworzył, powtarzając, że maseczki pozostają w szkołach, pomimo zbliżającego się końca wymagań miasta.

„Wczoraj Departament Zdrowia Publicznego w Chicago wyeliminował nakaz maseczek dla miasta Chicago z dniem 28 lutego. Wspaniale jest widzieć, jak wskaźniki idą we właściwym kierunku” – powiedział del Valle.

„Jednak w imieniu zarządu chcę potwierdzić nasze obecne zaangażowanie w obowiązek maseczek”.

„Chociaż liczb w CPS również się poprawią, wiemy, że nasz wskaźnik szczepień uczniów jest znacznie niższy niż w mieście i znacznie różni się w zależności od społeczności. Dlatego na razie nadal będziemy wymagać masek od wszystkich uczniów i pracowników”.

Chociaż del Valle o tym nie wspomniał, używanie maseczek jest również zapisem w umowie bezpieczeństwa COVID-19 CPS z Chicago Teachers Union. Zostało zapisane pod koniec styczniowego przestoju w pracy szkół i ma trwać do sierpnia.

Również w środę Archidiecezja Chicagowska ogłosiła, że ​​od poniedziałku likwiduje nakazy dotyczące maseczek w szkołach w Chicago, Evanston i Oak Park. Archidiecezja powołała się na gwałtownie spadającą liczbę infekcji wśród swoich pracowników i uczniów, twierdząc, że w tym miesiącu nie trzeba było poddawać kwarantannie całych klas, a tylko 10% szkół ma obecnie pojedyncze przypadki zachorowań.

W CPS, Chicago Parents Collective, grupa utworzona na początku zeszłego roku, aby naciskać na szybszy powrót do zajęć osobistych, domaga się określenia poziomu wskaźników, które zadecydują o odejściu od ograniczeń w szkołach.

Współzałożycielka grupy, Nancy Griffin, zwróciła uwagę, że miasto ogłosiło poziomy odniesienia dla złagodzenia ograniczeń COVID-19, ale CPS tego nie zrobił.

„Wskaźniki szczepień dla dzieci były dziś wymieniane wiele razy, ale czy CPS ma liczbę, którą musimy osiągnąć, aby zmniejszyć łagodzenie skutków?”

Problem polega na tym, że wydają się być arbitralni, z niejasnymi decyzjami opartymi o niezdefiniowane wytyczne dotyczące zdrowia” – oznajmiła Griffin.

Grupa Griffin skrytykowała również plany Rady Edukacji dotyczące głosowania w środę nad rezolucją, która skodyfikuje środki bezpieczeństwa związane z COVID-19, w tym obowiązek maseczek dla uczniów i personelu, testowanie nieszczepionych pracowników i kwarantannę.

Rezolucja, która została zatwierdzona przez zarząd, potwierdza również uprawnienia dyrektora generalnego CPS, Pedro Martineza, do zmiany polityki okręgowej COVID-19 w porozumieniu z urzędnikami zdrowia publicznego „i innymi zainteresowanymi stronami”, które prawdopodobnie obejmują związek nauczycieli.

Na razie maseczki pozostaną, ponieważ wskaźniki szczepień różnią się w różnych szkołach, a rodzice nadal wyrażają zaniepokojenie pandemią, oświadczył Martinez.

„Wszystko, o co prosimy, to po prostu postępujmy ostrożnie” – dodał.

Członkowie zarządu zgodzili się, że CPS musi być bardziej przejrzysty w decyzjach dotyczących łagodzenia skutków COVID-19.

„Myślę, że rozsądne jest pytanie nas… jakie wskaźniki bierze pod uwagę okręg? Ale czuję się również bardzo komfortowo, że dzisiaj, 23 lutego 2022 r., bycie ostrożnym jest właściwe. I chcę tylko potwierdzić i docenić zaangażowanie w to okręgu” – oznajmiła członkini zarządu Elizabeth Todd-Breland.

„Przechodzimy przez to już kilka lat. Widzieliśmy, jak liczby spadają i widzieliśmy, jak ponownie wzrosły”.

CPS zgłosił w zeszłym tygodniu zachorowania 310 uczniów i 83 nowe przypadki u dorosłych. Dystrykt doświadczył szczytu zachorowań na omikron w tygodniu zaczynającym się 9 stycznia, kiedy zgłoszono 1688 przypadków uczniów i 1117 dorosłych.

Około 330 000 studentów jest zapisanych do CPS, trzeciego co do wielkości okręgu w kraju. Według danych okręgowych ponad 90% pracowników CPS jest w pełni zaszczepionych.

Około 53% uczniów CPS w wieku 12 lat i starszych jest w pełni zaszczepionych, a około jeden na trzech uczniów w wieku od 5 do 11 lat otrzymał co najmniej jedną dawkę szczepionki – poinformował okręg.

Spadły również liczby kwarantanny i izolacji. Według danych CPS we wtorek wieczorem 405 studentów i 67 dorosłych było w izolacji, ponieważ mieli pozytywny wynik testu na obecność wirusa lub byli poddani kwarantannie, ponieważ mieli kontakt z zarażoną osobą i nie zostali w pełni zaszczepieni.

Na początku tego miesiąca okręg skrócił okres kwarantanny i izolacji z 10 do 5 dni dla osób bezobjawowych.

 

Źródło: chicagotribune

Foto: You Tube, istock/Dan Rentea/ AlekseiAntropov/Halfpoint

News USA

Walka o życie nie przyniosła skutku: Robert Roberson może zostać stracony

Opublikowano

dnia

Autor:

15 listopada Sąd Najwyższy Teksasu zezwolił na wykonanie wyroku śmierci na Robercie Robersonie, mężczyźnie skazanym w 2003 roku za brutalne zabójstwo swojej dwuletniej córki, Nikki. Decyzja sądu zapadła po tym, jak komisja ustawodawcza stanu Teksas próbowała opóźnić egzekucję, twierdząc, że dowody w jego sprawie mogą być uznane za nieadekwatne lub niewiarygodne. Kościół katolicki jest przeciwny karze śmierci, przypomina Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Spór o egzekucję i uprawnienia legislatury

Wezwanie wydane przez Komisję ds. Jurysprudencji Karnej Izby Reprezentantów Teksasu miało na celu uzyskanie zeznań Robersona w sprawie tzw. „zespołu potrząsanego dziecka” – diagnozy, na której oparte były dowody w jego sprawie. Roberson utrzymuje, że nie zabił córki, a obrażenia były wynikiem nieszczęśliwego wypadku, podczas gdy eksperci medyczni twierdzą, że są one zgodne ze znęcaniem się nad dzieckiem.

Sąd Najwyższy Teksasu wydał orzeczenie, które odrzuca próbę opóźnienia wykonania wyroku śmierci w celu uzyskania zeznań skazanego.

Robert Roberson byłby pierwszym skazanym na śmierć w Stanach Zjednoczonych, którego wyrok dotyczyłby skazania na podstawie tzw. „zespołu potrząsanego dziecka”, który obecnie budzi kontrowersje wśród ekspertów.

Mężczyzna od lat walczy o uniewinnienie, powołując się na teksańskie prawo, które umożliwia oskarżonym przedstawienie nowych dowodów naukowych mogących podważyć wcześniejsze wyroki. Jego adwokaci twierdzą, że dowody medyczne, na podstawie których go skazano, są dziś uznawane za nieaktualne i wątpliwe. Informowaliśmy o tym 7 października.

Wsparcie dla Robersona

Robert Roberson otrzymał wsparcie od dwupartyjnej grupy polityków, ekspertów medycznych, a nawet detektywa, który pierwotnie zeznawał przeciwko niemu. W sprawie jego ułaskawienia wiele osób podpisało petycję The Innocence Project.

Robert Roberson z córką Nikki

Kościół katolicki, który naucza, że kara śmierci jest „niedopuszczalna”, nawet w przypadku osób skazanych za najcięższe przestępstwa, wyraził zaniepokojenie i poparcie dla dalszego badania tej sprawy.

Przyszłość sprawy Robersona

Chociaż egzekucja Roberta Robersona została opóźniona na wniosek komisji ustawodawczej, Sąd Najwyższy Teksasu uznał, że nie ma podstaw prawnych do dalszego opóźniania wyroku. Jeśli komisja nadal będzie dążyć do uzyskania zeznań Robersona, będzie musiała podjąć dalsze kroki prawne, aby nie blokować wykonania wyroku.

Zgodnie z prawem stanu Teksas, po wydaniu wezwania i ustaleniu nowej daty egzekucji, musi minąć co najmniej 90 dni przed jej wykonaniem. Dlatego najwcześniej egzekucja Robersona może odbyć się w lutym 2025 roku.

Kościół katolicki oraz liczne grupy praw człowieka apelują o dalszą modlitwę i wsparcie dla Robersona, który, jak twierdzą, może być niewinny.

 

Źródło: cna
Foto: Roberson family, The Innocence Project
Czytaj dalej

Kościół

Carlo Acutis zostanie najmłodszym współczesnym świętym. Kanonizacja już w kwietniu 2025 r.

Opublikowano

dnia

Autor:

Carlo Acutis, 15-letni fan komputerów i „patron internetu”, który zmarł na białaczkę w 2006 roku, zostanie kanonizowany w kwietniu przyszłego roku. W środę Papież Franciszek ogłosił, że ceremonia kanonizacyjna odbędzie się w Watykanie podczas Jubileuszu Młodzieży zaplanowanego na 25-27 kwietnia 2025 roku.

Carlo Acutis, który już podczas swojej beatyfikacji w 2020 roku został uznany za wzór dla młodych ludzi ery cyfrowej, stanie się najmłodszym współczesnym świętym oraz pierwszym z pokolenia millenialsów.

Carlo, o którym pisaliśmy wielokrotnie, urodził się w Londynie w 1991 roku, jako dziecko włoskich rodziców. Wkrótce rodzina przeniosła się do Mediolanu, gdzie dorastał. Już jako dziecko wykazywał wyjątkowy talent techniczny, który połączył z głęboką wiarą. W wieku 11 lat rozpoczął prace nad swoją najsłynniejszą inicjatywą – stroną internetową dokumentującą cuda eucharystyczne z całego świata.

Carlo angażował się również w tworzenie stron internetowych dla katolickich organizacji lokalnych, a dzięki swojej autentyczności i głębokiemu zaangażowaniu w życie duchowe zyskał przydomek „influencera Boga”.

Pomimo swojego młodego wieku Acutis miał jasno określone życiowe motto: „Wszyscy rodzimy się oryginałami, ale wielu umiera jako kopie”. Zachęcał rówieśników do odkrywania swojej unikalnej drogi do świętości i czerpania radości z prostych, codziennych działań w łączności z Bogiem.

Droga do świętości

Carlo Acutis zmarł na agresywną białaczkę w październiku 2006 roku, ofiarowując swoje cierpienie za Kościół i papieża. Jego śmierć w tak młodym wieku, przy jednoczesnej dojrzałości duchowej, wywarła ogromne wrażenie na wiernych na całym świecie.

W 2020 roku został beatyfikowany w Asyżu, gdzie spoczywa w sanktuarium w specjalnym grobowcu przyciągającym pielgrzymów. Watykan uznał cud przypisywany wstawiennictwu Carlo, polegający na uzdrowieniu chłopca z Brazylii cierpiącego na rzadką i śmiertelną anomalię trzustki.

W maju 2024 roku Papież Franciszek zatwierdził drugi cud związany z Carlo Acutisem, co otworzyło drogę do kanonizacji. Cuda te opisywaliśmy 27 maja.

Carlo Acutis jest nie tylko symbolem nowoczesnej wiary, ale również inspiracją dla młodych ludzi żyjących w dobie cyfryzacji. Jego kanonizacja podkreśla, że technologia i wiara mogą się wzajemnie uzupełniać, a współczesne narzędzia mogą służyć szerzeniu dobra i miłości.

Jego życie to dowód na to, że świętość jest osiągalna w każdej epoce, nawet tej zdominowanej przez internet.

Pier Giorgio Frassati również na drodze do świętości

Papież Franciszek ogłosił również, że w lipcu lub sierpniu przyszłego roku kanonizowany zostanie inny młody włoski wierny – Pier Giorgio Frassati. Ten zmarły w latach 20-tych XX wieku na polio mężczyzna znany był ze swojej niestrudzonej pomocy potrzebującym.

Obie postacie ukazują, że świętość ma różne oblicza – od technologicznego geniuszu po cichą, codzienną służbę bliźnim.

 

Źródło: fox32
Foto: Vatican Media, wikipedia
Czytaj dalej

Kościół

Czy życie istnieje poza Ziemią? Refleksje katolickiego naukowca

Opublikowano

dnia

Autor:

Pytanie o istnienie życia poza Ziemią od wieków fascynuje ludzkość. Współczesna nauka poszukuje odpowiedzi, ale dla wielu osób, w tym katolickiego fizyka Jonathana Lunine’a, badania kosmiczne są także okazją do kontemplacji chwały Boga. O jego podejściu w pełni godzącym wiarę z nauką mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Jonathan Lunine, konwertyta na katolicyzm i główny naukowiec w Jet Propulsion Laboratory NASA, podzielił się swoimi refleksjami podczas wykładu w Waszyngtonie, skierowanego do około 100 katolickich naukowców. Wydarzenie odbyło się 15 listopada, po tzw. Złotej Mszy, odprawionej w katedrze św. Mateusza Apostoła z okazji święta św. Alberta Wielkiego, patrona naukowców.

Lunine, który bada możliwości istnienia życia mikrobiologicznego na księżycach takich jak Europa (Jowisz), Enceladus i Tytan (Saturn), podkreśla, że jego praca to „dar od Boga” umożliwiający głębsze zrozumienie stworzenia. Jak zauważył, odkrycie mikroorganizmów w kosmosie byłoby świadectwem porządku wpisanego w uniwersalny plan Boży.

„Gdybyśmy znaleźli życie mikrobiologiczne, byłaby to manifestacja piękna i harmonii stworzenia” uważa naukowiec.

Misje badawcze na wspomniane księżyce mają zakończyć się w ciągu najbliższych dekad, co daje realne szanse na odpowiedź na pytanie, czy życie może istnieć poza Ziemią.

Teologia i życie w kosmosie

Jonathan Lunine podkreśla, że odkrycie życia mikrobiologicznego wywołałoby głównie pytania naukowe. Jednak potencjalne odkrycie inteligentnych form życia mogłoby wznieść debatę na poziom teologiczny. Teologia katolicka dopuszcza istnienie innych form życia stworzonych przez Boga, choć Kościół nie zajmuje oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

W 2015 roku Papież Franciszek porównał potencjalne odkrycie życia pozaziemskiego do odkrycia Ameryki – zaskakującego, ale nie wykluczonego z Bożego planu.

Jonathan Lunine

Wiara w porządek wszechświata

Jonathan Lunine łączy wiarę z nauką, podkreślając, że eksploracja kosmosu to sposób na odkrywanie śladów Boskiej inteligencji.

Badania prowadzone na Europie, Enceladusie i Tytanie to nie tylko techniczne misje naukowe, ale także okazja do głębszej refleksji nad miejscem ludzkości w kosmicznej historii stworzenia. „Jako katolik-naukowiec widzę w tych misjach szansę na pogłębienie naszej wiedzy o Bożym stworzeniu”, podsumował Lunine.

 

Źródło: cna
Foto: Cornell University, istock/Naeblys/
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

luty 2022
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  

Popularne w tym miesiącu